Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Pasztet z grochu w tatarskiej galaretce


Od dawna chodził mi po głowie pasztet, który u góry polany byłby galaretką. Dużo miałam pomysłów, aż w końcu, z okazji zbliżającej się Wielkanocy, postanowiłam zrobić bardzo tradycyjny, polski pasztet – grochowy z galaretką tatarską.

Czym jest ta tatarska galaretka? To nic innego jak galaretka inspirowana składnikami sosu tatarskiego, są w niej marynowane grzybki, ogórki kiszone, chrzan i koper. Naprawdę, palce lizać.

Przepis dodaję do akcji Wegańskie Święta.

wersja do druku

Pasztet z grochu w tatarskiej galaretce

  • Czas przygotowania: 1 h 20 minut + 35 minut pieczenia 1M

Składniki na jedną keksówkę o wymiarach około 30 x 12 cm:

2 szklanki połówek grochu
1 cebula
1 spora marchewka
½ małej pietruszki
2 ząbki czosnku
po łyżeczce: cząbru, majeranku i pietruszki
szczypta mielonego jałowca
szczypta czosnku niedźwiedziego
szczypta gałki muszkatołowej
2 łyżki bułki tartej
sporo oleju roślinnego
sól i pieprz

Składniki na galaretkę:
2 nieduże ogórki kiszone dobrej jakości
2 łyżki leśnych grzybów marynowanych
1 ½ łyżeczki koperku
2 płaskie łyżki chrzanu
2 łyżeczki agaru
sól i pieprz

Przygotowanie:
  1. Groch gotuję do miękkości w lekko osolonej wodzie przez około 35-45 minut, wręcz odrobinę go rozgotowuję. W międzyczasie ścieram na tarce marchewkę i pietruszkę, cebulę kroję w kostkę i wszystko duszę na sporej ilości oleju, naprawdę nie warto żałować tutaj oleju bo to dzięki wilgotnym warzywom i sporej ilości oleju pasztet uzyskuje kremowa konsystencję.
  2. Ugotowany groch odcedzam, dodaję do niego podduszone warzywa i dodaję resztę składników, czyli przyprawy i bułkę tartą. Wszystko bardzo dokładnie mieszam, można też odrobinę zblendować. Jeżeli pasztet jest zbyt zwarty, dodaję jeszcze kilka łyżek oleju.
  3. Wstawiam do piekarnika i piekę 30-35 minut w temperaturze 180 stopni. W międzyczasie kroję w drobną i reprezentacyjną kostkę ogórki oraz grzybki. W małym rondelku zagotowuję szklankę wody z agarem. Gotuję przez 20 minut na bardzo, bardzo małym ogniu, na sam koniec dodając grzybki, ogórki, chrzan oraz koperek, dosypując szczyptę soli i pieprzu. Wszystko dokładnie mieszam i wylewam na lekko przestudzony pasztet.
  4. Pasztet najlepiej smakuje następnego dnia, dzięki galaretce jest pyszny bez żadnych innych dodatków.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:



  1. Odkryłam dopiero Twojego bloga i eksploruję – fajnie, znudziły mi się wszystkie "tradycyjne" świąteczne potrawy, nawet te w wersji wege, szukam czegoś innego, nowego, świeżego. I znajduję ;-))

  2. co za super przepis!lecę wypróbować!myślałam co by tu zrobić ładnego i smacznego na święta;do galaretki wykorzystam moją formę silikonową
    dzięki bardzo!

  3. chciałabym zrobić z cicierzycy ze śliwką albo z żurawiną i ten, ale zastanawiam się, czy on ma taką fajną konsystencję jak tamte, czy bardziej się sypie? lubię groch, galaretka tatarska mnie strasznie kusi i tak sobie "siedzę&myślę"

  4. iiii jeszcze zapomniałam dopytać, czy ta keksówka to mniej więcej takiej wielkości jak są te takie srebrne jednorazowe np. z jana niezbędnego?

    • Keksówki jednorazowe są jak pół zwykłej keksówki, więc naszykuj takie dwie :)

      Zdecydowanie bardziej polecam konsystencję pasztetów z kaszą jaglaną, czyli tych ze śliwką i z żurawiną – możesz zrobić jakiś z tamtego przepisu, nie dodawać suszonych owoców i oblać galaretką :)

  5. Uwielbiam ten pasztet! Jest smaczny i ma bardzo efektowny wygląd. A ostatnio zrobił wielkie wrażenie na naszych sylwestrowych gościach – "zwyczajnych mięsożercach". Drugie miejsce na podium zajął pyszny pasztet soczewicowy ze śliwką. Oba warte wypróbowania! Dziękuję i pozdrawiam noworocznie!

    P.S. Zjadło mi wcześniejszy komentarz, więc wpisuję jeszcze raz. Gdyby się pojawił podwójnie – z góry przepraszam:-)

  6. Marta, a te grzybki są w galaretce dla smaku, czy po to, żeby się w ogóle udała? bo (delikatnie mówiąc) nie przepadam, ale też tak prawdę mówiąc nie wiem skąd je wziąc, nigdy nie byłam zainteresowana pysznymi poniekąd grzybkami, które pasjami pakują do słoików moi rodzice:)

    • o, doczytałam się, łamaga… tatarska jak sos tatarski. dziwnym jest, że sos tatarski lubię, a grzybków nie, w sumie nawet w sosie drażni mnie konieczność gryzienia grzybów:) niemniej jednak nie wiem skąd je wziąć, a do rodziców daleko. myślisz że dałoby się tu dodać grzyby w innej formie? np. spieczone na skwarki pieczarki?

  7. Zrobiłam dwa dni temu i właśnie dojadam ostatki (zostawię jeszcze odrobinę na kolację dla małżonka :) ) pyszny nawet bez galaretki (jestem leniwa :) stwierdziłam że będę go konsumować z żurawiną albo musztardą :) trochę poimprowizowałam z przyprawami, dodałam np sporo estragonu, nadał fajny delikatnie słodki posmak :)

  8. Marta, przepyszna sprawa ten pasztet. Chce go powtórzyć, bo ostatnio jak zrobiłam to niestety rozpadł mi się totalnie jak wyjmowalam z formy. I spozylismy go nie w postaci pasztetu ale dodałam te pokruszone kawalki do pieczarek z patelni i pomidorow-) bylo przepyszne danie z peczakiem do pary.co zrobić żeby nie był taki kruchy i pozostał pasztet w kawałku?

    • A czy na pewno był dobrze wystudzony przed wyjęciem? 😉 Jeśli tak i nie była to wina temperatury to możesz następnym razem dodać do masy 50 ml oleju :)

    • Jasne, ale lepiej mrozić go przed upieczeniem i rozmrażać w piekarniku – nie staje się wtedy zbyt wilgotny :)

  9. To jest jakiś nieprawdopodobny obłęd. Jest przepyszny! Zrobiłam na próbę, bo rodzina ma przyjść na obiad, ale teraz jak już zjadłam… to się nie podzielę! 😀

  10. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: