Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Burak z Burgundii


Kiedyś pytałam na Facebooku po jakie książki kulinarne sięgacie, jakie magazyny kulinarne kupujecie, a czasami nawet chwaliłam się własnymi zdobyczami. Jednak za każdym razem wracało pytanie z jakich książek wegetarianie i weganie powinni, a z jakich nie powinni korzystać. A może nic nie powinni?

Wiele osób pisało, że nigdy nie kupiłoby książki niewegetariańskiej, że nie ma zamiaru wspierać przemysłu mięsnego albo że przepisy z udziałem mięsa są dla nich bezużyteczne. Cóż, ze mną jest zupełnie inaczej – umarłabym, gdybym ograniczyła się tylko do książek z przepisami wegetariańskimi lub wegańskimi. Nałogowo skupuję stare książki kucharskie, przekopuję cyfrowe biblioteki w poszukiwaniu przepisów sprzed kilkuset lat, z namaszczeniem patrzę na (kuchnię) Rene Redzepiego, a na książki Phaidonu mogłabym wydać ostatnie pieniądze. Przy starych odcinkach programów Julii Child dostaję wypieków ze szczęścia, a jej Mastering the Art of French Cooking to książka, do której ostatnio wracam aż nazbyt często.

Wczytuję się w składniki francuskich sosów, studiuję receptury na karczochy i niezdrowo podniecam się na myśl o zapachu czerwonego wina długo gotowanego z ziołami prowansalskimi. Dlatego kiedy wczytałam się w przepis na boeuf à la Bourguignonne oszalałam – szalotki, grzyby, czosnek i zioła gotowane w czerwonym winie? A gdyby dodać do tego kilka słodkich buraków? I garść orzechów laskowych?

Tak powstał najlepszy gulasz, jaki jadłam tej zimy. Winny, z wyczuwalnym aromatem ziół i opiekanych cebulek, do tego z mnóstwem grzybów i kawałkami zimowych warzyw. Jest wspaniale słodko-wytrawny, a po dwóch dniach nabiera takiego aromatu, że ma się ochotę zrobić go ponownie. Po prostu przepyszny.

Burak z Burgundii inspirowany przepisem Julii Child.

A na deser odcinek French Chef poświęcony warzywom.

 

wersja do druku

Burak z Burgundii

  • Czas przygotowania: powyżej godziny 180M

Składniki na 6 - 8 porcji:

6 szalotek
500 g małych pieczarek
2 marchewki
1 mała pietruszka
1 szklanka zielonej soczewicy
4 małe buraczki
100 g orzechów laskowych
5 łyżek koncentratu pomidorowego
1 ½ litra bulionu warzywnego
1 ¼ szklanki czerwonego wytrawnego wina
3 ząbki czosnku
4 gałązki tymianku
2 gałązki rozmarynu
3 liście laurowe
sól i świeżo mielony czarny pieprz
oliwa

Przygotowanie:
  1. Szalotki obrać, ale nie kroić. Po kolei nadziewać każdą z nich na widelec i opalać nad palnikiem gazowym przez kilka minut, dopóki nie będzie mocno przypalona. Opalone szalotki odłożyć na bok.
  2. Pieczarki pokroić na ćwiartki, te najmniejsze wystarczy przekroić na pół. Na dnie dużego garnka z bardzo grubym dnem rozgrzać kilka łyżek oliwy i dodać pokrojone pieczarki, poddusić przez chwilę i dodać opalone szalotki pokrojone w bardzo grube plastry.
  3. Dodać pokrojone w pół-talarki marchewki, pokrojoną w drobną kostkę pietruszkę, buraczki, pokrojone w grube paski, orzechy laskowe i drobno posiekany czosnek. Warzywa kilka razy delikatnie wymieszać, następnie dodać soczewicę, bulion, wino, przecier pomidorowy i zioła. Wsypać sporą szczyptę soli i gotować na minimalnym ogniu przez przynajmniej godzinę.
  4. Po upływie godziny spróbować i dodać sól oraz pieprz do smaku. W razie potrzeby dodać jeszcze pół szklanki bulionu i gotować kolejne pół godziny.
  5. Gotowy gulasz jeść z bagietką lub chlebem, koniecznie wycierając spód talerza kawałkiem pieczywa. Gulasz jest lepszy z każdym kolejnym dniem, szczególnie warto poczekać do trzeciego dnia.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:


  1. Jak najlepszy ma być trzeciego dnia, zdecydowanie trzeba zrobić z większej porcji 😉
    Bardzo ciekawy zestaw warzyw, takiego jeszcze nie próbowałam.

    • U mnie jedzony jest w dwie osoby więc wystarczy nawet na dłużej niż 3 dni, ale jak masz tam więcej osób do pomocy w jedzeniu do faktycznie możesz zrobić trochę więcej :)

  2. boskie :) co do książek kucharskich to ja nie kupuję tych wszystkożernych ale zwyczajnie dlatego, że mi się nie chce wysilać i eksperymentować jak taka Jadłonomia poda wszystko na talerzu 😉
    a tak na serio to czasem zdarza mi się oglądać programy kulinarne gdzie przygotowywane jest mięso i czerpać stamtąd pomysły na przyprawienie czegoś albo na sos czy marynatę.

    • Ja też tak mam, do dzisiaj mam wyszarpaną ze starej przyjaciółki stronę o marynowaniu mięs na grilla – świetne pomysły na wege szaszłyki mi się stamtąd wzięły :)

  3. o jaaa! Wreszcie mam chwilę wolnego i o niczym nie myślę tylko o gotowaniu. Nadrabiam książki i wpisy na blogach. Ja nie wiem, kiedy zrobię taki gulasz ale zrobię bo oszaleje!
    A mam podobne zdanie jak Ty! Czasem po wyciągnięciu ciasta w piekarnika piszczę jak nastolatka.
    I teorię że wino lub czosnek dodawane do wszystkiego robią robotę na 102%
    byle do wiosny to wbiję się do Ciebie i zażądam pikniku nad Wisłą! ot co!

  4. Ja tez korzystam z książe niewegetariańskich, bardzo lubie np. Gwyneth Paltrow. Uwazam, że wiele genialnych przepisów powstaje właśnie podczas studiowania przepisow miesnych.

  5. Droga Jadłonomio, Burak z Burgundii odmienił moje smutne trójmiejskie życie. Dzięki niemu musiałem dopić resztę butelki i moje troski zniknęły, jak ręką odjął.
    pozdrawiam
    wierny czytelnik

  6. To pierwszy z Twoich przepisów, który wypróbowałam i od razu wylądował w ulubionych:-) Danie zjedzone prawie razem z talerzem;-) PYCHOTA!

  7. Od kilku miesiecy ineresuje sie coraz bardziej kuchnia bez miesa
    Bardzo niedawno odkrylam Twoj blog i duzo przepisow mnie kusi
    Dzisiaj na obiad byl burak bourgignon ,super przepis,zrobilam go 48h wczesiej!
    ziekuje za ciekawe przepisy i do uslyszenia

    Monika Aubert

  8. Gulasz mistrz! Tylko, że u mnie nietypowo – trafił na moment, gdy w lodówce było naprawdę pełno – więc nie zniknął od razu. Czy ktoś ma wiarygodne dane, przez ile dni gulasz jest zdatny do spożycia:)?
    Pozdrawiam,
    Agnieszka

  9. Bardzo dobry, akurat zostala mi niedokonczona butelka wina, a ze inne skladniki mialam, pomyslalam, ze to dobry czas na buraka z Burgundii. Bardzo smaczny, tyle ze troche z nim roboty w fazie przygotowywania, wiec trafia z zakladka "na dni wolne od pracy" :) Dziekujemy.

  10. Czy można czymś zastąpić orzechy i pominąć czosnek czy wówczas zupa straci swój czar? :) Te okropne alergeny… a mam taką ochotę na buraka!

    • Dziękuję – jest mi niezmiernie miło, że zawsze znajdujesz chwilkę, aby odpowiedzieć na moje męczące pytania 😀 Od piątku zajadamy się pysznym warzywnym pasztetem i jeszcze pyszniejszym kremem z pieczonych pomidorów i papryk, za co również dziękuję, bo to tylko Twoja zasługa <3 :)

  11. Mam pytanie – nie jestem fanką wina, ale kupiłabym butelkę do gotowania (ten gulasz mnie zachęcił). Jakie konkretnie wino miałabym kupić? Chodzi mi o markę itp. jestem kompletnym laikiem. Dobrze by było, aby takie wino łatwo mi było znaleźć n. w almie. Z góry dziękuję za odzew.

  12. Tylko szkoda, że wino nie jest wegańskie, ba, nawet wegetariańskie :(
    Kompletnie nigdzie nie mogę znaleźć, ponoć ktoś kiedyś widział w Tesco, jakieś informacje na ten temat?
    Jakiego wina Ty używasz?
    :)

  13. to moje kolejne danie z jadłonomii. i kolejny zachwyt. danie zrobione w niedzielę, dziś konsumowane. fantastyczne. a idąc tropem dań mięsnych , to trochę zmodyfikowawszy można na tej bazie zrobić "barszcz ukraiński" (dodać fasolę, ogórek kwaszony itd.)
    pozdrawiam
    b.

  14. Boeuf bourguignon to było moje popisowe danie. Teraz przygotowuję je podobnie tylko bez mięsa, dodaję za to więcej warzyw. To BB, które zwykłam przygotowywać sama i jeść również we Francji ma jednak zdecydowanie mniej wodnistą konsystencję niż Twoje. Zastanawiałam się też nad tymi burakami, czy danie nie będzie jednak za słodkie? Muszę kiedyś spróbować z Twoim przepisem, ponieważ wszystkie dania mi zawsze bardzo smakowały :)

    • Można ewentulanie użyć soku z granatów, ale nie warto ryzykować, ponieważ wino jest tutaj jednym z najważniejszych składników.

  15. A ja robiłam przed Świętami i cóż mogę napisać?: pyszności :) nawet zamroziłam 2 porcje i w każdej chwili mogę po nie sięgnąć :))))

  16. czesc Marta :) Chcialam tylko powiedziec, ze wczoraj robilismy ten przepis i wyszlo naprawde pysznie :) Najlepszym akcentem sa w tym przepisie orzechy laskowe. Idealny przepis na zimowy wieczor. Super smakuje z kasza gryczana :) Mam takie jeszcze pytanie drobne na marginesie… Nie mialabys jakies porady na wieczny niedobor zelaza? :( Mecza mnie rady typu „Zjedz sobie kaszanke i bedzie po sprawie”. Dziekuje z gory :)

    • Kasia, miło mi, że burak smakował– ja też mam wielką słabość do tego dania!

      Jeśli zaś chodzi o niedobory żelaza włącz do diety jeszcze więcej buraków, jarmużu i roślin zielonych oraz staraj się je łączyć z witaminą C, która usprawnia wchłanianie żelaza. A jeśli to nie pomoże odwiedź dobrego dietetyka, pomoże Ci ułożyć szczegółową wege dietę bogatą w żelazo! :)

      • dziekuje Marta :) Burakow wcinam sporo, jarmuz musze sprobowac bo jakos wczesniej mnie nie pociagal 😉 W kazdym razie dziekuje za super przepisy, przyznam ze „odkrylam Cie” dopiero w listopadzie, mieszkam we Francji i to polska znajoma mi powiedziala o Twoim blogu. Mam juz tez Twoja ksiazke, z ktorej regularnie korzystam (od 4 dni zyje na pascie bezjajecznej i slonecznikowej :P) i spedzam kupe czasu na tlumaczeniu Twoich przepisow moim francuskich przyjaciolom :) Merci et à bientôt! :)

  17. Dość czasochłonne danie ale warto :) Bardzo smaczne. Ja dodałam jeszcze paprykę którą miałam pod ręką. Następnym razem dam jej jeszcze więcej + chili żeby bardziej podkreślić smak i przełamać słodkość buraków :-) obawiałam się, że orzechy zmiękną ale tak się nie stało i są super chrupiące w potrawie. Wyszedł mi garnek jak dla wojska (zawsze mam tendencję do zwiększania ilości) więc pytanie moje brzmi: czy można mrozić?

  18. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: