Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Idealny pasztet z białej fasoli dla taty


Z wegańskimi pasztetami to jest tak, że zawsze jak przyjeżdżam do domu z blaszką pasztetu mój tato zaczyna od pytania: „ale z jajkami zrobiłaś, czy znowu się będzie rozpadał?” Dlatego przed tymi świętami postanowiłam tak długo ćwiczyłam różne pasztety, aż w końcu wyjdzie mi pasztet idealny, z dedykacją dla taty.

Warzywne pasztety można skleić różnymi dodatkami: wspomnianymi wyżej jajkami, siemieniem lnianym, płatkami owsianymi albo chociażby mąką z ciecierzycy. Ćwiczyłam różne możliwości, żeby uzyskać pasztet o idealnej konsystencji: niezbyt suchy, zwarty, kremowy w środku ale taki, który się nie będzie rozpadał ani kruszył przy krojeniu. I udało mi się! Ten pasztet z fasoli upieczony jest z dodatkiem zmielonych płatków owsianych, dzięki czemu jest zwarty, a dodatek duszonej cebulki i oleju sprawia, że jest kremowy i wilgotny w środku. Za to duszone na patelni jabłka dodają mu wspaniałego, lekko słodkiego posmaku. Jednym słowem – pasztet na świąteczny stół dla taty, czyli idealny.

 

wersja do druku

Idealny pasztet z białej fasoli dla taty

  • Czas przygotowania: 40 minut + 40 minut pieczenia 40M

Składniki na jedną keksówkę o wymiarach około 20 x 11 cm:

2 szklanki drobnej białej fasoli, namoczonej przez noc w zimnej wodzie
2 duże cebule, pokrojone w pióra
1 jabłko, obrane i pokrojone w kostkę
2 łyżeczki majeranku
1 łyżeczka tymianku
spora szczypta gałki, startej
2 ząbki czosnku
łyżeczka musztardy
100 ml oleju + sporo do smażenia
5 czubatych łyżek zmielonych płatków owsianych
sól i pieprz

Przygotowanie:
  1. Namoczoną fasolę odcedzić, opłukać i ugotować w nieosolonej wodzie do miękkości.
  2. W międzyczasie na patelni na minimalnym ogniu zeszklić cebulę oraz jabłka, powinny się lekko rozpadać.
  3. Ugotowaną fasolę opłukać, przestudzić i połączyć z podduszonymi cebulami, jabłkami oraz resztą składników. Przepuścić przez maszynkę do mielenia lub zmiksować ręcznym blenderem. Doprawić solą i pieprzem do smaku.
  4. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Keksówkę wysmarować olejem, przełożyć masę fasolową i piec przez około 40 minut, w połowie pieczenia można przykryć wierzch pasztetu folią aluminiową – dzięki temu nie będzie zbyt spieczony i nie będzie się kruszył. Wyjąc na blat, zostawić do całkowitego wystudzenia i dopiero wtedy wyjąć z formy i kroić. Pyszny z dobrą musztardą, chrzanem, ćwikłą albo sosem tatarskim.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:


  1. Ale ładnie wygląda! Ja zawsze dosypywałam mielonego siemienia, ale w tym roku spróbuję też z płatkami :)

  2. Ja takie cos wyczailam ja jednym blogu pod nazwa smalec fasolowy czy jakos tak 😛 Tylko ze tam sie wszystko na patelni robilo bez uzycia piekarnika – potem taki smalczyk daje sie do sloika i mozna jesc przez tydzien 😀

    • Chciałam tylko dopisać, że pasztet smakuje lepiej niż wygląda 😀 totalnie trafiłaś w moje kubki smakowe. Zrobiłam go przed świętami tzn. w sobotę i właśnie zjadłam ostatni kawałek 😀 Nie miałam jak przerobić płatków owsianych na mąkę i zmiksowałam je razem z fasolą, obawiałam się że nie wyjdzie dobrze ale uwaga, wyszło super! Nawet nie czuć tych płatków, skórka z każdej strony, cudnie się kroi (nie żadna tam paćka) 😀 Zapisałam sobie w moim czarodziejskim notesiku ten przepis i będę go kopiować bezwstydnie nie raz :)

    • Nie przesadzałam pisząc, że to idealny pasztet z fasoli :) Cieszę się, że wyszedł i że będzie jeszcze nie raz powtarzany u Ciebie, na zdrowie 😉

  3. Piękny pasztet :) Ja właśnie wstawiłam swój do piekarnika, zrobiłam z dużą ilością pora i pieczarkami, do tego tymianek, gałka, papryka słodka i pieprz kajeński, myślę, że będzie naprawdę dobry. Do tej pory robiłam tylko z czerwonej soczewicy z marchewką i curry, w sumie ok, ale bez rewelacji, czuję, że pasztety fasolowe mają większy potencjał 😉 Przymierzam się też do pasztetu z czarnej fasoli.
    Najlepsze życzenia świąteczne dla Ciebie, zdrówka i zapału do bloga – jest rewelacyjny!

  4. Pasztet wygląda smakowicie, będę musiała go upiec po świętach, póki co mam w piekarniku świąteczną pieczeń dla moich mięsożerców :) życzę Ci wspaniałych Świąt Wielkanocnych :)

    • To może za rok potraktuj mięsożerców pasztetem z białej fasoli, a nóż im też zasmakuje 😉 smacznej i spokojnej Wielkanocy!

  5. fajny, zrobię, bo mam ostatnio fazę na białą fasolę. Idealnie skleja pęczak, wystarczy dodać trochę ugotowanego i zmielonego, jak kit do okien 😉 Wrzuć go do mojej akcji pliz! :) Wesołych!

  6. :) cudo:) właśnie wyjęłam z piekarnika :) i jestem z siebie trochę dumna – to moja pasztetowa premiera 😉 zawsze mi się wydawało, że dieta wegańska jest trudna do realizowania w praktyce codziennej a tu taka niespodzianka:)) dziękuję za ten cudowny natchniony blog!!!

    • Jest przepyszny :) nie wiem dlaczego nie jest tak pięknie bielutki jak na zdjęciu ale przecież to smak decyduje:))i daje się kroić;) teraz śmielej zapuszczę się w krainę wegańskich przysmaków.

    • Kolor to może być kwestia fasoli, oleju użytego do smażenia i stopnia wysmażenia cebulki :) Ale najważniejsze, że smakuje i teraz na pewno zaczniesz piec wegańskie pasztety jak szalona 😉

  7. Mój pasztet ZAWSZE się rozpada, a tu wygląda wszystko jak z bajki: konsystencja kremowa, a wokół podtrzymująca wszystko rumiana skórka. Do wypróbowania! :)
    Czy taka piękna skórka sama wychodzi, czy trzeba jej jakoś pomóc bułką tartą/itp.?

  8. Zrobiłam na te święta! :) Jest cudowny i bardzo prosty, zwłaszcza gdy używa się fasoli z puszki. Pozwoliłam też sobie zrobić jego zdjęcie i wstawiłam z linkiem do twego przepisu. :)

  9. Zrobiłam pasztecik cudo!A przy okazji bardzo dziękuję za tego bloga-jest pełen ciepła,humoru i autentycznej pasji-inny od wielu blogów "wojujących"wegan pełnych agresji i nachalnej agitacji,od której czasem aż mdli.Nie jestem weganką,tylko początkującą wegetarianką, nie jest mi łatwo na początku wegetariańskiej drogi i to właśnie Twój blog jest dla mnie wielką inspiracją kulinarną.Jeszcze raz dziękuję.

    • Bardzo dziękuję za miłe słowa! Bez obaw, na moim blogu mile widziani są wszyscy, niezależnie od diety :) Nie krzyczę ani nie nawracam i cieszę się, że dzięki temu blog inspiruje jeszcze bardziej. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję :)

  10. Właśnie się piecze. ^^ Nie miałam zmielonych płatków, więc zmiksowałam je z fasolą (jak doradziła mniumniu). Mam nadzieję, że się uda. :)

  11. W smaku bardzo dobry, ale wyszedł taki miękki i raczej do smarowania niż do krojenia. :C Może dałam za mało płatków? Jaką konsystencję powinna mieć masa przed wyłożeniem do foremki?

    Może powinien się schłodzić w lodówce? :<

    • Masa przed włożeniem do formy może być płynna, bo zmielone płatki ją utwardzą podczas pieczenia. Lepiej jest jednak mielić płatki na mąkę, wtedy dużo lepiej wiążą i KONIECZNIE trzeba wystudzić pasztet przed krojeniem :)

    • Został wystudzony, ale dopiero po schłodzeniu w lodówce udało mi się go pokroić w ładne, zwarte plasterki. Następnym razem jednak użyję zmielonych płatków. :)

  12. Zrobiłam ten pasztet w sobotę, przez noc leżał w lodówce a w niedzielę rano na śniadanie taka niespodzianka, jest przepyszny! Mam tylko pytanie odnośnie soli, bo dodawałam jej po trochu, próbując aby nie przesolić a i tak wyszedł trochę za mało słony. A może by tak poddać, ile konkretnie było tej soli np. w przeliczeniu na łyżeczki? bo mam zamiar wprowadzić go na stałe do mojego menu.
    Pozdrawiam
    Marzena

    • Marzenia, bardzo się cieszę, że pasztet odniósł sukces na niedzielnym śniadaniu! :) Z tą solą to jednak radzę po prostu spróbować i dosolić do smaku – każdy ma inny słony smak, każdy używa innej soli więc raczej wolałabym nie precyzować ilości soli w łyżeczkach :) Ale naprawdę łatwo sobie to wyćwiczyć – pewnie już za drugim pasztetem ilość soli będzie odpowiednia :)

  13. Właśnie pasztet wystygł, pokroiliśmy go i jest przepyszny! W ogóle się nie kruszy, pycha! DZIĘKI ZA PRZEPIS!

  14. Zrobiłam. Jest zajebisty. Nie wiem czy można takiego epitetu użyć. Ale jakoś trafia w sedno :) Czad! Dziękuję i będę próbować kolejnych przepisów. Blog znam od kilku dni – i bardzo mi się spodobał : jakaś taka fajna "szczerość" gotowania. Pozdrawiam serdecznie,
    Anka

  15. Robiłam ten pasztet dzisiaj drugi raz, do tego jeszcze paprykarz i hummus 😉 dziś wieczorem będą same pyszności! Do pasztetu dodałam jeszcze kapkę whisky, może być też brandy – bardzo polecam, znakomicie podkręca smak!

  16. Mój pasztecik wyszedł pyszny! Choć blady dookoła i brakuje mi tej pięknej,brązowej skórki.. Siedział 50minut, za krótko na taki brązik? :)

    Karolina

    • Skórka może być inna przez rodzaj piekarnika albo (co bardziej prawdopodobne) przez rodzaj keksówki – ten ze zdjęcia pieczony w starej, porządnej foremce :)

  17. Ja dziś po raz pierwszy piekę ten pasztet. Już na surowo był smaczny :) Mam jednak pytanie, czy są jakieś sposoby sprawdzenia, czy pasztet się upiekł? Mam trochę stary piekarnik i wolałabym sprawdzić zanim go wyciągnę. Ciasta zawsze piekę w nim kilka-kilkanaście minut dłużej niż w przepisie.

  18. Wczoraj go upiekłam, pyszny, mięciutki, z wyraźnym posmakiem jabłka i cebulki. PYCHOTA! oj żałuje ze tam późno odkryłam Twojego bloga. Gorąco pozdrawiam:) Kinga

  19. A ja mam też istotne pytanko… Co prawda już po świętach ale marzy mi się ten pasztet od daaaawna…
    Po pierwsze: jakiej musztardy najlepiej użyć? Łagodnej (czyli często delikatesowej), czu jakiejś specjalnej? Jakiej firmy ty używasz?
    A drugie: czy może być użyta tutaj fasola sucha Piękny Jaś firmy Kupiec? I te dwie szklanki fasoli to odmierzyć już po namoczeniu, tak?
    Byłabym baaaaaaaardzo wdzięczna za odpowiedź!
    Ps. Kocham twój blog i twoje inspirujące przepisy 😉 Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

