Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Makaron z pieczonymi truskawkami

Składniki:

Mam nadzieję, że moja babcia tego nie przeczyta, ponieważ muszę wam coś wyznać. Chociaż trudno w to uwierzyć jednym z najbardziej znienawidzonych przeze mnie dań obok kotletów mielonych i piątkowej ryby był właśnie… babciny makaron z truskawkami.

Kiedy jest się wybredną jedynaczką, która unika wszystkich żyłek i chrząstek, domowe obiady nie są łatwym zadaniem. Dorośli lamentują, że brakuje im pomysłu na kolejny jarski obiad, a kiedy są już całkiem bezsilni, sięgają po jedno z dań z repertuaru dzieci to lubią. Do tego zestawu w przekonaniu mojej babci należały pierogi, naleśniki, słodkie kluski oraz znienawidzony przeze mnie makaron z truskawkami. Nie zrozumcie mnie źle – uwielbiałam makaron, przepadałam za truskawkami i kochałam babcię, ale po prostu szczerze nie cierpiałam połączenia tych trzech razem. Kluski zawsze były lekko słone i rozgotowane, sos z truskawek był po prostu zmiksowanymi z cukrem owocami, a kiedy połączyło się te dwa razem otrzymywało się coś w rodzaju zimnego makaronu pływającego w grudkowatym, truskawkowym smoothie. Nie wiem, czy problem tkwił w rozmemłanym makaronie czy może w zimnym sosie, ale jedno jest pewne: nie cierpiałam tych przeklętych klusek. Jednak nie było przed nimi ucieczki –  według babci makaron z truskawkami był największym dziecięcym rarytasem i dlatego, aby sprawić mi przyjemność przygotowywała go przez cały maj i czerwiec. Alternatywą były mielone kotlety dla dziadka i złamanie babcinego serca.

Truskawkowy makaron odczarowałam wiele lat później, kiedy mieszkając z dala od rodziców postanowiłam zmierzyć się ze wspomnieniem nieudanych letnich obiadów i zrobiłam go po swojemu. Upiekłam truskawki, zmiksowałam gorące z odrobiną wanilii i po raz pierwszy zrozumiałam, jak dobrze może smakować. Dzwoniłam wtedy do babci mówiąc Przyjadę do was w niedzielę, co zrobisz na obiad? Tylko nie rób makaronu z truskawkami, bo ostatnio jem go codziennie.

wersja do druku

Makaron z pieczonymi truskawkami

  • Czas przygotowania: 15 minut + 15 minut pieczenia 15M

Składniki na 3 - 4 porcje:

500 g truskawek
300 g ulubionego makaronu
½ laski wanilii lub ½ łyżeczki pasty waniliowej
do podania: cukier puder i garść płatków migdałowych

Przygotowanie:
  1. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Truskawki oczyścić, przekroić na pół i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wsunąć do piekarnika i piec przez 15 – 20 minut do czasu, aż puszczą sok.
  2. W międzyczasie ugotować makaron zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu i odcedzić.
  3. Upieczone truskawki zgarnąć z blachy i krótko zmiksować z wanilią. Do tak przygotowanego sosu dodać makaron i wymieszać, aby pokrył się lepkim, gorącym sosem. Podawać z płatkami migdałowymi i cukrem pudrem.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:




  1. We mnie makaron z truskawkami jeszcze niedawno budził strach pomieszany z obrzydzeniem 😀
    Dopiero, gdy zrobiłam go po swojemu, doszłam do wniosku, że to połączenie właściwie może być dobre, jeśli jest danie jest odpowiednio zrobione :)

  2. U mnie truskawki w takim wydaniu był chyba zawsze krojone w plasterki i w upalne dni nikt nie miał nic przeciwko. W taki dni jak dziś twój jednak sprawdziłby się chyba nawet lepiej 😉

  3. A ja uwielbiam makarony z owocami! Może dlatego, że był to zawsze taki rytuał, mój i Mamy. Kiedy Taty nie było w domu, obiad mógł być na szybko i na słodko. (dla Taty takie danie przeszłoby najwyżej jako deser, więc wykorzystywałyśmy każdą okazję, gdy byłyśmy latem we dwie).
    Za to nie cierpię ryżu zapiekanego z jabłkiem- kojarzy mi się z wysuszonym ryżem i musem jabłkowym ze słoika. Ale może też kiedyś odczaruję to danie :)

  4. Ja też kiedyś nie lubiłam makaronu z truskawkami, a teraz uwielbiam! To niesamowite, jak gusta się zmieniają. O takiej pieczonej wersji nie słyszałam, ale jestem pewna, że bardzo by mi smakowało: )

  5. To dopiero coś cudownego. I zwykły makaron z truskawkami można uczynić niezwykłym. Robię. Akurat na jeden dzień wracam do Polski. Wykorzystam okazję. :)

  6. We mnie taki strach budziła zupa owocowa, ale wystarczył sposób jej podania mojego meza i teraz ja uwielbiam. Polega on na tym, że do lodowatej zupy podaję gorący, świeżo ugotowany makaron.

  7. Genialny pomysl, choc jednak bardziej na deser niz na obiad. :) Ja zawsze uwielbialam makaron z truskawkami, ale nie znosze slodkich obiadow. Moja Mama ma na punkcie tego ''letniego zestawu'' kompletnego bzika, wiec kazdy urlop to malutka przygoda kuchenna. ''Mamus, a moze jednak mlode ziemniaki i jajko sadzone, a truskawki zmiksujemy bez tej tony cukru i smietany..?'' 😀 O pieczonych truskawkach mi sie jednak nie snilo, ale kiedy probowac jak nie teraz?! :)

    • Karolina, mam do dzisiaj to samo – makaron z truskawkami jem na deser po małej sałatce albo zupie, sam w sobie to nie obiad jeszcze 😉

  8. Bardzo lubię Twoje posty. :) Odwiedzam regularnie bloga nie tylko ze względu na świetne rozwiązania kulinarne i inspirację, ale również ze względu na to, jak piszesz o gotowaniu. Cenię to sobie, te zgrabnie ujęte historie… A to bardzo ważna cecha blogera, gratuluję. Post scriptum: uwielbiam makaron z truskawkami. :)

  9. Fajne choć dziwne połączenie. Nigdy nie byłem zwolennikiem makaronów na słodko, ale z drugiej strony nigdy nie próbowałem makaronu z truskawkami :).

  10. Pieczone truskawki. Brzmi nieźle! A makaron z truskawkami budził we mnie podobne skojarzenia. Niestety na przekonania babć nie ma rady :)

  11. Ja ledwo znoszę knedle ze śliwkami i pierogi z jagodami. Wzdrygam się na myśl o zupie owocowej 😉 Obawiam się więc, że do makaronu z truskawkami też się nie przekonam. Zwyczajnie nie przepadam za połączeniem owoce/makaron/ciasto. Ale patent pieczenia truskawek brzmi super i to na pewno wykorzystam.

  12. Dla mnie makaron na słodko to zawsze lekka profanacja ale może na małą porcję się skusze bo u Ciebie na prawdę wygląda to świetnie :)

  13. Wygląda pysznie! :) Twoja historia przypomniała mi wspomnienia wigilijne moich kuzynek, które nie potrafiły znieść połączenia kompotu z suszu z ryżem 😀

  14. a ja koocham makaron z świeżymi truskawkami,ale najlepiej utłuczonymi tłuczkiem do ziemniaków,aby zostały kawałki owoców,przepycha po prostu.

  15. moja Babcia do makaronu z truskawkami dodaje zawsze twarogu i wszystko rozgniata widelcem, więc nie powstaje gładka masa oblepiająca kluski tylko dużo grudek ( słodkich i pysznych) na makaronie, ja używam blendera i dodaje kardamonu, dzięki czemu makaron z truskawkami smakuje nie tylko małym dzieciom i wszyscy go zajadamy, Babcia też

  16. Zapowiada się pysznie :-)
    Dla mnie akurat makaron z truskawkami nie jest koszmarem. Lubię go, ale może dlatego, że jadam dobry makaron al dente, gotowany z odrobiną soli, więc słonawy posmak mi nie grozi. Do tego dużą ilość truskawek miksuję z cukrem i niezbyt dużą ilością jogurtu, dzięki czemu czuję smak owoców, a nie jogurtu z jakąś owocową nutą.
    Nie zjadłabym przesolonej, rozgotowanej brei z dodatkiem jogurtu ledwie zabarwionego truskawkami, a takie coś serwowano zwykle na koloniach.

  17. Zrobilam dzisiaj te danie, ale niebardzo nam podpasowalo. Do makaronu wolimy jednak swieze, pokrojone, niepieczone truskawki ze smietana (bardziej niezdrowa opcja…) i z cukrem :) W kazdym badz razie dobrze bylo sprobowac cos nowego 😉

  18. Wyglada wspaniale i pewnie tak samo dobrze smakuje! Jeśli nie mogę zużyć całego sosu od razu, to jak długo mogę to przechowywać w lódowce?

  19. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: