Kawy zbożowe


Kawy zbożowe, żołędziowe oraz te z orkiszu to chyba jeden z najbardziej niedocenianych polskich produktów. Są przecież bardzo tanie, łatwo dostępne, zdrowe i sycące, a do tego odpowiednio zaparzone zadowolą nawet najbardziej wybrednych kawoszy.

Kawę zbożową można przygotować na bardzo wiele sposobów – od najprostszego zalewania jej wrzątkiem, przez parzenie w kawiarce, a nawet przygotowując ją w chemeksie. Wspaniale nadaje się do przyrządzenia capuccino, latte, a nawet kawy mrożonej. Wyjątkowo dobrze smakuje z odrobiną przypraw takich jak kardamon, cynamon, imbir, goździki, a delikatniejsze rodzaje także z wanilią. Poniżej opisałam moje cztery ulubione gatunki kaw zbożowych wraz z krótkimi informacjami na temat tego, jak najlepiej je przygotowywać – znajdują się w kolejności motywacyjnej, czyli od najprostszej i najpopularniejszej zbożowej w torebkach, do najmocniejszej kawy żołędziowej.

Kawa zbożowa w torebkach

Czyli nic innego, jak popularny Anatol. To chyba najszybsza i najprostsza w obsłudze kawa zbożowa, wystarczy zalać torebkę wrzątkiem, a po kilku minutach dobrze odcisnąć i dodać ulubione dodatki. Po ten rodzaj kawy dobrze jest sięgnąć, kiedy ma się mało czasu. Nie mylić z Inką, która jest zbożową kawą rozpuszczalną, o nieco gorszej jakości i smaku.

Kawa zbożowa sypana

Najpopularniejszą sypaną kawą zbożową jest stara, poczciwa Kujawianka. Jest też najbardziej uniwersalna i najlepiej sprawdza się w przygotowywaniu capuccino, latte i innych mlecznych kaw. Tradycyjnie przygotowuje się ją wsypując 4 łyżki kawy do 1 litra wrzącej wody, dobrze też jest dodać kawałek laski cynamonu i kilka kropli ulubionego syropu. Po około 5 minutach kawę należy przecedzić przez sitko i rozlać do filiżanek. Ja jednak Kujawiankę parzę w kawiarce, zwanej też mokką – napełniam dolną część kawiarki wodą, a sitko na kawę wypełniam prawie po brzegi kawą zbożową, dodaję też szczyptę cynamonu, kardamonu i brązowego cukru. Jeśli macie pod ręką karob, to dodajcie łyżeczkę razem z przyprawami do sitka na kawę, dzięki temu gotowy napój będzie miał słodki, lekko melassowy posmak. Jeśli macie w domu alternatywne przyrządy do parzenia kawy, takie jak chemex albo aeropress, nie wahajcie się spróbować przyrządzić w nich kawę zbożową.

Kawa orkiszowa

Napar z palonego orkiszu doceniła już w Średniowieczu Hildegarda z Bingen, jedna z moich ulubionych kobiet w historii kuchni. Kawa orkiszowa ma nieco wyraźniejszy aromat od tej zbożowej, jest też nieco bardziej gorzka i przyjemnie pachnie palonymi ziarnami. Równie dobrze co zbożowa nadaje się do przygotowania kaw z dodatkiem mleka, mi najbardziej smakuje jako capuccino z mlekiem owsianym. Podobnie jak Kujawiankę tradycyjnie przygotowuje się ją gotując, a następnie przecedza i pije, jednak ja parzę ją niemal wyłącznie w kawiarce. Spróbujcie dodać do niej cynamon i imbir, wanilię lub kardamon oraz szczyptę soli morskiej – sól przyjemnie łagodzi jej gorycz, ma wtedy głęboki, ale delikatny smak.

Kawa żołędziowa

Prawdziwa siekiera, stworzona dla miłośników espresso i małej czarnej. Świetnie sprawdza się na chłodne poranki przed wyjściem do pracy, ponieważ najlepiej ze wszystkich czterech syci i wzmacnia organizm. Można ją przygotować zalewając wrzątkiem, można też zagotować ją w tygielku albo zaparzyć w kawiarce, należy jednak pamiętać, aby nie dodawać jej za dużo, bo jest naprawdę mocna. Najchętniej piję ją czarną lub z łyżką spienionego mleka sojowego albo owsianego. Dobrze smakuje ze szczyptą goździków i kardamonu oraz z bardzo słodkim syropem z daktyli, syropem klonowym lub melassą.


