wtorek, 3 września 2013

Falafel idealny

Najpopularniejszym przepisem na blogu jest ten na idealny hummus, który przywiozłam z Izraela. Czas najwyższy żeby dołączył do niego przepis na mój ulubiony, najlepszy falafel. 

Wszyscy znają falafle - nocna przekąska w barach, najpopularniejsze uliczne jedzenie w Berlinie i ostatni ratunek dla wygłodniałych wegan i wegetarian na prawie każdej szerokości geograficznej. Jednak falafle znane z tanich barów nie mają nic wspólnego z tymi zrobionymi w domu. Domowe kotleciki z cieciorki są chrupiące, nie za tłuste i już z daleka pachną aromatycznymi przyprawami.

Do zrobienia idealnych falafli nie potrzeba żadnych specjalnych umiejętności, jednak dobrze jest znać kilka trików. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że falafle mają się składać przede wszystkim z namoczonej ciecierzycy - nie ma mowy o gotowaniu, używaniu tej z puszki albo o dodawniu dużej ilości warzyw lub mąki. Jeszcze ważniejszy jest sposób mielenia ciecierzycy, bo chociaż można ją rozrobnić w blenderze lub malakserze, to żeby falafle wyszły takie jak powinny ciecierzyca musi być zmielona w maszynce do mielenia. Jeśli nie macie takiej maszynki to lepiej poczekajcie z robieniem falafli, bo mielenie ciecierzycy w blenderze może doprowadzić blender do rozsypki, a efekt i tak nie będzie bliski pożądanemu. Dobrze zmielona ciecierzyca z łatwością się klei, dzięki czemu kotleciki są w środku delikatne i miękkie, a tylko na zewnątrz chrupiące. Te zrobione z nierównych zblendowanych kawałków są dużo bardziej twarde, gliniaste i łatwiej się rozsypują. Ostatnim sekretem idealnych falafli jest ten sam trik, co w przypadku hummusu czyli ... odrobina sody. Dzięki szczypcie sody dodanej do namoczonej ciecierzycy kotleciki wychodzą bardzo delikatne, ponieważ nawet szczypta sody przyspiesza proces smażenia strączków - krótko usmażone na złoty kolor mają idealnie miękki, aksamitny środek.

To co, otwieracie ze mną domową fabrykę falafli?

Falafel idealny

Składniki na około 30 kotlecików:
  • 300 g suchej ciecierzycy
  • 1 mała cebulka
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki drobno posiekanej pietruszki
  • 2 łyżki drobno posiekanej kolendry, można pominąć i dodać więcej pietruszki
  • 1 łyżeczka mielonego kuminu
  • 1/2 łyżeczki mielonych ziaren kolendry
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki chili
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka soli
  • olej do smażenia, najlepszy będzie słonecznikowy lub z pestek winogron
Przygotowanie:
  1. Dzień przed robieniem falafli ciecierzycę zalać dużą ilością zimnej wody w dużej misce. Przez noc podwoi swoją objętość. 
  2. Następnego dnia ciecierzycę odcedzić, opłukać i zmielić w maszynce do mielenia razem z cebulą. Do zmielonej masy dać natki, sodę, sól i resztę przypraw, jeśli nie macie mielonych przypraw możecie też zmielić je razem z ciecierzycą. Wszystko dokładnie wymieszać i dodać 1 - 2 łyżki wody - masa jest dobra, kiedy ściśnięta w ręce łatwo przyjmuje kształt. Przykryć szczelnie folią i odstawić do lodówki na pół godziny lub dłużej. 
  3. W dużej patelni z grubym dnem rozgrzać olej, warstwa powinna mieć 2 - 3 cm. Nabierać po łyżce masy i formować małe, lekko spłaszczone kulki. Ważne jest, by dokładnie je ścisnąć, w przeciwnym wypadku będą się rozpadać. 
  4. Uformowane falafle od razu wrzucać na gorący olej na patelni i smażyć 2 - 3 minuty z każdej strony. Następnie odkładać na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, żeby odsączyć je z tłuszczu i od razu podawać ze świeżymi warzywami, sałatkami lub hummusem




163 komentarze:

  1. Żałuję, że jeszcze nigdy nie miałam szansy spróbować tego przysmaku. Mam nadzieję, że to jeszcze się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma na co czekać - te kotleciki są przepyszne :D

      Usuń
  2. zostań moją prywatną kucharką, proszę ;) ps. mam nadzieję, że nie jesteś tak droga w utrzymaniu jak słynni lub raczej ci mniej szefowie kuchni? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną jest łatwo, bardziej wybredny jest mój mops! ;)

      Usuń
    2. Mops!!! <3 Pozdrawiamy z mopsem Ziutkiem, który nad życie kocha marchewki! :D Ps. Ale się dzisiaj tu udzielam. ;)

      Usuń
  3. Właśnie słyszałam o użyciu blendera, ale też bym się bała uszkodzenia blendera. A co sądzisz o pieczeniu tych cudnych kotlecików, ma to sens? Odkąd mam matę silikonową, pieczę na niej wszystko. Słyszałam właśnie o tym, że można piec falafle, ale obawiam się, że będą twarde i suche.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avka, pieczone falafele mają predyspozycje do wysychania na kamyk. Można całkiem skutecznie eksperymentować i piec je częściowo bez przykrycia a cześciowo pod przykryciem z kąpielą wodną, wtedy są w porządku ale wymaga to sporej uwagi i pilnowania piekarnika :)

      Usuń
  4. Mam maszynkę!!! taką wiekową, ale mam :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wiekowe są super, elektryczne się u mnie zmieniają, a tej starej nigdy nic nie dolega :)

      Usuń
  5. Nie mam maszynki, ale miele w malakserze i konsystencja jest super, a malakser wytrzymuje bez problemu. Ciekawa jestem, czy to o te konsystencje rzeczywiscie chodzi, bo nie mialam okazji probowac falafla, ktory by mnie powalil na kolana. A moj jest bardzo przyzwoity i ladnie sie formuje :-)
    Z moich doswiadczen metoda prob i bledow wazniejsza niz soda jest woda. Nawet do tego stopnia, ze raz mialam wrazenie, ze dodalam za duzo (chociaz ciagle sie kleil), a byl to najlepszy falafel jaki mi wyszedl - delikatny i wilgotny w srodku, a skorka chrupiaca. Z soda nie widzialam roznicy, ale dodawalam na pozniejszym etapie. Musze sprobowac z soda do moczenia i zobaczyc efekty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metoda prób i błędów pozwala też osiągnąć rekordowe prędkości klejenia falafeli :)

      Usuń
  6. czy mozna robic je z soczewicy? :( Niestety tu gdzie mieszkam ciezko dostac ciecierzyce (wiem, ze smieszne, ale tak jest :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tylko ciecierzyca :(

      Usuń
    2. Ja robię moje "falafele" z soczewicy czerwonej(właściwie nie wiem dlaczego, ale tak mi się ubzdurało ^^) praktycznie według tego samego przepisu, z tą różnicą, że nie miksuję jej na gładką papkę, tylko zostawiam grubsze części. Wychodzą niesamowicie przepyszne ^^

      Usuń
  7. Ooo, uwielbiam falafele! Ten przepis brzmi o wiele lepiej, niż ten , z którego dotąd korzystałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. To może jeszcze przepis na idealną domową pitę? (chociaż w połowie z pełnoziarnistej mąki)?

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygladaja pysznie! A czy takie gotowe kotleciki (przed smazeniem) mozna mrozic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed smażeniem absolutnie nie - za to po usmażeniu jak najbardziej :)

      Usuń
    2. A to ciekawe. Bo mi mowili ze po usmazeniu zamrozone sa pozniej mega suche i jesli mrozic to tylko przed mrozeniem i tak tez robie. A z czego wynika takie podejscie?

      Usuń
    3. Ja nie lubię mrozić nieusmażonych, bo są niepraktyczne w pakowaniu do zamrażarki, łatwo je rozsypać a potem rozmrażane i smażone nie smakują ani trochę tak jak lubię. Dlatego czasem mrożę nadwyżkę usmażonych a potem odgrzewam w piekarniku w połowie podgrzewania odkrywając naczynie - takie dużo bardziej mi smakują :)

      Usuń
    4. To musi wyjsc cos zupelnie jednak innego. Musze gdzies dopasc maszynke do mielenia i zobaczyc jak wyjda. A z odgrzewaniem w piekarniku patent dobry :-)

      Usuń
    5. Porównaj i sama zobaczysz różnicę :)

      Usuń
    6. Ja mroziłam usamżone z tego przepisu i były ok, odsmażałam potem na patelni bez tłuszczu. Tak w ogóle to rzeczywiście najlepsze falafele jakie dane było mi jeść <3. Przez to że były takie dobre chciałam szybko zrobić powtórkę i użyłam zamrożonej uprzednio ugotowanej ciecierzycy i to jak pisze Marta była mega porażka - suche, rozpadające się nie wiadomo co.

      Usuń
    7. Według mnie ani olej słonecznikowy, ani z pestek winogron nie nadaje się do smażenia...

      Usuń
    8. Trochę lakoniczna wypowiedź - olej z pestek winogron to olej najlepiej znoszący wysokie temperatury i obok oleju kokosowego i ryżowego najlepiej nadaje się do smażenia. Odsyłam do tabeli punktu dymienia :)
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Punkt_dymienia

      Usuń
  10. uwielbiam hummus z ciecierzycy:) robie jeszcze pyszne curry z kolendra.Palce lizac:) ciecierzyca jest super i daje tyle mozliwosci na super przepisy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chętnie bym zrobiła tylko właśnie maszynka do mielenia schowana gdzieś w kuchni... Blender zawsze pod ręką, ale skoro lepiej z maszynką. Postaram się ją znaleźć i zrobię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej znajdź maszynkę, ale jeśli masz wątpliwości to zrób najpierw jednym sposobem a potem drugim i porównaj :)

      Usuń
  12. Przekonałaś mnie! ;) Najpierw zjem ten hummus, co stoi w lodówce, a potem pewnie się pokuszę, bo skoro nie zawiodły mnie chipsy z jarmużu, to liczę, że falafle też będą dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze,taka mam ochote je zrobic,ale jak wyzej,dosc to smieszne,a raczej zalosne,ze w duzym miescie ciecierzycy dostac nie moge,nawet w tesco czy carrfourze;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? U mnie w Carrefourze jest nawet kilka rodzajów - może zamówisz sobie przez internet? Wychodzi jeszcze taniej niż w stacjonarnych sklepach :)

      Usuń
    2. Wrocław - w Tesco w Marino jest nawet z serii Tesco Organic ;)

      Usuń
  14. pożądane to nie to samo co porządne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. dzięki za te triki, przydadzą się :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam,juz raz pytalam,ale chyba odp.gdzies zniknela;) Pytam jako eksperta-czy przy produkcji nerkownikow i mleka migdalowego moge zamiast namaczac ich zmielic je na pyl w mlynku elektrycznym i potem juz normalnie wg przepisu blendowac z mlekiem czy nie? Pytam,bo tak wydaje mi sie szybciej i bezpieczniej-mam wrazenie,ze otrza wszystkich moich blenderow sie przegrzeja;/ Bd bardzo wdzieczna za odpowiedz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że można spróbować - powinno się bez problemu udać :) Dla bezpieczeństwa zmieliłabym w młynku namoczone migdały, potem postępowała już zgodnie ze wskazówkami.

      Usuń
    2. Bardzo dziekuje za odp.;)

      Usuń
  17. Mielenie w maszynce trochę mnie od nich oddale, ale... może kiedyś się do tego przekonam i jednak zrobię taki przysmak? ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niedawno odważyłam się zrobić samodzielnie hummus. Z sodą. Z Twojego przepisu:) I wyszedł:) Teraz pora na falafle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie strasznie nurtuje ta soda... :-\ bardzo nie lubię sody. Po co ona właściwie?

      Usuń
  19. Przepis idealny! Zrobiłam pierwszy raz i palce lizać!!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepyszne! I bardzo proste w przygotowaniu.
    Z tych proporcji wyszlo mi 18 falafli (?) ;) Zajadala cala rodzina, wszyscy chcieli dokladki.
    Nastepnym razem nieco zmienie przyprawy, chyba zrezygnuje z kardamonu (lub kupie mielony, bo ten w calosci, swiezo zmielony zdominowal smak) i dam wiecej curry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje są bardzo małe jak na zdjęciu, dlatego wychodzi ich dużo - jeśli chcesz żeby Twoich było wiecej to polecam kupić łyżke do falafli, wtedy wszystkie są tej samej wielkości i wychodzi ich bardzo dużo :-)

      Usuń
    2. Czy mogłabyś podać jakiś namiar na sklep, w którym taką łyżkę do falafli można kupić? Nie mogę nigdzie znaleźć.

      Usuń
    3. ja kupiłam na arabskie.pl :)

      Usuń
  21. czy falafle można jeść tylko na ciepło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie, ja zawsze robię sporą ilość z tej porcji i tylko część jem na gorąco a resztę podjadam przez następne dwa dni na zimno :)

      Usuń
  22. Zrobiłam, i rzeczywiście- pod względem konsystencji i chrupkości są idealne! Ja może jedynie na przyszłość będę je trochę intensywniej przyprawiać. Upiekłam do tego pitę, ale mi nie wyszła. To już był chyba trzeci przepis, s którego mi nie wyszła. Ponawiam prośbę o przepis na idealną pitę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilość przypraw jest zawsze trochę orientacyjna - zależy jakiego gatunku i skąd pochodzą używane przyprawy, moje są świeżo mielone więc falafle są bardzo aromatyczne, na przyszłość możesz spróbować też tej metody :)

      Co do pity to rzadko je robię, często za to smażę sobie naany z tego przepisu - do falafla też sprawdzają się bardzo dobrze :)
      http://www.jadlonomia.com/2013/05/imbirowa-saatka-z-rzodkiewki-pani-preeti.html

      Usuń
  23. To w końcu "falafele" czy "falafle"Pytam Cie jako eksperta,bo w necie funkcjonują obie formy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słownik Języka Polskiego mówi, że falafele - chociaż wydaje mi się, że w uzusie funkcjonują już obydwie formy :)

      Usuń
  24. ostatnio przeczytałam ze soda kupowana w sklepie jest zanieczyszczona jakimś metalem (nie pamietam jakim ) to mnie odstrasza od uzywania jej ,co ty na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem o jaki metal mogłoby chodzić, więc trudno mi cokolwiek powiedzieć - poszukaj o czym była mowa i daj znać!

      Usuń
  25. Witam,
    czy zamiast w maszynce, mozna zmielic w Termomixie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na blogu systematycznie pojawiają się nowe przepisy na Thermomix, można go też użyć przy wszystkich przepisach wymagających blendowania. Tutaj jednak lepiej użyć maszynki do mielenia - falafele będą dużo delikatniejsze. Jeśli jednak nie masz takiej w domu to możesz też zmiksować w Thermomixie, udadzą się dobrze, nie będą tylko tak kremowe w środku :)

      Usuń
  26. zrobiłam:) fantastyczne! dzięki za inspirację, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Jest rzeczywiscie idealny. Troje Izraelczykow powiedzialo mi, ze jest najlepszy jaki jedli, a wlasciwie takiego jeszcze nigdy nie jedli i jest lepszy niz z lokalnego baru Hatuka, ktory razu wygral konkurs na najlepszy falafel w Izraelu. Czy moglas/moglysmy dostac lepszy komplement?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z najmilszych komentarzy od początku prowadzenia mojego bloga :) Wielkie, wielkie dzięki - czuję się, prawie jakbyśmy wygrały konkurs na najlepszy falafel :)

      Usuń
    2. Ciesze sie:) Uwielbiam Twojego bloga, Twoje przepisy i w sumie wiec Ciebie tez:) wszystkiego dobrego!

      Usuń
  28. Robiłam wczoraj! Bardzo dobre :) Ja zawsze mielę ciecierzycę blenderem i nic nigdy się z nim złego nie dzieje :P Konsystencja też jest ok :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Właśnie konsumuję pierwszego. Są przepyszne ;)! Miałam wątpliwości czy robić ponieważ kiedyś się do nich zraziłam bo znalazłam przepis z ciecierzycą z puszki i były okropne, nie dało się ich jeść... Te są cudowne;) uwielbiam Twoje przepisy, nawet mój nie-wege narzeczony się zachwyca. Wczoraj ustalaliśmy menu na jego urodziny które będziemy robić w sobotę i bardzo mu się podobała Twoja strona ;) Skorzystamy z kilku przepisów. Na pewno będzie focaccia z kurkami, hummus i myślę że falafle też będą ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. zrobiliśmy z chłopakiem wege-przyjęcie dla znajomych, którym bardzo daleko do prowadzenia niemięsnego życia... wszystkim mega smakowało, udało mi się kilka zamrozić na kryzysowy moment, ale było naprawdę ciężko, znikały w bardzo szybkim tempie :) dziękujemy za przepis! :*

    OdpowiedzUsuń
  31. pysznie wyszły, moje dziecię dodałoby więcej czosnku, no ale to upodobanie. Chyba trochę za dużo dodałam wody, ale się nie rozkleiły. uważam, że jak na pierwszy raz całkiem nieźle mi wyszły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a cebula do mielenia ma być surowa czy podsmażona razem z czosnkiem?

      Usuń
    2. Nic nie podsmażamy - i cebula i czosnek mają być surowe, wszystko tak jak w przepisie :)

      Usuń
  32. Wyszły świetne! Mój roczny syn wsunął 5 kotlecików z wypiekami na twarzy. Ja moczyłam cieciorkę przez 2 doby zgodnie z radą koleżanki z Sudanu. Blender nie miał większych problemów.

    OdpowiedzUsuń
  33. doskonałe, szczególnie na swiezo z patelni!

    OdpowiedzUsuń
  34. Szykuję się do przygotowania falafeli wg tego przepisu. Mam jednak złe doświadczenie z falafelami (nie pamiętam wg jakiego przepisu robilam, ale wyglądał podobnie), ponieważ w trakcie smażenia rozpadały się... co zrobić aby tego uniknąć? Czy mozna takie falafele upiec w piekarniku zamiast smażenia, tak aby były nieco zdrowsze ( dla dziecka). Będę wdzięczna za wskazówki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wcześniej miałaś problemy ze smażeniem, to spróbuj najpierw jeszcze raz je usmażyć, żeby nabrać wprawy - pieczone w piekarniku jest niestety jeszcze trudniejsze.

      Żeby falafele się nie rozpadały trzeba postąpić zgodnie z przepisem i dobrze je docisnąć - nic więcej :) Najczęściej rozpadają się, bo niektóre przepisy używają ciecierzycy z puszki, albo gotowanie. Błędów, które to powodują może być sporo, ale nie warto wszystkich wymieniać - po prostu zrób je zgodnie z tym przepisem i zapewniam, że dobrze dociśnięte wyjdą idealne. Jak udadzą się smażone, to spróbuj piec :)

      Jeśli martwisz się o nadmiar tłuszczu to możesz po prostu dodać go mało na patelnię i formować spłaszczone kotleciki, które będziesz obracać, a następnie odsącz je z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku. Powodzenia! :)

      Usuń
  35. Przeanalizowałam powyższy przepis i chyba znalazłam 'klucz'. Do tej pory robiłam falafele z gotowanej ciecierzycy, a ta jest surowa i tylko namoczona...zobaczymy więc. Podzielę się rezultatem jak zrobie swoje :)

    pozdrawiam i dzieki za porady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, tak myślałam, że chodziło o ciecierzycę :-) powodzenia i daj znać jak wyszło! :-)

      Usuń
  36. Falefele wyszły genialnie! Wszystkie upiekłam w piekarniku i wyszły idealne no i zdrowsze, polecam tą opcję. Co prawda moje dziecko nieszczególnie było zainteresowane jedzeniem (16 miesięcy), ale może kiedyś się przekona...:D Zrobiłam zestaw z "hummsem idealnym". Pycha! Dzięki za wskazówki.

    OdpowiedzUsuń
  37. Zrobiłam wszystko tak, jak w przepisie, i wyszło naprawdę wspaniale. Nawet mój chłopak, który nie przepada za kuminem, był zachwycony. Dziękuję za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  38. Jakos malo wyrosniete te falafle na fotkach... zabraklo jeszcze jednego elementu by falafel byl puszysty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Falafel nie wyrasta, to przecież kotleciki z cieciorki! ;)

      Usuń
  39. A czy przed zmieleniem nie trzeba najpierw ugotować ciecierzycę?

    OdpowiedzUsuń
  40. Absolutnie nie! Ciecierzyca ma być namoczona, nie ugotowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nie? Ja gotuję, a potem piekę. Uważam, że są lepsze i mają znaczniemniej tłuszczu :-)

      Usuń
    2. Na pewno są smaczne, ale nie są to falafele - kotleciki z gotowanej ciecierzycy, zwłaszcza pieczone, a nie smażone, mają zupełnie inną konsystencję, zupełnie inny smak i wygląd. To właśnie dzięki moczeniu ciecierzycy, a potem smażeniu w wysokiej temperaturze falafele są chrupiące z zewnątrz i miękkie w środku.

      Usuń
  41. Czy one w środku powinny być zielone? Wczoraj zamówiłam w kebabie i mam podejrzenie, że zamiast importowanej ciecierzycy dorzucili lokalnego groszku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Falafel może być w środku zielony, jeśli ma bardzo dużo ziół - wtedy też jest w smaku intensywnie kolendrowo - pietruszkowy. Czy Twój taki był? :)

      Usuń
    2. Może to pleśń była? :P

      Usuń
  42. Zrobilam wszystko wg instrukcji. Namoczylam cieciorke na noc. Zmielilam, przyprawilam (mmm...), wlozylam do lodowki, uformowalam talarki, wlozylam na tluszcz i .... falfale sie rozpuscily. Co moglo pojsc nie tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze zmielone i ściśnięte falafele nie mają prawa się rozpadać - jak drobno zmielona była masa? Czy były bardzo mocno ściśnięte i dobrze uformowane?

      Usuń
  43. Trochę się obawiałam, robiąc moje drugie podejście do falafela (falafla?) :D
    Za pierwszym razem wyszedł surowy w środku, a teraz, dzięki twojemu jest idealny!
    Nie jestem zbyt dobrym kucharzem, często zdarza mi się zepsuć nawet, jeśli ściśle trzymam się proporcji i wskazówek. W dodatku po trzech latach bez mięsa, zaczynam też powoli odrzucać nabiał i jestem w tym wszystkim świeża, co jeszcze potęguje mój brak zdolności kulinarnych. Odkąd trafiłam tutaj i korzystam z Twoich przepisów, gotowanie po wegańsku zaczęło mi wychodzić.
    Dziękuję Ci za ten blog. ;)

    P.S. Jeden falafel upadł mi na ziemię. Pies podbiegł i spałaszował aż mu się uszy trzęsły. :D

    OdpowiedzUsuń
  44. ...proces smażenia strączków - krótko usmażone na złoty kolor mają idealnie miękki, aksamitny środek.
    Czy to pomyłka w tekście? o jakie strąki chodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To skrót myślowy - ciecierzyca to warzywo strączkowe, strączki to uproszczenie :-)

      Usuń
  45. Witam. Mam techniczne pytanie. Z jakiego powodu nie można używać ciecierzycy z puszki? I druga sprawa, muszę ze wstydem przyznać że takiej właśnie użyłam, ponieważ akurat taką miałam... Efekt: Falafele w koszu. One mi po prostu znikły w oleju podczas smażenia, wszystko zamieniło się w okropną, mętną zupę na patelni :( Czy to właśnie z powodu tej ciecierzycy z puchy, czy może pominięcie przeze mnie sody.... Będę wdzięczna o porady i komentarz do tego zdarzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozpuszczenie się falafeli na patelni to wina użycia ciecierzycy z puszki - ta z puszki ma konsystencję ugotowanej, a tutaj niezbędna jest ciecierzyca namoczona, czyli wciąż lekko twarda. Następnym razem zrób z tego przepisu i wszystko będzie w porządku :)

      Usuń
    2. Dziękuję za przepis. Kotleciki wyglądają przepysznie. Dopiero Ty wyprowadziłaś mnie z błędu, że ciecierzycę powinno się ugotować przed mieleniem. Ja myślałam, ze się gotuje i mieli, a tutaj mieli się bezpośrednio po namoczeniu. Pozdrawiam Aga

      Usuń
  46. Są przepyszne! Dziękuję za przepis! Po prostu wyśmieniteeee!

    OdpowiedzUsuń
  47. Dzisiaj kupiłam pudeleczko tych pyszności w sklepie ze zdrową żywnością i się zakochalam! Robię w niedzielę na babskie spotkanie! Zobaczymy, czy wyjdą :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja się dopytam, bo nigdy wcześniej falafeli nie jadłam. Jaką konsystencję one powinny mieć w środku? Bo zrobiłam wg przepisu, były pyszne, ale w środku raczej suche i grudkowate. Ciecierzycę moczyłam dobę, więc była miękka, zemleć ją następnym razem dwa razy? Maszynkę mam przyzwoitą, chociaż może być trochę tępa od ciągłego mielenia migdałów... Bo na pewno nie uzyskałam aksamitnego i miękkiego środka niestety, ale, jak wspomniałam, nie wiem w zasadzie, co powinnam była uzyskać :)
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  49. Dla fanatyków falafeli: cieciorkę można zastąpić grochem i bobem w proporcjach 3:1. Reszta podobnie choć ja nie dodaję czosnku a z czystego lenistwa sypię gotowe mieszanki przypraw do falafeli - najczęściej syryjskie. Niestety ostatnio z wiadomych względów jest z nimi problem.

    OdpowiedzUsuń
  50. nie mam wagi kuchennej. ile to będzie ciecierzycy na objętość te 300 gram?
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wagę mam w kartonach bo się przeprowadzam, postaram się na dniach zważyć i sprawdzić! :)

      Usuń
    2. http://www.ilewazy.pl/produkty/page/1/q/ciecierzyca

      Usuń
    3. Jakieś półtorej szklanki 250ml ; )

      Usuń
  51. Pierwszy raz zajrzałam do jadłonomii tydzień temu.zrobiłam granolę(pyszna!),zimową sałatkę z komosą(smakowała nam bardzo),na rodzinny sobotni obiad przygotowałam harirę(zrobiła furrorę!jest rewelacyjna!)ale dzisiejsze falafele i hummus idealny sa bezkonkurencyjne!!!
    Pozdrawiam ciepło
    Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola, masz wspaniałe tempo! Niedługo wykorzystasz wszystkie przepisy z bloga ;)

      Usuń
    2. Ja tez robilam dzisiaj falafele..przepyszne. Pierwszy raz, na pewno nie ostatni :) i jak Jola wykorzystuje pokolei przepisy. Marta wymyslaj dalej, bo wszystko co do tej pory robilam jest przepyszne (pasztet z soczewicy z zurawina, pasta z czarnej fasoli, pasta z bialej fasoli, kokosanki, burgery z buraka, krem z porow i gruszki, krem z kalafiora). Pozdrawiam.

      Usuń
  52. Jakiej wielkości miałaby być kulka?Na przykład jak orzech włoski? Jaka ilość kulek?Dziękuję za odpowiedz i za przepisy.Wypróbowałam zupę PHO i poznałam pyszny smak umami.Mniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wielkość orzeszka włoskiego jest w porządku, tylko muszą być lekko spłaszczone :)

      Usuń
  53. Wyszły pyszne!
    Zrobiłam bez maszynki. Najpierw wrzuciłam do rozdrabniacza, potem blendowałam i ugniatałam ugniataczką do ziemniaków :) Trochę to trwało, ale było warto :) Dodałam łyżeczkę proszku do pieczenia bo nie miałam sody. Mają puszystą konsystencję w środku i są chrupiące z wierzchu. Jadłam już różne falafele ale te moje smakują mi najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  54. po artykule w Twoim Stylu wsiąkłam w twoje przepisy i wciągam się coraz bardziej.Twój przepis na smalec i falafele jest obłędny.Nadmieniam że nie jestem wege ale kto wie...może

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, dzięki i zapraszam! :)

      Usuń
  55. Forma oryginalna jest moim zdaniem o wiele lepsza.

    Tutaj forma oryginalna: https://www.jamieoliver.com/recipes/vegetables-recipes/falafel-wraps-with-grilled-veg-salsa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z przepisu Jamiego nie są oryginalne. Oryginalne na pewno nie zawierają mąki i jakiegoś bliżej nieokreślonego mixu fasolek. To jest interpretacja Jamiego. Marty są o wiele bardziej prawdziwe i przepyszne. Jedynie przyprawy użyte do nich zmieniają się w zależności o miejsca "produkcji". Poczytaj sobie trochę o falafelach...

      Usuń
  56. Da radę z ciecierzycą z puszki? Ile takiej odpowiada 300 g suchej po ugotowaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, nie! Ciecierzyca z puszki nie da rady, falafele się rozpłyną :)

      Usuń
  57. Kilka razy robiliśmy, ale jeszcze Falafel nie doczekał się wpisu na naszym blogu. Ciecierzyca jest więc będziemy moczyć. Pytania mamy dwa:

    a] zamiast maszynki można użyć moździerza? lub innej metody na ugniecenie masy?
    b] czemu słonecznikowy a nie rzepak, który jest zdrowszy do smażenia?

    Pozdrawiamy wszystkich roślinożerców! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekolokalnie, można ciecierzycę też porządnie zmiksować w mocnym blenderze, ale moździerz zdecydowanie odpada - to nie ten kształt i nie ten rodzaj masy, jaka jest potrzebna.
      Co do oleju to rzepakowy jest też świetny i lepszy od słonecznikowego, ja jednak używam zawsze z pestek winogron - ma najdelikatniejszy smak :)

      Usuń
  58. Wczoraj moczyliśmy ciecieorkę, dzisiaj zabraliśmy się za weekendową produkcję. Zmieliłam w ręcznej maszynce, przykręcanej do stołu i bardzo dobrze poszło, potem falafele smażyłam na dnie garnka i wyszły bardzo, bardzo, bardzo pycha :) U nas były podane z ryżem i surówkami, polecam!

    OdpowiedzUsuń
  59. rzeczywiście - jak dotąd najlepszy znaleziony przeze mnie przepis. Dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń
  60. zrobiłam dziś i wyszły super! świetnie dobrane proporcje przypraw!

    OdpowiedzUsuń
  61. Moje wyszły trochę suche , jaka może być tego przyczyna?
    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masa mogła być trochę za sucha, lub za mało oleju - na jak dużej warstwie oleju je smażyłaś?

      Usuń
    2. Tak też myślę , że masa była za sucha , chociaż kleiły się bardzo dobrze , a smażyłam na patelni , może było ze 2 cm , najpierw z jednej strony , następnie z drugiej. Mimo wszystko były smaczne , ponowię próby dodając więcej wody .
      Beata

      Usuń
  62. Ekhm że tak zapytam... to tej ciecierzycy nie gotować?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie gotować nie można - wystarczy namoczyć :)

      Usuń
  63. Czy ta maszynka do mielenia to ma być taka jak maszynka do mielenia mięsa?

    OdpowiedzUsuń
  64. Ciekawe, czy blender Lidlowy przeżyje....

    OdpowiedzUsuń
  65. wyszły przepyszne. Fakt, że miałam wszystkie przyprawy włącznie ze świeżymi ziołami. Mięsożerny nastolatek wpałaszował 6 i poprosil o częstsze robienie:P

    OdpowiedzUsuń
  66. Martyna Pieniążek15 kwietnia 2014 22:21

    :) Najlepsze falafele jakie do tej pory jadłam!! :) ach, jaka przyjemność, być za nie współodpowiedzialna! :) Dzięki Marta! Już sama masa przed smażeniem wypełniła kuchnię cudnym zapachem! Zwłaszcza ta surowa cebula zmielona w maszynce! Akurat moja była już ze szczypiorkiem - świetna sprawa! :) Łatwo się formowały, nie rozpadały się, usmażyły na piękny kolor :) Zatem czarna soczewica z jarmużem i pomidory zapiekane z bułką tartą i kabaczkiem zdetronizowane ;) Ogromnie dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Zrobiłam! Przyznaję - wyszły doskonałe. A blender lidlowy spisał się należycie. Nie mogłam się oprzeć i usmażyłam drugą partię - uwaga...o 23-ej..! .Także wniosek jest jeden: poznanie tego przepisu grozi obżarstwem! Zwłaszcza, że robi się szybko i banalnie prosto.

    OdpowiedzUsuń
  68. Cholerka, mój apsztyfikant zrobił i...........rozpadły mu się na patelni. Przeczytałam jeszcze raz, tym razem dokładnie przepis i już znam powód ;-) Ugotował cieciorkę. Dzisiaj podejście nr 2 :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, typowy błąd - niech się nie przejmuje, tylko róbcie podejście drugie :)

      Usuń
    2. er Lewi, witam Twego apsztyfikanta w klubie gap - właśnie zrobiłem dokładnie to samo :-) Podejście nr dwa po weekendzie, bo mi się ciecierzyca skończyła :-)
      Ale nie ma tego złego - "usmażyłem" tylko trochę masy, dzięki czemu z reszty zrobię smaczną pastę do kanapek - nikt się nie zorientuje :-))))

      Usuń
  69. Dzisiaj u mnie falafle po raz pierwszy! Dodałam trochę (0,5 szkl) ugotowanej jaglanki bo mi się ostała i był efekt WOW. Ale to pierwszy raz, więc porównania nie mam:) Dzięki za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  70. dziś na rodzinnym obiedzie rozbiłam falafelami bank. nigdzie nie mogłam dostać pietruszki, która wydaje mi się dość ważna w tym przepisie, ale skoro i tak były WOW... <3 dzięki za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  71. Przy odmianie "falafela" nie znika drugie "e". Więc powinno się napisać "falafela, falafelem, falafele" itd.
    Pyszne przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Witaj... Lubie bardzo Twoje przepisy.
    Humusy robię juz od jakiegos czasu regularnie. Dzieci wcinają z apetytem.
    Jakoś nie moge sie doczytac momentu - w przepisie na falafel - w ktorym momencie tę sodę oczyszczoną? Czy namaczając dzien wczesniej na nockę? Czy tez juz do pieczenia - mielac wszystko? A moze - i tu i tu, jak w humusie?
    Będę bardzo wdzięczny za wytyczne... :-)
    Pozdrawiam. Karol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sodę dodajemy na sam koniec, do gotowej masy :)
      pozdrawiam!

      Usuń
  73. Mistrzostwo. Właśnie zrobiłam i podjadłam :) Już się cieszę na jutrzejszy obiad! Perfetto!

    OdpowiedzUsuń
  74. Nie wierzę, znany portal o wegetariańskim jedzeniu poleca kotleciki ze zdrowej cieciorki smażone na .... oleju słonecznikowym - najbardziej niezdrowym oleju, z którego przy podgrzewaniu wytwarzają się tłuszcze trans ! Te kotleciki są ciemne, są więc oblepione tłuszczami trans. A Wam się wydaje, że się zdrowo odżywiacie. Niewiedza czy ignorancja autorów ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie kazdy wegetaranin lub weganin ma fiola na punkcie zdrowia...

      Apropo przepisu -> zdecydowanie za malo pietruszki

      Usuń
    2. Ewelina, do smażenia falafeli polecam przede wszystkim olej z pestek winogron, ale uwzględniłam też opcjonalnie tańszy olej słonecznikowy, bo dużo osób o niego pyta, nie mając tego pierwszego zdrowszego odpowiednika. Olej słonecznikowy podobnie jak rzepakowy z drugiego tłoczenia nadaje się do obróbki termicznej w wysokiej temperaturze, a nie wszyscy mają droższe i zdrowsze oleje.

      A autorów tu nie ma, bo to nie portal tylko blog jednej osoby :)
      pozdrawiam,
      Marta

      Usuń
  75. falafele wyszły pyszne.
    mam jedno pytanie z jakim sosem mogę podać falafele. następnego dnia zrobiły się trochę suche.
    dziękuję za pomoc.
    pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, falafel najlepiej smakuje z hummusem lub baba ghanoush:
      http://www.jadlonomia.com/2012/11/hummus-idealny.html
      http://www.jadlonomia.com/2013/10/baba-ghanoush-idealna.html

      Możesz też użyć ajvaru, sosu czosnkowego albo salsy z posiekanych pomidorów z pietruszką :)

      Usuń
    2. Dziękuję :)

      Usuń
  76. A co z sezamem? Slyszalam ze falafel jest m.in z sezamu

    OdpowiedzUsuń
  77. jest idealny!
    wcinamy z jogurtem greckim i świeżymi warzywami
    choć użyłam blendera (moim zdaniem blender o dużej mocy daje radę )
    mój dwuletni syn pochłania, to największa satysfakcja

    OdpowiedzUsuń
  78. Robiłam takie falafelki według przepisu i muszę powiedzieć, że wyszły okropne. Musiałam pozostałe po prostu wziąć i zapiec w piekarniku. Gdy smazylam je na patelni to sie porozlatywały. Wczym tkwi mój błąd?

    OdpowiedzUsuń
  79. Pychotka!
    Właśnie zjadłam 6-go :)
    Dzieciom na szczęście też smakują.
    Kilka dni temu robiłam z fasoli to ja i mąż zajadaliśmy, oderwać się nie mogliśmy, dzieci pogardziły :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Przewspaniała mieszanka przypraw! Pychota!!! Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  81. jestem początkującą wegetarianką i na razie eksperymentuję z kuchnią bezmięsną i muszę przyznać że wyszły mi super! nie myślałam że to takie dobre może być :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Certain it had been an excellent weekend break!, I am pleased for you personally!, your own ensemble is actually georgeous!

    ultimate team coins
    Buy ESO Gold
    fifa ultimate team coins

    OdpowiedzUsuń
  83. Gdzie można kupić tę ciecierzycę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości sklepów :) Tesco, Carrefour, Alma :) oczywiście sklepy ze zdrową żywnością itp. :) Warto szukać tam gdzie kasze, soczewica groch fasola. :)

      Usuń
  84. genialne! ale nawet maszynka do mielenia i blender nie dały rady pomimo moczenia przez całą dobę. głównie przez strukturę ciecierzycy robię te fafluki raz na pół roku, bo cały wieczór się męczę rozdrabnianiem :D zabrakło mi kolendry, ale i bez tego też pyszne, w połączeniu z grillowanym pasztetem strączkowym i surówką.

    OdpowiedzUsuń
  85. Mój pierwszy samodzielny falafel! O Boska Jadłonomio! :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Przepyszne! Patent z maszynką do mielenia zmienia postać rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Trzeba obierac ciecierzyce z łupinek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, bo ostatnio obieralam i zajelo mi to pol dnia :) Dzieki

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...