Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Cannelloni z dynią i kaszą jaglaną


Z kaszy jaglanej można zrobić absolutnie wszystko i wiele więcej. Na śniadanie świetnie sprawdza się w budyniu jaglanym, na podwieczorek można przygotować jaglaną tartę z owocami, a na obiad rozgrzewające cannelloni z jaglano – dyniowym farszem.

A przecież im więcej kaszy jaglanej w naszej diecie, tym lepiej, ponieważ jest najzdrowszą ze wszystkich kasz. Jest zasadotwórcza, nie zawiera glutenu, ma bardzo mało skrobi, za to jest niezwykle bogata w białka, witaminy z grupy B, krzemionkę, magnes, wapń, fosfor i żelazo. Jednym słowem, jest lekkostrawna, pożywna i działa cuda.

Pamiętajcie, że kupując kaszę jaglaną, dobrze jest zwrócić uwagę na jej pochodzenie. Te najtańsze, sklepowe, są często mocno zanieczyszczone i należy przepłukać je przynajmniej dwu- lub trzykrotnie. Dlatego jeśli budżet wam na to pozwala, sięgnijcie po ekologiczną kaszę jaglaną, można ją kupić na przykład tutaj.

 

wersja do druku

Cannelloni z dynią i kaszą jaglaną

  • Czas przygotowania: 1 godzina + 25 minut pieczenia 1M

Składniki na 5 - 6 porcji:

450 g makaronu do canelloni

Sos:
1,5 kg pomidorów, sparzonych i obranych ze skórki
1 ząbek czosnku
⅓ łyżeczki cynamonu
szczypta cukru
oliwa z oliwek
sól i pieprz

Farsz:
¾ szklanki kaszy jaglanej
2 szklanki puree z dyni*
½ łyżeczki skórki otartej z cytryny
listki oskubane z 4 – 5 gałązek świeżego tymianku
spora szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
sól i pieprz
dwie łyżki płatków drożdżowych, opcjonalnie

Przygotowanie:
  1. Obrane pomidory pozbawić gniazd nasiennych i pokroić na mniejsze części. Na dnie garnka z grubym dnem rozgrzać dwie łyżki oliwy, dodać czosnek i podsmażyć przez 1 minutę. Wlać pokrojone pomidory, dodać cynamon, cukier, szczyptę soli i świeżo mielonego pieprzu, następnie dusić na małym ogniu przez przynajmniej godzinę.
  2. W międzyczasie przygotować canelloni. Kaszę jaglaną przepłukać wrzątkiem, następnie wlać 1 ½ szklanki wody, wsypać pół łyżeczki soli morskiej i gotować na bardzo małym ogniu do czasu, aż kasza wchłonie wrzątek. Po wchłonięciu spróbować, jeśli kasza jest miękka zdjąć garnek z ognia, jeśli nie, to wlać jeszcze ¼ szklanki wody i gotować do miękkości.
  3. Ugotowaną kaszę przełożyć do dużej miski, wymieszać ze wszystkimi składnikami farszu i krótko zmiksować blenderem, żeby farsz był gładszy.
  4. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Duże naczynie żaroodporne delikatnie posmarować oliwą, następnie połowę farszu przełożyć do grubego woreczka i uciąć jeden dolny róg – dziurka powinna być malutka, nie większa, niż canelloni. Przy pomocy woreczka wciskać do makaronowych rurek farsz, powinny być równo wypełnione. Napełnione cannelloni ułożyć na dnie naczynia, powtórzyć manewr z pozostałą połową farszu.
  5. Sos pomidorowy zdjąć z ognia i krótko zmiksować blenderem. Wylać sos na cannelloni i piec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 25 minut. Podawać gorące posypane świeżo zmielonym pieprzem i kilkoma listkami tymianku.
 * Jak zrobić purée z dyni: dynię należy przekroić na pół, następnie położyć na blasze piekarnika skórą do dołu i piec w skorupie w 200 stopniach przez około godzinę, lub do czasu, aż dynia będzie miękka. Następnie usunąć pestki, a potem wydłubać łyżką miąższ z dyni i zmiksować go blenderem na gładkie purée. Można zużyć od razu, a można przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku i wykorzystać na przykład do koktajlu z dynią lub do dyniowych placuszków.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:


    • A jakiej dyni używałaś? Wszystko zależy od odmiany dyni, ponieważ różnią się grubością skorupy i ilością pestek. Te wyliczenia są na małą dynię hokkaido, zaraz dopiszę to w przepisie.

    • Szczerze to nie mam pojecia;)-w carrforze na promocji byly,ksztalt okragly,bo byly jeszcze takie bardziej podluzne,a ta okraglutka,ale skora raczej jasna;)

  1. Proszę, powiedz: czy puree z dyni mogę zamrozić? I jeść zimą? I wiosną? I latem? I przez cały rok, bo uwielbiam dynię? 😛
    A może zamiast puree zamrozić po prostu dynię? Doradź coś, marzy mi się zamrażalka pełna dyni :)

    • Monciak, puree z dyni świetnie się mrozi! Proponuję upiec dynię, a potem puree przełożyć do woreczków – najlepiej w porcjach po 1 – 2 szklanki, wtedy łatwo ją wykorzystać w przepisach :)

    • dziękuję za odpowiedź! :)
      PS: nie udzielam się raczej w komentarzach, ale uwielbiam Twój blog!:) I właśnie piekę brownie z Twojego przepisu :))

  2. Ja też robię jutro i już nie mogę się doczekać.Jestem ogromną fanką Twojego bloga.Twoje przepisy robią furorę nawet u zatwardziałych mięsożerców, a u mnie rozbudziły na nowo pasję do gotowania.Dziękuję i niecierpliwie czekam
    na kolejne pyszności.

  3. Wczoraj zjedliśmy całą blachę – z całej paczki 250 g – myślałam, że zrobiłam na kilka dni 😉 Pyszne, powróci na stół, mam nadzieję, wkrótce.

  4. Jeżeli nadzienie do cannelloni przygotuję wcześniej to muszę je podgrzewać przed napełnieniem rurek czy wystarczy, że tylko sos pomidorowy będzie gorący?

    • Jeśli zostawisz na dłużej nadzienie, to zgęstnieje tak bardzo, że faszerowanie rurek może być wyjątkowo trudne. Dlatego lepiej przygotować je od razu, albo podgrzać ponownie.

  5. Pycha!
    Jedyną zmianą, którą wprowadziłam było nieobieranie pomidorów ze skórki. Za dużo tam cennych składników, żeby je wyrzucać 😉 Poza tym skórka i tak mięknie na patelni.
    PS. Kocham Twojego bloga za to, że przepisy są takie smaczne (wizualnie też!)

  6. robiłam w weekend! wyszło pysznie :) dopiero niedawno odkryłam twojego bloga ale już zdążyłam go bardzo polubić :) dziękuję za wspaniałe przepisy!

  7. to danie smakowalo calej mojej rodzinie, bylismy jednomyslni co nie zawsze sie zdarza :) tyle ze spod canelloni byl troszke za malo miekki, a trzymalam w piekarniku wiecej niz 25 min. Moze dobrze by bylo dac troche sosu pomidorowego , ktory byl zreszta wspanialy, na blaszke przed polozeniem canelloni ??

    • Bardzo dobra intuicja, jeśli sos nie był na tyle rzadki, żeby swobodnie rozlać się po naczyniu to dla pewności następnym razem rozsmaruj cieniutką warstwę sosu na dnie, wtedy będzie idealnie :)

  8. Mam pure z dyni i chciałabym zrobić to danie, ale pomidory są teraz kiepskiej jakości. Użyć pasaty pomidorowej czy pomidorów z puszki? W jakiej ilości?

  9. Pani Marto, piszę tutaj pierwszy raz, ale już od dawna próbuję gotować wg Pani przepisów ponieważ jestem weganką…bez wątpienia jest Pani moim autorytetem. Przyznam, że mam pytanie, które może okazać się głupie ale…czy pure z dyni można zrobić z takiej mrożonej
    w kostkach? Pozdrawiam:)

  10. Robiłam dziś i z tego co zauważyłam, to wydaje mi się, że w przepisie powinno być makaronu 250, a nie 450g, bo w takim wypadku wychodziłyby naprawdę dziwne proporcje :)

  11. Właśnie się zabieram za to danie:) I mam pytanie (o, nawet zarymowałąm:D )
    Czy te 3/4 szkl kaszy to kasza surowa czy po ugotowaniu?
    Pozdrawiam serdecznie i ogromnie dziękuję za tyle wspaniałości!

  12. No nie! Marti, ja z Toba nie moge, co danie to lepsze. Cannelloni z dynią i kaszą jaglaną pochloniete w mniej wiecej minute. Troche podchodzilam do tego farszu z dystansem (oj jaka ja glupiutka bylam) ale okazalo sie przepszyne! Nie wyobrazam sobie dnia bez Twoich kuchennych zapiskow, dzieki Tobie pokochalam warzywa jeszcze mocniej. Nie moge sie juz doczekac az dotrze do mnie Twoja ksiazka mmmmmmmm…..
    Pozdrawiam, Emilia

  13. Robiłam to danie juz dwa razy-pyszne! Przymierzam się po raz trzeci, ale nie mam kaszy jaglanej.mam jęczmienna, gryczana i kuskus. Nada się któraś?

  14. Jesteś najcudowniejszą blogerko-kucharką na świecie! dzieki Tobie moja rodzina się weganizuje każdy sie cieszy na widok talerza z obiadem, szczególnie zrobionego z tego przepisu !!

  15. Korzystając z tego, że pojawiła się już dynia zrobiłam, już trzeci raz, i jestem zachwycona! To zdecydowanie moje ulubione wegańskie danie:)

    • Karolina, bardzo duży zależy od rodzaju oraz gatunku dyni – dynia Hokkaido jest mączna i mdła, dynie muscat są lekko cytrusowe. Dlatego następnym razem możesz po prostu dodać więcej chili i kroplę octu balsamicznego :)

      • Dodałam chili i ocet balsamiczny ale do sosu pomidorowego. Nie odpowiadała mi też konsystencja nadzienia – dość klejąca. Czy taka powinna być czy może za długo gotowałam kaszę?

        • Z tego co piszesz brzmi jakbyś kaszę gotowała na dużym ogniu lub odkrywała pokrywkę w trakcie gotowania – spróbuj kaszę gotować w proporcji 1:2 na minimalnym ogniu pod przykryciem, a po 10 minutach gotowania wyłącz ogień pod garnkiem. Kasza wypije wodę, dojdzie do siebie i pozostanie wspaniale sypka :)

  16. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: