poniedziałek, 6 stycznia 2014

Pasta bezjajeczna

Kilka lat temu mięsożerny znajomy zabrał mnie do pewnej bardzo eleganckiej restauracji w Berlinie mówiąc "Jest wegańska, spodoba ci się!". Idziemy, siadamy, czekamy na obsługę i na przywitanie dostajemy żółtą, kremową pastę w towarzystwie pieczywa. Próbuję i syczę na niego z ukosa "Wegańska?! Przecież to pasta jajeczna!", na co kelnerka ze stolika obok z uśmiechem odpowiada "Nie, proszę Pani. To pasta bezjajeczna".

I tak od kilku lat usiłowałam odnaleźć smak tamtej berlińskiej bezjajecznej pasty - nie tylko dlatego, że dałam się nabrać. Przede wszystkim dlatego, że była po prostu pyszna, niezwykle puszysta, wyrazista i jednocześnie delikatna. Próbowałam odtworzyć jej smak używając różnych składników, zmieniałam proporcje i dodatki, ale wciąż to nie było to. Aż w końcu kilka dni temu udało się - czary mary, hokus pokus, zapraszam na pastę, co za sprawą czarnej soli smakuje jak jajeczna!

P.S. Warto zrobić od razu z podwójnej porcji.



Pasta bezjajeczna

Składniki:
  • 1 kostka naturalnego tofu, 180 g
  • 3 łyżki majonezu, na przykład z tego przepisu
  • 2 łyżeczki musztardy
  • 1/2 łyżeczki syropu z agawy, miodu lub szczypta cukru pudru
  • 1 łyżeczka czarnej soli (soli Kala Namak), do kupienia tutaj 
  • spora szczypta kurkumy
  • spora szczypta czarnego pieprzu
  • 1 łyżka posiekanego szczypiorku
  • 1 łyżeczka płatków drożdżowych, opcjonalnie, do kupienia tutaj
Przygotowanie:
  1. W małej szklance wymieszać majonez, musztardę, syrop z agawy, kurkumę, szczyptę pieprzu oraz czarną sól. 
  2. Tofu pokroić na kilka mniejszych kawałków, dodać majonez wymieszany z dodatkami i wszystko zmiksować przy pomocy blendera na gładką pastę. Na sam koniec dodać szczypiorek i delikatnie wmieszać go łyżką. 
  3. Jeść na ulubionym pieczywie i obowiązkowo częstować niewegańskich przyjaciół, przechowywać w lodówce do 3 dni. 
Przepis na Thermomix:
  1. Wrzucić wszystkie składniki poza szczypiorkiem do naczynia i zmiksować (10 sekund, obroty 5). Na koniec dodać szczypiorek i wymieszać (5 sekund, obroty 2). 
  2. Jeść na ulubionym pieczywie, przechowywać w lodówce do 3 dni. 


62 komentarze:

  1. Wygląda pysznie i na pewno wypróbuję, bo sama od niedawna omijam mięso i odzwierzęce produkty, chyba jakoś instynktownie choć zawsze obiad bez mięsa to dla mnie nie był obiad... Za to zaprzyjaźniam się powoli ze wszystkimi kasztami, warzywami i owocami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina, bardzo się cieszę! Ta pasta to dobry pomysł na początek, przekonasz się, że można nie rezygnując z innych smaków jeść wegetariańsko, a nawet wegańsko :)

      Usuń
  2. Marta, jesteś GENIALNA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ja, to zasług czarnej soli :)

      Usuń
  3. A kostka ilu gramowa? Bo polsoja ma 100, a są też takie po 200 i po 300 g innych firm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga, już poprawiłam w przepisie - chodziło o kostkę z Polsoi, 180 g :)

      Usuń
  4. Dziękuję kochana, z nieba mi spadłaś z tym przepisem! Przeszliśmy z mężem niedawno z diety wegetariańskiej na wegańską, a mąż uwielbia smak pasty jajecznej - teraz już wiem z czego ją robić! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Holykate, to daję słowo, że będzie zachwycony! U mnie próbowało tej pasty już kilkanaście osób i nikt nie mógł uwierzyć, że nie ma w niej jajek :)

      Usuń
  5. Droga Marto! Chciałam zapytać o Twoją opinię na temat Thermomixa. Poważnie zastanawiam się nad jego zakupem. w marcu spodziewam się narodzin synka. Mam nadzieję, że ten sprzęt ułatwi mi gotowanie - cenię sobie zdrową i domową kuchnię. Czy Ty jako użytkowniczka robota jesteś z niego zadowolona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracuję na Thermomixie od prawie pół roku i jest to pierwszy sprzęt, który znosi moje gotowanie i, o który nie muszę się martwić, czy sobie poradzi.

      Robię w nim mnóstwo mąk z nasion i orzechów, przygotowuję zdrowe kulki bakaliowe, pesto, zupy krem, zagniatam ciasta drożdżowe (mistrz!) oraz koktajle. Radzi sobie ze wszystkimi eksperymentami, ma silnik nie do zdarcia, wszystko zajmuje kilka sekund, jest dobrze zbudowany i świetnie się go myje - jestem z niego bardzo zadowolona. Na pewno przyda Ci się, jeśli chcesz zaoszczędzić czas w kuchni, oraz jeśli często miksujesz, ucierasz i blendujesz.

      Usuń
    2. Czy jest szansa na osobny dział "Przepisy w termomiksie?:)

      Usuń
    3. Ponawiam pytanie;)

      Usuń
    4. Jasne, dodam taki dział - będzie można go znaleźć po prawej stronie :-)

      Usuń
    5. Z réká na sercu polecam Thermomix. Jestem mamá malej Kayah i Thermomix swietnie sié spisuje:) Anonimowy, jesli bedziesz miala ochote-pytania pisz smialo: kayah2013@o2.pl

      Usuń
    6. Jakbyś chciał Termomixa nienowego ,ale jak nowy bo prawie nieużywany za mniej więcej połowę ceny to proszę o kontakt andku@op.pl

      Usuń
  6. Czy sól himalajska różowa też się kwalifikuje? Czy bezwzględnie musi być czarna? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna, bezwzględnie musi być czarna - jeśli powąchasz czarną to będziesz wiedzieć dlaczego. Już sam worek z solą bardzo intensywnie pachnie jajkami! :)

      Usuń
    2. Dziękuję! Zatem nabędę czarną i będę robić. Porzuciłam mięso w tym roku i chcę zmierzać również do porzucenia nabiału, ale wyznaję zasadę małych kroków ;-)

      Usuń
  7. Pomyślności w Nowym Roku Marto :) kolejny przepis do wypróbowania.

    Ze względu na przerwę świąteczną dawno mnie tu nie było, więc dopiero teraz pochwalę się ( i Ciebie), że w Święta 80% potraw pochodziło z Twojego bloga.
    Krem z buraków z makiem - bomba! Kawior z bakłażana - obłędny. Ale był też niewypał ;) boczniaki - kompletnie smakowo mnie i moim domownikom nie podeszły, pewnie za sprawą whiskey.
    W Nowym Roku życzę sobie i czytelnikom równie fajnych przepisów do przyswojenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co to sa platki drozdzowe? pytam sie bo mieszkam bardzo daleko od Polski I chyba z ich kupnem bede miala problem. Czym moge je zastapic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płatki drożdżowe to nieaktywne suszone drożdże - nadają daniom serowego posmaku, zupełnie jakby dodało się parmezan lub inny dobry, długodojrzewający ser :)

      Płatków drożdżowych nie da się zastąpić, ponieważ są dosyć unikalnym nośnikiem tego smaku, za granicą są jednak dużo łatwiej dostępne niż w Polsce - poszukaj w sklepach ze zdrową żywnością lub w sklepach ekologicznych yeast flakes :)

      Usuń
    2. Tak, tylko ja mieszkam w Afryce, a tu nie ma wielu produktow o ktorych piszecie, ale dziekuje za odpowiedz :)

      Usuń
    3. Spróbuj przez internet, niemiecki amazon sprzedaje takie rzeczy i pewnie jakieś serwisy wege :)

      Usuń
    4. To faktycznie płatków może nie być :)

      Usuń
    5. sama nie robiłam ale znalazłam przepis na domowe płatki drożdżowe:
      http://puszka.pl/przepis/7962-domowe_platki_drozdzowe.html
      może się przyda?

      Usuń
  9. Trzeba uważać jak kupujemy czarną sól. Ostatnio pojawiła się czarna sól która wprawdzie jest koloru czarnego ale nie ma związków siarki więc nie osiągniemy zamierzonego efektu. To sól dość popularnej firmy, tej co ma w ofercie też właśnie różową himalajską. Ja dostałam ją od koleżanki i mimo że jestem zadowolona bo jest bardzo dekoracyjna( z młynkiem)to byłam bardzo zdziwiona brakiem aromatu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarna sól tak naprawdę jest koloru różowego - całe kryształy są ciemno fioletowe, ale po starciu sól ma pięknie różowy kolor :) Dla pewności warto pamiętać, że na opakowaniach z prawdziwą czarną solą z reguły widnieje też jej druga nazwa, czyli sól Kala Namak.

      Usuń
  10. Ciężko te płatki dostać na południu Polski a pojawiają się w wielu przepisach można czymś je zastąpić??? co one właściwie zmieniają? majonez zrobiłam bez nich i był bardzo dobry ... ogólnie staram sie improwizować w związku z ograniczoną dostępnością niektórych składników:( smutne jest to, że w sklepach, zdrowych i ciekawych produktów jest znacznie mniej niż zieleniejącego, naszpikowanego antybiotykami mięcha... Pozdrawiam i dziękuję za kolejny inspirujący przepis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płatki drożdżowe w ogóle ciężko dostać - w Warszawie są czasem w kilku sklepach :) Dlatego ja zawsze kupuję je przez internet.

      Płatków drożdżowych nie da się zastąpić, ponieważ są dosyć unikalnym nośnikiem smaku umami, nadającego paście intensywnego nabiałowego posmaku. Nie są niezbędne do przygotowania wielu dań, ale zdecydowanie warto się w nie zaopatrzyć - znacznie wyostrzają smak, w dodatku są zdrowe i pełne witamin. Opakowanie kosztuje około 15 pln i wystarczy na długie miesiące, można je kupić na przykład tutaj: http://vegepack.pl/834,platki-drozdzowe-suszone

      Usuń
  11. O już wiem jak to opisać, co zmieniają - to trochę tak, jakbyś dosypała parmezanu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale czad! Od nowego roku jem wegańsko i właśnie ostatnio zachciało mi się właśnie pasty jajecznej. Jak wyjem smalec z Twojego przepisu <3 biorę się ze robienie pasty!

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam
    Przepisy na Termomix ! Super pomysl nie moge sie doczekac!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam tą czarną sól bez większego przekonania, otwieram torebkę z solą a tam - pachnie jajkami! I to bardzo, bardzo! Niesamowite, po dodaniu soli do pasty smakowało zupełnie jak pastella, którą kiedyś uwielbiałam. DZIĘKI! :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. A czym można zastąpić te sol? W Szwajcarii aktualnie jej nie wolno sprzedawać... Tak w każdym razie pani w sklepie indyjskim powiedziała. Ola Kuczara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, w krajach UE jest wszędzie bezproblemowo - ale każdy kraj sam ustala swoje regulacje, dlatego do niedawna w krajach UE nie było stewii, chociaż była w Stanach i w Szwajcarii :(

      Niestety soli nie da się niczym zastąpić - to niepowtarzalny i niezastępowalny składnik.

      Usuń
  16. Nie jestem weganką, ostatnią pastę jajeczną jadłam kilka dni temu, więc dobrze wiem jak smakuje - zrobiłam tą z ciekawości, bez większego przekonania posmarowałam nią chleb i nagle ... czuję taki sam smak, jak ostatniej pasty jajecznej! Marta, to jest jakaś magia, pasta jest PRZEPYSZNA, niczym nie ustępuje tej tradyjnej, a jest zdrowsza i szybsza. DZIĘKI!

    OdpowiedzUsuń
  17. Pani ze sklepu indyjskiego mnie zrobiła w balona. Poszlam do innego i sól była. A pan sprzedawca na pytanie o zakaz popukal się w głowę. Cóż głupia ja :) Ola

    OdpowiedzUsuń
  18. A gdyby tak sol wymieszac z mlekiem ryzowym i agaragar? Po ścięciu można by pokroić jako wegańskie jajko do salatki! Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam już kiedyś taki eksperyment z mlekiem sojowym, wyszło bardzo dobrze :)

      Usuń
  19. Z réká na sercu polecam Thermomix. Jestem mamá malej Kayah i Thermomix swietnie sié spisuje:) Anonimowy, jesli bedziesz miala ochote-pytania pisz smialo: kayah2013@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Po nocy w lodówce smakuje zupełnie jak jajeczna. Dzieci się zajadają!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta pasta jest obłędna! Spisałam przepis do mojego zeszytu przepisów pięciogwiazdkowych :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Byłam na warsztatach wegańskich wielkanocnych i nie mogłam uwierzyć w idealny smak majonezu i pasty "jajcznej" . Od roku staram się być na 100% wegańskiej diecie i najatrudniej było mi zrezygnować z majonezu. A te dostępne w sklepach to były jakis mdłe breje : P
    A ten majonez jest cudowny - tęskniłam za tym smakiem a teraz jest. W całości roślinny :) DZIĘKUJĘ!

    OdpowiedzUsuń
  23. Pyszne. Robię już kolejny raz i jest to jeden z moich ulubionych przepisów na pasty. Kala Namak jest sprzedawana w tak dużym opakowaniu, że wystarczy mi jej na lata....... ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Dałam łyżeczkę soli i strasznie słone wyszło....:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale poza tym baaardzo smaczne i nienagannie jajeczne. Dziś pasta się przegryzła i jest jakby mniej słona - może to był tylko fałszywy alarm? Przyznaję, że wszystkie mazidła twojego autorstwa są absolutnie przepyszne (paprykarz, smalczyk, ommmm...) Zajadam się na okrągło. Pasta będzie doskonała w menu wielkanocnym, obok pasztetu i wege majonezu z chrzanem.

      Usuń
    2. Tofu szybko wchłania różne aromaty, więc nie powinno być łatwo przesolić taką pastę :)

      Usuń
  25. Tylko tej czarnej soli nie znalazłam w Almie :( Nawet gotowy hummus i tahinę (chyba grecką) widziałam oraz quacamole a soli nie znalazłam. Ciekawa jestem bardzo tej pasty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarna sól jest do kupienia niemal wyłącznie przez internet, dlatego podlinkowałam sklep, gdzie można ją kupić.

      Usuń
  26. czym innym da się zastąpić tę sól? :) szukałam dziś w 6 sklepach i nic. żałuję, że nie zamówiłam wcześniej :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, czarna sól jest nie do zastąpienia :(

      Usuń
    2. Czyli bez tej soli nie będzie smaku jajka, droga Marto? Twoim zdaniem warto je robić bez niej?

      Usuń
  27. Może ktoś poratuje?:) Jakie miasto? U mnie w dwóch najbliższych sklepach była!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie zakupiłaś? :) Ja jestem z Warszawy, więc aż się dziwię, że w takim dużym mieście nic nie znalazłam ;(

      Usuń
    2. W Krakowie, w sklepach ze zdrową żywnością - w dodatku na peryferiach.

      Usuń
    3. Sól kala namak jest w sklepie Ekolubek z odbiorem osobistym w Warszawie.

      Usuń
  28. Właśnie zrobiłam! Rzeczywiście, smakuje 100% jajecznie ;) A sól mam prosto z Indii - zamówienie od podróżujących krewnych. Jak otworzyłam opakowanie to myślałam, że padnę od "smrodku" jajek :) Joanna

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale obłęd:)! To jest prawdziwe odkrycie! Muszę się uszczypnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zrobiona, choć odweganizowana, bo ze zwykłym majonezem. Nigdy bym nie powiedziała, że to nie jajka. Trochę czuje się roślinny posmak tofu, ale można tego właściwie nie zauważyć. Na chlebie - pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wlasnie wcinam przepyszna buleczke z ta pasta- zakochalam sie! Pyszne:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...