Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Tatar z suszonych pomidorów


Tatar to drobno posiekane, surowe mięso? Guzik prawda! Od lat szefowie kuchni z ochotą przygotowują wegetariańskie tatary z najwymyślniejszymi dodatkami i przyprawami, a efekt na talerzu często rozkłada na łopatki nawet największych miłośników krwistego befsztyka.

Kilka tygodni temu Warszawa oszalała na punkcie wegańskiego tatara serwowanego w Lokal Vegan Bistro – zresztą nic dziwnego, bo ich tatar jest mocno pomidorowy, pieprzny i naprawdę wspaniały, więc jeśli jeszcze go nie jedliście pędźcie na Kruczą po podwójną porcję. Bardzo eleganckiego, jarskiego tatara podawał też Witek Iwański, który przygotowywał go z korzenia selera, kaparów oraz cytryny. Swoją wersję wegetariańskiego befsztyka tatarskiego opracował nawet słynny nowojorski szef kuchni Daniel Humm, który przygotowuje go z marchwi połączonej z kawałkami piklowanych jabłek, jabłkową musztardą, chrzanem oraz gorczycą. A najstarsza wegetariańska restauracja na świecie, czyli szwajcarski Hiltl, serwuje wegańskiego tatara z sekretnego przepisu, przechowywanego w rodzinie od czterech pokoleń. Dlatego jeśli nie próbowaliście jeszcze żadnego z powyższych odkurzcie maszynkę do mielenia i przygotujcie własnego, wegańskiego tatara z suszonych pomidorów.

wersja do druku

Tatar z suszonych pomidorów

  • Czas przygotowania: do 30 minut 30M

Składniki na 4 - 6 porcji:

1 szklanka suszonych pomidorów
¾ szklanki ugotowanej kaszy jaglanej

2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka oliwy z oliwek
½ łyżeczki syropu z agawy
szczypta soli i dużo czarnego pieprzu
do podania: drobno posiekana czerwona cebula, drobno posiekane ogórki kiszone, drobno posiekane kapary, garść kiełków oraz ulubione pieczywo

Przygotowanie:
  1. Suszone pomidory odsączyć z oleju i zmielić z kaszą jaglaną przy pomocy maszynki do mielenia.
  2. Zmieloną masę przełożyć do miski i przy pomocy łyżki wymieszać sosem sojowym, oliwą z oliwek, syropem z agawy oraz solą i czarnym pieprzem.
  3. Tatar podzielić na porcje, każdą podawać na talerzu ze wszystkimi dodatkami, aby każdy mógł dodać taką ilość jak lubi i zmieszać wszystko razem.

Porady:

  • Dzięki zmieleniu kaszy oraz pomidorów w maszynce tatar ma lekką konsystencję. Jeśli nie macie maszynki możecie delikatnie zmielić wszystkie składniki przy pomocy blendera uważając, aby kasza nie była całkowicie zblendowana.
  • Do tatara można dodać różne dodatki, świetnie sprawdzi się też garść czarnych oliwek, seler naciowy, gorczyca, rukiew wodna, a nawet sos sriracha ze szczypiorem.
  • Gotową masę na tatar można przechowywać w lodówce nawet do 5 dni.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:




    • Też zawsze myślałam, że do mnie nie przemiawia, aż pewnego razu nieco już „znieczulona” na weselu spróbowałam i to była jedna z najsmaczniejszych mięsnych rzeczy jakie jadłam. Smak wspominam do dzisiaj. Warto się przełamać w próbowaniu nowości:)

  1. O ja! Tatar bez mięsny- genialny pomysł! Jadam mięso i nie mam absolutnie nic przeciwko wersji tatara z wołowiną. Ale uwielbiam też wegetariańskie i wegańskie wersje potraw. Suszone pomidory mogę jeść codziennie więc na pewno niebawem zrobię sobie twoją wersję tatara :)

  2. Zwykly blender podoła? Nie jadam mięsa prawie odkąd nie mieszkam z rodzicami, więc maszynka do mielenia mięsą była mi zbędna :)

    • Julia, zwykły blender podoła, tylko najpierw dokładnie zmiksuj pomidory z połową kaszy, a na koniec dodaj resztę kaszy i blenduj jeszcze chwilę.

  3. Marto, jakiej innej bezglutenowej kaszy można użyć do tego tatara?
    Jaglana i hashimoto niestety nie idą ze sobą w parze:-(

  4. Ja mam pytanie z innej beczki:
    Widzę, że często do smażenia używasz oliwy z wytłoczyn z oliwek. Orientujesz się jak to jest z jakością takiej oliwy, jest lepsza np. od oleju rzepakowego? Czy może chodzi o jakiś konkretny rodzaj oliwy z wytłoczyn?

    • Ogólnie dobry olej rzepakowy bije na głowę oliwę. Znajdź artykuł na blogu ‚mów dietom nie’, autorka zrobiła ciekawe zestawienie.

  5. Marto, piszesz w składnikach „1 szklanka suszonych pomidorów”, a potem „suszone pomidory odsączyć z oleju”. Skąd się wzięły w oleju? To nie chodzi o suszone pomidory, które kupuje się w torebce?

    • Grażyna, chodzi o pomidory suszone, które kupuje się w słoiczku w oleju – są bardziej miękkie i delikatne, więc łatwiej je zmiksować :)

  6. Wiesz, wczoraj odwiedziło mnie kilku znajomych, którzy od wielu lat podobno nie jedzą mięsa. Przygotowałam im kulki falafela twojego przepisu, którymi byli totalnie zachwyceni. Dasz wiarę, że nigdy nie słyszeli o falafelu? Przez 10 min musiałam po degustacji podawać im przepis ( dokonałam tez prezentacji twojej książki ofc:)).
    Ale mam jeden z tobą problem. A nie tyle z tobą, co z twoim blogiem i twoimi przepisami ogółem. Dzisiaj na obiad zrobiłam po raz n-ty kapuśniak po indyjsku z chlebem nan. Zjadłam go z wielkim apetytem i pomyślałam jak zwykle „ale był dobry, ciekawe co nowego na Jadlonomii”. No to wchodzę na twojego bloga i znów BACH czuje ssanie w żołądku i dziką chęć przygotowania kolejnego cuda. A potem pojawia się lekka frustracja bo ile można jeść, gotować i się zachwycać?

    • Maryna, to wszystko wina kuchni wegańskiej – po prostu jest tyle możliwości, że ciężko wyjść z kuchni! 😉

    • Niestety też zauważyłem w swoich znajomych, którzy są wegetarianami lub weganami, że nie znają wielu potraw – odżywiają się źle, niezdrowo i, z przykrością muszę to napisać, gorzej od tych mięsożerców, którzy bardzo dbają o jakość używanych w kuchni składników (np. całkowite odrzucenie białej mąki pszennej, olejów rafinowanych lub smażenia potraw). Zresztą niektórzy z nich zaglądają na Jadłonomię i korzystają z tutejszych przepisów, dlatego, droga Marto, warto czasem odpisać na komentarze od osób, które pomimo, że nie są weganami lub wegetarianami, korzystają z przepisów z tej strony. W końcu chodzi o zdrowe odżywianie niezależnie od tego, czy ktoś je składniki pochodzenia zwierzęcego, czy też ich nie je. Ja zostałem wegetarianinem z trzech powodów: praktyczny (łatwiej robi się potrawy bez mięsa), estetyczny (mięso niestety ma nieraz odrażający wygląd) i ekonomiczny (po prostu rośliny są tańsze, bo można sporą część samemu wyhodować). Potem doszedł jeszcze aspekt nie do przecenienia – zdrowie. Względy etyczne nie przemówiły do mnie w ogóle – wszak rośliny też żyją.

  7. Ja mam tylko jedno pytanie: Kiedy ukaże się twoja druga książka!? Na blogu masz tyle wspaniałych przepisów, że po pierwszej części papierowej ciągle czuję niedosyt ;). Pozdrawiam i życzę samych sukcesów!

  8. Cześć, gratulacje świetnego bloga :) a do tego przepisu mam jedno techniczne pytanie – czy możesz Marto polecić jakiś bezglutenowy sos sojowy? Na moim wyraźnie napisano, że zawiera gluten.

  9. Marto, zrobiłam tatar i jest tak pyszny, że nie ma szans, aby 5 dni utrzymał się w lodówce :) musiałam się bardzo pilnować, żeby go nie zjeść w ciągu 1 dnia:) Dzięki!

  10. Ten tatar jest niesamowity! Będzie na Święta dla mięsożernej rodziny – jestem pewna, że pomimo braku mięsa zachwycą się nim!

  11. Tatar pyszny. :) Rozdałam sąsiadom, mięsożercom i wszystkim smakuje. Ponieważ wyszło mi znowu wiadro – zjadam go nie tylko na kanapkę, świetny do tostów, pod ser (vege ser – wreszcie odkryłam ciągnący ;)).

    • Ciekawość mnie zjadła i zrobiłam nie czekając na odpowiedź. Zrobiłam na średnich oczkach i wyszła z tego pasta… a więc następnym razem spróbuję na dużych. Używałam pomidorów suchych (które namoczyłam w wodzie przed użyciem), nie tych w oleju ze słoika.

  12. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: