Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Cytrynowa zupa fasolowa z harissą

Składniki:
Danie:

Czasem dobrze znane nam rodzime produkty nabierają zupełnie nowego wyrazu, kiedy umówi się je na randkę z egzotycznymi dodatkami. Burak flirtuje z kokosem, kasza jaglana puszcza oko do sezamu, a biała fasola ulega urokowi cytryny i harissy.

Harissa to pikantna, marokańska pasta z opalonych papryczek chili, odrobiny kuminu i ziaren kolendry. Już mała ilość wystarczy, aby dodać daniom intensywnej ostrości, jednak połączona ze swojską białą fasolą nie zrazi do siebie nawet największych przeciwników chili – dzięki swojemu słodkiemu, maślanemu wnętrzu fasola wspaniale zgrywa się z harissą nie paląc gardła, a aromat kuminu jeszcze bardziej podkreśla charakter zupy. A dzięki orzeźwiającemu selerowi i kwaśnej cytrynie zupa syci, rozgrzewa i poprawia humor od pierwszej łyżki – prawdziwa randka idealna!

wersja do druku

Cytrynowa zupa fasolowa z harissą

  • Czas przygotowania: powyżej godziny 180M

Składniki na 4 - 6 porcji:

1 szklanka suchej fasoli namoczonej przez noc
½ pora
1 łyżeczka mielonego kuminu
skórka otarta z ½ cytryny
olej
4 laski selera
2 ziemniaki
2 łyżeczki harissy
2 liście laurowe
1,5 – 2 litrów bulionu
sok z ½ – 1 cytryny
pęczek kolendry
sól i czarny pieprz

Przygotowanie:
  1. Namoczoną fasolę odcedzić, zalać świeżą, nieosoloną wodą i gotować przez około 45 – 50 minut do czasu, aż zmięknie.
  2. W międzyczasie pora pokroić w talarki, na dnie dużego garnka rozgrzać olej i dodać pokrojonego pora. Smażyć przez 3 – 4 minut, a kiedy się zeszkli dodać skórę z cytryny oraz kumin i podsmażać kolejne 5 minut.
  3. Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę, selera pokroić w cienkie paseczki. Tak przygotowane warzywa dodać do garnka razem z harissą oraz liśćmi laurowymi i smażyć na małym ogniu kolejne 10 minut.
  4. Ugotowaną fasolę odcedzić i dodać do podsmażonych warzyw w garnku. Dokładnie wymieszać, wciąż smażąc je na małym ogniu, a następnie wlać bulion i gotować pod przykryciem 12 – 18 minut do czasu aż warzywa będą miękkie.
  5. Na koniec gotową zupę doprawić solą i pieprzem i wcisnąć sok z cytryny. Podawać ze świeżą kolendrą i ulubionym pieczywem.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:



  1. zupy fasolowe uwielbiam , a trochę egzotyki jej nie zaszkodzi na bank

    p.s te naleśniki z książki z dyniom to boskie , smażyłam je jak bibułka i zawijały się jak marzenie -krokiety, nie dałam tylko aromatu waniliowego bo krokiety obiadowe

  2. Zrobiłam ja wczoraj i obawiam się że 2 łyżeczki harissy to za dużo, strasznie paliła, musiałam ją zneutralizować śmietaną:) Ale ogólnie polecam, idealny do tego jest flatbread:)Pozdrawiam

    • Wyczytalam ze harrise mozna zneutralizowac dodajac wiecej oleju wtedy traci swoj palacy smak. A swoja droga w jakiej postaci harrisa byla w tym przepisie? Czytam o pastach i sosach i proszku. Mieszkam w Kanadzie i nie wiem o co pytac

  3. Dzisiaj w Dzien Dobry TVN Karolina Korwin Piotrowska zachwycala sie Toba, twoim wywiadem i książką :) Marto odmieniłas moje zycie i za to bardzo ci dziekuje. Zycie z nietolerancja stało sie łatwiejsze :)

  4. Ta zupa rzadzi i zamiata…Nie lubie fasoli, zawsze wydawala mi sie mdla i maczysta…ale ta zupa ja odczarowala:! I dzieki za to Tobie i opatrznosci, ktora mnie zaprowadzila do Twoich blogowych drzwi. A harissy to ja akurat dalam trzy lyzeczki…ale o gustach i stanie kubkow smakowych sie nie dyskutuje.

  5. OMG ta zupa! Jestes gosciem honorowym naszej kuchni juz od dluzszego czasu. Dzieki Tobie w duzej mierze zamienilam sie w chef maniaka ciagle kombinujacego co tu upichcic i komu zaserwowac niebianki weganizm. Anyway. Twoja ksiazka (juz ma na sobie tluste paluchy) dotarla do Brighton – zapraszamy do nas z warsztatami! Nie moge sie odczekac jak zaczne gotowac mojej Malej (4 m-ce). Tak tylko chcialam zostawic slad i podziekowac. Mwah! I b polecam (choc pewnie juz nasz) – http://www.thisrawsomeveganlife.com/ Robi czadowe, szybkie desery. Chociaz jadlonomia dla mnie jest zawsze the ultimate blog. Jestes czescia naszej rodziny. Dzieki Marto!

  6. Właśnie ugotowałam tę zupę i mogę szczerze polecić! Ma wyjątkowy lekko orientalny smak, jest naprawdę pikantna a przez to wspaniale rozgrzewa. Nawet z natką pietruszki zamiast kolendry i fasolą z puszki smakowała wyśmienicie :)

  7. Pycha!!! Nie mogliśmy oderwać się od talerza. Też musiałam ratować się śmietaną i cukrem trzcinowym, bo przedobrzyłam z Harrisą. Następnym razem spróbuję z mlekiem kokosowym. Dzięki!

  8. Kupilam harrise w postaci pasty tylko taka mieli w arabskim sklepiku, sprobuje w innym nieco wiekszym. A jesli nie maja proszku to pozostanie internet i to prawdopodobnie z USA bo nie znalazlam zadnego kanadolskiego. Teraz czas na ksiazke poszukam gdzie ja maja i kiedy pojade do Polski to ja sobie obejrze. Dziekuje za przepisy za niesamowite. A moja polka z przyprawami znacznie sie powiekszyla. Musze zamontowac polki, bo juz mam pelno slojow z orzeszkami ziarenkami ryzami itp.

  9. Dzisiaj zrobiłam na jutrzejszy obiad. I już mogę powiedzieć, że wyszła pyszna!:) A jak się "przegryzie", to jutro będzie jeszcze lepsza..Ale czy się da?;) Dobrze, że wcześniej podejrzałam w komentarzach, że ta pasta harissa jest taka ostra i dałam tylko łyżeczkę;)

  10. Zrobilam i pali ale smakuje. Swoja droga moglam troche dluzej pogotowac fasole a pali po chwili. Jesli byly jakies bakterie w mojej jamie ustnej to juz zginely smiercia natychmiastowa.Za to odkrylam nie dzialajacy kontakt gdy chcialam zmielic pieprz.

  11. Kochana Harissa oryginalna jest z Tunezji . Tam została wynaleziona i uważam że stamtąd jest najlepsza. Jeśli mamy pastę w puszcce należy po otwarciu delikatnie wlać oliwy żeby nie traciła swoich wlasciwosci;) Polecam harrise jeść wymieszana z dobrą oliwą i ciepłą bagietka tam maczać, pychota!

  12. ta zupa jest boska!

    Nie miałam wiele soku z cytryny, i zamiast niego dodałam pasty z tamaryndowca, następnym razem ugotuje ją zgonie z oryginałem.. ciekawe która wersja będzie lepsza.

    /edyta

  13. Kocham tę zupę ! ! ! Właśnie ją gotuję po raz – już chyba 15. Dziś nie mam harrisy, ale dodałam chili cayene i też będzie doskonała. Rzadko coś aż tak porywa moje serce, a Twojej fasolowej się udało. Doskonała kompozycja smaków, gratulacje !

  14. Cześć. W końcu się domyśliłam i nie mogłam też się powstrzymać od przygotowania tej zupy:) Wyszła pyszna, pomimo tego, że nie miałam harissy. Połączyłam papryczki chili, czosnek, kumin i kolendrę – improwizowałam i chyba się udało:) Swoją drogą czy harissę dostanę np. w Tesco, Carrefourze na regale z Kuchniami Świata?

    • Cieszę się, że udało się odpowiednio zgadnąć! Harira jest zawsze dostępna w sklepie "Kuchnie Świata" ale widziałam ją też w Tesco, Carrefourze i Leclercu :)

  15. Robiłam wczoraj, bo z przeglądu lodówki wyszło, ze mam wszystko (fasolę użyłam z puszki, bo mi się nie chciało moczyć i gotować). Zupa bardzo dobra, cytryna przełamuje i daje świetny smak. Jestem bardzo na tak. Polecam. P.S. Przy fasolce z puszki wrzucić ją później, bo moja się trochę rozpadła. :)

  16. Ten przepis chodził za mną od jakiegoś czasu, dziś ugotowałam i podałam poszkodowanym z powodu przeziębienia. Jedli, aż się uszy trzęsły i zgodnie stwierdzili, że pomogła :)
    Rzeczywiście, jest rozgrzewająca, przydała się w ten umiarkowanie ciepły dzień :)

  17. Chyba jeszcze nigdy tu nie komentowałam, ale akurat mam chwilę czasu, bo zupa się gotuje :)
    Również dla mnie to jeden z top10 Twoich przepisów – ta zupa po prostu nie może się nie udać, pod warunkiem, że podejdziemy ostrożnie do harrisy :) Ja daję połowę. W ogóle liczne ogniste 😉 doświadczenia nauczyły mnie, że każdy ostro-palący składnik dowolnego przepisu trzeba podzielić przez dwa – na wszelki wypadek. Dodać zawsze potem można :)

  18. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: