<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198</id><updated>2012-03-07T23:00:25.450+01:00</updated><category term='zupy'/><category term='pomidory'/><category term='ciasto francuskie'/><category term='papryka'/><category term='oliwki'/><category term='wakame'/><category term='mączne'/><category term='por'/><category term='kukurydza'/><category term='fenkuł'/><category term='pokrzywa'/><category term='ogórek'/><category term='szpinak'/><category term='marchew'/><category term='słone wypieki'/><category term='mango'/><category term='avocado'/><category term='ciecierzyca'/><category term='soczewica'/><category term='groszek'/><category term='miso'/><category term='bób'/><category term='fasola'/><category term='quinoa'/><category term='lakto-ovo'/><category term='brokuł'/><category term='żurawina'/><category term='kalafior'/><category term='gruszka'/><category term='szparagi'/><category term='dynia'/><category term='ananas'/><category term='grzyby'/><category term='tofu'/><category term='cykoria'/><category term='botwinka'/><category term='ziemniak'/><category term='kalarepa'/><category term='seler naciowy'/><category term='truskawki'/><category term='do chleba'/><category term='strączkowe'/><category term='jem na mieście'/><category term='cebula'/><category term='rabarbar'/><category term='bakłażan'/><category term='pietruszka'/><category term='słodkie'/><category term='jem w domu'/><category term='burak'/><category term='cukinia'/><category term='wegańskie'/><title type='text'>jadłonomia • przepisy wegetariańskie</title><subtitle type='html'>Kuchnia na marginesie wegetariańska.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>133</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-2331745443419114587</id><published>2012-03-07T20:27:00.002+01:00</published><updated>2012-03-07T20:35:56.452+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marchew'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='do chleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soczewica'/><title type='text'>Co do chleba? Pasztet z soczewicy i marchewki</title><content type='html'>Tak naprawdę to miał być wpis o dwóch różnych pasztetach. Kilka dni temu postanowiłam upiec dwa pasztety z czerwonej soczewicy - jeden z pomidorami i słodką papryką a drugi z marchewką i kuminem. Koniec końców upiekłam nawet trzy, jeden zostawiłam w domu a dwa zatargałam do przyjaciół na pożarcie. Podczas jedzenia nieoceniona i jak zawsze krytyczna Nat spróbowała obydwu, po czym trąciła pasztet z pomidorami palcem i bardzo uprzejmie powiedziała, że ten niezbyt jej smakuje za to ten drugi jest bardzo w porządku. I miała rację.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;I tak oto zamiast dwóch pasztetów dzielę się jednym, ale za to jest to pasztet z atestem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VAWZ_SzZhT4/T1e10freIeI/AAAAAAAAAu8/rb3Us4bIJNs/s1600/_MG_7008.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-VAWZ_SzZhT4/T1e10freIeI/AAAAAAAAAu8/rb3Us4bIJNs/s1600/_MG_7008.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Składniki na keksówkę:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 szklanki czerwonej soczewicy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 średnich marchewek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki bułki tartej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka sosu sojowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czubata łyżeczka kuminu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka czarnuszki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta chili&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Soczewicę gotować w osolonej wodzie aż do rozpadnięcia się, czyli jakieś 15-18 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie marchewki zetrzeć na tartce lub zblendować i dusić na dnie głębokiego rondla razem ze wszystkimi przyprawami.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Miękką soczewicę dokładnie odcedzić i odcisnąć z wody. Połączyć z marchewkę, dodać bułkę tartą i doprawić solą oraz pieprzem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Masę przełożyć do keksówki posmarowanej delikatnie olejem i piec 30-40 minut w temperaturze 180 stopni. Najpyszniejszy rozsmarowany na świeżym chlebie z kolendrą albo pietruszką.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4PkAaD89fRI/T1e168W2hTI/AAAAAAAAAvE/zDohPrBQpFk/s1600/_MG_7030.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-4PkAaD89fRI/T1e168W2hTI/AAAAAAAAAvE/zDohPrBQpFk/s1600/_MG_7030.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-2331745443419114587?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/2331745443419114587/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/03/co-do-chleba-pasztet-z-soczewicy-i.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2331745443419114587'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2331745443419114587'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/03/co-do-chleba-pasztet-z-soczewicy-i.html' title='Co do chleba? Pasztet z soczewicy i marchewki'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-VAWZ_SzZhT4/T1e10freIeI/AAAAAAAAAu8/rb3Us4bIJNs/s72-c/_MG_7008.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1119906601509029866</id><published>2012-03-05T10:47:00.000+01:00</published><updated>2012-03-05T10:47:23.896+01:00</updated><title type='text'>Fanfary, czyli podsumowanie Ministerstwa Zupy!</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: large;"&gt;Panie i Panowie, czapki z głów!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ministerstwo Zupy, które otworzyło swoje podwoje dwa miesiące temu, przez 60 dni swojej działalności &lt;a href="http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/ministerstwo-zupy"&gt;zgromadziło na salonach aż 225 znakomitych gości.&lt;/a&gt; Wśród obecnych są zupy z całego świata – są polskie żury, francuskie kremy, tajskie buliony, włoskie minestrone a nawet reprezentacja meksykańskich zup z fasoli. Rozgrzewających zup obecnych jest tyle, że wystarczyłoby ich już nie tylko na zimę a na cały rok! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z pośród tak wielu znamienitych gości trudno było wybrać jedynie dwie najlepsze receptury. Wybór był decyzją nie tylko karkołomną ale też polityczną - zdecydować się na arabską zupę ze szpinaku i grochu czy żydowską zupę ze szpinaku i kaszy? Czy powinna wygrać pomidorowa kandydatura z Rosji czy z Gruzji? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po długich rozważaniach i dyskusjach w ministerialnych kuluarach szanownemu jury udało się wyłonić dwie zwycięskie propozycje. Tararam! Order Ministerstwa Zupy oraz książkę Heidi Swanson otrzymują:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mar z bloga Pickles za &lt;a href="http://pikleandbinokle.blogspot.com/2012/01/krem-z-buraczkow-ichipsy.html"&gt;Krem z buraczków z buraczanymi chipsami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kuchnia Wegetariańska za &lt;a href="http://wegetarianka.blox.pl/tagi_b/55229/boczniaki.html"&gt;Krem z białych warzyw z boczniakami i wasabi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gratulacje dla Szanownych Zwyciężczyń i &lt;a href="http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/ministerstwo-zupy"&gt;dla wszystkich, którzy wstąpili w progi Ministerstwa&lt;/a&gt;. Tymczasem zapraszam do stołu, podano zupę cebulową!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5f1g_xhXTk4/T1KCHzM0ipI/AAAAAAAAAus/EZruCx2zZy8/s1600/_MG_6897.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-5f1g_xhXTk4/T1KCHzM0ipI/AAAAAAAAAus/EZruCx2zZy8/s1600/_MG_6897.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Francuska zupa cebulowa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;6 cebul&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 szklanki bulionu warzywnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki wytrawnego białego wina&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;trzy łyżeczki tymianku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta gałki muszkatołowej&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i świeżo zmielony czarny pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do posypania grzanki lub ulubiony żółty ser, na przykład Bursztyn lub Rubin&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Cebule obieramy i kroimy w półpióra. Na patelni rozgrzewamy masło oraz oliwę i dodajemy pokrojoną cebulę. Dusimy na bardzo małym ogniu przez 20-30 minut, uważając aby cebula się nie przypaliła. Co jakiś czas mieszamy czekając, aż cebula będzie intensywnie złota.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy cebula będzie gotowa, przekładamy ją do dużego garnka i zalewamy bulionem warzywnym oraz winem. Doprawiamy tymiankiem, gałką, solą i pieprzem. Podajemy gościom z grzankami, tartym serem lub z jednym i drugim. Bon appetit!&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-q5N6QerhGKs/T1KFETsJHBI/AAAAAAAAAu0/-bVrhqPArWc/s1600/_MG_6882.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-q5N6QerhGKs/T1KFETsJHBI/AAAAAAAAAu0/-bVrhqPArWc/s1600/_MG_6882.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1119906601509029866?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1119906601509029866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/03/fanfary-czyli-podsumowanie-ministerstwa.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1119906601509029866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1119906601509029866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/03/fanfary-czyli-podsumowanie-ministerstwa.html' title='Fanfary, czyli podsumowanie Ministerstwa Zupy!'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-5f1g_xhXTk4/T1KCHzM0ipI/AAAAAAAAAus/EZruCx2zZy8/s72-c/_MG_6897.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-736816080287505460</id><published>2012-03-01T18:19:00.001+01:00</published><updated>2012-03-01T18:20:02.417+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szpinak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Niezwykłe bułki, czyli przekąski na imprezę!</title><content type='html'>Chyba nigdy się nie chwaliłam, ale od dziecka mam talent do matematyki. Najlepiej opanowałam równania, a szczególnie równanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;i&gt;impreza z przyjaciółmi&amp;nbsp;=&amp;nbsp;jedzenie&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzie&amp;nbsp;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;jedzenie&lt;/span&gt;&amp;nbsp;to&amp;nbsp;&lt;i&gt;ilość łatwych do chwytania przekąsek &lt;/i&gt;x&lt;i&gt; ilość przyjaciół&amp;nbsp; &lt;/i&gt;a&amp;nbsp;&lt;i&gt;przyjaciele &lt;/i&gt;to&amp;nbsp;&lt;i&gt;osoby uczulone na orzechy, świeże warzywa i mięsożerne. &lt;/i&gt;Trudno rozwiązać takie równanie! Ale na ratunek przychodzą szpinakowe buły, jedne z najlepszych imprezowych przekąsek podpatrzone u &lt;a href="http://zielenina.blogspot.com/"&gt;Zieleniny&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-isQX-uLZ3BQ/T0-o6S3b54I/AAAAAAAAAuc/D4Ce2WW5FZ8/s1600/DSoC_6145.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-isQX-uLZ3BQ/T0-o6S3b54I/AAAAAAAAAuc/D4Ce2WW5FZ8/s1600/DSoC_6145.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Szpinakowe buły&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;przepis na podstawie przepisu &lt;a href="http://zielenina.blogspot.com/2012/01/odeczki-z-bagietek-zapiekane-z-jajkiem.html"&gt;Zieleniny&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;10 małych bułeczek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;450 g mrożonego szpinaku w liściach&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g suszonych pomidorów w oleju&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 małe czerwone cebulki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 ekologicznych jajek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ząbek czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;gałka muszkatołowa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypiorek do posypania&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Szpinak rozmrażam, cebule kroję w pióra i podsmażam przez 3-4 minuty z suszonymi pomidorami pokrojonymi na małe kawałki na łyżce oleju z suszonych pomidorów. Następnie dodaję rozmrożony szpinak, wszystko mieszam i doprawiam czosnkiem, gałką, solą i pieprzem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zaczynam od wycięcia miąższu z bułeczek. Nacięcie powinno być duże i głębokie, żeby zmieściło się w środku jak najwięcej farszu, dlatego ja najpierw na grzbiecie bułki "(" a potem wycinam w drugą stronę ")". Bułkowego miąższu nie wyrzucam!*&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Piekarnik rozgrzewam do 200 stopni. W dużej misce mieszam szpinak z jajkami i doprawiam jeszcze solą i pieprzem. Do każdej bułeczki wkładam nadzienie, układam je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i zapiekam przez 5-7 minut. Gotowe posypuje szczypiorkiem i gotowe!&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;* Z miąższu bułeczek można zrobić pyszny bread pudding, przepis wkrótce :)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-R-CRXRy9r9k/T0-vPKBLZLI/AAAAAAAAAuk/fmeFs_3ImiU/s1600/DSC_6160.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-R-CRXRy9r9k/T0-vPKBLZLI/AAAAAAAAAuk/fmeFs_3ImiU/s1600/DSC_6160.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-736816080287505460?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/736816080287505460/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/03/niezwyke-buki-czyli-przekaski-na.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/736816080287505460'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/736816080287505460'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/03/niezwyke-buki-czyli-przekaski-na.html' title='Niezwykłe bułki, czyli przekąski na imprezę!'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-isQX-uLZ3BQ/T0-o6S3b54I/AAAAAAAAAuc/D4Ce2WW5FZ8/s72-c/DSoC_6145.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-6116212046660389584</id><published>2012-02-26T18:24:00.000+01:00</published><updated>2012-02-27T23:08:23.700+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='strączkowe'/><title type='text'>Przepis na soczewicę, amore mio!</title><content type='html'>Soczewica jest jednym z tych produktów, który jemy na okrągło w każdej postaci. Ciągle przewijają się pasztety, kanapkowe pasty, zupy, kremy, farsze do pierogów i wszystko co tylko zagra nam w sercach.&amp;nbsp;Myślałam, że o soczewicy wiem wszystko do czasu aż spróbowałam przepisu Yotama Ottolenghiego na włoską soczewicę z pomidorami i gorgonzolą. Ale wyszły pyszności, mamma mia, wpadłam po uszy!&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QYaF1rs_rck/T0pfQ4jCyUI/AAAAAAAAAgU/ANSPMO_5gcc/s1600/DSC_6411.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-QYaF1rs_rck/T0pfQ4jCyUI/AAAAAAAAAgU/ANSPMO_5gcc/s1600/DSC_6411.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Soczewica z suszonymi pomidorami&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Na podstawie przepisu Yotama Ottolenghiego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;dwie szklanki brązowej soczewicy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie czerwone cebule&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 sztuk suszonych pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;80 g gorgonzoli na niezwierzęcej podpuszczce albo lazura&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ząbek czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 łyżek octu balsamicznego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;suszona natka pietruszki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta suszonej bazylii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy, cebulę pokroić w pióra i wrzucić na rozgrzaną patelnie. Dusić przez 3-4 minuty na małym ogniu, następnie dodać ocet balsamiczny i dusić przez kolejne 5 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie w dużym garnku ugotować soczewicę w osolonej wodzie, z reguły trwa to około 20 minut. Kiedy soczewica będzie miękka, odcedzić ją i doprawić solą, pieprzem, czosnkiem oraz ziołami.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na koniec dodać czerwoną cebulę i suszone pomidory, jeść z pokruszoną gorgonzolą i szczyptą suszonej bazylii. Po posiłku można zawołać Mamma mia, delizioso!&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5qUG2FoHsFM/T0pqWmlIaHI/AAAAAAAAAgc/5nojhCDIkbk/s1600/DSC_6397.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-5qUG2FoHsFM/T0pqWmlIaHI/AAAAAAAAAgc/5nojhCDIkbk/s1600/DSC_6397.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-6116212046660389584?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/6116212046660389584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/przepis-na-soczewice-amore-mio.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6116212046660389584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6116212046660389584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/przepis-na-soczewice-amore-mio.html' title='Przepis na soczewicę, amore mio!'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-QYaF1rs_rck/T0pfQ4jCyUI/AAAAAAAAAgU/ANSPMO_5gcc/s72-c/DSC_6411.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1759359828832259123</id><published>2012-02-24T13:24:00.000+01:00</published><updated>2012-02-24T13:25:56.382+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pietruszka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Książki rozdaję! I zupa na zimę.</title><content type='html'>&lt;a href="http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/ministerstwo-zupy"&gt;Durszlakowa akcja Ministerstwo Zupy&lt;/a&gt;, która miała zebrać inspiracje na zimowe, wegetariańskie zupy trwa już od ponad miesiąca. W tym czasie wzięło w niej udział aż 105 osób publikując łącznie 189 przepisów. Sto osiemdziesiąt dziewięć! Wystarczyłoby ich nie tylko na zimę a wręcz na cały rok! Jest całe mnóstwo rozgrzewających bulionów, zielonych kremów, polskich kapuśniaków i tajskich rosołów. A&lt;a href="http://www.amazon.com/Super-Natural-Every-Day-Well-loved/dp/1580082777/ref=sr_1_1?ie=UTF8&amp;amp;qid=1330085850&amp;amp;sr=8-1"&gt; książek Heidi Swnason &lt;/a&gt;dla najciekawszych przepisów z bloga 101 Cookbooks mam tylko dwie! I jak tu teraz wybrać? Oj będzie pracowity weekend pełen trudnych wyborów!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bLfX74yYDWM/T0d7OCfbTpI/AAAAAAAAAgE/Q5GLE8mHJIQ/s1600/_MG_6371.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-bLfX74yYDWM/T0d7OCfbTpI/AAAAAAAAAgE/Q5GLE8mHJIQ/s1600/_MG_6371.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Krem z pietruszek i gorgonzoli&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;600 g korzeni pietruszki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 g łagodnej gorgonzoli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szklanka mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szklanka wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta gałki muszkatołowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieprz, sól&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa i odrobina oleju z orzechów włoskich do skropienia&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Korzenie pietruszki obieram i kroję w grube plastry. Na dnie dużej garnka rozgrzewam oliwę, dodaję pietruszki i duszę je na wolnym ogniu przez około 15-18 minut.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Miękkie pietruszki zalewam mlekiem, wodą, dodaję gorgonzolę i doprawiam gałką, solą i pieprzem. Chwilę duszę i blenduję na gładki krem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zajadam posypane sporą ilością czarnego pieprzu, skropione orzechowym olejem i przeglądam dziesiątki przepisów w Ministerstwie Zupy.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-28pg1Lx2F0E/T0eAFOf4V6I/AAAAAAAAAgM/fackY27iA94/s1600/_MG_6369.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-28pg1Lx2F0E/T0eAFOf4V6I/AAAAAAAAAgM/fackY27iA94/s640/_MG_6369.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1759359828832259123?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1759359828832259123/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/ksiazki-rozdaje-i-zupa-na-zime.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1759359828832259123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1759359828832259123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/ksiazki-rozdaje-i-zupa-na-zime.html' title='Książki rozdaję! I zupa na zimę.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-bLfX74yYDWM/T0d7OCfbTpI/AAAAAAAAAgE/Q5GLE8mHJIQ/s72-c/_MG_6371.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-2178805782105462158</id><published>2012-02-21T18:55:00.000+01:00</published><updated>2012-02-21T19:17:54.073+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie'/><title type='text'>Wegański muffiny dla romantycznej dziewczyny</title><content type='html'>&lt;div&gt;Wierzę, że podobnie jak nieskończony jest kosmos tak samo i przepisów na muffiny jest nieskończenie wiele: z owocami, z czekoladą, z bakaliami, z kremem, z konfiturą, z orzechami czyli po prostu ze wszystkim co wpadnie nam w ręce.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jednak różane muffiny nie mają nic wspólnego z całą resztą babeczek – bo chociaż są tak samo szybkie i proste to są najbardziej romantycznymi ciastkami świata. Należy jeść je o zachodzie słońca, nad smutną powieścią o miłości i przy dźwiękach serenad Sergea Gainsbourga.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3XuZ8j-BvQA/T0PWxQzHXNI/AAAAAAAAAf8/plLvcFI88l0/s1600/DSC_6124.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-3XuZ8j-BvQA/T0PWxQzHXNI/AAAAAAAAAf8/plLvcFI88l0/s1600/DSC_6124.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Wegańskie różane muffiny&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki na 12 bardzo dużych babeczek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Suche składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 szklanki mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3/4 szklanki cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 łyżeczki soli&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Mokre składniki:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki mleka roślinnego (najlepiej migdałowego)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki oleju&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 szklanki wody różanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 łyżek cukru waniliowego&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Oraz dodatkowo:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 1/2 szklanki migdałów w słupkach&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Suche składniki wymieszać w większej misce, w mniejszej składniki mokre. Połączyć je mieszając łyżką, następnie dodać migdały.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ciasto nakładać do foremki na muffiny posmarowanej delikatnie olejem albo wyłożonej papierowymi papilotkami. Piec przez około 18-22 minuty przy dźwiękach &lt;i&gt;Je T'aime.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/k3Fa4lOQfbA/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/k3Fa4lOQfbA&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/k3Fa4lOQfbA&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-2178805782105462158?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/2178805782105462158/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/weganski-muffiny-dla-romantycznej.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2178805782105462158'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2178805782105462158'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/weganski-muffiny-dla-romantycznej.html' title='Wegański muffiny dla romantycznej dziewczyny'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-3XuZ8j-BvQA/T0PWxQzHXNI/AAAAAAAAAf8/plLvcFI88l0/s72-c/DSC_6124.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-3112038696881723149</id><published>2012-02-19T21:47:00.003+01:00</published><updated>2012-02-19T21:59:13.144+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie'/><title type='text'>Ciasto dla Anny, czyli wegańska czekoladowa tarta</title><content type='html'>Przepis na to ciasto zapisałam już kilka tygodni temu, brakowało mi tylko specjalnej okazji, żeby je zrobić. Na szczęście okazja przyjechała do mnie wczoraj ekspresem z Warszawy, do tego wystrojona w elegancką kreację i wyfryzowana jak z żurnala. Na odwiedziny takiego gościa nie mogłam wybrać lepszego ciasta - mocno czekoladowego, eleganckiego i pasującego do babskich rozmów i niebabskich drinków.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JrlSSgE9C0g/T0FShRY-7dI/AAAAAAAAAfs/Iuje8lv78aU/s1600/_MG_6421.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-JrlSSgE9C0g/T0FShRY-7dI/AAAAAAAAAfs/Iuje8lv78aU/s1600/_MG_6421.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Czekoladowe ciasto dla Anny&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;czyli wegańska czekoladowa tarta&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki na spód:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 szklanki mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 szklanki zimnej wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3/4 szklanki masła kokosowego (równie dobrze może być zwykłe masło)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na czekoladowe nadzienie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;400 g silken tofu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300 g gorzkiej czekolady&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 łyżek gorzkiego kakao&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki masła orzechowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki syropu orzechowego&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki mleka roślinnego&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Zaczynam od przygotowania spodu. Około 1 2/3 szklanki mąki łączę z masłem, krojąc masło tak długo aż połączy się z mąką - ja używam do tego pojemnika blendera albo bardzo dużego noża. Następnie w małej miseczce łączę pozostałą mąkę z wodą i dodaję do masła połączonego z mąką. Wyrabiam ciasto na gładką masę i wciskam je w palcami w dno tortownicy. Piekę w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez około 18-20 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie przygotowuję nadzienie. Czekoladę rozpuszczam w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce, następnię łączę ją w dużej misce z resztą składników i dokładnie blenduję na gładką masę.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nadzienie wlewam na ostudzony spód i wstawiam do lodówki na całą noc. Żeby ciasto dobrze się kroiło przed podaniem mrożę je jeszcze pół godziny w zamrażarce, posypuję kakao i jest francja elegancja.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VRUYAwwFXZg/T0Feb5uPTNI/AAAAAAAAAf0/TWEQAE56zvU/s1600/_MG_6440.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-VRUYAwwFXZg/T0Feb5uPTNI/AAAAAAAAAf0/TWEQAE56zvU/s1600/_MG_6440.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-3112038696881723149?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/3112038696881723149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/ciasto-dla-anny-czyli-weganska.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3112038696881723149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3112038696881723149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/ciasto-dla-anny-czyli-weganska.html' title='Ciasto dla Anny, czyli wegańska czekoladowa tarta'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-JrlSSgE9C0g/T0FShRY-7dI/AAAAAAAAAfs/Iuje8lv78aU/s72-c/_MG_6421.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-8679683305373231784</id><published>2012-02-15T17:32:00.000+01:00</published><updated>2012-02-29T17:12:36.153+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pietruszka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zupa królów. Krem z pietruszek i gruszki.</title><content type='html'>Przepis na krem z pietruszek i gruszki nie opuszcza nas od tygodni. Co kilka dni schodzę do warzywniaka na Kraszewskiego z pięcioma złotymi w kieszeni i kupuję siatkę pełną korzeni pietruszki oraz jedną dorodną gruszkę, najlepiej konferencję. Wszystkie warzywa kroję i długo duszę na małym ogniu, potem podlewam je mlekiem i gotuję wielki garnek białego kremu. I gdyby kiedyś w zimie miał mnie odwiedzić jakiś ważny, niespodziewany gość, to na pewno wyskoczyłabym po pietruszki, przygotowała ten krem i spytała, co go sprowadza.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Cpi3YNqe3R8/TzvbeUo9dEI/AAAAAAAAAfc/oeW8O6Z-m9Q/s1600/_MG_6383.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Cpi3YNqe3R8/TzvbeUo9dEI/AAAAAAAAAfc/oeW8O6Z-m9Q/s1600/_MG_6383.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Krem z pietruszek i gruszki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pół kilo korzeni pietruszki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna gruszka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie szklanki mleka (ja użyłam gryczanego)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka suszonego tymianku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżeczki suszonego rozmarynu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i świeżo zmielony czarny pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek siemienia lnianego albo orzechów włoskich do posypania&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Pietruszkę obieram i kroję w plastry. Na dnie dużego garnka rozgrzewam oliwę, dodaję pietruszki oraz zioła i na bardzo małym ogniu duszę je przez około 5 minut. Następnie dodaję pokrojoną na ćwiartki gruszkę i duszę przez kolejne 5 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do garnka wlewam gorącą wodę, ma być jej tyle, aby przykryła zawartość garnka. Garnek przykrywam i gotuję przez około 20-25 minut, dopóki pietruszka nie będzie bardzo miękka.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie na suchej patelni prażę orzechy lub siemię lniane i odstawiam do ostudzenia. Do miękkich pietruszek dodaję dwie szklanki mleka i całość blenduję, w razie potrzeby dodając więcej mleka lub trochę wody. Zupę przyprawiam solą i sporą ilością świeżo zmielonego pieprzu. Jem posypaną siemieniem z kromką orkiszowego chleba i zastanawiam się, czy Modestowi Amaro też by smakowała.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-v311I18R20E/TzvdryNE54I/AAAAAAAAAfk/0tUB8hLjxdo/s1600/_MG_6382.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-v311I18R20E/TzvdryNE54I/AAAAAAAAAfk/0tUB8hLjxdo/s1600/_MG_6382.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-8679683305373231784?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/8679683305373231784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/zupa-krolow-krem-z-pietruszek-i-gruszki.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8679683305373231784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8679683305373231784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/zupa-krolow-krem-z-pietruszek-i-gruszki.html' title='Zupa królów. Krem z pietruszek i gruszki.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Cpi3YNqe3R8/TzvbeUo9dEI/AAAAAAAAAfc/oeW8O6Z-m9Q/s72-c/_MG_6383.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-2562243941056423486</id><published>2012-02-13T20:02:00.001+01:00</published><updated>2012-02-13T20:02:46.831+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie'/><title type='text'>Trufle tiramisu w imieniny Walentego</title><content type='html'>Z domowymi truflami zawsze jest trochę zabawy, dlatego turlam je tylko dla osób, które bardzo lubię albo na wyjątkowo miłe okazje.&amp;nbsp;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Moje ulubione to klasyczne&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.jadlonomia.com/2012/02/zamiast-ptasiego-mleczka-czyli.html"&gt;trufle czekoladowe&lt;/a&gt;, które przygotowuję&amp;nbsp;z dodatkiem orzechów, kawy lub chili. Ale z okazji imienin Walentego zamarzyły mi się domowe trufle tiramisu, które miały być jednocześnie słodkie, kremowe, pachnące kawą, migdałami a przede wszystkim musiały być też szybkie i proste w przygotowaniu. Bo w końcu w Dzień św. Walentego nie wypada utknąć w kuchni na zbyt długo, warto zostawić sobie też chwilę wolnego na inne przyjemności.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-60i8COk6eSs/TzlbVvqElHI/AAAAAAAAAfM/gmUuoCVbbPg/s1600/DSC_6309.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-60i8COk6eSs/TzlbVvqElHI/AAAAAAAAAfM/gmUuoCVbbPg/s1600/DSC_6309.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Trufle tiramisu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki na około 25 sztuk:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;50 g serka silken tofu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 g herbatników&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka syropu z agawy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka mocnej kawy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 1/2 łyżka likieru amaretto&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kakao do obtoczenia trufli&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Wszystkie składniki włożyć do pojemnika blendera i dokładnie zblendować na jednolitą masę. Odłożyć do schłodzenia na przynajmniej dwie godziny.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przy pomocy łyżeczki rolować trufle w nieregularne kształty, następnie obtaczać w gorzkim kakao. Gotowe schłodzić i jeść z osobą, którą się bardzo lubi.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-eO6jv37xDMg/TzldyvWU_7I/AAAAAAAAAfU/_3Q-LUeZV8E/s1600/DSC_6326.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-eO6jv37xDMg/TzldyvWU_7I/AAAAAAAAAfU/_3Q-LUeZV8E/s1600/DSC_6326.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-2562243941056423486?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/2562243941056423486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/trufle-tiramisu-w-imieniny-walentego.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2562243941056423486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2562243941056423486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/trufle-tiramisu-w-imieniny-walentego.html' title='Trufle tiramisu w imieniny Walentego'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-60i8COk6eSs/TzlbVvqElHI/AAAAAAAAAfM/gmUuoCVbbPg/s72-c/DSC_6309.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-7944720387886610695</id><published>2012-02-12T16:54:00.002+01:00</published><updated>2012-02-13T02:12:48.457+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie'/><title type='text'>Zamiast ptasiego mleczka, czyli czekoladowe trufle</title><content type='html'>Wczoraj w blogosferze nikogo nie obchodziły nawet najlepsze przepisy. Nowe posty o sernikach, tortach i biszkoptach musiały na chwilę obejść się bez większych reakcji bo tematem numer jeden w polskim internecie była historia pewnej pianki, dużego koncernu i gorliwych prawników. Czyli awantura o Ptasie Mleczko.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Zaczęło się niewinnie - różne blogerki na swoich stronach obok przepisów na ciasta i ciasteczka dzieliły się przepisami na domowe ptasie mleczko, czyli mleczną piankę podobną do tej ze sklepowej półki produkowaną przez firmę Wedel. I pewnie dzieliłby się nimi dalej gdyby nie to, że wczoraj&amp;nbsp;kancelaria prawnicza reprezentująca firmę Lotte Wedel wysłała pisma do autorek, prosząc o umieszczenie informacji o tym, że ptasie mleczko nie jest zwyczajnym łakociem a zarejestrowanym znakiem towarowym chronionym na rzecz firmy Lotte Wedel sp. z o.o.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jednymi z adresatek listów od kancelarii prawniczej reprezentującej Wedla była &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/"&gt;Liska z Whiteplate&lt;/a&gt;&amp;nbsp;oraz &lt;a href="http://iwusia.blog.iwoman.pl/"&gt;Iwusia prowadząca bloga na platformie iwoman.pl&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;Liska jako autorka jednego z najbardziej poczytnych blogów kulinarnych w Polsce, którego fanpage na Facebooku liczy ponad 16 tysięcy fanów nie musiała długo prosić o poparcie internautów i internautek - wystarczył wpis na facebookowym profilu Whiteplate, ze zdawkowym pytaniem o opinię w całej sprawie oraz z &lt;a href="http://olgierd.bblog.pl/wpis,swiat;wg;acta;ptasie;mleczko;tango;down,67947.html"&gt;linkiem do artykułu redaktora naczelnego czasopisma Lege Artis, Olgierda Rudaka.&amp;nbsp;&lt;/a&gt;W ciągu zaledwie kilku godzin pod wpisem Liski ukazało się ponad sto komentarzy, a wszystkie nie pozostawiały na Wedlu suchej nitki. Szczególnie krytykowanym aspektem całego zamieszania było to, że Liska nie umieściła nigdy przepisu na ptasie mleczko, a jedynie w jednym z wpisów zatytułowanym&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;"Sernik lekki jak ptasie mleczko" porównała swój domowy sernik właśnie do słynnej pianki i usunięcia tego porównania domagali się prawnicy Wedla. Mimo ogromnego poparcia internautów, Liska postąpiła ze zwyczajną sobie klasą i tytuł posta zmieniła na "Sernik lekki jak pianka". Ot i sprawa powinna się zakończyć.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Niestety wspomniana już Iwusia, która również dostała pismo od kancelarii prawniczej reprezentującej firmę Wedel nie miała tyle szczęścia. Jako autorka mniejszego bloga, nie mogąca liczyć na poparcie rzesz czytelników oraz czytelniczek postanowiła stronę zlikwidować i wczoraj jej blog z przepisami zniknął z sieci. Wtedy awantura rozpętała się na dobre.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Facebookowy profil firmy Wedel zalała lawina oskarżeń - o zastraszenie Iwusi, o szantażowanie blogerek, o nadużywanie pozycji. Oraz zapewnienia że nikt już nigdy od Wedla nic nie kupi. Mimo przeprosin, które szybko ukazały się na profilu Wedla internauci nie odpuszczali i krytyka lała się dalej. Nie pomogły ponowne przeprosiny ani wyjaśnienia, w ciągu zaledwie dwóch dni na Facebooku&lt;br /&gt;pojawiły się tysiące krytycznych wpisów i komentarzy. Sytuacja wymknęła się spod kontroli na tyle, że osoby odpowiedzialne za prowadzenie fanpage'a zmieniły domyślny widok profilu, tak aby po wejściu widoczne były jedynie wpisy administratorów. Zresztą wrzało nie tylko na Facebooku - &lt;a href="http://ziolowyzakatek.com.pl/mleczko-ptasie/"&gt;Atria z Ziołowego Zakątka, opublikowała przepis oraz film na ptasie mleczko all rights reserved&lt;/a&gt;&amp;nbsp;wraz z komentarzem do całej awantury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W odpowiedzi na zaistniały kryzys, wczoraj późnym wieczorem przeprosiny ukazały się także na stronie internetowej Wedla, wraz z obietnicą zaprzestania działań mających na celu ochronę marki, które mogą godzić w osoby prywatne oraz wysłania indywidualnych przeprosin do blogerek. Internautów jednak te przeprosiny też nie przekonały, na facebooku dalej pojawiają się setki krytycznych komentarzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, jak dużo klientów stracił na całej awanturze Wedel ale jedno jest dla mnie pewne - osobom, które dowiedziały się o precedensie Ptasiego Mleczka Wedel przestał się kojarzyć z przedwojenną tradycją, rodzinnym interesem i najlepszą czekoladą a nagle zaczął się kojarzyć z wielkim koncernem nadużywającym swojej pozycji w konfrontacji z osobami prywatnymi. Dla Wedla jest to lekcja szczególnie bolesna, bo firma z tak długoletnią tradycją w Polsce zdążyła zaskarbić sobie rzesze wiernych konsumentów, którzy po całej sprawie mogą po prostu zrezygnować ze słodyczy sygnowanych nazwiskiem Emila Wedla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielka szkoda, że Wedel nie doceniał potencjału internetowych blogerek, które poświęcając swój czas i energię na prowadzenie kulinarnych pamiętników mają za sobą rzesze wiernych czytelników, dla których sformułowanie "lekki jak ptasie mleczko" było niczym innym jak wielką pochwałą i komplementem dla sernika. Wedel nie tylko nie skorzystał ze wspaniałej reklamy, jaką były przepisy na ptasie mleczko świadczące o wielkim sentymencie i zamiłowaniu do produktu, ale postanowił wypowiedzieć blogerkom wojnę. Traktując autorki blogów z sposób lekceważący i z pozycji siły, w oczach internautów i internautek koncern wydał na siebie wyrok. Wedla osądzono surowiej niż przypadkową firmę, bo była to marka uwielbiana, kojarzona z długoletnią tradycją oraz przedwojenną historią i dlatego grad negatywnych komentarzy był współproporcjonalny do zawodu, jaki koncern przysporzył swoim fanom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po całym zajściu pozostaje mieć nadzieję, że blog Iwusi powróci do sieci a Wedel oraz wszystkie inne koncerny w końcu nauczą się współpracy z blogerkami. Dlatego dzisiaj już bez złośliwości, zamiast przepisu na ptasie mleczko proponuję czekoladowe trufle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rHaU-dTlqC4/Tzfdni-TytI/AAAAAAAAAe0/goPrv7ejqmk/s1600/_MG_4698.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-rHaU-dTlqC4/Tzfdni-TytI/AAAAAAAAAe0/goPrv7ejqmk/s1600/_MG_4698.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Czekoladowe trufle&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki na około 15 sztuk:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;100 g gorzkiej czekolady&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki brandy lub whiskey&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżeczki kawy rozpuszczalnej w proszku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki syropu z agawy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki masła kokosowego lub gęstego mleka kokosowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kakao do obtoczenia trufli&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub &amp;nbsp;mikrofalówce. Dodać masło i dokładnie wmieszać je w rozpuszczoną czekoladę. Następnie dodać kawę, brandy i syrop z agawy, następnie masę bardzo dokładnie wymieszać. Na początku będzie płynna ale to nic, wystarczy wstawić ją do lodówki na minimum 3 godziny.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Schłodzoną masę nakładać łyżeczką i formować w kulki lub nieregularne trufle, następnie obtaczać w kakao. Powtarzać aż do skończenia się masy, gotowe trufle można jeść od razu albo ponownie schłodzić przez godzinę w lodówce. Ja wolę schłodzone, z filiżanką mocnej jak szatan czarnej kawy.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SKohHZ65NPQ/TzfgWDxOARI/AAAAAAAAAe8/L1PeLWRnebQ/s1600/DSC_6234.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-SKohHZ65NPQ/TzfgWDxOARI/AAAAAAAAAe8/L1PeLWRnebQ/s1600/DSC_6234.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-7944720387886610695?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/7944720387886610695/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/zamiast-ptasiego-mleczka-czyli.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/7944720387886610695'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/7944720387886610695'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/zamiast-ptasiego-mleczka-czyli.html' title='Zamiast ptasiego mleczka, czyli czekoladowe trufle'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-rHaU-dTlqC4/Tzfdni-TytI/AAAAAAAAAe0/goPrv7ejqmk/s72-c/_MG_4698.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-8045492145102501916</id><published>2012-02-09T15:01:00.001+01:00</published><updated>2012-02-09T15:02:33.886+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto francuskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='brokuł'/><title type='text'>Paszteciki z ciasta francuskiego i brokuł</title><content type='html'>Ostatnio we Wrocławiu najmodniejsze są przyjęcia niespodzianki, najlepiej z okazji urodzin. Przyjęcie niespodzianka stało się nową mała czarną, obowiązkowo ze zgaszonym światłem i wyskakiwaniem z ciemności z okrzykiem sto lat.&amp;nbsp;Potem są prezenty, życzenia i wzruszenia, ja zresztą wzruszam się chyba najbardziej ze wszystkich więc staram się chować za kimś kto stoi obok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy takiej dawce emocji łatwo o zawał albo omdlenie, dlatego nie może zabraknąć jedzenia, choćby na jego przygotowanie miało się tylko godzinę. Wtedy wystarczy złapać ciasto francuskie, pomknąć do najbliższego zieleniaka po brokuła i prawie gotowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-AQ3ewx_w3-8/TzPPRfryX7I/AAAAAAAAAek/8JtQsGHgBHM/s1600/DSC_6216.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-AQ3ewx_w3-8/TzPPRfryX7I/AAAAAAAAAek/8JtQsGHgBHM/s1600/DSC_6216.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Paszteciki z ciasta francuskiego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z brokułem i fetą&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;dwa arkusze ciasta francuskiego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;brokuł&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g sera typu feta&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki pestek słonecznika&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka suszonych pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwa ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta oregano&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedno żółtko, roztrzepane&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Brokuła podzielić na różyczki i ugotować w lekko osolonej wodzie. Następnie brokuła odcedzić, rozgnieść praską do ziemniaków i wymieszać z drobno pokrojonym serem, pokrojonymi suszonymi pomidorami, drobno posiekanym czosnkiem, słonecznikiem, ziołami i pieprzem. Wymieszać na gładką masę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzeć do 200 stopni. Każdy arkusza ciasta francuskiego pokroić na 12 prostokątów, każdy prostokąt faszerować nadzieniem i sklejać na prostokątne pierożki.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Gotowe paszteciki ułożyć na blasze do pieczenia wyłożonej papierem od pieczenia, każdy posmarować rozbełtanym żółtkiem. Piec przez około 15-18 minut. Potem spakować do miski i zawieźć na urodzinowe przyjęcie, częstować gości i pytać czy im smakuje.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-plCf5IupA8s/TzPRl7E8BFI/AAAAAAAAAes/52b3xt_RAlg/s1600/DSC_6215.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-plCf5IupA8s/TzPRl7E8BFI/AAAAAAAAAes/52b3xt_RAlg/s1600/DSC_6215.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-8045492145102501916?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/8045492145102501916/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/paszteciki-z-ciasta-francuskiego-i.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8045492145102501916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8045492145102501916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/paszteciki-z-ciasta-francuskiego-i.html' title='Paszteciki z ciasta francuskiego i brokuł'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-AQ3ewx_w3-8/TzPPRfryX7I/AAAAAAAAAek/8JtQsGHgBHM/s72-c/DSC_6216.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-2963220576064622067</id><published>2012-02-07T17:14:00.000+01:00</published><updated>2012-02-07T17:14:50.279+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szpinak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciecierzyca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Wegetariańskie curry i leszcze wędzone</title><content type='html'>Curry wciąż nie jest zbyt popularne w Polsce – niby trudno je zrobić, nie wiadomo gdzie kupić składniki i właściwie trudno też się połapać jaka jest różnica pomiędzy gotowym, żółtym proszkiem curry a gęstym sosem o tej samej nazwie.&amp;nbsp;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tymczasem curry to po prostu nazwa gęstego sosu, w którym pływają warzywa. Jest szybkie, pyszne i bardzo rozgrzewające a do jego przygotowania wystarczy zgromadzić kilka podstawowych przypraw, potem można już szaleć i robić curry regularnie z różnych sezonowych warzyw. Mogą to być marchewki, pietruszki, ziemniaki, kalafiory lub strączki, czyli naprawdę wszystko co wybierzemy w warzywniaku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Moim ulubionym zimowym curry jest takie z dużą ilością słodkich ziemniaków, ciecierzycy i szpinakiem. Słodkie ziemniaki, czyli bataty, udało mi się kupić w Tesco dzięki niezwykłej uprzejmości osób zatrudnionych w supermarkecie. Mimo braku kodu i ceny batatów sprzedali mi je, nabijając je na kasę jako LESZCZE WĘDZONE TUSZA.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dlatego dziękuję całemu zespołowi Tesco na Wrocławskich Bielanach i zapraszam ich na warzywne curry z batatami, ciecierzycą i szpinakiem!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-egfKMdVi5zk/TzEuWjXVb5I/AAAAAAAAAeU/SYG1_vDCAZs/s1600/DSC_6054.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-egfKMdVi5zk/TzEuWjXVb5I/AAAAAAAAAeU/SYG1_vDCAZs/s1600/DSC_6054.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Warzywne curry&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;ze słodkimi ziemniakami, ciecierzycą i szpinakiem&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pół kilo słodkich ziemniaków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300 g ugotowanej ciecierzycy (lub takiej z puszki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;400 g szpinaku mrożonego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;puszka pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;puszka mleka kokosowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;źdźbło trawy cytrynowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mały kawałek imbiru, ok. 3 cm starty lub drobno poszatkowany&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ząbek czosnku, przeciśnięty&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczka papryki chili&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczka kuminu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczka czarnuszki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczka suszonych liści kolendry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka kurkumy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki kardamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olej do smażenia&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Słodkie ziemniaki obrać i pokroić na grube plastry. Obgotować w lekko osolonej wodzie lub na parze, ja pozwalam się im gotować nie dłużej niż 3 minuty od momentu wrzenia wody.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na dnie największej patelni jaką mamy rozgrzać olej. Cebulę pokroić w pióra i wrzucić na gorący olej, dodać wszystkie przyprawy oraz poszatkowaną drobno trawę cytrynową i smażyć przez około 5 minut. Następnie dodać pomidory, po chwili dodać też mleko kokosowe.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Dodać rozmrożony szpinak, sos dokładnie wymieszać a następnie dodać słodkie ziemniaki i ciecierzycę. Wszystko delikatnie pomieszać, dusić na patelni przez około 10 minut, następnie doprawić solą i zajadać. Można posypać świeżą kolendrą, koniecznie zjeść z ryżem lub z indyjskim plackiem.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-IV-Icboy1L0/TzFMFl-ohmI/AAAAAAAAAec/78xxQaznJ_0/s1600/kDSC_6080.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-IV-Icboy1L0/TzFMFl-ohmI/AAAAAAAAAec/78xxQaznJ_0/s1600/kDSC_6080.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-2963220576064622067?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/2963220576064622067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/wegetarianskie-curry-i-leszcze-wedzone.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2963220576064622067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2963220576064622067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/wegetarianskie-curry-i-leszcze-wedzone.html' title='Wegetariańskie curry i leszcze wędzone'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-egfKMdVi5zk/TzEuWjXVb5I/AAAAAAAAAeU/SYG1_vDCAZs/s72-c/DSC_6054.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-6175760127997157846</id><published>2012-02-05T12:37:00.000+01:00</published><updated>2012-02-05T12:37:08.707+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie'/><title type='text'>Ekspresowe wegańskie ciasto czekoladowe</title><content type='html'>No i stało się, zbliża się powrót do szkolnej rzeczywistości. Najpierw były długie letnie wakacje, potem pół roku spędzone na wymianie w Utrechcie a już jutro po raz pierwszy po tylu miesiącach wrócę na mój ciasny wrocławski uniwersytet. Sporo trzeba będzie nadrobić,&amp;nbsp;poważnie pomyśleć o kilku sprawach i w ogóle wziąć się do roboty. Dlatego od dzisiaj kolekcjonuję tylko szybkie przepisy, a jeżeli piekę to ekspresowo. Od poniedziałku gotowanie musi być szybkie i bezbłędne, tak jak moje ciasto czekoladowe z bananami, wystarczą dwie miski i dziesięć minut.&amp;nbsp;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-lomI6JOo1pI/Ty5mMw7KL5I/AAAAAAAAAeE/9gKt7QVOsfo/s1600/DSC_6025.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-lomI6JOo1pI/Ty5mMw7KL5I/AAAAAAAAAeE/9gKt7QVOsfo/s1600/DSC_6025.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Ciasto czekoladowe z bananami&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;w mocno kawowej polewie&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;dwa dojrzałe banany, dokładnie rozgniecione widelcem na puree&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 1/3 szklanki mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 szklanki gorzkiego kakao&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki oleju&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki mleka roślinnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 tabliczka gorzkiej czekolady&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na polewę:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pół tabliczki czekolady&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki whiskey&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki kawy&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.&amp;nbsp;Czekoladę łamiemy na kawałki i rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Do rozpuszczonej czekolady dodajemy olej, cukier i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy mleko oraz bananowe puree i wszystko mieszamy na gładką emulsję.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W mniejszej misce łączymy mąkę, kakao, proszek do pieczenia i sól. Dodajemy suche składniki do mokrych i mieszamy aż do uzyskania gładkiej masy, którą przekładamy do małej keksówki wyłożonej papierem do pieczenia.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ciasto wsuwamy do piekarnika i pieczemy przez 35-40 minut.&amp;nbsp;Upieczone ciasto studzimy, w międzyczasie przygotowując polewę.&amp;nbsp;Czekoladę rozpuszczamy, następnie łączymy z whiskey i kawą rozpuszczoną w dwóch łyżkach wrzątku. Polewę wylewamy na ostudzone ciasto a kiedy zastygnie możemy już kroić i jeść, popijając kawą zbożową. Koniecznie jemy z dokładką, bo przecież kiedy się skończy w mig upieczemy kolejne.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3IfkPbZFmak/Ty5pxFV4lUI/AAAAAAAAAeM/PaDeeIGiKuU/s1600/DSC_6044.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-3IfkPbZFmak/Ty5pxFV4lUI/AAAAAAAAAeM/PaDeeIGiKuU/s1600/DSC_6044.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-6175760127997157846?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/6175760127997157846/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/ekspresowe-weganskie-ciasto-czekoladowe.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6175760127997157846'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6175760127997157846'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/ekspresowe-weganskie-ciasto-czekoladowe.html' title='Ekspresowe wegańskie ciasto czekoladowe'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-lomI6JOo1pI/Ty5mMw7KL5I/AAAAAAAAAeE/9gKt7QVOsfo/s72-c/DSC_6025.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-8848827295059062406</id><published>2012-02-04T10:59:00.000+01:00</published><updated>2012-02-04T10:59:28.596+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='do chleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciecierzyca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Pasta do chleba? Humus z wasabi!</title><content type='html'>Chociaż przepis na humus nie istnieje, to i tak wszyscy go znają. Ciecierzyca, pasta sezamowa, sok z cytryny i ulubione przyprawy w dowolnych proporcjach. Wszystkie składniki wystarczy dokładnie zmiksować a potem można szamać na kanapkach, moczyć w nim kawałki świeżych warzyw albo dodawać go do sałatek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Humus to moja top pasta więc nic dziwnego, że toczy się o niego gastronomiczna wojna między Izraelem a Libanem, które wciąż próbują zastrzec prawo do nazwy ciecierzycowej pasty i na zmianę oskarżają się o przywłaszczenie receptury. Dlatego postanowiłam znaleźć konsensus w tym międzynarodowym sporze i na moment oddać humus Japonii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5eY_h8_3IUo/TyyNtLGaNHI/AAAAAAAAAd0/K59PnA2MOnI/s1600/DSC_5975.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-5eY_h8_3IUo/TyyNtLGaNHI/AAAAAAAAAd0/K59PnA2MOnI/s1600/DSC_5975.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Humus z chrzanem wasabi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pół szklanki ugotowanej ciecierzycy (może być też z puszki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-3 łyżki oleju sezamowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1-2 łyżeczki chrzanu wasabi, uwaga bo ostry jak diabli!&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1-2 łyżki sosu sojowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1-2 łyżeczki soku z limonki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Wszystkie składniki umieścić w naczyniu blendera i zmiksować. Kiedy pasta będzie wystarczająco gładka zjeść w ulubiony sposób - ja najbardziej lubię moczyć w niej świeże pieczywo i jak na samurajkę przystało każdą kanapkę popijam sake.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8crL0p2o-xc/TyyPiNnpk0I/AAAAAAAAAd8/HT8GlLCTlx0/s1600/DSC_5986.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-8crL0p2o-xc/TyyPiNnpk0I/AAAAAAAAAd8/HT8GlLCTlx0/s1600/DSC_5986.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-8848827295059062406?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/8848827295059062406/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/pasta-do-chleba-humus-z-wasabi.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8848827295059062406'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8848827295059062406'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/02/pasta-do-chleba-humus-z-wasabi.html' title='Pasta do chleba? Humus z wasabi!'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-5eY_h8_3IUo/TyyNtLGaNHI/AAAAAAAAAd0/K59PnA2MOnI/s72-c/DSC_5975.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-9018265102054411721</id><published>2012-01-31T07:00:00.008+01:00</published><updated>2012-02-03T22:36:30.913+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie'/><title type='text'>Wegańskie ciasto bananowe ♥</title><content type='html'>Chlebek bananowy Sophie Dahl obiegł już całą blogosferę i na pewno gdyby jutro zrobić wielką kulinarną klasówkę z chlebka apetycznej panny Dahl to wszyscy zdaliby śpiewająco. Oczywiście łącznie ze mną, bo naprawdę nie ma lepszego sposobu na zapomniane banany ani na szybkie śniadanie niż ciasto bananowe. Ale wcale nie musi być do chlebek autorstwa Sophie! Ostatnio moją ulubioną wersją jest ciacho według przepisu z książki &lt;i&gt;100 Best Vegan Baking Recipes &lt;/i&gt;Kris Holechek, najchętniej z dodatkiem orzechów, gorzkiej czekolady lub skórki pomarańczowej. Może mniej sławne, ale najszybsze, najprostsze i najpyszniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DjJ5yDQMQiU/TydCw8iX1sI/AAAAAAAAAdg/5FEN6_E9j4U/s1600/DSC_5870.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-DjJ5yDQMQiU/TydCw8iX1sI/AAAAAAAAAdg/5FEN6_E9j4U/s1600/DSC_5870.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Wegańskie ciasto bananowe&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;przepis na podstawie przepisu z książki &lt;i&gt;100 Best Vegan Baking Recipes &lt;/i&gt;Krisa Holecheka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki na keksówkę:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 1/2 szklanki mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki oleju&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki mleka roślinnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 dojrzałe banany&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ewentualnie szklanka ulubionych dodatków, ja dodaję orzechy pekan i gorzką czekoladę&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzewam do 180 stopni. Keksówkę smaruję delikatnie olejem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W mniejszej miseczce mieszam mąkę, proszek do pieczenia oraz sól a w większej olej oraz cukier. Banany dokładnie rozgniatam widelcem na gładką masę, następnie dodaję je do płynnych składników razem z mlekiem i dokładnie mieszam trzepaczką. Łączę składniki suche z mokrymi i mieszam delikatnie łyżką, dopóki się nie połączą. Jeżeli piekę ciasto w wersji bogatszej, na sam koniec dodaję dodatki i delikatnie łączę je z ciastem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ciasto przekładam do foremki i piekę około 45-50 minut. Studzę i jem z masłem na kolację a na śniadanie smaruję masłem orzechowym.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZWYeCYk5qes/TydGLwGnhpI/AAAAAAAAAds/xzhbiaXSK5c/s1600/DSC_5852.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZWYeCYk5qes/TydGLwGnhpI/AAAAAAAAAds/xzhbiaXSK5c/s1600/DSC_5852.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-9018265102054411721?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/9018265102054411721/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/weganskie-ciasto-bananowe.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/9018265102054411721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/9018265102054411721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/weganskie-ciasto-bananowe.html' title='Wegańskie ciasto bananowe ♥'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-DjJ5yDQMQiU/TydCw8iX1sI/AAAAAAAAAdg/5FEN6_E9j4U/s72-c/DSC_5870.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1811190309584000240</id><published>2012-01-27T14:23:00.003+01:00</published><updated>2012-01-27T16:09:24.192+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='por'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szpinak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Ulubiony krem z porów</title><content type='html'>Jestem coraz bliżej końca egzaminów, jeszcze tylko kilka dni i ostatnie poprawki w pracach. Tylko niestety siły mi się kończą! Nie mogę już patrzeć na jedzenie na wynos, od kanapek mam migrenę a za podkradanie jedzenia współlokatorom na pewno ktoś mi utnie rękę.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dlatego jak zawsze w sytuacji kryzysowej zabrałam się za gotowanie zupy, najprostszej i najszybszej w przygotowaniu jaką znam. Gotuję ją z zamkniętymi oczami a potem chowam na parapecie za oknem, w innym wypadku znika tego samego dnia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;P.S. Zawsze z porami mam jeden problem - co zrobić z zielonymi liśćmi, których nie wykorzystuje w przepisie i które potem zostają? Może ktoś zna jakieś dobre sposoby recyklingu liści pora i się podzieli&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-o1fHYS5FGfY/TyKhWg_f1HI/AAAAAAAAAdI/7UXQuflKd_8/s1600/DSC_5956.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-o1fHYS5FGfY/TyKhWg_f1HI/AAAAAAAAAdI/7UXQuflKd_8/s1600/DSC_5956.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Krem z porów i szpinaku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;3 duże pory&lt;/li&gt;&lt;li&gt;400 g mrożonego szpinaku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 1/2 szklanki mleka (ja używam ryżowego)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;około 1 1/2 szklanki bulionu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeżo tarta gałka muszkatołowa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i dużo czarnego pieprzu&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Na dnie dużego garnka rozgrzać oliwę. Białe części pora pokroić na talarki i dodać na gorącą oliwę, podsmażać na małym ogniu przez około 10 minut, aż pory bardzo zmiękną.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do uduszonych porów dodać rozmrożony szpinak i całość wymieszać, doprawiając solą, sporą ilością gałki i pieprzu. Dodać mleko, dokładnie wymieszać a na sam koniec dodać bulion. Zblendować na gładki krem i doprawić ewentualnie większa ilością gałki i soli. Jeść posypane świeżo zmielonym &amp;nbsp;czarnym pieprzem, z grzankami i nie dać się przyłapać innym głodującym studentom lub studentkom.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3DDQS1X7tus/TyKknCqbyoI/AAAAAAAAAdQ/EQDJUHjcDiQ/s1600/DSC_5962.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-3DDQS1X7tus/TyKknCqbyoI/AAAAAAAAAdQ/EQDJUHjcDiQ/s1600/DSC_5962.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Przepis wchodzi na salony &lt;a href="http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/ministerstwo-zupy"&gt;Ministerstwa Zupy&lt;/a&gt;!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1811190309584000240?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1811190309584000240/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/ulubiony-krem-z-porow.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1811190309584000240'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1811190309584000240'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/ulubiony-krem-z-porow.html' title='Ulubiony krem z porów'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-o1fHYS5FGfY/TyKhWg_f1HI/AAAAAAAAAdI/7UXQuflKd_8/s72-c/DSC_5956.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-2841121529278035773</id><published>2012-01-24T14:33:00.002+01:00</published><updated>2012-01-24T14:52:06.158+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie'/><title type='text'>Wegańskie ciasto – jak upiec ciasto bez jajek?</title><content type='html'>Czasami moi przyjaciele pytają mnie o co chodzi z tym wegańskim pieczeniem, w lodówce twaróg i trzy jajka a ja staję na głowie i piekę tylko wegańsko, bez jajek i nabiału. Pisałam na ten temat też w komentarzach a nawet zdarzyło mi się odpowiedzieć na kilka maili, co mam ochotę podkreślić&amp;nbsp;szczególnie bo każdy mail z pytaniem do mnie sprawia mi wciąż wiele radości.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jestem wegetarianką, zdarza mi się zjeść ekologiczny ser i jajko od szczęśliwej kury, ale skoro już jeść słodkie ciacha to dlaczego nie mogą być lżejsze i z niższą dawką cholesterolu, bez jajek i nabiału? Jest o wiele lepiej i dla mnie i dla zwierząt hodowlanych - bo przecież nawet najszczęśliwsza kura kiedy już przestanie znosić jajka trafia na rożen a krowy też wciąż nie mają świadczeń emerytalnych. Więc zamiast piec tradycyjne ciasta ze sporym zastrzykiem cholesterolu, które z reguły wymagają kilku jajek oraz mleka zaczęłam piec wegańskie słodkości – bez krowiego mleka, śmietany, masła i jajek.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wyzbycie się masła i korzystanie z mleka roślinnego to pikuś, problem nadchodzi wraz z koniecznością zastąpienia jajek. Silken tofu jest droższe nie tylko od ekologicznych jajek ale i od całej ekologicznej kury, więc nie mogłam za każdym razem gdy chciałam upiec babeczki lecieć przez całe miasto i zostawiać w Kuchniach Świata połowy portfela. Dlatego zaczęłam kombinować i czytać, czego jeszcze używa się jako spoiwa w wypiekach. Ze zdziwieniem odkryłam, że puree z warzyw i owoców doskonale łączy ciasta i zaczęłam testować kolejne przepisy, potem jeszcze kolejne aż w końcu sama zaczęłam weganizować klasyczne receptury, zastępując jajka odpowiednimi produktami pochodzenia roślinnego. Wciąż daleko mi do ideału, ale dzięki dziesiątkom blach surowego ciasta z zakalcem, które wyrzuciłam do kosza nabrałam sporego doświadczenia.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Swoje doświadczenia w zastępowaniu jajek zebrałam w prostej tabeli, która orientacyjne podpowiada jak pozbyć się jajek z ulubionych przepisów na muffiny, brownies albo chlebki. Wszystkie informacje zebrane w tabeli osobiście testowałam na sobie i swoich bliskich a opierałam się na poradach wypatrzonych na &lt;a href="http://puszka.pl/"&gt;Puszce&lt;/a&gt;, legendarnym &lt;a href="http://wegedzieciak.pl/"&gt;forum WegeDzieciak&lt;/a&gt;&amp;nbsp;oraz na wspaniałej książce Krisa Holecheka &lt;i&gt;The 100 Best Vegan Baking Recipes&lt;/i&gt;. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pB3LcdAQ90I/TxwSkfQEyuI/AAAAAAAAAc4/JNnKCcnm5zk/s1600/vegan-baking.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-pB3LcdAQ90I/TxwSkfQEyuI/AAAAAAAAAc4/JNnKCcnm5zk/s1600/vegan-baking.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Czasami kiedy chcę zweganizować przepis, okazuje się, że nie wiele jest w nim do zrobienia bo już zawiera substancje łączące ciasto, jak banany czy puree z dyni. Wtedy po prostu pomijam jajka i dodaję tylko kilka łyżek wody lub mleka, żeby zachować płynność ciasta. &lt;b&gt;Z reguły też dwa kubki którejkolwiek z powyższych substancji łączących wystarczą&lt;/b&gt; aby upiec pyszne ciacho, ja nigdy nie dodawałam więcej niż trzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Na początek dobrze jest zacząć własne eksperymenty&lt;/b&gt; &lt;b&gt;od zastępowania jajek przy pomocy puree z bananów&lt;/b&gt;, które jest najprostszym i najbardziej niezawodnym łącznikiem. I bez obawy, wcale nie znaczy to, że wszystkie ciasta z bananami muszą smakować tak samo! Na nudę najlepsze są różne dodatki, czasem może to być spora garść kakao, innym razem imbir lub cynamon albo bakalie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Po przerobionym rozdziale bananowym można przeskoczyć na poziom dyni, musu jabłkowego i awokado a na sam koniec kursu zostawić naukę wypieków z tartymi warzywami.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Pieczenie z silken tofu i jogurtem sojowym można rozpocząć już na pierwszych lekcjach wegańskich wypieków, ale ze względu na cenę, trudną dostępność oraz stopień przetworzenia ja wolę używać owoców i warzyw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tym, którzy boją się samodzielnych kombinacji i eskperymentów polecam gotowe wegańskie przepisy, na przykład&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.jadlonomia.com/2011/12/czekoladowe-ciasto-z-tahina.html"&gt;czekoladowe ciasto z tahiną&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.jadlonomia.com/2012/01/weganskie-ciasto-czekoladowe-z-likierem.html"&gt;czekoladowe ciasto z likierem&lt;/a&gt; albo&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.jadlonomia.com/2011/12/weganskie-ciasto-pina-colada.html"&gt;moje ulubione ciasto&amp;nbsp;Piña Colada&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-2841121529278035773?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/2841121529278035773/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/weganskie-ciasto-jak-upiec-ciasto-bez.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2841121529278035773'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2841121529278035773'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/weganskie-ciasto-jak-upiec-ciasto-bez.html' title='Wegańskie ciasto – jak upiec ciasto bez jajek?'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-pB3LcdAQ90I/TxwSkfQEyuI/AAAAAAAAAc4/JNnKCcnm5zk/s72-c/vegan-baking.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-5949501131782451478</id><published>2012-01-21T15:43:00.002+01:00</published><updated>2012-01-21T15:45:02.628+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kalafior'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Lecznicza moc pieczonego kalafiora</title><content type='html'>Co prawda nie umarłam, jak sugerował ostatni post, ale za to mój organizm zaprotestował przeciwko ciągłemu siedzeniu nad książkami bez porządnego żarełka i postanowił zachorować. Dzięki temu noce spędzam nie tylko z teorią mediów, ale także z gorączką i katarem.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Żeby wrócić do dobrej formy postanowiłam wziąć wolne popołudnie i uczcić je w doborowym towarzystwie kalafiora.&amp;nbsp;Na tak specjalną okazję jak samotne chorobowe popołudnie postanowiłam sięgnąć po równie specjalny przepis, czyli przepis na pieczonego kalafiora z mojej ukochanej książki &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Plenty-Yotam-Ottolenghi/dp/0091933684"&gt;&lt;i&gt;Plenty &lt;/i&gt;autorstwa&amp;nbsp;Yottama Ottolenghiego.&lt;/a&gt;&amp;nbsp;Jak każdy przepis Yottama ten również jest prosty, szybki i uzależniający a mam też nadzieję, że w połączeniu z imbirową herbatą wykaże właściwości lecznicze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QXzbqNrE_0U/TxrL-KF-PFI/AAAAAAAAAcg/xhKNgTEl7jo/s1600/DSC_5907.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-QXzbqNrE_0U/TxrL-KF-PFI/AAAAAAAAAcg/xhKNgTEl7jo/s1600/DSC_5907.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Pieczony kalafior w szafranie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;przepis z książki &lt;i&gt;Plenty &lt;/i&gt;Yottama Ottolenghiego&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jeden kalafior&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna czerwona cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g rodzynek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki gorącego mleka (ja użyłam sojowego)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżeczki nitek szafranu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól oraz czarny pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;W dużym garnku zagotowuję osoloną wodę, kalafiora dzielę na różyczki. Kawałki kalafiora wkładam do gotującej się wody i gotuję go przez &lt;b&gt;3 minuty. &lt;/b&gt;Następnie odcedzam go i odkładam na bok.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie do gorącego mleka wsypuję szafran i mieszam tak długo, aż nitki nie rozpuszczą barwiąc mleko na żółty kolor. Cebulę kroję w cienkie talarki.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Odcedzony kalafior, rodzynki i cebulę wsypuję do dużego naczynia żaroodpornego lekko posmarowanego oliwą i polewam wszystkie warzywa szafranowym mlekiem. Przy pomocy rąk mieszam wszystko starając się jak najbardziej umoczyć wszystkie kalafiory w szafranowym mleku.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wymieszane warzywa polewam cienką strużką oliwy, posypuję solą i piekę pod przykryciem w 180 stopniach do czasu aż kalafior będzie miękki, czyli około 15-25 minut. Wszystko zależy jak duże są różyczki i jak miękkie warzywa lubimy, ja wolę kalafiory w wersji al dente więc wystarczy mi 15 minut.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nakładam na talerz bardzo gorące i przez pierwsze minuty czekam aż wystygnie delektując się zapachem szafranu. Jem gorące z kaszą kuskus, komosą ryżową albo ryżem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rMfve48FCYY/TxrOr-OJwGI/AAAAAAAAAco/pYxeuOYCHxQ/s1600/DSC_5896.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-rMfve48FCYY/TxrOr-OJwGI/AAAAAAAAAco/pYxeuOYCHxQ/s1600/DSC_5896.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-5949501131782451478?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/5949501131782451478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/pieczony-kalafior.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/5949501131782451478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/5949501131782451478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/pieczony-kalafior.html' title='Lecznicza moc pieczonego kalafiora'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-QXzbqNrE_0U/TxrL-KF-PFI/AAAAAAAAAcg/xhKNgTEl7jo/s72-c/DSC_5907.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-3264902950686638817</id><published>2012-01-17T13:24:00.001+01:00</published><updated>2012-01-17T13:25:07.532+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szpinak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Śmierć blogerki</title><content type='html'>Ostatnio nie mam czasu na nic poza pracą i nauką. Jak na rasową studentkę w czasie egzaminów przystało nie gotuję, nie robię zakupów i raczej nie jem nic poza kanapkami, czekoladą i pudełkami z chińskim makaronem na wynos. A mieszkając z innymi studentami pod jednym dachem nie mam co liczyć na to, że ktoś może ugotuje coś dla mnie albo sprzątnie chociaż centymetr kwadratowy kuchni, żeby dało się w niej znaleźć miskę i pokroić do niej sałatkę.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jedynym ratunkiem jest witaminowy koktajl ze szpinakiem, gotowy w 3 minuty, z 3 składników i na 30 cm wolnej powierzchni w kuchni.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WQtVBmXlkdw/TxVnntlWvqI/AAAAAAAAAcQ/Ba3-yppDk2Q/s1600/DSkkC_5948.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-WQtVBmXlkdw/TxVnntlWvqI/AAAAAAAAAcQ/Ba3-yppDk2Q/s1600/DSkkC_5948.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Witaminowy koktajl ze szpinakiem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;sok wyciśnięty z 3 pomarańczy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedno kiwi&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść szpinaku&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wszystkie składniki wrzucić do blender i zmiksować, wypić jednym duszkiem i wracać do pracy z nową energią.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-S-NtqJneYuU/TxVoSFy2V4I/AAAAAAAAAcY/VfARTHTW2QQ/s1600/DSC_5951.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-S-NtqJneYuU/TxVoSFy2V4I/AAAAAAAAAcY/VfARTHTW2QQ/s1600/DSC_5951.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-3264902950686638817?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/3264902950686638817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/smierc-blogerki.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3264902950686638817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3264902950686638817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/smierc-blogerki.html' title='Śmierć blogerki'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-WQtVBmXlkdw/TxVnntlWvqI/AAAAAAAAAcQ/Ba3-yppDk2Q/s72-c/DSkkC_5948.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-8413551752982215309</id><published>2012-01-14T11:57:00.000+01:00</published><updated>2012-01-14T11:57:40.621+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto francuskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Paszteciki z ciasta francuskiego</title><content type='html'>Wczoraj stanęłam przed nie lada wyzwaniem przygotowania jedzenia na konspiracyjną, urodzinową imprezę niespodziankę. Nie było łatwo – nie dość, że całą akcję musiałam przeprowadzić na podwójnej dawce aspiryny to jeszcze solenizant nie chciał wyjść z domu aż do południa. Ale od czego jest ciasto francuskie! Szybko się lepi, jeszcze szybciej piecze a gotowe paszteciki znikają w równie dobrym tempie. Do tego jeszcze drobna pomoc przyjaciół w sprzątnięciu kuchni oraz przygotowaniu reszty jadłospisu i misja zakończyła się sukcesem.&lt;br /&gt;Było byczo, dziękuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JnePCIe_8BM/TxCFl0-uhRI/AAAAAAAAAcA/iQ7wSuvbaVk/s1600/DSC_5922.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-JnePCIe_8BM/TxCFl0-uhRI/AAAAAAAAAcA/iQ7wSuvbaVk/s1600/DSC_5922.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Paszteciki z ciasta francuskiego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z farszem z ciecierzycy, suszonych pomidorów i czarnych oliwek&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 arkusze ciasta francuskiego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g suchej ciecierzycy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g suszonych pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g czarnych oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna nieduża czerwona cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta suszonego oregano i tymianku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Ciecierzycę dzień wcześniej zalewam zimną wodą. Następnego dnia namoczoną odcedzam i gotuję przez około 45-50 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie oliwki, pomidory i cebulę drobno kroję i wkładam do sporej miski. Ugotowaną ciecierzycę odcedzam i dokładnie blenduję z kilkoma łyżkami oliwy.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zblendowaną cieciorkę mieszam z resztą składników, doprawiam ziołami, solą i pieprzem i odstawiam do ostygnięcia.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ciasto francuskie kroję na kwadraty, każdy kwadrat napełniam farszem i zlepiam w trójkąt. Układam na blasze do pieczenia wyłożonej papierem w sporej odległości od siebie i piekę w piekarniku rozgrzanym do temperatury 200 stopni przez około 12-15 minut.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hrM13MC1NKo/TxCKBlOv2XI/AAAAAAAAAcI/Tx89nomZIbE/s1600/DSC_5918.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-hrM13MC1NKo/TxCKBlOv2XI/AAAAAAAAAcI/Tx89nomZIbE/s1600/DSC_5918.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-8413551752982215309?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/8413551752982215309/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/paszteciki-z-ciasta-francuskiego.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8413551752982215309'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8413551752982215309'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/paszteciki-z-ciasta-francuskiego.html' title='Paszteciki z ciasta francuskiego'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-JnePCIe_8BM/TxCFl0-uhRI/AAAAAAAAAcA/iQ7wSuvbaVk/s72-c/DSC_5922.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1451525635890732856</id><published>2012-01-10T13:52:00.000+01:00</published><updated>2012-01-10T13:52:14.152+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Ministerstwo Zupy otwiera podwoje!</title><content type='html'>W naszej rodzinie największym miłośnikiem zup jest mój dziadek, tuż po nim jest moja mama a zaraz po niej ja. Wychowana w gronie takich koneserów szybko nauczyłam się, że nie ma jednej najlepszej zupy – wszystko zależy od sezonu, miesiąca i pogody. Jeżeli w sierpniu było dużo malinówek to przez całą jesień będzie najlepsza pomidorowa z domowego przecieru. Ale jeżeli pomidory nie dopisały to postawię na ogórkową z kiszonych od taty. A jeżeli ogórki też nie dopisały bo wszystkie zalało, to królować będzie zupa z suszonych grzybów od babci Marii. A jeżeli grzybów też nie ma, to znaczy że wydarzył się koniec świata i czas najwyższy wyjść z kuchni żeby dowiedzieć się o co chodzi.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;O zupach można pisać długo, ale zamiast się rozpisywać lepiej otworzyć Ministerstwo Zupy! Ministerstwo Zupy otwiera swoje podwoje już dzisiaj i do końca lutego w jego progach będzie można opublikować przepisy na ulubione zupy. Wszystko jedno, czy będzie swojsko czy egzotycznie, w końcu im więcej zup na salonach tym lepiej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-v646gO4G3QU/Tww0R5PXVuI/AAAAAAAAAb4/9cf5bOPBluI/s1600/DSC_5874.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-v646gO4G3QU/Tww0R5PXVuI/AAAAAAAAAb4/9cf5bOPBluI/s1600/DSC_5874.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na koniec akcji Ministerstwo wybierze dwa najciekawsze przepisy i każdy nagrodzi nową książką &lt;a href="http://www.101cookbooks.com/"&gt;Heidi Swanson z bloga 101 Cookbooks.&amp;nbsp;&lt;/a&gt;W książce pełno jest zup oraz innych zdrowych, naturalnych posiłków na cały rok wraz z pięknymi fotografiami oraz opowieściami autorki. Kto zna bloga Heidi, ten wie jak wspaniałe są jej przepisy, a kto jeszcze jej nie zna może podejrzeć książkę i spis treści&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/1580082777/heidiswanson-20"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tymczasem zapraszam na krupnik z pieczonych warzyw i do zobaczenia w Ministerstwie Zupy!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DNhuxIPg2Ek/Twt5J_8P-eI/AAAAAAAAAbw/MiSrI0_4y_M/s1600/DSC_5819.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-DNhuxIPg2Ek/Twt5J_8P-eI/AAAAAAAAAbw/MiSrI0_4y_M/s1600/DSC_5819.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Krupnik z pieczonych warzyw&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;4 ziemniaki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 marchewki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cebulka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pietruszka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 ząbków czosnku w łupinach&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g kaszy jęczmiennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 liście laurowe&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 kulki ziela angielskiego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki suszonego lub mrożonego koperku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i czarny pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Wszystkie warzywa obrać i pokroić w kostkę, przełożyć razem z czosnkiem do naczynia żaroodpornego. Delikatnie osolić, dodać liście laurowe oraz ziele angielskie, polać kilkoma łyżkami oliwy i wymieszać. Piec przez około 20 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie w sporym garnku zagotować osoloną wodę i ugotować w niej kaszę. Jeżeli była to kasza w woreczku to woreczek przeciąć i kaszę wrzucić z powrotem do gorącej wody, jeżeli była sypka to od razu dodać do garnka upieczone warzywa oraz wyłuskany z łupin czosnek, drobno pokrojony.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Doprowadzić do wrzenia i gotować razem przez 2-3 minuty. Doprawić solą, pieprzem i koperkiem. Jeść z chlebem ze swojskiej michy krusząc obok talerza.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1451525635890732856?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1451525635890732856/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/ministerstwo-zupy-otwiera-podwoje.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1451525635890732856'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1451525635890732856'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/ministerstwo-zupy-otwiera-podwoje.html' title='Ministerstwo Zupy otwiera podwoje!'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-v646gO4G3QU/Tww0R5PXVuI/AAAAAAAAAb4/9cf5bOPBluI/s72-c/DSC_5874.