Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Boczniaki z żurawiną


Wiem, że ulubionym świątecznym daniem wielu osób są wigilijne śledzie. Dlatego tak jak w zeszłym roku przygotowałam dla was danie, które można z powodzeniem postawić na świątecznym stole zamiast śledzia. Albo chociaż obok niego, żeby zobaczyć, że wszystkim i tak bardziej smakuje, a śledź pozostaje nietknięty.

O czym mowa? Oczywiście o marynowanych, zamkniętych w dobrym oleju boczniakach. Po wersji na boczniaki korzenne według śledziowej receptury mojej babci oraz na boczniaki herbaciane z jałowcem przyszedł czas na słodkie boczniaki z żurawiną i czerwoną cebulką. Ich przygotowanie uprościłam jeszcze bardziej, ponieważ zamiast je smażyć wystarczy je wrzucić do piekarnika na 20 minut. W tym czasie szybko wymieszać wszystkie składniki sosu, posiekać cebulkę, a na koniec grzyby zalać i odstawić do lodówki na jedną noc. Po tym czasie można serwować je wszystkim gościom – głodnym weganom; przyjezdnym wegetarianom; ciotce, co nie lubi śledzia oraz wujkowi wędkarzowi, który śledzie uwielbia. Zasmakuje każdemu.

wersja do druku

Boczniaki z żurawiną

  • Czas przygotowania: do 30 minut 30M

Składniki na 4 porcje:

500 g boczniaków
2 łyżki oleju roślinnego, takiego jak do smażenia
sól

¼ szklanki oleju z pierwszego tłoczenia, rzepakowego lub lnianego
3 łyżki octu
1 łyżka syropu z agawy
2 łyżki sosu sojowego
2 liście laurowe
7 goździków
4 ziarna pieprzu
1 ziele angielskie
⅓ łyżeczki soli

⅔ szklanki żurawiny
1 czerwona cebula

Przygotowanie:
  1. Przygotowania najlepiej zacząć noc wcześniej. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Boczniaki pokroić na nieduże kawałki wzdłuż blaszek. Następnie przesypać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, polać olejem oraz obsypać solą i dokładnie natrzeć. Wsunąć do piekarnika i piec 18 – 20 minut.
  2. W międzyczasie w miseczce dokładnie wymieszać wszystkie pozostałe składniki poza żurawiną oraz cebulą. Cebulę pokroić w cieniutkie półksiężyce.
  3. Upieczone boczniaki wyjąć z piekarnika. Połowę włożyć do dużego pudełka lub słoja, zalać połową sosu, wsypać połowę pokrojonej cebuli oraz żurawiny. Następnie wyłożyć resztę boczniaków i czynność powtórzyć. Schłodzić na blacie, a następnie przełożyć do lodówki przynajmniej na jedną noc. Im dłużej będą stać, tym lepiej, wytrzymują z powodzeniem nawet dwa tygodnie. Podawać z chlebem na świąteczny stół.

Porady:

  • Jeśli nie macie piekarnika boczniaki obsmażcie na patelni.
  • Do pieczenia lub smażenia użyjcie zwykłego oleju, a do marynowania dobrej jakości oleju tłoczonego na zimno. Rzepakowego, lnianego lub innego ulubionego.
  • Jeśli wyjątkowo nie lubicie cebuli, możecie sparzyć ją na sitku. Dzięki temu będzie znacznie delikatniejsza.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:


  1. Mam pytanie, czy grzyby pieczone zamiast smażonych można wykorzystać również w przepisie na boczniaki po kaszubski z magazynu „Kuchnia”? Nie chce mi się stać na patelnią 😉

    • Mnie wygląda na suszoną/słodzoną. A jak przygotować dodatek z świeżej? Poddusić z niewielkim dodatkiem słodzidła (syropu klonowego/daktylowego/ksylitolu)? Czy się nam wtedy całe danie nie rozpaćka?

      • Wtedy całe danie się może rozpaćkać :) Zamiast żurawiny użyj w takim razie śliwek lub suszonych jabłek,albo poszukaj żurawiny ekologicznej słodzonej minimalną ilością cukru trzcinowego.

  2. Wiesz może ile mogą stać? Tzn czy np można je spokojnie przygotować z tygodniowym wyprzedzeniem, rozdać też rodzinie. Niestety większość dań wymaga robienia wszystkiego 23 i 24 grudnia (przynajmniej tak było w moim rodzinnym domu), a to moja pierwsza wegańska wigilia i bardzo bym chciała się mniej stresować mając chociaż kilka rzeczy ogarnięte przed 😀

    • Możesz spokojnie przygotować z tygodniowym wyprzedzeniem, zadbaj tylko, żeby boczniaki były przykryte olejem. I przede wszystkim się nie stresuj! :) Boczniaki zrób kilka dni wcześniej; masę na pasztety przygotuj wcześniej i włóż jedynie do foremek, a upiecz dzień przed wigilią; bulion na barszcz możesz ugotować kilka dni wcześniej i jedynie połączyć go z zakwasem buraczanym w wigilię. Będzie dobrze, wegańskie gotowanie nie powinno stresować, tylko być przyjemne! <3

  3. Marto a ja mam pytanie, czy boczniaki można zastąpić bortobello? W miejscu, gdzie mieszkam, ciężko o boczniaki a mam taką ochotę sprawdzić ten przepis.

    • Natalia, do kupienia w każdym supermarkecie oraz w każdym sklepie Społem, Piotrze i Pawle… No naprawdę wszędzie :)

  4. To jest przepyszne!
    Zjadłam już cały słoik :)
    Na święta zrobię podwójną porcję, jestem pewna, że to będzie HIT :)

  5. Ponieważ się zupełnie na grzybach nie znam a zakupiłam boczniaki, żeby ugościć rodzinę, to mam pytanie: o ile na opakowaniu jest uwaga, że porastająca grzybnia (nalot na kapeluszu) to naturalna cecha boczniaków, tak nic nie ma na temat porastających „ogonków”. Gdyby nie słowo „kapelusz” w nawiasie, to potraktowałabym grzybnię jako całość a teraz się zastanawiam, czy mechate ogonki to jednak nie pleśń. Pomóżcie!

    • Ciężko mi ocenić i pomóc nie widząc grzybów, ale często całe boczniaki są pokryte takim nalotem i jest to dla nich naturalne. Ja bym na pewno je zjadła :)

  6. Marta, kroisz również nóżki czy same kapelusze? Ja robię ( z innego przepisu
    ) z samych kapeluszy z obawy przed tym, że nóżki będą za twarde ale może przesadzam? P.S. Uwielbiam Twoją kuchnię, dzięki że jesteś <3

    • Anka, no pewnie, że z całych! Nóżki kroję na mniejsze kawałki i traktuję tak samo, szkoda marnować taki smakowity kawałek grzybów! :)

  7. Piotr i Paweł mnie zawiódł, już nie mają boczniaków tylko portobello! Czy będzie różnica w smaku, czy zmodyfikować jakoś przepis? Czy będą dobre? 😀

    • Ania, portobello mają inną strukturę i inny smak – danie będzie smaczne, ale mniej „śledziowe”. Pamiętaj, żeby grzyby dobrze smażyć, czyli mocno rozgrzej olej i prawie wcale ich nie mieszaj – może raz lub maksymalnie dwa! Dzięki temu nie będą wodniste :)

  8. Wczoraj próbowałem. Genialne, fantastyczne, obsesyjnie przepyszne. Robię na święta!
    Marta, ludzkość dziękuje Ci za ten przepis!

    • Dołączam do peanów ! Zrobiłam wczoraj, dziś próbowałam, są genialne ! Mięsa nie jem i nie tęsknię, ale ryb mi czasem brakuje i to najbardziej właśnie takich śledzików, nareszcie mam czym zaspokoić swoje tęsknoty. Dziękuję w imieniu ludzkości 😛

  9. Zrobilam na jutrzejsza Wigilię,ale nie mogę się opanować!Będę musiała chyba dorobić,bo te boczniaki są obłędne :-)

  10. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: