Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Wegańska napoleonka, czyli zdrowsza siostra znanego ciastka


Wegańska napoleonka to jedno z najprostszych ciast, doskonałe dla początkujących lub leworęcznych piekarzy i piekarek. Właściwie trudno mówić tu nawet o cieście, bo do jej przygotowania wystarczy gęsty, budyniowy krem oraz arkusz ciasta francuskiego. Ja piekę ją w nocy, kiedy nie mogę spać albo kiedy dostaję sms’a, że jadą niespodziewani goście i muszę zdążyć w kwadrans.

Czasem do kremu dodaję wody różanej, ale po ostatniej minie Madźko, kiedy jedząc napoleonkę bardzo delikatnie oświadczyła, że chyba nie jest wielką fanką smaku różanego, zdecydowałam się podać klasyczny przepis z dodatkiem wanilii.

wersja do druku

Wegańska napoleonka, czyli zdrowsza siostra znanego ciastka

  • Czas przygotowania: do 30 minut 30M

Składniki na jedną blachę o wymiarach około 33 x 22 cm:

1 ½ szklanki mleka roślinnego
½ szklanki i 2 łyżki mąki
⅓ szklanki brązowego cukru
dwie łyżki cukru z prawdziwą wanilią
dwie łyżki oleju lnianego
oraz arkusz ciasta francuskiego i cukier puder do posypania

Przygotowanie:
  1. Ciasto francuskie kroję na pół i dokładnie nakłuwam widelcem. Powstałe dwa blaty piekę w piekarniku zgodnie ze wskazaniami na opakowaniu.
  2. W rondelku na małym ogniu gotuję ⅓ szklanki mleka z cukrem. Do pozostałego zimnego mleka przesiewam bardzo dokładnie mąkę, cały czas dokładnie mieszając trzepaczką.
  3. Następnie wymieszaną w mleku mąkę dodaję do gotującego się w rondelku i mieszam do czasu, aż uzyskam gęstą budyniową masę. Na sam koniec dodaję olej lniany i intensywnie mieszam. Odstawiam do wystygnięcia.
  4. Kiedy ciasto francuskie się upiecze, wyjmuję je na blat do ostygnięcia. Jeżeli mimo nakłuć znacząco urosło nakłuwam je jeszcze raz po upieczeniu – wtedy ponownie opada.
  5. Ostudzone ciasto smaruję ostudzonym budyniem, budyń nakładam na zewnętrzną stronę ciasta, bo z reguły jest bardziej pofalowana. Przykrywam drugim blatem ciasta, tak aby pofalowana strona znalazła się na cieście a płaska była na wierzchu. Posypuję cukrem pudrem i kroję na małe kawałki. Napoleonkę trochę trudno się kroi, dlatego jeżeli masa wylewa się albo jest nierówna, to wyrównuję ją nożem zwilżonym w wodzie i wstawiam do schłodzenia w lodówce. Z napoleonką w lodówce goście mi nie straszni, mogą przyjeżdżać w każdej chwili.

  1. inspirujesz!
    udowadniasz, że można jeść znane nam, nie zawsze zdrowe słodycze w wersjach light, a jednocześnie tak smakowitych jak te tradycyjne! chwali się, chwali ;]

  2. hej,
    wypełniam smakowicie dni twoimi wpisami od jakiegoś czasu.

    od niedawna jestem wegetarianką i jako, że zdrowo się odżywiasz. mam pytanie. Ile dziennie jesz posiłków? Dużo wege znajomych mówi o jedzeniu 5 posiłków. Trzymasz się jakiś odstępów czasowych?
    Suplementujesz się czymś?

    • Cześć thexx!
      Jem trzy posiłki dziennie, czyli śniadanie, obiad i małą kolację, kiedy pomiędzy nimi jestem głodna podjadam orzechy, warzywa, surówki albo świeże soki, najchętniej też warzywne, w momencie kryzysowym nie pogardzę dobra kanapką :) Jedyne odstępy czasowe jakich się trzymam, to te które są kompromisem wypracowanym pomiędzy moim poczuciem głodu a pracą, szkołą i całą resztą planu dnia. Natomiast nie suplementuję się niczym i zapewniam Cię, że nie ma potrzeby się niczym suplementować ani w ogóle szczególnie zmieniać ilości jedzonych posiłków czy odstępów pomiędzy nimi. Wegetarianizm jest bardzo zdrowym sposobem odżywiania, niczego Ci nie zabraknie i na pewno Ci nie zaszkodzi – podejdź do tego z uśmiechem i na luzie :)

    • Dlaczego? :-) Dieta wegetariańska obfituje w B12, które w dużych ilościach można znaleźć w nabiale, jajkach, pyłku kwiatowym i zarodkach pszennych. Suplementować powinni się weganie.

    • W zarodkach pszennych nie ma B12. Chyba że piszesz o wzbogaconych specjalnie w tę witaminę.
      A przepis świetny, muszę wypróbować :)

    • B12 jest jedyną witaminą, której w wegańskiej diecie nie ma ani tyci. Nigdzie i nijak. A jest ważna i należy ją dostarczać w tabletkach. Resztę można sobie spokojnie odpuścić, ale tego- nie!

  3. A czy nie lepiej bylo by zamiast tej maki pszennej itp – tych skladnikow wziac budyn z torebki i ugotowac na mleku roslinnym ? Czy tak tez mozna zrobic ?:)

    • Nie lubię korzystać z budyniów, bo niektóre zawierają niepotrzebne barwniki i sztuczne dodatki :) Poza tym, nie wiem czy tutaj budyń da radę, bo raczej potrzebna jest mąka pszenna a nie ziemniaczana, inaczej krem będzie chyba za rzadki. Ale jak spróbujesz i się uda daj znać :)

    • Zrobiłem do tego przepisu własnoręcznie budyń z mąki ziemniaczanej – bez większych problemów. Choć jest jej potrzebne sporo mniej, niż podałaś w przepisie :)

      Ciasto genialne.

    • Wiem, wiem – wystarczy kilka łyżek mąki, żeby zrobić budyń :) Ale to taki zweganizowany tradycyjny, bardzo napoleonkowy przepis gdzie tej mąki było jeszcze więcej w oryginale :)

  4. Ok :) a w smaku nie czuc tej maki pszennej ? to taki domowy budyn tak ?:) mozna dodac jeszcze tak z lyzeczke aromatu waniliowego do smaku ?

    a i czy mozna olej lniany zastapic slonecznikowym ? bo akurat mi sie lniany slonczyl i dopiero za tydzien bede kupowac 😛

    • Nie czuć tej mąki, wszystkie napoleonki mają w sobie dużo mąki, smakuje po prostu słodkim i gęstym kremem :-)
      Może być jakikolwiek olej, aromat waniliowy też mile widziany :)

  5. Super :) Dziękuje ! :) mam zamiar zrobic to zamiast tortu komus na prezent urodzinowya jak inne przepisy weganskie widzialam na to ciasto to wszedzie byla margaryna roslinna ktorej niestety nie mam a przez internet narazie nie bede zamawiac wiec to mnie ratuje :)

  6. Tak widzialam u Ciebie na blogu rowniez orzechowiec czy inne ciasta i wogole wszystko wygladu przesuper :) i napewno je kiedys zrobie ! :)
    ale jednak zrobie napoleonke :) skladniki juz kupione a za bardzo kasy juz nie mam na rum i wiorki wiec bedzie tak bardziej symbolicznie ale wazne ze jest bo ta weganka jeszcze nigdy nie jadla napolenki w wersji weganskiej wiec sie napewno ucieszy tym bardziej ze nie spodziewa sie niczego slodkiego 😛 a jak kiedys zrobie tamto to wtedy napewno poczestuje ją 😛 a solenizantke lubie – wkoncu to weganka a ja wszystkich wegan czy wegetarian lubie nawet jak maja nieznosny charakter 😛

  7. Hej ! Musze pochwalic ten przepis bo Napoleonka wyszla bardzo pyszna !
    Moja siostra byla zachwycona – juz od roku nie jadla kremowki a ta w niczym nie jest gorsza od tej z cukierni :) Masa niby budyniowa ale taka fajna aksamitna – wogole nie brakuje jej tej margaryny nawet gdy bede miec kiedys akurat amrgaryne to i tak nie dodam jej to tej masy bo jest calkowicie zbedna !
    Nie dosc ze pyszna to jeszcze tania – ja zazwyczaj mam pod dostakiem w domu oleju,cukrów – wszystkich trzech i mąki oraz aromatu a wiec gyby kupic w Biedronce mleko ktore znowu u mnie jest po 4 zlotych i 2 ciasta francuskie to za 10 zlotych mozna miec 2 napoleonki – w cukierni nie dosc ze nie weganskie to jeszcze kawalej kosztuje srednio 4 zlotych a tutaj za dyche mozna miec ich bardzo duzo :)
    Dziękuje Ci serdecznie i pozdrawiam

    • Bardzo się cieszę, że przepis tak się spodobał i takie dobre rzeczy o nim można powiedzieć, takie pozytywne oceny dużo dla mnie znaczą! :) Doceniam zwłaszcza analizę ekonomiczną napoleonki i potwierdzam, że to bardzo tanie ciasto i jak się tylko ma w domu ciasto francuskie to reszta składników jakoś się znajdzie :)

  8. Świetny przepis:) dzięki takim prostym i smacznym pysznością utwierdzam się w przekonaniu, że na diecie wegańskiej nic się nie traci:) dzięki! k.

  9. A mi niestety nie wyszło…w ogole budyn sie ścinać w garnku zaczął. podratowałam go mlekiem, ale czuć strasznie mąkę w mojej napoleonce :(

  10. Marto, a czy masz pomysł, jak zrobić wersję bezglutenową? Która mąka / które mąki będą najlepsze? Nie chciałabym zmarnować wszystkich pozostałych składników – dlatego za wszystkie podpowiedzi będę wdzięczna :)

  11. Chciałabym Ci bardzo Marto podziękować. Zmagam się z weganizmem, a napoleonka to moje ukochane ciasto, niestety wyparte w cukierniach przez kremówki. Zrobiłam dzisiaj i jestem zachwycona, wręcz orgazmiczna sprawa.

  12. Szczerze mówiąc, średni przepis. Bardzo czuć mąkę, czego nie ma w oryginalnych, niewegańskich napoleonkach. Konsystencja super, ale smak nie ten. A.

  13. Robię z mlekiem czekoladowym bez wanilii :) Żeby ciasto się nie rozpadało przy krojeniu i żeby krem nie wypływał, polecam po upieczeniu ciasta jedną jego część (górną) pokroić na porcje. Na dolną część wylać masę i przykryć poprzednio pokrojonymi kawałkami. Wtedy po zastygnięciu przekroić musimy tylko krem i dolną część, znacznie to wszystko ułatwia.

  14. Wyglada oblednie (jak wszystkie Twoje przepisy!), ale przeciez ciasto francuskie z definicji ma maslo w srodku? Czy sie myle?

    • Marta, to prawda, zgodnie z klasycznym przepisem ciasto francuskie ma w środku dużo masła – jednak niemal wszystkie kupne ciasta są wegańskie, w środku są różne tłuszcze roślinne :)

  15. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również:

Wegańskie świąteczne pierniczki


Czas przygotowania: 40 minut + 20 minut pieczenia

Twarde i mocno korzenne, a po upływie tygodnia miękkie i słodkie od lukru - mowa oczywiście o niepowtarzalnych, świątecznych piernikach, które żeby zdążyły zmięknąć do świąt, musicie upiec najpóźniej we wtorek. Chociaż pierwsze wzmianki na temat pierników pojawiały się już w XV wieku, to jednak pierwszy znany nam przepis pochodzi z XVIII wieku i został opublikowany w książce pod tytułem "Compendium medicum auctum, to iest krótkie zebranie y opisanie chorób, ich różności, przyczyn, znaków, sposobów do leczenia" i brzmiał następująco: Weź miodu przaśnego ile chcesz, włóż do naczynia, wlej do niego gorzałki mocnej sporo i wody, smaż powoli szumując, aż będzie gęsty, wlej do niecki, przydaj imbieru białego, gwoździków, cynamonu, gałek, kubebów, kardamonu, hanyżu nietłuczonego, skórek cytrynowych drobno krajanych, cukru ileć się będzie zdało, wszystko z grubsza jak miód ostygnie, że jeno letni będzie, wsyp mąki żytniej, ile potrzeba, umieszaj, niech tak stoi nakryto, aż dobrze wystygnie, potym wyłóż na stół, gnieć jak najmocniej, przydając mąki ile potrzeba, potym nakładź cykaty krajanej albo skórek cytrynowych w cukrze smażonych, znowu przegnieć i zaraz formuj pierniki, wielkie według upodobania porobiwszy, możesz znowu po wierzchu tu i ówdzie wtykać cykatę krajaną, do wierzchu pozyngowawszy piwem kłaść do pieca i wyjąwszy je jak się przepieką, znowu je zyngować miodem z piwem smażonym i znowu po wsadzeniu do pieca.

ciasta i desery
Boże Narodzenie 🎄