  1. Bardzo przyda mi się ten Twój przewodnik, po kawie 'zwykłej' czyli z ziaren zawsze boli mnie żołądek, do tej pory piłam tylko sławnego Anatola (nawet stoi przede mną w tej chwili kubek pełen tego pysznego napoju) czas na eksperymenty, dzięki 😉

  2. fajny, pouczający wpis :) Nie mam odwagi skosztować żołędziowej, ale anatole i inne piję każdego dnia :) Piję też kawę bezkofeinową – jednak na smaczną bardzo trudno trafić. Pozdrawiam:)

  3. Kurcze,nie wiedzialam,ze rozpuszczalna Inka jest tak zlej jakosci-zawsze b.ja lubilam,co nie zmienia faktu,ze post swietny,prosimy o wiecej takich przewodnikow,j.w.o mleku chociazby. Aha,mowisz kawiarka-u mnie to kafetiera sie to zwie;)

    • interesuje mnie aspekt prozdrowotny kaw zbożowych, trochę ich jest na rynku.. przypuszczałam, że Inka nie jest najlepsza patrząc na Twoją listę ale chciałabym się właśnie dowiedzieć co której "dolega"
      ja pijam od dłuższego czasu Anatola a o żołędziowej nie miałam pojęcia Oo koniecznie spróbuję no i orkiszowa koło której chodzę i nie mogę się zdecydować
      omijam szerokim łukiem wszystko z dodatkami więc Anatol waniliowy nie dla mnie, nie używam też cukru pod żadną postacią, dosładzam czasami syropem z daktyli i ew. miodem
      btw blog kapitalny, gratuluję i dziękuję! :)

      • Bardzo ciekawa uwaga. Oprócz walorów smakowych ważniejszy jest aspekt zdrowotny. Przynajmniej dla mnie. Pozdrawiam.

  4. Nigdy nie piłam tego typu kaw, muszę spróbować. Zacznę od najprostszej czyli Anatola, ale czy to chodzi o tego z Delecty? Próbowałaś waniliowej? Widzę, że mają takową w ofercie i nie wiem czy ryzykować tą, czy kupić tą klasyczną?

    • Tak, o tego Anatola chodzi! Ten waniliowy jest trochę słodszy i delikatniejszy, możesz spróbować na początek. Ja bardzo lubię też tego klasycznego oraz mocniejszego, też można takiego znaleźć w sklepach :)

  5. Wpis baaardzo zachęcający Marto ale nie wiem czy się kiedykolwiek przekonam do kaw zbożowych mając w pamięci obrzydliwy smak inki z dzieciństwa. Na moje szczęście Mama po kilku próbach przestała mnie do niej zmuszać;)
    Kusi mnie jednak ta żołędziowa;)

    • Uwierz mi, że się przekonasz – ja też pamiętam inkę z kożuchem w przedszkolu, ale to strasznie wspomnienie nijak się ma do smaku, kiedy pije się zbożówkę jako dorosła osoba :)

    • O tak, pamiętam jak kazali mi kawę zbożową na mleku pić w przedszkolu po zjedzeniu kanapek z twarogiem. Mój żołądek tego nie zniósł.
      Ale trauma minęła, jak poszłam na studia.
      A od kilku dni robię sobie w kawiarce z karobem i pianką. Mmm, dzięki Marto! :)

    • ja inkę na mleku kojarzę głównie z koloniami i nie powiem, są to dobre wspomnienia 😉 ale ja od zawsze lubiłam, to czego inne dziecie nie 😉

  6. ja w tym roku robiłam swoją żołędziówkę – banalnie prosta i nic nie kosztuje, wystarczy zebrać żołędzie, namoczyć je na noc, obrać, prażyć w piekarniku lub na patelni, zmielić w młynku i używać:)

  7. Naprawdę Inka jest kiepska? Kurcze, a smakuje mi bardziej niż Anatol 😉 Do kawy orkiszowej przymierzam się od dawna, ale nie wpadłam na to, że można ją parzyć w kawiarce. No i widuję ją głównie w delikatesach i sklepach ze zdrową żywnością, więc jej cena wcale nie jest taka niska 😉

    • To może tylko moje odczucia, ale dla mnie Inka smakuje trochę jak kawy rozpuszczalne, czyli dość średnio. Może żeby przekonać się do Anatola spróbuj innych rodzajów, bardzo dobry jest Anatol waniliowy :)

    • Ja teżlubię bardzo inkę, dla mnie Anatol właśnie dziwnie smakuje jak herbata z mlekiem, zapach taki"barowy" Zapewne ile osób tyle gustów, Cieszę się, że trafiłam na ten blog-trafił w moje gusta, uwielbiam zdrową żywność, zwłaszcza wegetariańską;)

    • Inka jest wspaniałą kawą o długiej tradycji, ale to taka Nescafe pośród kaw zbożowych – przez to, że jest kawą rozpuszczalną ma najpośledniejszy smak ze wszystkich. Zachęcam, żeby raz spróbować parzonej w kawiarce kawy zbożowej, a wtedy od razu zobaczycie różnicę :)

  8. A co powiesz na temat kawy z cykorii? Myslałam, że żołędziówka nie pobudza. Muszę przyznać, że na mnie działa wręcz relaksująco:) Bardzo dziękuję za wpis! Cenny jak zawsze. Pozdrawiam

  9. Wielkie dzięki Marto, bardzo przydatny wpis, bo chyba muszę odstawić kawę (od święta będę ją pić w jakichś kawiarniach, ale może z raz na miesiąc). Polecisz jakąś dobrą kawiarkę?

    • Na początek kawiarka nie ma większego znaczenia, chyba, że chcesz zostać baristką :) Polecam każdą kawiarkę z allegro, byleby była cała metalowa :)

  10. Bardzo pouczający wpis. :) Ja bardzo lubię kawę i nie zamierzam z niej zrezygnować, ale zbożowa to miła odmiana. Moją ulubioną kawą jest kawa zbożowa sypana z odrobiną kakao i mleka – pyszności. Zimą dodaję jeszcze cynamon.
    Nie wiedziałam za to o istnieniu kawy żołędziowej. Koniecznie muszę jej spróbować!

  11. No dobra,mam dostep do orkiszowej,a nawet zoledziowej,ale…gdzie ja znajde Kujawianke?!-nigdy w zyciu takiej nie
    widzialam nigdzie,dzis sie przeszlam po wszystkich marketach i nic!;(

  12. nie wiem jakie sklepy macie koło siebie, dziś widziałam Kujawiankę w sklepie Simply, a kawę żołędziową i orkiszową w delikatesach centrum:)

  13. Marto,kiedy ukaze sie Twoja ksiazka? Tak mi sie marzy i dostac na gwiazdke i podarowac ja bliskiej osobie pod choinke;)

  14. Witam. Niesamowicie przydatny wpis. Dotychczas na mojej półce gościł jedynie Anatol, więc chętnie spróbuje też pozostałych. Mam jednak pytanie, czy mogłabyś polecić jakieś marki sprzedające kawę zbożową? Czy trzeba na coś zwrócić uwagę przy kupowaniu, czy też oznakowanie "kawa zbożowa" mówi samo przez się? (Pomijam rozpuszczalne, bo tych nie tykam w żadnej postaci ;))

    • Najpopularniejsza i najczęściej przeze mnie kupowana jest stara, poczciwa Kujawianka. Z reguły kawy zbożowe różnią się co najwyżej proporcjami zbóż w składzie, są wypisane na opakowaniu :)

  15. Wiecej takich postow,Marto!;) Jakie rodzaje i jak przygotowac domowe 'mleko',rozgrzewajace zimowe napary,masla orzechowe,generalnie takie kompendium DIY;)

  16. Wiecej takich postow,Marto!;) Jakie rodzaje i jak przygotowac domowe 'mleko',rozgrzewajace zimowe napary,masla orzechowe,generalnie takie kompendium DIY;)

  17. Wiecej takich postow,Marto!;) Jakie rodzaje i jak przygotowac domowe 'mleko',rozgrzewajace zimowe napary,masla orzechowe,generalnie takie kompendium DIY;)

  18. Oops,to moja szyszka wcisnela-co jak co,ale jej poduszkina lapkach i wlk stopach swietnie wspolgraja z klawiatura dotykowa;)

  19. Marto,czy ta Kujawianka jest z Delecty tak jak Anatol?-dziś szukałam w necie i znalazłam taką w zielonym opakowaniu, ale z firmy Delecta..

  20. A ja uwielbiałam kawę zbożową jak byłam mała, dlatego mam z nią same pozytywne wspomnienia.
    Zainspirowana zakupiłam kujawiankę i od razu po powrocie z zakupów przyrządziłam w kawiarce.
    Popijam kawkę pisząc komentarz, mniamiiii. Dziękuje za pomysł:)

  21. No i znalazlam wszystko w poczciwych delikatesach Spolem! Kupilam Kujawianke,cykorie solo,ale nad Anatolem sie zastanawialam,bo sa dwie opcje:klasyczna i mocna-Marto,pilas moze obydwie? Czyms sie roznia ewidentnie w smaku?

  22. Kawy Anatol są trzy rodzaje. Anatol "klasyczny", Anatol "mocny", Anatol o smaku waniliowym. Ja jestem wierna tradycyjnej.
    Ale po zachwycającym powyższym poście bardzo! pragnę eksperymentów.

    A na obronę Inki dodam że nabyłam ostatnio taką z większą ilością błonnika – bardzo to dla mnie ważne… (choć cena to 2 x tyle co klasyczna). Jest też taka z dodatkowym magnezem, i karmelowa a także mleczna… Walka o klienta trwa…

    • Mocna, intensywna, o lekko korzennym aromacie, dużo wyraźniejsza w smaku niż kawa zbożowa, ma głębszy, słodszy, bardziej gorzki smak – jednym słowem, jest bardzo dobra!

  23. Żołędziowa króluje u mnie od jakiegos czasu.Anatola jakos nie trawie kurcze…nieststy wole bardziej Inke;))) Orkiszowj nie próbowłam ..hmm chyba czas najwyższy zrobić sobie prezent na mikołaja;) Wliczam do tego także kawiarke o której ostatnio dość intensywnie myśle.Zakladam ze kawiarka nadaje sie także do zwykłych , poczciwych kuchenek gazowych?Dodatkowo musze zaopatrzyć sie jeszcze w żeliwną hmm" podkładke" pod kawiarke…?

    • Oczywiście, że kawiarka się nadaje do takich kuchenek – ja mam właśnie taką! :)

      Co do podkładki to zależy, nie wiem jak duże masz palniki, ale można tez kawiarką po prostu postawić na małym lub średnim palniku, bez problemu działa i nie potrzeba wtedy żadnej podkładki.

  24. No Marto,po takiej ilosci komentarzy musisz robic chyba jeszcze wiecej tego typu poradnikow-maja wziecie;) Post oczywiscie super jak zawsze!

    • Anatol mocny ma wyraźniejszy i intensywniejszy smak, trochę tak, jakbyś zaparzyła zwykłego Anatola w mniejszej ilości wrzątku i zrobiła mocniejszy napar :)

  25. Pytanie do znawczyni kaw: Dostałam w prezencie oryginalną kawę przywiezioną z Kostaryki. W 100% naturalny produkt, prosto od producenta. Specjalnie przygotowałam ekspres na tę ucztę. I co? Ano nic. Kawa okazała się w smaku podobna do… naszych zbożowych. Stąd pytanie: Czy kawy sprzedawane w Europie są może poddawane procesowi sztucznego aromatyzowania, by osiągnąć smak, do jakiego jesteśmy wszyscy przyzwyczajeni?
    Dodam jeszcze, że pijam kawę lata całe, potrafię odróżnić smaki, gatunki, mam swoje ulubione również. Ale ta generalnie zupełnie odbiegała od wszystkich mi znanych.

  26. Czy parzysz kawę zbożową i zwykłą w tej samej kawiarce? Czy masz oddzielne do każdej z nich? I jak zrobić latte z mlekiem roślinnym? Naszła mnie ochotą na taką kawę :)

    • Oczywiście, że parzę w tej samej! A latte z mlekiem roślinnym robisz tak samo, jak tradycyjne latte – ciepłe mleko roślinne ubijasz i gotowe :)

    • Jeśli dobrze podgrzejesz mleko roślinne i ubijesz gorące, to każdy rodzaj będzie w porządku :) Ja najbardziej lubię z dobrym sojowym lub ryżowym.

    • poważnie? pracuję w kawiarni, więc nie mam problemu z przygotowaniem kaw, ale latte mi z mlekiem ryżowym NIGDY nie wyszło (zero pianki, obojętnie jaka temperatura). sojowe daje radę najlepiej, moim zdaniem. najlepsza pianka, robią się ładne warstwy.

  27. A czy kawy zboowe sa bezglutenowe…cykoria napewno. Ale z tego co się orientuję Orkisz, żyto, jęczmień nie są wskazane na diecie bezglutenowej…proszę o pomoc

  28. Kujawianka parzona w kafetierce/kawiarce jest pyszna. To zupełnie inny smak niż to, co pamiętam z zerówki :)
    Orkiszowej parzonej spróbowałam dziś – jest mocniejsza, bardziej aromatyczna, lekko kwaskowa. Smakuje podobnie do samodzielnie mielonej zwykłej czarnej kawy zaparzanej w kawiarce.

    Podpowiesz, gdzie można dostać żołędziówkę mieloną, ale bez dodatków typu kardamon itp?

  29. A znalazłaby się jakaś dobra dusza, która by poradziła małemu kawoszowi, jaką zbożówkę wybrać? Zależy mi na tym, żeby była najbardziej zbliżona w smaku do "prawdziwej" kawy, jako że tej ze względów żołądkowych pić ostatnio nie mogę, poszukuję zdrowszego substytutu.

  30. powiedzcie mi jak parzycie tą żołędziówkę, kupiłam ją i raz spróbowałam, najpierw w kawiarce zapchała mi sitko i w ogóle woda nie chciała mi przejść przez warstwę kawy więc zrobiłam klasycznie po prostu zalałam ją wodą ale w smaku miałam wrażenie, że takie mydło, nie mogłam pić i moja mama również dopiero jak dodałam mleka to ten smak mydłowy znikł i wtedy było czuć kardamon i jakby trochę cynamonu. Na razie stoi i nikt nie chcę jej tknąć ale może jakiś błąd robie podczas parzenia, więc może ktoś z Was coś podpowie

  31. Witam ,dziękuje za wszystkie cenne informacje . Od jakiegoś czasu pije zolędziówkę, chociaż trudno było mi się przekonać do tego „piernikowego smaku”.(bez problemu kupiona w sklepie ze Zdr żywnością ).
    .W najbliższym sam-ie nabyłam też KUJAWIANKE .
    Dlaczego należy je gotować a nie zaparzyc jak „prawdziwkę”? (wg instrukcji gotuję 2-3min w specjalnym garnuszku,nie mam kawiarki,moze powinnam ? kawa lepsza??). Dla mnie to wazne!!! trochę zniechęca ze wzg na brak czasu no i czy gotowanie nie niszczy zbyt wiele wartości? Z góry dziekuję,pozdrawiam ..wisnia

  32. Jestem fanką kaw zbożowych. Próbowałam parzyć Kujawiankę w kawiarce, ale mam wrażenie, że woda nie może się przez nią przecisnąć… parzenie trwa bardzo dlugo i boję się, że kawiarka nie wytrzyma. Staram się za mocno nie ubijać, nie sypać za dużo, wodę leje poniżej zaworka. A może to normalne i nie powinnam się przejmować?

  33. Marto!
    Straciłam wiarę w kawy zbożowe i mimo wielu prób i podejść od dzieciństwa wprost nienawidziłam tego smaku. Jednak ostatnio wertując raz jeszcze Twoją książkę, postanowiłam spróbować. W końcu małe opakowanie kujawianki tak dobrze się prezentowało i było niedrogie, a że na kawę bezkofeinową (jedyną, na którą mogę sobie pozwolić) jako studentka wcale nie mam ochoty wydawać fortuny, to postanowiłam, że ok, spróbujmy raz jeszcze.
    I to było jak olśnienie! no naprawdę, od razu zrobiła drugą porcję latte i wypiłam przegryzając kawałkiem sernika z gorzką czekoladą i solą.
    Dzięki Ci za ten przepis! Wraca mi wiara w dawno zapomniane produkty i w magię tworzenia czegoś nadzwyczajnego z niczego! 😉
    Trzymaj się i nie poddawaj!

    • Zochna, cieszę się, że udało mi się pogodzić Ciebie z kawą zbożową – ja ją naprawdę uwielbiam! :)

  34. Hej! Czy jest jakieś zastosowanie fusów z Kujawianki? Np. maseczka, peeling, nawóz? Bo dużo jest w internecie opisów z wykorzystaniem fusów z kawy z kofeiną ale nie mogę nic znaleźć o zbożowej. Spotkałaś się z czymś takim? Pozdrawiam.

  35. Osobiście rekomendujemy sięgać po kawę orkiszową. Jest nie tylko smaczna, ale i zdrowa. Nie należy do kaw tzw. „mocnych”, ale z powodzeniem można włączyć ją do śniadania, co nie będzie miało destrukcyjnego wpływu na nasz żołądek – na czczo nie zaleca się spożywania kawy. Po kawę orkiszową mogą sięgać również dzieci.

  36. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *