Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Wielkopolski twarożek z tofu


Chociaż tofu najczęściej kojarzy się z kuchnią azjatycką oraz egzotycznymi przyprawami, to weganie dobrze wiedzą, jak szybko zrobić z niego zupełnie tradycyjnie przyprawiony twaróg. Wystarczy garść kminu, trochę majeranku i cząbru oraz… hojny chlust soku z kiszonej kapusty!

Wegańskie twarożki można zrobić z wielu produktów, jednak zawsze najważniejsze na liście zakupów są dwa składniki: sok z cytryny oraz płatki drożdżowe. Ten pierwszy zakwasza twaróg, a te drugie dodają mu serowego aromatu. Jednak w grudniu, zamiast po sok z cytryny, lepiej jest sięgnąć po charakterny sok z kiszonej kapusty i doprawić twaróg na modłę wielkopolskiego zgliwiałego sera szczyptą majeranku, cząbru oraz oczywiście wuchtą kminku.

Podobnie jak w przypadku wszystkich wegańskich twarożków tak i ten należy po prostu zmiksować przy pomocy blendera, a następnie odstawić na przynajmniej 3 godziny do lodówki – w tym czasie sok z kiszonej kapusty oraz płatki drożdżowe zrobią całą robotę za nas, zmieniając mdły sojowy ser w kwaśny, kremowy twarożek.

 

wersja do druku

Jesienny twarożek z tofu

  • Czas przygotowania: 10 minut + noc chłodzenia 10M

Składniki na jeden słoik:

1 kostka tofu / 250 g
5 – 6 łyżek soku z kiszonej kapusty
3 – 4 łyżki mleka roślinnego
2 łyżki płatków drożdżowych, do kupienia tutaj
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
1 ½ łyżeczki kminku, podprażonego przez chwilę na gorącej patelni
½ łyżeczki majeranku
¼ łyżeczki cząbru
¼ łyżeczki mielonej kolendry
1 ząbek czosnku
sól i czarny pieprz

Przygotowanie:
  1. Wszystkie składniki umieścić w naczyniu blendera i zmiksować na grudkowaty twarożek. Doprawić do smaku solą oraz pieprzem, a w razie potrzeby dodać więcej soku z kiszonej kapusty.
  2. Odstawić do lodówki na 3 godziny, a najlepiej na całą noc. Dopiero w tym czasie twarożek odpowiednio się zakwasi i zacznie smakować tak, jak powinien. Podawać na dobrym pieczywie lub z pokrojonymi kawałkami zimowych warzyw.


Porady:

Płatki drożdżowe dodają twarożkowi serowego aromatu, jeśli je pominiecie, zamiast twarożku otrzymacie zwyczajną pastę do chleba.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:



  1. Hej! Akurat wczoraj zakupiłam paczuszkę tofu! Uwielbiam Twojego bloga i korzystam na co dzień. Przeczytałam "Jadłonomię" od deski do deski a teraz króluje na półce w kuchni. Kiedy kolejna książka? Nie mogę się doczekać warsztatów w Łodzi. Kiedy szczegóły? Pozdrawiam serdecznie i życzę inspiracji 😉 Ania

  2. Właśnie zrobiłam. Nie miałam chlustu soku z kiszonej kapusty, ale sok z cytryny też daję radę :) Jest moc! Nie mogłam się doczekać chłodzenia, ze świeżym chlebem żytnim i ostatnią walającą się po lodówce rzodkiewką smakuje wybornie. Wyżerany prosto z blendera też. A jutro, po chłodzeniu… O mamo :) Będzie uczta :) Dzięki za przepis, pozdrawiam!

  3. Ha, dodałam soku z kiszonych ogórków, mnóstwo majeranku, czarnuszkę i suszone pimidory. Marto, jesteś inspiracją!!!!! Rzadko robię coś w 100% wg Twoich przepisów, ale w 100% zawsze mi wpadnie nowy pomysł do głowy :)

  4. Czy moge zglosic petycje nt drugiej ksiazki? :-) prosze o bardziej poreczny, lzejszy i mniejszy format :-)) czekam z niecierpliwoscia! Rosliny rzadza!

    • A ja nie popieram. Książka jadlonomii może faktycznie nie jest zbyt poręczna, ale walory estetyczne wynagradzają to z naddatkiem <3 Na mniejszym formacie i w miekiej okładce nie robilaby już takiego wrażenia.

    • …spojrzcie przykladowo na ksiazki Deliciously Ella, Rachel Khoo czy Zosi Cudny. Sa mniejsze, w twardych oprawach i niczym nie ustepuja Jadlonomii w aspekcie estetycznym. Wrecz uwazam, ze sa przyjemniejsze dla oka bo zgrabniejsze. Inna sprawa – moja kuchnia jest mala… kiedy gotuje ksiazke Jadlonomii musze klasc na podlodze lub w innym pokoju. Malo praktyczne…

    • A ja nie popieram – nie czytam tej książki w tramwaju, tylko trzymam w pokoju i zanoszę do kuchni. Jest bardzo czytelna, przejrzysta, a małym formatem być może byłoby to trudniejsze do osiągnięcia. No i książki kucharskie jednak nie kojarzą się z kieszonkowym formatem. Liczę na dokładnie coś takiego, jak w przypadku pierwszej części. Pozdrawiam :)

  5. He he, brzmi jakby starożytni wielkopolszczanie nie jedli nic innego tylko tofu zakwaszone sokiem z kiszonej kapusty 😉

  6. Kochana Marto! Zadaję to pytanie tutaj bo na pewno zobaczysz. Ile przed świętami robić ciasta np. Makowiec? Kiedy pasztety, sałatki, selerybę? Może jakiś mały poradnik dla mniej doświadczonych?:) Jeżeli nie post to proszę odpowiedz tu. To bardzo ważne bo pracuję przed swietami i w wigilię, a nie mam pojęcia jak to rozplanować żeby nic się nie zepsulo. Pewnie nie jestem jedyna z takim problemem. Pozdrawiam Cię serdecznie!

  7. Wow, właśnie wszedłem tutaj, żeby podjąć decyzję co zrobić z tofu a tu taki przepis. Jako że jestem z Wielkopolski to muszę spróbować :)

  8. Uwielbiam wszelkiego rodzaju smarowidła na chleb… A że od całkiem niedawna jestem zainteresowana kuchnią wegańską (za sprawą Twoje bloga między innymi!), to chętnie przetestuję ten przepis. :)
    Pozdrawiam!

  9. Jak długo można trzymać go po zrobieniu w lodówce? Niestety mam problem z pichceniem na bieżąco, a taka śniadaniowa opcja brzmi bardzo kusząco!

    • Kamila, spokojnie wytrzyma 3 – 5 dni, więc spokojnie możesz go ukręcić w weekend i jeść przez większość tygodnia! :)

  10. No oraz zadzie napisałam, skoro zajrzała najświeższa
    latorośl mojej protegowanej a doniosła nam zarąbiste ciasto śliwkowe, mniam.
    Z spodziewanego tygodnia zapoczątkowują się wakacje jesienne natomiast dwie
    z nich porzucają na wakacje

  11. Wygląda pysznie i jest przepyszny :))) muszę znów go zrobić. Marto! przepis pierwsza klasa :))) Pozdrawiam serdecznie i czekam na nową książkę :)

  12. nie przepadam za tofu, więc myślałam, że już go nic nie uratuje, ale postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę… PRZE-PY-SZNE!!! dziekuję za przepis, bardzo, bardzooo 😀

  13. Zdobiłam już dwa razy i wyszlo rewelacyjnie! Rodzina od pół godziny stoi pod lodówką i marudzi że nie wytrzymają czekać aż się „przegryzie”. Z pierwszym razem zrobiłam 1:1, a dziś w ramach nieśmiałych eksperymentów dałam mnóstwo świeżej (sic!) kolendry i ciut wiecej koncentratu – 1 łyżeczkę. Nie wiem, co z tego wyjdzie ale już smakuje genialnie:) Jesteś inspiracją!

  14. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: