Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Słynny Piegus Cytrynowo – Makowy!


Od kilku tygodni w wegańskiej części internetu krąży przepis na najlepsze szybkie ciasto do herbaty, czyli na Piegusa Cytrynowo-Makowego. Autorką przepisu jest Matka Weganka, której blog pełen pysznych i niezawodnych przepisów robi wielką furorę.

Wielką? Właściwie to wciąż za małą! Blog Matki Weganki jest jednym z najfajniejszych wegańskich blogów, jakie czytałam – napisany lekko, zabawnie z naprawdę wspaniałymi przepisami. Mam nadzieję, że już niedługo będzie miał więcej wejść niż wyszukiwarka Google.

Poniżej przedstawiam przepis na Piegusa Cytrynowo – Makowego w mojej interpretacji. Zmian jest niewiele, poza polewą z masła kokosowego. Jeżeli nie macie w domu masła kokosowego a ceny masła was nie przekonują, to nic straconego – masło można zrobić też w domu podążając za instrukcją Belli. Polewa zrobiona z masła jest idealna, bardzo kremowa i delikatna, smakuje zupełnie jak kokosowy serek. Mniam.

Piegus rozpoczyna też kwietniową Weekendową Cukiernię i jest pierwszym wegańskim ciastem w ramach akcji!

Przepis dodaję do akcji Wegańskie Święta.

wersja do druku

Słynny Piegus Cytrynowo – Makowy!

  • Czas przygotowania: 15 minut + 45 minut pieczenia 15M

Składniki na jedną tortownicę o średnicy około 24 cm:

2 szklanki mąki
1 szklanka mleka roślinnego (np. sojowego lub ryżowego)
⅔ szklanki prażonegu maku
¾ szklanki brązowego cukru
½ szklanki oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia
otarta skórka z 2 sparzonych cytryn
sok z 2 cytryn
szczypta soli

Polewa:
100 g masła kokosowego
3 łyżki cukru pudru
sok z połowy pomarańczy
skórka otarta z połowy pomarańczy

Przygotowanie:
  1. Sok z cytryny i skórkę z cytryny mieszam z olejem i mlekiem, następnie dodaję cukier i wszystko mieszam na gładką emulsję. Dodaję do przesianej mąki wymieszanej makiem, z proszkiem do pieczenia i solą.
  2. Wszystko wlewam do foremki posmarowanej olejem i piekę w temperaturze 180 stopni przez 40-45 minut.
  3. W międzyczasie przygotowuję polewę do ciasta. Wszystkie składniki wkładam do blendera i blenduję na gładką masę. Smaruję kiedy ciasto wystygnie. Najlepiej smakuje z filiżanką mocnej herbaty.


  1. Albo serek z tofu z cytryną (sok i skórka) i brązowym cukrem + odrobina oleju albo zmelonych wiórków koko :) Blendujemy i na ciasto :)

    Piękny Twój piegus, bardzo apetyczny.
    Jeszcze raz dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam!

    • Za co tu dziękować, napisałam to co myślę :) A taka polewa z tofu też jest dobra, to prawda. Ja z reguły robię z połowy kostki tofu+kilka łyżek mleka roślinnego+kilka łyżek oleju i dodatki smakowe :)

  2. Ja mam pytanie o ten prażony mak – czy ten kupowany w sklepie jest makiem prażonym, czy trzeba go poddać jakiejś obróbce?

    Pozdrawiam,
    Ola

  3. Jesteś z Wrocławia, prawda? Jakoś tak mi się obiło o oczy przeglądając wcześniejsze posty. Powiesz mi, gdzie można zaopatrzyć się w masło kokosowe? :)
    Pozdrawiam,
    Miejscowa

    • Rodowita Wrocławianka, to prawda :) Ale niestety ja swoje masło kupiłam jeszcze, kiedy mieszkałam w Utrechcie, właśnie dlatego, że tutaj trochę trudno je dostać. Normalnie zawsze kupuję w internecie, spróbuj na allegro :)

  4. Ciasto rewelacja! Nie za słodkie. Do polewy pomarańcze ze skórką przepuściłam przez wyciskarkę. Ma piękny kolor i jeszcze lepiej smakuje.

  5. Zrobilam, bo apetycznie wyglada :) ale niestety wyszedl mi zakalec… Uzylam maki pszennej zwyklej pol na pol z razowa, czy to moze byc przyczyna?

    • Dodając mąkę razową należy zwiększyć ilość proszku lub sody, a czasem dodać też odrobinę więcej płynu – dobrze jest najpierw zrobić ciasto w oryginalne, zobaczyć jak powinna wyglądać masa, a potem dopiero wprowadzać modyfikacje :)

  6. Mam taki problem. Zrobiłam ciacho dokładnie wg przepisu i o ile w smaku jest genialne-to wyszedł mi sam zakalec, w zasadzie w środku jest bardzo wilgotne. Surowe ciasto było bardzo, bardzo rzadkie – prawie takie jak na naleśniki(???). Dodałam mąki-jeszcze pół szklanki na pewno, oczywiście proszku do pieczenia również, ale i tak było wciąż bardzo lejące się. Piekłam też dłużej, bo ponad godzinę. Użyłam mleka ryżowego, było bardzo wodniste, może to dlatego? Następnym razem, bo taki na pewno będzie, dodam połowę mleka, albo będę je dodawała do wymieszanych już wszystkich składników, żeby konsystencja była bardziej ciastowa niż naleśnikowa. Troszkę piekę, więc wiem, że to była wyjątkowo rzadka konsystencja.
    Iwona

  7. Hej
    Chciałam się zapytać czy zastąpienie zwykłej mąki mąką kokosowa albo migdałową byłoby ok czy raczej wyjdzie zakalec? oraz, już mając na myśli np. spód na tartę, czym można zastąpić różnego rodzaju „sklejacze” z suszonych owoców(daktyle, śliwki itd.) oraz syropy, miody? Innymi słowy – czym można skleić orzechy, migdały omijając te powyżej, aby w miarę się trzymało? :) Pozdrawiam

    • Sandra, zmieniając mąkę na bezglutenową zmienią się wszystkie proporcje płynów i potrzebny będzie dodatkowy sklejacz – na przykład banan, batat albo siemię lniane :) A orzechy możesz też skleić odrobiną puree bananowego :)

  8. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: