Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Tom kha, czyli zupa kokosowa doskonała


Tom kha to pikantna, tajska zupa kokosowa z mnóstwem aromatycznych dodatków. Lekko słodka, ostra, ze wspaniałym cytrusowym aromatem – jedyny kłopot w tym, że wszystkie restauracyjne wersje są zupełnie niewegetariańskie. Wywar zawsze bazuje na sosie rybnym, a dodatkowo zupę najczęściej serwuje się tradycyjnie z kurczakiem. Dlatego czas zrobić doskonałą zupę kokosową w domu!

Przygotowanie tom kha jest dziecinnie proste i zajmuje niecałe pół godziny. Cała trudność polega na zgromadzeniu odpowiednich składników, po które trzeba wybrać się do sklepu z orientalną żywnością lub delikatesów. Lista zakupowa jest dość długa – potrzebne będzie dobrej jakości mleczko kokosowe, trawa cytrynowa, limonki, chili, liście kafiru, imbir lub galangal, świeża kolendra oraz sos bezrybny z opublikowanego wczoraj przepisu. Jeśli mieszkacie w Warszawie, wszystkie te składniki kupicie w sklepie azjatyckim na Hali Mirowskiej; w innych miastach możecie udać się do popularnych delikatesów nazwanych imionami dwójki braci, kupicie tam wszystkie składniki poza trawą cytrynową, którą z kolei dostaniecie w coraz częściej spotykanych sklepach z orientalną żywnością lub przez internet. A kiedy już raz zgromadzicie potrzebne produkty w szafce, zupa kokosowa na stałe wejdzie do waszego jadłospisu.

wersja do druku

Tom kha, czyli zupa kokosowa doskonała

  • Czas przygotowania: do 30 minut 30M

Składniki na 4 porcje:

2 puszki mleka kokosowego / 800 ml mleczka kokosowego
2 cebule
1 pęczek kolendry
15 liści kafiru
5 łodyg trawy cytrynowej
7 cm świeżego imbiru
½ – 1 papryczka chili
4 ząbki czosnku
½ – 1 łyżka cukru trzcinowego

1 ½ – 1 ¾ szklanki wody
2 łyżki sosu bezrybnego lub sosu sojowego
1 limonka

Do podania zupy:
pęczek szparagów
1 szklanka groszku cukrowego
plasterki świeżego chili, ćwiartki limonki
opcjonalnie: boczniaki, cukinia, ryż lub tofu

Przygotowanie:
  1. Cebulę pokroić w pióra; imbir, czosnek i chili pokroić w plasterki. Trawie cytrynowej zmiażdżyć nożem bulwiastą końcówkę i przeciąć na pół wzdłuż; liście kolendry oderwać od łodyżek i przesypać do miseczki – do wywaru potrzebne będą tylko łodyżki, liście będą potrzebne do posypania gotowej zupy.
  2. Wszystkie składniki oprócz wody, sosu sojowego i limonki, włożyć do dużego garnka, zalać mlekiem kokosowym i przykryć pokrywką. Zagotować i gotować na niedużym ogniu przez 15 minut.
  3. W międzyczasie szparagi obrać i pokroić na nieduże kawałki, zalać osoloną wodą i gotować 1 – 2 minuty. Na sam koniec dodać groszek cukrowy i gotować kolejne 1 – 2 minuty. Następnie szybko odcedzić i przelać zimną wodą, dzięki temu warzywa zachowają piękny, zielony kolor.
  4. Zupę odcedzić przez sito do niedużego rondelka. Czysty bulion doprawić sosem bezrybnym lub sojowym, dodać sok wyciśnięty z limonki oraz wodę.
  5. W miseczkach ułożyć przygotowane warzywa, zalać gorącym wywarem i podawać z liśćmi kolendry, plasterkami chili i ćwiartkami limonki.

Porady:

  • Zupa świetnie smakuje z dowolnymi dodatkami, poza sezonem szparagowym spróbujcie podać ją z podsmażonymi boczniakami, pieczarkami, tofu, a nawet kawałkami upieczonych batatów – warzywa wystarczy wcześniej usmażyć lub upiec, a następnie tak samo jak w przypadku szparagów zalać je gorącym wywarem.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:




  1. W "sklepie o imionach dwójki braci" na pewno znajdziecie trawę cytrynową – w zalewie, w słoiku.
    Znalazłam ją tam w Bydgoszczy. Ta trawa nadaje się do Tom-Kha-Gai (to pełna nazwa), sama próbowałam :)

    • Dzięki za polecenie! Pełna nazwa to Tom Kha Gai, oznacza ugotowaną zupę z galangalu i kurczaka – dlatego to jest tylko Tom Kha bez Gai, czyli bez kurczaka :)

    • W sklepie imienia Dwóch Braci na warszawskim Tarchominie widziałam np. herbatkę z trawy cytrynowej do zaparzania. Nie kupiłam, więc nie wiem, czy to czysta trawa czy niezupełnie, ale można zbadać. Należy się udać do działu z herbatą, o ile nie dostarczą trawy cytrynowej do działu z orientaliami. A nie jestem pewna, czy nie widziałam i tam.

  2. Trafiłam na Twojego bloga niedawno i będę zaglądać…jestem w drodze do vegetarianizmu…Tajskie jedzenie bardzo lubię :)

  3. Fajna ta zupa , choć u mnie te trzy składniki nie do zdobycia , niestety , no może jeszcze kolendra w 10 sklepie , za ciężkie pieniądze ,ale reszta :(
    ,,1 pęczek kolendry
    15 liści kafiru
    5 łodyg trawy cytrynowej"

    • Margot składniki można też zamówić przez internet – jeśli zamawia się całą tak długą listę, to bardzo się to opłaca i można zrobić zupę oraz wiele innych :)

    • Ja wiem ,że można ,ale muszę sobie znaleźć sklep , który będzie miał to wszystko plus kilka mi potrzebnych min .wędzoną paprykę, bo te przesyłki trochę drogie są i wolałabym w jednym ,a jakoś nie mam szczęścia
      U mnie Auchan nie ma i najbliższy 100km , uroki malutkich miasteczek są ,ale minusy tez

  4. Margot! Od biedy da się to zrobić bez liści kafiru, nie zrażaj się! Przepis jest naprawdę wart spróbowania :)

  5. Może i list składników jest długa, ale w restauracji taka porcja zupy kosztuje 20 pln. Więc wolę kupić wszystkie składniki i zrobić w domu dla siebie i faceta, będzie taniej i o niebo pyszniej :))))

  6. Witaj Marto,

    dzięki za przepis na nową zupę, niebawem ją ugotuję.
    Specjalne podziękowania za krem buraczany z mleczkiem kokosowym.

    Pozdrawiam
    Halina

  7. Ta zupa jest przepyszna! Zrobiłam bez chili, ze względu na dzieci. Boska! Dzięki za przepis i liczę na dalsze modyfikacje przepisów tajskich, bo cała moja rodzina je uwielbia!

    Pozdrawiam, Iza

  8. Właśnie zrobiłam i łyżki z ust nie mogę wyrwać!!! Po prostu doskonała idealność poniedziałkowej kolacji!

  9. Wczoraj schodziłam całą galerię handlową w poszukiwaniu tych składników, wróciłam do domu i… było warto :) Zupa jest PRZEPYSZNA!

  10. Dziś ją zrobię na obiadek-uwielbiamy tajską kuchnię, po powrocie z wakacji w Tajlandii próbowałam ją zrobić kilkukrotnie i była ok, ale bez porównania z tą oryginalną 😉 Zobaczymy jak wyjdzie z Twojego przepisu! Już nie mogę się doczekać obiadu! Ugotuję ją z krewetkami i podam z ryżem na oddzielnym talerzyku. Tak smakowała nam najbardziej. Dzięki za przepis!

  11. Hej!

    Zrobiłam zupę i jest przepyszna :) Mam tylko problem – mleko kokosowe zupełnie się ścięło i zrobiły się grudki. Wydaje mi się, że to od tego, że je zagotowałam (tak jak w przepisie) – ale może to dlatego, że wcześniej dodałam limonkę? Masz jakąś poradę? :)

  12. A jakie kupujecie mleczko kokosowe? Kazde, które znalazlam na półkach sklepowych miało mnóstwo E i różnych dziwnych chemicznych substancji…

  13. rewelacja, kuchnia tajska jest przepyszna, niestety kryje wiele pułapek dla wegan (życie weganki w Tajlandii nie jest łatwe ze względu na problemy z komunikacją, ja- po wielu wpadkach z sosami rybnymi i jajkami częściowo przeszłam na raw), ale z typowych dań tajskich polecam massaman curry- boskie!!!!!

    • Może być ciemny sos sojowy! A boczniaki wystarczy pokroić i podsmażyć na oleju na chrupiąco – na sam koniec można też skropić je olejem sojowym i szczyptą chili :)

  14. Marto, Twoje przepisy są fantastyczne! Codziennie czerpię z nich inspirację, dzięki nim polubiłam gotować i teraz robię to z prawdziwa pasją :)
    Powiedz mi proszę, czy mogę użyć sproszkowanej trawy cytrynowej? W jakiej ilości i kiedy ą dodać? Również na końcu? Czy bez liści kafiru będzie równie smaczna?
    Pozdrawiam!

    • Ju, dzięki za miłe słowa! :)
      Możesz użyć sproszkowanej trawy cytrynowej, użyj 1 łyżki zamiast 1 laski. Natomiast jeśli nie masz liści kafiru dodaj kawałek skórki limonki i w razie potrzeby więcej soku na koniec.

  15. gdyby zamiast jednej puszki mleka dać wywar z warzyw, to ilość trawki i liści kafiru spokojnie można zmniejszyć o połowę. warto też postarać się o galanga zamiast imbiru. jeśli chodzi o dodatki to gotuję w tej zupie kalafiorki, paprykę ramiro i kilka pomidorków koktajlowych. w wawie przystępne ceny i spory wybór azjatyckich produktów mają na targowisku bakalarska.

  16. O jak dobrze z tym przepisem! kilka dni temu jadłam podobną w wersji wegańskiej i szukałam przepisu. Gdzie można kupić liście kafiru w Warszawie? I w jakiej formie się je kupuje? Chętnie takie zdobędę.

    • Aga, liście kafiru bez problemu kupisz w suszonej formie w Piotrze i Pawle, a na Hali Mirowskiej uda Ci się kupić mrożone lub świeże :)

  17. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: