Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Czekolada z daktyli


Czekolada z daktyli chodziła mi go głowie, odkąd po raz pierwszy zobaczyłam ją w restauracji Veg Deli na Powiślu.  Przy każdej wizycie obiecywałam sobie, że tym razem już na pewno ją zamówię, ale zawsze zwyciężał nowy sernik z batami, malutkie tarty albo mój ulubiony nerkownik. Dlatego w końcu postanowiłam zrobić sobie taką czekoladę sama w domu i zakochałam się po uszy.

Trudno mi uwierzyć, że tak prosty przepis może być tak pyszny. Wystarczy garść daktyli, kakao i trochę mleka roślinnego, żeby w trzy minuty zrobić przepyszny czekoladowy krem. Nie potrzebne są też żadne specjalne sprzęty ani umiejętności – namoczone daktyle są tak miękkie, że w kilka sekund nawet najpodlejszy blender zmiksuje je na gładki mus. Gotowa czekolada najlepiej smakuje wyjadana palcem wprost ze słoika, ale jeśli nie zjecie całej od razu, to spróbujcie posmarować nią naleśniki, grzanki, ulubione ciasto a nawet tort. Można też napełnić nią małe tartinki albo dodać kilka łyżek do gorącego mleka i wypić ja jak najlepszą płynną czekoladę. Zawsze smakuje idealnie.

wersja do druku

Czekolada z daktyli

  • Czas przygotowania: 15 minut + noc moczenia 15M

Składniki na jeden słoik:

100 g daktyli
2 – 4 łyżki mleka roślinnego
3 płaskie łyżki kakao
1/4 łyżeczki soli

Przygotowanie:
  1. Daktyle zalać ciepłą wodą i zostawić na kilka godzin albo na całą noc, im dłużej postoją tym łatwiej będzie je zmiksować. Następnie je odcedzić lekko przyciskając, żeby pozbyć się nadmiaru wody.
  2. Do naczynia blendera włożyć namoczone daktyle, wlać mleko oraz wsypać kakao i sól. Wszystko zmiskować na gładki krem i przełożyć do czystego słoika.


    • smakuje lepiej niż wszystkie musy czekoladowe jakie jadłam w życiu razem wzięte!! nie dałam mleka, zamiast niego zmiksowałam w daktyle wraz z wodą z namaczania. Jeden problem – znika momentalnie. Następnym razem robię z potrójnej porcji.

    • Jasne, ja robię właśnie ręcznym :) Namoczone daktyle są bardzo miękkie, nawet najpodlejszy ręczny blender w kilkanaście sekund zmieni je w krem :)

  1. Czy w tej czekoladzie czuć posmak tych daktyli czy niekoniecznie, bo kusi mnie ten przepis, ale nie przełknę żadnych suszonych owoców, stąd moje pytanie :)
    Generalnie gratuluję bloga :)
    Kasia

    • Kasia, dzięki ze miły komentarz :)
      W czekoladzie nie czuć daktyli, a po prostu czekoladę ze słodkim, lekko karmelowym aromatem. Spróbuj, nawet moje niecierpiące bakalii i zdrowego jedzenia koleżanki ją polubiły :)

    • Ja ostanio zrobilam trufle z dynii, rodzynek i skorki pomaranczowej – mimo, ze nie znosze dwoch ostatnich skladnikow objadalam sie ze smakiem.
      Takie slodkosci sa niezastapione dla rodzicow, ktorzy nie chca karmic dzieci komercyjnymi bezwartosciowymi slodyczami 😉

  2. ostatnio robiłam podobny krem tylko, że z awokado no i niestety mi nie smakował. Mam za to przeczucie, że ten z daktylami to inna historia :)

    • M., kremy z awokado to zupełnie co innego – trzeba dobrać odpowiednie awokado i dobrze je doprawić cytryną, słodem i kakao. A tutaj wszystko jest dużo prostsze, po prostu daktyle łączy się z kakao i zawsze powstaje pyszny, bardzo słodki krem :)

  3. Robię bardzo często podobne kremy, tylko z mniejszych proporcji tak, aby było na jedną porcję do gofrów, czy placków na śnidanie :) Polecam dodać zmielone orzechy laskowe i trochę kremowego serka, praktycznie NICZYM nie różni się od klasycznej nutelli. Tudzież wersja ze zmielonymi wiórkami kokosowymi- również obłędna! :)

  4. Cudowna! Uwielbiam daktyle, często nimi słodzę! Do zrobienia czekolady przymierzałam się już dawno! Przypomniałaś mi o niej! :) Dziękuję!
    P.S. Skąd słoiczek?

    • Słoiczek po paście z bakłażana kupionej w Veg Deli, ale można takie też zamówić przez internet na stronie owocowydom.pl :) Jest bardzo duży wybór :)

  5. Moja współlokatorka wróciła właśnie z Izraela i przywiozła nam daktyle – to zupełnie inna jakość niż te suszone z marketów :) Takich szkoda na czekoladę, po prostu je wcinamy! Ale przepis na pewno wypróbuję! Bardzo często wykorzystuję daktyle jako słodzik, np. do koktajli

  6. właśnie zrobiłam i jest super :)
    świetna alternatywa dla chemii ze sklepu, czegoś takiego szukałam :)
    zastanawiam się ile czasu można przechowywać tę czekoladę? i w lodówce?
    pozdrawiam :)

  7. Zrobiłam tą czekoladę na niedzielną rodzinną przejażdżkę rowerową.
    Moi kochani domownicy jedli w McDonaldzie a ja wyjęłam słoik czekolady, obrałam banana i wciągałam. Nie mogłam się oprzeć. Muszę Wam powiedzieć, że wcześniej słoiczek postał w lodówce. Na dworze ciepło a ona chłodna. Mniam…
    Uwielbiam tu zagladać i korzystac z przepisów wegańskich.
    Weganką jestem od lutego. Jest cudownie… dzięki:)

  8. Kolejny wspanialy przepis – w ciemno robilam podwojna porcje! Cala rodzina szczesliwa…
    Z takich ekaperymentow czekoladowo-bakaliowych polecam tez trufle z pestek (dynia, slonecznik) i rodzynek, zblendowanych na mase z odrobina oliwy, posypane kakao.

  9. jak myslisz, mogę zamiast mleka roslinnego dodać śmietankę? czy raczej niewskazane z pewnych względów? prosze o szybką odpowiedź:)

  10. wyszło przepyszne. Juz posłałam przepis dalej i w rodzinie dziś każdy kupuje daktyle! dziękuje za przepis!

    joanna

  11. Z podanych proporcji wyszło mi coś dobrego, ale nie idealnego (chyba mam za głębokie łyżki, a już na pewno jestem ślepa, bo nie doczytałam, że daktyle trzeba odcisnąć). Jak zrobiłam "na oko" wyszedł krem tak dobry, że natychmiast poleciałam do ulubionego warzywniaka i wykupiłam cały zapas daktyli. Rewelacja! Wreszcie mogę bez wyrzutów sumienia zacząć dawać dziecku "czekoladę"! :)

  12. Cześć, zrobiłam, tylko daje się wyczuć fragmenty skórki daktylowej, jak się tego pozbyć? bo wrażenie jak ogryzka od jabłka 😛

    • Jeśli daktyle są wyczuwaln to znaczy, że czekolada nie jest wystarczająco dobrze zblendowana, lub że daktyle były stare i kiepskiej jakości. Następnym razem kup miękkie, ekologiczne daktyle i dłużej miksuj – wtedy czekolada będzie idealnie gładka :)

  13. bardzo lubię tę czekoladę ale polecam wszystkim zamiast daktyli dać figi – niezastąpiony smak

  14. Marta, jak myślisz? czy mogę w tym przepisie zastąpić kakao karobem, czy lepiej tego nie robić? Oczywiście czekolada z kakao wyborna. Dosłownie "palce lizać". Wypróbowałam.
    Ach, i jeszcze przy okazji zapytam: czy czekoladę mogę wykorzystać jako nadzienie do drożdzówek z jadłonomii.
    Ela

  15. Niestety, mój blender prawie zakończył swój żywot przy miksowaniu namoczonych daktyli i myślałam, że będę musiała pożegnać się z tym cudownym smakiem, ale potem dowiedziałam się, że można też daktyle "rozgotować" w mleku i wtedy są supermiękkie :)

  16. Marta Marta, a myślisz, że mogę zapasteryzować?…. bo chcę zrobić na prezent, a nie wiem, kiedy ten ktoś ją otworzy. i to samo z masłem orzechowym. da się/nie da się? Dzięki z góry!

  17. jak długo można przechowywać ten krem? (oczywiście w lodówce) czy ktoś może go pasteryzował i zamykal w słoikach aby był zawsze pod ręką?

  18. Cześć, a czy daktyle można zastąpić figami? Będę rano robiła pączki i chciałam nadziać tą czekoladą, ale niestety zamiast daktyli kupiłam ostatnio suszone figi. Szkoda słów 😉
    Dziękuję za bloga, bardzo mi pomogłaś w ‚mojej kuchni roślinnej’

    • Kasia, możesz użyć fig zamiast daktyli, ale wtedy czekolada będzie miało wyraźnie wyczuwalną strukturę pestek. Jeśli Ci to nie przeszkadza, to śmiało – możesz też użyć połowę fig i połowę rodzynek lub innych suszonych owoców :)

  19. Jestem na diecie SCD i nie jem kakao ani żadnych zamienników typu karob. Z czym można próbować zmiksować daktyle – z masłem orzechowym? Z czym jeszcze? Żeby wyszło najbardziej podobne do czekolady?

    • Masło orzechowe, masło dyniowe albo masło słonecznikowe to dobry pomysł. Do tego dobrze sprawdziłaby się też łycha masła shea albo oleju kokosowego :)

      • Dzięki. Masło dyniowe i słonecznikowe – czy masz gdzieś przepis, zwłaszcza na to dyniowe? A masło shea – to pewnie można tylko gdzieś kupić?

          • Z pestek dyni. A, to rozumiem. Jakoś w pierwszej chwili pomyślałam o miąższu dyni. I jak wrzuciłam w internet hasło masło dyniowe to dostałam ileś przepisów na coś z miąższu dyni, co wg mnie jest powidłami dyniowymi a nie masłem, wbrew nazwie. Teraz rozumiem. Z pestek wyjdzie masło. Muszę tylko sprawdzić czy na SCD masła z pestek słonecznika i dyni czy są dozwolone (bo orzechowe i migdałowe na pewno)… Pozdrawiam, Marzena

  20. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: