Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Chili sin carne


Podczas kiedy cały świat zna chili con carne, to mniej osób słyszało o jego lepszej wersji, czyli bezmięsnym chili sin carne. Zamiast mięsa pełne jest sycącej fasoli, duszonych warzyw i rozgrzewających przypraw. To co, gotujecie ze mną amigos?

Przygotowanie dobrego wegetariańskiego chili nie jest trudne, ale trzeba pamiętać o kilku prostych zasadach. Po pierwsze musi być sycące – nie może składać się jedynie z warzyw pływających w sosie, potrzebny jest konkretny wkład. Mile widziana jest czerwona fasola, czarna fasola lub ciecierzyca, dobrze sprawdza się też tempeh i tofu. Po drugie nie możecie oszczędzać na przyprawach, chili musi być aromatyczne i pachnące, szczególnie nie żałujcie kuminu. Po trzecie nie spieszcie się z gotowaniem, im dłużej będziecie gotować cały gulasz, tym lepiej będzie smakować. A na koniec zdajcie się na swój smak i na to, co znajdziecie w lodówce – śmiało dodajcie do chili resztki warzyw, na które nie macie pomysłu w lodówce lub podmieńcie te, których nie możecie zdobyć. Na koniec tylko spróbujcie gotowego gulaszu i w razie potrzeby dodajcie więcej przypraw, sosu sojowego lub sosu pomidorowego, vamos!

Jeśli lubicie kuchnię meksykańską, spróbujcie też chili z gorzką czekoladą.

wersja do druku

Chili sin carne

  • Czas przygotowania: powyżej godziny 180M

Składniki na 8 porcji:

4 puszki czerwonej fasoli (odcedzonej i opłukanej) lub 2 szklanki suchej fasoli, namoczonej przez noc i ugotowanej do miękkości
2 puszki krojonych pomidorów
2 laski selera naciowego
2 czerwone cebule
2 czerwone papryki
2 łyżki sosu sojowego
1 nieduża marchewka
1 ½ łyżeczki mielonego kminu
1 ½ łyżeczki ostrej papryki
1 łyżeczka słodkiej papryki
1 łyżeczka wędzonej papryki
½ łyżeczki cynamonu
1 łyżka octu balsamicznego
pół łyżeczki trzcinowego cukru
pęczek kolendry
kilka ćwiartek limonki
sól i czarny pieprz
olej do smażenia

Przygotowanie:
  1. Cebulę obrać i pokroić w kostkę, resztę warzyw również pokroić w drobną kostkę. Na dnie dużego garnka rozgrzać kilka łyżek oleju, dodać pokrojone warzywa oraz wszystkie przyprawy, dokładnie wymieszać i dusić wszystko na małym ogniu przez przynajmniej 10 minut.
  2. Po upływie tego czasu dodać fasolę oraz pomidory razem z sosem sojowym, octem balsamicznym, cukrem trzcinowym, łyżeczką soli i porządną szczyptą czarnego pieprzu. Dokładnie wymieszać i dusić przez przynajmniej godzinę, jeśli gulasz będzie wydawał się za rzadki dusić go bez przykrycia, jeśli odparuje i będzie miał odpowiednią gęstość można go przykryć. Pod koniec gotowania spróbować chili i według uznania dodać więcej soli, ostrej papryki lub pieprzu.
  3. Podawać z ryżem lub pieczywem, każdą porcję skropić sokiem z limonki i posypać świeżą kolendrą.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:



  1. super przepis! ostatnio znajomi zachwalali bigos wg Twojego przepisu, a ponieważ spotykamy się znów w niedzielę, może zaserwuję im dzisiejszy rarytas? na ile porcji można liczyć z tego przepisu?

  2. Marto,wiem,ze karnawal dopiero sie zaczal i do ostatkow daleko,ale marzy mi sie juz teraz wege wersja paczkow i faworkow…podejmiesz sie tego?;D

  3. Zrobiliśmy właśnie, trochę pozmieniane, bo świeżej papryki w domu brak a katar uniemożliwia wychodzenie z domu, ale prawdziwe niebo w gębie. Dziękuję za przepis! (i wszystkie inne, które zaczynam sprawdzać i odkrywać!)
    A i dodałam startą kosteczkę gorzkiej czekolady (robiłam tak ok. 1/3 mniejszą porcję niż w przepisie) i bardzo fajnie się odnalazła, bardzo delikatnie wyczuwalna, nie dominowała, następnym razem dodam dwie :)

    • Biała fasola to średni pomysł, lepiej postaraj się zdobyć czerwoną – za to kukurydza będzie super pasować, tylko nie dodaj jej za dużo :)

    • Czy ja bym mogła poprosić o wskazówki co do granulatu sojowego? Jak się go stosuje? Namacza? Gotuje? Czy surowy wrzuca do sosu pomidorowego? Bardzo lubiłam chilli z mięsem, tak sobie myślę że taki granulat dałby mi namiastkę konsystencji mięsa w sosie 😉 od niedawna gotuję w sposób bezmięsny, dlatego wciąż się uczę :)

    • ahahahaha zabieram się za obiad właśnie, dla sprawdzenia różnych możliwości przejrzałam komentarze z pół godziny temu i tak jakoś zapadło mi twoje chilli bez carne w pamięci i nic nie byłoby w tym zabawnego, gdybym nie powiedziała sobie tego pod nosem… dopiero zrozumiałam i zaczęłam się głupkowato śmiać. hahah świetna gra słów 😀

  4. Dziś właśnie myślałam że zjadłabym coś warzywnego i rozgrzewającego, przepis jak na zamówienie :-) paru rzeczy mi brakuje więc dziś namoczę ciecierzycę , jutro dokupię brakujące rzeczy i gotuję :-)

  5. Zrobiliśmy wczoraj z myślą, że na naszą dwójkę tak duży garnek wystarczy do końca długiego łikendu – po raz pierwszy w historii naszego domu wyżarliśmy go jednak w dwa dni :) Przez cały czas podjadaliśmy, jest przepyszne!

  6. Pycha! Zrobiłam wczoraj dla siebie, męża i dzieci, wszyscy poza mną mięsolubni, a byli zachwyceni chili :) Więcej takich meksykańskich przepisów!

  7. Marto, pierwszy raz piszę komentarz u Ciebie. Chili jest MEGA. U mnie, dla uzyskania wielokolorowej mieszanki, pomieszałam białą fasolę z czerwoną, dodałam też małą puszkę kukurydzy. Do tego bezglutenowe naleśniki kukurydziano-owsiane pasowały w sam raz.

  8. A dla mnie tak sobie – co prawda chili było niekompletne – bez selera, kolendry i limonki. Dałam też mniej fasoli, ale za dużo przypraw tu dla mnie, zwłaszcza cynamon jakoś mi nie leży w tej potrawie, chociaż lubię. W moim wypadku wymaga modyfikacji, ale chyba to jest siłą tego dania – każdy je może odpowiednio zmienić… Dziękuję tak czy siak, bo znów miałam przyjemność z gotowania. Teraz zabieram się za dyniowe tagiatelle.

    • Seler, kolendra i limonka są bardzo ważne – są orzeźwiające, równoważą korzenny smak kuminu i słodki smak cynamonu. Na przyszłość jeśli pomijasz te składniki to dodaj mniej przypraw, a najlepiej postaraj się zdobyć wszystkie – naprawdę warto :)

  9. Zapowiada się pysznie! Ugotuję chyba jutro dla znajomych. Mam tylko pytanie odnośnie przypraw: czy można czymś zastąpić wędzoną paprykę (chyba jej w okolicy swojej nie dostanę) i sos sojowy (nie mogę tu znaleźć sosu bez dodatku składników pochodzenia pszenicznego, a chciałabym zrobić danie bezglutenowe…)?

    • Magdalena, wędzona papryka jest dosyć ważna w tej potrawie – postaraj się ją zamówić przez internet. Bez sosu sojowego jakoś się uda, ale warto dodać chociaż odrobinę – może bezglutenowy sos sojowy (Kikkoman takie produkuje) albo sos tamari?

  10. Ja też mam problem z wędzoną papryką ale wyczytałam, że można ją zastąpić podsmażoną słodka papryką więc chyba spróbuję. Dodam jeszcze kostkę wędzonego tofu. Świeżej kolendry też niestety nie udało mi się dostać a nie wiem czy inne zioło będzie pasowało do tego jedzonka.

  11. Zrobiłam! Zaszalałam z kuminem i cynamonem (gdyż uwieliam),a od siebie dodałam połowę świężej papryczki chili. Wyszło więc ogniste i niezwykle aromatyczne chilli sin carne 😀 Kiedyś też już robiłam coś podobnego, ale z granulatem sojowym, Twoje chili bije to poprzednie na głowię! Dziękuję za ten pyszmy przepis :)

  12. Zrobiłam- zamiast jednej puszki fasoli dałam kukurydzę i dorzuciłam jeszcze 3 swierze papryczki Chili (ostrość przełamała kukurydza). Genialne- jedne z lepszych zimowych potraw. Jak zawsze Martuś- jestes WIELKA:)
    Kasia

  13. Zrobiłam – pychota. Czy możesz podać jakich firm używasz sos sojowy i ocet balsamiczny, ja zawsze mam z tym problem?

  14. Też zrobiłam nieco modyfikowaną wersję (mniej różnych przypraw + mrożone leczo), ale całość wyszła super. Tylko ręka mi drgnęła pod czas wsypywania ostrej papryki, więc czuję się w tej chwili trochę jak smok — że w paszczy się pali :)

  15. W tym daniu panuje idealna równowaga. Nie dodałam jedynie kolendry (brak) , ale limonka i seler wystarczają moim zdaniem, żeby przełamać korzenne i ostre smaki. Cudo.

  16. No właśnie… to był kumin… to dobrze wydedukowałam :) Bo już chciałam kminek mielić :) Danie rewelka ale ja dałam łyżeczkę chili i wraz było mega!! Z tym że nie podałam limonki… i to chyba zasadniczy błąd bo myślę że ugasiła by nieco ogień :)

  17. Właśnie się gotuje, stoi sobie na maluteńkim ogniu, powolutku "dojrzewając sobie" :-) Zapach w kuchni boski :)) Wyszło pikantne ;P Tylko, jako że w mojej mieścinie nie było kuminu, kolendry (będzie zielona pietruszka) ani wędzonej papryki, zrobiłam bez tego. Jak będzie jutro smakować, napiszę później.
    Wczoraj odkryłam Twój blog :))) Dzięki!!! Będę tu częstym gościem!
    Teresa

  18. Jedno z pyszniejszych dań jakie jadłam w życiu! Już trzy razy raczyło podniebienie moje i przyjaciół. :) Wszystko według przepisu – idealnie! Dzięki wielkie omnonomnom. :)

    p.s. Marto, mogłabyś polecić sklep z przyprawami w Warszawie? Wędzoną paprykę dostałam w Kuchniach świata, ale mam problem z mielonym kuminem i kolendrą.

    • Lui, ja po kumin, wędzoną paprykę i wszystkie inne podobne przyprawy chodzę do Marksa i Spencera, bo to jedyne miejsce, gdzie są wszystkie naraz :)

  19. Mimo że fasolę jadam jedynie jako niezbyt mocno wyczuwalny dodatek, to w tym daniu smakowała super i przepadłam! To godzinne gotowanie sprawia, że fasola jest miękka i dla mnie smaczna :) Super danie – smaczne, sycące i zdrowe :)

  20. Dobry wieczór :) śledzę Twojego bloga od jakiegoś czasu, a dziś po raz pierwszy postanowiłam skrobnąć parę słów. Wegetarianką nie jestem i nigdy nie będę;) ale bardzo lubię od czasu do czasu zjeść coś bezmięsnego. Ostatnio cudem namówiłam męża (zagorzałego mięsożercę) na wegetariański tydzień, tak po prostu dla odmiany. Mnie się podoba ogromnie, a mąż trochę marudzi, ale po dzisiejszym obiedzie przestał 😉 to chilli sin carne jest absolutnie BOSKIE! Niesamowite i genialne i na pewno zagości w naszym menu na stałe :)
    Ogromnie dziękuję Ci za inspirację oraz za fantastyczny przepis :)
    Pozdrawiam ciepło,
    Anna

    • Anna, bardzo się cieszę, że wegetariański tydzień jednak przypadł Wam do gustu łącznie z mężem – mam nadzieję, że będziecie mieli ochotę czasem je powtarzać! :)

    • W tym daniu papryka jest dość ważna, ale jeśli na prawdę mąż nie może jej jeść to można ją pominąć i zamiast niej dodać kukurydzę – lepsza będzie mrożona, niż ta w puszkach :)

  21. Dzisiaj robiłam i wyszło rewelacyjnie! Świetny przepis. Zaraz zabieram się za szukanie kolejnych dobrych rzeczy i będę próbowała je odtworzyć :)
    Pozdrowienia, Agata

  22. Przyznaję rację, że przyprawy (zwłaszcza wędzona papryka!!!) to sedno sprawy. Nie ma osoby która podczas lunchu przeszłaby obojętnie obok mnie, kiedy zasuwam Martowe chili sin carne :) I nie ma kobiety na której nie zrobiłoby to wrażenia. Także nawet jeśli całe biuro na co dzień śmieje się z faceta wegana, to szczęki im opadają przy samym wąchaniu potrawy. REWELACYJNA! Pozdrowienia

  23. Kocham kumin, ale mój chłopak (początkujący, nie do końca zdecydowany wegetarianin, którego chcę zachęcić dobrym i sycącym jedzonkiem), niestety nie lubi i zawsze go wyczuje, nawet jak dodam tylko troszkę. Czym można go zastąpić, żeby uzyskać równie aromatyczne danie?

  24. Witam. Właśnie zabieram się za robienie chilli z Pani książki ale przepis różni się od tego na blogu…..w książce nie ma pomidorów i są inne ilości fasoli i papryki…zakupiłam 2 puszki fasoli,dodać 1puszke pomidorów a resztę składników wg książki czy bloga 😉 pozdrawiam książka jest cudowna, Kasia

  25. Przepis fajny – zrobiłem dziś rodzinie jako pierwszy wybór z papierowej Jadłonomii.
    W książkowym wydaniu jest chyba jednak błąd – zamiast pomidorów w składnikach podano 1/4 szklanki przecieru pomidorowego… Nie bardzo wiem jak to się miało "gotować", dlatego dolewałem kilka razy wody, żeby się nie przypaliło i nie przywierało do dna garnka… I tak wyszło dość suche.
    Ale smak bardzo spoko :)

  26. Pycha!Nie miałam kuminu więc dodałam trochę Ras-el -Hanout z tymże.Pewnie to duże odstępstwo,ale i tak nam smakowało!Robiłam z połowy porcji,więc skróciłam czas o połowę.Jestem zafascynowana Twoim blogiem Marto!Dzięki!Piesek cudowny,kocham płaskie "twarze"!

  27. Czy w książce nie ma przypadkiem jakiegoś błędu na ten przepis? Brakuje mi wśród składników pomidorów w puszce, które są w przepisie tutaj i proporcje jakby są zwichrowane (tylko 2 puszki fasoli, a tutaj 4, a reszta składników w takiej samej proporcji).
    HELP!
    Z góry dzięki za pomoc!
    Ewelina

  28. Ten przepis jest nieziemski, zrobiłam chili z polówki składników i teraz żałuję, bo dwa dni i zjadłam wszystko. Sama! 😀
    Jutro idę po składniki i teraz zrobię już cały garnek 😀

  29. Mam pytanie- czy w Twojej książce omyłkowo przy tym przepisie jest tylko 1/4 przecieru pomidorowego? W tekscie jest: dodać pomidory…a tu dwie puszki pomidorów. Dziewczyny z pracy po tym, jak pokazałam im Twoja ksiąźkę, zamówiły aż14 sztuk☺ mogą mnie pytać….a ja dziś to robię na obiad i nie wiem, ile pomidorów dać. Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź

    • Najlepiej byłoby na początku podsmażyć granulat z cebulką i wszystkimi przyprawami, które występują w przepisie – wtedy będzie naprawdę aromatyczny! :)

  30. Właśnie zrobiłam naiwnie połowę porcji. Danie nieprzyzwoicie dobre rozeszło się błyskawicznie.
    W mojej wersji z odrobiną kukurydzy i mimo ze bez wędzonej papryki i sosu sojowego smakowało niebiańsko.

  31. kUminu, nie kminu :)
    no chyba, ze chcemy bardziej patriotyczna, polska wersje.
    pytanie za 100 punktow – jak ugotowac chili sin carne bez „konkretnego wkladu” jak sama piszesz, czyli fasoli?
    co wtedy zostanie jesli nie sos pomidorowy?

    • Coraline, możesz zamiast fasoli dorzucić tam na przykład podsmażone tofu, pokruszone orzechy albo inne dodatki – prawie tak konkretne, jak tofu! :)

  32. Jestem absolutnie zakochana w tym chili! Jako jednoosobowemu (i w sumie mięsożernemu) gospodarstwu połowa porcji starcza mi na cztery obiady – chociaż przyznam, że między nimi podjadam z garnka… 😉 jak na razie to chyba moje ulubione jadłonomiowe danie, ale eksploruję dalej :)))

    • Mags, pewnie! Zapakuj je do woreczków na mrożonki i wrzuć do zamrażarki, mam zawsze dwa takie pakunki na czarną godzinę! :)

  33. Właśnie zrobiłam sobie na obiad Twoje chili sin carne, co prawda przepis z książki, ale z tego co widzę to nie różnią się jakoś mocno. Wyszło przepyszne! Co prawda dla mnie zbyt ostre, ale już dawno zauważyłam, że muszę zmniejszać ilość ostrej papryki w Twoich przepisach, bo jednak lubię troszkę łagodniejsze potrawy, no i tym razem po prostu o tym zapomniałam i sypnęłam za dużo :) Dziękuję bardzo za ten przepis, będę miała czym poczęstować moją Siostrę-wegankę. :) Przesyłam pozdrowienia z Łodzi!

  34. To jeden z moich ulubiony roślinnych przepisów. Jest genialnie prosty do zrobienia, składniki mam zawsze pod ręką i zawsze starcza na lunch do pracy następnego dnia. Jadłam to chilli w tacosach, w tortillach, z ryżem i pęczakiem Uwielbiam każdą wariację. Zazwyczaj z książkowej wersji, bez marchewki.Pozdrawiam.

  35. Czy mogłabym zastąpić czerwoną fasolę fasolą adzuki? Nie dawno ją kupiłam i koniecznie chcę ją spróbować 😊

  36. No to jest po prostu pyszne! Jestem świeżo „nabytą” wegetarianką i z ciekawością przestawiam się na nowe smaki. Chili sin carne ma świetną konsystencję, smak i aromat. Zjadłam z kaszą pęczak. Moi mięsożerni mężczyźni też i bardzo im smakowało :-))
    Dzięki za ten smakołyk :-))

  37. To mój najukochańszy jadłonomiowy przepis:) przygotowałam to chili już wielokrotnie i za każdym razem jest pyszne:)

  38. Uwielbiam to danie 😋 zresztą jak wszystkie …. Idealnie pyszne…. Ma Pani ogromny talent… Czekam na nową książkę😊 dziękuję bardzo bo jem zdrowo smacznie i schudłam 4 kg 💐

  39. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: