Weganka w podróży: Powrót z Maroko


Wszystko co dobre kończy się za szybko. Jedną ręką piszę do was ostatni wpis poświęcony kulinarnej podróży po Maroko, drugą upycham w plecaku trzy gliniane tajiny, a trzecią zjadam resztki daktyli, pochowanych po wszystkich kieszeniach.

Przez całą podróż po Maroko wiele nauczyłam się o tutejszej kuchni i nigdy nie miałam żadnego problemu ze zjedzeniem wegańskiego posiłku. Zarówno w podróży przez duże marokańskie miasta, jak i przez malutkie arabskie wsie w górach, a nawet przez berberyjskie obozowiska na pustyni – tutejsza kuchnia, jak niemal każda na świecie, obfituje w bezmięsne, a często też beznabiałowe oraz bezjajeczne opcje. Czasem trzeba tylko spokojnie i wyczerpująco wytłumaczyć, że kurza wątróbka i rybie głowy nie są wegetariańskie, a potem jest już z górki – nagle okazuje się, że prawdziwie wegetariańskich dań jest całe mnóstwo i nie ma problemu z ich przygotowaniem, a ile można się przy tym nauczyć!

I chociaż pewnie mało kto nazywa popularny na ulicach koktajl z awokado witariańskim, słodkie naleśniki msemen wegańskimi, a berberyjski tajine wegetariańskim, to te dania (tak jak i wiele im podobnych) takie po prostu są, tak były wymyślone i tak są od lat przygotowywane.

1 kg najlepszych daktyli – 40 Dh
gorący kuskus z warzywami – 30 Dh
porcja ciecierzycy z kotła – 5 Dh
porcja bobu z miętą – 5 Dh
zupa z soczewicy – 5 Dh
marokańska herbata z miętą – 5 Dh
świeży sok z pomarańczy – 2 Dh

gorący naleśnik z cynamonem – 2 Dh

 Wracam z zeszytem pełnym przepisów, głową kipiącą od pomysłów oraz plecakiem wypchanym przyprawami, daktylami i glinianymi tajinami.Następny post już jutro, tym razem w końcu z pierwszym świątecznym przepisem, którzy otworzy cykl bożonarodzeniowych receptur – a będzie ich bardzo wiele!

Do spisania z mojej zimnej kuchni,
Marta

 

Własnoręcznie uzbierane daktyle, najlepiej

Własnoręcznie uzbierane daktyle, najlepiej

Chociaż ich zbieranie nie idzie mi najlepiej

Chociaż ich zbieranie nie idzie mi najlepiej

♥♥♥

♥♥♥

Fiesta w sklepiku na oazie

Fiesta w sklepiku na oazie

Suszenie prania na palmie, wysycha najlepiej i wcale nie porywa go wiatr

Suszenie prania na palmie, wysycha najlepiej i wcale nie porywa go wiatr

Asortyment w sklepie na pustyni - miarka soczewicy 1 Dh, miarka ciecierzycy 2Dh

Asortyment w sklepie na pustyni - miarka soczewicy 1 Dh, miarka ciecierzycy 2Dh

Relax max without fax

Relax max without fax

Kolejna oaza!

Kolejna oaza!

Prawdziwy sklep z tajinami - tutaj kosztują 30 Dh, w turtystycznych sklepach 150 Dh

Prawdziwy sklep z tajinami - tutaj kosztują 30 Dh, w turtystycznych sklepach 150 Dh

Ozdabiane, emaliowane i gliniane - najlepsze są te trzecie

Ozdabiane, emaliowane i gliniane - najlepsze są te trzecie

Breakfast time!

Breakfast time!

I widok na miejsce, z którego do was piszę - ostatni rzut okiem i wracam do domu!

I widok na miejsce, z którego do was piszę - ostatni rzut okiem i wracam do domu!

  1. Pokażę twoje relacje wszystkim swoim wege-sceptyczno-znajomym, którzy zawsze wmawiają mi, że nie da się na wakacjach nie jeść mięsa. Dzięki, że udowadniasz, że jest inaczej!

  2. A będzie przepis na te placki?! Wyglądają obłędnie, już je sobie wyobrażam z syropem klonowym! 🙂

    • Jasne, że będzie! Te placki to msemen, bardzo proste i wegańskie śniadaniowe naleśniki – oprócz syropu klonowego najlepsze z syropem pomarańczowym 🙂

  3. Za twoją sprawką poszłam dzisiaj do TK MAX po patelnię a wróciłam z … tajinem! Trochę droższy niż te, o których piszesz, ale już nie mogę się doczekać przepisów! 🙂

    • Hej, ja zrobiłam to samo! No prawie, po prostu poszłam do TK Max poszukać tajine, bo kiedyś je tam widziałam – czy ty widzisz Jadłonomio, jak na nas działasz? 🙂

  4. Właśnie wróciłam z Maroka i nabyłam tajine. Już tu 🙂 bo nie miałam miejsca w bagażu. Jak znajdę przepis na dobry wegański tajine? Jest gdzieś tu? Te smaki i kolory zostaną ze mną na długo na pewno. Przywiozłam trochę przypraw i tylko nie do końca wiem jak to ogarniać więc cała nadzieja w Jadłonomii!!!

  5. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wszystkie ciastka na tej stronie są zupełnie wegańskie!

Jadłonomia dba o Twoje dane i wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego działania strony internetowej (cookies techniczne). Dodatkowo prosimy Cię o zgodę na używanie cookies dla personalizacji treści i doskonalenia Jadlonomii (cookies analityczne). Więcej na ten temat możesz przeczytać w Polityce prywatności i cookies.

Zgodę możesz wycofać w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki, ale wyłączenie cookies technicznych może skutkować niepoprawnym funkcjonowaniem naszej strony.