czwartek, 8 listopada 2012

Hummus idealny

Przepisu na idealny hummus szukałam bardzo długo i aby go zdobyć musiałam po niego pojechać aż do jego ojczyzny. Skoro przeciętny Izraelczyk zjada rocznie 10 kilogramów hummusu, to muszą się tam znać na rzeczy, co nie?

W Izraelu hummus jest doskonały - kremowy, gęsty i bez ani jednej grudki. Można spierać się o najlepsze dodatki, kłócić się o to z jakiego kraju pochodzi albo dyskutować czy lepszy jest posypany słodką papryką czy zatarem jednak wiadomo, że dobry hummus po prostu musi być idealnie gładki i kropka. Do tego obowiązkowo serwowany w płytkiej miseczce albo na niedużym talerzyku, rozsmarowany na dnie aż po brzegi i posypany słodką papryką, natką, orzeszkami piniowymi albo zatarem. Sztućce są niepotrzebne, wystarczy kawałek świeżego pieczywa i mamy śniadanie albo kolację idealną.

Jak przyrządzić hummus idealny? Sekretem jest odpowiednia proporcja tahiny, lodowata woda oraz...gotowanie ciecierzycy z łyżeczką sody oczyszczonej. To właśnie dzięki sodzie można otrzymać odpowiednio miękką ciecierzycę w czasie krótszym niż pięć albo siedem godzin. Do dodawania sody przyznają się wszystkie autorytety w kwestii hummusu - Yotam Ottolenghi w JerusalemBasia z bloga Makagigi; pan w Jeruzalem, u którego zjadłam najlepszy hummus w życiu i pani ze straganu w Akko, która opowiedziała mi wszystkie sekrety przygotowania hummusu. Do tej nobilitowanej listy autorytetów hummusowych dopisuję teraz siebie i zapraszam na hummus idealny!

Jeśli zasmakuje wam ten klasyczny hummus polecam też pyszny hummus z burakiem.

Hummus idealny

Składniki:
  • 1 szklanka suchej ciecierzycy
  • 1 szklanka jasnej pasty tahini
  • 1/3 szklanki lodowatej wody
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżeczki sody
  • sól
  • do posypania: dobra oliwa, posiekania pietruszka, słodka papryka, orzeszki piniowe albo zatar
Przygotowanie:
  1. Dzień przed przygotowywaniem hummusu ciecierzycę zalać zimną wodą z łyżeczką sody, powinno być przynajmniej dwa razy tyle tyle wody ile ciecierzycy. Zostawić na noc. 
  2. Następnego dnia ciecierzycę odcedzić i opłukać, teraz jest już jej ponad dwie szklanki. Zalać dużą ilością świeżej wody, dodać łyżeczkę sody i zagotować. Gotować przez około 40 minut lub do czasu, kiedy pojedyncze ziarenko cieciorki z łatwością będzie dało się rozgnieść w palcach i będzie maślane w środku - nie może być białe i suche wewnątrz. Jeżeli ciecierzyca nie będzie dostatecznie ugotowana to hummus będzie klapą. 
  3. Ugotowaną cieciorkę odcedzić i opłukać. Przełożyć do naczynia blendera, dodać tahinę, sól, sok z cytryny i czosnek i wszystko zmiksować na bardzo gładką pastę. Na zwyczajnym, domowym blenderze zajmuje to około 2-3 minut - jest gotowe, kiedy pasta jest aksamitna i nie ma żadnej grudki. 
  4. Do gęstej sezamowo-ciecierzycowej pasty dolewam powoli lodowatą wodę cały czas miksując. To najprzyjemniejszy moment całego procesu - nagle hummus zmienia kolor i nabiera przyjemnej, aksamitnej konsystencji. Ucieram hummus przez kolejne 2-3 minuty lub do momentu, aż woda idealnie połączy się z pastą i całość zmieni się w jasny, gładki krem. 
  5. Przekładam gotowy hummus do miski i pozwalam mu chwilę odpocząć. Posypuję ulubionymi dodatkami, u mnie jest to obowiązkowo pietruszka i oliwa, czasem jeszcze sumak albo słodka papryka i jem ze świeżym pieczywem. Resztę hummusu przekładam do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce do 5 dni. 


267 komentarzy:

  1. Wszystko mam, wkrótce zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robie hummus z maki gran z cieciezycy ktora mieszam z olejem np lnianym dodaje olej sezamowy, sok cytrynkowy, czosnek mielony, troche wody i posypuje papryka mielona. I wsjo

      Usuń
    2. Genialny pomysł ta soda.
      Wszystkie skórki zeszły.
      Mam problem z konsystencją. Smak nawet lepszy, niż ten który pamiętam, ale chyba trochę za gęste i za ciemne.
      Tahini zrobiłam sama, więc to prawie kamień. Jakiej konsystencji jest Twoja tahini? Czy mogę dodać więcej wody? Czy hummus powinien się prawie lać (taki pamiętam z Turcji, czy mieć konsystencję gęstego twarożku ze śmietaną?
      Wielkie dzięki za przepisy. Nie jestem weganką, ale uwielbiam warzywa. I bardzo podstawowe przepisy.

      Usuń
    3. Moja tahina jest konstystencji gęstej śmietany, dlatego zdecydowanie dodaj więcej wody :) Hummus powinien się lać i być kremowy jak gęsty twarożek.

      Usuń
  2. gładkość można też uzyskać obierając ciecierzycę...
    ja zdecydowanie wolę hummus bardziej gęsty... ten Twój wygląda wspaniale kremowo. nigdy nie jadłam oryginalnego stamtąd, ale mój jadła osoba jedząca ten oryginalny i moim się zachwyciła! soda mnie trochę przeraża...ale może kiedyś spróbuję by porównać.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój się tej sody, warto spróbować :)

      Usuń
    2. Soda raczej do najzdrowszych nie należy..
      Również ominę ten dodatek..

      Usuń
    3. A co takiego złego robi soda?

      Usuń
    4. rozwala watrabe w trybie ekspresowym...

      Usuń
    5. Soda spożywana doustnie w roztworze wodnym o wysokim stężeniu u niektórych osób może podrażniać żołądek, a to przez swoje zasadotwórcze działanie na poziome trawienia. Na pewno jednak nie rozwala wątroby, nie można też uogólniać, że jest niezdrowa, a już na pewno nie ma żadnego wpływu w takiej ilości dosypana do ciecierzycy :)

      Usuń
    6. Az pozwole sobie komentarz, bo ignorancja 'anonimow' jest ogromna: "rozwala watrabe w trybie ekspresowym..." chyba sobie ktos pomylil pojecia i C2H5OH z NaHCO3 ;-)

      Prosze nie bredzic farmazonow, soda oczyszczona jest od wiekow stosowana w medycynie, jest chociazby popularnym srodkiem na nadkwasote i jedna tabletka rennie (juz w porzadku moj zoladku;) zawiera wiecej czasteczek NaHCO3 niz pol lyzeczki sody:
      http://www.webmd.com/drugs/drug-11325-sodium+bicarbonate+oral.aspx?drugid=11325&drugname=sodium+bicarbonate+oral

      PS. Marta, przepraszam za ta wypowiedz, ale musze stanac w obronie naszego kochanego hummusu :)

      Usuń
    7. Nie mam za złe, wręcz przeciwnie - sama staram się walczyć z mitami i obiegowymi opiniami, jak na przykład niczym nie podparte, rzucone zdanie "rozwala wątrobę" :)

      Usuń
    8. nie dodaje sody bo nie lubię, ciecierzyce gotuje w szybkowarze co przyspiesza cały proces ;)

      Usuń
    9. Lobotomia też od wieków była stosowana jako metoda leczenia chorób psychicznych, co nie oznacza, że skuteczna. Może i soda oczyszczona nie jest mega trująca, ale nie oznacza to, że można nią szastać na lewo i prawo. Łyżeczka sody w potrawie nie zaszkodzi, gorzej jeśli potrawa ta jest stałym elementem naszego jadłospisu. Ponadto łączenie sody z różnymi lekami jest niewskazane, w chorobach układu krążenia również należy uważniej używać sody. Jednym słowem soda nie jest taka zła, jeśli jest używana z umiarem, a z tym to już gorzej. Pozdrawiam anonim.

      Usuń
    10. I znow nie moge powstrzymac przed komentarzem! Czy w chorobach zwiazanych z krazeniem nie nalezy rozwazniej uzywac (a wrecz ograniczyc) tluszczow zwierzecych? Az sie chce w kwestii bliskowschodniego hummusu wspomniec o wieprzowinie ktora jest podstwawa srodkowoeuropejskiej diety :D
      Szkoda, ze takie wypowiedzi sa zawsze anonimowe...

      I znow powtorze: prosze nie bredzic farmazonow, soda oczyszczona jest od wiekow stosowana w medycynie, jest chociazby popularnym srodkiem na nadkwasote i jedna tabletka rennie (juz w porzadku moj zoladku;) zawiera wiecej czasteczek NaHCO3 niz pol lyzeczki sody:
      http://www.webmd.com/drugs/drug-11325-sodium+bicarbonate+oral.aspx?drugid=11325&drugname=sodium+bicarbonate+oral

      Usuń
  3. Wooow. Mój nigdy taki nie był. Nigdy nie dodawałam tyle tahiny... Ale sugerowałam się przepisem z książki kucharskiej. Bezwzględnie muszę zrobić jeszcze w tym tygodniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób, zrób, po takim śniadaniu można bez obawy wyjść na te chłody za oknem. Książki kucharskie różnie podają, ale Yotam, któremu ufam bezgranicznie postuluje jeszcze trochę więcej tahiny. Spróbuj i sama zobaczysz, że warto :)

      Usuń
  4. ooo! Dlatego warto podróżować i podglądać jak inni gotują. Można znaleźć odpowiedź na pytanie, które dręczy od lat. Dzięki za posta i na pewno wypróbuję zdradzone przez Ciebie patenty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj, taka dawka szczęścia może doda Ci energii w Twoich medycznych dylematach :) Ja właśnie wróciłam ze swojego osiedlowego spożywczaka i kupiłam wszystkie składniki na Twoją sałatkę z ostatniego vegan lunchu, będzie jutro na kolację!

      Usuń
    2. o Jezusie! to masz fajny sklep na osiedlu! Ja aby skompletować całość muszę wybrać się do co najmniej dwóch :), a że szpinak, pomidory z rynku to w sumie obskakuje 3 miejscówy! :)

      Usuń
  5. Mmm.. Super! Na pewno następny hummus będzie u mnie robiony zgodnie z Twoimi radami :) A co to jest zatar?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja ulubiona wschodnia mieszanka przypraw -można bez trudu samej w domu wymieszać:) Różne są wersje ale najczęściej jest to mieszanka oregano, tymianku, majeranku i nasion sezamu, można zrobić na przykład tak jak tutaj u Lo: http://pistachio-lo.blogspot.com/2011/09/lato-w-fioletach-cz-i-pieczony-bakazan.html

      Usuń
    2. ja tylko się wtrącę z tym zatarem:) mąż był na targu w dubaju, z przyprawową listą zakupów ode mnie i tam, wszyscy rozłożyli ręce, w końcu wcisnęli torbę suszonego tymianku i powiedzieli, że to chyba to:) pozdrawiam marta, dzieki za fajnego bloga moja imienniczko!!!

      Usuń
  6. A jaką tahinę dodajesz? One mają różną gęstość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodaję jasną, płynną tahinę - tak zwaną light tahini paste.

      Usuń
  7. A ile z tego przepisu wychodzi hummusu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzi pełne korytko, około litra.

      Usuń
    2. Dziękuję :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. To przepis bazowy, można doprawić kuminem, sumakiem albo zatarem - co kto lubi :)

      Usuń
  9. To nie jest danie kuchni żydowskiej ale arabskiej. Podobnie jak falafele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pisałam nic o kuchni żydowskiej, ale o tym, że jest to danie bardzo popularne w Izraelu - serwowane zarówno przez Arabów jak i Izraelczyków. Najlepszy hummus jaki jadłam był serwowany właśnie przez Arabów z Jerozolimy.

      Usuń
    2. Wlasnie,ze napisalas,ze musialas udac sie do jego ojczyzny,chyba,ze od dzis ojczyzna to nie to skad sie wywodzi...

      Usuń
  10. Wooow!!! Takiego przepisu jeszcze nie widziałam!! Muszę koniecznie spróbować, dzięki! To naprawdę odkrycie?

    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  11. przeraża mnie trochę ilość tahini, ale wygląda obłędnie! Muszę się skusić :P

    OdpowiedzUsuń
  12. no widzisz, ja również dodaję sodę do gotowania ciecierzycy, do fasoli zresztą też:) wkrótce wypróbuję i ten przepis, tylko akurat teraz mam gęste i ciemne tahini, więc pewnie końcowy efekt będzie inny.

    OdpowiedzUsuń
  13. a można zamiast tahiny dodać zmielony sezam? czy będzie to coś zupełnie innego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie to coś innego ale też dobre, jak nie masz tahiny to ugotuj ciecierzyce i dodaj na koniec sezam :)

      Usuń
  14. Na bank wypróbuje w najbliższym czasie. Tyle tahini!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej,

    a ja na moim blogu-nie-o-gotowaniu tez wlasnie pisalam o hummusie. Moj przepis jest bardzo podobny, choc oczywisicie nie tak dobrze opisany :)! Pozdrowienia z Izraela!

    http://polkawizraelu.blogspot.co.il/2012/11/hummus.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Cieciorka się moczy. Z sodą ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. a po co ta soda w przepisie :P??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soda jest kluczowa, pisałam o tym we wstępie :)

      Usuń
  18. Zrobiłam. Ominęłam sodę, bo się sody staram unikać. Obrałam za to każdą jedną cieciorkę z łupinki. Wszystko inne zrobiłam według Twojego przepisu i rzeczywiście genialny jest, tylko trochę gęstrzy niż ten na zdjęciu. Jedno pytanie: jak gęsta jest tahina, którą dodajesz - wymieszana z tym olejem z wierzchu czy taka bardziej z dna słoika.
    Pozdrawiam i dziękuję za ten hummus,
    U.

    OdpowiedzUsuń
  19. To super, że smakował! Używam izraelskich tahin, tak zwanych "light tahini paste" czyli bardzo jasnych i kremowych past, nie rozwarstwiają się na olej i gęstszą część oraz są bardzo delikatne, lekko słodkawe w smaku. Jeżeli kiedyś wpadniesz na izraelską tahinę w sklepie albo w internecie to się nie wahaj i kupuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie kupujesz izraelską tahinę?

      Usuń
  20. Trochę się bałam takiej ilości tahiny, ale wyszedł mi naprawdę idealny hummus:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiła, że nie ma się czego bać, cieszę się, że wyszedł taki jak powinien! :)

      Usuń
  21. zrobiłam! co prawda nie kropka w kropkę, bo tahini miałam ciemną, więc dałam trochę mniej i trochę więcej wody, ale wyszło naprawdę idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też dziś zrobiłam - jest przepyszny i taki cudownie kremowy.
    Moje poprzednie dwa zaledwie doświadczenia z hummusem nie były zbyt zachęcające i myślałam, że już nie spróbuję ponownie:) A tu taka niespodzianka smakowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że udało się odczarować hummus! Na zdrowie ;)

      Usuń
  23. Robię go drugi raz, chyba będzie o nim post na blogu. Jesteś moją mistrzynią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jestem cała w rumieńcach <3

      Usuń
  24. hej, gdzie w Wwie można kupić taka tahinę jaka używasz w tym przepisie? Wydaje mi się, że w Kuchniach Świata w ZT jest inna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaka jest w Kuchcniach Świata? Masz może zdjęcie, albo nazwę? Dobre tahiny są w sklepach z arabską żywnością.

      Usuń
  25. tam jest taka: http://sklep.kuchnieswiata.com.pl/pol_m_Katalog-Produktow_Pasty_Tahini-340.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na ciemną pastę tahini - dodaj po prostu trochę mniej, o kilka łyżek i powinno być okej :)

      Usuń
    2. Okej! Dziękuję za pomoc, będę debiutować z hummusem na Sylwestra:) Pozdrawiam i życzę miłego dnia!!!

      Usuń
    3. Ja Tahini kupuję w tym sklepie internetowym:
      http://sklep.smacznego.pl/pl/jasmeen-tahina-pasta-sezamowa-sloik-400g.html

      Tą markę jasmeen to widziałam właśnie w sklepach jak byłam na wycieczce w Palestynie i w Izraelu, wypróbowałam i jest rewelacyjna!!

      Usuń
  26. super, w koncu wczoraj zrobilam ten hummus, nastepnym razem wyjdzie pewnie jeszcze lepszy! dziekuje!
    a dzis zapieklam resztki warzyw roznych z hummusowa pierzyna pod serem z jajkiem i mlekiem, jaka smaczna zbrodnia! :)))

    OdpowiedzUsuń
  27. JA też kupuję w Kuchniach Świata, ale inną: http://sklep.smacznego.pl/pl/jasmeen-tahina-pasta-sezamowa-sloik-400g.html

    Ta jest dość płynna i jaśniejsza, ale tak czy owak konsystencja i kolor hummusu wychodzą mi inne. Jest znakomity, idealny, żeby nie było wątpliwości, ale mimo dodania większej ilości lodowatej wody, ma gęstość pasty, a nie kremu. Dodawać więcej? I kolor odrobinę bardziej beżowy niż biały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej zimnej wody tym jaśniejszy kolor i tym rzadszy hummus, więc jeśli chcesz aby był kremowy i jasny to spróbuj dodac kilka łyżek wody więcej. Jeśli się nie uda, to po prostu trzeba poszukać innej tahiny :)

      Usuń
  28. czy dodatek sody niszczy witaminy np te z grupy B? piszą by w żadnym wypadku nie dodawac sody do moczenia fasoli stąd pytanie bo piszą dziś wszyscy wg własnego uznania/zlecenia i nic już nie wiadomo jak się człowiek dobrze nie dowie:)anka Tfoja fanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anka, niestety nie mam pojęcia :(

      Usuń
    2. niestety, mam pojecie, soda jest naprawde SZKODLIWA

      Usuń
    3. Skoro masz pojęcie to napisz dlaczego jest szkodliwa, w jaki sposób działa szkodliwie i skąd masz takie dane bo inaczej to tylko wprowadzasz niepotrzebny zamęt

      Usuń
  29. Zrobiłam, pyszny! W Krakowie gdzie mieszkam jest jedno takie dość autentyczne arabskie "streetfoodowe" miejsce, gdzie podają hummus i teraz już nie muszę tam chodzić, bo wiem jak go robią! Przy przygotowaniu go cały czas oblizywałam kolejne łyżki, potem jeszcze zjadłam z kanapką i w efekcie z przejedzenia hummusem aż boli mnie brzuch:) Ale tak miło boli:) To chyba trzeci przepis, który robię z Pani strony i muszę powiedzieć ze to bezbłędnie przyprawione pyszne wegetariańskie przepisy i gdybym zamierzała zostać wegetarianką to Pani strona mogłaby mnie do tego przekonać. Będę wypróbowywać kolejne!

    Jagna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagna, bardzo się cieszę, że moje przepisy zachęcają Cię do kuchni wegetariańskiej! Tylko żadna ze mnie pani, jestem Marta :) Smacznego i kolejnych udanych przepisów!

      Usuń
    2. Gdzie w Krakowie jest to miejsce, o którym piszesz?

      Usuń
    3. podejrzewam, że chodzi o Sami Am Am na Wawrzyńca :)

      Usuń
  30. dla wroclawian - na kasprowicza jest sklep prowadzony przez libańczyków (przy centrum muzułmańskim). Można zaopatrzyć się w tahinę w b. przyzwoitej cenie (i sporo innych specjałów - m.in. świeże daktyle). Przy okazji dostałem radę odnośnie hummusu (jak wiadomo, Libańczycy twierdzą, że Żydzi są w tej kwestii uzurpatorami) - na początku zmiksować samą tahinę z sokiem z cytryny i czosnkiem. Dopiero później dodać resztę.
    Tak czy siak, hummusu nigdy za wiele. Foty miażdżą. Dobra robota. Testuję właśnie ciasto czekoladowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to się cieszę, bo właśnie kończę pierwszy hummus zrobiony wczoraj z tego przepisu i bardzo sie niepokoiłam, skąd wezmę tahini na nastepny... Hummus obłędny, niewiarygodny, najlepszy jaki jadłam
      Ewa

      Usuń
  31. Ojczyzną hummusu jest Liban, a nie Izrael :)

    // marta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma na ten temat inną teorię, na szczęście to blog kulinarny a nie polityczny! ;)

      Usuń
  32. IDEALNY.....BEZ DWÓCH ZDAŃ...MNIAM,MNIAM MÓWI CAŁA MOJA WCALE NIE WEGETARIAŃSKA,ACZ LICZNA RODZINA

    OdpowiedzUsuń
  33. Błagam o domowy,sprawdzony przepis na tahinę....Czy to w ogóle możliwe,żeby zrobić ją w domu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tahinę można zrobić w domu, ale w domowych warunkach nie wyjdzie tak puchata jak ta ze sklepu. Aby uzyskać tak puszysty krem niezbędny jest bardzo, bardzo modny mikser, który zmiksuje sezam na taką pastę - jedynie Vitamix daje w miarę radę. Dlatego ja jednak kupuję tahinę, bo zależy mi na kremowym hummusie :)

      Usuń
  34. Ja dzis zrobilam z 'domowa tahina' tzn po prostu dodalam zmielony sezam, calkiem calkiem:D ale nie polecam go przesmazyc, bo pachnie i czuc wtedy spalenizna, jak poczulam to wyjelam za wczasu i wlozylam wiecej nieusmazonego;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też robiłam mieląc sezam z olejem sezamowym,ale ona nigdy nie smakuje tak,jak ta ze sklepu.Myślałam,że jest jakiś myk,który pozwoli stworzyć tahinę tak pyszną jak sklepowa w domowych warunkach.Ale najwidoczniej nie ma...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam wyżej, żeby zrobić taką tahinę potrzebny jest bardzo mocny blender o ogromnej mocy - taki blender daje radę wycisnąć olej z sezamu i zmienić go w kremową pastę. W domu można kombinować na wiele sposobów, ale do hummusu najlepsza jest kupna tahina bez dwóch zdań.

      Usuń
  36. PRzepis rewelacyjny, właśnie jem pierwszy zrobiony własnoręcznie hummus :-) Nie miałam gotowej tahiny, za to miałam łuskany sezam - uprażyłam lekko na suchej patelni, zmieliłam w blenderze z dodatkiem odrobiny oliwy i gotowe. A cały hummus - delikatny, gładziutki, pyszny. Dodałam zielonego sosu tabasco, bo lubię otry. Rewelacja, będę często korzystać, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tabasco to faktycznie na ostro! Smacznego ;)

      Usuń
  37. Hm... o tej lodowatej wodzie nie wiedziałam! Ale to prawda, że w Izraelu (w Jaffie)podają gładki i niezwykle aksamitny hummus. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  38. Zrobiłam! Wyszedł nieziemski:) W ogóle testuję co chwila jakiś Twój przepis i zawsze smakują świetnie. Myślę, że gdyby nie ten blog, to moje przejście na weganizm byłoby o wiele trudniejsze, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może po prostu wegańskie gotowanie jest takie proste i przyjemne? :)

      Usuń
    2. To na pewno też! W każdym razie zainspirowałaś mnie:)

      Usuń
  39. rewelacja,napewno niejednokrotnie jeszcze zrobie:)

    OdpowiedzUsuń
  40. AAaa! WSPANIAŁY! To jet właśnie to - ten smak co od libańczyków, co prawda, znam :) - ale właśnie taki. Nie wiedziałam na czym trik polega ;) Kiedy robiłam z tahini i byl znacznie lepszy niż z prażonym sezamem - teraz z braku tahini zmiksowalam sezam - ale tak - soda chyba i nieprażona jasna pasta to jest to! ( ja jescze kumin dodaje)
    Dzięki Ci Marto!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że znalazłaś ten smak hummusu :) Wiem jak to jest, bo też długo go szukałam, smacznego!

      Usuń
  41. Dziekuje za fenomenalny przepis. Znacznie zredukowalam ilosc czosnku (pol zabka) ze wzgledu na dzieci, mimo to smakowal bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  42. Czy moczenie cieciorki przez noc jest konieczne, nie wystarcza 3-4 godziny:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im dłużej się ją moczy, tym krócej potem trzeba ją gotować i miksować - lepiej jest trochę poczekać, bo dobry hummus musi być bardzo gładki :)

      Usuń
    2. Na zrobienie hummusu nastawiałam się od jakiegos czasu, ale po tym jak znalazłam ten przepis zrobiłam w czwartek najpierw tahinę a potem hummus i .... niebo w gębie, dzięki, dzięki i jeszcze raz dzięki:)

      Usuń
    3. Nie ma za co dziękować, następnym razem spróbuj wersji z burakiem! :)

      Usuń
  43. Wyśmienity! Właśnie spałaszowałam kromkę chleba z tym cudem :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. wyszedł genialny! robiłam dwa razy raz z ciemną pastą tahini a drugi raz z jasną i muszę przyznac ze z ciemna jest duzo smaczniejszy hummus, bardziej sezamowy:)

    OdpowiedzUsuń
  45. ciecierzycę gotuje się szybko w ....szybkowarze :) tak gotuje mój syn :)

    OdpowiedzUsuń
  46. zrobiłam dziś humus według Twojego przepisu ! Wyszedł obłednie pyszny :) pozdrawiam serdecznie, Karolina

    OdpowiedzUsuń
  47. Zrobilam i niestety, wyszedl mi daleki od mojego wyobrazenia o nim, nie smakuje w ogole ciecierzyca, tylko tahina, ale mialam bardzo gesta, wiec pewnie dlatego. Probowalam sie ratowac woda i sokiem z cytryny, ale niewiele to dalo. Na drugi raz dodam mniej tahiny i zobaczymy. Patent z soda -- bomba, mi sie ciecierzyca do miekkosci ugotowala w 25 minut.
    Pozdrawiam.

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, dzięki za komentarz!

      Na przyszłość jeśli korzystasz z ciemnej tahiny dodaj jej mniej, na przykład 3/4 szklanki. Jest intensywniejsza w smaku i ma inna konsystencję :)

      Usuń
  48. O ludzie! Boski przepis! Chyba nie wstanę od stołu dopóki nie zjem wszystkiego! Nie mogę się odrewać! Dziękuję. Jeśli weganie jedzą takie pyszności, to od jutra precz z mięsem!

    OdpowiedzUsuń
  49. Jak to dobrze że natrafiłam na Twój blog. Robiłam już hummus wiele razy, ale nigdy nie udał się tak pięknie jak teraz i jest niesamowicie smaczny i kremowy. dziękuję pięknie).
    A soda działa - wcześniej gotowałam ciecierzyce prawie 4 h teraz ciut ponad pół.

    OdpowiedzUsuń
  50. zrobiłam :) mieszkam w Turcji i tutaj "tahin" w normalnych sklepach występuje tylko w jednej odmianie i pewnie to ten z typu tych gęstszych, bo mój hummus nie jest tak rzadki jak Twój, ale nam pasuje :) właśnie idziemy po cieplutkie pieczywo (jest ramadan i wieczorami sprzedają najlepsze, gorące i chrupiące pidy) i będziemy jeść :) dziękuję za przepis!

    www.turczynki.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Dzięki za przepis. Hummus i to pyszny robię od dawna, ale dopiero teraz po skorzystaniu z porad wiem, że TAK TO SIĘ ROBI, żeby był taki, jaki jest w Izraelu. :) Pozdrawiam - Maria

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja w robieniu past kanapkowych niestety jestem zielona i w związku z tym mam kilka pytań... Bardzo prosiłabym o odpowiedzi, bo chciałabym wiedzieć, na czym stoję :D
    1. Do wykonania potrzebna jest oliwa - czy w takim razie chleb po pewnym czasie nie nasiąknie tłuszczem? Pytam, bo docelowo zamierzam używać w kanapkach do pracy, czyli robić wieczorem dnia poprzedzającego... a zmiana w pracy trwa 12 godzin. Chleb wytrzyma?
    2. Ile można trzymać domową tahini i hummus w lodówce?
    3. Ciecierzycy suchej za Chiny Ludowe u siebie nie dostanę - z puszki może być? Ją także trzeba obgotować czy nie?
    Przepraszam za tyle pytań, ale jak już wspominałam, jestem w temacie zielona i lepiej spytać kogoś, kto już to robił...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kyu my do pracy hummus bierzemy w małym pudełeczku a chlebek oddzielnie. Hummus smarujemy dopiero przed samym posiłkiem.

      Usuń
    2. Kyu,
      1. Oliwą tylko polewam gotowy hummus w miseczce, jeśli smaruję nim kanapki nie używam oliwy.
      2. Tahinę można trzymać tygodniami, a hummus wytrzyma spokojnie tydzień.
      3. Może być z puszki ale jeszcze ją obgotuj :)

      Powodzenia! :)

      Usuń
  53. Ciekawy przepis - inny od nam znanego... Hummus można również przetrzeć przez sito, wtedy również jest bardzo gładki a i zamiast wody dolać oliwy oraz oleju lnianego na zdrowie! ( to inna wersja bardziej zdrowo-tłusta a mniej płynna ).

    OdpowiedzUsuń
  54. Robiłam go już dwa razy i za każdym wyszedł rewelacyjnie. Uwielbiam ten przepis już na zawsze :)

    Pozdrawiam. Marzena.

    OdpowiedzUsuń
  55. hummus wykonany i zjedzony :) Czy idealny - nie wiem, ale pyszny! Dziękuję za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  56. ja robie hummus z ciecierzycy z puszki i tez jest okej.nie lubię robić czegoś 2 dni.

    OdpowiedzUsuń
  57. Marta, milo Cie poznac ;) Jestem kiepska w czytaniu blogow, a tyle widze trace... ale doniosla mi dobra dusza. Tak milo o mnei piszesz i docenaisz godzinami gotowany hummus, az zal byloby nie wiedziec o tym wpisie. Piekne zdjecia, dobrze ze jest nas wiecej humusowych maniakow, pozdarwiam Cie cieplo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia, lepiej późno niż wcale! :)

      To ja dziękuję, Twój przepis na hummus i maile, na które mi odpowiedziałaś przez wyjazdem do Izraela bardzo mi pomogły - to dzięki Tobie upolowałam w Jero najlepszy zatar :) Ściskam!

      Usuń
    2. Mnie sie Marta widzisz zdarza slabo kojarzyc fakty :D Do uslug, choc teraz wiesz sama najlepeij jak to w tej naszej hummusowej mekce jest ;) Pozdrowien moc!

      Usuń
  58. Mam pytanie natury praktyczniej - szklanka szklance nierówna. Mam 400-gramowe opakowanie suchej ciecierzycy i zastanawiam się, z jakiej części tegoż opakowania mogę zrobić hummus w podanych przez Ciebie proporcjach?
    (A przez te zdjęcia nie mogę doczekać się efektów:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja szklanka ma zawsze 250 ml, a jedna szklanka to 200 g suchej ciecierzycy czyli połowa Twojego opakowania :)

      Usuń
  59. Zrobiłam ale jakoś mnie nie przekonał. To był pierwszy hummus jaki w życiu jadłam ale uważam że to zbyt duża ilość tahini. Dodałam 3/4 a i tak smak był zbyt intensywny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, a czy czytałaś uwagi o tahinie w komentarzach? Ważne jest, żeby użyć płynnej, jasnej tahiny.

      Usuń
    2. hej, tak jak pisze Magda- zbyt dużo tahini- niestety tak gorzki, że wylądował w koszu. Marto- trzeba by wpisać w przepis jaki rodzaj tahini używasz. Nie każdy czyta wszystkie komentarze, a każda inna tahini zniszczy smak

      Usuń
    3. Dopisałam w przepisie, że najlepsza będzie jasna pasta tahini. Przykro mi, że tahina zniszczyła hummus.

      Usuń
  60. Uwielbiam hummus i robię dokładnie tak samo choć uczyłam się od Syryjczyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. a co sądzisz o ciecierzycy z puszki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się z niej zrobić porządnego hummusu :)

      Usuń
  62. dziś zrobiony - dziś zjedzony. pycha :) dziękuję za przepis ten i inne, które na pewno wkrótce wykorzystam w swojej kuchni. pozdrawiam bardzo serdecznie! p&b

    OdpowiedzUsuń
  63. moj blender wlasnie polegl w starciu z hummusem, wiec musialam dokonczyc ucieranie analogowo, w mozdzierzu... Nie jest wiec idealnie gladki, ale i tak - przepyszny! :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Witam,
    pierwszy raz będę robić hummus i chcę skorzystać z Twojego przepisu. Mam pytanie odnośnie soli. Nie jest powiedziane ile jej dodać - tak do smaku na oko, czy np. jakąś większą ilość?

    Izabela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izabela, posól humus kiedy będziesz dodawać tahine, zacznij od łyżeczki a na koniec dosól do smaku - spokojnie, na pewno sie uda :-)

      Usuń
  65. Pycha, pycha, pycha - bez dwóch zadań!

    OdpowiedzUsuń
  66. Marto! Ile to jest szklanka tahiny w gramach albo w łyżkach? Bo mam taki mały słoiczek 250g i nie chciałabym zużyć całego na raz, a szklankowe proporcje jakoś tak trudno mi podzielić na pół ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam ile to będzie w gramach, bo każda tahina ma trochę inną wagę w zależności od gęstości pasty. Spróbuj łyżkami, jedna szklanka to 16 łyżek :)

      Usuń
  67. Pierwszy raz mi wyszedł Humus , dzięki za przepis .
    Po prostu suuper :-)

    OdpowiedzUsuń
  68. Witam:) gotowałam wczoraj ciecierzycę i mam jedną uwagę z zupełnie innej beczki;) Jeśli robicie to na elektrycznej płycie ceramicznej to bardzo uważajcie, żeby nie wykipiało... Mi niestety się to zdarzyło i usunięcie przypalenia było niesamowicie trudne. Miewałam rożne przypalenia do tej pory, ale to było najgorsze:( tak jakby się zeszkliło i stwardniało na "beton" wtopiony w szkło. Może w składzie są jakieś cukry?? które podobno przypalone mogą uszkodzić płytę. Żaden specjalistyczny środek tego nie ruszył, dopiero mozolne skrobanie nożykiem:(

    OdpowiedzUsuń
  69. Pierwszy raz w życiu odważyłam się zrobić przepis z bloga i wiem teraz jedno... nie będzie to mój ostatni raz :) HUMUS rozpoczął nową erę w mojej kuchni. Było to cudownie smaczne danie, które pochłonęłam z pieczywem, winem i plotkami z przyjaciółką. POLECAM - Monika z Białegostoku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, tak powinno się zawsze jeść hummus ;)

      Usuń
  70. Przepis super! :-) jedno "ale": hummus narodził się ponoć w Libii, a nie w Izraelu :-)
    A tu ciekawostka: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7861610,Liban_wygrywa_z_Izraelem_w__wojnie_hummusowo_falafelowej_.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To post kulinarny, nie polityczny - nie chcę stawać po żadnej ze stron hummusowego sporu! :)

      Usuń
  71. Witam, w wielu przepisach pojawia się prażony i zmielony kmin rzymski. W jakiej ilości można go dodać do proporcji z Twojego przepisu? I czy w ogóle warto, gdyż nigdy nie jadłem samego humusu ani kminu :)
    Pozdrawiam, Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzegorz,
      kmin rzymski może być jednym z dodatków do wykończenia hummusu - na zmianę z ostrą papryką, natką pietruszki, miętą albo zaatarem. To tylko jedna z możliwości, więc jeśli nigdy nie jadłeś hummusu, to może warto najpierw spróbować samej pasty bez dużej ilości dodatków, a dopiero potem spróbować jej z przyprawami :)

      pozdrawiam!

      Usuń
  72. troche nie rozumiem...moja ciecierzyca namoczona przez 16h, osiagneła "kremową" miękkość już po 1,5h gotowania...o co chodzi z tą sodą...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy porównać ciecierzycę moczoną z sodą i tą bez, wtedy od razu będzie wiadomo o co chodzi :)

      Usuń
  73. I ja odważyłam się wreszcie i zrobiłam :) Zaskoczyło mnie smakiem, bo jest dobre :) Głupie uprzedzenia, mój tatuś mięsożerca wyjadł całą miseczkę, a kot wylizywał resztki :) Jutro podam przepis u siebie z linkiem do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze chciałam spytać czy dzięki sodzie ciecierzyca gotuje się szybciej? Całkiem o niej zapomniałam i gotowanie trwało ponad godzinę.

      Usuń
    2. Dusia, soda przyspiesza proces gotowania strączków, dzięki czemu na koniec hummus jest jeszcze delikatniejszy i bardziej kremowy. Pozdrowienia dla Taty i kota! :)

      Usuń
    3. Dziękują :) O sodzie będę pamiętać następnym razem :)

      Usuń
  74. Zachęcona filmem "Make Hummus Not War" pierwszy raz jadłam hummus w knajpce, ale w końcu przymierzam się do zrobienia własnego. Jak to jest z dodawaniem oliwy? Myślałam dotychczas, że oprócz polania hummusu oliwą, dodaje się jej również do środka - trochę oliwy, trochę wody - głównie do ostatecznego rozrzedzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W hummusie nie powinno być ani kropli oliwy! Jedynie tahina oraz woda, dzięki temu hummus jest gęsty, lekki i puszysty :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź!

      Usuń
  75. Hummus jest swietny! sceptycznie do niego podchodzilam, ale wczoraj na sprobowanie kupilam go w sklepie chyba za 100g zaplacilam 2 Euro, i tak mi posmakowal ze chce go sama zrobic. Moje pytanie brzmi, czy mozna hummus mrozic i czy nie straci smaku? Bo chcialabym na raz wiecej zrobic, juz 500g ciecierzycy sie moczy, wiec nie chcialabym tego zmarnowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mroziłam hummusu, ale może nie będzie takiej potrzeby - hummus może leżeć w lodówce do 10 dni! :)

      Usuń
  76. Zrobiłam z podanej przez Martę porcji i dzisiaj znikła pierwsza połowa (jedliśmy we dwójkę z mężem). Jutro w pracy druga. Chyba następnym razem podwoję ilość składników. Hummus jest naprawdę idealny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  77. Mam nowy przyzwoity blender Philips o mocy 650W. Wczoraj robiłam humus i strasznie się namęczyłam, bo nożyki się kręciły na dole, a ciecierzyca ani rusz; musiałam ciągle wyłączać blender i zgarniać pastę łopatką ze ścianek. Ciecierzyca była mięciutka, ugotowana zgodnie ze wskazówkami. Tylko humus niestety był gęsty (robiłam sama), dopiero później w komentarzach doczytałam, jaki powinien być (może dobrze by było podać wskazówkę w przepisie?). Ostatecznie humus wyszedł dobry, ale kosztowało mnie to dużo zdrowia i czasu. Jakoś nikt nie pisze o takich kłopotach - czy tylko ja coś źle robię?

    Generalnie blog świetny - bardzo często korzystam z przepisów.

    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maria,
      czy masz na myśli blender kielichowy, taki stojący?

      Usuń
  78. Tak, taki: http://allegro.pl/blender-kruszarka-philips-hr2084-szklany-dzban-2l-i3647106603.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście w pierwszym poście chciałam napisać, że robiona przeze mnie tahini była gęsta.

      Usuń
    2. Maria, myślę, że kłopotem jest blender, jakie używasz - blendery kielichowe tego typu są dobre do kotajli lub do zup, ale bardzo trudno jest w nich zrobić potrawy o gęstszej konsystencji. Polecam blender ręczny, żyrafowy - nawet najtańszy sobie świetnie poradzi i będzie dużo szybciej niż przy użyciu blendera kielichowego :)

      Usuń
  79. Cześć, Marta. W poniedziałek zrobiłam Twój boski humus. Wyszedł przepysznie, ale jednak za bardzo czuć w nim smak tahini. Zastanawiam się, czy idzie o to, że jestem przyzwyczajona do smaku sklepowego, czy może tahini było zbyt ciemne, chociaż jak dla mnie to jej kolor jest jasny (http://www.ocado.com/webshop/product/Cypressa-Tahini/21827011). Zamówiłam już inna pastę, które ma w nazwie "jasna" - nie poddaje się, bo humus uwielbiam po prostu. Aha, z każdym dniem wydaje mi się smaczniejszy. :-) Pozdrawiam, Paulina (na koncie kostki bulionowe i wegeburgery)

    OdpowiedzUsuń
  80. Paulina,
    tahini wygląda na dość jasną i lekką, ale mogło być po prostu gorszej jakości, albo zbyt gęste, albo może faktycznie potrzebujesz chwili, żeby do smaku sezamu się przekonać :) Spróbuj z kolejną tahiną i najlepiej wybieraj te libańskie lub izraelskie, mają najlepsza konsystencję do hummusu. Grecki i tureckie tahiny są zbyt twarde i gęste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja light pomogła! Wrzucilam prawie tyle, ile w przepisie, wiecej soli i mamy humus po prostu palce lizać. Mam jeszcze jedno pytanie, Marta - mój humus nie daje sie zmiksowac na aksamitnie gładki - jaki w końcu powinien być, z wyczuwalnymi mikroskopijnymi grudkami czy maksymalnie gładki właśnie? Wielkie dzięki!

      Usuń
    2. To znaczy, że ciecierzyca nie jest wystarczająco miękka po ugotowaniu - czy moczysz ją z sodą? Czy po ugotowaniu jest tak miękka, że można ją rozgnieść w palcach na "masło"?

      Usuń
  81. A ile hummus może potem leżeć w lodówce?

    OdpowiedzUsuń
  82. Zrobiłam! Idealny! Jak dla mnie ... Kochałam hummus miłością wielką, jednak Twój tą miłość wyniósł na wyżyny :) Zacznę na nowo przekonywać do niego męża, może się uda. Dzisiaj dzieci wylizywały paluszki ;) Od dzisiaj hummus tylko z tego przepisu, choć przyznam szczerze, że gotowanie ciecierzycy z dodatkiem sody trochę mnie zniechęciło (zapach). Efekt końcowy jednak wynagradza wszystko :)
    Pozdrawiam gorąco, od dzisiaj nowa fanka :) Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka, cieszę się, że efekt końcowy jest zadowalający!

      Usuń
  83. Witam serdecznie,
    nigdy nie jadłam hummusu. NIe wiem jakiego smaku sie spodziewać ;o) Ale uwielbiam ciecierzycę, sezam, czosnek - postanowiłam spróbować. Wczoraj powstało dzieło i w związku z tym mam pytanie. Mój hummus jest trochę gorzki. Czy to normalne? Jaki może byc powód? Czy też może tak powinno być? Proszę o wskazówkę .
    Pozdrawiam
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, hummus jest lekko gorzkawy od tahini, ale nie powinno to dominować jego smaku. Jakiej tahini używałaś? Następnym razem sięgnij po tahini dobrej jakości, poszukaj jasnej pasty najlepiej z Izraela lub z Libanu, takie tahini są najlepszej jakości :-)

      Usuń
    2. Dziękiuję, za info. Poszukam innej tahini, albo spróbuję zrobić sama - pojawił się przepis na Twoim bolgu ;o)

      Usuń
  84. Zrobiłam wg przepisu i.... przepadłam. Nie mogę się od miski odkleić. Ratunku! zaraz zrobie z całego kilograma ciecierzycy i zjem wszystko od razu :))) Jakie to jest dobre! Natala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. A mam jeszcze pytanie... Czy nie można sobie ułatwić pracy i zamiast najpierw osobno robic tahinę to do blendera od razu wrzucić wszystko- ugotowaną ciecierzycę i uprażony sezam i razemr równocześnie zblendować? Czy to będzie sie różnić w smaku? taka luźna refleksja racjonalizatorska :)

      Usuń
    2. Będzie różnica w smaku, będzie różnica w konsystencji i we wszystkim :)

      Usuń
  85. wygląda pysznie :-), ale stolicą hummusu jest Liban, nie Izrael.
    pozdrawiam,
    Vilbor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dyskutuję na temat polityczności hummusu, ani nie wskazuję kraju, w którym powstał - Izrael jest jedną z jego stolic, ponieważ jest tak popularny :)

      Usuń
    2. Podlaczam sie,jest Liban,nie Izrael,a piszesz o nim 'ojczyzna hummusu',wiec moze to zmien,bedzie logiczniej i bez zbednych komentarzy....

      Usuń
  86. Marta bardzo dziękuję za przepis który niedawno znalazłem dzięki Tobie w siec.Byłem w Izraelu i Palestynie na wycieczce i tam miałem możliwość skosztowania tego smacznego dania lub przystawki, bowiem tam podawano hummus przed głównymi posiłkami.Bardzo mi zasmakował i teraz właśnie od kilku tygodni robię go w/g Twojego przepisu i po prostu jest to niesamowite doznanie smakowe. Jest to ten sam smak i konsystencja jak i barwa.To ostatnie opisane zależy od ilości zimnej wody dodanej do miksowania czyli tak jak opisałaś, należy wykonywać zgodnie z tym przepisem. Serdeczne dzięki. Z poważaniem Jacek K.

    OdpowiedzUsuń
  87. Jak dla mnie Twój humus jest zbyt lejący i rozdrobniony. W końcu to pasta, a nie krem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hummus to krem z ciecierzycy, albo pasta o konsystencji kremu! Proszę sobie pojechać do Izraela, Palestyny, albo chociażby pójść do Beirutu i Tel Avivu w Warszawie :)

      Usuń
  88. Hummus powinien być właśnie kremowy i lejący, ten z tego przepisu nie jest za rzadki - spróbuj wstawić go do lodówki na kilka godzin, w tym czasie bardzo stężeje :)

    OdpowiedzUsuń
  89. gdzie kupuejsz tahinię? albo jak sie robi? robisz czasem własną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tahinę kupuję przez internet, najczęściej na Allegro - tam można znaleźć dobrej jakości libańskie lub izraelskie tahiny w korzystnych cenach. Często też sama robię tahinę, przepis z instrukcją jest na blogu:) http://www.jadlonomia.com/2013/11/domowa-tahina.html

      Usuń
  90. Właśnie sobie szukałam przepisu na idealny hummus i jak zwykle Jadłonomia ma wszystko! :) Powiedz mi tylko czy mogę użyć ciecierzycy z puszki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz, ale wtedy będzie to bardzo przeciętny hummus - bardzo ważne jest moczenie i gotowanie ciecierzycy z sodą, bo musi być bardzo, ale to bardzo miękka! Spróbuj, gwarantuję, że się opłaci :)

      Usuń
  91. W końcu zebrałam się w sobie i ugotowałam cieciorkę z tym magicznym dodatkiem! Nie miałam motywacji, gdyż hummus, który dotychczas robiłam, używając ciecierzycy z puszki, był bardzo smaczny i nie wyobrażałam sobie lepszego... No i dostałam po nosie, bo ten jest znakomity ;) Idealna konsystencja (aż chce się wyżerać paluchami ;P), kolor, no i smak - pozbawiony soli i cukru znajdujących się w zapuszkowanej ciecierzycy. Myślę, że tak właśnie powinien smakować idealny hummus! :D

    OdpowiedzUsuń
  92. Ten humus to poezja. Zresztą wszystkie Twoje przepisy mają w sobie coś. Jak Ty to robisz? :D PS. I ten patent z sodą... rewelacja. Może się przydać do innych rzeczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  93. Zrobiłam dziś, jest cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  94. To naprawdę jest hummus idealny :) Ciecierzyca zmiękła w 20 minut (moczyła się prawie dobę, więc może dlatego tak szybko) i nawet mój mikry blenderek dał sobie z nią radę. Obawiałam się też ilości tahini, ale niepotrzebnie. Konsystencja po prostu bajeczna. Wielkie dzięki za ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  95. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy zwykły, przyzwoity blender żyrafowy:)

      Usuń
  96. Czy w takim blenderze używamy stopy, czy specjalnego pudełka z plastikowym nożem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stopki, dobrze ugotowana, rozgotowana wręcz ciecierzyca miksuje się bez żadnego problemu:)

      Usuń
  97. proporcje nie są odpowiednie, nie może być 50/50 względem cieciorki a tahini, sam dodaje na pół kg ciecierzycy około szklanki.
    Skąd masz tą informację, że hummus ma być lejący? To są jakieś brednie, jak wychowałem się w Tel Awiwie nigdy nie spotkałem się z takimi proporcjami...

    OdpowiedzUsuń
  98. לא יודע איפה גדלת אבל חומוס אצל אבו חסן הוא בדיוק ככה...

    OdpowiedzUsuń
  99. Martuś robiłam pierwszy raz humus.Nie wiedziałam,jak powinien smakować ,bo nigdy w życiu go nie jadłam.Przyszli do mnie niezapowiedziani goście ,nie miałam czym ich poczęstować,ale przypomniało mi się ,że w lodówce mam cała miskę humusu.Byli zachwyceni i wylizali talerzyki:-)
    Dziękuję Tobie bardzo.Tahin jednak następnym razem zrobię sama bo jest to bardzo proste i dużo zdrowsze .Sylwia.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...