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-2053518289254348784</id><published>2012-01-06T20:16:00.001+01:00</published><updated>2012-01-06T20:18:50.570+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie'/><title type='text'>Wegańskie ciasto czekoladowe z likierem</title><content type='html'>&lt;div&gt;U mnie dzisiaj prawdziwe święto, lepsze niż to w kalendarzu – w kuchni stanęło pierwsze krzesło! Taka uroczystość nie mogła obyć się bez specjalnego ciasta i kawy z pianką, dlatego padło na ciasto czekoladowe z likierem kawowym inspirowane przepisem z książki "The 100 Best Vegan Baking Recipes". Ciasto jest bardzo czekoladowe, wilgotne i z chrupiącą skórkę a do tego przygotowuje się je w kwadrans.&amp;nbsp;Smakuje dobrze nawet jedzone na podłodze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bWmWytiuX08/Twc-p82vlbI/AAAAAAAAAbg/b8-7YtwcNTs/s1600/DSC_5796.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-bWmWytiuX08/Twc-p82vlbI/AAAAAAAAAbg/b8-7YtwcNTs/s1600/DSC_5796.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Wegańskie ciasto czekoladowe z likierem kawowym&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;inspirowane przepisem z książki&amp;nbsp;"The 100 Best Vegan Baking Recipes"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 opakowania tofu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3/4 szklanki mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki oleju roślinnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 1/2 tabliczki mlecznej czekolady&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3/4 szklanki brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka kakao&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżeczki kawy rozpuszczone w 1/3 szklanki gorącej wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;+ do podawania 1/3 szklanki likieru kawowego&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Kawę rozpuścić w wodzie i odstawić do ostudzenia. Czekoladę połamać na kawałki i rozpuścić w mikrofali co jakiś czas mieszając lub w kąpieli wodnej, ustawiając metalową miseczkę na rondelku z gotującą się wodą. Roztopioną wymieszać i odstawić.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Tofu, mleko, olej, kawę oraz sok z cytryny umieścić w naczyniu blendera i dokładnie zmiksować. W misce obok wymieszać kakao, mąkę i cukier. Połączyć tofu z suchymi składnikami oraz roztopioną czekoladą i dokładnie wymieszać.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Duże naczynie żaroodporne napełnić wodą, małą keksówkę posmarować olejem i wypełnić ciastem. Naczynie z wodą ustawić na kratce w rozgrzanym piekarniku i włożyć do niego delikatnie keksówkę z ciastem. Uważać, żeby woda nie wylała się z naczynia a w razie braku odpowiednich rozmiarowo naczynek wystarczy ciasto upiec w dowolnej niedużej foremce a naczynie z wodą ustawić pod nim. Podczas pieczenia sprawdzać czy woda nie wyparowała, puste naczynie może eksplodować robiąc dużo huku i szkód w piekarniku. Ciasto piec godzinę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Upieczone ciasto ostudzić a następnie schłodzić w lodówce przez minimum trzy godziny, szamać polane dwoma łyżkami likieru kawowego.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-x0glEbZKLEQ/TwdH_mTsWSI/AAAAAAAAAbo/l3tDnZjL9W4/s1600/DSC_5788.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-x0glEbZKLEQ/TwdH_mTsWSI/AAAAAAAAAbo/l3tDnZjL9W4/s1600/DSC_5788.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-2053518289254348784?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/2053518289254348784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/weganskie-ciasto-czekoladowe-z-likierem.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2053518289254348784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2053518289254348784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/weganskie-ciasto-czekoladowe-z-likierem.html' title='Wegańskie ciasto czekoladowe z likierem'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-bWmWytiuX08/Twc-p82vlbI/AAAAAAAAAbg/b8-7YtwcNTs/s72-c/DSC_5796.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-4036386900558066619</id><published>2012-01-02T21:44:00.003+01:00</published><updated>2012-01-03T14:58:42.393+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem na mieście'/><title type='text'>Wegetariańska klubodajnia na luzie czyli Złe Mięso</title><content type='html'>Jak już pisałam na Facebooku ostatnio żyję trochę na kartonach, bo nowy rok zaczęłam od przeprowadzki do nowego mieszkania. Ale wszechobecne pudła, książki na podłodze i spanie na materacu mają swoje plusy, chociażby dlatego że są dobrą wymówką żeby nie gotować tylko wyskoczyć do Złego Mięsa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3QyqY15Rf88/TwIJp6EgRUI/AAAAAAAAAbE/nSCJ46Td8vc/s1600/wejscie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-3QyqY15Rf88/TwIJp6EgRUI/AAAAAAAAAbE/nSCJ46Td8vc/s640/wejscie.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Powrót do Złego Mięsa po kilku miesiącach od otwarcia okazał się dobrym pomysłem.&amp;nbsp;W menu oprócz fast foodu takiego jak hamburgery, hot dogi, pizze albo mój ulubiony sejtan burger pojawiły się rozgrzewające zupy dnia, warzywne zapiekanki i zestawy obiadowe z porządnym kotletem albo smażonym serem. A wszystko serwowane szybko i bez spiny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz gorącego obiadu jak zawsze można liczyć na dzbanek dobrej herbaty i świeżego muffina na deser, najlepiej przy archiwalnym numerze Lampy, które są poupychane na półkach nad głowami gości.&amp;nbsp;Nawet jak już skończę przeprowadzki to będę tam wpadać częściej, bo nigdzie indziej we Wrocławiu nie można zjeść na takim luzie – przy ulubionej gazecie, z psem przy nodze i nad stołem z palety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-KcpwulyLvto/TwISZ18rGTI/AAAAAAAAAbQ/NqOw19-ezxY/s1600/zdje%25CC%25A8ckie-5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-KcpwulyLvto/TwISZ18rGTI/AAAAAAAAAbQ/NqOw19-ezxY/s1600/zdje%25CC%25A8ckie-5.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5-5yjPOaYFU/TwISap4XrxI/AAAAAAAAAbY/bIrApJfsEeE/s1600/zdje%25CC%25A8kcie-4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-5-5yjPOaYFU/TwISap4XrxI/AAAAAAAAAbY/bIrApJfsEeE/s1600/zdje%25CC%25A8kcie-4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-4036386900558066619?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/4036386900558066619/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/wegetarianska-klubodajnia-na-luzie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4036386900558066619'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4036386900558066619'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2012/01/wegetarianska-klubodajnia-na-luzie.html' title='Wegetariańska klubodajnia na luzie czyli Złe Mięso'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-3QyqY15Rf88/TwIJp6EgRUI/AAAAAAAAAbE/nSCJ46Td8vc/s72-c/wejscie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-4129048946745956582</id><published>2011-12-29T07:30:00.044+01:00</published><updated>2012-01-30T08:41:39.646+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto francuskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Dekadenckie ciasto francuskie</title><content type='html'>Wszystkie pierogi zjedzone, po barszczu zostało wspomnienie a po bigosie tylko przypalony garnek. Na razie nie mam wielkiej ochoty ani na gotowanie ani na jedzenie, najchętniej zjadłabym miskę roszponki przyniesioną przez kogoś prosto na moje biurko i popijała wodą. Wiem, że pewnie już jutro zacznę tęsknić za gotowaniem i gmerać w nowych książkach kucharskich, które dostałam pod choinkę. Ale dzisiaj wystarczy mi kawałek ciasta francuskiego.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TsDJdTWODSA/TvuxnPZMCQI/AAAAAAAAAas/5IvB29JTeC8/s1600/DSC_5663.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-TsDJdTWODSA/TvuxnPZMCQI/AAAAAAAAAas/5IvB29JTeC8/s1600/DSC_5663.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Ciasto francuskie z brązową soczewicą i granatem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;opakowanie ciasta francuskiego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie szklanki brązowej soczewicy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;owoc granatu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;listki świeżej mięty&lt;/li&gt;&lt;li&gt;większa szczypta kuminu i kardamonu, mniejsza szczypta cynamonu i imbiru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i czarny pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;W małym garnku zagotować osoloną wodę i dodać soczewicę, gotować przez około 20-25 minut. Odcedzić i wymieszać z dwiema łyżkami oliwy, przyprawami i odrobiną soli do smaku. Odstawić do ostudzenia.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 200 stopni.&amp;nbsp;Ciasto francuskie rozłożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i ponakłuwać widelcem. Wyłożyć na nie całkowicie ostudzoną soczewicę, równomiernie rozsmarowując ją łyżką.* Piec w piekarniku przez około 20-25 minut lub zgodnie z zaleceniami na opakowaniu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Upieczone ciasto francuskie posypać pestkami granatu i listkami mięty. Jeść powoli.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;* jeżeli macie problem z niedopieczonym ciastem francuskim na spodzie, to po prostu zanim wyłożycie soczewicę podpieczcie ciasto w piekarniku przez 4-5 minut.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3FXDP4qn59Y/Tvu1FHPOWJI/AAAAAAAAAa4/0o1e4JzXoYA/s1600/DSC_5675.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-3FXDP4qn59Y/Tvu1FHPOWJI/AAAAAAAAAa4/0o1e4JzXoYA/s1600/DSC_5675.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-4129048946745956582?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/4129048946745956582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/12/dekadenckie-ciasto-francuskie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4129048946745956582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4129048946745956582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/12/dekadenckie-ciasto-francuskie.html' title='Dekadenckie ciasto francuskie'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-TsDJdTWODSA/TvuxnPZMCQI/AAAAAAAAAas/5IvB29JTeC8/s72-c/DSC_5663.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1080840982867272906</id><published>2011-12-25T15:27:00.001+01:00</published><updated>2011-12-25T15:29:01.394+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ananas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie'/><title type='text'>Wegańskie ciasto Piña Colada</title><content type='html'>Moją wielką miłością są ciasta z kremem. Wszystkie karpatki, wuzetki, kremówki i tiramisu to właśnie to, co w ciastach lubię chyba najbardziej. Dlatego kiedy mam upiec ciasto dla siebie, które z przyjemnością będę codziennie rano kroić na śniadanie to na pewno będzie to bardzo wilgotne brownie albo ciasto pełne kremu. A jeżeli do tego akurat są święta, to oprócz kremu musi być w nim wszystko co lubię: ananas, wiórki kokosowe i dużo rumu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;P.S. Chyba nie muszę dodawać, że nikt kto spróbował tego ciasta nie chciał uwierzyć, że jest wegańskie :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YDv4dqC5HAo/TvcrNutlhiI/AAAAAAAAAaU/muSmdJUlvvg/s1600/DSC_5642.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-YDv4dqC5HAo/TvcrNutlhiI/AAAAAAAAAaU/muSmdJUlvvg/s1600/DSC_5642.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Ciasto&amp;nbsp;&amp;nbsp;Piña Colada&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki na biszkopt:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;szklanka mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki mąki ziemniaczanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki oleju&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3/4 szklanki mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki octu jabłkowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki na masę:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;puszka ananasów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 litra mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki mąki ziemniaczanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki dobrej margaryny roślinnej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;+ 30 ml białego rumu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;+100 g wiórek kokosowych&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 175 stopni. Mleko z olejem ubić widelcem na jednolitą emulsję, dodać cukier i ponownie dokładnie wymieszać. W misce obok przesiać mąki z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli, łyżką połączyć suche składniki z mokrymi. Na sam koniec dodać ocet. Ciasto powinno być lekko lejące, jeżeli będzie za gęsto dodać jeszcze kilka łyżek mleka i przełożyć do blachy wyłożonej papierem do pieczenia, piec przez około 25 minut. Po upływie czasu, piekarnik wyłączyć a biszkopt zostawić w środku jeszcze na 15 minut. Delikatnie wyjąć i odstawić do ostygnięcia.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ananasy odcedzić i pokroić w drobną kostkę, a sok z puszki wymieszać z połową mleka i wlać do rondelka. Podgrzewając rondelek na średnim ogniu, dodać cukier i dokładnie wymieszać. Kiedy płyn będzie gorący dodawać stopniowo mąkę ziemniaczaną wymieszaną z pozostałym mlekiem i bardzo dokładnie mieszać płyn trzepaczką. Kiedy płyn zmieni się w gęsty budyń dodać margarynę i wmieszać w budyń, następnie dodać pokrojone ananasy i odstawić do ostygnięcia.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy biszkopt wystygnie naponczować go rumem i przełożyć ostudzoną masą ananasową. Posypać wiórkami kokosowymi i odstawić w chłodne miejsce przynajmniej na 3 godziny.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-o3nIxVQ1uE8/Tvcy80nII5I/AAAAAAAAAag/ci7R9iUOHZ4/s1600/Obrazek+3.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-o3nIxVQ1uE8/Tvcy80nII5I/AAAAAAAAAag/ci7R9iUOHZ4/s1600/Obrazek+3.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1080840982867272906?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1080840982867272906/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/12/weganskie-ciasto-pina-colada.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1080840982867272906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1080840982867272906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/12/weganskie-ciasto-pina-colada.html' title='Wegańskie ciasto Piña Colada'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-YDv4dqC5HAo/TvcrNutlhiI/AAAAAAAAAaU/muSmdJUlvvg/s72-c/DSC_5642.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-4090520301396329500</id><published>2011-12-23T15:15:00.000+01:00</published><updated>2011-12-23T15:15:01.546+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie'/><title type='text'>Wegański orzechowiec</title><content type='html'>Kto próbował ten wie, że moja mama piecze najlepszego orzechowca w całym Wrocławiu. Stawał już w szranki z orzechowcami różnych cioć, babć a nawet ze słynnym orzechowcem z Mleczarni i zawsze jednogłośnie wygrywał. Przepis był tajnie strzeżony aż do wczoraj, kiedy mama wyjęła małą pogiętą karteczkę z przepisem i pozwoliła opublikować na blogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oryginalny przepis zawierał jajka i miód ale ja go zweganizowałam zastępując jajka mąką sojową a miód melassą, chociaż z syropem klonowym jest równie dobry. W wersji wegańskiej dalej zasługuje na złoty medal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dsdoEmVNUpI/TvSIdYxt5RI/AAAAAAAAAZw/R88_fEKej7c/s1600/DSC_5580.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-dsdoEmVNUpI/TvSIdYxt5RI/AAAAAAAAAZw/R88_fEKej7c/s1600/DSC_5580.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Orzechowiec&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki na ciasto:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;500 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki melassy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g margaryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki mąki sojowej rozmieszane z dwoma łyżkami letniej wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka sody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka mleka&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na masę orzechową:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;100 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;120 g margaryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki melassy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300 g orzechów włoskich&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na krem:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;200 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g margaryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ziarna wydłubane z jednej laski wanilii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 litra mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki mąki ziemniaczanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Melassę rozgrzać, sodę rozpuścić w zimnym mleku i wymieszać. Dodać pozostałe składniki na ciasto, dokładnie zagnieść i podzielić na dwie równe części. Rozwałkować na placki wielkości dużej prostokątnej blachy i rozłożyć w dwóch blachach wyłożonych papierem do pieczenia.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać 180 stopni. Składniki na masę orzechową włożyć do rondelka z grubym dnem i podgrzewać na małym ogniu delikatnie mieszając, do czasu aż uzyskamy jednolitą, złocistą, gęstą masę. Gorącą masę wylać na placki, po połowie na każdy placek i wsunąć do piekarnika na 20-30 minut, aż placki będą suche a orzechy na wierzchu złote i twarde.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie przygotować krem. W 1/2 szklanki mleka rozmieszać dwie mąki, resztę zagotować z cukrem i wanilią. Kiedy mleko będzie gorące dodać zimne mleko z mąką i zwiększyć ogień jednocześnie cały czas mieszając. Kiedy masa zgęstnieje i zmieni się w budyń, dodawać po jednej łyżce margaryny cały czas mieszając.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy placki dokładnie ostygną przełożyć je masą budyniową i odstawić w zimne miejsce. Najlepiej kroić następnego dnia, im dłużej orzechowiec leży tym jest smaczniejszy.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CxOlSbEIPac/TvSMl6i8zVI/AAAAAAAAAZ8/wUW_nHDWfJY/s1600/DSC_5586.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-CxOlSbEIPac/TvSMl6i8zVI/AAAAAAAAAZ8/wUW_nHDWfJY/s1600/DSC_5586.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bNVlOlv3sZY/TvSMthGMorI/AAAAAAAAAaI/vMvLEwxrUto/s1600/Obrazek+3.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-bNVlOlv3sZY/TvSMthGMorI/AAAAAAAAAaI/vMvLEwxrUto/s1600/Obrazek+3.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-4090520301396329500?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/4090520301396329500/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/12/weganski-orzechowiec.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4090520301396329500'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4090520301396329500'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/12/weganski-orzechowiec.html' title='Wegański orzechowiec'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-dsdoEmVNUpI/TvSIdYxt5RI/AAAAAAAAAZw/R88_fEKej7c/s72-c/DSC_5580.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-30123649154529930</id><published>2011-12-22T10:34:00.000+01:00</published><updated>2011-12-22T10:34:50.272+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Świąteczny pasztet z grochu i suszonych borowików</title><content type='html'>Co roku przybywa wegetariańskich inicjatyw świątecznych, zarówno w sieci jak i na żywo. W tym roku świątecznych inspiracji można poszukać&lt;a href="http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/wegetarianskie-swieta-z-zielenina"&gt; u Zieleniny&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;albo &lt;a href="http://www.facebook.com/weganskieswieta"&gt;na stronie akcji Wegańskie Święta&lt;/a&gt;, a kilka dni temu świątecznych przysmaków można było spróbować podczas warszawskiej Vegilii w Vege Mieście oraz wrocławskiej Vegilii w Barze Vega.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje święta też są wegetariańskie: będzie barszcz z uszkami, zupa grzybowa, dwa rodzaje pierogów, kapusta z grzybami i obowiązkowo pasztet z grochu i suszonych borowików. Najsmaczniejszy z ćwikłą od babci Teresy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_nWS9QeNiEQ/TvJNTMfbHoI/AAAAAAAAAZc/4pzgRDMdjNc/s1600/zdje%25CC%25A8cie-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-_nWS9QeNiEQ/TvJNTMfbHoI/AAAAAAAAAZc/4pzgRDMdjNc/s1600/zdje%25CC%25A8cie-1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Wigilijny pasztet z grochu i grzybów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;z cząbrem i owocami jałowca&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki na jedną pękatą keksówkę:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 szklanki połówek łuskanego grochu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki bułki tartej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mała cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mała pietruszka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mała marchewka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 suszonych kapeluszy borowików&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 liście laurowe&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 ziarenka ziela angielskiego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 ziaren owocu jałowca + do dekoracji&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ząbek czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieprz ziołowy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżeczki cząbru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka majeranku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olej roślinny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Suszone grzyby zalać szklanką ciepłej wody i odstawić. W sporym garnku zagotować wodę na groch. Osolić, dodać ziele angielskie, owoce jałowca, liście laurowe i łyżkę oleju, wsypać groch i gotować przez około 30-40 minut do czasu aż się rozpadnie.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć na kilku łyżkach oleju, następnie marchewkę i pietruszkę zetrzeć na tarte i dodać do cebuli. Smażyć na małym ogniu przez kilka minut do czasu aż warzywa zmiękną.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy warzywa będę miękkie, suszone grzyby wyjąć z wywaru, drobno pokroić i razem z wywarem dodać do warzyw. Przykryć i dusić przez około 18-20 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Miękki groch odcedzić i odłożyć liście laurowe, dodać do niego uduszone warzywa, bułkę tartą i dokładnie wymieszać.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Masę doprawić pieprzem ziołowym, solą, czosnkiem, cząbrem oraz majerankiem. Jeżeli uznamy, że jest wystarczająco gładka przełożyć ją do keksówki posmarowanej olejem i wysypanej bułką tartą, ale można ją też najpierw zblednować lub zmielić ( jeżeli groch się rozgotował i rozpadł ja tego nie robię, lubię czuć warzywa w pasztecie).&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pasztet ozdobić owocami jałowca i liśćmi laurowymi, delikatnie posmarować olejem i piec przez około 35-40 minut. Zjadać z chrzanem, marynowanymi grzybami lub żurawiną przy dużym stole pełnym osób, które lubimy.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-o_Rk5sOlgU0/TvJb-66CTGI/AAAAAAAAAZk/hAwuyhZaXHE/s1600/Obrazek+3.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-o_Rk5sOlgU0/TvJb-66CTGI/AAAAAAAAAZk/hAwuyhZaXHE/s1600/Obrazek+3.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-30123649154529930?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/30123649154529930/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/12/swiateczny-pasztet-z-grochu-i-suszonych.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/30123649154529930'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/30123649154529930'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/12/swiateczny-pasztet-z-grochu-i-suszonych.html' title='Świąteczny pasztet z grochu i suszonych borowików'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-_nWS9QeNiEQ/TvJNTMfbHoI/AAAAAAAAAZc/4pzgRDMdjNc/s72-c/zdje%25CC%25A8cie-1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-3171251931263610</id><published>2011-12-16T09:38:00.006+01:00</published><updated>2011-12-16T09:38:01.285+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie'/><title type='text'>Wegańska naleśnikarnia!</title><content type='html'>Zanim wrócę do domu na święta i pozwolę się spaść swojej mamie pierogami i barszczem muszę opróżnić zapasy zgromadzone w mojej lodówce. Sama się zdziwiłam, ale przy gruntownym przeglądzie okazało się, że zgromadziłam ponad pół kilo silken tofu! A nie ma lepszego sposobu na szybkie spożytkowanie dużej ilości tofu niż zrobienie fury naleśników i nakarmienie nimi przyjaciół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego na jeden dzień zmieniłam kuchnię w prawdziwą naleśnikarnię, usmażyłam ponad trzydzieści placków i podałam je w trzech różnych wersjach: z nadzieniem czekoladowym i orzechami pekan, z nadzieniem kardamonowym i jagodowym sosem oraz z nadzieniem pomarańczowym i korzennym syropem. Chociaż na początku faworytem były naleśniki czekoladowe, to jednak czarnym koniec wyścigu okazały się te pomarańczowo-korzenne. Zwyciężyły jednogłośnie a jutro robimy powtórkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-miDbOTdE4Oo/TuokjhFMNAI/AAAAAAAAAZM/pJQnGL44zK4/s1600/DSC_5502.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-miDbOTdE4Oo/TuokjhFMNAI/AAAAAAAAAZM/pJQnGL44zK4/s1600/DSC_5502.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Naleśniki z pomarańczowym tofu i korzennym syropem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki na naleśniki (około 7 sztuk):&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 szklanki mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 1/3 szklanki mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki mąki ziemniaczanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka oleju&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na nadzienie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;200 g silken tofu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;trzy łyżki mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pięć łyżek soku z pomarańczy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier puder do smaku, ja daję około 3 sporych łyżek&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na syrop:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki syropu z agawy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki orzechówki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;po szczypcie: cynamonu, kardamonu, gałki muszkatołowej, goździków i imbiru&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;W niedużej miseczce rozdrabniamy widelcem tofu i mieszamy je z mlekiem oraz sokiem z pomarańczy. W miseczce obok mieszamy składniki na syrop.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Mieszamy składniki na naleśniki, do wymieszanej mąki pszennej, ziemniaczanej i soli przesiewamy mleko i olej dokładnie mieszając aż do uzyskania gładkiej masy. Smażymy na złoto na lekko naoliwionej patelni, ja delikatnie smaruję patelnie tylko przed pierwszym naleśnikiem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Każdego naleśnika smarujemy serkiem, zawijamy i polewamy syropem. I sięgamy po następnego.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-T4T8ixoeGhI/TupFeOmq6rI/AAAAAAAAAZU/9TPOqiNRt2c/s1600/DSC_5513.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-T4T8ixoeGhI/TupFeOmq6rI/AAAAAAAAAZU/9TPOqiNRt2c/s1600/DSC_5513.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-3171251931263610?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/3171251931263610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/12/weganska-nalesnikarnia.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3171251931263610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3171251931263610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/12/weganska-nalesnikarnia.html' title='Wegańska naleśnikarnia!'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-miDbOTdE4Oo/TuokjhFMNAI/AAAAAAAAAZM/pJQnGL44zK4/s72-c/DSC_5502.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-6523510595915820762</id><published>2011-12-09T15:46:00.001+01:00</published><updated>2011-12-09T15:47:25.965+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie'/><title type='text'>Czekoladowe ciasto z tahiną</title><content type='html'>To dopiero trzeci deser jaki pojawia się na Jadłonomii, do tej pory jedyną słodkością na blogu była &lt;a href="http://www.jadlonomia.com/2011/08/gorace-porzeczki-i-kardamon-z-kokosowa.html"&gt;tarta z kokosową panna cottą i porzeczkami z kardamonem&lt;/a&gt;&amp;nbsp;oraz mój ulubiony&lt;a href="http://www.jadlonomia.com/2011/09/dietetyczny-i-zdrowy-deser-bardzo.html"&gt; czekoladowy mus z awokado&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;Wcale nie znaczy to jednak, że nie lubię słodyczy! Po prostu od kilku miesięcy w tajemnicy ćwiczę sztukę wegańskiego pieczenia i idzie mi coraz lepiej, więc chyba zacznę dzielić się&amp;nbsp;przepisami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to wychodzę z szafy i zapraszam &amp;nbsp;na czekoladowe ciasto z tahiną, oryginalny przepis pochodzi z jednego z moich ulubionych blogów czyli z bloga &lt;a href="http://weganie.blogspot.com/"&gt;Weganie&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-H2PpU3W7XWQ/TuIcLJL8pFI/AAAAAAAAAY8/qxFZLL7I0zE/s1600/DSC_5416.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-H2PpU3W7XWQ/TuIcLJL8pFI/AAAAAAAAAY8/qxFZLL7I0zE/s1600/DSC_5416.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Czekoladowe ciasto z tahiną&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;na podstawie &lt;a href="http://weganie.blogspot.com/2010/04/czekoladowe-ciasto-z-tahini.html"&gt;tego&lt;/a&gt; przepisu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 1/2 szklanki mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki kakao&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklaki tahiny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 tabliczka gorzkiej czekolady&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki soku z pomarańczy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skórka otarta z jednej pomarańczy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, albo w mikrofalówce. Tahinę, mleko i sok z pomarańczy dokładnie wymieszać, następnie połączyć z rozpuszczoną czekoladą i cukrem. Mieszać aż do uzyskania jednolitej masy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W miseczce obok połączyć mąkę, kako i proszek do pieczenia, następnie całość przesiać do czekoladowej masy. Połączyć łyżką i przelać do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Piec przez około 20-25 minut, ciasto ma mieć chrupiącą skórkę i lekko lejący się środek. Po pieczeniu zostawić ciasto w piekarniku na około pół godziny, w przeciwnym razie może opaść. Kroić kiedy całkiem ostygnie, przed podaniem posypać kakao.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-R0Hd9bgAmsQ/TuIe9d6g0-I/AAAAAAAAAZE/QGUEPMpaVcM/s1600/DSC_5451.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-R0Hd9bgAmsQ/TuIe9d6g0-I/AAAAAAAAAZE/QGUEPMpaVcM/s1600/DSC_5451.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-6523510595915820762?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/6523510595915820762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/12/czekoladowe-ciasto-z-tahina.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6523510595915820762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6523510595915820762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/12/czekoladowe-ciasto-z-tahina.html' title='Czekoladowe ciasto z tahiną'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-H2PpU3W7XWQ/TuIcLJL8pFI/AAAAAAAAAY8/qxFZLL7I0zE/s72-c/DSC_5416.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1876208946486904184</id><published>2011-12-03T13:52:00.001+01:00</published><updated>2011-12-03T16:09:37.735+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Dynia dla singielki</title><content type='html'>Na stragan przyjechały moje ulubione dynie piżmowe znane też jako dynie&amp;nbsp;&lt;i&gt;butternut. &lt;/i&gt;Ich przewagą nad resztą dyń jest brak pestek, cieńsza skórka oraz wielkość – z reguły ważą około 1 kilograma. Pewnie kiedy ma się do wykarmienia rodzinę wielkość dyni nie gra roli bo i tak zostanie pochłonięta przez żarłoczne dzieci albo partnera, ale kiedy jest się samotną dziewczyną z małą lodówką to w grę wchodzą tylko dynie liliputy albo smętne kawałki wycięte z tych większych. Za to &lt;i&gt;butternut &lt;/i&gt;mogą kupić w całość, bez problemu zataszczyć do domu a potem zjeść.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-h0mgRnYpefw/TtoSrP3RUrI/AAAAAAAAAYs/tYRqnhxXpa4/s1600/DSC_5327.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-h0mgRnYpefw/TtoSrP3RUrI/AAAAAAAAAYs/tYRqnhxXpa4/s1600/DSC_5327.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Dynia w rozmarynowej kruszonce&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;z cytrynowym majonezem&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;mała dynia &lt;i&gt;butternut&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(albo inna ulubiona o wadze około 800g)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna sucha bułeczka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;20g lokalnego, twardego sera (np. &lt;i&gt;Bursztyn &lt;/i&gt;albo &lt;i&gt;Rubin)&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki liści świeżego rozmarynu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mały ząbek czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na cytrynowy majonez:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki majonezu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 1/2 łyżki soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka skórki otartej z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;biały pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 220 stopni i do środku włożyć dynię na około 45-60 minut aby zmiękła i dała się łatwo obrać i pokroić. W międzyczasie przygotować kruszonkę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do naczynia blendera włożyć bułeczkę, ser, rozmaryn i ząbek czosnku i wszystko zmiksować na drobny pył, doprawić solą.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Po upływie czasu w piekarniku dynię odstawić do ostudzenia, następnie obrać ze skórki i pokroić w plastry a każdy plaster przekroić na pół. Plastry dyni ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, następnie każdy kawałek skropić oliwą i posypać grubo kruszonką. Zmniejszyć temperaturę w piekarniku do 150 stopni i wsunąć plastry dyni obsypane kruszonką, zapiekać 10-12 minut pilnując, aby kruszonka się nie spaliła.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Majonez wymieszać z sokiem z cytryny, skórką i białym pieprzem. Dynie posypać świeżo zmielonym czarnym pieprzem i jeść gorące razem z cytrynowym majonezem.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mwXsuaJE_zM/TtobYkcaMuI/AAAAAAAAAY0/d_adhUtFOXw/s1600/DSC_5330.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-mwXsuaJE_zM/TtobYkcaMuI/AAAAAAAAAY0/d_adhUtFOXw/s1600/DSC_5330.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1876208946486904184?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1876208946486904184/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/12/dynia-dla-singielki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1876208946486904184'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1876208946486904184'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/12/dynia-dla-singielki.html' title='Dynia dla singielki'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-h0mgRnYpefw/TtoSrP3RUrI/AAAAAAAAAYs/tYRqnhxXpa4/s72-c/DSC_5327.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-3213976356779641546</id><published>2011-11-29T13:20:00.003+01:00</published><updated>2011-11-29T19:21:48.911+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Holender to ma łeb do kuchni!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczytuję się ostatnio w holenderskich książkach kucharskich i czasopismach. Najpierw sięgałam po nie ze względu na dizajnerskie okładki ale dość szybko okazało się, że w środku są jeszcze lepsze. Współczesne niderlandzkie przepisy są inspirowane kuchniami przeróżnych narodów zamieszkujących Holandię, więc pełno jest w nich zarówno kaszy bulgur i strączkowców jak i świeżych warzyw oraz tofu. A że Holendrzy ciężko pracują i mają mało czasu, to receptury są proste i nie wymagają więcej niż 30 minut. Ja też ostatnio jestem ciut zapracowana więc dzisiaj kolejny szybki przepis z mojego&amp;nbsp;ulubionego magazynu&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.ztrdg.nl/"&gt;ZTRDG&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3LK-tQzbSWw/TtTISJZu1EI/AAAAAAAAAYc/fC7ZU3LFvEQ/s1600/DSC_5305.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-3LK-tQzbSWw/TtTISJZu1EI/AAAAAAAAAYc/fC7ZU3LFvEQ/s1600/DSC_5305.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Bruschetta z szafranowym majonezem&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;i pieczoną cukinią&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;inspirowane przepisem z &lt;a href="http://www.ztrdg.nl/"&gt;ZTRDG&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pół bagietki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna nieduża cukinia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 łyżeczki nitek szafranu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki gorącego mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cztery łyżki majonezu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;płatki chili&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do temperatury 200 stopni. Cukinię umyć i pokroić w cienki plastry, ułożyć na blasze posmarowanej oliwą i opruszyć solą. Wsunąć do piekarnika na 12-15 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie w gorącym mleku wymieszać szafran, mieszać tak długo aż nitki się rozpuszczą a mleko będzie miało intensywnie żółty kolor. Ostudzić i powoli dodawać do majonezu razem z sokiem z cytryny bez przerwy mieszając, aż do uzyskania jednolitej żółtej masy.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy cukinie będą prawie gotowe, do piekarnika wsunąć także pociętą na kromki bagietkę i pozostawić ją na 3-5 minut.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Gorące bagietki smarować szafranowym majonezem i układać na nich plastry cukinii. Bruschetty opruszyć płatkami chilli i wsuwać.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pLg9Bhmp4Jc/TtTN51WE8xI/AAAAAAAAAYk/nkqIAgz-5A0/s1600/DSC_5310.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-pLg9Bhmp4Jc/TtTN51WE8xI/AAAAAAAAAYk/nkqIAgz-5A0/s1600/DSC_5310.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-3213976356779641546?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/3213976356779641546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/11/holender-to-ma-eb-do-kuchni.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3213976356779641546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3213976356779641546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/11/holender-to-ma-eb-do-kuchni.html' title='Holender to ma łeb do kuchni!'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-3LK-tQzbSWw/TtTISJZu1EI/AAAAAAAAAYc/fC7ZU3LFvEQ/s72-c/DSC_5305.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-8503746887746313135</id><published>2011-11-23T09:50:00.000+01:00</published><updated>2011-11-23T09:50:55.672+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem na mieście'/><title type='text'>Przy wegetariańskim stoliku dla trzech osób</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NV5CaQfQMjg/TswkTQ9ps4I/AAAAAAAAAYU/vl-DJwQHSwo/s1600/IMG_1639.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-NV5CaQfQMjg/TswkTQ9ps4I/AAAAAAAAAYU/vl-DJwQHSwo/s1600/IMG_1639.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Niestety rzadko mam okazję zadzwonić do drogiej wegetariańskiej restauracji i zarezerwować stolik na wieczór. Na szczęście czasami zdarza się dobry powód i jeżeli akurat jest się wtedy w Utrechcie to nie pozostaje nic innego jak wskoczyć w pociąg do Amsterdamu i pojechać prosto do restauracji&amp;nbsp;&lt;i&gt;de Waaghals. &lt;/i&gt;Na miejscu będzie można rozsiąść się wygodnie przy stoliku i wybrać z krótkiej karty na co tylko ma się ochotę będąc pewnym, że wszystko co kelner przyniesie nam pod nos będzie na piątkę. Do &amp;nbsp;wyboru jest kilka przystawek, dwie zupy, cztery lub pięć dań głównych oraz kilka deserów a mój faworyt to&amp;nbsp;&lt;i&gt;de waaghals classic &lt;/i&gt;czyli grzybowa tarta podana z gruszką w miętowym kompocie, do tego por w serowym sosie oraz ryż z dynią i pestkami. Na bogatu, wszystko na jednym talerzu!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Do kolacji można popijać niczego sobie wino z ekologicznych miejscowych upraw a od czasu do czasu między stolikami mignie wielki kocur, który jest prawdziwym gentelmanem i pupilem restauracji. Mimo, że karta jest treściwa to warto wracać do &lt;i&gt;de Waaghals &lt;/i&gt;bo w każdym tygodniu restauracja prezentuje jedno nowe danie z wybranej kuchni świata. Niezależnie od tygodnia będzie elegancko, smacznie i bezpretensjonalnie a Ciocia Basia mówi, że nawet niewegetarianie będą bardzo zadowoleni.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/n2ioUIUzDis/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/n2ioUIUzDis&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/n2ioUIUzDis&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;De Waaghals&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Frans Halsstraat 29&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;1072 BK Amsterdam&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;0031 20 679 96 09&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-8503746887746313135?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/8503746887746313135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/11/przy-wegetarianskim-stoliku-dla-trzech.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8503746887746313135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8503746887746313135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/11/przy-wegetarianskim-stoliku-dla-trzech.html' title='Przy wegetariańskim stoliku dla trzech osób'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-NV5CaQfQMjg/TswkTQ9ps4I/AAAAAAAAAYU/vl-DJwQHSwo/s72-c/IMG_1639.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-985425020751312326</id><published>2011-11-19T14:57:00.000+01:00</published><updated>2011-11-19T14:57:31.267+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='burak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Pieczone cukinie z buraczaną salsą</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co tu dużo gadać, gastro-odkrycie tegorocznego buraczanego sezonu inspirowane przepisem z niderlandzkiego magazynu &lt;a href="http://www.ztrdg.nl/"&gt;ZTRDG&lt;/a&gt;. Salsa jest nie tylko pyszna ale też prosta i gotowa w pół minuty, do tego jeszcze przemyca wszystkie buraczany witaminy do naszych zmęczonych i zmarzniętych jesienią organizmów. Zdecydowanie najlepszy buraczkowy przepis na zachód od Łaby.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uCSwJMSHcgc/Tsew8hIorRI/AAAAAAAAAYE/vYybl_XGi30/s1600/DSC_5279.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-uCSwJMSHcgc/Tsew8hIorRI/AAAAAAAAAYE/vYybl_XGi30/s1600/DSC_5279.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Pieczone cukinie z buraczaną salsą&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z czarnymi oliwkami i kaparami&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;inspirowana przepisem z &lt;a href="http://www.ztrdg.nl/zoekresultaat/detail/recept/geroosterde-courgette-met-bietensalsa/"&gt;ZTRDG&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;3 średniej wielkości cukinie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeden mały buraczek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka czarnych oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka kaparów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mały ząbek czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka kropel octu balsamicznego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Każdą cukinię myjemy i kroimy wzdłuż na pół, posypujemy solą oraz kropimy oliwą. Buraczka myjemy, osuszamy i owijamy folią aluminiową. Wsuwamy warzywa do piekarnika i pieczemy przez około 30 minut, do czasu aż cukinie będą złociste i lekko pomarszczone a burak zmięknie.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Buraka rozwijamy z folii i studzimy, następnie go obieramy, wkładamy do naczynia blendera razem z kaparami, oliwkami i czosnkiem. Dodajemy kilka kropel octu balsamicznego oraz dwie łyżki oliwy i miksujemy na najmniejszych obrotach. Dodajemy sól i pieprz do smaku.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Upieczone cukinie smarujemy salsą, możemy posypać je świeżym tymiankiem lub koprem. Tadam, gotowe!&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gCPAaBDwsMY/Tse0Vr74msI/AAAAAAAAAYM/VFXjQfAcVos/s1600/DSC_5294.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-gCPAaBDwsMY/Tse0Vr74msI/AAAAAAAAAYM/VFXjQfAcVos/s1600/DSC_5294.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-985425020751312326?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/985425020751312326/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/11/pieczone-cukinie-z-buraczana-salsa.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/985425020751312326'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/985425020751312326'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/11/pieczone-cukinie-z-buraczana-salsa.html' title='Pieczone cukinie z buraczaną salsą'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-uCSwJMSHcgc/Tsew8hIorRI/AAAAAAAAAYE/vYybl_XGi30/s72-c/DSC_5279.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-2319663522639976452</id><published>2011-11-15T12:00:00.000+01:00</published><updated>2011-11-15T12:00:15.791+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem na mieście'/><title type='text'>Taki fast food to ja rozumiem!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-n6muab3zEsU/TsBIi_nQ69I/AAAAAAAAAXc/Ute6S3ULihQ/s1600/IMG_1589.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-n6muab3zEsU/TsBIi_nQ69I/AAAAAAAAAXc/Ute6S3ULihQ/s640/IMG_1589.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Taki fast food to ja rozumiem! Sieć MAOZ spełnia marzenia wszystkich wegetarian i wegetarianek o szybkim jedzeniu na mieście.&amp;nbsp;Zamiast odmrażanego falafla ze zwiędłym ogórkiem i keczupem można tutaj&amp;nbsp;samodzielnie skomponować zawartość swojej buły, uzupełniając ulepione na miejscu falafle o plastry pieczonych buraczków, duszoną marchewkę, kuskus z pietruszką, pesto z kolendry albo świeże warzywa. Możemy śmiało wpadać nawet o drugiej w nocy: czekamy nie dłużej niż 5 minut, płacimy nie więcej niż 5,50 euro a po jedzeniu trzymamy kciuki, że niedługo będą takie w Polsce.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VkBn4kNn1mo/TsBVPHQapeI/AAAAAAAAAXs/Sn3VB7D3ZOE/s1600/IMG_1599.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-VkBn4kNn1mo/TsBVPHQapeI/AAAAAAAAAXs/Sn3VB7D3ZOE/s640/IMG_1599.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-F6S4OUfOPwE/TsBVF-6C4wI/AAAAAAAAAXk/kYmVZ-OVASA/s1600/IMG_1596.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-F6S4OUfOPwE/TsBVF-6C4wI/AAAAAAAAAXk/kYmVZ-OVASA/s640/IMG_1596.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xQ9sEIeX0qg/TsBa4Fgar1I/AAAAAAAAAX8/MSeNBi41lyw/s1600/IMG_1611.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-xQ9sEIeX0qg/TsBa4Fgar1I/AAAAAAAAAX8/MSeNBi41lyw/s640/IMG_1611.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Maoz Vegetarian&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;www.maoz.usa.com&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-2319663522639976452?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/2319663522639976452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/11/taki-fast-food-to-ja-rozumiem.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2319663522639976452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2319663522639976452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/11/taki-fast-food-to-ja-rozumiem.html' title='Taki fast food to ja rozumiem!'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-n6muab3zEsU/TsBIi_nQ69I/AAAAAAAAAXc/Ute6S3ULihQ/s72-c/IMG_1589.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-3416476394341771712</id><published>2011-11-10T18:01:00.003+01:00</published><updated>2011-11-10T20:35:12.112+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='do chleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fasola'/><title type='text'>Co do chleba? Pasta z fasoli.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zawsze wkurzało mnie, że wszystkie pasty do chleba muszą być takie egzotyczne. Z dodatkiem tahiny, kuminu, papryki chilli albo orzechów piniowych. Dlatego po kilku mniej lub bardziej udanych eksperymentach ukręciłam własną, z patriotycznym akcentem majeranku i białej fasoli. Doskonała na 11 listopadowe śniadanie przed &lt;a href="http://www.kolorowaniepodlegla.pl/"&gt;Kolorową Niepodległą.&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Roimxz-SIa4/TrwClPQ2KRI/AAAAAAAAAXU/5421MuKE3Ac/s1600/P1050260.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Roimxz-SIa4/TrwClPQ2KRI/AAAAAAAAAXU/5421MuKE3Ac/s1600/P1050260.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Musztardowa pasta z białej fasoli&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;z suszonym majerankiem&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;puszka odsączonej białej fasoli albo szklanka ugotowanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;płaska łyżeczka musztardy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mały ząbek czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spora szczypta suszonego majeranku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mielone ziele angielskie, na czubku noża&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki oleju lnianego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wszystkie składniki umieścić w naczyniu blendera i zmiksować na gładką masę. Wcinać na kanapkach a resztę przełożyć do słoika i przechowywać w lodówce maksymalnie do tygodnia.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-3416476394341771712?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/3416476394341771712/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/11/co-do-chleba-pasta-z-fasoli.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3416476394341771712'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3416476394341771712'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/11/co-do-chleba-pasta-z-fasoli.html' title='Co do chleba? Pasta z fasoli.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Roimxz-SIa4/TrwClPQ2KRI/AAAAAAAAAXU/5421MuKE3Ac/s72-c/P1050260.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-185338643629530293</id><published>2011-11-04T13:48:00.001+01:00</published><updated>2012-02-29T17:44:05.648+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marchew'/><title type='text'>Krem z marchewki od kapitana</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Był kapitan Hak, który ścigał Piotrusia Pana i pływał pirackim statkiem. Był kapitan Kloss, który szpiegował Niemców i w którym kochała się moja mama. Ostatnio na topie jest też kapitan Wrona, ale to wiadomo. A czy wszyscy znają Kapitana Chilli, który lata?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Latająca Kuchnia Kapitana Chilli to wrocławski projekt cateringowy. Codziennie ekipa Latającej Kuchni przygotowuje naturalne, wegańskie i przepyszne obiady a następnie rozwozi je po mieście w bardzo przystępnych cenach. Każdego dnia za 18 złotych można zamówić zupę, drugie danie oraz ciacho, które przyjedzie prosto do domu albo do biura.&amp;nbsp;Chociaż do Holandii Kuchni Kapitana chyba nie dowozi, to regularnie sprawdzam ich &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Lataj%C4%85ca-Kuchnia-Kapitana-Chilli/104019666343959?sk=wall"&gt;menu na Facebooku&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;W środę Kapitan rozwoził zupę marchewkową z masłem orzechowym, pozazdrościłam i też taką zrobiłam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bD_z-BcLwn0/TrPgGx1-mqI/AAAAAAAAAWs/AUVC3OrlPqs/s1600/DSC_5216.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-bD_z-BcLwn0/TrPgGx1-mqI/AAAAAAAAAWs/AUVC3OrlPqs/s1600/DSC_5216.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Krem z marchewki z masłem orzechowym&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;500 g marchwi&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kawałek imbiru długości 2,5 cm&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki masła orzechowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta chilli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok wyciśnięty z jednej cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i biały pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;woda&lt;/li&gt;&lt;li&gt;liście kolendry do posypania&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Marchew obrać i pokroić w talarki, cebulę pokroić w pióra. W sporym garnku z grubym dnem rozgrzać kilka łyżek oliwy i dodać warzywa oraz obrany pokrojony imbir. Wymieszać i dusić przez około 10 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dodać masło orzechowe, dokładnie mieszać przez chwilę a następnie zalać wodą, tak, aby dokładnie przykryła wszystkie warzywa. Gotować przez kolejnych 10-15 minut do momentu, aż warzywa będą bardzo miękkie.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Następnie dodać sok z cytryny, chilli, sól i pieprz i wszystko dokładnie zblednować. Sok z cytryny dodawać stopniowo i spróbować, łatwo przesadzić. Na koniec w razie potrzeby dodać więcej wody, aby zupa miała odpowiednią konsystencję. Wsuwać posypaną świeżą kolendrą.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5svYpBNHKcY/TrPgKg2vCqI/AAAAAAAAAW0/Lv0frZpy1Z4/s1600/DSC_5230.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-5svYpBNHKcY/TrPgKg2vCqI/AAAAAAAAAW0/Lv0frZpy1Z4/s1600/DSC_5230.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-185338643629530293?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/185338643629530293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/11/krem-z-marchewki-od-kapitana.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/185338643629530293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/185338643629530293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/11/krem-z-marchewki-od-kapitana.html' title='Krem z marchewki od kapitana'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-bD_z-BcLwn0/TrPgGx1-mqI/AAAAAAAAAWs/AUVC3OrlPqs/s72-c/DSC_5216.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1175406986895426598</id><published>2011-11-02T15:34:00.004+01:00</published><updated>2012-01-20T00:16:37.626+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bakłażan'/><title type='text'>Frytki z bakłażana</title><content type='html'>Nie od dzisiaj wiadomo, że Holandia ziemniakiem stoi. W sklepach regały są pełne różnych gatunków a na ulicach roi się od bud sprzedających &lt;i&gt;patat met mayo &lt;/i&gt;czyli holenderskie frytki oblane grubą warstwą majonezu. Przyznaję, czasami zdarza mi się skusić na małą a nawet trochę większą porcję – ale żadne, nie mogą się równać frytkom z bakłażana i ziemniaków na domowym talerzu.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;A &lt;a href="http://www.jadlonomia.com/2011/10/konkurs-z-nigella.html"&gt;konkurs z Nigellą&lt;/a&gt; wciąż trwa!&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ANUw69tFcKE/TrFSRpLfLNI/AAAAAAAAAV8/butGQ_p_z0w/s1600/DSC_5195.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-ANUw69tFcKE/TrFSRpLfLNI/AAAAAAAAAV8/butGQ_p_z0w/s1600/DSC_5195.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Frytki z bakłażana&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z jogurtowym dipem z pieczonego czosnku&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jeden średni bakłażan&lt;/li&gt;&lt;li&gt;trzy średnie ziemniaki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół szklanki jogurtu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka majonezu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cztery ząbki czosnku w łupinie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta mielonego kuminu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeżo zmielony czarny pieprz i sól&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Ziemniaki obrać i pokroić w paski grubości około 1 cm, bakłażana przekroić na pół i pokroić w podobne paski lub nieco grubsze. &amp;nbsp;Warzywa wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, oddzielnie bakłażany od ziemniaków, pomiędzy nimi ułożyć ząbki czosnku. Skropić oliwą i obficie solą a następnie wsunąć do piekarnika na około 50 minut.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy warzywa będą gotowe, wyjmujemy czosnek z łupin i umieszczamy w naczyniu blendera. Dodajemy jogurt, majonez, kumin, sól oraz pieprz i blendujemy na gładką masą. Frytki przekładamy na talerz, opruszamy jeszcze solą i czarnym pieprzem i wsuwamy z jogurtowym dipem.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-X1eUVqlkjF4/TrFUt-VSXKI/AAAAAAAAAWE/vmz8fA1AOFk/s1600/DSC_5199.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-X1eUVqlkjF4/TrFUt-VSXKI/AAAAAAAAAWE/vmz8fA1AOFk/s1600/DSC_5199.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1175406986895426598?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1175406986895426598/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/11/frytki-z-bakazana-i-konkurs-z-nigella.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1175406986895426598'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1175406986895426598'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/11/frytki-z-bakazana-i-konkurs-z-nigella.html' title='Frytki z bakłażana'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ANUw69tFcKE/TrFSRpLfLNI/AAAAAAAAAV8/butGQ_p_z0w/s72-c/DSC_5195.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-4412207851708217127</id><published>2011-10-31T10:00:00.005+01:00</published><updated>2011-11-02T18:32:27.609+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pietruszka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Najlepsze oblicze pietruszki</title><content type='html'>Żeby polubić pietruszkę lub seler, wcale nie trzeba ich ukrywać pod kilogramem pleśniowego sera, ani zasypywać orzechami. Nie można jej też gotować ani topić w gęstym sosie. Żeby odkryć najlepsze oblicze pietruszki trzeba ją po prostu upiec – na przykład w cytrynie i kaparach. Wtedy zmienia się w prawdziwy afrodyzjak i trudno uwierzyć, że to tylko pietruszka.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6DtLUuMDzoA/Tq28LqEgimI/AAAAAAAAAV0/_Vz8Rw_0wNc/s1600/DSC_4962.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-6DtLUuMDzoA/Tq28LqEgimI/AAAAAAAAAV0/_Vz8Rw_0wNc/s1600/DSC_4962.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Pietruszka pieczona w cytrynowej oliwie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pół kilo korzeni pietruszki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;trzy malutkie czerwone cebulki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok wyciśnięty z połowy cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skórka otarta z połowy cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka kaparów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i biały pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 175 stopni. Pietruszkę obrać i pokroić w plastry, następnie przekroić je jeszcze na pół. Cebulki obrać i pokroić w ćwiartki. Warzywa przełożyć do niedużego naczynia żaroodpornego.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do pojemnika blendera wlać oliwę, sok z cytryny, otartą skórkę oraz kapary. Całość zblendować na gładki krem i doprawić solą oraz pieprzem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Warzywa w naczyniu żaroodpornym zalać oliwą i dokładnie wymieszać, następnie wsunąć do piekarnika i piec przez przynajmniej 60 minut. Co jakiś czas zaglądać do piekarnika i mieszać warzywa, tak żeby wszystkie piekły się równomiernie.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-4412207851708217127?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/4412207851708217127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/10/najlepsze-oblicze-pietruszki.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4412207851708217127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4412207851708217127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/10/najlepsze-oblicze-pietruszki.html' title='Najlepsze oblicze pietruszki'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-6DtLUuMDzoA/Tq28LqEgimI/AAAAAAAAAV0/_Vz8Rw_0wNc/s72-c/DSC_4962.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-6069366427464649537</id><published>2011-10-29T16:42:00.003+02:00</published><updated>2011-10-30T14:07:24.041+01:00</updated><title type='text'>KONKURS z Nigellą!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie wszyscy lubią Nigellę, ale na pewno wszyscy ją znają. Zakochana w jedzeniu, pełna pasji, nie odmawia sobie ani swoim czytelnikom tłustych obiadów, słodkich deserów i mocnych drinków. Czasami dobrze dać się skusić recepturom Nigelli, zwłaszcza tym z książki &lt;i&gt;Nigella Fresh, &lt;/i&gt;gdzie słynna kucharka prezentuje nieco zdrowsze i odchudzone przepisy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3f5KbmFtJbQ/TqwLQf8NP-I/AAAAAAAAAVk/5UywfTHJvDs/s1600/DSC_5075-2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-3f5KbmFtJbQ/TqwLQf8NP-I/AAAAAAAAAVk/5UywfTHJvDs/s1600/DSC_5075-2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Właśnie książkę Nigelli Lawson, pod tytułem &lt;i&gt;Nigella Fresh &lt;/i&gt;można wygrać w pierwszym konkursie organizowanym przez Jadłonomię! Aby wziąć udział w konkursie należy &lt;a href="http://www.facebook.com/Jadlonomia"&gt;polubić stronę Jadłonomii na Facebooku&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;a następnie napisać, jaki jest wasz ulubiony przepis na zdrowy deser? Czy w ogóle takie istnieją i czy da się je lubić?&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Przepisy można wysyłać do 5 listopada na adres mailowym marta@jadlonomia.com&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;W przyszłą niedzielę wyniki konkursu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Słodkich i zdrowych inspiracji!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-6069366427464649537?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/6069366427464649537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/10/konkurs-z-nigella.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6069366427464649537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6069366427464649537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/10/konkurs-z-nigella.html' title='KONKURS z Nigellą!'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-3f5KbmFtJbQ/TqwLQf8NP-I/AAAAAAAAAVk/5UywfTHJvDs/s72-c/DSC_5075-2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-7015305052091985950</id><published>2011-10-22T22:30:00.004+02:00</published><updated>2011-10-27T06:51:40.730+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem na mieście'/><title type='text'>Pierwsza wegetariańska klubodajnia we Wrocławiu.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kY0UNMP3JIE/TqjjPiw9AsI/AAAAAAAAAVc/KG_dj44nwd4/s1600/IMG_1521.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-kY0UNMP3JIE/TqjjPiw9AsI/AAAAAAAAAVc/KG_dj44nwd4/s1600/IMG_1521.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Ale ze mnie szczęściara! Wpadłam do Wrocławia na kilka dni i akurat dzisiaj miało miejsce otwarcie &lt;i&gt;Złego Mięsa&lt;/i&gt;, pierwszej wegetariańskiej klubodajni w mieście. Wrażenia? Lokal stworzony dla psów i dzieci, gdzie dorośli mogą zjeść najlepszy wegetariański smalec na świecie oraz pohuśtać się na linie, dyndającej na środku klubodajni. Poza skibką ze smalcem niewiele było do jedzenia, ale na pewno od poniedziałku chłopaki i dziewczyny ze Złego Mięsa dadzą po garach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TPHJ-xmsZiI/TqMhwx5POII/AAAAAAAAAUc/iI5N_I11Eo4/s1600/IMG_1471.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-TPHJ-xmsZiI/TqMhwx5POII/AAAAAAAAAUc/iI5N_I11Eo4/s1600/IMG_1471.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Złe mięso&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ul. Wita Stwosza 16&lt;br /&gt;Wrocław&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://zlemieso.pl/"&gt;http://zlemieso.pl/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-7015305052091985950?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/7015305052091985950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/10/pierwsza-wegetarianska-klubodajnia-we.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/7015305052091985950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/7015305052091985950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/10/pierwsza-wegetarianska-klubodajnia-we.html' title='Pierwsza wegetariańska klubodajnia we Wrocławiu.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-kY0UNMP3JIE/TqjjPiw9AsI/AAAAAAAAAVc/KG_dj44nwd4/s72-c/IMG_1521.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-4202588673313270397</id><published>2011-10-21T17:36:00.001+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:03.801+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pietruszka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kalafior'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Krem z pietruszki. Z wanilią.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Udało mi się urwać na kilka dni do Polski. Poza tym, że uruchomiono nową linię tramwajową, która dojeżdża pod mój dom zmieniło się niewiele. Na szczęście, nie zmieniło się nic w budzie z warzywami na mojej ulicy – ciągle jest w niej ta sama pani, która ma tylko kilka skrzynek warzyw przywiezionych od siebie ze wsi. Już nie sprzedaje pomidorów, tylko pietruszki, marchewki, kalafiory i inne jesienne warzywa. Na początek kupiłam siatkę pełną korzeni pietruszki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UKAaw7lsv7o/TqGM33t8hnI/AAAAAAAAAUE/QO9opU17WWk/s1600/DSC_4950.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-UKAaw7lsv7o/TqGM33t8hnI/AAAAAAAAAUE/QO9opU17WWk/s1600/DSC_4950.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Krem z kalafiora i pietruszki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z ziarnami wanilii&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jeden spory kalafior&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 spore korzenie pietruszki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szklanka śmietanki 30%&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ziarna wydłubane z jednej laski wanilii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i świeżo zmielony biały pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Kalafiora pokroić na mniejsze kawałki, korzenie pietruszki obrać i pokroić w plastry. Warzywa przełożyć do garnka, zalać kilkoma szklankami wody, tak aby woda zakryła wszystkie warzywa. Dodać łyżeczkę soli i gotować aż do miękkości, czyli około 15–20 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wodę z garnka wylać, dodać dwie szklanki świeżej wody. Wodę doprowadzić do wrzenia, dodać śmietankę, ziarna wanilii, sok z cytryny oraz sól i całość zblendować na gładki krem. W razie potrzeby dodać więcej wody, aby krem nie był za gęsty. Jeść posypany świeżo zmielonym białym pieprzem i skropiony oliwą.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-f6o640JsPBI/TqGRXU2DDwI/AAAAAAAAAUM/xTU5naP8Hzs/s1600/DSC_4953.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-f6o640JsPBI/TqGRXU2DDwI/AAAAAAAAAUM/xTU5naP8Hzs/s1600/DSC_4953.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-4202588673313270397?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/4202588673313270397/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/10/krem-z-pietruszki-z-wanilia.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4202588673313270397'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4202588673313270397'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/10/krem-z-pietruszki-z-wanilia.html' title='Krem z pietruszki. Z wanilią.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-UKAaw7lsv7o/TqGM33t8hnI/AAAAAAAAAUE/QO9opU17WWk/s72-c/DSC_4950.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-2024669138843220287</id><published>2011-10-11T21:37:00.006+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.076+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='burak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Jak pokochać buraki przynajmniej na trzy sposoby?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na jesień zrobiłam sobie tylko jedno postanowienie – przetestuję wszystkie czekające w kolejce przepisy na buraki i ziemniaki. Będę ekologiczną sezonową dziewczyną, gotującą zgodnie z porami roku. Ale wiadomo jak to jest z postanowieniami. Pewnie nic by z tego nie wyszło, gdyby nie motywująca akcja Durszlaka i Kuchni.tv, przez którą odgrzebałam wszystkie tajne buraczane zapiski i cały wolny dzień spędziłam szalejąc w kuchni. Rezultatem tego dnia jest instrukcja pieczenia buraków w soli oraz trzy przepisy z wykorzystaniem tak upieczonym buraków. I wszystkie trzy skradły serce największej przeciwniczce buraków na świecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1xVto4_hbHQ/TpR4c1VhHvI/AAAAAAAAAT0/ZJCp4Ay-jn4/s1600/P1050231.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-1xVto4_hbHQ/TpR4c1VhHvI/AAAAAAAAAT0/ZJCp4Ay-jn4/s1600/P1050231.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-large;"&gt;Buraki pieczone w soli&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;kilka buraków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;gruboziarnista sól&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Naczynie żaroodporne wysypać solą na wysokość 1-2 palców i ułożyć w nim umyte i osuszone buraki. Delikatnie wcisnąć je do środka i przysypać jeszcze solą. Przykryć folią aluminiową i pozwolić się piec przynajmniej przez 60 minut.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-large;"&gt;Buraki z musem z mascarpone i trybuli&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;dwa małe buraczki upieczone w soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;75 g sera mascarpone&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 szklanki liści młodej trybuli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i świeżo zmielony czarny pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bagietka&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Mascarpone zmiksować z drobno posiekaną trybulą i sokiem z cytryny na głaski krem, lekko posolić.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Buraki pokroić na ósemki lub na plastry i podawać z musem z trybuli oraz z ulubionym pieczywem, obficie posypane czarnym pieprzem i kilkoma listkami świeżej trybuli.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-large;"&gt;Buraki z sosem Aïoli z pieczonego czosnku i kaparów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;dwa małe buraki upieczone w soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;125 ml delikatnego oleju roślinnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedno żółtko w temperaturze pokojowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna łyżka soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;8 ząbków czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka kaparów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i świeżo zmielony czarny pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;odrobina świeżego rozmarynu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bagietka&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Ząbki czosnku w łupinie, skropić oliwą i ułożyć w piekarniku na papierze do pieczenia, piec przez 25 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie przygotować majonez. Żółtko ubić na puszysty krem i bardzo powoli, bardzo cienkim strumieniem wlewać wciąż ubijając. Kiedy krem zmieni kolor na biały i będzie odpowiednio gęsty możemy przestać ubijać.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Gotowy upieczony czosnek wyłuskujemy z łupin i studzimy. Kroimy bardzo drobno i dodajemy do majonezu, dokładnie mieszając. Następnie siekamy kapary, również dodajemy do majonezu, doprawiamy solą i pieprzem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Buraczki kroimy na plasterki albo na ósemki i podajemy z sosem aïoli oraz ulubionym pieczywem, posypane kilkoma liśćmi świeżego rozmarynu.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-large;"&gt;Buraki z kozim serem w miętowo–pomarańczowej oliwie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;dwa małe buraki upieczone w soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g rolady koziej dojrzewającej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok wyciśnięty z połowy pomarańczy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka otartej skórki z pomarańczy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka gałązek mięty&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i świeżo zmielony czarny pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bagietka&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Buraki pokroić w cienkie plastry. Oliwę rozetrzeć w moździerzu z miętą i otartą skórką, dodać sok z pomarańczy i wymieszać.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Bagietkę pokroić i zgrillować w piekarniku, każdy kawałek skropić delikatnie pomarańczowo-miętową oliwą i położyć na nim kilka plastrów buraków oraz plaster koziej rolady. Skropić obficie resztą oliwy i posypać czarnym pieprzem oraz solą.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gkK0Jr0G7KY/TpSaO890T1I/AAAAAAAAAT8/Hs0c8wP-9hs/s1600/P1050232.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-gkK0Jr0G7KY/TpSaO890T1I/AAAAAAAAAT8/Hs0c8wP-9hs/s1600/P1050232.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-2024669138843220287?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/2024669138843220287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/10/jak-pokochac-buraki-przynajmniej-na.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2024669138843220287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2024669138843220287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/10/jak-pokochac-buraki-przynajmniej-na.html' title='Jak pokochać buraki przynajmniej na trzy sposoby?'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-1xVto4_hbHQ/TpR4c1VhHvI/AAAAAAAAAT0/ZJCp4Ay-jn4/s72-c/P1050231.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1441523930851599046</id><published>2011-10-10T16:31:00.001+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.078+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bakłażan'/><title type='text'>Awaria aparatu i ulubione curry z bakłażanów na pocieszenie.</title><content type='html'>Wychodzi ze mnie mieszczanka, ale muszę zacząć od wytłumaczenia się ze zdjęć! Najpierw nie było wcale żadnych postów, a teraz pojawia się w końcu jeden, z jakimiś wątpliwymi zdjęciami. Wszystko dlatego, że podczas mojej kolejnej przeprowadzki, aparat nieszczęśliwie wypadł z pudełka prosto na podłogę, więc teraz oddano go w troskliwe ręce specjalistów. Do czasu aż sprzęt nie powróci cały i sprawny, zdjęcia będą mniej glamour. Ale nie dajcie się zwieść, jakość zdjęć nie wpływa na jakość przepisów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-nkUZEF44mIk/TpL7lUMKwrI/AAAAAAAAATc/bh6Swo-0Gg0/s1600/P1050220.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-nkUZEF44mIk/TpL7lUMKwrI/AAAAAAAAATc/bh6Swo-0Gg0/s1600/P1050220.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Ulubione curry z bakłażanów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 duży bakłażan&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g sera &lt;i&gt;panir &lt;/i&gt;lub tofu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kawałek ostrej papryki chili, zgodnie z upodobaniem&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka kuminu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta cynamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta goździków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek świeżej kolendry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olej lub sklarowane masło&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i czarny pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Na największej patelni jaką mamy, rozgrzewamy tłuszcz. Siekamy cebulę w półpióra i wrzucamy na rozgrzany tłuszcz, smażymy na średnim ogniu przez 2-3 minuty. W tym czasie kroimy w kostkę bakłażana i dodajemy go do do cebuli, smażymy razem przez kolejne 2-3 minuty i dodajemy pokrojony w kostkę ser tofu lub panir. Zmniejszamy ogień i smażymy całość przez 5-8 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pomidory kroimy na ćwiartki i dodajemy do reszty warzyw. Dodajemy wszystkie przyprawy, mieszamy, zmniejszamy ogień pod patelnię i zostawiamy na 16-18 minut, do czasu aż wszystkie warzywa będą bardzo miękkie i całość nabierze lśniącej, płynnej konsystencji.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na sam koniec gotowe curry posypujemy obficie świeżą kolendrą. Najlepsze z ryżem albo z chlebem &lt;i&gt;naan. &lt;/i&gt;Ja zawsze wybieram chleb.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HeevvUAHydo/TpMBcahofMI/AAAAAAAAATg/QCUQSf04q9M/s1600/P1050229.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-HeevvUAHydo/TpMBcahofMI/AAAAAAAAATg/QCUQSf04q9M/s1600/P1050229.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1441523930851599046?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1441523930851599046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/10/wychodzi-ze-mnie-mieszczanka-ale-musze.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1441523930851599046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1441523930851599046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/10/wychodzi-ze-mnie-mieszczanka-ale-musze.html' title='Awaria aparatu i ulubione curry z bakłażanów na pocieszenie.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-nkUZEF44mIk/TpL7lUMKwrI/AAAAAAAAATc/bh6Swo-0Gg0/s72-c/P1050220.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1549246477516088942</id><published>2011-10-01T11:00:00.003+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.080+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cebula'/><title type='text'>Zapiekanka ziemniaczana z jabłkami.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis na ziemniaczane gratin z jabłkami znalazłam niedawno w magazynie &lt;a href="http://www.bonappetit.com/"&gt;Bon Appetit&lt;/a&gt;&amp;nbsp;i zapisałam go do zrobienia już na następny dzień. Sezonowy, klasyczny i z powodu dużej ilości ziemniaków wręcz stworzony na mój obecny budżet. Szkoda tylko, że oryginalny przepis okazał się totalnie do bani.&lt;br /&gt;Ale nie poddałam się, kolejnego dnia w pełnym skupieniu poddałam przepis sporym modyfikacjom i udało się wyśmienicie. Zapiekanka jest aromatyczna, kremowa i pachnąca tymiankiem. Tak smakuje jesień i jesienna oszczędność.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-HJh99ATTzGM/ToYr_RUEOxI/AAAAAAAAATU/TmyNM-C2Rhs/s1600/_MG_2168.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-HJh99ATTzGM/ToYr_RUEOxI/AAAAAAAAATU/TmyNM-C2Rhs/s1600/_MG_2168.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Zapiekanka ziemniaczana&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z jabłkami i tymiankiem&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;na podstawie &lt;a href="http://www.bonappetit.com/recipes/2008/09/apple_potato_and_onion_gratin"&gt;tego &lt;/a&gt;przepisu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pół kilo ziemniaków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 średnie cebule&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 twarde jabłka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sporo suszonego tymianku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki białego wytrawnego wina&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i biały pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Ziemniaki i jabłka dokładnie myjemy, &lt;b&gt;nie obieramy &lt;/b&gt;i kroimy w cienkie talarki, ziemniaki około 0,5 cm a jabłka jeszcze cieniej. Zagotowujemy w garnku osoloną wodę i przekładamy tam pokrojone ziemniaki i jabłka, obgotowujemy je przez 3-4 minuty.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie cebulę kroimy w pióra, na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy cebulę na małym ogniu przez 3-4 minuty, następnie wlewamy wino, zwiększamy ogień i delikatnie mieszając pozwalamy się cebuli dusić, czekając aż wino odparuje.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Naczynie żaroodporne smarujemy dokładnie oliwą. W dużym garnku mieszamy razem ziemniaki, jabłka i cebulę, całość posypujemy tymiankiem i doprawiamy solą i pieprzem. Przekładamy do naczynia, kropimy jeszcze obficie oliwą i pieczemy przez 30-35 minut, uważając aby górna warstwa się nie przypaliła. W razie problemów po prostu zapiekankę przykryć folią aluminiową i piec dalej, do czasu aż będzie miękka.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7BubrXPCX08/ToYvSSxe7PI/AAAAAAAAATY/-TM7PDdT6oc/s1600/_MG_2152.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-7BubrXPCX08/ToYvSSxe7PI/AAAAAAAAATY/-TM7PDdT6oc/s1600/_MG_2152.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1549246477516088942?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1549246477516088942/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/10/zapiekanka-ziemniaczana-z-jabkami.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1549246477516088942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1549246477516088942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/10/zapiekanka-ziemniaczana-z-jabkami.html' title='Zapiekanka ziemniaczana z jabłkami.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-HJh99ATTzGM/ToYr_RUEOxI/AAAAAAAAATU/TmyNM-C2Rhs/s72-c/_MG_2168.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-995092813561268003</id><published>2011-09-28T15:17:00.004+02:00</published><updated>2012-01-24T18:54:59.749+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='avocado'/><title type='text'>Dietetyczny deser bardzo czekoladowy</title><content type='html'>Ten przepis wypróbowałam z czystej przekory. Myszkując po różnych blogach w poszukiwaniu nowych przepisów z awokado natknęłam się na niego kilkakrotnie i zawsze czytałam listę składników oburzona. Że jak? Awokado i kakao? To musi być jakaś kulinarna katastrofa, nie wierzę w taki cuda. Zrobię i sprawdzę, oczywiście z połowy składników bo na pewno się nie uda.&amp;nbsp;No i zrobiłam z połowy awokado, spróbowałam i mnie zatkało. Kremowy, słodki i mocno czekoladowy, najlepszy pudding czekoladowy jaki jadłam od dawna.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-schGWz1Z7hg/ToNCABun87I/AAAAAAAAATI/OjSFtNrFjkA/s1600/_MG_2184.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-schGWz1Z7hg/ToNCABun87I/AAAAAAAAATI/OjSFtNrFjkA/s1600/_MG_2184.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Czekoladowy pudding z awokado&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jedno duże i bardzo, bardzo dojrzałe awokado&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki kakao&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki miodu albo syropu, na przykład z agawy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki mleka roślinnego&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Awokado obrać, połączyć z resztą składników i dokładnie zblednować. Gotowe.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-IlnzMIFXPMI/ToNCSxtf31I/AAAAAAAAATM/39kPM2ijA-g/s1600/_MG_2212.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-IlnzMIFXPMI/ToNCSxtf31I/AAAAAAAAATM/39kPM2ijA-g/s1600/_MG_2212.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-995092813561268003?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/995092813561268003/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/dietetyczny-i-zdrowy-deser-bardzo.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/995092813561268003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/995092813561268003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/dietetyczny-i-zdrowy-deser-bardzo.html' title='Dietetyczny deser bardzo czekoladowy'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-schGWz1Z7hg/ToNCABun87I/AAAAAAAAATI/OjSFtNrFjkA/s72-c/_MG_2184.png' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-3495865388347825778</id><published>2011-09-23T19:13:00.000+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.084+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grzyby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Przepis na jesień dla miłośników klasyki.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciągle pozostaje pod wrażeniem wspaniałej publikacji&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.athens.polemb.net/files/kuchnia_ekran_ver_pl.pdf"&gt;Kuchnia PL&lt;/a&gt;, którą dzieliłam się już na stronie Jadłonomii na &lt;a href="http://www.facebook.com/Jadlonomia"&gt;Facebooku&lt;/a&gt;. Nic dziwnego, że zrobiła na mnie takie wrażenie, w końcu idea promowania regionalnych produktów i przepisów wywołuje miłosne drżenie kolan u każdej kulinarnej blogerki. Dlatego dzisiaj zamiast odjechanego kremu z dyni i mleka kokosowego, będzie tradycyjnie – z suszonymi leśnymi grzybami i świeżnym rozmarynem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-t3l0LwVlgBI/TnyrOvTniLI/AAAAAAAAAS0/4T8mLlgiIxw/s1600/_MG_2086.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-t3l0LwVlgBI/TnyrOvTniLI/AAAAAAAAAS0/4T8mLlgiIxw/s1600/_MG_2086.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Krem z dyni&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z suszonymi grzybami i świeżym rozmarynem&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;400 g dyni bez skorupy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 g suszonych grzybów&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół szklanki białego wina&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szklanka ekologicznego bulionu warzywnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka gałązek świeżego rozmarynu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spora szczypta gałki muszkatołowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sporo pieprzu kolorowego&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 220 stopni. Dynię oczyścić z pestek, pokroić w drobną kostkę i przełożyć na blachę wyłożoną pergaminem do pieczenia. Skropić oliwą, posypać solą i wsunąć do piekarnika na około 45 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie grzyby zalać połową szklanki zimnej wody i odstawić.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy dynia będzie miękka przekładamy ją do rondelka, dodajemy grzyby razem z wodą, w której się moczyły, bulion, wino oraz listki rozmarynu (obskujemy je z gałązek i miksujemy, bo są dość twarde) a następnie całość blendujemy na gładki krem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Krem doprawiamy gałką i podajemy szczodrze posypany kolorowym pieprzem, koneserzy mogą go dodatkowo skropić oliwą.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4oXhyX2JCOI/Tny88SgWEJI/AAAAAAAAAS8/R2WLdeINamc/s1600/_MG_2102.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-4oXhyX2JCOI/Tny88SgWEJI/AAAAAAAAAS8/R2WLdeINamc/s1600/_MG_2102.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-3495865388347825778?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/3495865388347825778/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/przepis-na-jesien-dla-miosnikow-klasyki.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3495865388347825778'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3495865388347825778'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/przepis-na-jesien-dla-miosnikow-klasyki.html' title='Przepis na jesień dla miłośników klasyki.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-t3l0LwVlgBI/TnyrOvTniLI/AAAAAAAAAS0/4T8mLlgiIxw/s72-c/_MG_2086.png' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-6554424407430149921</id><published>2011-09-19T16:39:00.007+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.086+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cebula'/><title type='text'>Prosto z Maroko! Chutney cebulowy z rodzynkami.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No dobra, może mój nowy współlokator nie jest moim wymarzonym kumplem, ale nie da się ukryć, że gotuje po prostu nieziemsko. Do tej pory tylko podpatrywałam go podczas gotowania, ale ostatnio po raz pierwszy miałam okazję gotować razem z nim i czegoś się nauczyć. Chutney z cebuli i rodzynek robiliśmy wspólnie, przygotowywałam wszystko pod jego czujnym okiem i co chwilę strofował mnie, że coś robię zupełnie nie tak. A to za drobno kroję cebulę, a to daję za mało rodzynek. Trochę stresująca takie kulinarne warsztaty ale na szczęście było warto – chutney wyszedł wyśmienity.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OHH3Vx_z0Os/TnfgYvWKR8I/AAAAAAAAASs/BlSwx5OZFWg/s1600/_maleMGkw_2056.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-OHH3Vx_z0Os/TnfgYvWKR8I/AAAAAAAAASs/BlSwx5OZFWg/s1600/_maleMGkw_2056.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Chutney z cebuli i rodzynek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;przepis (prawie) prosto z Maroko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;3 spore cebule&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 szklanki rodzynek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół szklanki octu jabłkowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szklanka cukru trzcinowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spora szczypta cynamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spora szczypta ostrej papryki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta kuminu na czubku noża&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta curry na czubku noża&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Rodzynki połączyć z cukrem, octem jabłkowym i zalać szklanką wody. Zagotować całość w rondelku z grubym dnem, pogotwać przez 2-3 minuty i odstawić.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Cebulę pokroić w pióra a następnie jeszcze na pół. W rondlu z grubym dnem rozgrzać oliwę i wsypać cebulę, dusić na małym ogniu przez około 15 minut, następnie dodać przyprawy i dokładnie wymieszać. Zwiększyć trochę ogień i przelać zawartość rondelka z rodzynkami, dusić wszystko razem przez około 25-30 minut, co jakiś czas mieszając.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Gotowy chutney przełożyć do wyparzonych słoiczków, może stać w lodówce około dwóch tygodni. Ja używam go do kanapek, tofu i grillowanych warzyw.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-6554424407430149921?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/6554424407430149921/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/prosto-z-maroko-chutney-cebulowy-z.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6554424407430149921'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6554424407430149921'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/prosto-z-maroko-chutney-cebulowy-z.html' title='Prosto z Maroko! Chutney cebulowy z rodzynkami.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-OHH3Vx_z0Os/TnfgYvWKR8I/AAAAAAAAASs/BlSwx5OZFWg/s72-c/_maleMGkw_2056.png' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-6194046232000015296</id><published>2011-09-17T11:00:00.004+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.090+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tofu'/><title type='text'>Wino ryżowe? Poproszę!</title><content type='html'>Zawsze kiedy w przepisach pojawiało się wino ryżowe po prostu je pomijałam albo zastępowałam białym winem. Powód był czysto ekonomiczny: żeby użyć dwóch łyżek takiego wina trzeba kupić przecież całą butelkę! Ale od kilku dni miałam zupełnie odwrotny dylemat, pełną butelkę wina ryżowego na półce i brak pomysłów co z nią zrobić. W końcu wybrałam najprostszy i najbardziej popularny przepis na sos sojowy z dodatkiem wina ryżowego. I wpadłam! Od kilku dni robię go codziennie i wcale się nie nudzi.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span id="goog_1533408760"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1533408761"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vW8kv0jVnDs/TnOfuPvCtqI/AAAAAAAAASM/wr0FIE-4Mwo/s1600/_MG_1918.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-vW8kv0jVnDs/TnOfuPvCtqI/AAAAAAAAASM/wr0FIE-4Mwo/s1600/_MG_1918.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Dyniowe tofu w glazurze&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z sosu sojowego i wina ryżowego&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;na podstawie &lt;a href="http://koreanathome.wordpress.com/2011/01/27/tofu-braised-in-soy-mirin-sauce-dooboo-jorim-%EB%91%90%EB%B6%80%EC%A1%B0%EB%A6%BC/"&gt;tego&lt;/a&gt; przepisu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;150 g tofu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 g dyni&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 1/2 szklanki ryżu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek oleju roślinnego&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki sosu:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;3 łyżki ciemnego sosu sojowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki wina ryżowego &lt;i&gt;mirin&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka uprażonego sezamu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki bardzo drobno posiekanego szczypiorku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta ostrej papryki &lt;i&gt;chili&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Dynię i tofu pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać olej i smażyć przez około 10-12 minut, dopóki tofu się nie zarumieni. W międzyczasie wymieszać wszystkie składniki sosu, co jakiś czas zaglądając na patelnię.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Sos wlać na patelnię i dusić wszystko razem na małym ogniu przez około 10 minut, dopóki sos całkiem nie odparuje. W między czasie ugotować ryż zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu, gotowe tofu jeść z ryżem posypane odrobiną szczypiorku.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9tJyeJqdF_8/TnZvWRlMseI/AAAAAAAAASY/gcvqjd7WtHU/s1600/_MG_1953.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-9tJyeJqdF_8/TnZvWRlMseI/AAAAAAAAASY/gcvqjd7WtHU/s1600/_MG_1953.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-6194046232000015296?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/6194046232000015296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/wino-ryzowe-poprosze.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6194046232000015296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6194046232000015296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/wino-ryzowe-poprosze.html' title='Wino ryżowe? Poproszę!'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-vW8kv0jVnDs/TnOfuPvCtqI/AAAAAAAAASM/wr0FIE-4Mwo/s72-c/_MG_1918.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-5849268105780547808</id><published>2011-09-14T14:31:00.004+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.092+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Faszerowana cukinia z mlekiem kokosowym.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już myślałam, że nigdy nie zrobię tego przepisu! Puszka mleka kokosowego za nic nie chciała się otworzyć przy pomocy scyzoryka a otwieracz do puszek gdzieś zaginął. Ale na szczęście przypomniałam sobie harcerskie sztuczki i w końcu udało się przy pomocy młotka i noża. No dobra, dwóch noży, pierwszy złamałam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-E14YfMuxAj0/TnChBQoK4BI/AAAAAAAAASA/ERIN_Rdj6Ns/s1600/_MG_h1788.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-E14YfMuxAj0/TnChBQoK4BI/AAAAAAAAASA/ERIN_Rdj6Ns/s1600/_MG_h1788.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-large;"&gt;Cukinia z jaśminowym ryżem i mlekiem kokosowym&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;ze świeżą kolendrą i sałatką z chińskiej kapusty&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jedna duża cukinia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szklanka ryżu jaśminowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół szklanki drobno pokrojonych liści kolendry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka soku z limonki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta ostrej papryki chili&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie szklanki mleka kokosowego&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na sałatkę:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;garść chińskiej kapusty &lt;i&gt;bok choy &lt;/i&gt;(można też użyć innej ulubionej młodej sałaty)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżki jasnego sosu sojowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki oleju z awokado&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta białego pieprzu&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 225 stopni. Cukinię kroimy na pół, delikatnie kropimy oliwą i posypujemy solą. Wkładamy do piekarnika na około 15-20 minut, do czasu aż obydwie połówki zmiękną.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W tym czasie przygotowujemy ryż. Gotujemy go w mleku kokosowym z kilkoma łyżkami wody, delikatnie solimy i postępujemy zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. Należy jednak uważać, aby mleko się nie przypaliło, dlatego należy gotować ryż pod przykryciem, na minimalnym ogniu i co jakiś czas mieszać mleko.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy cukinia jest już gotowa, wyjmujemy ją z piekarnika i przy pomocy łyżki delikatnie usuwamy miąższ w środku. Rozdrabniamy go widelcem, dodając sok z limonki i chilli. Następnie kiedy ryż już wchłonie całe mleko i będzie miękki, dodajemy do niego przyprawiony miąższ cukinii i liście kolendry, cały farsz dokładnie mieszamy i nakładamy do wydrążonych cukinii.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nafaszerowane cukinie wkładamy na 5-8 minut do piekarnika. W tym czasie szatkujemy &lt;i&gt;boy choy, &lt;/i&gt;w szklance mieszamy składniki sosu. Gotowe cukinie jemy z surówką skropioną sojowym dressingiem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rPGPpJXulNE/TnCfl3v79mI/AAAAAAAAAR8/pE0i0xQkRqM/s1600/_MG_1k816.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-rPGPpJXulNE/TnCfl3v79mI/AAAAAAAAAR8/pE0i0xQkRqM/s1600/_MG_1k816.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-5849268105780547808?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/5849268105780547808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/faszerowana-cukinia-z-mlekiem-kokosowym.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/5849268105780547808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/5849268105780547808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/faszerowana-cukinia-z-mlekiem-kokosowym.html' title='Faszerowana cukinia z mlekiem kokosowym.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-E14YfMuxAj0/TnChBQoK4BI/AAAAAAAAASA/ERIN_Rdj6Ns/s72-c/_MG_h1788.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-7108433651990596704</id><published>2011-09-09T18:47:00.004+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.094+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciecierzyca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Kotlety z cieciorki? Falafel z sezamowym dipem z dyni!</title><content type='html'>Przyznaję się – nie cierpię warzywnych kotletów. Oczywiście robić, bo jeść mogę bez umiaru. Po prostu z tym smażeniem to zupełnie nie moja bajka: tyle trzeba się nakleić, naobtaczać, potem jeszcze sterczeć przy tej patelni a tłuszcz pryska, skwierczy i parzy. Dlatego postanowiłam podjąć wyzwanie i zamienić dzisiaj kuchnię w fabrykę falafli. Falafli idealnych!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MvAe2SGiZms/Tmo-nAoSq1I/AAAAAAAAARo/wK1I0j6nVE0/s1600/_MG_1623.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-MvAe2SGiZms/Tmo-nAoSq1I/AAAAAAAAARo/wK1I0j6nVE0/s1600/_MG_1623.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Falafel idealny&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z cytrynowym dipem z dyni&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;dwie szklanki suchej ciecierzycy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna marchewka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna cebulka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;trzy ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szklanka listków kolendry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spora łyżeczka kuminu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;płaskie pół łyżeczki cynamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;płaskie pół łyżeczki ostrej papryki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olej roślinny do smażenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na dip:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;300 gram dyni ze skorupą&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki tahiny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z połowy cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kawałek ostrej papryczki chili&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Trzeba zacząć już wieczorem. Dwie szklanki suchej ciecierzycy zalać litrem zimnej wody i zostawić na całą noc. Rano cieciorkę odcedzamy i płuczemy dwa razy. Przekładamy ją do dużej miski. Marchewkę i cebulkę drobno kroimy i podsmażamy na łyżce oliwy przez kilka minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dodajemy wszystkie przyprawy, posmażone warzywa, kolendrę &amp;nbsp;oraz czosnek i zaczynamy blendować albo jeszcze lepiej, mielimy w maszynce. &lt;b&gt;Ten etap jest najważniejszy i to od niego zależy sukces naszego falafla. &lt;/b&gt;Po prostu, musimy cieciorkę zblendować albo zmielić na jak najdrobniejszą pastę. Musi być idealnie gładka, inaczej smażenie będzie najgorszą godziną spędzoną w kuchni. To cała tajemnica sukcesu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W przerwie od mielenia piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni, dynię obieramy ze skorupy i kroimy w kostkę. Kropimy oliwą i pieczemy aż do miękkości, czyli około 20 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy dynia siedzi w piekarniku możemy spokojnie lepić kotleciki. Bierzemy po małej garstce masy, formujemy kulkę, którą następnie delikatnie spłaszczamy i od razu wrzucamy na patelnię.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na patelni rozgrzewamy głębszą warstwę tłuszczu, tak żeby falafle były do połowy zanurzone. Kiedy tłuszcz będzie bardzo gorący delikatnie wkładamy na patelnię po kilka falafli, tak aby miały sporo miejsca. Smażymy po około 2-3 minuty z każdej strony i przewracamy.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Spoglądając na falafle możemy przygotować dip. Dynię i resztę składników umieszczamy w naczyniu malaskera i miksujemy na gładki krem. Falafle jemy gorące, z łyżką dipu i ulubionym pieczywem albo ryżem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-7108433651990596704?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/7108433651990596704/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/kotlety-z-cieciorki-falafel-z-sezamowym.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/7108433651990596704'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/7108433651990596704'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/kotlety-z-cieciorki-falafel-z-sezamowym.html' title='Kotlety z cieciorki? Falafel z sezamowym dipem z dyni!'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-MvAe2SGiZms/Tmo-nAoSq1I/AAAAAAAAARo/wK1I0j6nVE0/s72-c/_MG_1623.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-4923294163617942255</id><published>2011-09-07T17:01:00.000+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.096+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Sezonowo! Dyniowe risotto z pomarańczą i imbirem.</title><content type='html'>Przyznam się, że kulinarnie raczej nie tęskniłam za Polską. Aż do wczoraj! Wszystko zmieniło się, kiedy moja mama przypomniała mi o naszym ogrodzie pełnym dyń. Dlatego mimo dzisiejszych ulew, wiatrów i potężnej chandry wsiadłam na rower i wyruszyłam na poszukiwania dyni. Wiecie jak ciężko znaleźć dynię w środku burzy? Na szczęście jak zawsze niezawodny okazał się mój chiński zieleniak. Wróciłam do domu cała mokra ale z dynią hokkaido na bagażniku.&amp;nbsp;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RsAfvqUVFn8/TmeCgSq2veI/AAAAAAAAARg/8RgnEefoyug/s1600/_MG_1550.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-RsAfvqUVFn8/TmeCgSq2veI/AAAAAAAAARg/8RgnEefoyug/s1600/_MG_1550.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Risotto z dynią i imbirem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;ze świeżą pomarańczą i kolendrą&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pół kilo dyni&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie szklanki ryżu &lt;i&gt;arborio&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kawałek świeżego imbiru długość 4 cm&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok wyciśnięty z połowy pomarańczy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 szklanki &lt;i&gt;mirinu &lt;/i&gt;(można zastąpić białym winem)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 litr ekologicznego bulionu warzywnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i świeżo zmielony czarny pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mała garstka liści kolendry&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik nagrzać do 225 stopni. Dynię pokroić na małe kawałki i ułożyć na blasze do pieczenia wyłożonej pergaminem, posypać solą i skropić oliwą. Pozostawić do pieczenia na około 20-25 uważając, żeby się nie przypaliła.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie przygotować ryż. Na patelni rozgrzać kilka łyżek oliwy i wsypać ryż, podsmażać go przez 2-3 minuty a następnie wlać &lt;i&gt;mirin,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;sok z pomarańczy i drobno pokrojony imbir&lt;i&gt;. &lt;/i&gt;Kiedy &lt;i&gt;mirin&amp;nbsp;&lt;/i&gt;odparuje wlać chochelką bulionu i delikatnie wymieszać. Dolewamy kolejną chochelkę kiedy tylko bulion z patelni odparuje, cały proces powinien zająć około 17 minut.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Gorącą dynię z piekarnika przekładamy do gotowego ryżu na patelni, ścieramy odrobinę gałki muszkatołowej, doprawiamy solą i dusimy całość przez 3-4 minuty na małym ogniu. Jemy posypane świeżo zmielonym pieprzem oraz drobno pokrojonymi liśćmi kolendry.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6xwskaHFte0/TmeG4jgXMdI/AAAAAAAAARk/Yts6PBv4uSA/s1600/_MG_1566.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-6xwskaHFte0/TmeG4jgXMdI/AAAAAAAAARk/Yts6PBv4uSA/s1600/_MG_1566.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-4923294163617942255?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/4923294163617942255/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/sezonowo-dyniowe-risotto-z-pomarancza-i.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4923294163617942255'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4923294163617942255'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/sezonowo-dyniowe-risotto-z-pomarancza-i.html' title='Sezonowo! Dyniowe risotto z pomarańczą i imbirem.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-RsAfvqUVFn8/TmeCgSq2veI/AAAAAAAAARg/8RgnEefoyug/s72-c/_MG_1550.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-5802201073403277467</id><published>2011-09-05T14:43:00.003+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.098+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grzyby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Japońskie grzyby? Enokitake!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To prawda, teraz mogę szaleć. Za zakrętem mam wielki azjatycki bazar, pełen świeżych ziół, powykręcanych i do niczego niepodobnych warzyw oraz stosy świeżego tofu i tempehu. Nie rozumiem nazw większości ziół i warzyw, ale obsługa sklepu jest wyjątkowo cierpliwa i chętnie tłumaczą mi wszystko, o co pytam. Czy to się obiera? Czy to się nadaje na zupę? Czy mogę z tego zrobić sałatkę? Lubię tam chodzić i odkrywać ciągle nowe zapachy i kształty oraz podglądać co kupują inni ludzie, jak wybierają warzywa, które tofu kupują najczęściej. A grzyby Enokitake kupują wszyscy. Chociaż obsługa ciągle dokłada nowe na półki, to co chwilę ktoś podchodzi i bierze pęczek albo od razu dwa.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bC41_n4tvVw/TmTA4yjoTtI/AAAAAAAAARM/bWCAwys82wA/s1600/_MG_1478.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-bC41_n4tvVw/TmTA4yjoTtI/AAAAAAAAARM/bWCAwys82wA/s1600/_MG_1478.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Grzyby Enokitake&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;pieczone w papilocie z cytryną i miętą&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;na podstawie &lt;a href="http://www.dashidashi.com/2009/12/recipe-foilwrapped-enoki-mushrooms-with-mint.html"&gt;tego&lt;/a&gt; przepisu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pęczek grzybów Enokitake (dostępne w &lt;i&gt;Kuchniach Świata &lt;/i&gt;a nawet w Tesco)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;trzy gałązki świeżej mięty&lt;/li&gt;&lt;li&gt;plasterek cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka kropli oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sporo białego pieprzu i soli&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Najprostsze na świecie. Grzybki najpierw delikatnie odpakować i odciąć im grzybnie, czyli korzonki. Następnie równie delikatnie je rozdzielić od siebie, i przełożyć na arkusz pergaminu do pieczenia. Delikatnie skropić oliwą, szczególnie od strony kapeluszy. Posypać solą, przykryć cytryną i świeżą miętą. Piec mniej niż 10 minut w piekarniku nagrzanym do 225 stopni. Najlepsze gorące, posypane sporą ilością białego pieprzu albo z kawałkami pieczonego tofu.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yGITY22akR4/TmTDbAPaPoI/AAAAAAAAARQ/C8ZYZr6jedA/s1600/_MG_1494.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-yGITY22akR4/TmTDbAPaPoI/AAAAAAAAARQ/C8ZYZr6jedA/s1600/_MG_1494.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-5802201073403277467?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/5802201073403277467/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/japonskie-grzyby-enokitake.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/5802201073403277467'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/5802201073403277467'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/japonskie-grzyby-enokitake.html' title='Japońskie grzyby? Enokitake!'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-bC41_n4tvVw/TmTA4yjoTtI/AAAAAAAAARM/bWCAwys82wA/s72-c/_MG_1478.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-7454576315012184151</id><published>2011-09-01T14:00:00.009+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.100+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='avocado'/><title type='text'>Korepetycje z ciasta filo.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Udało mi się kupić prawdziwe, cienkie jak pergamin ciasto filo! Wyglądało na niezłe wyzwanie, dlatego najpierw przez trzy dni&amp;nbsp;omijałam je szerokim łukiem i&amp;nbsp;zbierałam sił. Zupełnie niepotrzebnie, bo okazało się, że wystarczy podążać za prostą instrukcją, nie śpieszyć się i nakładać nie za dużo farszu. No właśnie, a co do farszu, to koniecznie z awokado!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-usWWygljIHk/Tl7BaL7aDAI/AAAAAAAAARE/uY7w0APR7kI/s1600/_MG_1373.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-usWWygljIHk/Tl7BaL7aDAI/AAAAAAAAARE/uY7w0APR7kI/s1600/_MG_1373.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Ciasto filo z awokado&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;i z kolendrowym pesto&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;10 okrągłych arkuszy ciasta filo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedno dojrzałe awokado&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka soku z limonki+kilka kropel&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szklanka liści świeżej kolendry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;malutki kawałek zielonej papryki&amp;nbsp;&lt;i&gt;chili&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i biały pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Awokado obrać, podzielić na mniejsze części i umieścić w naczyniu blendera. Skropić je obficie oliwą, dodać sok z limonki, sól i pieprz i zblendować na gładki krem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przygotować pesto, czyli kolendrę zmiksować z chili, odrobiną soku z limonki i oliwą. Doprawić solą i pieprzem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Włączyć piekarnik na 180 stopni i zabrać się do faszerowania! Gotowe cygara z ciasta filo układamy na lekko posmarowanej oliwą blasze i pieczemy aż będą równomiernie złote, przez około 10 minut. Podajemy z kolendrowym pesto.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GdgcWszWrj8/Tl7ERf_uErI/AAAAAAAAARI/MblGM40ahhc/s1600/_MG_1334.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="284" src="http://2.bp.blogspot.com/-GdgcWszWrj8/Tl7ERf_uErI/AAAAAAAAARI/MblGM40ahhc/s640/_MG_1334.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Płat ciasta najpierw zaginamy na pół. Wykładamy na niego łyżkę nadzienia i zaginamy końce do środa. &amp;nbsp;Następnie zwijamy zaczynając od dolnej krawędzi. Gotowe!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-7454576315012184151?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/7454576315012184151/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/korepetycje-z-ciasta-filo.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/7454576315012184151'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/7454576315012184151'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/09/korepetycje-z-ciasta-filo.html' title='Korepetycje z ciasta filo.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-usWWygljIHk/Tl7BaL7aDAI/AAAAAAAAARE/uY7w0APR7kI/s72-c/_MG_1373.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-437397125376221573</id><published>2011-08-30T18:30:00.002+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.102+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Orient Express! Gratin pachnące imbirem.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tradycyjne &lt;i&gt;gratin, &lt;/i&gt;czyli warzywa zapieczone pod skorupką z bułki tartej, to jedna z najprostszych potraw jakie znam. Wystarczy obgotować warzywa, posypać bułką tartą, zapiec w piekarniku i gotowe! Ale od czasu, kiedy przeprowadziłam się do nowego mieszkania z kuchnią, pełną marokańskich przypraw i glinianych tadżinów, nic już nie jest takie tradycyjne.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--bJmkN8kWAY/TlzbLzMr7wI/AAAAAAAAARA/t8oGnft8YpA/s1600/_MGkkk_1236.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/--bJmkN8kWAY/TlzbLzMr7wI/AAAAAAAAARA/t8oGnft8YpA/s1600/_MGkkk_1236.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;i&gt;Gratin&lt;/i&gt; z fasolki i mango&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z żytnią imbirową kruszonką&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;500 g oczyszczonej zielonej fasolki szparagowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedno nieduże mango&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 kromki suchego żytniego chleba&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spora szczypta imbiru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;po małej szczypcie, tyle co na czubku noża, cynamonu i kardamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i biały pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Fasolkę obgotować w osolonej wodzie przez 3-4 minuty, odcedzić. Mango obrać i pokroić na drobne kawałki, wymieszać razem z fasolką i przełożyć do naczynia żaroodpornego skropionego na dnie oliwą.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 180 stopni.&amp;nbsp;Kromki chleba zetrzeć na tartce, wymieszać z przyprawami i dodać oliwę. Wymieszać kruszonkę, ewentualnie dodając jeszcze odrobinę oliwy, tak, aby miała jednolitą konsystencję i wyłożyć ją na warzywa.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Naczynie żaroodporne wsunąć do piekarnika i piec przez około 8-12 minut. Kiedy będzie gotowe, otworzyć piekarnik i nacieszyć się zapachem imbiru, który rozejdzie się po całej kuchni.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-437397125376221573?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/437397125376221573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/08/orient-express-gratin-pachnace-imbirem.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/437397125376221573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/437397125376221573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/08/orient-express-gratin-pachnace-imbirem.html' title='Orient Express! Gratin pachnące imbirem.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/--bJmkN8kWAY/TlzbLzMr7wI/AAAAAAAAARA/t8oGnft8YpA/s72-c/_MGkkk_1236.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-5485687447144057419</id><published>2011-08-27T19:18:00.002+02:00</published><updated>2012-02-26T18:25:52.512+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Gorące porzeczki i kardamon. Z kokosową tartą.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do niedzieli zostało jeszcze trochę czasu, więc jakby zabrać się do roboty już teraz, to tarta będzie gotowa akurat na niedzielne popołudnie. Chociaż nic nie szkodzi na przeszkodzie, żeby przygotować ją też w niedzielę – jest tak prosta i szybka, że nie namęczymy się za bardzo. A warto!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-b1OWcWuK0GQ/TlkmmcEILVI/AAAAAAAAAQ4/K-k4TcMzAeg/s1600/_MG_1158.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-b1OWcWuK0GQ/TlkmmcEILVI/AAAAAAAAAQ4/K-k4TcMzAeg/s1600/_MG_1158.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span id="goog_1748230909"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1748230910"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Tarta z kokosową &lt;i&gt;panna cottą&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;i gorącymi porzeczkami z kardamonem&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki na ciasto, zmodyfikowany za&amp;nbsp;&lt;a href="http://veganskisvemir.blogspot.com/2011/07/tarta-z-galaretka-herbaciana.html"&gt;Svemirem&lt;/a&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 1/2 szklanki mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki oleju roślinnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 letniej wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek cukru&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na &lt;i&gt;panna cottę:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 litr śmietanki kokosowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka porzeczek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżeczki agaru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oraz: 2 szklanki porzeczek, spora szczypta kardamonu i 1/2 szklanki brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Przepis:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Najpierw ciasto. Przesiewamy mąkę i łączymy ją z cukrem, następnie dodajemy pozostałe mokre składniki i całość dokładnie wyrabiamy. Kiedy ciasto będzie dobrze wyrobione, odkładamy je do lodówki na godzinę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Połowę szklanki śmietanki kokosowej zagotowujemy a małym rondelku na małym ogniu. Kiedy będzie wrzeć, dodajemy agar i bardzo dokładnie mieszamy trzepaczką. Wlewamy resztę śmietanki i gotujemy jeszcze przez 10-12 minut. Odstawiamy do ostygnięcia, kiedy masa będzie letnia łączymy ją delikatnie z porzeczkami.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dwie szklanki oczyszczonych porzeczek zalewamy czterema łyżkami wody i gotujemy z cukrem i sporą szczyptą kardamonu w rondelku z grubym dnem przez około godzinę, co jakiś czas mieszając.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Po upływie wyznaczonego czasu wyjmujemy ciasto z lodówki i wykładamy nim dużą tortownicę. Pieczemy przez około 20 minut, pilnując aby nie było zbyt spieczone.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na przestudzone ciasto wylewamy masę kokosową i wstawiamy na noc do lodówki. Dobrze jest zabezpieczyć tortownicę folią, aby deser nie przesiąkł zapachami lodówki.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Podajmy chłodne, z łyżką bardzo gorących porzeczek z kardamonem.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-AwukMUHARvI/TlkmqEsFipI/AAAAAAAAAQ8/K_WAQGGFi7Q/s1600/_MG_1193.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-AwukMUHARvI/TlkmqEsFipI/AAAAAAAAAQ8/K_WAQGGFi7Q/s1600/_MG_1193.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-5485687447144057419?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/5485687447144057419/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/08/gorace-porzeczki-i-kardamon-z-kokosowa.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/5485687447144057419'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/5485687447144057419'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/08/gorace-porzeczki-i-kardamon-z-kokosowa.html' title='Gorące porzeczki i kardamon. Z kokosową tartą.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-b1OWcWuK0GQ/TlkmmcEILVI/AAAAAAAAAQ4/K-k4TcMzAeg/s72-c/_MG_1158.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-5423743506963771093</id><published>2011-08-24T16:00:00.002+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.106+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tofu'/><title type='text'>Lekka przekąska. Tofu w sumaku i kardamonowe bułeczki.</title><content type='html'>Sporo nowości jak na jeden wpis! Przede wszystkim po raz pierwszy pojawia się sumak, który jest jedną z moich ulubionych przypraw, a o którym wciąż mało słychać nawet na blogach kulinarnych. Po drugie właśnie dzisiaj ruszyła&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.facebook.com/Jadlonomia?sk=wall"&gt;strona Jadłonomii na Facebooku&lt;/a&gt;, dzięki której będzie można łatwo śledzić nowe przepisy a czasem też natknąć się na różne nowinki ze świata dobrego jedzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Br7nlEHv6h8/TlTuwc72wsI/AAAAAAAAAP4/l135JS5GJxI/s1600/_MG_0533.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Br7nlEHv6h8/TlTuwc72wsI/AAAAAAAAAP4/l135JS5GJxI/s1600/_MG_0533.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Tofu marynowane w sumaku&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;i kardamonowo-cynamonowe bułeczki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki na bułki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;200 g mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g otrębów&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół szklanki ciepłej wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta kardamonu i mniejsza szczypta cynamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka suszonych drożdży lub 12 g świeżych drożdży&lt;/li&gt;&lt;li&gt;opcjonalnie: kilka łyżek roślinnego mleka&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na tofu:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;kostka naturalnego tofu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół szklanki oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 pełne łyżeczki sumaku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spora szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Tofu pokroić w cienkie paski i włożyć do grubego, szczelnego woreczka. W szklance wymieszać sumak, oliwę i sól. Zalać nimi tofu i odłożyć do lodówki na przynajmniej godzinę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W między czasie przygotować bułki. Jeżeli używamy świeżych drożdży, połączyć je z łyżeczką cukru i odrobiną ciepłej wody i odstawić na kwadrans, do czasu aż wyraźnie się spienią. Następnie do miski przesiać mąkę i połączyć razem wszystkie składniki, wyrabiać tak długo aż uzyskamy gładki, nieklejące się ciasto. Ciasto podzielić na 6 części i z każdej uformować w dłoni małą kulkę. Gotowe bułeczki przykryć ściereczką i pozwolić im wyrastać przez około godzinę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 220 stopni. Gotowe bułeczki możemy posmarować odrobiną roślinnego mleka, następnie pieczemy je przez około 15-20 minut.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W tym czasie tofu wyjmujemy z zalewy, nie wylewając marynaty. Na patelni rozgrzewamy odrobinę oliwy i obsmażamy tofu lekko na małym ogniu z każdej strony. Kiedy będzie już rumiane i gorące, zdejmujemy je z patelni i wkładamy do głębokiego talerza polewając delikatnie pozostałą marynatą. Do tego chrupiemy bułkę, mocząc je w sumakowej zalewie.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LCx0vLNll94/TlTzQ5lKioI/AAAAAAAAAP8/IqLSWEqppdM/s1600/_MG_0529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-LCx0vLNll94/TlTzQ5lKioI/AAAAAAAAAP8/IqLSWEqppdM/s1600/_MG_0529.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-5423743506963771093?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/5423743506963771093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/08/lekka-przekaska-tofu-w-sumaku-i.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/5423743506963771093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/5423743506963771093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/08/lekka-przekaska-tofu-w-sumaku-i.html' title='Lekka przekąska. Tofu w sumaku i kardamonowe bułeczki.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Br7nlEHv6h8/TlTuwc72wsI/AAAAAAAAAP4/l135JS5GJxI/s72-c/_MG_0533.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-4950767542875017060</id><published>2011-08-17T15:38:00.002+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.108+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cebula'/><title type='text'>Krem z pomidorów. Z kolendrą, papryką jalapeño i krążkami cebuli.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chociaż od jakiegoś czasu jestem w krainie &lt;i&gt;Goudy, Maasdammera &lt;/i&gt;i &lt;i&gt;Edamu &lt;/i&gt;to muszę przyznać, że nie za często degustuję tutaj sery. Winę za to ponosi moja przyjaciółka, z którą wiele godzin spędziłyśmy na rozmowach o diecie wegetariańskiej oraz wegańskiej, deliberowałyśmy o nabiale oraz o jajkach z wolnego wybiegu. Rezultatem naszych rozmów jest powstanie tagu &lt;a href="http://jadlonomia.blogspot.com/search/label/wega%C5%84skie"&gt;wegańskie&lt;/a&gt;, w którym zgromadziłam wszystkie przepisy nie wykorzystujące produktów pochodzenia zwierzęcego. Chociaż jest ich sporo, to mam przeczucie, że będzie ich jeszcze więcej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kWQOLuVja-8/Tku7jo0fhQI/AAAAAAAAAPw/hetRMSpNSAg/s1600/_MG_1080.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-kWQOLuVja-8/Tku7jo0fhQI/AAAAAAAAAPw/hetRMSpNSAg/s1600/_MG_1080.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Krem ze świeżych z pomidorów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;z kolendrą i papryką &lt;i&gt;jalapeño, &lt;/i&gt;podawany z&amp;nbsp; krążkami cebulowymi i pełnoziarnistą tortillą&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 kilogram pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 duża cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mały pęczek świeżej kolędry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mały kawałek papryczki&amp;nbsp;&lt;i&gt;jalapeño&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olej roślinny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek mąki ziemniaczanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kurkuma&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pełnoziarniste tortille, gotowe lub z &lt;a href="http://jadlonomia.blogspot.com/search/label/avocado"&gt;tego&lt;/a&gt; przepisu wzbogaconego o kilka łyżek ziaren (lnu, orkiszu, otrębów)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Pomidory sparzyć i obrać ze skórki. Następnie pokroić je na mniejsze kawałki. W międzyczasie w dużym garnku rozgrzać kilka łyżek oliwy i przez minutę podsmażać na niej drobno posiekany, mały kawałek papryczki&amp;nbsp;&lt;i&gt;jalapeño, &lt;/i&gt;długości maksymalnie 2 cm.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Następnie do garnka przełożyć pomidory, wlać szklankę ciepłej wody oraz szczyptę cukru. Gotować je pod przykryciem na małym ogniu, tak długo, aż całkiem się rozpadną rozpadną.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie przygotować krążki cebulowe. Cebulę pokroić w talarki i porozdzielać je na pojedyncze krążki. W jednej misce wymieszać mąkę pszenną z kurkumą, w drugiej mąkę ziemniaczaną z ciepłą wodą w proporcji 2:1. Każdy krążek dokładnie obtaczać najpierw w wilgotnej mące ziemniaczanej a następnie w mące pszennej i gotowy odkładać na bok.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie piekarnik rozgrzać do 100 stopni i na blasze ułożyć tortille pocięte na trójkąty, delikatnie skropione oliwą.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy wszystkie krążki będą wypanierowane rozgrzewamy na patelni głęboką warstwę oleju roślinnego. Wrzucamy po kilka krążków na bardzo gorący olej i smażymy je po około 2-3 minuty z każdej strony.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pomidory blendujemy razem ze świeżą kolendrą, doprawiamy całość pieprzem i solą. Każdą porcję kremu podajemy z gorącymi krążkami cebuli oraz kilkoma kawałkami chrupiącej tortilli, im ostrzejszy krem tym więcej krążków cebuli. &amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-S7LdEI8VNQ0/TkvDelBtTuI/AAAAAAAAAP0/H0eTwqJ0oMY/s1600/_MG_1065.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-S7LdEI8VNQ0/TkvDelBtTuI/AAAAAAAAAP0/H0eTwqJ0oMY/s1600/_MG_1065.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-4950767542875017060?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/4950767542875017060/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/08/krem-z-pomidorow-z-kolendra-papryka.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4950767542875017060'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4950767542875017060'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/08/krem-z-pomidorow-z-kolendra-papryka.html' title='Krem z pomidorów. Z kolendrą, papryką jalapeño i krążkami cebuli.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-kWQOLuVja-8/Tku7jo0fhQI/AAAAAAAAAPw/hetRMSpNSAg/s72-c/_MG_1080.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1764291140012580376</id><published>2011-08-07T10:30:00.001+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.110+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fenkuł'/><title type='text'>Sezonowo. Sałatka z cukinii i fenkuła.</title><content type='html'>Sezonu na cukinię nie sposób przeoczyć. Stosy cukinii piętrzą się na ogrodach, straganach i targach, a nawet w hipermarketach dla prawdziwych mieszczuchów. Najczęściej jest przerabiana na zupy krem, pieczona, czy grillowana a zupełnie niedoceniana kiedy jest świeża. A ja jestem pewna, że właśnie świeża jest najlepsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-EV5lLxRUCjs/Tj10kt2UkCI/AAAAAAAAAPo/1GKr3sERHPs/s1600/_MG_1010.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-EV5lLxRUCjs/Tj10kt2UkCI/AAAAAAAAAPo/1GKr3sERHPs/s1600/_MG_1010.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Sałatka z cukinii i fenkuła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z czarnymi oliwkami i delikatnym koprowym dressingiem&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jedna spora cukinia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna mała bulwa fenkuła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilkanaście czarnych oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka gałązek kopru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżki soku z limonki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i biały pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Warzywa umyć, cukinię pokroić w drobne plastry przy pomocy obieraczki do warzyw. Bulwę fenkuła pokroić w cienkie pióra. Pokrojone warzywa umieścić w dużej misce razem z oliwkami.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Sporą ilość oliwy wlać do pojemnika blendera, dodać koper, sok z limonki oraz sól i pieprz i całość zblendować na gładki dressing. Polać nim warzywa w misce i dokładnie je wymieszać. Najlepiej smakuje z ciabattą albo bagietką.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rsyYSLDrJgY/Tj15PiPhxII/AAAAAAAAAPs/b3L0OlsZ-HM/s1600/_MG_1028.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-rsyYSLDrJgY/Tj15PiPhxII/AAAAAAAAAPs/b3L0OlsZ-HM/s1600/_MG_1028.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1764291140012580376?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1764291140012580376/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/08/sezonowo-saatka-z-cukinii-i-fenkua.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1764291140012580376'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1764291140012580376'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/08/sezonowo-saatka-z-cukinii-i-fenkua.html' title='Sezonowo. Sałatka z cukinii i fenkuła.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-EV5lLxRUCjs/Tj10kt2UkCI/AAAAAAAAAPo/1GKr3sERHPs/s72-c/_MG_1010.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-7046666706894414968</id><published>2011-08-01T10:30:00.002+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.112+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='burak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Buraczki pieczone w occie balsamicznym i tymianek, czyli pierogi.</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Najwyraźniej skończyło się już lato więc zmieniam też swój jadłospis. Nadszedł znowu czas na gorące, sycące posiłki przygotowywane przy buchającym piekarniku. A zapiekanie buraczków w piekarniku to dopiero początek zabawy! Bo po przygotowaniu farszu trzeba jeszcze pierogi ulepić, w czym niektórzy są doskonali a inni wciąż tkwią na poziomie średniozaawansowanym. Ja przy łaskawym spojrzeniu jestem co najwyżej w tej drugiej grupie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wSo_26Sp8KY/TjMM4bp3nwI/AAAAAAAAAPg/bsbHAvdI1-o/s1600/_MG_1l002.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-wSo_26Sp8KY/TjMM4bp3nwI/AAAAAAAAAPg/bsbHAvdI1-o/s1600/_MG_1l002.jpg" style="cursor: move;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Pierogi z orzechami włoskimi&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;i buraczkami pieczonymi w occie balsamicznym&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: left;"&gt;Składniki na ciasto na pierogi, podaję za&amp;nbsp;&lt;a href="http://vegelicious.net/2009/12/pierogi-ruskie-z-tofu/"&gt;vegelicious:&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;3 szklanki mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka letniej wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Składniki na farsz:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 średniej wielkości młode buraczki, maksymalnie wielkości pięści&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g orzechów włoskich&lt;/li&gt;&lt;li&gt;7 łyżek octu balsamicznego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeży tymianek + 2 łyżeczki suszonego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Młode buraczki myjemy, nakłuwamy w kilku miejscach i układamy w rękawie do pieczenia. Posypujemy solą, obficie kropimy oliwą i zalewamy octem balsamicznym. Pieczemy do miękkości co może trwać nawet 50 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W tym czasie przygotowujemy ciasto na pierogi. Mąkę mieszamy z solą i stopniowo dodajemy letnią wodę. Ciasto wyrabiamy tak długo, aż będzie sprężyste i nieklejące. Kule z ciasta kroimy na trzy części, każdą część rozwałkowujemy na walec a następnie kroimy go w cienkie plasterki. Każdy plasterek ciasta rozwałkowujemy tak, aby otrzymać placuszek na pierogi.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy buraki będą miękkie pozwalamy im ostygnąć. Letnie miksujemy z orzechami włoskimi, suszonym tymiankiem, solą i pieprzem. Nie żałować pieprzu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pierogi gotować w osolonej wodzie z łyżką oleju, tak długo, aż wypłyną na wierzch. Ugotowane wyławiać łyżką cedzakową, podawać skropione oliwą, posypane świeżym tymiankiem i świeżo zmielonym pieprzem.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-FRNEW49UZpo/TjXBB4fgqlI/AAAAAAAAAPk/xdIiYqFQ9sE/s1600/_MG_0963.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-FRNEW49UZpo/TjXBB4fgqlI/AAAAAAAAAPk/xdIiYqFQ9sE/s1600/_MG_0963.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-7046666706894414968?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/7046666706894414968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/08/buraczki-pieczone-w-occie-balsamicznym.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/7046666706894414968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/7046666706894414968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/08/buraczki-pieczone-w-occie-balsamicznym.html' title='Buraczki pieczone w occie balsamicznym i tymianek, czyli pierogi.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-wSo_26Sp8KY/TjMM4bp3nwI/AAAAAAAAAPg/bsbHAvdI1-o/s72-c/_MG_1l002.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-8584389037470063182</id><published>2011-07-26T11:30:00.008+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.115+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='papryka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Cytrynowe pesto z papryki i prażonego maku.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wróciłam właśnie ze swojej wakacyjnej wycieczki. Chciałam jak rasowa blogerka przyjechać z mnóstwem relacji, zdjęć i przepisów. Potem od progu ćwiczyć egzotyczne potrawy tak długo, aż przewyższą oryginał i w końcu pokazać je tutaj. Jednak jak się okazało, po wakacyjnych wojażach mam ochotę tylko na domowy obiad na luzie. Zawsze można zamknąć papryki w piekarniku i jeszcze chwilę poleżeć do góry brzuchem, czekając aż same się zrobią.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PXy8RLcPLWA/Ti3-b3TWYhI/AAAAAAAAAPU/lKKNQo98lBs/s1600/_MG_0877.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-PXy8RLcPLWA/Ti3-b3TWYhI/AAAAAAAAAPU/lKKNQo98lBs/s1600/_MG_0877.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Cytronowe pesto z papryki z prażonym makiem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z tagliatelle i świeżą bazylią&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;makaron tagliatelle&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie duże czerwone papryki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok wyciśnięty z jednej cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki maku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka gałązek świeżej bazylii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta chili&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i biały pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Papryki przeciąć na pół, małe naczynko żaroodporne posmarować oliwą, ułożyć w nim papryki skórką do dołu. Wylać na nie sok z cytryny, skropić jeszcze oliwą i posolić. Zapiekać aż będą miękkie, około 22-30 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Mak prażyć przez 2-3 minuty na suchej patelni. Następnie gotowe papryki odstawić do ostudzenia na około pół godziny.&amp;nbsp;W międzyczasie ugotować makaron zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W naczyniu blendera umieścić papryki i mak i całość zblendować. Dodać przyprawy oraz jeszcze trochę oliwy. Podawać z makaronem oraz ze świeżą bazylią. Resztki pesto wyjadam na kanapkach.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-8584389037470063182?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/8584389037470063182/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/07/cytrynowe-pesto-z-papryki-i-prazonego.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8584389037470063182'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8584389037470063182'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/07/cytrynowe-pesto-z-papryki-i-prazonego.html' title='Cytrynowe pesto z papryki i prażonego maku.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-PXy8RLcPLWA/Ti3-b3TWYhI/AAAAAAAAAPU/lKKNQo98lBs/s72-c/_MG_0877.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-6015750947860516177</id><published>2011-07-13T22:10:00.000+02:00</published><updated>2011-10-23T13:07:42.117+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Tarta sezonowa. Młode ziemniaki, kiszone ogórki i miód.</title><content type='html'>A jednak jest coś lepszego niż młode ziemniaki z koperkiem, czyli tarta z młodymi ziemniakami. Najlepszą jej część, czyli sos, podpatrzyłam na witariańskim bufecie podczas &lt;a href="http://www.purpose.com.pl/aktualnosci/undefined/news-rzesko__piknik_rodzinny.html"&gt;pikniku&lt;/a&gt;. Wystarczy miód, koperek i kiszone ogórki. Do tego zsiadłe mleko i sałatka z rzodkiewek. Bo w końcu są wakacje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TBkxCmFQeDM/Th34LYR_vOI/AAAAAAAAAPM/xqHl33VQ_Gk/s1600/_MG_k0929.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-TBkxCmFQeDM/Th34LYR_vOI/AAAAAAAAAPM/xqHl33VQ_Gk/s1600/_MG_k0929.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Tarta z młodymi ziemniaczkami&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;i dressingiem sezonowym&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki na farsz:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;500 g młodych ziemniaków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki miodu gryczanego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;7 średnich ogórków kiszonych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół szklanki koperku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 łyżek oleju lnianego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Ciasto przygotowuję według t&lt;a href="http://jadlonomia.blogspot.com/2011/06/tarta-z-bobem-mieta-i-cytryna.html"&gt;ego&lt;/a&gt; przepisu. Wyrobione ciasto odkładam na godzinę do lodówki i w międzyczasie gotuję obrane ziemniaki w osolonej wodzie z łyżką dowolnego oleju i trzeba ząbkami czosnku. Kiedy ziemniaki są &lt;i&gt;al dente &lt;/i&gt;odcedzam je i odstawiam do ostygnięcia na kwadrans.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W tym czasie przygotowuję sos. Ogórki, koperek, miód i olej lniany blenduję na gładką masę. Doprawiam solą i pieprzem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzewam do 200 stopni. Tartownicę wykładam ciastem i podpiekam w piekarniku przez 8-12 minut. Następnie układam na spodzie pokrojone w plasterki ziemniaki i polewam je dressingiem. Piekę jeszcze przez kolejnych 20-25 minut. Zjadam koniecznie z sałatką z rzodkiewek i zsiadłym mlekiem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-DvcSbz_wUsw/Th37lFYp7BI/AAAAAAAAAPQ/g8yqw9678t8/s1600/_MGkk_0953.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-DvcSbz_wUsw/Th37lFYp7BI/AAAAAAAAAPQ/g8yqw9678t8/s1600/_MGkk_0953.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-6015750947860516177?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/6015750947860516177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/07/tarta-sezonowa-mode-ziemniaki-kiszone.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6015750947860516177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6015750947860516177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/07/tarta-sezonowa-mode-ziemniaki-kiszone.html' title='Tarta sezonowa. Młode ziemniaki, kiszone ogórki i miód.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-TBkxCmFQeDM/Th34LYR_vOI/AAAAAAAAAPM/xqHl33VQ_Gk/s72-c/_MG_k0929.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-3009189442651435954</id><published>2011-07-09T20:13:00.009+02:00</published><updated>2011-07-26T01:52:15.435+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marchew'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='do chleba'/><title type='text'>Co do chleba? Pasta z marchewki w dwóch odsłonach.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Konsekwentnie podeszłam do tematu rozwijania działu past do chleba i tym razem aż dwie wersje pasty z marchewki. Pierwsza z nich jest pastą kontynentalną, doprawiona szałwią, oliwą i migdałami, a druga zupełnie nie po europejsku pachnie kuminem, limonką i sezamem. Nie wiem czy którąś z nich lubię bardziej, ale nie mogę nie wspomnieć, że ta druga wersja pasty marchewkowej zdobyła uznanie najbardziej wymagającego krytyka kulinarnego, mojego przyjaciela Mateusza. A to prawie jak gwiazdka Michelin.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dha-BueKSQ8/ThiTk9yX0MI/AAAAAAAAAO8/P0Niutqi0H4/s1600/_MG_0864.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-dha-BueKSQ8/ThiTk9yX0MI/AAAAAAAAAO8/P0Niutqi0H4/s1600/_MG_0864.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Pasta z marchewki z oliwą szałwiową i migdałami&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;250 g młodej marchewki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki liści szałwii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 szklanki oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g migdałów uprażonych na suchej patelni (jak w &lt;a href="http://jadlonomia.blogspot.com/2011/04/saatka-wiosenna-cukinia-i-gruszka.html"&gt;tym&lt;/a&gt; przepisie)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Marchewki umyć i oskrobać, gotować do miękkości w osolonej wodzie. W międzyczasie na patelni rozgrzać oliwę i dodać listki szałwii, na małym ogniu dusić tak długo, aż szałwia zwiędnie, delikatnie mieszać i dusić jeszcze 1-2 minuty a następnie zdjąć z ognia i ostudzić.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ugotowane marchewki odstawić na 15-20 minut aby wystygły i ociekły z wody. Następnie zblendować je razem z oliwą szałwiową i migdałami. Doprawić solą i pieprzem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uyAKP6Dj08Q/ThiXTmXDWRI/AAAAAAAAAPE/WsjIiYNxZKM/s1600/_MG_0839.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-uyAKP6Dj08Q/ThiXTmXDWRI/AAAAAAAAAPE/WsjIiYNxZKM/s1600/_MG_0839.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Pasta z marchewki z kuminem, limonką i sezamem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;250 g młodej marchewki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 1/2 łyżeczki kuminu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 1/2 łyżki soku z limonki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;30 g uprażonego na patelni sezamu (tak jak w &lt;a href="http://jadlonomia.blogspot.com/2011/04/sos-z-rzezuchy-czy-sos-sezamowy-warzywa.html"&gt;tym&lt;/a&gt; przepisie)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spora szczypta chili&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki oleju lnianego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Marchewki oskrobać i gotować do miękkości w osolonej wodzie. Ugotowane odstawić na 15-20 minut aby ostygły i ociekły z wody.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przestudzone zblendować z resztą składników, stopniowo dodając chili i kumin. Doprawić solą.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-3009189442651435954?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/3009189442651435954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/07/co-do-chleba-pasta-z-marchewki-w-dwoch.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3009189442651435954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3009189442651435954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/07/co-do-chleba-pasta-z-marchewki-w-dwoch.html' title='Co do chleba? Pasta z marchewki w dwóch odsłonach.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-dha-BueKSQ8/ThiTk9yX0MI/AAAAAAAAAO8/P0Niutqi0H4/s72-c/_MG_0864.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-602386564158835539</id><published>2011-07-02T17:09:00.003+02:00</published><updated>2011-07-26T01:52:35.506+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='do chleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oliwki'/><title type='text'>Co do chleba? Pasta z oliwek.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trochę zaniedbałam publikowanie przepisów na wegańskie pasty do chleba, żaden nowy przepis nie pojawił się już od kilku miesięcy. Dlatego teraz zamierzam nadrobić zaległości i na początek podać przepis na moją ulubioną pastę w ostatnich dniach, czyli pastę z czarnych oliwek i tymianku. Ze świeżą rukolą nie ma sobie równych.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YTqpebBI98I/Tg8zX2KAVZI/AAAAAAAAAO4/_3bIRioP3H0/s1600/_MG_0795.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-YTqpebBI98I/Tg8zX2KAVZI/AAAAAAAAAO4/_3bIRioP3H0/s1600/_MG_0795.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Pasta z czarnych oliwek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;z tymiankiem i słonecznikiem&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;150 g czarnych oliwek bez pestek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g słonecznika&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ząbek czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spora szczypta suszonego tymianku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek dobrej oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Słonecznik prażyć przez 2-3 minuty&amp;nbsp;na suchej patelni, następnie zostawić do ostudzenia. Wsypać do naczynia blendera razem z innymi składniki i połączyć wszystko w gładką pastę, przełożyć do czystego słoika i przechowywać w lodówce.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-602386564158835539?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/602386564158835539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/07/co-do-chleba-pasta-z-oliwek.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/602386564158835539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/602386564158835539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/07/co-do-chleba-pasta-z-oliwek.html' title='Co do chleba? Pasta z oliwek.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-YTqpebBI98I/Tg8zX2KAVZI/AAAAAAAAAO4/_3bIRioP3H0/s72-c/_MG_0795.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1463319948185000203</id><published>2011-06-29T09:38:00.006+02:00</published><updated>2011-08-24T02:58:43.790+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><title type='text'>Tarta z bobem, miętą i cytryną.</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Akcja oswajania bobu rusza pełną parą, tym razem w postaci tarty. Spód tarty przygotowałam z mojego klasycznego przepisu, który lekko zmodyfikowany pokazałam już w&lt;a href="http://jadlonomia.blogspot.com/2011/05/tarta-ze-szparagami-i-zurawina-na.html"&gt;&amp;nbsp;tym&amp;nbsp;&lt;/a&gt;przepisie. Bób do farszu zanim połączyłam z resztą nadzienia krótko obgotowałam, co następnie zrekompensowałam sobie dłuższą chwilą spędzoną przy obieraniu gorących ziaren bobu. Ale było warto!&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1IwU4WJmOF4/TgrWJsMMmDI/AAAAAAAAAOw/4l058vn8PYM/s1600/_MG_0761.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-1IwU4WJmOF4/TgrWJsMMmDI/AAAAAAAAAOw/4l058vn8PYM/s1600/_MG_0761.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Tarta z bobem i serem &lt;i&gt;feta&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;ze świeżymi ziołami i odrobiną soku z cytryny&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Składniki na ciasto:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;200 g mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;65 g oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka suszonych drożdży&lt;/li&gt;&lt;li&gt;około 4 łyżek zimnej wody&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Składniki na farsz:&lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;700 g świeżego bobu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kubek jogurtu greckiego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g seru typu&amp;nbsp;&lt;i&gt;feta&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ząbek czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek świeżego koperku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek świeżej mięty&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Mąkę na ciasto do tarty przesiać i wymieszać z resztą składników za pomocą miksera, wyrabiać ciasto przez kilka minut w razie potrzeby dolać kilka łyżek wody. Uformować kulę i chłodzić ciasto w lodówce przez około godzinę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W tym czasie przygotować farsz. Bób obgotować w osolonej wodzie przez 8-10 minut, następnie przestudzić go na tyle, aby dało się go obierać i obrać każde ziarenko z brązowej łupki.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W misce obok wymieszać ser, jogurt, drobno poszatkowany koperek oraz miętę, czosnek i sok z cytryny. Całość rozetrzeć i wymieszać na gładki farsz, następnie doprawić solą i pieprzem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Tortownicę wyłożyć rozwałkowanym ciastem schłodzonym w lodówce, następnie podpiec je w piekarniku w temperaturze 200 stopni przez 8-12 minut. Na podpieczony spód wyłożyć ugotowany bób, wylać na niego krem z&amp;nbsp;&lt;i&gt;fety&lt;/i&gt;&amp;nbsp;i piec w piekarniku jeszcze przez kolejnych 20-25 minut.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dT08vmxHwuM/TgrhcBw5qDI/AAAAAAAAAO0/1wNnuPlkDzI/s1600/_MG_0817.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-dT08vmxHwuM/TgrhcBw5qDI/AAAAAAAAAO0/1wNnuPlkDzI/s1600/_MG_0817.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;`&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1463319948185000203?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1463319948185000203/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/tarta-z-bobem-mieta-i-cytryna.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1463319948185000203'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1463319948185000203'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/tarta-z-bobem-mieta-i-cytryna.html' title='Tarta z bobem, miętą i cytryną.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-1IwU4WJmOF4/TgrWJsMMmDI/AAAAAAAAAOw/4l058vn8PYM/s72-c/_MG_0761.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1929198867819390058</id><published>2011-06-26T23:57:00.002+02:00</published><updated>2011-08-24T00:31:08.115+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kalarepa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bób'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><title type='text'>Bób z bitą crème fraiche.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bita śmietana wcale nie jest skazana tylko na desery. Można ją przygotować z dodatkiem ziół lub przypraw i zaserwować&amp;nbsp;do lunchu, zwłaszcza kiedy dostępnych jest tyle młodych warzyw do których nie wiele więcej potrzeba. Jedyne na co należy uważać, to żeby naczynie od blendera w którym rozdrabniamy zioła było czyste i suche, w przeciwnym razie ubijanie śmietany może przeciągnąć się do wieczora.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6FJUyBE2O0Q/TgeZrse_BxI/AAAAAAAAAOo/pUmuGNyYzxQ/s1600/DSC_4854.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-6FJUyBE2O0Q/TgeZrse_BxI/AAAAAAAAAOo/pUmuGNyYzxQ/s1600/DSC_4854.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Bób i nowalijki z ziołową, bitą crème fraiche&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;100 g młodego bobu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna cukinia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna kalarepka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 ml&amp;nbsp;crème fraiche&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki szczypiorku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki rukoli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;listki oskubane z kilku gałązek tymianku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Kalarpekę obrać i pokroić na małe części, cukinię umyć dokładnie i pokroić w talarki a następnie wszystkie warzywa obgotować krótko na parze. Najpierw włożyć bób, po 2-3 minutach delikatnie dołożyć kalarepę a na samym końcu, dodać cukinię i krótko ją obgotować.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przygotować&amp;nbsp;crème fraiche. Zioła bardzo drobno zblednować lub poszatkować. Wymieszać je z solą i pieprzem oraz sokiem z cytryny. Następnie ubić&amp;nbsp;crème fraiche na gładki, puszysty mus i bardzo delikatnie wmieszać zioła nakładając po 1–2 łyżki.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Porcję gorących warzyw opruszyć solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem, obok wyłożyć kilka łyżek ziołowego&amp;nbsp;crème fraiche i jeść razem.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1929198867819390058?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1929198867819390058/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/bob-z-bita-creme-fraiche.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1929198867819390058'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1929198867819390058'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/bob-z-bita-creme-fraiche.html' title='Bób z bitą crème fraiche.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-6FJUyBE2O0Q/TgeZrse_BxI/AAAAAAAAAOo/pUmuGNyYzxQ/s72-c/DSC_4854.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1750804741600100129</id><published>2011-06-23T20:04:00.002+02:00</published><updated>2012-01-21T14:42:56.025+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='quinoa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kalafior'/><title type='text'>Sałatka z kalafiora i kaszy quinoa.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis na tą sałatkę pochodzi z magazynu&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.foodandfriends.pl/"&gt;Food&amp;amp;Friends&lt;/a&gt;, &lt;/i&gt;o którym ostatnio pisała sporo &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2011/06/food-nr-32011.html"&gt;Liska&lt;/a&gt;.&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Food and Friends &lt;/i&gt;to nowy polski magazyn poświęcony tematyce kulinarnej, najświeższy numer to zaledwie trzeci w historii magazynu. I moim zdaniem najciekawszy dotychczas! Oprócz nowinek z dalekiego świata, czyli artykułów poświęconych Hestonowi Blumenthalowi oraz Magnusowi Ekowi natknęłam się też na naprawdę ciekawe i pokrzepiające artykuły poświęcone polskim restauracjom. Chociaż nie wszystkie chciałabym odwiedzić (daleko mi do miłośnika łowiectwa, jakim jest szef kuchni restauracji &lt;i&gt;Kozi Gród&lt;/i&gt;) to jednak miło jest przeczytać o interesujących miejscach w Polsce, bo często jakoś ich nie doceniam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I lubię czytać&amp;nbsp;przepisy. Chociaż większości nie będę powtarzać w domu bo nie pasują do mojego domowego&amp;nbsp;&lt;i&gt;comfort cooking &lt;/i&gt;to jednak miło jest wertować kartki pełne inspirujących receptur i pięknych zdjęć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-52UYPLgCu5Q/TgN3EgbxfaI/AAAAAAAAAOc/BTt9IP1X1qo/s1600/DSC_4817.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-52UYPLgCu5Q/TgN3EgbxfaI/AAAAAAAAAOc/BTt9IP1X1qo/s1600/DSC_4817.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Sałatka z kalafiora i quinoa&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z winegretem koperkowym&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na podstawie przepisu z Food&amp;amp;Friends, nr 3/2011&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki na sałatkę:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 główka kalafiora&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g kaszy&amp;nbsp;&lt;i&gt;quinoa&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;400 ml ekologicznego bulionu warzywnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie garści kiełków słonecznika&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść poszarpanej sałaty mizuna i rukoli&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na winegret:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pęczek koperku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 szklanki oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sporo soli i biały pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;Quinoa &lt;/i&gt;gotować przez 20 minut w bulionie warzywnym. W tym czasie lekko obgotować kalafiora w osolonej wodzie, niedłużej niż 5 minut.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przygotować winegret. Zblendować wszystkie składniki razem na gładki dressing.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wymieszać kalafior z sałatą i kiełkami, ułożyć na &lt;i&gt;quinoa &lt;/i&gt;i polać winegretem.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CWQwg8Vq3_k/TgOABDB4boI/AAAAAAAAAOg/evIclxhvlpk/s1600/DSC_4833.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-CWQwg8Vq3_k/TgOABDB4boI/AAAAAAAAAOg/evIclxhvlpk/s1600/DSC_4833.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1750804741600100129?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1750804741600100129/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/saatka-z-kalafiora-i-quinoa-z.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1750804741600100129'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1750804741600100129'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/saatka-z-kalafiora-i-quinoa-z.html' title='Sałatka z kalafiora i kaszy quinoa.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-52UYPLgCu5Q/TgN3EgbxfaI/AAAAAAAAAOc/BTt9IP1X1qo/s72-c/DSC_4817.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-5190101573812613102</id><published>2011-06-22T22:44:00.002+02:00</published><updated>2011-08-24T02:59:00.112+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><title type='text'>Białe szparagi i miód.</title><content type='html'>Jeżeli kiedyś zechce mnie odwiedzić Yotam Ottolenghi albo chociaż Nigel Slater to na pewno podam im właśnie ten krem ze szparagów. Krem jest w połowie na śmietanie a w połowie na delikatnym bulionie, podawany z kawałkiem koziej rolady i tymiankowym miodem. I warto go zrobić nawet kiedy nie spodziewamy się wizyt kulinarnych celebrytów.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-M1D6ZPTMxd0/TgJQi3Tf-YI/AAAAAAAAAOU/CNZhhYDwtUk/s1600/DSC_4799.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-M1D6ZPTMxd0/TgJQi3Tf-YI/AAAAAAAAAOU/CNZhhYDwtUk/s1600/DSC_4799.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Krem z białych szparagów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z kozim serem i tymiankowym miodem&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pęczek białych szparagów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3/4 szklanki śmietanki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3/4 szklanki delikatnego bulionu ekologicznego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 spore łyżki delikatnego miodu, np. akacjowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 dag koziej rolady długodojrzewającej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garstka gałązek tymianku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka calvadosa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 plasterki cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Szparagom obciąć końcówki i obrać je. Następnie gotować je do miękkości w osolonej wodzie z masłem, cukrem i plasterkami cytryny.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Szparagi zblendować ze śmietanką i bulionem, stopniowo dolewając najpierw śmietankę a potem bulion, doprawić solą i pieprzem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W małym rondelku gotować na małym ogniu miód z listkami tymianku i z łyżką calvadosa przez około 15 minut. Pozwolić mu trochę przestygnąć.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Krem podawać bardzo gorący z plastrem koziej rolady, na koniec polać tymiankowym miodem i posypać świeżo zmielonym pieprzem. U mnie czasami na grzance z bagietki.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dbZeKhK2IT8/TgJSlUnClcI/AAAAAAAAAOY/SzCAThj8DVM/s1600/DSC_4807.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-dbZeKhK2IT8/TgJSlUnClcI/AAAAAAAAAOY/SzCAThj8DVM/s1600/DSC_4807.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-5190101573812613102?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/5190101573812613102/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/biae-szparagi-i-tymiankowy-miod.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/5190101573812613102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/5190101573812613102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/biae-szparagi-i-tymiankowy-miod.html' title='Białe szparagi i miód.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-M1D6ZPTMxd0/TgJQi3Tf-YI/AAAAAAAAAOU/CNZhhYDwtUk/s72-c/DSC_4799.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-8313346146434895828</id><published>2011-06-19T18:37:00.005+02:00</published><updated>2011-07-26T01:54:06.259+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szpinak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kukurydza'/><title type='text'>Świeży szpinak, kolendra i kukurydza w sojowo–imbirowym dressingu.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Lubię sałatki, które mają proste składniki i choć trochę nieoczekiwany dressing. Sos w tej sałatce, jest inspirowany marynatą do satajów, czyli szaszłyków popularnych w Holandii a pochodzących z Azji. I już nie tak zaskakująco, ale całość najlepiej smakuje z białym ryżem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dfraxZhRCaM/Tf4h97NVGZI/AAAAAAAAAOM/oyNaWrPHKJ4/s1600/_MG_0535.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-dfraxZhRCaM/Tf4h97NVGZI/AAAAAAAAAOM/oyNaWrPHKJ4/s1600/_MG_0535.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Świeży szpinak, kolendra i kukurydza&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;w sojowo– imbirowym dressingu z trawy cytrynowej&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;200 g świeżego szpinaku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kolba kukurydzy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mały pęczek kolendry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka masła&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na dressing:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;3 łyżki sosu sojowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z połowy limonki i otarta skórka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka oleju sezamowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;gałązka trawy cytrynowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta startego, świeżego imbiru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół ząbka czosnku, bardzo drobno poszatkowanego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka cukru&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Kukurydzę gotować w osolonej wodzie z łyżeczką cukru oraz łyżką masła przez 5 minut. Należy pilnować, żeby nie przekroczyć czasu, w przeciwnym razie kukurydza stwardnieje jeszcze bardziej.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Szpinak opłukać i poszarpać na mniejsze kawałki, dokładnie wymieszać z liśćmi kolendry. Kukurydzę bardzo ostrym nożem lub krajalnicą pokroić na kilka mniejszych kawałków, ułożyć je na liściach szpinaku i kolendry.&amp;nbsp;Wymieszać składniki sosu i polać nim gotową sałatę.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-8313346146434895828?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/8313346146434895828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/swiezy-szpinak-kolendra-i-kukurydza-w.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8313346146434895828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8313346146434895828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/swiezy-szpinak-kolendra-i-kukurydza-w.html' title='Świeży szpinak, kolendra i kukurydza w sojowo–imbirowym dressingu.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-dfraxZhRCaM/Tf4h97NVGZI/AAAAAAAAAOM/oyNaWrPHKJ4/s72-c/_MG_0535.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-6644027618419391546</id><published>2011-06-14T14:37:00.004+02:00</published><updated>2012-02-29T17:17:16.227+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szpinak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><title type='text'>Aromatyczny szpinak z prażonym kokosem.</title><content type='html'>Przepis na ten szpinak znalazłam najpierw u Anjum Anand i zaznaczyłam go, jako pierwszy w kolejce w szpinakowym sezonie. Potem pomiędzy innymi pomysłami zapomniałam o nim i teraz przypomniała mi o nim &lt;a href="http://www.101cookbooks.com/archives/spiced-coconut-spinach-recipe.html"&gt;Heidi Swanson&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Szybki post o protej ale bardzo interesującej potrawie, którą właśnie zrobiłam. To jedna z tych rzeczy, na punkcie których naprawdę się ekscytuję – prosta ale nie nudna.Wszystko w jednej patelni. Natknęłam się na ten przepis, kiedy przeglądałam nową książkę Anjum Anand. Nie wiele minut później siedzieliśmy przy stole z gotowym szpinakiem jako daniem głównym.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Spiced Coconut Spinache, &lt;/i&gt;Heidi Swanson&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SciyDnZF5D8/TfdTCqGq1II/AAAAAAAAAOA/GXwDu3Lmszk/s1600/_MG_0686.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-SciyDnZF5D8/TfdTCqGq1II/AAAAAAAAAOA/GXwDu3Lmszk/s1600/_MG_0686.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Aromatyczny szpinak z prażonym kokosem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;na podstawie&lt;a href="http://www.101cookbooks.com/archives/spiced-coconut-spinach-recipe.html"&gt; tego&lt;/a&gt; przepisu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;200 g świeżego szpinaku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeden duży ząbek czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna mała cebulka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta gruboziarnistej soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 łyżeczki ziarenek musztardowca&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki ziaren kuminu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 łyżeczki płatków ostrej papryki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 1/2 łyżki soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki wiórek kokosowych, uprażonych przez chwilę na patelni&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Cebulkę i czosnek rozetrzeć na pastę z solą. Na patelni rozgrzać oliwę, wsypać ziarnka musztardowca, kuminu i płatk papryki i prażyć przez chwilę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dodać pastę z cebulki i czosnku oraz szpinak. Całość wymieszać i prażyć przez kilka kolejnych minut, dopóki szpinak nie zacznie delikatnie więdnąć. Nie pozwalamy mu całkiem zwiędnąć, i zdejmujemy patelnię z ognia zanim się w całości zblanszuje. Posypujemy wiórkami kokosowymi i spryskujemy sokiem z cytryny. Dobrze smakuje z&amp;nbsp;&lt;a href="http://jadlonomia.blogspot.com/2011/05/szparagi-w-masle-curry-i-pikantne.html"&gt;chlebkiem naan&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;&lt;a href="http://jadlonomia.blogspot.com/2010/12/pszenne-tortille-z-serem-i-guacamole.html"&gt;tortillą&lt;/a&gt;, albo ryżem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gRDlTl3AHmU/TfdV9aJrJOI/AAAAAAAAAOE/QTNZJq5ihMI/s1600/_MG_0663.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-gRDlTl3AHmU/TfdV9aJrJOI/AAAAAAAAAOE/QTNZJq5ihMI/s1600/_MG_0663.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-6644027618419391546?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/6644027618419391546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/aromatyczny-szpinak-z-prazonym-kokosem.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6644027618419391546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6644027618419391546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/aromatyczny-szpinak-z-prazonym-kokosem.html' title='Aromatyczny szpinak z prażonym kokosem.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-SciyDnZF5D8/TfdTCqGq1II/AAAAAAAAAOA/GXwDu3Lmszk/s72-c/_MG_0686.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-8302981432618628254</id><published>2011-06-09T18:07:00.005+02:00</published><updated>2011-07-26T01:55:30.918+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bakłażan'/><title type='text'>Lasagne z bakłażanem.</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: justify;"&gt;Długo wzbraniałam się przed dodaniem jakiegokolwiek przepisu na&amp;nbsp;&lt;i&gt;lasagne. &lt;/i&gt;Każdy ma swój ulubiony przepis na farsz, lubi inne zioła i warzywa a&amp;nbsp;&lt;i&gt;lasagne&amp;nbsp;&lt;/i&gt;zachęca do eksperymentowania i podążania własnymi kulinarnymi drogami. Sama zawsze robię ją zgodnie z własnym sumieniem oraz zasobami lodówki, rzadko sięgając po jakiekolwiek przepisy. Chyba, że jest to &lt;i&gt;lasagne &lt;/i&gt;z bakłażanem.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1mDk3Or6PqE/TfDvKHv86MI/AAAAAAAAAN4/H5IdqS_lup4/s1600/DSC_4731.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-1mDk3Or6PqE/TfDvKHv86MI/AAAAAAAAAN4/H5IdqS_lup4/s1600/DSC_4731.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Lasagne z bakłażanem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;zapiekana z czarnymi oliwkami i kaparami&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: justify;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;płaty&amp;nbsp;&lt;i&gt;lasagne&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 nieduże bakłażany&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g czarnych oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g kaparów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 puszki pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeden pomidor&lt;/li&gt;&lt;li&gt;litr mleka (ja użyłam sojowego)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki masła (ja użyłam roślinnej margaryny dobrej jakości)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta gałki muszkatałowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;suszone oregano&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Bakłażana pokroić w plastry, osolić i zostawić na kwadrans. W tym czasie piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Plastry bakłażana otrzeć papierowym ręcznikiem i ułożyć na delikatnie wysmarowanej oliwą blasze, skropić jeszcze dodatkowo paroma kroplami oliwy i piec przez około 15 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W tym czasie oliwki i kapary pokroić, czosnek poszatkować i wymieszać razem z dwoma łyżkami oliwy, solą i pieprzem. Przełożyć do rondelka z grubym dnem i chwilę podsmażać razem, około 3-4 minuty. Następnie wlać pomidory i delikatnie wymieszać. Doprawić oregano, pieprzem i solą a następnie dusić przez kolejne 10 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Bakłażany wyjąć i odstawić do ostygnięcia. W tym czasie przygotować beszamel - uda się, pod warunkiem, że będziemy&amp;nbsp;&lt;b&gt;cały czas mieszać.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Na patelni roztapiać masło, uważając aby się nie przypaliło. Kiedy będzie już prawie gotowe stopniowo wsypywać mąkę cały czas mieszając. Zestawić z ognia i nie przestając mieszać wlać połowę 1/3 mleka. Wciąż mieszając postawić z powrotem na kuchenkę i zwiększyć ogień. Kiedy sos zacznie gęstnieć, wciąż mieszając wlać kolejną porcję. Mieszać, aż do momentu zgęstnienia, wtedy stopniowo wlać ostatnią porcję mleka i mieszać aż do uzyskania jednolitej masy. Na koniec doprawić solą, pieprzem, gałką, sokiem z cytryny.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przekładamy&amp;nbsp;&lt;i&gt;lasagne.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Naczynie żaroodporne delikatnie smarujemy oliwą i układamy pierwszą porcję płatów, na to układamy plastry bakłażana, polewamy je sosem pomidorowym i rozsmarowujemy beszamel, na to znowu plastry, znowu bakłażan, sos pomidory i beszamel. Powtarzamy warstwy aż do zapełnienia formy. Warto zostawić odrobinę więcej sosu beszamelowego na ostatnią, górną warstwę, która trzeba obficie polać, żeby dobrze się upiekła. Na samej górze ułożyć plastry jeszcze kilka plastrów bakłażana i pomidora, posypać jeszcze oregano i solą. Piec w temperaturze 220 stopni przez około pół godziny. Warto naczynie ułożyć na folii aluminiowej, bo&amp;nbsp;&lt;i&gt;lasagne&amp;nbsp;&lt;/i&gt;może wyciekać.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mPcvype-KLM/TfDvXoSr04I/AAAAAAAAAN8/juL_8Rs2eNs/s1600/DSC_4751.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-mPcvype-KLM/TfDvXoSr04I/AAAAAAAAAN8/juL_8Rs2eNs/s1600/DSC_4751.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-8302981432618628254?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/8302981432618628254/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/lasagne-z-bakazanem.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8302981432618628254'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8302981432618628254'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/lasagne-z-bakazanem.html' title='Lasagne z bakłażanem.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-1mDk3Or6PqE/TfDvKHv86MI/AAAAAAAAAN4/H5IdqS_lup4/s72-c/DSC_4731.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-606646206256152825</id><published>2011-06-05T21:17:00.001+02:00</published><updated>2011-08-24T00:29:07.693+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='botwinka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><title type='text'>Botwinka i chłodnik.</title><content type='html'>Chłodnik zawsze kojarzył mi się z zimną breją pełną koperku i pietruszki, dlatego jako dziecko nigdy nie odważyłam się go zjeść. Jako trochę starsza i odważniejsza spróbowałam go u babci i szybko tego pożałowałam. W końcu zrobiłam swój i od tej pory mam same najlepsze skojarzenia.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-37XIsPSp51I/TevUX66-uSI/AAAAAAAAANw/YrvRUZhLo0Q/s1600/DSC_4695.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-37XIsPSp51I/TevUX66-uSI/AAAAAAAAANw/YrvRUZhLo0Q/s1600/DSC_4695.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Chłodnik z botwinki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;rzodkiewek, kiełków i ogórka&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pęczek botwinki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spory pęczek rzodkiewek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie garście ulubionych kiełków, np. lucerny, rzeżuchy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cztery średnie ogórki gruntowe&lt;/li&gt;&lt;li&gt;litr maślanki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół litra kefiru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do posypania pietruszka, koperek, szczypiorek&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Bulwki botwinki bardzo drobno kroimy, liście szatkujemy i całość zalewamy trzema szklankami wody. Gotujemy przez 10-13 minut aż do miękkości. Odstawiamy na bok, aż ostygnie.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W tym czasie drobno szatkujemy rzodkiewki, ogórka i kiełki (można za pomocą malaksera). Do ostudzonej botwinki wsypujemy warzywa, wlewamy kiefir, maślankę i dokładnie mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem, na koniec posypujemy zieleniną.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5RAy_9YNofo/TevWMAAfrXI/AAAAAAAAAN0/xF3IdtPkZXg/s1600/DSC_4721.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-5RAy_9YNofo/TevWMAAfrXI/AAAAAAAAAN0/xF3IdtPkZXg/s1600/DSC_4721.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-606646206256152825?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/606646206256152825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/botwinka-i-chodnik.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/606646206256152825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/606646206256152825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/botwinka-i-chodnik.html' title='Botwinka i chłodnik.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-37XIsPSp51I/TevUX66-uSI/AAAAAAAAANw/YrvRUZhLo0Q/s72-c/DSC_4695.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-4737772298747520019</id><published>2011-06-04T16:39:00.003+02:00</published><updated>2011-08-24T02:59:21.676+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><title type='text'>Faszerowane papryki pieczone occie balsamicznym.</title><content type='html'>Przepis na te faszerowane papryki podpatrzyłam na&lt;a href="http://gourmettraveller.com.au/roast-capsicum-with-tomato-garlic-and-olives.htm"&gt; Gourmet Traveller&lt;/a&gt;&amp;nbsp;i chociaż nigdzie go nie zapisałam, to zapamiętałam go sobie jako przepis kryzysowy. Na kryzys czasu i chęci do gotowania. Niestety wczoraj był moment na tyle kryzysowy, że sięgnęłam właśnie po ten przepis i chyba nie będę czekać do następnego przesilenia, żeby z niego skorzystać. Wystarczyło pięć minut w kuchni i chwila cierpliwości a mieliśmy niezłą kolację.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Ret9dWFD9ic/TepAuIkv6qI/AAAAAAAAANo/v_XugMU8pLk/s1600/DSC_4670.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-Ret9dWFD9ic/TepAuIkv6qI/AAAAAAAAANo/v_XugMU8pLk/s1600/DSC_4670.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Faszerowane papryki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;pieczone w occie balsamicznym, przepis za &lt;a href="http://gourmettraveller.com.au/roast-capsicum-with-tomato-garlic-and-olives.htm"&gt;Gourmet Traveller&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;cztery czerwone papryki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g czarnych oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 kule sera &lt;i&gt;mozarella&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki kaparów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeden duży pomidor, pokrojony&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwa ząbki czosnku, drobno posiekane&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ocet balsamiczny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta suszonego oregano&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeża bazylia&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Papryki przekroić na pół i oczyścić z nasion, każdą skropić obficie occtem balsamicznym i oliwą i piec przez 10 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Następnie do każdej papryki włożyć kawałek pomidora, kilka kaparów, na to wyłożyć oliwki, czosnek i zioła. Na całość położyć plasterek &lt;i&gt;mozarelli, &lt;/i&gt;skropić jeszcze oliwą i piec przez kolejne 15 minut. Posypać świeżą bazylią, jeść z gorącą bagietką i liśćmi ulubionych sałat.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZH6u8p9gWZg/TepFq-j_6YI/AAAAAAAAANs/7Rq-jy1rM5U/s1600/DSC_4675.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZH6u8p9gWZg/TepFq-j_6YI/AAAAAAAAANs/7Rq-jy1rM5U/s1600/DSC_4675.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-4737772298747520019?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/4737772298747520019/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/faszerowane-papryki-pieczone-occie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4737772298747520019'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4737772298747520019'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/faszerowane-papryki-pieczone-occie.html' title='Faszerowane papryki pieczone occie balsamicznym.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Ret9dWFD9ic/TepAuIkv6qI/AAAAAAAAANo/v_XugMU8pLk/s72-c/DSC_4670.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-7193481710632130198</id><published>2011-06-01T10:23:00.001+02:00</published><updated>2011-07-26T01:57:11.016+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bakłażan'/><title type='text'>Mutabal, baba ghanoush, patlıcan salatası czy pasta z bakłażana?</title><content type='html'>Gdyby nie warzywne pasty, jestem pewna, że mogłabym zrezygnować z pieczywa. Pasta z bakłażana to jedna z moich ulubionych, tuż obok guacamole i hummusu. Znam przynajmniej pięć nazw tej pasy bo w zależności od tego czy przeglądam libańską, egipską czy arabską książkę kucharską natykam się na zupełnie inną nazwę, czasem trochę inne przyprawy i inne propozycje podania. Czasami posypuje się ją zieleniną, na przykład pietruszką i kolendrą, czasami czarnymi oliwkami a w mojej ulubionej wersji, właśnie pestkami granatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-PVoHNNLu8Gg/TeX0RGiQJEI/AAAAAAAAANg/XtJ2D3iQ4TE/s1600/_MG_0623.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-PVoHNNLu8Gg/TeX0RGiQJEI/AAAAAAAAANg/XtJ2D3iQ4TE/s1600/_MG_0623.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Pasta z bakłażana&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jeden duży bakłażan&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 ząbek czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki tahiny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-3 łyżki cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta kminu rzymskiego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieprz, sól&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do posypania: dwie łyżki pestek granatu&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Bakłażana przekroić na pół, skropić oliwą i wsunąć do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika, skórką w dół. Piec około 20 minut, aż będzie pomarszczony, ciemny i bardzo miękki w środku.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Miąższ usunąć łyżką ze skórek, powinien bardzo łatwo odchodzić. Skórki zostawić. Pozwolić bakłażanowi dobrze ostygnąć.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do miąższu dodać resztę składników i rozgnieść widelcem lub zblendować na gładką masę. Wypełnić masą skórki, posypać pestkami granatu i skropić oliwą.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gIAE9pJiNYU/TeX2Yz0L6OI/AAAAAAAAANk/cE2IYrnIpJ0/s1600/_MG_0618-2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-gIAE9pJiNYU/TeX2Yz0L6OI/AAAAAAAAANk/cE2IYrnIpJ0/s1600/_MG_0618-2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-7193481710632130198?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/7193481710632130198/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/mutabal-baba-ghanoush-patlcan-salatas.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/7193481710632130198'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/7193481710632130198'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/06/mutabal-baba-ghanoush-patlcan-salatas.html' title='Mutabal, baba ghanoush, patlıcan salatası czy pasta z bakłażana?'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-PVoHNNLu8Gg/TeX0RGiQJEI/AAAAAAAAANg/XtJ2D3iQ4TE/s72-c/_MG_0623.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-7189057025245308476</id><published>2011-05-29T20:07:00.003+02:00</published><updated>2011-08-24T02:49:26.910+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żurawina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szparagi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><title type='text'>Tarta ze szparagami i żurawiną na migdałowym spodzie.</title><content type='html'>Często robię tartę inspirowaną Quiche Lorraine, gdzie do śmietanowo–cebulowego nadzienia dodaję suszoną żurawinę i wtedy obok, na talerzu układam zielone szparagi z masłem. Poniższa tarta jest lżejszą i jednonaczyniową wersją połączenia szparagów i żurawiny. Jeszcze lepsza jest z dodatkiem malin zamiast żurawin, ale bałam się ją upiec bo ostatnim razem zjadłam całą na raz.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-IAfl7Q1bDc8/TeKGED7v0VI/AAAAAAAAANc/YBHFRhWcvRc/s1600/DSC_4658.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-IAfl7Q1bDc8/TeKGED7v0VI/AAAAAAAAANc/YBHFRhWcvRc/s1600/DSC_4658.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Tarta z zielonymi szparagami i żurawiną&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;na migdałowym spodzie&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki na migdałowy spód:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;150 g mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g płatków migdałowych zmielonych na mąkę&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g schłodzonego masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajko&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na farsz:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;600 ml śmietany&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek szparagów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna mała cebulka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spory pęczek tymianku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;6 łyżek żurawiny ze słoiczka (lub niesłodzonych malin)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta białego pieprzu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta gałki muszkatałowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka oliwy&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Mąkę dokładnie wymieszać z solą i migdałami, następnie dodać masło i kroić razem z mąką na stolnicy lub w blenderze. Pod koniec dodać jajko i wyrabiać jeszcze przez chwilę, zarobić w kulę i włożyć do lodówki na godzinę.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Szparagom obciąć końcówki, obrać i ugotować w osolonej wodzie z dodatkiem cukru i łyżką masła na &lt;i&gt;al dente. &lt;/i&gt;W tym czasie małą cebulkę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na łyżce oliwy. Kiedy szparagi będą gotowe pokroić każda łodygę na mniejsze kawałki, górną część zostawić nieco większą.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do śmietany dodać cebulkę, listki oskubane z tymianku, szczyptę gałki, pokrojone łodygi szparagów i dokładnie wymieszać. Dodać żurawinę, wymieszać jeszcze raz oraz doprawić solą i pieprzem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Ciasto rozwałkować, wyłożyć nim spód blachy, podziurkować widelcem i podpiec je przez 15 minut. Następnie wylać farsz i piec jeszcze przez 30 minut. Po upływie tego czasu na górę wyłożyć poodcinane części szczytowe szparagów i piec jeszcze przez 5 minut.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-7189057025245308476?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/7189057025245308476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/tarta-ze-szparagami-i-zurawina-na.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/7189057025245308476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/7189057025245308476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/tarta-ze-szparagami-i-zurawina-na.html' title='Tarta ze szparagami i żurawiną na migdałowym spodzie.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-IAfl7Q1bDc8/TeKGED7v0VI/AAAAAAAAANc/YBHFRhWcvRc/s72-c/DSC_4658.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-6182094982033626887</id><published>2011-05-28T12:46:00.003+02:00</published><updated>2011-07-26T01:56:48.938+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mango'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szparagi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tofu'/><title type='text'>Burgery z tofu, szparagami i salsą z mango.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;U mnie sezon grillowy już rozpoczęty a przynajmniej raz udało się rozpalić i zjeść. Niestety, pewnie nieprędko uda mi się to powtórzyć, dlatego podaję rozwiązanie dla osób, którym tak jak mi doskwiera tęsknotę za grillem przy jednoczesnym braku czasu. Są to moje ulubione burgery, do zrobienia zarówno w kuchni, jak i na prawdziwym, dymiącym ruszcie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-JDJQ7VhBw-g/TeDOBOUcZ6I/AAAAAAAAANU/hXB5_MP4N0w/s1600/DSC_4561.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-JDJQ7VhBw-g/TeDOBOUcZ6I/AAAAAAAAANU/hXB5_MP4N0w/s1600/DSC_4561.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Burgery z marynowanym tofu,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;szparagami i salsą z mango.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki na burgery:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;4 ulubione bułki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kostka tofu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół pęczka szparagów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka liści szpinaku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli, cukru&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka masła&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na salsę z mango:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;duże mango&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki octu ryżowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki cukru trzcinowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka sosu sojowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta imbiru, kardamonu i kuminu&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na marynatę do tofu:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pół szklanki marynaty teriyaki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z 1/2 limonki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta chili&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Dwie godziny albo dzień wcześniej, wymieszać składniki na marynatę do tofu. Tofu pokroić na 4 plastry, zalać marynatą i włożyć do lodówki.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Mango obrać i pokroić w kostkę. W małym rondelku wymieszać wszystkie składniki, wrzucić mango i gotować przez około 15 minut pod przykryciem co jakiś czas mieszając. Na koniec rozgnieść widelcem albo zblendować.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W międzyczasie obrać szparagi i&amp;nbsp;ugotować je w osolonej wodzie ze szczyptą cukru i masła.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wyjąć tofu z marynaty i grillować je chwilę na ruszcie lub patelni grillowej, powinno być zrumienione i gorące. Tuż przed końcem obok ułożyć bułki i szparagi, tak aby również były gorące i zrumienione.*&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Następnie przeciąć bułki na pół, w każdej położyć plaster tofu, szparagi przecięte na pół, kilka liście szpinaku i posmarować ją w środku salsą z mango.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;*jeżeli grillujemy na powietrzu na prawdziwym grillu, to po prostu stopniowo dokładamy na kratkę składniki. Jeżeli jednak gotujemy w kuchni, możemy tofu i szparagi grillować na patelni grillowej a bułki opiec w piekarniku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7vW2imnQSGM/TeDSZnODY_I/AAAAAAAAANY/KvgM1Fj_FeQ/s1600/DSC_4577.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-7vW2imnQSGM/TeDSZnODY_I/AAAAAAAAANY/KvgM1Fj_FeQ/s1600/DSC_4577.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-6182094982033626887?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/6182094982033626887/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/burgery-z-tofu-szparagami-i-salsa-z.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6182094982033626887'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6182094982033626887'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/burgery-z-tofu-szparagami-i-salsa-z.html' title='Burgery z tofu, szparagami i salsą z mango.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-JDJQ7VhBw-g/TeDOBOUcZ6I/AAAAAAAAANU/hXB5_MP4N0w/s72-c/DSC_4561.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1566508266648066755</id><published>2011-05-25T18:07:00.006+02:00</published><updated>2011-08-24T02:49:36.546+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mączne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szparagi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><title type='text'>Szparagi w maśle curry i kolendrowe chlebki naan.</title><content type='html'>Przyznam się, że mojego przepis na chlebki &lt;i&gt;naan, &lt;/i&gt;nie zdobyłam podczas podróży po Indiach i nie nauczyła mnie go &amp;nbsp;Hinduska, piekąca podpłomyki w swojej tradycyjnej kuchni. Nauczyła mnie go para moich znajomych, niestety Włochów. Za to przepis nie różni się niczym od tych z indyjskich książek kucharskich, czyli jest tak prosty i szybki jak być powinien*.&lt;br /&gt;Długą listę przypraw do masła &lt;i&gt;curry &lt;/i&gt;można zastąpić dwoma lub trzema płaskimi łyżeczkami gotowej mieszanki &lt;i&gt;curry.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;*Brakuje zdjęcia chlebków ale jedliśmy je gorące i zniknęły jeszcze przed sesją zdjęciową.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ANlEUSCjgF8/Td0jE9pO94I/AAAAAAAAANQ/Noas2nVVK24/s1600/DSC_4515.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-ANlEUSCjgF8/Td0jE9pO94I/AAAAAAAAANQ/Noas2nVVK24/s1600/DSC_4515.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Szparagi w maśle curry z kolendrowymi chlebkami &lt;i&gt;naan&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki na szparagi:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pęczek białych szparagów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;70 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;niecała łyżeczka kurkumy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta cynamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta chili&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta kozieradki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta kuminu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mała szczypta kardamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mała szczypta gałki muszkatałowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mała szczypta imbiru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mała szczypta sproszkowanej papryki chili&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwa plasterki cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i cukier&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Składniki na chlebki naan:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 szklanki zwykłej mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;15g świeżych drożdży&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna łyżeczka soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta papryki &lt;i&gt;chili &lt;/i&gt;(ja dodałam 1 1/2 łyżeczki )&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mały pęczek listków kolendry, bardzo drobno posiekanych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna łyżeczka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki mleka lub maślanki (ja zawsze używam maślanki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;opcjonalnie 2-3 łyżki ciepłej wody&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;W kilku łyżkach ciepłego, nie gorącego mleka, rozpuścić drożdże wraz z łyżeczką cukru, odstawić na kwadrans. W tym czasie wymieszać wszystkie suche składniki oraz kolendrę, na środku zrobić wgłębienie, wlać powoli płynne składniki mieszając ciasto, następnie wlać rozczyn i dokładnie wyrobić ręką, do momentu aż uzyskamy w miarę zwarte i nie klejące ciasto. Jeżeli będzie za gęsto dodać kilka łyżek gorącej wody.Przykryć ściereczką i odstawić na około pół godziny.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W tym czasie przygotować masło curry. Do blendera wrzucić zimne masło i zmiksować je dokładnie z miesznką &lt;i&gt;curry. &amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;Następnie białe szparagi obrać i gotować do miękkości w osolonej wodzie z cukrem i cytryną.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W między czasie piekarnik rozgrzać do 225 stopni. Ciasto na chlebki &lt;i&gt;naan &lt;/i&gt;wyłożyć na blat opruszony mąkę, pokroić na mniejsze kawałki i wałkować na cienkie placuszki. Następnie jeszcze raz opruszyć je delikatnie mąką i przełożyć na blachę, piec 5-8 minut. Opcjonalnie można je też piec na suchej patelni, wychodzą równie dobre choć zajmuje to więcej czasu.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Podawać gorące szparagi z gorącymi chlebkami i masłem curry.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1566508266648066755?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1566508266648066755/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/szparagi-w-masle-curry-i-pikantne.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1566508266648066755'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1566508266648066755'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/szparagi-w-masle-curry-i-pikantne.html' title='Szparagi w maśle curry i kolendrowe chlebki naan.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ANlEUSCjgF8/Td0jE9pO94I/AAAAAAAAANQ/Noas2nVVK24/s72-c/DSC_4515.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-8787249302627887066</id><published>2011-05-23T19:37:00.004+02:00</published><updated>2011-08-24T02:50:47.145+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szparagi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><title type='text'>Szparagi w kremowym sosie z suszonych moreli i świeżego tymianku.</title><content type='html'>Chociaż niektóre osoby już nie mogą patrzeć na szparagi, to mi się jeszcze nie przejadły. Wręcz przeciwnie, ostatnio odkrywam coraz szybsze i smaczniejsze przepisy na ich przyrządzenie. Ten poniżej został obwołany Najlepszym Przepisem Sezonu Szparagowego przez osoby jedzące. Ode mnie dostał specjalne wyróżnienie za mały nakład pracy i czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5XpZ0LzS8xM/TdqYif-WgeI/AAAAAAAAANM/ijvx1vG34BI/s1600/DSC_4508.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-5XpZ0LzS8xM/TdqYif-WgeI/AAAAAAAAANM/ijvx1vG34BI/s1600/DSC_4508.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Szparagi w kremowym sosie z suszonych moreli i świeżego tymianku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pęczek białych szparagów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;opakowanie serka &lt;i&gt;mascarpone&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;około dwóch szklanek suchego makaronu&amp;nbsp;&lt;i&gt;pene&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek świeżego tymianku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;8-10 suszonych moreli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skórka otarta z połowy pomarańczy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z jednej całej pomarańczy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka miodu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i biały pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżeczki cukru&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;W szklaneczce wymieszać sok z pomarańczy, miód i 5 łyżek wrzątku. Zalać zalewą morele i odstawić na pół godziny. W tym czasie w osolonej wodzie ugotować makaron.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Szparagom obciąć końcówki, obrać i ugotować na &lt;i&gt;al dente &lt;/i&gt;w osolonej wodzie z dodatkiem cukru i masła.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Delikatnie rozgrzać rondel z grubnym dnem. Wylać na niego &lt;i&gt;mascarpone, &lt;/i&gt;dodać listki obskubane z gałązek tymianku, drobno pocięte morele odsączone z zalewy i skórkę otartą z pomarańczy. Wymieszać delikatnie sos, doprawić solą i pieprzem a natępnie dodać szparagi pocięte na mniejsze kawałki. Na sam koniec dodać ugotowane pene, bardzo delikatnie wymieszać je z sosem i pozwolić całości dusić się przez kilka minut.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-8787249302627887066?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/8787249302627887066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/szparagi-w-kremowym-sosie-z-suszonych.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8787249302627887066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8787249302627887066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/szparagi-w-kremowym-sosie-z-suszonych.html' title='Szparagi w kremowym sosie z suszonych moreli i świeżego tymianku.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-5XpZ0LzS8xM/TdqYif-WgeI/AAAAAAAAANM/ijvx1vG34BI/s72-c/DSC_4508.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-2118573866775271445</id><published>2011-05-21T21:26:00.002+02:00</published><updated>2011-08-24T02:51:48.176+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seler naciowy'/><title type='text'>Risotto z selerem naciowym i szałwią.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Seler naciowy kojarzył mi się zawsze tylko z poradami dla panów. Widziałam w nim jedynie staromodny afrodyzjak, a nie jadalne warzywo i stroniłam od niego tak bardzo, jak tylko się dało. Przyznaję, że nie zmieniłam zdania na pierwszej naszej randce, ale po tym risotto byłam już zdecydowana.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pXsTwQaE_dY/TdgP6ww0a6I/AAAAAAAAANE/GszqunfBnms/s1600/DSC_4496.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-pXsTwQaE_dY/TdgP6ww0a6I/AAAAAAAAANE/GszqunfBnms/s1600/DSC_4496.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Risotto z selerem naciowym i szałwią&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;szklanka ryżu do risotto&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ekologiczny bulion warzywny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5-7 łodyg selera naciowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek świeżej szałwii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka roślinnego masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skórka otarta z jednyn cytryny + sok z połowy cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;biały pieprz i sól&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Na patelni rozgrzać łyżkę masła i oliwę, wsypać pokrojony seler, wymieszać. Dodać połowę szałwi, skórkę i sok z cytryny. Smażyć przez około 3-5 minut, następnie dodać ryż, smażyć jeszcze przez 2 minuty i wlać bulion.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Gotować na średnim ogniu, dolewając w razie potrzeby bulionu, co jakiś czas mieszając. Na sam koniec doprawić solą i pieprzem a przed podaniem posypać jeszcze listkami szałwi.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6yiTBpCGQI8/TdgRrB4y-9I/AAAAAAAAANI/Z9eGKex7m7A/s1600/DSC_4486.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-6yiTBpCGQI8/TdgRrB4y-9I/AAAAAAAAANI/Z9eGKex7m7A/s1600/DSC_4486.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-2118573866775271445?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/2118573866775271445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/risotto-z-selerem-naciowym-i-szawia.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2118573866775271445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2118573866775271445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/risotto-z-selerem-naciowym-i-szawia.html' title='Risotto z selerem naciowym i szałwią.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-pXsTwQaE_dY/TdgP6ww0a6I/AAAAAAAAANE/GszqunfBnms/s72-c/DSC_4496.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-6531795269194557723</id><published>2011-05-18T22:13:00.001+02:00</published><updated>2011-08-24T02:51:57.899+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='truskawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szparagi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><title type='text'>Zdrowe drugie śniadanie? Szparagi z fetą i truskawkami.</title><content type='html'>Wiem, że zdrowe drugie śniadanie jest bardzo modne ale naprawdę nie jest to jedyny powód, dla którego ostatnio coraz częściej je praktykuję. Poza zadawaniem szyku ma też kilka innych zalet: mogę do lunch boxa wpakować resztki obiadu, pokrojone warzywa z ogródka, albo po prostu to na co mam ochotę a czego na pewno nie zdążę zjeść w biegu na mieście. Jako średniozaawansowana w sztuce przygotowywania drugiego śniadania mogę poradzić wszystkim początkującym, aby swoją przygodę zaczęli od zakupu szczelnego lunch boxa. Torba zalana oliwą z oliwek skutecznie zniechęca do zdrowego trybu życia na długi miesiące.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rILoByRH9TA/TdQjkc1rQ2I/AAAAAAAAAM8/Dqm3lIKqA-s/s1600/_MG_0600.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-rILoByRH9TA/TdQjkc1rQ2I/AAAAAAAAAM8/Dqm3lIKqA-s/s1600/_MG_0600.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Szparagi ze szpinakiem, serem &lt;i&gt;feta&lt;/i&gt;&amp;nbsp;i świeżymi truskawkami&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;z liśćmi bazylii i prażonym słonecznikiem&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pół pęczka szparagów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300 g liści szpinaku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g truskawek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g sera &lt;i&gt;feta&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść słonecznika&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek świeżej bazylii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Szparagi obrać, odciąć zdrewniałe końce. Gotować przez kilka minut w osolonej wodzie, do czasu aż będą &lt;i&gt;al dente, &lt;/i&gt;czyli około 5-8 minut.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W tym samym czasie na patelnię wlać pół szklanki wody i wsypać szpinak, mieszać delikatnie do czasu aż zwiędnie i pozwolić mu się dusić jeszcze przez chwilę. Następnie dodać rozkruszony ser &lt;i&gt;feta&lt;/i&gt;, doprawić solą i pieprzem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na suchej patelni prażyć słonecznik do czasu, aż zacznie intensynie pachnieć i równomiernie się zbrązowi.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na szpinak wyłożyć pokrojone w mniejsze kawałki szparagi, następnie posypać je słonecznikiem, połówkami truskawek i świeżą bazylią. Wpakować do lunch boxa i zabrać w drogę albo zjeść stacjonarnie w domu.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yyktdE4A7ak/TdQoM7fL6OI/AAAAAAAAANA/fGztSII2Yxk/s1600/_MG_0594.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-yyktdE4A7ak/TdQoM7fL6OI/AAAAAAAAANA/fGztSII2Yxk/s1600/_MG_0594.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-6531795269194557723?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/6531795269194557723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/zdrowe-drugie-sniadanie-szparagi-z-feta.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6531795269194557723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6531795269194557723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/zdrowe-drugie-sniadanie-szparagi-z-feta.html' title='Zdrowe drugie śniadanie? Szparagi z fetą i truskawkami.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-rILoByRH9TA/TdQjkc1rQ2I/AAAAAAAAAM8/Dqm3lIKqA-s/s72-c/_MG_0600.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-8382007920108111168</id><published>2011-05-16T17:33:00.001+02:00</published><updated>2011-07-26T02:01:51.954+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rabarbar'/><title type='text'>Imbirowy kompot z rabarbaru.</title><content type='html'>Gdybym miała wymienić jeden przepis, który jest moim zdaniem najbardziej retro, byłby to kompot. Bohater polskich przedszkoli i stołówek szkolnych, zawsze za słodki i zawsze ze znikomą ilością owoców. &amp;nbsp;Na codzień z owoców słoikowych, od wielkiego święta także z suszu. Kulinarny vintage w najlepszym znaczeniu tego słowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4OoPyYjKuQM/TdFAZNJjTtI/AAAAAAAAAM0/cwu4O-Dxe08/s1600/_MG_0450.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-4OoPyYjKuQM/TdFAZNJjTtI/AAAAAAAAAM0/cwu4O-Dxe08/s1600/_MG_0450.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Imbirowy kompot z rabarbaru&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;5 lasek rabarbaru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kawałek świeżego imbiru wielkości kciuka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szklanka brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skórka starta z jednej limonki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 litry wody&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Jeżeli łodygi rabarbaru są bardzo grube to ściągnąć z nich za pomocą ostrego noża zewnętrzne włókna następnie pokroić na mniejsze, około 5 cm kawałki. Mi zawsze udaje się wybrać ładny młody rabarbar i nie muszę go obierać.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W garnku gotujemy wodę z cukrem i drobno statrym imbirem, następnie dodajemy rabarbar i gotujemy tak długo aby był miękki, jednocześnie uważać, żeby nie rozgotować go za bardzo. Na sam koniec dodajemy otartą skórkę z limonki. Dobry zarówno ciepły jak i na zimno z kostkami lodu.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Q_Xc14spVzk/TdFDUcfE7DI/AAAAAAAAAM4/rI6c1HH4jO0/s1600/_MG_0455.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-Q_Xc14spVzk/TdFDUcfE7DI/AAAAAAAAAM4/rI6c1HH4jO0/s1600/_MG_0455.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-8382007920108111168?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/8382007920108111168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/imbirowy-kompot-z-rabarbaru.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8382007920108111168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8382007920108111168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/imbirowy-kompot-z-rabarbaru.html' title='Imbirowy kompot z rabarbaru.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-4OoPyYjKuQM/TdFAZNJjTtI/AAAAAAAAAM0/cwu4O-Dxe08/s72-c/_MG_0450.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-2236281160503030808</id><published>2011-05-15T21:25:00.002+02:00</published><updated>2011-07-26T01:58:45.973+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szparagi'/><title type='text'>Szparagi w pomarańczach.</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Sezon na szparagi trwa i dlatego u mnie szparagi niezmiennie pojawiają się na stole. Codziennie zjawiają się w najprostszych wersjach, bo trochę brakuje mi czasu na te bardziej pracochłonne warianty, ale na szczęście nawet w kuchennym sprincie udaje się zrobić coś smacznego.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XKnQk0Dw-r4/TdAn876TVuI/AAAAAAAAAMs/9qXjG0yENsY/s1600/_MG_0484.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-XKnQk0Dw-r4/TdAn876TVuI/AAAAAAAAAMs/9qXjG0yENsY/s1600/_MG_0484.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Szparagi w pomarańczach&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;z imbirem, trawą cytrynową i kolendrą&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pęczek białych szparagów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z jednej bardzo dużej pomarańczy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół pomarańczy pokrojonej w plasterki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łodygi trawy cytrynowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kawałek imbiru wielkości połowy kciuka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ćwiartka cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;masło&lt;/li&gt;&lt;li&gt;biały i brązowy cukier&lt;/li&gt;&lt;li&gt;biały pieprz i sól morska&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;W rondlu z grubym dnem rozgrzać 2 łyżki masła, dodać sok z pomarańczy a następnie plasterki pomarańczy i dusić razem z łyżeczką brązowego cukru oraz imbirem pokrojonym w plasterki i trawą cytrynową pokrojoną na kilka mniejszych części przez 7 – 9 minut na małym ogniu pod przykryciem. Jeżeli pomarańcze będą zbyt gorzkie, co zależy od owoców, dodać więcej cukru.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W między czasie szparagi obrać na całej wysokości, odciąć zdrewniałe końce i gotować przez 5 – 7 minut w osolonej wodzie z dodatkiem białego cukru, łyżki masła i ćwiartki cytryny.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pomarańczowy krem doprawić solą i białym pieprzem, zblendować na gładki mus i polać nim szparagi, posypać świeżą kolendrą albo kiełkami słoneczknika.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HehJ2WO3hAg/TdAoHwobLII/AAAAAAAAAMw/sIqg_duwtmo/s1600/_MG_0480.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-HehJ2WO3hAg/TdAoHwobLII/AAAAAAAAAMw/sIqg_duwtmo/s1600/_MG_0480.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-2236281160503030808?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/2236281160503030808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/szparagi-w-pomaranczach.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2236281160503030808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/2236281160503030808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/szparagi-w-pomaranczach.html' title='Szparagi w pomarańczach.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-XKnQk0Dw-r4/TdAn876TVuI/AAAAAAAAAMs/9qXjG0yENsY/s72-c/_MG_0484.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-4122867028988562814</id><published>2011-05-10T18:44:00.002+02:00</published><updated>2011-07-26T01:59:12.079+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='groszek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szparagi'/><title type='text'>Szparagi z wasabi.</title><content type='html'>Przepis na szparagi z zielonym groszkiem oraz z dodatkiem wasabi znalazłam w nowym numerze &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.burdamedia.pl/gazeta1.php?g=sip"&gt;Sól i Pieprz&amp;nbsp;&lt;/a&gt;. &lt;/i&gt;Z powodu pory roku i braku świeżego groszku trochę zmieniłam przepis i zamiast kupować groszek z Egiptu użyłam tego mrożonego z moich zapasów. Tak zaserwowane szparagi doskonale sprawdzają się z risotto, pene oraz w wersji solo. Należy jedynie pamiętać o stopniowym dodawaniu wasabi do marynaty i próbowaniu za każdym razem, czy nie przesadziliśmy. W przeciwnym razie, będziemy mieli ucztę tylko dla prawdziwych Japończyków lub Japonek.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YaokxpLqkjE/Tcku3932cXI/AAAAAAAAAMQ/3bxZUJFmV-8/s1600/_MG_0462.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-YaokxpLqkjE/Tcku3932cXI/AAAAAAAAAMQ/3bxZUJFmV-8/s1600/_MG_0462.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Białe szparagi z zielonym groszkiem&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;i chrzanem wasabi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis inspirowany przepisem z magazynu &lt;i&gt;Sól i Pieprz&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pęczek białych szparagów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 1/2 szklanka groszku (mrożonego albo świeżego)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwa plasterki cytryny&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Składniki na marynatę:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1/4 szklanki sosu sojowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z 1/4 limonki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżeczki chrzanu wasabi&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Wymieszać składniki marynaty, dodająć chrzan wasabi &lt;b&gt;na samym końcu &lt;/b&gt;bardzo powoli i stopniowo, upewaniająć się, czy marynata nie jest dla nas za ostra. Następnie groszek gotować ze szczyptą cukru w osolonej wodzie przez około 5 – 8 minut, tak, aby był lekko chrupiący. Poczekać aż przestygnie i zalać marynatą, odstawić na godzinę do lodówki.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Szparagi obrać, pokroić na kawałki wielkości kciuka i ugotować w wodzie z masłem, solą, cukrem i plasterkami cytryny na &lt;i&gt;al dente &lt;/i&gt;co zajmie około 4 minut.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Groszek odcedzić ale nie wylewać marynaty, delikatnie wymieszać go ze szparagami i wtedy polać pozostałą marynatą. Jeść z risotto, pastą, bagietką albo solo.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-4122867028988562814?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/4122867028988562814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/szparagi-z-wasabi.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4122867028988562814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4122867028988562814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/szparagi-z-wasabi.html' title='Szparagi z wasabi.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-YaokxpLqkjE/Tcku3932cXI/AAAAAAAAAMQ/3bxZUJFmV-8/s72-c/_MG_0462.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-8256882397486167982</id><published>2011-05-06T01:03:00.004+02:00</published><updated>2011-08-24T02:52:08.316+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='groszek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szparagi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><title type='text'>Szparagi z sosem miętowo – groszkowym.</title><content type='html'>Nareszcie zaczął się sezon szparagowy i po szparagi można się wybrać na plac targowy. Przy zakupie szparagów, zarówno białych jak i zielonych, warto zwracać uwagę na wygląd ich łodyg: te zbyt grube mogą być zdrewniałe i popękane, a z kolei za cienkie łodygi bardzo trudno jest obrać. Dlatego ja zawsze szukam szparagów średniej grubości, o zdrowych łodygach i nie uszkodzonych, zwartych główkach.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Kiedy już przyniosę je do domu, powinnam po obraniu ugotować je w specjalnym, wysokiem garnku z koszykiem. Popełniam jednak faux – pas i gotuję je na parze lub w rondlu. Do wody w rondelku na pęczek zielonych szparagów wsypuję półtorej łyżeczki soli, pół łyżeczki białego cukru i łyżkę masła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NjSzZg_JBvY/TcOqDw9SnBI/AAAAAAAAAMM/ZBHNDoWvXLs/s1600/_MG_0410.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-NjSzZg_JBvY/TcOqDw9SnBI/AAAAAAAAAMM/ZBHNDoWvXLs/s1600/_MG_0410.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Zielone szparagi z sosem miętowo – groszkowym&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pęczek młodych zielonych szparagów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 1/2 szklanki wyłuskanego, świeżego groszku lub mrożonego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2/3 szklanki ekologicznego bulionu warzywnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki mascarpone lub śmietanki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść świeżej mięty&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, biały pieprz i cukier&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Szparagom obciąć zdrewniałe końcówki i obrać je do połowy. W rondlu lub garnku zagotować wodę z 1 1/2 łyżeczką soli, 1/2 łyżeczką cukru i masłem. Włożyć szparagi do gotującej się wody i gotować je na al dente czyli około 5 – 7 minut w zależności od grubości łodyg.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W tym czasie w garnku obok zagotować wodę i do gotującej się wody wsypać groszek, łyżeczkę soli i pół łyżeczki cukru. Gotować go równie krótko czyli około 4 – 6 minut. Ugotowany groszek odcedzić, zalać bulionem warzywnym, dodać mascarpone i zblendować. Na koniec doprawić solą i pieprzem, dodać miętę i zblendować jeszcze raz na gładki krem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Szparagi skropić oliwą i podawać z sosem groszkowo – miętowym.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_zrcS7uZ28w/TcMv_BByeZI/AAAAAAAAALw/K66yBZo0cRU/s1600/_MG_0432.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-_zrcS7uZ28w/TcMv_BByeZI/AAAAAAAAALw/K66yBZo0cRU/s1600/_MG_0432.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-8256882397486167982?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/8256882397486167982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/szparagi-z-sosem-mietowo-groszkowym.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8256882397486167982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/8256882397486167982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/05/szparagi-z-sosem-mietowo-groszkowym.html' title='Szparagi z sosem miętowo – groszkowym.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-NjSzZg_JBvY/TcOqDw9SnBI/AAAAAAAAAMM/ZBHNDoWvXLs/s72-c/_MG_0410.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-3247108628045139259</id><published>2011-04-27T23:52:00.003+02:00</published><updated>2011-08-24T02:52:21.264+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szpinak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szparagi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><title type='text'>Sos z rzeżuchy czy sos sezamowy? Warzywa na parze.</title><content type='html'>Ostatnie dni sprzyjały przejedzeniu, dlatego teraz dobrze jest zjeść coś prostego i lekkiego. Młode warzywa na parze, podane z dwoma różnymi dipami to propozycja dla wszystkich osób, które zmęczyły się ciągłym staniem w kuchni lub nieustannym jedzeniem. A do tego to długoterminowa propozycja obiadowa – przepis jest aktualny przez całą wiosnę i nie prędko się nudzi, bo w zależności od zaopatrzenia straganów i miesiąca, możemy użyć różnych nowalijek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PXCzjObMJoc/TcMvCv7zucI/AAAAAAAAALo/Ki4fBE2uYGE/s1600/_MG_0209.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-PXCzjObMJoc/TcMvCv7zucI/AAAAAAAAALo/Ki4fBE2uYGE/s1600/_MG_0209.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Nowalijki w dipie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis zmodyfikowany podaję za kwietniowo–majowym wydaniem magazynu &lt;a href="http://www.foodandfriends.pl/"&gt;Food&amp;amp;Friends&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;niecały kilogram ulubionych młodych warzyw ( ja użyłam marchewek, ziemniaków, szalotek, pęczka świeżego szpinaku i resztki mrożonych szparagów z poprzedniego sezonu )&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300 ml gęstego jogurtu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 ml majonezu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;płaska łyżka tahiny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki ziaren sezamu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bardzo mały ząbek czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;20 g rzeżuchy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Warzywa ugotować na parze, uważając, aby się nie rozgotowały i pozostały chrupiące.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na suchej patelni prażyć przez 3 – 5 minut sezam, powinien intensywnie pachnieć i mieć złotawy odcień. Odstawić do ostudzenia, w tym czasie wymieszać majonez z 1/3 jogurtu, dodać tahinę, sok z cytryny, posiekany ząbek czosnku oraz sól i pieprz.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Resztę jogurtu dokładnie zmiksować z rzeżuchą, doprawić solą i pieprzem. Młode warzywa opruszyć solą i podawać ciepłe z obydwoma dipami.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-84B4FaLyOcQ/TcMumVpFxHI/AAAAAAAAALk/TBqSdfZiQzU/s1600/_MG_0226.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-84B4FaLyOcQ/TcMumVpFxHI/AAAAAAAAALk/TBqSdfZiQzU/s1600/_MG_0226.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-3247108628045139259?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/3247108628045139259/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/sos-z-rzezuchy-czy-sos-sezamowy-warzywa.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3247108628045139259'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/3247108628045139259'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/sos-z-rzezuchy-czy-sos-sezamowy-warzywa.html' title='Sos z rzeżuchy czy sos sezamowy? Warzywa na parze.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-PXCzjObMJoc/TcMvCv7zucI/AAAAAAAAALo/Ki4fBE2uYGE/s72-c/_MG_0209.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-5746118512119442445</id><published>2011-04-22T13:45:00.012+02:00</published><updated>2011-08-24T02:52:32.502+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pokrzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><title type='text'>Przepiórka i pokrzywa. Zupa z pokrzywy.</title><content type='html'>&lt;div&gt;Zupę z pokrzyw można przyrządzić na wiele różnych sposobów. Może to być czysty, lekki krem z grzanką albo z jajkiem; a może to być pożywna, gęsta zupa pełna młodych warzyw.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W każdym przypadku należy pokrzywę odpowiednio obgotować i opłukać, tak, aby nie straciła zielonego koloru i swojego aromatu. Dlatego pokrzywę gotuję się krótko, w przerwie przekłada się ją do zimnej wody. Pokrzywę, a właściwie tylko jej liście – ponieważ do zupy nie używa się całej rośliny a jedynie jej szczytów i liści. To właśnie brak tej wskazówki zadecydował o porażce mojej pierwszej zupy z pokrzywy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pZ9IeCZsJo8/TcMwvweZLYI/AAAAAAAAAL4/cE-91ctqHEk/s1600/_MG_0190.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-pZ9IeCZsJo8/TcMwvweZLYI/AAAAAAAAAL4/cE-91ctqHEk/s1600/_MG_0190.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Zupa z pokrzywy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z jajkami przepiórczymi&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;litr liści i szczytów młodej pokrzywy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 jajka przepiórcze ugotowane na twardo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szklanka białego półwytrawnego wina&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek mascarpone&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka kropel oleju z awokadu lub oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i biały pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;około 3 szklanek wody i osobno jedna lub dwie ekologiczne kostki bulionowe&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Pokrzywy dokładnie opłukać i przelać wrzątkiem. W garnku zagotować wodę, przełożyć tam pokrzywę i gotować na małym ogniu przez 3 – 5 minuty. Następnie liście wyjąć i przełożyć do miski z lodowatą wodą.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do gotującej się wody dodać kostkę bulionową i wino, gotować pod przykryciem na małym ogniu przez 15 minut. Następnie dodać pokrzywę, mascarpone i miksować aż do uzyskania gładkiego kremu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Doprawić do smaku solą i białym pieprzem, podawać z dwoma połówkami przepiórczego jajka, skropione olejem z awokado.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-5746118512119442445?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/5746118512119442445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/przepiorka-i-pokrzywa-zupa-z-pokrzywy.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/5746118512119442445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/5746118512119442445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/przepiorka-i-pokrzywa-zupa-z-pokrzywy.html' title='Przepiórka i pokrzywa. Zupa z pokrzywy.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-pZ9IeCZsJo8/TcMwvweZLYI/AAAAAAAAAL4/cE-91ctqHEk/s72-c/_MG_0190.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-4552611742647445843</id><published>2011-04-20T10:36:00.009+02:00</published><updated>2011-08-24T00:32:09.027+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cykoria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto francuskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><title type='text'>Lekki obiad czyli krem z cykorii i pomarańczy.</title><content type='html'>Ciasto francuskie to dobre rozwiązanie na niezbyt ciężki obiad, oczywiście pod warunkiem, że nie zje się całej blachy na raz. Czasami można je przyrządzić na słodko jako deser a czasem może być wytrawną i przemyślaną propozycją dania głównego. U mnie pojawiło się jako lekki i późny obiad ale za to pełen ulubionych aromatów: cykorii w pomarańczach i bazylii z borówką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2p6J0GvlUtk/TcMyNF65tWI/AAAAAAAAAME/klTyRZFRwvk/s1600/_MG_0109-copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-2p6J0GvlUtk/TcMyNF65tWI/AAAAAAAAAME/klTyRZFRwvk/s1600/_MG_0109-copy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Quiche z pomarańczowym kremem z cykorii&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z pistacjami i borówkami&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jedno opakowanie ciasta francuskiego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 spore cykorie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna duża wyparzona pomarańcza&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 duże łyżki serka Mascarpone&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść pistacji&lt;/li&gt;&lt;li&gt;płaska łyżka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek świeżej bazylii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek świeżego szpinaku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść borówek amerykańskich&lt;/li&gt;&lt;li&gt;płatki soli&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 175 stopni. Cykorie przepołowić, odciąć im dolne, twarde części i ułożyć je w naczyniu żaroodpornym. Skropić je oliwą, posypać płaską łyżką cukru, wycisnąć na nie sok z pomarańczy oraz zetrzeć skórkę z połowy owocu. Piec pod przykryciem w piekarniku przez okolo 30 minut, uważając, żeby się nie przypaliły.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy cykorie będą miękkie, wyjąc je z piekarnika i ostudzić. Przełożyć je do naczynia blendera, dodać pęczek bazylii, serek Mascarpone i zblendować je dokładnie na jedną, kremową masę.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rozgrzać do 225 stopni, ciasto francuskie rozwinąć na blasze posmarowanej oliwą, nakłuć je widelcem żeby równomiernie rosło i podpiec je w gorącym piekarniku przez 3-4 minuty. Następnie wysunąć je ponowanie na blat, zmniejszyć temperaturę do 200.Wylać na podpieczony spód krem z cykorii i równomiernie go rozsmarować. Posypać pistacjami i piec jeszcze przez kwadrans.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Podawać gorące, posypane borówkami i kilkoma listkami świeżego szpinaku. Na sam koniec skropić oliwą i posypać delikatnie płatkami soli.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;ol&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9qBhKJ2IaQ8/TcMySZPfuxI/AAAAAAAAAMI/ySMU2CSqqLs/s1600/_MG_0107.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-9qBhKJ2IaQ8/TcMySZPfuxI/AAAAAAAAAMI/ySMU2CSqqLs/s1600/_MG_0107.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-4552611742647445843?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/4552611742647445843/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/lekki-obiad-czyli-krem-z-cykorii-i.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4552611742647445843'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/4552611742647445843'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/lekki-obiad-czyli-krem-z-cykorii-i.html' title='Lekki obiad czyli krem z cykorii i pomarańczy.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-2p6J0GvlUtk/TcMyNF65tWI/AAAAAAAAAME/klTyRZFRwvk/s72-c/_MG_0109-copy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-6039090825411478187</id><published>2011-04-13T23:54:00.002+02:00</published><updated>2011-08-24T00:27:37.114+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='papryka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bakłażan'/><title type='text'>Pieczone pierogi.</title><content type='html'>Pieczone pierogi są znacznie prostsze od ich tradycyjnej, gotowanej wersji. Nie rozklejają się, nie rozgotowują i można pozwolić sobie na klejenie ich na zupełnym luzie, gdyż nawet nie dokładnie ulepione nadają się do zjedzenia i są równie dobre – co najwyżej efektownie się rozchylą podczas pieczenia.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XEH1u6tZ43g/TcMxcduhc_I/AAAAAAAAAL8/ogA-ywfo9ZI/s1600/DSC_4323.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-XEH1u6tZ43g/TcMxcduhc_I/AAAAAAAAAL8/ogA-ywfo9ZI/s1600/DSC_4323.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Pieczone pierogi z ciasta razowego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z farszem z pieczonych warzyw podawane z&amp;nbsp;&lt;a href="http://jadlonomia.blogspot.com/2011/04/sos-z-fenkua-dla-tych-co-sie-boja-kopru.html"&gt;sosem z fenkuła&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki na ciasto:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;400 g mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;125 g mąki pszennej razowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300 ml letniej wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;18 g suchych drożdży ( 6 płaskich łyżeczek)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżeczki soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na farsz:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jeden bakłażan&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna papryka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedna cukinia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sześć pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;7 ząbków czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie garści czarnych oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie kule sera Mozarella&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka suszonego tymianku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek świeżego oregano&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Najpierw ciasto. W szkalnce wymieszać drożdże z 50 ml ciepłej wody, z cukrem i z łyżką mąki pszennej. Pozostawić do wyrastania na 10 minut w ciepłe miejsce, po tym czasie drożdże powinny się spienić.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do miski przesiać mąki i resztę składników, dodac drożdżowy zaczyn i wyrabiać ręcznie, za pomocą haka miksera lub w maszynie do pieczenia chleba, tak długo aż będzie gładkie i nie klejące, co masznie lub mikserowi zajmuje około 10 minut. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrastnia w ciepłe miejsce na przynjamniej godzinę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piekarnik rogrzać do 165 stopni. Wszystkie warzywa na farsz dokładnie umyć. Bakłażany, cukinie i papryki pokorić w paski, pomidory naciąć, czosnku nie wyjmować z łupin. Blachę wyłozyć matą silikonową lub folią aluminiową, delikatnie posmarować oliwą i ułożyć na niej pokrojone warzywa oraz oliwki i czosnki w łupinach. Posypać solą, skropić oliwą, posypać tymiankiem i piec w piekarniku przez 45 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Warzywa wyjąć, ostudzić, przełożyć do dużej miski. Czosnki wyłuskać i wymieszać z resztą warzyw, dodać pokrojony w kostkę ser Mozarella oraz drobno pokrojony pęczek świeżego oregano. Doprawić solą i pieprzem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat opruszony mąką, rozwałkować cienko, przykryć ściereczką i pozostawić na przynjamniej pół godziny, żeby odpoczęło i wyrosło. Następnie za pomocą małej miseczki wykrajać pierogi, napełniać ja farszem i układać na blasze wyłożonej folią lub matą silikonową i skropionej oliwą. Układać je w odległości od siebie bo w piekarniku jeszcze rosną. Piec przez 18-22 minuty w piekarniku rozgrzanym do temperatury 215 stopni. Ja podaję je z &lt;a href="http://jadlonomia.blogspot.com/2011/04/sos-z-fenkua-dla-tych-co-sie-boja-kopru.html"&gt;sosem z fenkuła&lt;/a&gt; i z sałatą.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2nkUYv14Cz8/TcMxk2RGpMI/AAAAAAAAAMA/LZ30SlvP8io/s1600/DSC_4230.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-2nkUYv14Cz8/TcMxk2RGpMI/AAAAAAAAAMA/LZ30SlvP8io/s1600/DSC_4230.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-6039090825411478187?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/6039090825411478187/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/pieczone-pierogi.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6039090825411478187'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6039090825411478187'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/pieczone-pierogi.html' title='Pieczone pierogi.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-XEH1u6tZ43g/TcMxcduhc_I/AAAAAAAAAL8/ogA-ywfo9ZI/s72-c/DSC_4323.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-6127161341319376886</id><published>2011-04-11T21:15:00.004+02:00</published><updated>2011-07-26T02:00:13.603+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fenkuł'/><title type='text'>Sos z fenkuła dla tych, co się boją kopru włoskiego.</title><content type='html'>Sos z fenkuła jest bardzo prosty w przygotowaniu i pasuje do wszelkich gotowanych warzyw, zapiekanek lub tostów. U nas towarzyszył razowym pierogom z pieczonymi warzywami, na które przepis podam już niedługo.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Sos z fenkuła wszystkim osobom, które tak jak ja nie lubią kopru włoskiego.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NIZMPyDpvG4/Tc1qohjIhpI/AAAAAAAAAMY/8QVKhrgjN3I/s1600/DSC_4238-copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-NIZMPyDpvG4/Tc1qohjIhpI/AAAAAAAAAMY/8QVKhrgjN3I/s1600/DSC_4238-copy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Cytrynowy sos z fenkuła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na podstawie przepisu z książki &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Nakarmić duszę &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Joli Słomy i Mirka Trymbulaka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pół bulwy fenkuła wraz z łodygami&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z połowy cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek oliwy z oliwek (ja dodałam około sześciu)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;opcjonalnie kilka listkow świeżej bazylii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i biały pieprz do smaku&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Fenkuła ugotować na parze, zblendować razem z sokiem z cytryny, oliwą i bazylią. Doprawić solą i pieprzem. Można jeść na zimno i na ciepło.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-6127161341319376886?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/6127161341319376886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/sos-z-fenkua-dla-tych-co-sie-boja-kopru.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6127161341319376886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6127161341319376886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/sos-z-fenkua-dla-tych-co-sie-boja-kopru.html' title='Sos z fenkuła dla tych, co się boją kopru włoskiego.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-NIZMPyDpvG4/Tc1qohjIhpI/AAAAAAAAAMY/8QVKhrgjN3I/s72-c/DSC_4238-copy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-962552755805792588</id><published>2011-04-10T23:42:00.005+02:00</published><updated>2011-08-24T02:53:32.896+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gruszka'/><title type='text'>Wiosenna sałatka z cukinią.</title><content type='html'>Sałatka dla tych, którym brakuje cierpliwości na przednówku w oczekiwaniu na świeże warzywa. Z chrupiącą grzanką może być lekkim obiadem dla wymagających ( zarówno od swojej figury jak i od tego co jedzą ).&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Karmelizowaną gruszkę, którą przypiekam palnikiem można też skarmelizowaś w tradycyjny sposób na patelni. Albo, powymagać od sylwetki jeszcze więcej i pominąć ją całkiem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VK9kmjiS6P8/TaN0cnYUr9I/AAAAAAAAAKs/selNDfrthas/s1600/DSC_4259+copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-VK9kmjiS6P8/TaN0cnYUr9I/AAAAAAAAAKs/selNDfrthas/s1600/DSC_4259+copy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Sałatka z cukinią i gruszką&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;ze świeżymi ziołami i prażonymi migdałami&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;garść mieszanki ulubionych sałat ( na przykład rzymska, roszponka, rukola, dębolistna)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garstka liści świeżej szałwi i bazyli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mała cukinia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;gruszka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ocet balsamiczny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżeczki białego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garstka migdałów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól waniliowa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki cukru trzcinowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka kropel soku z limonki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;W małej szklaneczce wymieszać oliwę z oliwek, ocet balsamiczny i cukier. Gruszkę pokroić na cienkie plasterki, połowę z nich posypać cukrem i skarmelizować za pomocą palnika gastronomicznego.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Rozgrzać suchą patelnię, wsypać na nią migdały i prażyć tak długo, aż zaczną intensywnie pachnieć czyli przez około 3-5 minut. Cukinię umyć i za pomocą obieraczki "obrać z niej" bardzo cienkie plasterki.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Sałaty porwać i wymieszać ze świeżymi ziołami, polać dressingiem miodowo – balsamicznym i dokładnie wymieszać. Dodać plastry cukini, ułożyć wszystkie gruszki, posypać migdałami. Na koniec posypać solą waniliową i skropić sokiem z limonki. &amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-962552755805792588?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/962552755805792588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/saatka-wiosenna-cukinia-i-gruszka.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/962552755805792588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/962552755805792588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/saatka-wiosenna-cukinia-i-gruszka.html' title='Wiosenna sałatka z cukinią.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-VK9kmjiS6P8/TaN0cnYUr9I/AAAAAAAAAKs/selNDfrthas/s72-c/DSC_4259+copy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1316331006993266437</id><published>2011-04-04T16:37:00.001+02:00</published><updated>2011-04-04T16:39:40.493+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szpinak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciecierzyca'/><title type='text'>Fast food z klasą. Szybki obiad dla gości.</title><content type='html'>To nie prawda, że aby dobrze jadać i samej gotować trzeba spędzać w kuchni pół życia. Równie nieprawdziwe jest przeświadczenie, że kiedy chcą nas odwiedzić goście musimy spędzić cały dzień w garnkach aby przygotować dla nich coś smacznego i efektowanego. Czasem może się udać to w pół godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YEYf7m2YCTo/TZnYGEumyUI/AAAAAAAAAKc/n8JcpA8d1Kg/s1600/DSC_4206.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-YEYf7m2YCTo/TZnYGEumyUI/AAAAAAAAAKc/n8JcpA8d1Kg/s1600/DSC_4206.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Imbirowe stożki ryżowe&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;z sezamowym sosem i sałatką z cieciorki&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki na ryż:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;dwie szklanki brązowego ryżu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 g świeżego szpinaku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kawałek imbiru wielkości połowy kciuka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mały kawałek chili&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ząbek czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki sosu sojowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie łyżki tahiny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z ćwiartki cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 łyżek oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki uprażonego sezamu&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki na sałatkę z cieciorki:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;mała garstka rukoli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mała garść sałaty&lt;/li&gt;&lt;li&gt;puszka konserwowej cieciorki lub mieszanki innych fasol (jeżeli nam się nie spieszy, możemy użyć szklanki suchej cieciorki i ugotować ją własnoręcznie)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki musztardy francuskiej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki miodu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieprz, sól&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Ryż ugotować zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. W między czasie szpinak wysypać na patelnię, zalać 1/4 szklanki wody i poczekać, aż zwiędnie. Zdjąć z patelni, gruntowanie odcisnąć i pokroić.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Cieciorkę dokładnie opłukać. Musztardę wymieszać z miodem, sokiem z cytryny i oliwą, zalać nią cieciorkę i wymieszać, następnie dodać do sałaty i rukoli i ponownie delikatnie przemieszać.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Tahinę połączyć w szklance z oliwą i sokiem z cytryny. Do gorącego ryżu dodac szpinak, posiekany imbir, chili i czosnek oraz sos sojowy i razem dokładnie wymieszać. Do małej szklaneczki wsypać na dno odrobine sezamu, następnie nałożyć ryż, ubić i jednym szybkim ruchem wystrząsnać zawartość na talerz. Podawać polane sosem z tahiny razem z sałatką z cieciorki. Opcjonalnie także z plastrami świeżego imbiru.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-S1hs33U3Ehs/TZnWwVbz_mI/AAAAAAAAAKU/WK4MLCiDck0/s1600/DSC_4201.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-S1hs33U3Ehs/TZnWwVbz_mI/AAAAAAAAAKU/WK4MLCiDck0/s1600/DSC_4201.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1316331006993266437?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1316331006993266437/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/fast-food-z-klasa-szybki-obiad-dla.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1316331006993266437'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1316331006993266437'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/fast-food-z-klasa-szybki-obiad-dla.html' title='Fast food z klasą. Szybki obiad dla gości.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-YEYf7m2YCTo/TZnYGEumyUI/AAAAAAAAAKc/n8JcpA8d1Kg/s72-c/DSC_4206.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-1558639674106011565</id><published>2011-04-03T20:32:00.000+02:00</published><updated>2011-04-03T20:32:21.058+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tofu'/><title type='text'>Zupa z niczego.</title><content type='html'>Z okazji wiosennych porządków i różnych blogerskich akcji wzywających do porządkowania lodówek zajrzałam do swoich kuchennych zakamarków i znalazłam masę ziemniaków. A jako, że robi się coraz cieplej i pewnie będę miała coraz mniejszą ochotę na jedzenie ciężkich, ziemniaczanych obiadów to musiałam zużyć swoje niespodziewane zapasy jak najszybciej. Zaczęłam od razu i dlatego na niedzielny obiad zjedliśmy zupę z niczego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-U7MrReNYlQI/TZi6QDHkhqI/AAAAAAAAAKI/p2OPnziaYXA/s1600/DmmSC_4125.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-U7MrReNYlQI/TZi6QDHkhqI/AAAAAAAAAKI/p2OPnziaYXA/s1600/DmmSC_4125.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Zupa z niczego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;ziemniaczana zupa z cykorią i wędzonymt tofu&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;przepis na podstawie przepisu z książki &lt;i&gt;Kuchnia wegetariańska z fantazją&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 kg ziemniaków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 cykorie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kostka wędzonego tofu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka sosu sojowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta gałki muszkatałowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mały pęczek świeżego rozmarynu lub szczypta suszonego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieprz, sól&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ekologiczny bulion warzywny&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Ziemniaki dokładnie umyć i pokorić na grube talarki, polać delikatnie oliwą, posypać rozmarynem i solą. Obok ułożyć czosnek w łupinach i piec przez 30 minut w temperaturze 180 stopniu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W tym czasie w dwóch szklankach bulionu poddusić pokrojoną w paski cykorię, dusić tak długo aż zmięknie czyli około 12-18 minut.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Upieczone ziemniaki przełożyć do garnka z cykorią, dodać tyle bulionu aby sięgał ponad warzywa, dodać posiekany upieczony czosnek, sos sojowy, gałkę muszktatałową. Delikatnie wymieszać i gotować na bardzo małym ogniu przez około 5-8 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W tym czasie kostke tofu pokroić na bardzo drobną kostkę, rozgrzać na patelni oliwę i delikatnie je podsmażyć przez kilka minut. Podawać bardzo gorące, posypane rozmarynem i tofu.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yZJbtskLt1U/TZi9EuKVhpI/AAAAAAAAAKM/2_bcg62l95Y/s1600/DSCk_4154.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-yZJbtskLt1U/TZi9EuKVhpI/AAAAAAAAAKM/2_bcg62l95Y/s1600/DSCk_4154.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-1558639674106011565?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/1558639674106011565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/zupa-z-niczego.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1558639674106011565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/1558639674106011565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/zupa-z-niczego.html' title='Zupa z niczego.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-U7MrReNYlQI/TZi6QDHkhqI/AAAAAAAAAKI/p2OPnziaYXA/s72-c/DmmSC_4125.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-6302570796800439000</id><published>2011-04-01T10:10:00.002+02:00</published><updated>2012-01-22T16:53:11.884+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakame'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jem w domu'/><title type='text'>Glony wakame czyli japońska sałatka.</title><content type='html'>Wodorosty wakame nie zdążyły jeszcze zyskać u nas zbyt dużej popularności. Chociaż coraz większą sympatią darzymy sushi a nawet zupy z pastą miso to jednak glony wakame wciąż nie goszczą na salonach. Na szczęście jednak ich przyrządzanie jest bardzo proste i błyskawiczne, więc po jednej udanej próbie mogą podbić nasze serca na zawsze.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Ta sałatka doskonale sprawdza się jako mały, samodzielny lunch albo jako dodatek do tofu, ryżu lub sushi.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RkdzGLZvLAE/TZWFCWSvfkI/AAAAAAAAAKA/JdBJExFrRhg/s1600/_MG_0065.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-RkdzGLZvLAE/TZWFCWSvfkI/AAAAAAAAAKA/JdBJExFrRhg/s1600/_MG_0065.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Japońska sałatka z wodorostów wakame&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;na podstawie przepisu z &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Klapsa czy konferencja? Czyli o tym jak jeść i nie zostać zjedzonym.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;50 g suszonych wodorostów wakame&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 marchewka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 1/2 lub 2 łyżki marynowanego imbiru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki sezamu uprażonego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki octu ryżowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 płaska łyżka miodu lub cukru trzcinowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka kropel oleju sezamowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka sosu sojowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta chili&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Marchewkę obieramy ze skórki a następnie za pomoca obieraczki obieramy z niej bardzo cienkie paseczki. Paski z marchewki wkładamy do płaskiej miseczki i zalewamy octem ryżowym rozmieszanym z miodem, próbujemy zalewę i ewnetualnie dodajemy jeszcze miodu bądź octu. Miseczkę odstawiamy do lodówki na przynajmniej godzinę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wodorosty zalewamy zimną wodą i odstawiamy przynajmniej na 10 minut. Glony dokładnie odcedzamy i kroimy je na kilka mniejszych kawałków, dodajemy zamarynowaną marchewkę i imbir. &lt;b&gt;Nie wylewamy zalewy z marchewek.&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Do zalewy z marchewek dodajemy szczyptę chili, olej sezamowy i sos sojowy. Sos dobrze mieszamy i zalewamy nim warzywa, na koniec posypujemy sezamem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-6302570796800439000?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/6302570796800439000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/glony-wakame-czyli-japonska-saatka.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6302570796800439000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3112507041028063198/posts/default/6302570796800439000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jadlonomia.com/2011/04/glony-wakame-czyli-japonska-saatka.html' title='Glony wakame czyli japońska sałatka.'/><author><name>Marta</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11117032203060136242</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-TsWPJpVf8CQ/TqP0S5qlMdI/AAAAAAAAAUo/qTK_XKKtRYA/s220/logo_jadlo_na_fejsika.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-RkdzGLZvLAE/TZWFCWSvfkI/AAAAAAAAAKA/JdBJExFrRhg/s72-c/_MG_0065.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3112507041028063198.post-2048604888479690010</id><published>2011-03-30T10:27:00.003+02:00</published><updated>2011-08-24T02:54:48.653+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lakto-ovo'/><title type='text'>Co do chleba? Pasta z brokuła.</title><content type='html'>Na wiosnę nie patrzę już nawet w stronę wszystkich past z soi i soczewicy, przypomnę sobie o nich za rok. &amp;nbsp;Dlatego tym razem przygotowałam pastę z brokuła i fety, która jest jedną z moich ulubionych past i dużo lepiej pasuje do dzisiejszej pogody. W dodatku dalej bije rekordy kuchennj szybkości i zdążyłam ją zrobić w kwadrans.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oiU5hHV_3gU/TZLndQU-cXI/AAAAAAAAAJ4/CEjxn9dExYk/s1600/_MG_0038.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-oiU5hHV_3gU/TZLndQU-cXI/AAAAAAAAAJ4/CEjxn9dExYk/s1600/_MG_0038.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Pasta do chleba z brokuła i fety&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;przepis od Oli i jej mamy&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jeden brokuł&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g sera typu Feta&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 ząbki czosnku (ja dodaję 3 1/2)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Brokuła ugotować na parze lub w osolonej wodzie, powinno to zająć około 8-10 minut w garnku i około 5 w parowarze. Uważać, aby go&lt;b&gt; nie rozgotować&lt;/b&gt;.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W misce umieścić brokuła, ser i posiekany czosnek. Czosnek &lt;b&gt;posiekać &lt;/b&gt;a nie przeciskać przez praskę. Doprawić solą i pieprzem i zblendować na gładką masę. Odstawić do lodówki na 2-3 godziny, po tym czasie można już jeść.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-SOfh1IHHc2Q/TZLpAH706rI/AAAAAAAAAJ8/U9r6if8zaqs/s1600/_MG_0049.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-SOfh1IHHc2Q/TZLpAH706rI/AAAAAAAAAJ8/U9r6if8zaqs/s1600/_MG_0049.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3112507041028063198-2048604888479690010?l=www.jadlonomia.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.jadlonomia.com/feeds/2048604888479690010/comments/default' title='Komentarze d
