Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Tofurnik na zimno doskonały


Tofurnik to wegański odpowiednik sernika, czyli ciasto na cienkim spodzie składające się w większości ze słodkiego serka tofu.
I chociaż surowe tofu nie ma obiecującego smaku, to znając kilka prostych trików można zmienić je w tak delikatny i kremowy tofurnik, że nawet wasza babcia się nie pozna.

Tofu od twarogu różni się przede wszystkim fakturą oraz zawartością tłuszczu – ten sojowy serek jest zbity, lekko gumowaty i z łatwością daje się kroić, do tego zawiera dużo mniej tłuszczu niż tradycyjny twaróg. Te dwa serki zdecydowanie różnią się też w smaku, ponieważ surowe tofu ma mdły, sojowy posmak, który trzeba przełamać odpowiednimi dodatkami.

Aby tofurnik miał kremową konsystencję, należy dodać do niego szklankę dowolnego mleka, a im będzie tłustsze, tym delikatniejsze i doskonalsze będzie gotowe ciasto. Jeśli użyjecie mleka sojowego lub ryżowego, to nadzienie będzie bliższe ptasiego mleczka lub panna cotty, niż sernika na zimno. Dlatego niezwykle ważne jest, aby użyć mleka kokosowego, a właściwie samego kokosowego tłuszczu, który wytrąca się z puszki mleka po schłodzeniu. Dzięki temu tofurnik będzie aksamitny, puszysty i miękki.

Kiedy masa jest gotowa, trzeba ją odpowiednio doprawić cukrem, skórką cytrynową oraz dużą ilością soku z cytryny – dzięki cytrynie tofu delikatnie się zakwasi i straci nieprzyjemny, sojowy posmak. Zacznijcie od ¼ szklanki soku z cytryny i stopniowo dolewajcie po kilka łyżeczek soku, w zależności od marki tofu, z jakiego skorzystaliście, możecie potrzebować od ¼ do ½ szklanki soku z cytryny. Bądźcie hojni, bo jeśli dodacie za mało cytryny, to gotowy tofurnik będzie wciąż miał mdły posmak sojowego sera. Warto też zaopatrzyć się w dobrej jakości wanilię lub waniliową pastę, która podkręci aromat deseru. Do tego dowolne sezonowe owoce i tofurnik gotowy – możecie jechać w odwiedziny do babci i zapytać, jak jej smakuje wasz sernik na zimno.

wersja do druku

Tofurnik na zimno doskonały

  • Czas przygotowania: do 45 minut 45M

Składniki na 18 - 20 cm tortownicę:

Spód:
1 ½ szklanki migdałów
¾ szklanki moreli, namoczonych przez kwadrans w ciepłej wodzie i dokładnie odsączonych
szczypta soli

Masa tofu:
3 kostki tofu / każda po 180 g
1 puszka mleka kokosowego schłodzonego przez dobę w lodówce / 400 ml
2 ½ łyżeczki agaru
¼ – ½ szklanki soku z cytryny
½ – ¾ szklanki trzcinowego cukru pudru
skórka otarta z jednej cytryny
1 łyżeczka pasty waniliowej
szczypta soli

Przygotowanie:
  1. Przygotowanie spodu: do pojemnika blendera wysokoobrotowego typu Vitamix wsypać migdały razem z solą, krótko miksować na grubą mąkę, a następnie dodać namoczone morele i zmiksować wszystko na gęstą i lepką masę. Możecie też użyć blendera z małym pojemniczkiem i chwilę dłużej moczyć morele. Gotową masę wyskrobać z blendera, ulepić w kulę i odłożyć do lodówki na kilka minut. W tym czasie dno tortownicy wyłożyć krążkiem papieru do pieczenia, wyjąć schłodzoną masę i palcami wyłożyć spód wciskając masę w dno tortownicy tak samo, jak robi się to z ciastem kruchym.
  2. Przygotowanie masy: otworzyć puszkę schłodzonego mleka i przy pomocy łyżki delikatnie wyjąć białą, gęstą warstwę tłuszczu – objętość gęstej warstwy to około 250 ml, pozostałą kokosową wodę przelać do szklanki i użyć do koktajlu lub naleśników. Kokosowy tłuszcz przełożyć do małego rondelka razem z agarem i delikatnie mieszając gotować na małym ogniu do czasu, aż płyn zacznie bulgotać. Od tego momentu gotować 30 sekund, następnie zdjąć z ognia.
  3. Zagotowane mleko kokosowe przelać do kielicha blendera, możecie też użyć ręcznego blendera i zmiksować całą masę w dużej misce. Do gorącego mleka kokosowego mleka dodać pozostałe składniki i wszystko zmiksować na idealnie gładki, aksamity krem. Dodać sok z cytryny i cukier do smaku, próbując kilka razy masę w trakcie przygotowywania. Kiedy będzie już odpowiednio doprawiona i gładka, wylać ją na przygotowany wcześniej spód i odstawić na blat na 30 – 40 minut. Po tym czasie ozdobić dowolnymi owocami i włożyć do lodówki na kilka godzin. Kiedy tofurnik zastygnie i odpowiednio się schłodzi można go kroić i podawać.
Wskazówki:
  • Do przygotowania zarówno spodu jak i masy z tofu, najlepiej nadają się blendery wysokoobrotowe typu Vitamix, bo radzą sobie szybko z obydwoma warstwami. Jeśli jednak nie macie takie blendera, możecie przygotować spód w blenderze z małym pojemniczkiem, a masę tofu ukręcić w maszynce do mielenia lub w misce używając do miksowania ręcznego blendera.
  • Jeśli macie alergię na orzechy, to spód możecie zrobić z garści ciasteczek zmiksowanych z dwoma łyżkami oleju kokosowego.
  • I po raz kolejny przypomnę – dodajcie naprawdę dużo soku cytrynowego!
  • Aktualizacja: zwiększyłam dodaną ilość agaru o pół łyżeczki, bo osoby które robią tofurnik po raz pierwszy, często gotują masę za krótko, niedokładnie mieszają lub popełniają inne małe pomyłki, które sprawiają, że tofurnik nie gęstnieje. Dlatego za pierwszym razem dodajcie 2 ½ łyżeczki, potem możecie zmniejszyć ilość.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:



  1. Z mlekiem kokosowym jeszcze nie próbowałam robić sernika na zimno, trzeba kiedyś spróbować. Taka ilość soku to z ile mniej więcej cytryn? Jedna, dwie?

    • Marta wyraznie napisala,ze ciastkami!!! Zawsze mozesz zastapic dowolnymi pestkami np.dyni lub slonecznika,o ile Cie nie uczulaja.

    • "Jeśli macie alergię na orzechy to spód możecie zrobić z garści ciasteczek zmiksowanych z dwoma łyżkami oleju kokosowego." 😉

  2. Smaczę się na jakiś tofurnik już od długiego czasu. Zastanawiam się jednak jakie to ma być tofu? Kiedyś kupiłam w małych pojemniczkach, miało żółtawy kolor i konsystencję jak serek Almette. To chyba nie o takie chodzi? Później była druga próba – jasne tofu w kartoniku, które po wyjęciu było jak galareta 😀 takie potrzebne jest do tofurnika czy jest jeszcze jakiś inny rodzaj? Mógłby ktoś podać linka pokazującego odpowiednie tofu??? Z góry dzięki!

  3. A już się ucieszyłam, że w końcu coś dla mnie, ale niestety nie mogę migdałów i cytryny :/ Obejdę się smakiem, zresztą jak zwykle gdy zobaczę coś ciekawego. Gratuluję pomysłu

    • może to zabrzmi dziwnie, ale ocet jabłkowy nieźle zakwasza i wcale nie czuć tego octowego zapachu, robiłam już na nim dobrą śmietankę do mizerii z niedobrego cerfurowskiego mleka sojowego (mdłe, posmak soi…). nie wiem czy udałby się tofurnik, ale może warto spróbować? 😉

  4. a kostka tofu to pewnie zwykłe twarde tofu naturalne, a nie silken tofu (czyli te galaretowate), bo widzę, że sporo pytań o to jest.

  5. Jesteś nieprawdopodobna Marto !!! Próbowałam wielu, ale nigdy nie byłam zachwycona i …przestałam próbować. Czytam dziś Twój przepis i przywracasz mi wiarę ze może być znakomity. Spróbuję najszybciej jak się da :)

  6. ten tofurnik jest po prostu cudowny! za każdym razem zachwycasz mnie swoim pomysłem :) zapisuję przepis, bo nie mogę nie spróbować! odkąd odkryłam tofu, o niebo lepiej smakuje mi ta wegańska wersja 'sernika' :)

  7. Przyznam szczerze, że jestem zawiedziona. Bo przepis ten różni się od poprzedniego Twojego przepisu na tofurnik na zimno tylko zamianą mleka roślinnego na kokosowe i zrobieniem pudru z cukru trzcinowego a nie białego… Natomiast zbyt wiele razy przewija się nazwa pewnego urządzenia, myślę, że nie przypadkowo… Mało to profesjonalne.

    • Jak zawsze mądrości od anonimów mnie powalają 😉 A co jest nieprofesjonalnego w tym, że blogerka kulinarna pisze, na jakim pracuje sprzęcie – przecież chyba o to w tym wszystkim chodzi też, żeby coś polecić i doradzić.

    • Przecież Marta zawsze wspominała takie rzeczy, kiedyś pisała o Thermomixie, a teraz pojawił się u niej w kuchni VITAMIX, więc pisze o tym urządzeniu. Nawet zakłada z Thermomixem na blogu była i to jest super. Nie rozumiem o co tyle szumu.

    • Ten przepis od poprzedniego różni się ilością mleka, jego rodzajem oraz sposobem przygotowania – dzięki tym małym zmianom otrzymujemy zupełnie inne ciasto, dużo delikatniejsze i smaczniejsze. Oprócz tego wpis jest poprzedzony obszernym postem z poradami i wskazówkami – dla mnie był to wystarczający powód, aby tym przepisem się podzielić, bo nie ważne chyba, ile rzeczy zmieni się względem poprzedniego przepisu, jeśli można otrzymać zupełnie inne, o wiele lepsze efekty.

      A co do Vitamixa to nazwa pojawia się nieprzypadkowo, bo właśnie ten sprzęt przyjechał do mojej kuchni i nie widzę powodu, żeby ukrywać to, że na nim pracuje, skoro tak bardzo ułatwia mi gotowanie :)

  8. A jeśli zastąpię agar żelatyną? Ile jej dać i czy zagotować tak samo? Dobrze, że ostatnio kupiłam w Biedronce tofu na próbę;)

    • A co w tym złego, że ktoś chce spróbować jak smakuje taki tofurnik, wykorzystując żelatynę? Nie każdy odwiedzający ten blog jest weganinem.

    • może w sumie warto pomyśleć o przygotowaniu bloga alternatywnego – Marta przepisze swoje przepisy z uwzględnieniem składników odzwierzęcych, np. pasztet doskonały z wołowiną zamiast orzechów, bulion wegański na kurze itd. – dla tych niewegetarian i niewegan, którzy tu zaglądają :)

    • Ja się jakoś nie oburzam, że ktoś zastępuje twaróg tofu, czy żelatynę agarem i proszę nie róbcie zaraz ze wszystkich, którzy jedzą "kopyta" nie wiadomo kogo. Tylko spytałam… Podejrzewam, że spora część czytelników bloga to nie-weganie, a po prostu osoby takie jak ja, które chcą próbować nowych produktów, przepisów i smaków. Nie mam stacjonarnie dostępu do agaru, ale mam zapas żelatyny, którego nagle nie wyrzucę, stąd było moje pytanie. Sloncek – nie bądź złośliwa, nie ma potrzeby. Kinga – dzięki za zrozumienie.

    • Myślę, że nic się wielkiego nie stało – nie chciałam nikogo urazić :) Po prostu to blog wegański, sama tak gotuję i czasem nie potrafię pomóc, jeśli ktoś chce użyć produktu pochodzenia, takiego jak żelatyna. A z każdego gotującego z tych przepisów nieweganina cieszę się jak szalona i wszyscy przecież są tu mile widziani :)))

      XXX,
      Marta

    • nie wiem czy żelatyna dałaby taką samą konsystencję jak agar, patrząc nawet na galaretki, te żelatynowe są mocno ścięte twarde i zwarte a agarowe bardziej miękkie. ale tez się nie znam na żelatynie więc to tylko takie gdybanie

    • Cześć :) a ja się nad tym zastanawiałam, więc napiszę co przemyślałam: sądzę, że wszystkojedzący czasem nie rozumieją, czemu ich uwagi/pytania (dotyczące żelatyny, karkówki- to pojawiło się przy przepisach grillowych), są odbierane przez osoby wege chłodno. Myślę, że przechodzi się na wegetarianizm z wielu powodów, ale to (zazwyczaj) przemyślana i bardzo świadoma decyzja, dużą rolę odgrywa chęć zminimalizowania cierpień innych żywych istot.I wtedy podobne propozycje (które są niewinne dla mięsożerców) można odczuwać jako brak delikatności..wiecie, coś jakby przyjaciela-zakonnika zaprosić na wspólne wyjście do klubu i podrywanie dziewcząt (chociaż nie wiem czy to dobra metafora, tak rzucam) – po prostu nie mieści się w tym stylu życia i może być odebrane jako niestosowne. Ale, cokolwiek nie jecie, kochani współ-czytelnicy Jadłonomii, niech Wam smakuje, szanujmy swoje wybory :) pozdro.

    • Anonimowy, a w zasadzie Anonimowa, wyłożę powód swojej złośliwości: tak reaguję na przeróżne absurdy, które czytam a dotyczą wege diety. Doceniam fakt, że osoby wszystkojedzące tu zaglądają i korzystają z przepisów Marty ale naprawdę absurdem jest pytanie jak je przerobić na mięsne czy nabiałowe. Po to jest ten blog, po to tu się chyba świadomie wchodzi, by gotować roślinnie lub przynajmniej się inspirować i dla mnie pytanie o zastąpienie agaru żelatyną (choć rozumiem już czemu akurat o to spytałaś), lub cukinii mięsem jest dla mnie czymś skrajnie nielogicznym i niekonsekwentnym. Te przepisy są roślinne z założenia i jeśli ktoś chce je tłumaczyć na mięsne to proszę, Internet ma ich na pęczki i na pewno znajdzie się coś w sam raz. Ja też odbieram to trochę jak brak szacunku do pracy Marty, "fajnie fajnie Marta ale przydałoby się tam mięso, jak je wkomponować?". Nie wiem czy aż tak nienormalne są moje odczucia…

    • sloncek – bez urazy, ile imho jesteś lekko przewrażliwiona i niepotrzebnie przypisujesz innym intencje, których wcale nie mieli… Mam koleżankę wegankę, która również prowadzi bloga kulinarnego i też nieraz pytam o to, czy składnik X można zastąpić składnikiem Y. I nie pytam o to ze złośliwości czy chęci celowego przerobienia przepisu na nie-wege, po prostu czasem nie mam dostępu do pewnych produktów, czasem nie chcę kupować całej paczki po to tylko, by dodać do przepisu jedynie odrobinę itd. A takie podejście, jak Twoje (albo robisz tak jak jest w przepisie, albo spadaj na blogi dla mięsożerców) sprawia, że blogi wege stają się bardzo hermetyczne i wręcz przypominają sektę (kto nie jest z nami, ten jest przeciw nam). Naprawdę, nie każde pytanie o składnik odzwierzęcy to złośliwość, bezmyślność czy brak szacunku. Bardzo podoba mi się podejście autorki bloga, która nie próbuje robić z niego jakiegoś klubu tylko-dla-wtajemniczonych, a grzecznie odpowiada na wszelkie pytania. Sama jestem wege (ale nie jestem weganką) i prawdę powiedziawszy średnio podoba mi się robienie z nas jakiejś elitarnej sekty dla wybranych… Wiadomo, że ciężko pytać Martę o to, czy np. zapiekanka X będzie dobrze smakowała z wieprzowiną (bo skąd ona ma to wiedzieć), ale pytanie o żelatynę nie było przecież niczym niewłaściwym, bo w moim odczuciu dotyczyło nie tyle smaku, co raczej samych właściwości żelujących. Ot, niewinne pytanie ze strony kogoś, kto nie jest wege i nie chce biegać za agarem tylko po to, by użyć 2 łyżeczek a resztą karmić mole… Nie wiem, po co robić wokół tego tyle nieprzyjemnego zamieszania.

      MS

      • Drogi anonimowy. Ciasta i desery z natury są wegetariańskie a zrobienie deseru weganskiego to wyzwanie, próby, błędy, sporo pracy i kombinowania. Robienie wiec z deseru wege wersji tradycyjnej nie ma sensu. Bo po co? Cała zabawa polega na tym żeby było 100 procent roślinnie. Zastępowanie fotu serem a nawet agaru żelatyną mija się z celem.

    • jestem wdzięczna za tak mądrą odpowiedź koleżanki MS, zwłaszcza, że jesteś wege. jestem totalnym mięsożercą, który postanowił wzbogacić swój jadłospis i nie zamykać się na alternatywę. często zastępuję przepisy mięsne tymi wege. nie zamierzam przechodzić na wege, chociaż w porównaniu ilością mięcha jaką jadłam jeszcze kilka lat temu, aż sama nie jestem w stanie uwierzyć, jem chyba 20% a niczego sobie nie odmawiam i zawdzięczam to takim osobom jak Marta – DZIĘKI, JESTEŚ FANTASTYCZNA!
      a co do pytania o żelatynę… szczerze mówiąc mam ten sam problem! jestem bezmleczna i bezglutenowa, ale zwierzęca i wprowadziłam już tak dużo zmian w mojej kuchni, że niby agar nie zrobi mi większej różnicy, ale w chwili obecnej nie mam do niego dostępu a żelatyny mam pod dostatkiem. nie wiem jak to jest na blogach mięsnych tudzież zwierzęcych, ale wydaje mi się, że jeśli ktoś zapyta ile dodać agaru zamiast żelatyny to nie naślą na niego całego Wołomina… dlatego mam wielką prośbę sloncek, mam wielu normalnych znajomych wege i wegan, którzy przechodząc obok kebabów nie krzyczą "zgińcie mordercy!"… nie sprawiaj proszę, że w mięsożercach budzi się chęć na potrójnego hamburgera z podwójnym boczkiem i szynką, po którym na bank można się zrzygać, ale chęć przełożenia na czyny sformułowania "go fuck yourself" jest silniejsza od racjonalnego myślenia… zamiast pokazywać NAM MORDERCOM jacy jesteśmy źli i powinni nas wysłać do obozu koncentracyjnego, pokaż nam, że alternatywa nie jest gorsza ani trudniejsza, wystarczy zmiana nawyków. albo się nie wypowiadaj w ogóle. pozdrawiam serdecznie i polecam przepisy Marty.

      mięsożerna K.

  9. O jaaaaaki piękkkkny! I zazdroszczę Vitamixa, też mi się marzy, robiłabym wtedy codziennie cały dzień hummusy i tofurniki 😉

  10. Witam. Czy mleko w kartoniku z real thai też trzeba schlodzić mam takie malę (chyba 250 ml) jeszcze takiego nie używałam. Czy starczy mi, czy dolać jeszcze innego mleka??

  11. Witaj Marto,
    RATUNKU POMOCY:)
    Zrobiłam wczoraj sernik-pycha:)
    Jednak coś wyszło nie po mojej myśli po nie jest ścięty. Tofu ok, mleko kokosowe dobrej jakości, agar 2 łyżeczki sproszkowanego. Co mogło pójść nie tak?
    Jeżeli możesz udziel wsparcia:) Pozdrawiam Wiola

    • Być może agar za krótko bulgotwał? W przeciwieństwie do żelatyny potrzebuje 100 stopni, aby zacząć działać. Jeśli gotował się przez chwilę, to winę musi ponosić agar złej jakości. Pomogłam trochę? 😉

    • Marto mysle, ze nie do konca jest jasne ile tego mleka dodac. Napocztuku wpisu jest, ze zazwyczaj sie dodaje szklanke, potem ze tylko tlusta warstwa. Dla jasnosci bylo by super napisac mnej ile tej warstwy bedzie, 1/2 szklanki czy dwie lyzki. Moje ciasto choc niesciete jest pyszne.

  12. Bardzo, bardzo dziękuję:)
    Jak zjemy z rodzinką obecny, zrobię test na następnym. Pozdrawiam gorąco:)

  13. Fantastyczny przepis!!! Bardzo za niego dziękuję:) teskniłam za sernikiem. Kolejny wspaniały bezglutenowy przepis do kolekcji z Twojego bloga.

  14. Marto, chyba bardzo dużo osób robi przepisy z twojego bloga. Dzień po ukazaniu się przepisu próbowałam dostać tofu w 3 sklepach obok domu, w których zawsze jest i zastałam puste półki! :) No chyba , że to zbieg okoliczności… ale wątpię :). Czekam , aż pokarze się tofu i robię na 100%. Brakuje mi pysznych serniczków. Mam nadzieję że on choć trochę zaspokoi moją tęsknotę. Prezentuje się przepięknie.

  15. Martus, zrobilam wczoraj te cudownosc i tak mocno wzielam sobie do serca to "I po raz kolejny przypomnę – dodajcie naprawdę dużo soku cytrynowego! ", ze wyszedl mi cytrynowiec tofurnikowy 😉 Ale wciaz przepyszny! :) Dziekuje! :)

  16. Idealny! troche się bałam (bo twaróg jem i uwielbiam), ale okazało się, że niepotrzebnie. Pyszny od spodu, który mogłabym jeść samodzielnie, po świetny smak tofu i jego konsystencje! Mój synek wcinał tak że bałam się, że nic nie zostawi dla mnie! Dzięki!

  17. Marta, mam pytanie czy zamiast cukru brązowego można dodać stewię lub miód lub inne mniej szkodliwe słodziło ? Brązowy czy biały to jednak cukier. Myślisz ze zmieni to zasadniczo smak ?

  18. Marto, dwa pytania: czy można czymś zastąpić pastę waniliową? Nie ma u mnie w żadnym sklepie, nawet w Piotrze i Pawle, a chcę Tofurnik zrobić na weekend więc zamawiana online nie dotrze…
    Czy można użyć zamiast cukru syropu z tapioki? Tak sobie myślę, że skoro z agawy można to z tapioki pewnie też:-)

  19. Hej! po przeczytaniu kilku komentarzy też muszę przyznać, że masa wyszła pyszna, ale niestety się nie ścięła:-( Podczas przygotowania ciasta doczytałam, że potrzebny będzie agar, którego nie miałam. Mogłabym użyć żelatyny, ale wtedy tofurnik nie byłby wegański. Miałam w domu granulat z tapioki. Wydawało mi się, że świetnie sobie poradzi. Jednak się nie udało. Trzymałam masę w lodówce ok.2h i niestety się nie ścięła. Możliwe, że za krótko trzymałam w lodówce:-( Ostatecznie masa została zjedzona jako budyń z borówkami i też była pyszna:-) Super przepis.

  20. Przepis przetestowałam jak wiele innych. Ten tofurmik przemówił do mnie i do całej mojej mięsożernej rodziny;) być może weganie tu obecni będą wzburzeni tym, że tak oficjalnie się przyznaję, ale każdy z nas ma wybór i po dokonaniu jego ma obowiązek szanować wybory innych. ah! komentarz mi się wysmyknął bo czytałam gdzieś w komentarzach najazd na Ciebie a później i na mięsożernych i na wegan.. a przecież kto chce to Ciebie czyta – jak się nie podoba nie musi, kto chce ten jest weganinem, a kto chce to mięsożercą. Świat byłby nudny gdybyśmy wszyscy byli tacy sami. Różnorodność uczy .. bądźmy lepsi:)

    Do rzeczy:) rewelacyjny tofurnik, spód idealny, masa z tofu jeszcze bardziej. Uwielbiam Twoje desery i pasty …
    Zaraz będę przeszukiwać Twojego bloga w poszukiwaniu pasty do chleba, która do mnie przemówi;)

    Pozdrawiam ciepło,
    Asia

  21. Marta, czy zamiast pasty waniliowej można dać trochę aromatu waniliowego albo cukru z wanilią? pozdrawiam, Kamila

  22. a ja mam pytanie prosbe. co mozna zrobic z pigwy, bo mam jej sporo i szukam inspiracji i druga sprawa, co mozna zrobic z orzechów laskowych lub z orzechami laskowymi, tez mi spadaja z drzewa i szkoda by sie zmarnowaly;) dziekuje

  23. Aha, w konsystencji tofurnik wyszedł mi taki jak sernik nowojorski, czyli taki kremowy i "maziasty", może dałam ciut dużo agaru, ale dla mnie taki jest idealny :) Uściski ze słonecznego Mokotowa :)

  24. Marta mam pytanie,nie wiem,czy sie nie powtorze,ale nie zauwazylam takiego pytania we wczesniejszych komentach.Czy moge uzyc firm silken tofu?Jezeli tak,czy w tych samych proporcjach?Bardzo prosze o odpowiedz:)
    Ewa.

  25. Nie wiem czy uda mi się zdobyć agar, a jutro mam urodziny i marzę o tofurniku. Czym mogłabym go zastąpić?
    Myślałam o oleju kokosowym albo odrobinie galaretki błyskawicznej, bo nie ma żelatyny (sernik chcę zmieszać z syropem albo konfiturą różaną, więc aromat galaretki malinowej chyba nie będzie bardzo przeszkadzał :D).

  26. Jakie mleko jest najlepsze do czekoladowego tofurnika z Twojej książki? Czy warto dodatkowo do tego tofurnika dodawać tłuszczu kokosowego?

  27. Juz ponad 4 lata bez sernika na zimno sie obchodze, od kiedy przeszlam na wegetarianizm.
    Angar czekal na debiut w moim wykonaniu i sie doczekal w koncu :-)
    Tofurnik jest mega – dziekuje za przepis :-) Bede go skutecznie promowac wsrod miesozercow (sceptykow tofu) i sama smacznie zajadac :-)

  28. Zrobiłam jako tort na pierwsze urodziny córeczki (to ja zasypywałam Cię pytaniami na warsztatach w OFF Piotrkowska – pamiętasz?). Na wierzch dałam warstwę kremu awokado-czekoladowego i dużo owoców, a do środka jeszcze maliny.

    Pyszny! Chyba zabrakło mu jeszcze jednej cytryny, żeby był idealny (tofu było lekko wyczuwalne), i niestety spód się nie udał – rozmaślał się strasznie, chyba mi się orzechy za bardzo zmieliły w blenderze, może dlatego, że dałam też trochę nerkowców. Następnym razem spróbuję z ciasteczkami na spód.

    • Oczywiście, że pamiętam, to były bardzo pyszne rozważania! :)

      W zależności od rodzaju tofu i kwaśności soku z cytryny może warto dodać trochę więcej do smaku, na pewno następnym razem uda się i masa, i spód :)

      Pozdrowienia dla małej solenizantki!

      XXX

    • Magda, chodzi o zwykłe tofu – jeśli przepis nie podaje, że ma być inaczej to zawsze śmiało sięgaj po najzwyklejsze tofu ze sklepu. Natomiast agar powinien być w proszku.

      Powodzenia! :)

    • no właśnie, też się nad tym zastanawiam. niestety nie mam agaru, mam za to wieelką ochotę na tofurnik :( można zastąpić go tą żelatyną?

    • Drodzy, od lat jestem wegetarianką i nigdy nie używałam żelatyny, więc ciężko mi coś poradzić. Natomiast podpowiem Wam, że jeśli kupicie agar to wystarczy Wam na wiele tofurników, a jego zaletą jest to, że dużo szybciej działa, dzięki czemu tofurnik jest gotowy już po 1 – 3 godzinach w lodówce :)

  29. Ja mam pytanie do agar.
    Chciałam zrobić sernik z innego przepisu
    Na 100 ml goracej wody dodałam 1/2 łyżeczki agar. Czy to nie za mała ilość agaru?
    Woda lekko stęzała , ale nie była tak gęsta jak np z żelatyna. Czy taki jest urok agar czy za mało go dodalam? Boję się , ze ciasto mi się rozplynie; -/

    • To bardzo duża ilość agaru – na 1 litr wystarczy łyżeczka! Natomiast warto pamiętać o tym, że agar w przeciwieństwie do żelatyny należy zagotować w wodzie – w przeciwnym razie nie zadziała i nie stężeje.

    • Złośnica, najlepsze jest świeże tofu sprzedawane w wietnamskich delikatesach – ale dobre jest też bio tofu z firmy Polsoja, sprzedawane jest w większej kostce :)

  30. To ciasto jest jednym z moich najbardziej ulubionych i na pewno wypróbuje też ten przepis. Z reguły robi się je podczas lata ale ja tam je lubię przez cały rok. Jak dla mnie najlepiej smakuje z cienką galaretką wiśniową lub kawałkami owoców takich jak maliny, ananas czy kiwi. Sama robię taki prosty http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-pyszny-sernik-na-zimno/ ale jak kto lubi, też warto spróbować. A może ktoś robił sernik na zimno z granatem lub liczi ?

  31. Ja spód zrobiłam z ciasteczek zbożowych, do masy dodałam rodzynki a zamiast owoców była polewa czekoladowa i wyszedł pyszny ‚sernik’ na święta;).

    • Wika, można dodać silken tofu, tofurnik będzie jeszcze gładszy i delikatny! Dodaj wtedy 1/2 łyżeczki agaru więcej :)

  32. Znalazlam ten przepis okolo 2 mies temu i robie ten tofurnik juz 4 raz! Jest pyszny, wszytskim smakuje i wychodzi nawet mi! A potrafie zepsuc muffiny;/ Zamiast owocow na wierzch, daje pokrojone truskawki i zalewam truskawkowa galaretka.Tak mama u mnie robila sernik na zimno:) Bardzo dziekuje za ten przepis!

  33. Zamiast moreli można dać daktyle? Właśnie zrobiłam na święta i tak się zastanawiam. Masa wyszła pyszna! Trochę cytryny mi zabrakło i musiałam dać sok z koncentratu. Poza tym wszystko idealne. Kocham Cie Marta! Może wkoncu rodzinka przekona się że wegańskie też dobre 😀

    • Weroniko, najbardziej lubię tajskie, kokosowe mleczko Real Thai oraz Arroy D – dobre jest tez mleczko z Rossmana! :)

  34. Czy mogę zamienić cukier na miód? Kiedyś w jakimś cieście na zimno podmieniłam i w momencie dodania miodu kompletnie straciło gęstą konsystencję, ale nie wiem czy to był przypadek, czy może jakieś enzymy z miodu źle działają?

    • Nie sądzę, żeby płynny słodzik coś zmienił, ale trudno mi odpowiedzieć z całą pewnością bo nie używam miodu do ciast.

  35. Wyglada cudownie, moze zamiast tortu na urodziny…? Tylko czy wiadomo ile to cacko ma kalorii? Marto, podpowiedz cos prosze bo moj chlopak na diecie a ja sie nie znam!

  36. A ja mam takie pytanie: akurat mam galaretki bez żelatyny z delecty, tofu i brzoskwinki. Czy ktoś może orientuje się ile takiej galaretki, na bazie karagenu, użyć? Chyba zaraz będę sama eksperymentować

  37. Trochę sporo tych komentarzy…
    1.Czy ktoś już pytał o średnicę blachy?
    2. W jakich popularnych sklepach dostać agar? (Wgl. czytałam, że jest szkodliwy…)

  38. Zastanawiam się czy można zastąpić czymś tłuszcz z mleka kokosowego…. Dla mnie ma zawsze niestety chemiczny zbyt intensywny posmak…

    • Olu, kup dobre mleczko kokosowe! Na przykład w Rossmanie, kosztuje około 8 – 9 złotych, a w składzie ma jedynie kokos i wodę :)

      • Używam całkiem dobrych – n. Tao tao. Niestety ten „chemiczny smak” jest jak najbardziej naturalny dla kokosa….Taka jest natura.

  39. Zrobiłam wczoraj tofurnik w wersji lekko zmodyfikowanej. Wyszedł pyszny tylko krem niestety za miękki. Zamiast agaru dodałam galaretkę z agarem. Zamiast moreli – daktyle. Zastanawiam się czy jest sens gotować tłuszcz kokosowy? Czy nie lepiej zmiksować go z tofu i całość zalać agarem zagotowanym z sokie z cytryny lub właśnie gęstą galaretką? Można by mieć nad tym większą kontrolę.

    • Olu, trudno mi powiedzieć, czy taka zmiana zadziała – wolę zawsze zagotowywać płyn z agarem, żeby mieć pewność, że wszystko odpowiednio zadziała. Oraz trochę ułatwia to blendowanie z tofu, masa jest jeszcze gładsza :)

  40. Nie za bardzo wiem gdzie o to pytać, więc przepraszam za spam, ale czy argatyna firmy Kotyani to jest to samo co agar? Pani z Piotra i Pawła zadzwoniła, że tego normalnego agaru nie ma. Pytam, bo jest to podejrzanie tańsze niż tamten agar 😀

  41. A czy mogę zamiast owoców polać polewa czekoladowa i posypać wiórkami koko? Czy polewa nie popsuje efektu „zastygnięcia”? A może dosac ja dopiero po kilku h w lodowce?

  42. Marto masa wyszła wspaniale, ale niestety pomimo tego, że dałam mleko kokosowe Real Tai i 2,5 łyżeczki agaru, i zagotowałam według instrukcji kompletnie się nie ściął. Nakładam łyżką jak roztopione lody :( Co mogło pójść nie tak?

    • Hm, kilka pytań:
      – czym odmierzałaś składniki?
      – jakiego tofu używałaś?
      – jak wyglądało i ile trwało gotowanie agaru?

  43. tofu pochodzi z soi, (czesto gmo) plus soja jest wyjatkowo toksycznym produktem dla ludzi zachodu, zwlaszcza mezczyzn (prosze poczytac na temat bezplodnosci i wielu innych problemow ze zdrowiem u mezczyzn), każdy, kto poleca produkty sojowe, delikatnie mowiac na pewno nie ma pojecia o zdrowym odzywianiu

  44. Kurczę, chcialam zrobic ta masę tofurnikowa jako polewę na sama gore tortu, żeby ładnie zastyglo Ale no właśnie… Nie zastyglo. Tylko lekko zaistniało, nie zalewa się z ciasta Ale można spoko palcem nabrać. Kiedyś robilam juz ten przepis I wyszło cudownie. A teraz trochę lipa. Nawet agaru dalam więcej tak nic z tego. Gotowałam nawet dłużej niż 30 sekund. Nie mam pojęcia. To ciasto mialo się nie udać, wiedzialam to kiedy przypalilam biszkopty

      • Zrobiłam i wyszedł przepyszny! Wszyscy byli nim zachwyceni, a zrobiłam go zamiast tortu na urodziny chłopaka, po prostu cudo, ukłony w Twoja stronę za takie pyszne przepisy, które zawsze wychodzą. Wszystko co robiłam z Twoich książek czy bloga zawsze wychodzi. Naprawdę dobra robota,nie przedstawiaj się dzielić talentem, którego serdecznie gratuluję :)

  45. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: