Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Świąteczny pasztet


Przepisów na pasztety jest na blogu tak dużo, że chyba powinny mieć osobną kategorię. Jednak z okazji zbliżającego się Bożego Narodzenia przyszedł czas na kolejny wegański pasztet – świąteczny, z mnóstwem ziół oraz chlustem whiskey.

Podstawą tej receptury jest jak zawsze kasza jaglana i mielone orzechy, jednak tym razem na straży smaku stoi duża ilość słodkiej, skarmelizowanej cebulki uduszonej w whiskey. Dzięki długiemu czasowi smażenia cebuli oraz odparowanej whiskey gotowy pasztet ma naprawdę świąteczny smak – wytrawny, głęboki i delikatnie karmelowy. Dlatego jeśli nie macie pod ręką whiskey, nie pomijajcie dodatku alkoholu, tylko pożyczcie szklankę od sąsiada, wybierzcie się do sklepu lub zastąpcie ją burbonem, białym winem albo cydrem. Poczujecie, że było warto.

wersja do druku

Świąteczny pasztet

  • Czas przygotowania: powyżej godziny 180M

Składniki na małą keksówkę:

6 cebul / 300 g
1 łyżka musztardy
1 łyżka syropu klonowego
1 łyżeczka tymianku
6 ziaren pieprzu
4 ziarna ziela angielskiego
4 liście laurowe
2 owoce jałowca
2 goździki
½ szklanki whiskey
olej

2 szklanki ugotowanej brązowej soczewicy / około 200 g suchej soczewicy
1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej / około 100 g suchej kaszy
½ szklanki zmielonych orzechów laskowych
100 ml oleju
1 – 2 łyżki sosu sojowego
szczypta gałki muszkatołowej
sól i czarny pieprz

Przygotowanie:
  1. Cebule obrać i pokroić w półksiężyce. Na dnie dużej patelni rozgrzać olej, dodać pokrojone cebule oraz wszystkie przyprawy. Smażyć przez 5 – 7 minut na niedużym ogniu, następnie wlać whiskey i dusić przez kolejne 3 – 5 minut do czasu, aż alkohol odparuje.
  2. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Z podsmażonych cebulek wyjąć pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, owoce jałowca oraz goździki, a następnie przełożyć cebulkę do dużej miski. Dodać wszystkie pozostałe składniki i zblendować przy pomocy blendera na gładką, gęstą masę.
  3. Foremkę wysmarować olejem, wysypać mielonymi orzechami i przełożyć masę pasztetową. Wsunąć do gorącego piekarnika i piec przez 45 – 50 minut do czasu, aż pasztet będzie złocisty. Wyjąć na blat i wystudzić, kroić dopiero po całkowitym wystudzeniu.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:


  1. To będą moje drugie wegańskie swięta, więc pasztet z żurawiną z Twojego przepisu robiłam rok temu i tak wszystkim smakował, że pieczenie pasztetów zdecydowanie weszło na stałe do naszej rodziny, w tym roku też nie może go zabraknąć na stole, a ten wygląda genialnie – generalnie bardzo ciekawi mnie to zestawienie składników i chętnie się przekonam jak się komponują w tak apetycznym pasztecie :)

  2. Mam Whisky! Jak nigdy. Może zrobię.. Przeraża mnie tylko ilość cebuli. Zazwyczaj wybieram pasztety marchewkowe, dyniowe, ogólnie warzywne, a cebula jest tylko jedna. Nie służy nam duża ilość cebuli :/ A jak nie posiadam syropu klonowego, to co wtedy? Nie dawać? Dawać miód? Sos sojowy?? Będę wdzięczna za info.

    • Paula, cebul jest kilka, ale dzięki długiemu czasowi smażenia jest słodka, złota i bardzo aromatyczna. Więc spokojnie trzymaj się ilości cebuli, a zamiast syropu klonowego dodaj cukier :)

  3. Na świątecznym stole na pewno nie zabraknie pasztetu :) Czy mogłabym zastąpić whisky żubrówką? Jak bardzo gorący ma być piekarnik? 180?
    pozdrawiam ciepło

    • Malaslonia, tak jak stoi w przepisie piekarnik rozgrzej do 180 stopni, a zamiast whiskey chluśnij żubrówkę i odrobinę więcej syropu klonowego :)

  4. Wygląda pysznie! :oże nareszcie otworzę tę butelkę whisky, która stoi od paru lat w szafce… :) Należałoby jedynie doprecyzować – np. dla osób z celiakią – że potrzebny jest bezglutenowy sos sojowy!

    • Zuza, słuszna uwaga! Zawsze zakładam po prostu, że osoby z celiakią wiedzą, że powinny kupić bezglutenową wersję :)

    • Ork, można znaleźć bezglutenową whiskey lub zastąpić ją innym podobnym alkoholem – cydr świetnie się sprawdzi! :)

  5. Już mam na niego ochotę, ale czy orzechy muszą być laskowe? Mogą być np. włoskie?
    I czym można zastąpić syrop klonowy? :)

  6. W zeszłym roku był pasztet pieczeniowy i nawet ostatnio robiłam go na obiad więc wypróbuję tym razem ten. Tylko czy tych mielonych orzechów nie dawać do masy, ale do wysypania foremki? Czy dać i tu i tu, bo niejasno to zrozumiałam z przepisu:) Nie mam whiskey, ale jakieś piwo jabłkowe, może się nada?
    Będę wdzięczna za rady, pozdrawiam!

    • Kasia, zmielone orzechy z przepisu potrzebne są do masy, a foremkę należy wysypać dodatkową garścią – wystarczy jedna lub dwie łyżki. A piwo jabłkowe będzie w dechę! :)

      • Hahahahaha! Dobrze jest jednak czytać komentarze pod przepisem… Nie dodałam orzechów do środka tylko obsypałam foremki 😉 Mam nadzieję, że ładnie zastygnie, bo w smaku mimo wszystko jest super!

        • O, ja też miałam rozkminkę z tymi orzechami, i też prawie-prawie a bym nie dodała do masy 😉 A te orzechy do obsypania foremki to też mają być laskowe? Czy wystarczą jakiekolwiek, może nadadzą się pestki słonecznika zblendowane?

          • Dziwczyny ja dzis robiłam pasztet, wlasnie stygnie tylko ze tez zrozumiałam, ze orzechy potrzebne sa do obsypana foremki – nie dodałam do masy :( i co teraz ? Bedzie papka ?

  7. Pasztet pycha! Z braku innych alkoholi dodałam jasne piwo i daje radę, ale spróbuję też z bourbonem :).
    Pozatym chciałam napisać, że nowa strona jest świetna! Piękny projekt i do tego funkcjonalna. pozdrawiam.

    • Sięgnij po komosę ryżową i dodaj 1 – 2 łyżki zmielonych orzechów więcej. Komosę chyba uda się upolować, prawda?

    • Lepiej orzechy miksować na sucho, ponieważ te namoczone nie skleją odpowiednio dobrze pasztetu. Jeżeli chcesz ulżyć blenderowi to miksuj orzechy partiami i daj mu chwilę odpocząć, wtedy naprawdę nic mu nie będzie :)

    • Podlaczam sie pod pytanie :) ile mozna trzymac w lodowce?

      Przepis wyglada smakowicie nie moge sie doczekac az go zrobie!

      • Dziewczyny, pisałam wyżej, że pasztet można mrozić, więc śmiało pakujcie go do zamrażarki i do lodówki – w tej drugiej wytrzyma nawet tydzień :)

  8. Marto,probuje różnych Twoich przepisów i za każdym razem jestem urzeczona,ale tym pasztetem zachwycili się wszyscy moi domownicy,w tym dzieci oraz mój maz- miesozerca,a to już poważny sukces….gratuluje i polecam, pasztet jest przepyszny.

    • Beti, jeśli pominiesz alkohol to pasztet nie będzie miał tak głębokiego smaku – ewentualnie zamiast alkoholu możesz wlać dobrej jakości sok jabłkowy.

  9. Wyjątkowo pasztet się nie udał :( Z góry wyglądał pięknie ale po wysuszeniu okazało się ze jest zupełnie płynny. Pytanie na przyszłosc: jak rozpoznać ze pasztet jest odpowiednio upieczony? pozdrowienia!

    • Paulina, masz na myśli wystudzony pasztet, prawda? 😉 Jeżeli pasztet był całkowicie wystudzony, czyli odpoczywał na blacie przez całą noc, to powinien być zwarty i dobrze się kroić. Jednak jeżeli tak nie było to może to być wina niedostatecznego zmielenia masy – aby pasztet się udał kasza jaglana musi być bardzo dobrze zblendowana, ponieważ to właśnie ona skleja pasztet.
      Powodzenia! :)

    • Miałam to samo. Pasztet pięknie upieczony z zewnątrz, płynny w środku. Ale chyba go uratowałam. Wymieszalam jeszcze raz zawartość foremki, razem z tą wypieczona skórką, która dodatkowo zagęścila masę. Upieklam ponownie 50 min i wygląda na to, że pasztet uratowany. Nie ruszam go do całkowitego ostygnięcia, ale jak dotykam z zewnątrz to nie jest taki miękki jak po pierwszym pieczeniu. A masa ma obłędny smak, więc szkoda było nie ratować :)

  10. Jadłonomio, ten pasztet to jest BOMBA atomowa! Został przygotowany na spotkanie świąteczne i pożarty najpierwiej ze wszystkich przyniesionych dań. Dodatkową atrakcją towarzyszącą wegańskiemu pasztetowi jest fakt, że wszyscy próbują zgadnąć, z czego jest zrobiony (informacja o whisky w składzie robi wrażenie piorunujące).
    Przechodząc do konkretów: pasztet jest bardzo szybki – ok. 20 min na ugotowanie jaglanki i soczewicy, w międzyczasie smaży się cebulka, potem parę minut zajmuje blendowanie masy. Jako orzechy użyta została mieszanka występujących w szafkach resztek orzechowych (słonecznik, dynia, orzech włoski). Osobiście lubię jak orzechy są zmielone drobno, ale nie na pył – potem w pasztecie robią świetną fakturę. Nie bać się cebuli! Ona robi charakter temu pasztetowi. Pieczenie 50 min. góra-dół, po wystudzeniu delikatnie opada, ale nie ma to żadnego wpływu na smak pasztetu.

  11. Pychota!! Właśnie studzi się , pachnie i kusi. Zrobiłam podwójną porcję. A to, co nie zmieściło się w blaszkach wskoczyło do muffinkowych foremek. Mąż już pożarł i cmoka… i nawet nie wie dlaczego tak cmoka… bo dodałam jego ulubiony koniak ! Co roku piekę Twoje pasztety i ten najlepszy !! Tylko właśnie zerkam w przepis i okazało się, że nie dodałam żadnego słodzidła 😛

      • Naja, ukrycie ulubionego koniaku męża w pasztecie to jedna wspaniały pomysł! 😉 Dziękuję za miłe słowa i również życzę wszystkiego co najlepsze i najsmaczniejsze – dla Ciebie oraz męża oczywiście! :)

    • Anja, nie możesz pominąć orzechów, ale możesz je zastąpić pestkami słonecznika, dyni lub dowolnymi pestkami :)

    • Soczewica czerwona się niestety nie sprawdzi, bo rozpada się w trakcie gotowania, za to dowolne orzechy będą dobre :)

  12. Gotuję z Jadlonomii ale dotąd nie komentowałam. Dzisiaj muszę! Pracowicie,zgodnie z przepisem co do joty (bo po raz pierwszy), robię świąteczny pasztet. Cebula z przyprawami i whisky pachnie cudownie,kasza ugotowana,soczewica takoż. No to mielemy. Dolałam olej, sos sojowy, wyspałam mielone orzechy…próbuję, słodkawe jakoś. Pewnie to ta whisky,myślę. Szykuję foremki, biorę torebkę mielonych orzechów do wysypania tejże i… rzuca mi się w oczy skład -orzechy 60%. A czym jest pozostałe 40%, zastanowiło mnie. Czytam…cukier puder! Prawie padłam ze śmiechu. Pasztet mocno doprawiłam solą i sosem sojowym,pieprzem i piekę. Będzie taki paszteto-keks 😉 Uważajcie na mielone orzechy,te kupiłam w Tesco. Niech żyją ułatwiacze życia i gotowania! Pod warunkiem,że przeczyta się skład… Dobrych,smakowitych potraw na Święta! I wesołych Świąt!

    • Małgorzata, o czymś takim jeszcze nie słyszałam! 😉
      Mam nadzieję, że mimo oszukanych orzechów pasztet się uda – w razie czego możesz jeszcze posmarować wierzch sosem sojowym.

  13. Hej, piekę właśnie pasztet, już 50 min jest w piecu i ciagle jest luźny, mimo że skórka z wierzchu się spiekła. Piec dłużej czy wymieszać ze skórką i wstawić ponownie? Czy to wina tego, że piekę w papierze do pieczenia? Proszę o podpowiedz

  14. Zrobiłem ten pasztet prawie dokładnie z twoim przepisem (miejsce brazowej soczewicy zajęła zielona i groch, dodałem równierz suszonych śliwek) i uważam go za idealny pasztet świateczny. Kolor, konsystencja, wilgotność jest perfecyjna, przypomina mi pasztety mojej mamy z dzieciństwa, smak ma jeszcze lepszy, roślinny pasztet jest zdecydowanie smaczniejszy niż mięsny który pamiętam.

  15. Czy konieczne jest zblendowanie wszystkich składników? Robię podobny pasztet, ale bez mielenia, fakt, że dodaję jajko. Twój Marto wygląda na zdjęciu, jakby nie był zblendowany?

    • Teka, konieczne jest zmielenie wszystkich składników, aby pasztet był zwarty. Mój też jest zrobiony ze zmielonych składników :)

      • Zmieliłam, upiekłam, wyszło super! Najsmaczniejszy z tych wszystkich, które piekłam do tej pory. Nie miałam syropu klonowego i nie dodałam nic w zamian, ktoś zaproponował tu dodanie śliwek suszonych i tak zrobię następnym razem. Czyli podsumowując, bardzo szybko to nastąpi… Teraz dla syna zrobię…No i przekonałam się, że można robić pasztet czy kotlety bez jajek, dzięki Marta!

      • Czy owoce jałowca można pominąć albo czymś zastąpić? Chciałam się brać za przygotowania a tylko tego składnika brakuje mi w kuchni :)

  16. TO JEST NAJLEPSZY PASZTET JAKI W ŻYCIU JADŁAM. A jeszcze jako nie-wege byłam ich ogromną wielbicielką. Po prostu mistrzowska kompozycja.
    Minus: mięsożerna rodzina wyjadła mi prawie cały, pomrukując z zachwytu…. Posypałam dla ozdoby słonecznik na spód formy, bardzo dobrze pasuje!

  17. mam pytanie, czy mozna w tym przepisie zastapic alkohol octem winnym lub jablkowym? mam w domu osobe, ktora nie spozywa alkoholu, wiec szukam substytutu. dzieki! co za przecudna strona!

    • Katrin, lepiej byłoby jednak usmażyć cebulkę – to właśnie smak duszonej na oleju cebuli jest najważniejszy w tym pasztecie.

  18. Pani Marto robiłam ten pasztet na Boże Narodzenie dla córki wegetarianki i dla mnie weganki. Jestem zachwycona smakiem – wybitny!!! Był jednak trochę za ,,mokry ” i źle się kroił.Jaki błąd popełniłam i cz można dodać trochę tartej bułki albo więcej kaszy?

    • Być może masa pasztetowa był niewystarczająco zmiksowana – następnym razem można dłużej i dokładniej ją miksować lub dodać 2 – 3 łyżki orzechów więcej :)

  19. Marta, przydałby się osobny wpis o fizyce wegańskich pasztetów:) Ja nie zaczynam żadnego bez przeczytania komentarzy! Wtedy wiadomo jest konieczne, a co można zamienić itd.

    • Bukka, nigdy o tym nie pomyślałam, ale fizyka pasztet brzmi tak dumnie, że chyba poważnie się nad tym zastanowię! 😉

  20. Dumam nad tymi orzechami – wymieszam pestki dyni ze słonecznikiem. Czy uprażenie orzechów na patelni może wzbogacić smak pasztetu? :) Mam traumę po orzechach laskowych (400g orzechów) odkąd robiłam sernik gianduia i miałam na stanie tylko te w łupinach (pół dnia je tłukłam, potem obierałam, suszyłam w piekarniku, rolowałam i mieliłam OMG!)

    • Monirra, uprażenie orzechów zawsze wzbogaci smak pasztetu! Natomiast możesz śmiało użyć dowolnych pestek, dynia i słonecznik będzie w porządku :)

  21. Robiłam wiele wegańskich pasztetów i muszę przyznać, że ten pasztet jest cudowny! Najcudniejszy na świecie! <3 Pominęłam jednak syrop klonowy. Cebula jest wystarczająco słodka :)

  22. Pasztet – marzenie. Zaraz robię drugi raz. Dodałam trochę zmielonych orzechów włoskich do masy i fajnie podkręciło smak. Dzięki za inspirację!

  23. Witam. Czy można zamiast blendera użyć maszynki do mielenia mięsa? Bo obawiam się, że mój blender, tego nie wytrzyma :) Pozdrawiam i już nie mogę się doczekać, aż go zrobię :)

  24. Rozumiem że whiskey to składnik obowiązkowy? Chętnie wypróbuję ten przepis ale mam w rodzinie ciocię w ciąży i nastolatkę (zapalone wegetarianki) :(

  25. Marto! Jaka według Ciebie jest minimalna ilość oleju, aby pasztet się udał? Czy można zmniejszyć jego kaloryczność poprzez redukcję oleju o połowę ? Ech….

  26. Skoro nie było pytań o musztardę (w każdym razie nie zauważyłam :-) )rozumiem że wyjdzie z każdą? Sugerować się bardziej słodszą typu stołową czy ostrzejszą Dijon,rosyjska? Ma to jakieś znaczenie? Wpłynie jakoś musztardy na końcowy smak pasztetu? Pozdrawiam :-)

  27. Czy pasztet ten może jesc matka karmiąca piersią? Pytam że względu na alkohol choć na chłopski rozum po obróbce cieplnej chyba jest właściwości znikają??

    • W tym przepisie dobrze robi chlust dobrego alkoholu – nie musi to być whiskey, może być brandy lub gorzka żołądkowa. Można kupić takie w małych buteleczkach :)

  28. Dzień dobry. Wczoraj robiłem pasztet Twojego przepisu. Upiekł się super. Chlebek, pasztecik i ogórek kiszony_super przekąska. Polecam wszystkim. Napiszę jak moja rodzina przyjęła ten „wynalazek”. Podam go w Wigilie. Spokojnych Świąt.

  29. Dziękuję Ci za ten przepis :-) W tym roku postanowiłam wziąć na siebie przygotowanie kilku dań na święta i przypadł mi w udziale m.in. właśnie pasztet – a że rodzina mięsożerna pomyślałam że to musi być coś EXTRA i szykowałam się na przeczesywanie internetu w poszukiwaniu jakiegoś na prawdę świątecznego przepisu. A tu proszę – otwieram Jadłonomię a pierwsza strona krzyczy – świąteczny pasztet! Rzut okiem na przepis i już wiem że nie szukam dalej. Chwała Bogu mąż jest smakoszem whiskey 😀

  30. Mam wątpliwości co do ilosci cebuli – piszesz 6 szt/300 g. U mnie dwie cebule ważą 350g. Więc w sumie nie wiem jak malutkie muszą być, aby 6 szt ważyło 300g?

    • Małgosiu, często korzystam ze swoich ogrówkowych cebulek i nie są za duże :) Użyj tyle, żeby zgadzało się wagowo.

  31. Tydzień temu upiekłam pasztet z żurawiną , smakował wybornie więc jutro zamierzam upiec świąteczny! Mam techniczne pytanie, czy mogę użyć zielonej soczewicy bo tylko taka mam?

  32. Mam pytanko, robiłam wczoraj ten pasztet z podwójnej porcji. Naładowałam go do dużej keksówki i piekłam 1 h. Niestety dziś rano okazało się, że jest surowy – upieczony z wierzchu i po bokach, ale w środku jak pasta do kanapek. Czy jest szansa go uratować, np. czy dopieczenie go w dniu dzisiejszym może pomóc?
    Pozdrawiam

    • Aneta, dopiecz do – 15 minut w 180 stopniach, a potem przykryj folią i piecz 30 – 45 minut. Wystudź i powinno być znacznie lepiej :)

      • Tak właśnie zrobiłam, nawet trochę dłużej go potrzymałam w piekarniku i konstystencja była ok! za rok jednak zrobię 2 razy ale pojedynczo :) w smaku zaś pycha!

  33. Tego roku znów miałam piec ulubiony pasztet z kiszonymi ogórkami, ale myślę, że hasło „pasztet z whisky” skusi jeszcze więcej mięsożerców :)
    Pasztet właśnie się piecze. Wyszło mi znacznie więcej masy niż na moją małą keksówkę, więc nadprogramową, włożyłam w foremki muffinkowe.
    Dziekuję za przepis.

  34. Przed pieczeniem już było pysznie…. jeszcze 15 min i wyjmuję z piekarnika, nie gwarantuję że doczekam wystudzenia;)

  35. Pierwszy raz zabieram się za ten pasztet i od razu mała skucha: nie zważyła, soczewicy przed wrzuceniem do garnka… 2 szklanki, które są w przepisie to objętość przed ugotowaniem, czy po? Po, prawda?

    • Elu, tak jak mówi przepis chodzi o „2 szklanki ugotowanej soczewicy” – czyli Ty będziesz jej miała dwa razy więcej :) W tej sytuacji możesz albo zrobić pasztet z podwójnej porcji albo nadmiar soczewicy zamrozić lub przerobić na szybką, świąteczną pastę do chleba – podsmaż dwie cebule, dodaje do soczewicy razem z łyżką musztardy, solą, pieprzem oraz czterema łyżkami whiskey. Zmiksuj wszystko na gładko, a na koniec dolewaj stopniowo mleko roślinne do momentu, aż uzyskasz gładką, kremową konsystencję – świąteczny, kremowy pasztecik gotowy! :)

      • Dziękuję za pyszny bonusowy przepis! :) Pasztet upieczony (z dwóch szklanek ugotowanej!), do rana będę trzymać kciuki żeby stężał, bo wyczuwam że jest w środku bardzo miękki… Wspaniałych Świąt!

  36. Smak pasztetu jest rewelacyjny, lecz konsystencja nie jest jak w pasztecie – bardziej wyszedł – do smarowania… co mogło pójść nie tak???, orzechów dodałem więcej niż w przepisie… pzdr

  37. Marta ten pasztet byl hitem wczorajszej Wigili i dzisiejszego sniadania! I te pytania: a z czego? Soczewica, jaglana, cebula… i tylko to? no i przyprawy… aaaa :*
    (w zeszlym roku byla pierwsza proba ale z goraczka przegral i sie rozpadal)

    • Kasiu, to pewnie sprawka cebuli lub słodyczy alkoholu – następnym razem śmiało wsyp szczyptę soli więcej oraz dodatkową łychę musztardy!

      • No więc właśnie… Być może należało również posolić soczewicę i kaszę podczas gotowania (ale ponieważ ja dodatkowo nie dosalam, zrezygnowałam z tego i tym razem). Następnym razem będę pamiętać. :)

  38. Najlepszy pasztet vege jaki jadłam do tej pory. Robiłam go na święta, na sylwestra i dzisiaj też go zrobię bo uzależniłam się od jego smaku :) ps. za każdym razem znikał ze stołu jako pierwszy nawet wśród dań niewegetariańskich! Absolutny mistrz pasztetów :)

  39. Doskonały pasztet :) Zrobiliśmy z ukochanym na Wielkanoc, z ryżem zamiast jaglanki, orzechami włoskimi i cydrem. Było takie dobre, że część masy zjedliśmy na kanapkach jeszcze przed pieczeniem. A upiekł się cudnie, z ładną skórką i dobrze stężał po ostygnięciu. Wyglądał super, smakował jeszcze lepiej, a mięsożerna rodzina też się zajadała :)

  40. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: