Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Wegański Wrocław 1


Kiedy dorastałam we Wrocławiu, wegetariańskie knajpy były zaledwie dwie, a o wegański obiad na mieście było naprawdę trudno. Dzisiaj, kiedy odwiedzam rodzinne miasto, mogę przechadzać się między kilkunastoma wspaniałymi miejscówkami z roślinną kuchnią i za każdym razem próbować zupełnie nowych przysmaków.

Wegańskie burgery, pizza z prawdziwego pieca z wegańskim serem, a może sushi z burakiem? To tylko przedsmak atrakcji, jakie czekają we Wrocławiu na głodnych wegan i wegetarian. W ciągu ostatnich dwóch lat roślinna scena gastronomiczna we Wrocławiu rozbuchała się na dobre, raz na zawsze kończąc epokę obiadów w Green Way’u.

Większość wegetariańskich i wegańskich miejsc znajduje się w ścisłym centrum Wrocławia, czyli wokół Rynku. Dzięki temu z łatwością możecie zaliczyć kilka miejsc i spróbować różnych dań, a naprawdę jest w czym wybierać. Tuż obok siebie znajdują się miejsca serwujące różnorodne, wegańskie dania z każdego zakątku świata i na każdą kieszeń. Zaczynamy wycieczkę?

Uaktulanioną wersję przewodnika znajdziecie tutaj.  

 

  • VEGA Bar Wegański, Rynek 27a: najstarszy wegetariański bar w Polsce, który swoją działalność rozpoczął w 1987 roku, a w 2013 roku zmienił się w miejsce 100% wegańskie. Dodatkowo dzięki remontowi, który miał niedawno miejsce Vega zachwyca pięknym wnętrzem na dwóch, dużych piętrach, które oferują różnorodne menu. Na parterze spróbujecie tradycyjnych, polskich dań znanych z barów mlecznych, a na piętrze kuchni z różnych zakątków świata. Zdecydowanie polecam wam zostać na dole i spróbować takich klasyków jak kotlet buraczany z ziemniaczkami, surówkami i kompotem – zawsze podczas odwiedzin we Wrocławiu zaliczam taki obiad.
  • Złe Mięso, Ofiar Oświęcimskich 19: miejsce stworzone dla wszystkich tych, którzy tęsknią za mięsnymi smakami i skłoterskim klimatem. Złe Mięso kilka lat temu podbiło żołądki mieszkańców ogromnymi wegańskimi burgerami, a po ogromnym sukcesie przerodziło się w prawdziwe królestwo wegańskiego fast foodu – spróbujecie tutaj tortilli z tempehem, firmowych burgerów, pizzy ociekającej wegańskim serem oraz seitanu pod każdą postacią. A wszystko na luzie, z przytupem i w punkowym rytmie.
  • Żyzna, Nożownicza 37 : najsmaczniejsze wegańskie miejsce w całym Wrocławiu z krótkim, autorskim menu, gdzie meksykańskie chili sin carne spotyka się z sezonowymi kotlecikami i włoską polentą. Chociaż Żyzna działa dopiero od kilku miesięcy, to dziewczyny odpowiedzialne za tamtejszą kuchnię wcześniej przez pięć lat prowadziły uwielbiany, wegański catering Latająca Kuchnia Kapitana Chilli. W Żyznej czeka na was krótka karta, która zmienia się co tydzień i nigdy nie rozczarowuje – wszystko, na co się zdecydujecie na pewno będzie zrobione z najlepszych, sezonowych składników i z sercem.
  • The Root, Krupnicza 3: malutki lokal w samym centrum miasta oferujący wegańskie jedzenie na wynos. Brzmi dziwnie? Nie dajcie się zwieść, bo to właśnie tutaj spróbujecie wspaniałego wegańskiego sushi przygotowywanego przez rodowitego Japończyka – do wyboru są między innymi rolki z pieczoną papryką, awokado, wędzonym tofu oraz… burakiem. Uważajcie, bo jeśli odwiedzicie to miejsce raz łatwo możecie się uzależnić.
  • Machina Organika, Ruska 18: pierwsze miejsce we Wrocławiu, w którym można było spróbować witariańskiej kuchni i do dziś ulubione miejsce osób dbających o niską zawartość kalorii. Obecnie wszystkie dania w Machinie są nie tylko wegańskie, ale też bezglutenowe i często właśnie surowe. Nie próbujcie wyjść stamtąd bez deseru, ponieważ wszystkie ciasta rozkładają na łopatki.
  • Baszta, Kraińskiego 14: dobre miejsce na posiedzenie do późna przy piwie i gorącym pad thaiu. Swoją nazwę Baszta zawdzięcza lokalizacji w autentycznej, starej wieży, gdzie na dwóch piętrach karmi miłośników kuchni inspirowanej Azją. Można spróbować tutaj pikantnych zup, szaszłyków i dań głównych, a z nich wszystkich zdecydowanie najlepsze są firmowe pad thaie oraz curry. Spytajcie obsługę, czym się od siebie różnią i wybierzcie to danie, który najlepiej do was pasuje. Jeśli utkniecie wieczorem głodni na mieście od razu kierujcie swoje drogi właśnie pod ten adres – to jedno z niewielu wegetariańskich miejsc, które w niektóre dni jest otwarte do 23:00.
  • Piec na Szewskiej, Szewska 44: najlepsza wrocławska pizzeria, która dodatkowo oferuje bezpłatną możliwość zamiany mozarelli na wegański ser. Miłą niespodzianką jest też to, że w menu wszystkie dania są czytelnie oznaczone jako wegańskie lub wegetariańskie, a obsługa z uśmiechem na twarzy doradzi jak skomponować idealny wegański placek. Tutejsza marinara lub la parmigiana to najlepsza wegańska pizza, jaką miałam okazję zjeść w całej Polsce.
  • Dobra Karma, Cybulskiego 17: jeśli macie ochotę na krótki spacer poza centrum, to skierujcie kroki w stronę Nadodrza i wybierzcie się na lunch do Dobrej Karmy. Codziennie serwowany jest tu lunch dnia w opcji mięsnej, wegetariańskiej oraz wegańskiej, która dodatkowo jest też bezglutenowa. Do obiadu możecie zamówić jeden z pysznych, firmowych koktajli z warzyw i owoców.
  • Rozrusznik, Cybulskiego 15: sąsiadująca z Dobrą Karmą kawiarnia Rozrusznik to najlepsze miejsce na filiżankę porządnej, czarnej kawy. Bariści z uśmiechem opowiedzą o dostępnych kawach oraz alternatywnych metodach parzenia, a do tego możecie tutaj spróbować wspaniałych wegańskich oraz wegetariańskich kanapek. W sam raz na drogę, kiedy wyruszacie na dalszy spacer po Wrocławiu.

Warto odwiedzić też Halę Targową i wypić szklankę soku z marchewki lub filiżankę dobrej kawy w Cafe Targowa, a na wegańskie spożywcze zakupy wybrać się do Świnek Trzech, czyli niedużego sklepu z wegańskimi dobrociami lub do wspaniale wyposażonego Urban Vegan w samym centrum miasta.

Oprócz wymienionych powyżej miejsc możecie też odwiedzić Najadaczy lub Ahimsę, czyli dwie restauracje tych samych właścicieli, którzy słyną z jednych z najlepszych falafeli w mieście. Dodatkowo Najadacze dowożą jedzenie na telefon, a Ahimsa karmi swoich gości aż do 24:00!

XXX
Marta
Kultowy Bar Vega

Kultowy Bar Vega

Burger w czarnej bułce z seitanem i sosem śliwkowym

Burger w czarnej bułce z seitanem i sosem śliwkowym

Polenta z grillowaną papryką, pesto oraz nitkami cukinii

Polenta z grillowaną papryką, pesto oraz nitkami cukinii

Sushi z pieczoną papryką i jagodami goji

Sushi z pieczoną papryką i jagodami goji

Surowa tarta z rabarbarem i kakao

Surowa tarta z rabarbarem i kakao

Pad thai tamaryndowy z bakłażanami

Pad thai tamaryndowy z bakłażanami

Pizza z wegańskim serem, rukolą i suszonymi pomidorami

Pizza z wegańskim serem, rukolą i suszonymi pomidorami

Bezglutenowe placuszki ryżowe, pieczony kalafior i sos mango

Bezglutenowe placuszki ryżowe, pieczony kalafior i sos mango


  1. Byłam rok temu we Wrocławiu, szukałam podobnych knajpek i nie znalazłam aż tylu :) Ale nie zapomnę smaku wegańskiego burgera z knajpy Strassburger – niebo w gębie! I oferta w barze Vega też jest świetna, każde danie jest bardzo sycące :) Pozdrawiam!

  2. Polecam także : Najadacze.pl Restauracja i Catering wegański (ul. Nożownicza 40),
    Ahimsa Restauracja wegańska (ul. św. Antoniego 23), a parę kroków dalej znajduje się sklep wegański > Urban Vegan (ul. św Antoniego 35) Pozdrawiam :)

  3. W The Roots polecam lody wegańskie- zwłaszcza kokosowe. Mniam, mniam, najlepsze jakie jadłam.
    Ps
    Znacie jakieś knajpki wegańskie/wegetariańskie w Bydgoszczy?

  4. Zabrakło najadaczy i ich falafel burgera, za ktorym mi tęskno od 24 dni po powrocie do domu ze studiów :( Cieszę sie, ze mam okazje studiować w tak roślinnym mieście ❤

  5. Jedyne czego mi brakuje we wpisie to cen – niekoniecznie jakiś dokładnych, ale przykładowo pod zdjęciem do opisu dania dodałabym jego koszt :)

  6. A ja właśnie jestem we Wrocławiu na dwutygodniowych wakacjach filmowych! Przydatny poradnik, tylko zabrakło Najadaczy :) Aha, z Wrocławia jest też Zielony Talerz – nie mają stałej siedziby i działają jako catering, ale robią najlepsze roślinne lody i ciasta, jakie jadłam! Z miejsc, które wymieniłaś, póki co odwiedziłam Vegę i Złe Mięso – muszę sprawdzić resztę 😉

  7. wow, fantastyczne miejsca! bardzo się cieszę, że Polska się tak rozwija w kwestii weganizmu – oby tak dalej! do Wrocławia koniecznie muszę się wybrać :)

  8. Warto wspomnieć o knajpach, które znajdują się poza centrum. ZDROWA KROWA na Szyczytnickiej – codziennie inne (wegańskie) menu, kawy z mlekiem roślinnym (duży wybór), dodatkowo bez cukru i glutenu. :)

    • Ja również zapraszam do Krowy, szczególnie teraz, gdy na dniach rusza we Wrocławiu Culinary Fest – Esencja Lata, w którym to moje autorskie wegańskie jak zawsze w Zdrowej menu bierze udział. A jeśli ktoś chce sobie po prostu posiedzieć i poplotkować przy kawie z lodami i pysznym Brownie z buraczków to Szczytnicka 41 jest dobrym miejscem. Pozdrawiam.
      Szefowa kuchni 😉

    • Bardzo dobrze, że nie ma najadaczy, to jedzenie jest bardzo słabe, a wystrój tych miejsc jakby sprzed 20 lat :(

  9. A co z Najadaczami i otworzoną niedawno przez tych samych właścicieli Ahimsą na św. Antoniego? :) Dla mnie są nie do pobicia. A wegańskie pączki w The Root – miazga.

    • Najadacze i Ahimsa już dodane, dziękuję za czujność!

      A pączki i szejk z masłem orzechowym w The Root to całkowity odlot, zresztą jak wszystko u nich :)

  10. Warto wpaść do Powoli na Nadodrzu. Nie są stricte wege (codziennie mają jedno danie mięsne), ale reszta to dania wegańskie i wegetariańskie. Pyszne tarty! :)

  11. Art. mało ścisły:

    We Wrocławiu jest:

    6 wegetariański jadłodajni
    7 wegańskich jadłodajni
    2 wegańskie sklepy
    2 vege food trucki

    3 z VEGE miejsc są otwarte do późnych godzin nocnych (nie jedno).

    Co do smaków to już kwestia gustu. Każdy ma swoich ulubieńców 😉

    • Cześć,

      dzięki za ścisły i statystyczny komentarz – na pewno niektórym takie liczby się przydadzą!

      Każdy mój przewodnik to subiektywny przewodnik po danym mieście, a nie kompletna lista wszystkich miejsc. Takie listy można znaleźć na przykład na Happy Cow, albo w podobnych aplikacjach, ja dzielę się wrażeniami i poleceniami z ulubionych miejsc :)

      XXX
      Marta

    • we Wrocławiu jest jeszcze Batat bar- wegański fast food z jaglanymi hot-dogami np.;) Nalanda z kuchnią pięciu przemian wegetariańsko-wegańską. I wiele lokali gdzie docierają wegańskie ciasta (od Sugar Szop np.) lub po prostu mają wybór wegańskich przekąsek (np. Kalaczakra)
      pozdrawiam!

    • Jest batat bar ale nie polecam. Dostalysmy z przyjaciółą zimnawe burgery bez smaku brrr nigdy więcej…

  12. a właśnie Batat Bar jeszcze! a Najadaczy i Ahimsę trochę nietaktowne pomijać, bo oni dużo dobrego robili dla vege Wroca 😉

    • Niestety nie dziwi mnie brak Najadaczy i Ahimsy na tej liście. Jakość jedzenia jest niestety bardzo słabych lotów, a hummus z moich źródeł wynika, że podawany jest z puszki.

    • Dokładnie. Podchodziłam do Najadaczy pięć razy, z nadzieją, że trafiłam na czyjś zły dzień i jednak potrafi być smacznie. Za każdym razem pudło.

    • Hummus z puszki? Pracuje w Najadaczach i nic takiego u nas nie ma!!!!!!! Zajrzyj na zaplecze i zobaczysz ile mamy suchej cieciory i zero puszek. Gotujemy codziennie świeżo. Nie udajemy "piecioprzemianowej" i "zdrowej" kuchni z zupami sprzed kilku dni gdzie pracowałem wcześniej, nie podajemy dań z mrożonek (tak! niektóre "zdrowe" miejsca używają nagminnie mrożonek), nie ma opcji by ktoś z personelu odgrzewał sobie trupa na tych samych patelniach co sprzedawane później klientom jedzenie. Pracowałem w 3 kuchniach wegetariańskich i jednej mięsnej we Wrocławiu i zdecydowanie z poznanych miejsc kuchnia Najadaczy się wyróżnia pod względem składników. Nie wiem skąd Wy macie takie informacje? Podejrzewam, że ktoś z "branży" rozsiewa takie plotki.

  13. Nie wiem czemu, ale emocjonalnie jestem związana z Green Wayem heh przyzwyczajenie jest drugą naturą. Dużo wrocławskich burgerowi podaje także wegańskie burgery jak dotąd moim faworytem pozostaje Meat Hater w Love Burger. Aż mi ślinka pociekła :)

  14. Drodzy i Drogie, dziękuję za czujność i sugestie!

    Oczywiście już dodałam Najadaczy oraz Ahimsę oraz Urban Vegan – wszystkie te miejsca znam i lubię, mam nadzieję, że te dodatkowe adresy przydadzą się osobom odwiedzającym Wrocław!

    XXX
    Marta

  15. we Wrocławiu jest jeszcze Batat bar- wegański fast food z jaglanymi hot-dogami np.;) Nalanda z kuchnią pięciu przemian wegetariańsko-wegańską. I wiele lokali gdzie docierają wegańskie ciasta (od Sugar Szop np.) lub po prostu mają wybór wegańskich przekąsek (np. Kalaczakra)
    pozdrawiam!

  16. Polecam również Zdrową Krowę na ulicy Szczytnickiej! Wegańsko, wegetariańsko, często bezglutenowo! Pyszne desery i konkretne dania dnia! :)

    • O ja też jestem jak najbardziej za 😀 we wrześniu się wybieram to by się przydało :) Co do Wrocka jestem w nim często a i tak w połowie miejsc jeszcze nie byłam, aż wstyd:D Póki co najbardziej lubię Złe Mięso 😉

  17. Marto dziękuję Ci za przewodnik bez niego na pewno nasze odwiedziny we Wrocławiu byłyby kulinarnie ubogie. W najbliższym czasie wybieramy się do Warszawy zatem może na temat tamtejszych knajpek uda Ci się coś stworzyć :) No i oczywiście Kraków byłby wskazany. Zaś odnośnie samego Wrocławia, nie wszędzie mieliśmy czas żeby dotrzeć, ale kilka miejsc udało nam się odwiedzić. Złe mięso – spróbowane dwa dania z filmowego menu – generalnie smaczne, ale zdecydowanie za mało doprawione, Żyzna (caponata i medaliony + ciasto czekoladowe) – rewelacja, wszystko w punkt doprawione, pyszne i sycące no i ciasto boskie; Piec na Szewskiej (pizza Zola i Parmigiana) – takiej pizzy jeszcze nie jedliśmy, zdecydowanie polecamy, ahh aż szkoda, że brzuchy nie mogły przyswoić już więcej; Rozrusznik – tu było delikatnie, ale kawa bardzo dobra a brownie nieziemskie i na koniec niestety największe rozczarowanie całego pobytu Ahimsa (tak bardzo liczyliśmy na pyszne, intensywnie przyprawione indyjskie dania) niestety o ile Thali (curry ziemniaczane i fasolkowe, czatnej) było jeszcze znośne- w sensie rzeczywiście przebijała się nuta przypraw, to Mezze (Baba Ghanous, tabbouleh, falafel i chlebek) było po prostu niesmaczne, jedyną zjadliwą i ciepłą składową całego dania były falafele (i tak nie najwyższych lotów) i od biedy plasterki warzyw choć te z racji braku jakichkolwiek przypraw były po prostu warzywami (choć i tu pomidory np. do najbardziej dojrzałych nie należały); zatem na sam koniec pozostał niesmak i rozczarowanie, że może jednak Vega Bar (który konkurował o atencję w tym ostatnim dniu pobytu) byłby lepszym miejscem do zjedzenia obiadu.

  18. Wstyd, mieszkam tak blisko Wrocławia, a jeszcze nie odwiedziłam żadnej z wyżej wymienionych knajpek. Co prawda weganką nie jestem, ale interesuję się zdrowym odżywianiem, no i uwielbiam kuchenne eksperymenty :) Ale gdy tylko wyjadę na studia do tego cudownego miasta, będę stopniowo sprawdzać każdą z tych restauracji (oczywiście tyle, na ile pozwoli mi studencki budżet :P)

  19. Super przewodni, w vege polecam gołąbki jarskie z sosem pieczarkowym. jadłam to chyba 10 lat temu, a dalej pamiętam, że było pysznie:)

  20. Ahimsę serdecznie odradzam. Trzy podejścia i trzy niepowodzenia. Więcej prób już raczej nie będzie.

  21. Czy robiłaś może wpis o wegetariańskich knajpkach w Warszawie, bo chętnie bym poczytała i później oczywiście skorzystała z nich – Gośka

  22. Wlasnie koncze wizyte w filmowym Wroclawiu. Jestem pod ogromnym wrazeniem miasta pod kazdym wzgledem: ludzie, klimat, architektura no i vege miejsca. Szkoda wyjezdzac. Odwiedzilem kilka barow i tak na szybko:

    – THE ROOT – zaliczone 1 raz: super mila i szybka obsluga, fajne sushi, dobre ceny, troche za malo miejsca

    – AHIMSA – zaliczone 3 razy: obsluga w porzadku, bardzo dobre i ogromne zestawy zwlaszcza Thali, dobre ceny, ciekawa przestrzen, tlumy ludzi wiec niestety czas oczekiwania troche za dlugi

    – MACHINA ORGANICA – 1 raz: obsluga ok, jadlem tylko ciasto bo nic innego juz nie bylo, ciasto smaczne ale chyba troche za drogo, duza i bardzo ladna przestrzen

    – ROWER BATAT BAR – widzialem tylko 1 raz na poczatku festiwalu, ciekawa opcja, tanie kanapki, zakrecony koles. Duzy plus za fajny pomysl!

    – VEGA – klasyka :) zaliczona wiele razy: obsluga jak w fast foodzie "plac i spadaj" (mi to szczegolnie nie przeszkadza), dobre ceny, posilki tradycyjne i smaczne, zamowienie otrzymalem natychmiast, przestrzen ladna i przestronna

    – URBAN VEGAN – nie jest to bar ale…. WOOOOOOOOOW! co za wybor! Szok w trampkach! Moje najprzyjemniejsze zakupy sklepowe ever.

    Ogolnie inne miasta (moze poza Warszafka) moga tylko pozazdroscic Wroclawiowi tak duzego wyboru i tak wysokiego poziomu! Kilka lat temu nie bylo tak veg'friendly we Wrocku. Pora na przewodnik po Krakowie.

  23. ja chętnie poczytałabym o Łodzi, bo co prawda rozrasta się wegańsko, to wciąż jest dość ubogo. A z takich zagranicznych propozycji najszczerzej polecam "Vegefarm" w Bremie, Niemcy. Po prostu czad, mają kartę na wypasie dodatkowo podzieloną na rodzaje dań "ryba", "jagnięcina", "kurczak" itd ale oczywiście 100% wegańsko, o czym przypomina kelner przy złożeniu zamówienia. Ale moim zdaniem fajny pomysł i takie wyjście naprzeciw ludziom, którzy na co dzień mało wiedzą o roślinnej kuchni, a po takich nazwach mniej więcej już wiedzą czego się można spodziewać. Aczkolwiek wiem, że to dość kontrowersyjne.
    Nie zmienia to faktu, że jadłam tam swój najlepszy posiłek na świecie (szaszłyki z "baraniny" z warzywami w sosie orzechowym). Pozdrawiam.

    • W Łodzi jest 7 miejsc, w których można zjeść wegańsko, z czego trzy są stricte wegańskie.
      – Korzenie – wegańska restauracja z daniami obiadowymi, zupami oraz deserami. Ceny są bardzo przystępne i dania naprawdę smaczne. Spory lokal, raczej zawsze znajdzie się miejsce do siedzenia. Moim ulubieńcem z Korzeni jest burger(szczególnie burakburger) za dychala z własnoręcznie przygotowywaną bułką. Menu zmienia się co tydzień.
      – Niebostan – klubokawiarnia z wegańskim menu lunchowym – spore i pyszne kanapki w trzech odsłonach oraz tosty. Fantastyczne wnętrze, niezwykle oryginalne i przytulne. Polecam.
      – Klubokawiarnia Granda – wegańskie menu lunchowe/fastfoodowe w stylu burgerów (moim zdaniem trochę za tłustych), frytek(również tłustych), falafeli, sałatek z pitą i jakiś deserów dnia. Dobre ceny. Fajne miejsce. Wnętrze właśnie przechodzi(przeszło?) renowację, więc nie wiem, jak wygląda, ale poprzednie było fajne i to pewnie też będzie.
      – Trzy Greenway'e – chyba nie trzeba przedstawiać. Polecam ten na Piotrkowskiej, odradzam jedzenie w Galerii Łódzkiej. W Porcie jest ok.
      – Jaffa – wegetariańska(albo wegańska, ale wydaje mi się, że wege z opcjami wega) knajpa z menu inspirowanym bliskim wschodem. Słynie z falafeli i hummusów, ale serwuje również normalne dania obiadowe/lunchowe. Nigdy tam nie jadłam, więc nie oceniam.
      Do niedawna był też Warzywniak, który był wegański i serwował naprawdę smaczne dania w dobrych cenach, może droższych 1-3 zł od tych z powyżej wymienionych, ale to zależy od dania. Niestety został zamknięty na czas nieokreślony :c
      Ponoć jest też restauracja W te pędy, ale nigdy tam nie byłam i nie mam pewności, czy faktycznie wciąż istnieje.
      Na Piotrkowskiej polecam również 100% vegan sklep z żywnością – szeroki asortyment, dobre ceny, przesympatyczna właścicielka.

  24. Świetne podsumowanie! Super :) Na pewno skorzystam. Z mojej strony dodam też niecodzienną miejscówkę, bo niby blisko Placu Bema, ale nie do końca… OD KOOCHNI na ul Oleśnickiej – codziennie nowe menu dnia w tym zawsze zupa, danie mięsne, vege i quiche. A wszystko w świetnej równowadze smaków. Obiad tam to już nałóg dla mnie.

  25. Bardzo dziekuję za ten pomocny spis. Festiwal Nowe Horyzonty nie bylļy tak udany bez kulinarnych przerywników. 2 razy byłyśmy w Zyznej – jedzenie pyszne, pięknie podane, miłe dziewczyny chetnie udzielajace informacji na temat składników no i ta woda z arbuzem – w dowolnych ilosciach. Doskonały pomysł z tym spisem.

  26. Marta w przyszłym tygodniu wybieram się na jeden dzień do Wrocławia. Twój przewodnik bardzo przydatny. Adresy ponotowane..będzie pysznieeee….aż mi się buzia uśmiecha, nie mogę się doczekać :) Pozdrawiam gorąco :*

  27. Nie polecam WEGA bar wegański… przynajmniej tej dolnej części.. niestety, dostałam nieświeżą sałatkę, po czym jak chciałam kulturalnie zwrócić uwagę i zwrócić surówkę, Panie wpierały że jest świeża, po czym ukradkiem wymieniły pojemnik jednak na świeżą zawartość. No niestety, za to duży minus i niestety tam nie wrócę.

    Natomiast ogromnie polecam PIEC NA SZEWSKIEJ, najnajnajnajnajlepsza pizza jaką w Polsce da się zjeść!! pycha.

  28. wegetariankä zostalam jako dziecko niemalze 30 lat temu.wtedy we wroclawiu nie bylo dla roslinozercow po prostu nic.wegetarianizm budzil zdumienie a czesto i niechec i obrzydzenie.bar vega,gdzie gotowali przez jakis czas krisznowcy ,stal sie dla mnie kulinarnym cudem i objawieniem.pamietam ze bylo tam wtedy bardzo tanio.gdzies w polowie lat 90tych zostalam wegankä.typowo dla wegan nie bylo wtedy oczywiscie nic,choc w vedze mozna sie bylo zawsze dopytac o sklad potraw,co gdzie indziej budzilo czesto zniecierpliwienie,niechec lub zlosc .no cöz,w tych czasach opröcz mnie ,znalam we wroclawiu tylko 3 inne osoby na diecie weganskiej…wiele lat temu wyprowadzilam sie z wroclawia…ale kiedy przyjezdzam tu po latach jestem coraz bardziej i bardziej zdumiona!wroclaw stal sie miejscem ktöre rozpieszcza wegan!o tym kiedys nie snilo sie w najsmielszych marzeniach.swiadomosc ludzi i ilosc nowych miejsc budzi mojä wielkä radosc.a bar vega w rynku tak stoi jak stal-i jestem mu wierna jak pies.polecam,bo nigdy sie na niej nie zawiodlam!

  29. Zapraszamy w rzadziej odwiedzany zakątek Wrocławia – na ul. Długą (budynek Tesco) – do skosztowania kilkudziesięciu rodzajów zdrowych soków, smoothies i koktajli. Można skomponować swoje ze świeżych owoców, warzyw, liści i ziarenek:) zaprasza Zufruta

  30. Po raz pierwszy byłam dzis w Żyznej… Jezenie cudowne, nie jadłam chyba tak dobrego wegańskiego jedzenia nigdzie indziej. Dzięki za polecenie

  31. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *