Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Imbirowa sałatka z rzodkiewki pani Preeti

Danie:
Dieta:

Najpierw sałatkę z rzodkiewek i imbiru zrobiła pani Preeti. Potem jej córka Akanksha zaprosiła na kolację moją przyjaciółkę, następnie przyjaciółka zrobiła taką sałatkę i zaprosiła mnie. Co było dalej, możecie się domyślić.

Chyba trudno o prostszy przepis. Rzodkiewki po prostu wystarczy zetrzeć, wymieszać z ostrym imbirem, szczyptą czarnuszki, kwaśną limonką i posypać liśćmi mięty. Po chwili sałatka nabiera wszystkich najlepszych smaków – jest podwójnie ostra od imbiru i rzodkiewki, orzeźwiająca od mięty i limonki z lekkim aromatem ziaren czarnuszki. Żeby nie stracić ani trochę aromatów, dno talerza wycieram jeszcze ciepłymi chlebkami naan. Tak powinny smakować wszystkie majowe popołudnia.
wersja do druku

Imbirowa sałatka z rzodkiewki pani Preeti

  • Czas przygotowania: 1 godzina + 1 h 30 minut wyrastania 1M

Składniki na 10 chlebków naan, półmisek sałatki:

Składniki na sałatkę:
25 rzodkiewek
sok z połowy limonki
kawałek imbiru wielkości kciuka
mały pęczek mięty
szczypta soli
szczypta czarnuszki, opcjonalnie

Składniki na chlebki naan:
1 ¾ szklanki mąki pszennej
½ szklanki ciepłej wody
3 łyżki oleju
3 łyżki mleka sojowego
1 łyżka cukru
1 ½ łyżeczki soli
1 łyżeczka drożdży instant

Przygotowanie:
  1. Najpierw przygotować ciasto na chlebki naan. Do ciepłej wody dodać cukier oraz drożdże instant, odstawić na kilka minut. Odmierzyć pozostałe składniki i wsypać je do dużej miski, następnie dodać lekko wzburzone drożdże z ciepłą wodą. Wyrobić mikserem lub rękami na gładkie, zwarte ciasto i odstawić je na godzinę przykryte ściereczką.
  2. Teraz sałatka. Rzodkiewki umyć, zetrzeć na tarce i włożyć do dużej miski. Na drobnych oczkach tarki zetrzeć imbir i dodać do rzodkiewek wraz ze szczyptą soli. Wszystko dokładnie wymieszać i odstawić na chwilę do lodówki.
  3. Wyrośnięte ciasto na chlebki podzielić na 10 równych części, z każdej uformować kulkę i zostawić ciasto na kolejne 15-30 minut. Kulki rozwałkować na cienkie, nieduże placki lekko obsypane mąką i wrzucać je na gorącą, suchą patelnię. Podgrzewać z każdej strony po około 1-2 minuty, kiedy zaczną tworzyć się ciemne bąble przewrócić na drugą stronę. Podobnie przygotować wszystkie placki.
  4. Sałatkę posypać liśćmi mięty, szczyptą czarnuszki i jeść z ciepłymi naanami wylizując dno talerzy.


  1. Jakie autentyczne, proste, indyjskie smaki! Zazdroszczę przyjaciółce a sobie zrobię sama z twojego przepisu, hehe :)

  2. Zrobiliśmy wczoraj na pocieszenie, bo miał być piknik a lało i siedzieliśmy zamknięci w domu. Nie chciało nam się ugniatać naanów więc poprzestaliśmy na samej sałatce i była PRZEPYSZNA! Zdecydowanie wchodzi do repertuaru na stałe, tak prostej i dobrej rzeczy to od dawna nie jadłem.

    Dzięki i pozdrawiamy!

  3. Bardzo fajna salatka, nawet bez miety której maz nie lubi. Wchodzi do mojego repertuaru:) Dzieki za przepis. Pozdrawiam

    • Jak mąż nie lubi, to spróbuj chociaż swoją porcję posypać miętą – naprawdę orzeźwia smak sałatki :) Smacznego z miętą lub bez! :)

  4. Naany wyrastaja… zamiast na piknik będzie na kolację. Zaczęłam, ze względu na czarnuszkę, którą kupiłam i właściwie nie miałam na pomysłu. Po czym… okazało się że gdzieś wsiąkła. Ale i tak czaderska :)
    Tymczasem loguję się z gugla:) bo po dwukrotnym pasztecie fasolowym i odkryciu Plenty obok mojego kochanego Thesaurusa – jestem tu co kilka dni :) I podtrzymuję pierwsze wrażenie o tej "szczerości" gotowania , Marta – super jest ten blog i to Twoje ekspertymentowanie, i szukanie – czyli przepisy i kuchnia nie dla ładnych fot i"współpracy" :)

  5. Ja sie wylamie, bo mi nie smakowala. Aczkolwiek niewykluczone ze cos pokrecilam w proporcjach. Limonka i imbir zabily absolutnie smak rzodkiewiek, i wszystko wyszlo raczej ostro-kwasne. Ale moze tak ma byc? W kazdym razie wygladalo oblednie, i patent z tartymi rzodkiewkami wykorzystam z innym zestawem przypraw :)

    • Jak pierwszy raz próbowałam dań kuchni indyjskiej, też byłam bardzo zdziwiona i wszystkiego było dla mnei za dużo i nie tak, ale kiedy już przestawiłam się to zaczęłam kochać takie danie XD Tą sałatkę robiłam tak samo jak inne curry z tego bloga i bardzo, bardzo nam smakują XDDD

    • Nie no, to nie jest pierwszy raz kiedy probuje kuchni indyjskiej :) i tez ja bardzo lubie. Tutaj jednal albo cos poszlo mi ZUPELNIE nie tak, albo po prostu mieszanka skladnikow nie wpasowuje sie w moje gusta. Wygladalo pieknie, pachnialo interesujaco, a w ustach okazalo sie byc bezsmakowymi wiorami w kwasnym sosie. Mam podejrzenia co do ilosci limonki, mimo ze rzodkiewek bylo nawet wiecej niz w przepisie a limonki mniej – nastepnym razem ogranicze sie do paru kropli, dla aromatu.

    • Przykro mi, że dla Ciebie sałatka była zbyt intensywnie doprawiona – może po prostu kwestia wielkości i rodzaju rzodkiewek, ja korzystam z ekologicznych polskich i są duże i bardzo soczyste. Może tak jak napisałaś następnym razem ogranicz użycie limonki i będzie okej :)

    • Nie przejmuj sie, nie ma przeciez przepisu ze wszystko wszystkim musi smakowac :) W ramach pocieszenia powiem ci ze wlasnie ide robic twoja piknikowa kanapke :)

  6. Zrobiłam i sałatkę, i chlebki, ale przy dwóch rożnych okazjach. Sałatka była smaczna, ale bez szału, za to chlebki naan były pyszne! Zdecydowanie lepsze niż te kupne :) Myślisz, że można je zamrozić, a potem odgrzać w piekarniku?

  7. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: