Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Czekoladowe trufle z buraczanym pudrem

Składniki:

Nie wiem, czy obchodzicie Walentynki. Jeśli tak, to przygotujcie te trufle dla tej jedynej osoby i patrzcie, jak rozpływa się w zachwycie i obsypuje was komplementami. Jeśli jednak ich nie obchodzicie, to zróbcie je tylko dla siebie i zjedzcie w pojedynkę w piżamie.

Próbowałam trufli z różnymi dodatkami – na ostro z chili, wytrawnie z solą morską, nostalgicznie z lawendą i klasycznie ze skórką pomarańczową. Jednak od kilku tygodni chodziło za mną wspomnienie buraczanego pudru, jaki przygotował dla mnie Wojciech Amaro na kolacji w jego Atelier. Wystarczyło kilka okruchów pudru na języku, aby poczuć najsłodszy, najgłębszy smak buraków. Dlatego z okazji dnia świętego Walentego postanowiłam ten smak odtworzyć przygotowując domowy puder buraczany, którym następnie obsypałam trufle z gorzkiej czekolady i masła kokosowego. Wnętrze trufli jest gorzkie, czekoladowe i mocno wytrawne, a na wierzchu oprószone są słodkim, burgundowym pudrem. Nie czuć tutaj buraka, jakiego znamy z barszczu; czuć za to wspaniałą gorycz czekolady i lekko kwaskowatą słodycz. Mówiąc krótko, to po prostu najlepsze trufle, jakie jadłam.

Nie zrażajcie się tym, jak skomplikowanie może brzmieć puder buraczany – wystarczy po prostu upiec cienko pokrojone buraki, a następnie utrzeć je w moździerzu, młynku do kawy lub blenderze. Zaufajcie mi i spróbujcie, bo naprawdę warto.

wersja do druku

Czekoladowe trufle z buraczanym pudrem

  • Czas przygotowania: do 45 minut 45M

Składniki na około 20 małych trufli:

100 g gorzkiej czekolady
75 ml mleczka kokosowego
1 łyżka oleju kokosowego
szczypta soli

Składniki na puder buraczany:
mały buraczek

Przygotowanie:
  1. Piekarnik rozgrzać do 100 stopni. Buraka wyszorować, obrać a następnie przy pomocy obieraczki obrać w bardzo cienkie plasterki. To żmudna i monotonna czynność, więc uzbrójcie się w cierpliwość i nie przejmujcie, jeśli idzie wam to powoli.
  2. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i ciasno obok siebie ułożyć wszystkie plasterki. Piec przez 25 – 35 minut  do czasu, aż plasterki skurczą się i całkowicie wysuszą. Odstawić na blat i pozwolić ostygnąć.
  3. W międzyczasie przygotować trufle: w rondelku zagotować wodę, kiedy woda zacznie wrzeć ustawić na rondelku metalową lub plastikową miskę i włożyć do niej połamaną czekoladę. W misce podgrzewanej od dołu parą wodną czekolada zacznie powoli się rozpuszczać, należy mieszać ją trzepaczką balonową, a kiedy całkiem się rozpuści dodać olej kokosowy i dokładnie wymieszać. Wyłączyć ogień pod garnkiem i nie zdejmując miski z garnka wlewać powoli mleczko kokosowe cały czas mieszając. Kiedy mleczko się wchłonie, zdjąć miskę, odstawić do przestudzenia na blat, a następnie wstawić do lodówki na przynajmniej trzy godziny lub na całą noc.
  4. Upieczone i wystudzone plasterki buraka zmielić na pył w młynku do kawy lub blenderze, ja użyłam Thermomixa. Puder rozsypać na talerzu, następnie przy pomocy łyżeczki nabierać małe porcje masy czekoladowej i obtaczać je w pudrze – jeśli chcecie je formować, dobrze jest robić to na etapie nabierania masy łyżeczką, w rękach masa czekoladowa szybko się rozpuszcza. I nie przejmujcie się, jeśli pierwsze trufle będą nieforemne, im bardziej są niekształtne, tym bardziej są seksowne. Uformowane i obtoczone w pudrze trufle odstawić do schłodzenia, a potem już wszystko zależy od Was.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:




  1. O rety! Wspanialosci,tylko mimo wszystko troche jakies slodu dodam,albo zrobie z cukrem i bez. A ta masa…juz wiem,ze przeloze nia tort czekoladowy i dodam maliny. Marto,walentynkowe serduszko dla Ciebie za tak cudne przepisy<3!

  2. O rety! Wspanialosci,tylko mimo wszystko troche jakies slodu dodam,albo zrobie z cukrem i bez. A ta masa…juz wiem,ze przeloze nia tort czekoladowy i dodam maliny. Marto,walentynkowe serduszko dla Ciebie za tak cudne przepisy<3!

  3. O rety! Wspanialosci,tylko mimo wszystko troche jakies slodu dodam,albo zrobie z cukrem i bez. A ta masa…juz wiem,ze przeloze nia tort czekoladowy i dodam maliny. Marto,walentynkowe serduszko dla Ciebie za tak cudne przepisy<3!

  4. Jeśli Ty zaraz nie wydasz książki, nie wygrasz konkursu na Blog Roku i nie zaczniesz prowadzić programu w telewizji, to będzie to jakieś nieporozumienie – you rock girl! <3

  5. Smietanka kokosowa czyli mleko kokosowe wstrzasniete czy twarda czesc po odstaniu w lodowce i ubita czy jakas specjalna z ekosklepu?

  6. Piękne te trufle w pudrze, już mnie bardzo kusiły u Ani z Kucharni czy Dorotus z Moich wypieków, a teraz u ciebie wegańskie , mniam
    Bardzo apetyczne i kuszące zdjecia

  7. Wyglądają przepysznie! Chciałabym tylko wspomnieć, że masło kokosowe, to nie jest to samo co olej-masło otrzymujemy analogicznie do masła orzechowego czy migdałowego, miksując wiórki

    • No wlasnie nie. Maslo kokosowe jest generalnie taka nazwa zwyczajowa,potoczna-nie znajdzie sie jej jako osobnej substancji. Chodzi o to,ze w klimatach b.cieplych olej kokosowy,ktory do tych 25stopni jest staly,tam sie topia dlategonalezy je uwodornic,tak jak robi sie to z wiekszoscia plynnych olei i powstaje margaryna czyli roslinne maslo-nazwa zwyczajowa,przywodzac na mysl konsystencje masla,bo jak wiadomo,wg prawa tylko odzwierzece prod.moga zwac sie maslem.

  8. Aaaaaaaaaaaa! Ja się usiłuję odchudzać, lato idzie, gr, gr …. :))))
    Bosko wyglądają, a pomysł na zrobienie z tej masy masy do tortu bardzo ciekawy.
    Rewelka!

  9. Eh…mój burak nie chciał się wysuszyć, aż w końcu chwila nieuwagi i zrobił się brązowy….Robię podejście nr 2…..

    • Pewnie był za grubo pokrojony – spróbuj jeszcze raz i uważnie go obserwuj, potem już będziesz wiedzieć, ile czasu mu potrzeba i będzie z górki :)

    • Zrobiłam masę: najpierw nadtopiłam miskę, bo za długo trzymałam ją na parze, potem mleko jakoś nie bardzo chciało się wymieszać i chyba dałam za dużo gęstego… a potem masa jakoś dziwnie się rozwarstwiła – pewnie przez to, że dałam masło zamiast oleju. Zobaczymy, co będzie jutro. 😛

    • Bium, lepiej już pominąć olej i dać więcej śmietanki niż dodawać masło z wiórek – ale mam nadzieję, że mimo wszystko wyjdzie! :)

    • Udało się, masa jest bardzo dobra, tylko nieco twardsza i bardziej przypomina czekoladę niż trufle. 😉 Jestem chora, więc pewnie obtoczę czekoladki w cynamonie, ale niedługo wypróbuję przepis z pudrem buraczanym i dam więcej mleka zamiast masła. :) Dzięki!

  10. Zrobiłam i to jedna z najlepszych rzeczy, jakie ostatnio jadłam. Są pyszne i wyglądają pięknie :)
    Moje uwagi: buraki potrzebowały dwa razy więcej czasu, żeby się ususzyć (może to kwestia grubości obieraczki;)) Co do oleju/masła kokosowego. Ponieważ mam pod nosem (na warszawskim Służewie sklepik, w którym są różne cuda wianki z kokosa – pobiegłam i kupiłam MASŁO. Jest droższe niż coś, co nazywa się tam olejem kokosowym (którego też są dwa rodzaje w zależności od tego, w jakiej temperaturze będziemy używać – do pieczenia i smażenia zawsze kupowałam ten najtańszy). Różnica jest ogromna – masło ma delikatnie żółtawy kolor (który na półce nie był dostrzegalny) i przede wszystkim – ma niesamowicie delikatny, wspaniały aromat kokosa. Moim zdaniem dzięki niemu w dużej mierze te trufle to niebo w gębie. Jeśli więc ktoś ma możliwość – polecam zrobić z czymś, co na etykiecie ma napis masło kokosowe.

  11. Świetny przepis, na pewno z niego skorzystam :) Tak jak i z wielu innych, które zamieściłaś na blogu. Część z nich była dla mnie niesamowitą inspiracją.

  12. Mam do ciebie pytanie, a właściwie to bardziej prośbę, z którą na pewno przypomnę się jeszcze raz, w sezonie letnim.
    Jako że nie udzielałam się tu wcześniej zacznę od tego, że bardzo ci dziękuję za twoją pracę, bo jesteś prawdziwą kopalnią inspiracji- nigdy nie wierzyłam, że ja, zatwardziały mięsożerca zacznę kiedyś poważnie myśleć o wegetarianizmie. Ale wędrowanie przez blogi coraz skuteczniej uświadamia mi nie tyle zalety wegetarianizmu, co ograniczenia kulinarne, w jakich żyje większość z nas. Jest tyle smaków i kombinacji, jakie warto poznać.
    Może to dziwaczne, ale jedyne z czym mam problem to..fasolka. W dzieciństwie jadłam ją po prostu z bułką tartą i ketchupem, ale teraz mam 6(!) opakowań w zamrażarce i zupełnie nie wiem, co z nią zrobić. W sezonie też zjadam ją tylko przyrządzoną w ten jeden sposób. Dlatego chciałam zapytać, czy nie masz na nią jakiegoś fajnego sposobu?

  13. Gotuję z Tobą od dawna, ale jeszcze nigdy nie komentowałam – jednak zrobiłam te trufle i są tak pyszne i zaskakujące, że muszę napisać tylko wielkie DZIĘKUJĘ! Słodkie, kremowe, pachną kokosem a ten puder smakuje cudownie – nie wiadomo czy to porzeczki, czy truskawki czy burak :)

  14. Mój mąż się zdziwił, jak przyłapał mnie na pieczeniu plasterków buraków, ale jak zobaczył co z nich zrobiłam to zdziwił się totalnie :) Pożarliśmy w kilka minut, następnego dnia dorobiłam drugą porcję – z cynamonem, też pyszne były :)

  15. Korzystałam z tego przepisu już wiele razy – jest totalnym hitem w moim domu. Truflami przekonuję niedowiarków, że weganie nie tylko jedzą same pyszności, ale też wcale nie muszą rezygnować ze słodkości. Tym razem pokusiłam się o zrobienie pudru ze skórki cytryny i pomarańczy dla urozmaiconego efektu kolorystycznego – buraczanego nie przebiją, ale to też niezłe doświadczenie smakowe:)

  16. Robię jutro, buraki uważajcie! 😀 A na poważnie, to ten puder z buraków brzmi dla mnie jak coś pięknego i kosmicznego, naturalne, kolorowe i niespodziewane. Oj będziemy się zajadać…

  17. Masło?? śmietanka?? W składnikach tego nie ma – co Ty wypisujesz Marta??? Bądź trochę dokładniejsza. Nie wprowadzaj ludzi w błąd.

  18. Truffle wygladaja pysznie ! Buraczki trzeba piec znacznie dłużej – Ok 2h z termoobiegiem. Co do masy to tez będę słodzić. A potem będziemy celebrować trufelki z niedzielna kawka. 😍

  19. Odpowiedz na „JoAnuluj pisanie odpowiedzi

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Odpowiedz na „JoAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również:

Wegańskie świąteczne pierniczki


Czas przygotowania: 40 minut + 20 minut pieczenia

Twarde i mocno korzenne, a po upływie tygodnia miękkie i słodkie od lukru - mowa oczywiście o niepowtarzalnych, świątecznych piernikach, które żeby zdążyły zmięknąć do świąt, musicie upiec najpóźniej we wtorek. Chociaż pierwsze wzmianki na temat pierników pojawiały się już w XV wieku, to jednak pierwszy znany nam przepis pochodzi z XVIII wieku i został opublikowany w książce pod tytułem "Compendium medicum auctum, to iest krótkie zebranie y opisanie chorób, ich różności, przyczyn, znaków, sposobów do leczenia" i brzmiał następująco: Weź miodu przaśnego ile chcesz, włóż do naczynia, wlej do niego gorzałki mocnej sporo i wody, smaż powoli szumując, aż będzie gęsty, wlej do niecki, przydaj imbieru białego, gwoździków, cynamonu, gałek, kubebów, kardamonu, hanyżu nietłuczonego, skórek cytrynowych drobno krajanych, cukru ileć się będzie zdało, wszystko z grubsza jak miód ostygnie, że jeno letni będzie, wsyp mąki żytniej, ile potrzeba, umieszaj, niech tak stoi nakryto, aż dobrze wystygnie, potym wyłóż na stół, gnieć jak najmocniej, przydając mąki ile potrzeba, potym nakładź cykaty krajanej albo skórek cytrynowych w cukrze smażonych, znowu przegnieć i zaraz formuj pierniki, wielkie według upodobania porobiwszy, możesz znowu po wierzchu tu i ówdzie wtykać cykatę krajaną, do wierzchu pozyngowawszy piwem kłaść do pieca i wyjąwszy je jak się przepieką, znowu je zyngować miodem z piwem smażonym i znowu po wsadzeniu do pieca.

ciasta i desery
Boże Narodzenie 🎄