    • Fasola Piękny Jaś będzie w sam raz, każda firma będzie dobra, ale odmierzany ją na sucho – potem moczymy :-) Możeć użyć dowolnej musztardy, ja lubię francuską albo porządną sarepską. Pozdrawiam :-)

  20. Ja jeden taki pasztet już zrobiłam zachęcona zdjęciem, ale nie wyszedł mi taki piękny, dlatego mam kilka pytań. Mój pasztet kruszy się, składniki nie zespoiły się, być może dlatego, że nie dodałam mielonych płatków (nie mam młynka), a otręby. Niestety efekt jak się okazuje nie jest taki sam:( A drugi problem to taki, że masa fasolowa nie zmieliła mi się tak ładnie, ale to już wynik braków w kuchennym sprzęcie, które muszę w najbliższym czasie nadrobić:) Dlatego mam pytanie, czy ewentualne dodanie jajka (nie jestem wege;p) lub jakiegoś innego spoiwa, rozwiązałoby mój problem? Bo z tymi otrębami to klapa na całego… A i następnym razem dodam więcej przypraw, bo lubię intensywne smaki;) Pozdrawiam i kocham ten blog!

    • Karcjanna, otręby to zupełnie, zupełnie co innego niż płatki owsiane :)

      Możesz dodać niezmielone płatki, zaparzyć je w odrobinie wrzącej wody i dodać do pasztetu, a następnie zmielić blenderem razem ze wszystkimi – możesz też dodać jajko, również sklei pasztet. Jako spoiwo bardzo polecam też kaszę jaglaną – pasztety z jej dodatkiem są zdecydowanie najlepsze, przepis na taki pasztet tutaj: http://www.jadlonomia.com/2013/12/pasztet-soczewicowy-ze-sliwka.html

  21. czy płatki owsiane można zastapić kaszą jaglaną ? Jesli tak to ile jej dodać.
    Pytam, bo chciałabym bezglutenowy zrobic :)

  22. Mam pytanie – jakiego oleju dodajesz do masy? Wyobrażam sobie, że znacząco wpływa na smak pasztetu (oczywiście jeśli to olej nierafinowany), dlatego pytam, żeby nie zepsuć smaku :)

    • Skoro pasztet jest pieczony w piekarniku w tak wysokiej temperaturze, to nie ma sensu dodawać oleju nierafinowanego – używam dlatego rzepakowego lub z pestek dyni, takich jak do smażenia, czyli rafinowanych :)

  23. Świetnym "sklejaczem" jest kasza manna, wypróbowałam przy okazji różnych pasztetów. Nie trzeba wtedy jajek,a pasztet się świetnie kroi. Ale ten też mam zamiar wypróbować!

  24. …..smacznie, zdrowo, pełnowartościowo…… idealne przepisy dla wege-5-latka!…..kłaniam się wspaniałym ludziom, którzy potrafią dzielić się swoją pasją :)

  25. właśnie dołączam do pytania o olej – czy zwykły rzepakowy rafinowany będzie dobry czy lepiej dodać np. oliwę z oliwek lub jakiś inny olej?

  26. A do foremki 21x21cm to zrobić podwójną porcję czy półtorej? Nie mam keksówki… :(
    A przepis wydaje sie być fantastyczny

  27. Nie wiem jeszcze jak sam pasztet po upieczeniu, ale pasztetowa masa jest przepyszna i spokojnie może słuzyc jako smarowidło do chleba PRZED upieczeniem. Pychota, wylizuje miskę;)))
    Dorzuciłam 3 duże suszone śliwki do cebuli i jabłka. Polecam

  28. Czy z fasolą to działa tak jak z ciecierzycą i można dodać trochę sody, żeby gotowała się szybciej? Bo skubana nie chce się ugotować za nic 😉

  29. Hej :) A ja mam pytanie czy zamiast płatków owsianych może być siemię lniane? Powinnam jeść bezglutenowo.. Bloga Twojego uwielbiam i regularnie korzystam z przepisów. I u siebie też polecam 😉
    Nie zrażaj się Marto tylko głupimi komentarzami (pisałaś o tym na FB). Zazdrość jest straszna. A Ty rób swoje, bo robisz to wspaniale! Pozdrawiam serdecznie,
    Kosik

  30. Witam mam takie troszke głupie pytanie czy ta fasola ma byc zblendowana ze skórką? skórka jest nie dokońca miękka po ugotowaniu przeciez:) pozdrawiam babcia LEONIA :)

    • PASZTET JEST MDŁY I TAKI SŁODKAWY I TO BEZ WZGLĘDU NA ILOŚĆ SOLI I PRZYPRAW JAKĄ SIĘ DODAJE. ZROBILIŚMY GO 2 RAZ I DALEJ BEZ SENSU.
      JEST NIESMACZNY

  31. Witam! Chciałam Ci tylko bardzo podziękować za tego bloga i ogrom pracy jaki wkładasz w to, żeby zadowolić wegańskie podniebienia 😉 Jestem zmuszona ograniczyć produkty mięsne z powodu podwyższonego cholesterolu i dlatego od dwóch dni przeglądam Twoje przepisy i robię listę zakupów 😉 Pasta z czerwonej fasoli jest genialna! Jestem już cała podekscytowana myślą o zbliżających się świetach i tycch wszystkich pysznych daniach, jakie proponujesz :) Pozdrawiam Cię serdecznie!

  32. Pasztet sie, studzi, tak jak zalacałaś. Jednak i tak na oko jedna trzecia już zniknęła z foremki w niewyjaśnionych okolicznościach :-). Nie wiem, czy wytrzyma wystarczająco długo, aby zupełnie wystygnąć :-).
    Dzięki za rewelacyjne przepisy! Każdy, który wypróbowałam do tej pory, super dopracowany. Niebo w gębie!

  33. Biegnę dzisiaj do sklepu! Pasztet jutro musi być gotowy :)
    Mam dwa pytania – jestem na Montignacu więc płatki owsiane i kasza jaglana mają troszkę za wysoki indeks glikemiczny (w ostateczności jakoś to przeżyję:)
    1. Czy zamiast płatków można użyć po prostu 1-2 jajka? Nie będzie się wtedy rozpadał?
    2. Czy dodanie do pasztetu pora lub suszonych pomidorów nie zepsuje jego konsystencji?
    Pozdrawiam i dziękuję za całego bloga! Dawno nic mnie tak nie inspirowało <3

  34. Czy fasolę należy zmielić razem ze skórkami?
    Usunięcie skórek wpłynie znacząco na konsystencję?

    • Nie trzeba obierać fasoli ze skórki, w końcu na koniec wszystko trafia do blendera! Jeśli jednak już obrałaś fasolę to nic się nie martw, wyjdzie tak samo dobrze :)

  35. Cudowny! Nie jestem weganką ani nawet wegetarianką, ale pyszności ze strony na pewno będą gościły na moim stole. Nie mogłam się doczekać aż ostygnie i trochę odkroiłam. W środku nadal luźny, mam nadzieję, że jak ostygnie to się 'zetnie' :)

  36. Witam,
    po pierwsze dziękuję – ten blog jest moim ulubionym do znajdowania nowych, fascynujących przepisów.
    Ale mam pytanie odnośnie pasztetu – piekłam około godziny a dalej ma konsystencję pasty. Czy piec tak długo aż stanie się zwarty? Obawiam się, że to może zająć dodatkową godzinę. I czemu tak się dzieje? Jedynym odstępstwem od przepisu jest to, że wyłożyłam blaszkę papierem do pieczenia. Bardzo proszę o odpowiedź.

  37. zrobiłam ^^ dwa od razu, ten i ten ze śliwką. nawet nie wypróbowałam przepisów przed świętami;p

    śliwka super, z tego nie jestem do końca zadowolona, ale to pewnie moja wina, kombinowałam z proporcjami (miałam trochę więcej fasoli) i za dużo płatków dodałam – przed pieczeniem konsystencja była taka raczej pomiędzy pasztetem i klejem do tapet 😀 (mój tato podpowiada że przepis powoduje straty materialne, bo połamaliśmy łopatkę wygrzebując masę z termomixa 😀 ) przyprawiłam obydwa zdecydowanie solidniej i to im akurat bardzo dobrze zrobiło, a fasolowemu dodałam 'skorupkę' z musztardy francuskiej żeby też miał bajer;) kroją się świetnie, nic się nie kruszy ani nie rozpada.

    ale – najlepsza rzecz jest taka, że przy świątecznym stole sukces ^^ ja nic specjalnie nie anonsowałam jak kiedyś, postawiłam po prostu półmiski na stole, kto wiedział że wegańskie to wiedział, kto nie to nie trąbiłam o tym naokoło. wszyscy jedli wszystko, chwalili, dopiero mój brat zauważył że sięgam po pasztet i taki zdziwiony mówi 'eeej, a to jest jakieś wegetariańskie? no ale… ale przecież… ja to jem' ^^ stwierdził że za nic sam by nie poznał różnicy ^^ a po śniadaniu wyniosłam do kuchni pełne półmiski mięs i niemal puste po moich pasztetach:))

    w ogóle witam i gratuluję bloga, bo ja tu włażę jak do domu a przecież się nie przedstawiałam ani nic… ale zaglądam czasem od dawna, choć do tej pory tylko po inspiracje, albo żeby popatrzeć na coś ładnego i wegańskiego, bo to tak cieszy;)

    wesołych, pozdrawiam, iron:)

  38. Czy mogę zrobić pasztet z czerwonej fasoli zamiast białej? Zaznaczam, że to może pierwsze podejście do pasztetów w ogóle i nie mam doświadczenia;) Będę wdzęczna za odp. Żałuję, że tak późno znalazłam tą stronę! Tyle wspaniałych przepisów w jadnym miejscu!

  39. Hej, zrobiłam ten pasztet i niestety nie odbiło to się za dobrze na stanie zółądka (u mnie i mojego chłopaka). Powód: wg mnie za dużo cebuli.Polecam zmieniejszyć zawartość cebuli lub ją wyeliminować.

    • Kaszą jaglaną! Wystarczy taka sama ilość suchej kaszy jaglanej, następnie ugotowana we wrzątku i zmiskowana z resztą składników :)

  40. witam,
    pani marto, dosc poilne, bo pasztet chcialabym zaniesc w piatek do pracy.
    na jakie wymiary keksowki jest ten przepis?
    ile porcji mozna z niego wykroic?
    i co to znaczy "namoczyc fasole na noc"? czy np 8-10h jej wystarczy?. np rano namoczyc, wieczorem ugotowac?

    • Coraline, keksówka miała około 28 cm długości, ale możesz użyć trochę mniejszej lub trochę większej. Możesz namoczyć fasolę w ciągu dnia, potrzebuje przynajmniej 6 godzin :)

  41. Właśnie gotuje się fasola. Wczorajszy z whisky pachnie obłędnie, co do tego też mam dobre przeczucia :) Nie jestem weganką ale Twoje przepisy, Marto, są takie smakowite, że trafiają nawet na stoły mięsożerców. Mam nadzieję, że mój tata się nie pozna… 😉

  42. Chyba najlepsza rzecz, jaka w zyciu jadlam! Mama, 100-owy miesozerca, nie mogla wyjsc z podziwu, ze bezmiesny pasztet moze byc taki dobry. Paprykarzem tez sie zajadala. Dzieki za swietne przepisy :)

  43. Pasztet wyszedł pyszny, ale mam pytanie: ile może poleżec w lodówce? Czy lepiej go zamrozić? Zrobiłam z podwójnej porcji i wyszedł spory :)

  44. Świetny, choć moim faworytem jest soczewicowy ze śliwką. Ten robiłam z kaszą jaglaną, wyszedł superkremowy, dałam dużo przypraw i sporo musztardy francuskiej.

  45. Hej, zabieram się za pasztet, a raczej za moczenie fasoli i mam pytanie. 2 szklanki dotyczą fasoli suchej, czy już napęczniałej od wody? Pytam, bo to różne objętości są :)

  46. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: