Niestraszna mi skorzonera!


Słyszeliście kiedyś o skorzonerze? A może mówi wam coś wężymord? Te groźnie brzmiące słowa to nazwy nieco zapomnianego zimowego warzywa, które w końcu ma szansę wrócić do łask i o którym przygotowałam materiał dla Magazynu Kuchnia.

Skorzonera, zwana po polsku wężymordem, to jadalna roślina pochodząca z tej samej rodziny co cykoria i karczoch. Swoją groźną nazwę zawdzięcza dawnym czasom, kiedy to w Polsce używano soku z jej korzenia jako lekarstwa na jad żmii. Niestety wraz z wiarą w jej lecznicze moce zniknęła też z polskich stołów – chociaż w dawnych książkach kucharskich, nawet tych z lat 50. i 60., pojawiała się dość często, to przez ostatnich kilkadziesiąt lat trudno było znaleźć o niej wzmianki w prasie kulinarnej oraz próżno było jej szukać w warzywniakach. Jednak wraz ze wzrostem zainteresowania sezonową kuchnią przypomniano sobie o czarnym korzeniu i teraz coraz częściej można go zauważyć w sklepach ekologicznych oraz w lepiej zaopatrzonych warzywniakach.

Skorzonera w smaku przypomina szparagi, chociaż jest nieco twardsza i nie ma włókien. Sposobów na przyrządzenie skorzonery jest bez liku – można upiec ją w piekarniku z odrobiną soku z cytryny, można zgrillować i podać z natką pietruszki lub usmażyć i zjeść z solą i pieprzem; więcej znajdziecie we wspomnianym wcześniej lutowym numerze Magazynu Kuchnia, w którym znajdziecie aż pięć różnych przepisów ze skorzonerą w roli głównej. Żeby zachęcić was do poszukiwań skorzonery, poniżej przeczytacie jeden z przepisów, więcej czeka w kioskach.

wersja do druku

Niestraszna mi skorzonera!

  • Czas przygotowania: do 45 minut 45M

Składniki na 6 - 8 porcji:

100 g skorzonery, do kupienia przez internet tutaj
100 g marchewki
100 g pietruszki
100 g ziemniaków
100 g pora
150 g kaszy pęczak
2 liście laurowe
3 ziarna angielskie
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka lubczyku
1 łyżeczka majeranku
sól i czarny pieprz
2 litry wody
do podania: natka pietruszki i koperek

Przygotowanie:
  1. Warzywa korzeniowe obrać i pokroić w drobną kostkę, pora pokroić w cienkie talarki. Na dnie dużego garnka z grubym dnem rozgrzać kilka łyżek oleju, dodać wszystkie warzywa razem z zielem angielskim, liściem laurowym i posiekanym czosnkiem. Dusić 10 minut na małym ogniu.
  2. Następnie dodać opłukaną kaszę pęczak razem z wodą, majerankiem i lubczykiem. Przykryć i gotować 20 minut lub do czasu, aż kasza będzie miękka. Doprawić do smaku solą i pieprzem, podawać z natką pietruszki lub koperkiem.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:


  1. Ja mam wlasnie w ksiazkach z 60-tych lat przepisy ze skorzonera, osobiscie od paru lat sie co roku przymierzam do zrobienia tych "zimowych szpragagow", ale jakos co roku spelza na niczym….moze teraz w koncu po twoim poscie sie zmobilizuje 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  2. A ja mam na to przepis w zupelnie nowoczeanej ksiazce Marka Lebkowskiego 'Polska kuchnia'. Ale co mi po tym,skoro jarmuzu,topinambura czy zwyklej brukwii dostac nie moge,a co dopiero cos takiego…

  3. Marto, ja pamiętam skorzonerę jak byłam mała u babci! Smażyła mi ją i podawała z pietruszką na grzankach, do dzisiaj wspominam ten smak.

  4. Vegepack jest o tyle słaby ze zawsze czegoś brakuje w zamówieniu i trzeba ich zawsze sprawdzać. Czasem warzywa są też splesniale. Szkoda ze ciężko o drugi tak zaopatrzony warzywniak, bo generalnie to jest ich jedyną zaletą.

    • Ojej, ja nigdy nie miałam takiej wpadki – a dałaś znać Vegepackowi po takich sytuacjach? Tam są złoci ludzie, myślę, że jak im się o tym powie to dopilnują na przyszłość 🙂

  5. uwielbiam wężymordę, ostatnio robię ją jako makaron 🙂 muszę sprawdzić, czy w polskim sklepie nie wykupili jeszcze Kuchni!

  6. a ja mam własną skorzonerę 🙂 uprawia się dobrze i przechowuje też, właśnie leży i czeka także twój przepis bardzo w porę – dziękuję 🙂 także Marta

  7. W moim lokalnym (Brwinów) i rewelacyjnym warzywniaku skorzonera pojawiła się późną jesienią. Przed obraniem wrzucam ją na jakieś dwie godziny do miski z zimną wodą, wtedy większość ziemi ładnie się wypłukuje. Potwierdzam – jest pyszna i w odróżnieniu od szparagów bezwłóknista.
    Pozdrawiam serdecznie autorkę mojego ulubionego bloga 🙂

  8. zaraz po obraniu wrzuccie do wody z sokiem cytrynowym lub octem, bo szybko ciemnieje….ja robilam surowke, wyszla pycha, starlam na tarce na grubych oczkach, troche posolilam, dalam troszke musztardy, miodu i chrzanu i ciutke cukru…..,mniam, pozdrawiam. Ula

  9. ha, polowałam i upolowałam, właśnie vegepack dotarł z wielką porcja skorzonery i akurat dziś ten przepis, cudnie! zupka będzie jutro, dziś skorzonera z wody 🙂 dzięki, przepis w idealnym momencie 🙂

  10. retail outlet retail n Under One Roof, where 100% of the profit from every item sold goes to support some 50 AIDS service organizations, " once to the recipient, once to the [agency] and its clients." * This season the greatest hit replica chanel at Under One Roof is its medley of hand-decorated glass tree ornaments from Poland, which includes rolex replica a painstakingly detailed replica of the Titanic, a San Francisco San Francisco (s fr city (1990 pop. five-piece train set, and a Glinda the Good Witch/ruby slippers/Wicked Witch of the West trio rolex submariner replica from The Wizard of Oz Wizard of Oz

  11. pyszna jest na surowo! taka chrupiaca, orzechowa, mniam mniam 😉 pamietam jak probowalysmy szczescia w uprawie na dzialce i rosla bujna ino za dluga! wudlubanie choc polowy z tej naszej gliniastej ziemii bylo wyczynem ze hej 😉 ale krupnik jutro bedzie bez skorzonery niestety 🙁

  12. Po topinambur jarmuz marchew pierwotna skorzonere pak-choi i wiele innych "wynalazkow" zapraszam do warzywniaka w Izabelinie (Krasińskiego 72) pod Warszawa. U nas wszystko można dostać od reki lub z dnia na dzień jeżeli w danym dniu czegoś zabraknie 🙂

  13. Skorzonera… mmmm smak z dzieciństwa, który od kilku lat i w moim domu gości. Hodujemy ją z Mężem w ogródku. Tę brzydszą mrozimy (na pyszną zupkę krem) a ładniejszą pakujemy do słoików. Do obiadku wystarczy podgrzać. Doskonała do sałatek wszelkiego rodzaju. Sycąca i pyszna. Udaje się przednio. Jak tylko ktoś ma kawałeczek ziemi to polecam posianie. Tylko na glebach gliniastych jak już ktoś pisał ciężko ją wydłubać z ziemi. Ale warto pokombinować. a jak jakieś kawałki w ziemi zostaną to następnego roku wyrosną z nich listki i kwiaty a z kwiatów będą nasionka, które warto pozbierać bo własne nasiona miałam zawsze pełniejsze i lepsze jak kupowane. No ale nie ogrodniczy to blog tylko kulinarny. Tak czy siak skorzonera jest warta uprawy i propagowania wszędzie gdzie się da. Zacny to korzonek.

  14. Uwielbiam skorzonerę, moim zdaniem jest smaczniejsza od szparagów, bardziej soczysta i krucha. Polecam swojego bloga z retro przepisami ze starych książek kucharskich pularda.com.pl, gdzie zamieszczam przepisy na skorzonerę 🙂

  15. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Spróbuj również:

Wszystkie ciastka na tej stronie są zupełnie wegańskie!

Jadłonomia dba o Twoje dane i wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego działania strony internetowej (cookies techniczne). Dodatkowo prosimy Cię o zgodę na używanie cookies dla personalizacji treści i doskonalenia Jadlonomii (cookies analityczne). Więcej na ten temat możesz przeczytać w Polityce prywatności i cookies.

Zgodę możesz wycofać w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki, ale wyłączenie cookies technicznych może skutkować niepoprawnym funkcjonowaniem naszej strony.