niedziela, 11 marca 2012

Co do chleba? Pasta z czerwonej fasoli

Wpis poświęcony paście z czerwonej fasoli nie mógł czekać już ani chwili dłużej! Odkąd dwa tygodnie temu taką pastę przygotowała dla nas Natalia, weszła ona na stałe do repertuaru śniadaniowego, kolacyjnego i imprezowego. W domu ciągle roznosi się warkot blendera a u kolejnych znajomych w szafkach znajduję piętrzące się puszki czerwonej fasoli. Polubił ją Mateusz, Szymon a Wojtek nawet zrobił sobie taką z podwójnej ilości składników. Kasia, która nigdy nie używała swojego blendera z obawy o to, że ostrze uwolni się z jego mechanizmu i przetnie jej dwie ręce po spróbowaniu tej pasty zaryzykowała i zrobiła taką na piątkową imprezę. Wszystko udało się na medal, ręce Kasi pozostały na swoim miejscu a pasta jak zawsze wszystkim smakowała.



Pasta z czerwonej fasoli

Składniki:
  • puszka czerwonej fasoli
  • trzy łyżki oliwy lub dowolnego oleju (najzdrowiej będzie z lnianym)
  • spora łyżeczka słodkiej papryki
  • szczypta ostrej papryki
  • szczypta suszonego oregano
  • sól i pieprz
Przygotowanie:

Fasolę odsączam i wkładam do naczynia blendera razem z pozostałymi składnikami. Kiedy nie mam gości, dodaję też ząbek czosnku. Blenduję i gotowe! 




42 komentarze:

  1. Wygląda świetnie. niebawem na pewno wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nie jadłam nigdy fasolowej pasty, więc koniecznie muszę spróbować^^.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo często taką robię - szybkie i tanie smarowidło na kanapkę, a jakie pyszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Anonimowym, faktor cenowy jest tutaj niezwykle zachęcający :)

      Usuń
  4. Pasty z czerwonej fasoli jeszcze nie robiłam. Muszę koniecznie spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra alternatywa dla gotowych pasztetów i paprykarzy sojowych, które zresztą bardzo lubię z ciemnym chlebem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię gotowe wegetariańskie pasty, szczególnie moje ulubione pasztety z ciecierzycy i ogórków kiszonych :)

      Usuń
  6. bardzo smakowite, właśnie się zajadam :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oto prawdziwa rekomendacja, nawet wrocławskie faszonistki się zajadają! :)

      Usuń
  7. u mnie też dopiero co była tylko w wersji meksykańskiej na ostro :) Jakaś mi bardziej różowa wyszła ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo u mnie bez sera, wegańska :)

      Usuń
  8. Mam faze na pieczenie bułeczek i chlega ostatnio i już sobie wyobraam tą pastę na świerzym pachnącym pieczywie.

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie wyszła dość płynna, nie wiem dlaczego, ale walory smakowe na tym nie ucierpiały! jest pyszna!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja robię troche inną paste:trzy jaja na twardo ,mała puszeczka sardynek do tego trzy płaty papryki zapiekanej z lidla, to blęderuje i na chlebek pychotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pomysł ale nie jem ryb ani innych mięs :)

      Usuń
  11. jako że to blog z daniami wegetariańskimi i wegańskimi, nikt chyba nie skorzysta z przepisu z sardynkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. przepyszne. mój cel na najbliższe miesiące - wypróbować wszystkie pasty z twojego bloga:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę ich tu jest, więc to ambitny ale smaczny cel. Powodzenia, daj znać, która najbardziej CI smakowała :)

      Usuń
  13. Świetny blog, cieszę się że na niego trafiłam :)

    Zrobiłam cały garnek pasty i zniknęła w ciągu jednego dnia u mnie w doum, co mówi samo za siebie :)

    Pozdrawiam, Mamaj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszam cześciej, smacznego! :)

      Usuń
  14. Ja uwielbiam takie pasty. Czerwoną fasolę najchętniej blenduję z czarnymi oliwkami lub suszonym pomidorami... Niebo w gębie :)

    Pozdrawiam, Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszone pomidory to też mój ulubiony dodatek do czerwonej fasoli, sprawdzone połączenie ;)

      Usuń
  15. ale sie usmialam z opisu blenderofobii kasi:))))) ps.mniam mniam, dzieki

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy można zrobić z normalnej fasolki czerwonej-ugotowanej?Czy to wpłynie znacząco na smak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpłynie na smak, bo pasta będzie smakować jeszcze lepiej :)

      Usuń
    2. Próbowałam zrobić z takiej ugotowanej i smakowo jest rzeczywiście lepsza, ale konsystencja do niczego, pasta jest bardzo gęsta i sucha :( mimo, że zawsze wolę to, co bardziej naturalne, ale tu uważam, że nie jest to tego warte

      Usuń
    3. Gotowana fasola ma inną konstystencję, więc do past najlepiej ją trochę rozgotować albo dodawać w trakcie miskowania kilka łyżek wody lub oleju. Może następnym razem wyjdzie lepiej :)

      Usuń
  17. Super przepis. Szybki i pasa jest pycha!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. A fasola koniecznie musi być z puszki czy może być taka własnoręcznie ugotowana??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być ugotowana, będzie jeszcze zdrowiej :) Wersja puszkowa jest dlatego, że to przepis na coś szybkiego do chleba - jeśli szukasz przepisów z gotowanych strączków i masz więcej czasu to na blogu jest ich bardzo dużo tutaj: http://www.jadlonomia.com/search/label/do%20chleba

      Usuń
  19. paluszki lizać i w 3 min gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zbierałam się miesiąc i... ZROBIŁAM!! Nieziemskie! Zawsze bałam się fasoli, że za ciężka, że wzdęcia, wiadomo - kobieta ;)
    Ta pasta jest objawieniem! Dodałam trochę soku z cytryny i zrobiłam na oleju rzepakowym - poezja! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam te wszystkie przepisy :) i właśnie będę ją robiła. :) dziękuję za inspirację przepisami. <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Pyszności,myślałam że zjem ja prosto z miski ;):).

    OdpowiedzUsuń
  23. Taka pasta jest wspaniała, ja dodaję jeszcze przesmażoną czerwoną cebulę, która niesamowicie podkręca smak i sok z cytryny dla przełamania. Cieszę się, że odkryłam ten blog, wiele świetnych przepisów można tu podpatrzeć, tak trzymaj!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Zrobiłam :) Wersję z czosnkiem :) Jest przepyszna. Nie jestem wegetarianką, na bloga trafiłam przypadkowo i ... chyba zmienię upodobania kulinarne :) Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna pasta! Wyszłą naprawdę bardzo dobra :) Fajnie że udało mi się trafić na tego bloga bo widzę tu mnóstwo ciekawych przepisów a i forma podania całości bardzo przyjemna!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jestem uzalezniona od pasty fasolowej, w przeroznych kombinacjach :) Najlepsza wychodzi z ugotowanej fasoli, najczesciej dodaję suszone pomidory :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pasta jest genialna, dodałam jeszcze suszone pomidory które uwielbiam i oczywiście czosnek :)
    Jest to już któraś z kolei pasta, którą wypróbowuję. Wszystkie tak samo pyszne. Polecam ten blog :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zrobiliśmy sobie tę pastę na jutrzejsze śniadanie. Próbowaliśmy już różnych past, ale z czerwonej fasoli jeszcze nie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...