Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Wege przekąski na wakacje


Wiele osób zastanawia się, co wegetarianie i weganie jedzą podczas wakacyjnych wojaży. Czy w ogóle mogą coś zjeść? Co mogą zabrać na podróż? Oraz co pakują, żeby szybko nie zgłodnieć?

Na szczęście lista wakacyjnego wegańskiego jedzenia, które można łatwo przygotować i przechować jest bardzo długa. Nie ma znaczenia, czy jest się wegetarianinem, weganinem czy osobą jedzącą mięso – roślinne jedzenie przechowuje się dużo lepiej podczas długich i upalnych podróży, niż to, które zawiera sery i inne produkty pochodzenia zwierzęcego. A do tego dobrze przemyślane, może być bardzo zdrowe i sycące.

Pełnoziarniste pieczywo

Może być kawałek domowego chleba, może być pumpernikiel albo bułka z otrębami i nasionami. Dobre pieczywo smakuje nawet bez niczego, ale jest też świetnym dodatkiem do świeżych warzyw, hummusu, past lub kotletów.

Do moich ulubionych należy przepis na focaccie oraz na bardzo energetyczny chleb z nasion bez mąki.


Paprykarz jaglany

Co tu dużo mówić, paprykarz to wakacyjny klasyk. Ten jest w zdrowszej wersji, która bazuje na duszonych warzywach i kaszy jaglanej. Świetnie smakuje z warzywami lub chlebem oraz bez dodatków wyjadany palcem ze słoika. Może przeleżeć kilka długich dni w chłodnym miejscu, nie zaszkodzą mu też skoki temperatur.

Przepis znajdziecie tutaj.

Świeże warzywa

W zależności od sezonu mogą to być pocięte w słupki marchewki, ogórki, seler naciowy, kalarepki lub cukinie. Nie posypuję warzyw solą, bo sok łatwo wylewa się przez najszczelniejsza pojemniki, ale chętnie dodaję do nich czarnuszkę, sezam lub pokruszoną dynię.

Orzechy

Chociaż wyglądają niepozornie, są bardzo energetyczne i sycące. Wystarczy mała garść wybranych orzechów, żeby na dłuższą chwilę zapomnieć o głodzie. Do moich ulubionych należą nerkowce i migdały, często mieszam je też z orzechami brazylijskimi lub dynią – im różnorodniej tym lepiej.

Hummus

To mój numer jeden na wszystkie pikniki, wycieczki i wypady. Dzięki dużej zawartości tahiny jest bardzo sycący oraz doskonale się przechowuje – w dodatku jest tak dobry, że nigdy się nie nudzi.

Przepis na idealny hummus znajdziecie tutaj. Oprócz klasycznego hummusu dobry będzie też hummus z burakiem, pasta z ciecierzycy albo najprostsza pasta z fasoli.


Daktyle

Słodkie jak diabli i równie energetyczne. Najlepsze są świeże, ale jeśli nie macie ich pod ręką to dobre będą też te suszone. Jeśli nie przepadacie za daktylami możecie zabrać figi, morele, mango lub inne suszone owoce.

Smażone tofu

Moje ulubione tofu to krótko marynowane w sosie sojowym i podsmażone, na koniec posypane  sezamem lub wędzoną papryką. Jest bardzo wyraziste w smaku i sycące, dlatego doskonale pasują do niego surowe warzywa.

Pralinki bakaliowe

Jeśli raz zrobi się bakaliowe kulki, to zapewniam, że wejdą na stałe do podróżniczego asortymentu przekąsek. Są bardzo słodkie, pełne orzechów, pestek i innych zdrowych dodatków. W dodatku w odróżnieniu od suszonych owoców mogą być w smaku podobne do ulubionych słodyczy, na przykład do śliwek w czekoladzie.


Kotlety jaglane

Najlepsze kotlety na całym świecie. Przygotowuje się je w piekarniku z najprostszych składników, takich jak kasza jaglana, pestki i warzywa. Kotlety zawsze się udają i smakują wszystkim niezależnie od diety jaką prowadzą.

Przepis na kotlety jaglane znajdziecie tutaj.


Jagody goji

Zawsze noszę je w torebce, ze względu na ich dobroczynne właściwości. Mimo ich pysznego, herbacianego smaku nie należy jeść ich w takich ilościach jak inne suszone owoce – dzienna dawka jagód goji to 5 – 15 g. Dlatego nawet nieduże opakowanie wystarczy na całe wakacje.

 

  1. Dzięki za ciekawe podpowiedzi. Muszę koniecznie zrobić ten paprykarz i podsunąć narzeczonemu zamiast puszkowanych papranek niewiadomego pochodzenia ;).Kotleciki jaglane natomiast będą grane dziś lub jutro, bo zostało mi sporo kaszy po zrobieniu cudownej tarty z kremem jaglanym, którą właśnie podjadam w pracy. Jadłonomio, zmieniasz moje i mojej rodziny życie na lepsze:)!!!Agnieszka

  2. To miło i praktycznie, ze przypominasz i kumulujesz przepisy tematycznie.Odkryłam Twój blog miesiąc temu i jestem zachwycona. Mam cichą nadzieję na podpowiedż świąteczną, pozdrawiam Jolka

  3. Doskonały blog, właśnie zabieram się za pralinki różane. Przy okazji pozwolę sobie zwrócić uwagę, że mówi się i pisze "wiórków", a nie "wiórek". Pozdrawiam Ola

  4. A hummus, smażone tofu i kotlety jaglane po ilu dniach się psują? bardzo zależy mi na odpowiedzi, bo niedługo wybieram się w podróż.
    A tak przy okazji świetny post, mam nadzieję, że pojawi się jeszcze jeden post z podobnymi inspiracjami :)

  5. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *