Pasztet z kalafiora


O magicznej mocy pieczonego kalafiora pisałam już wiele razy – teraz przyszedł czas na podwójnie pieczony kalafior, zanurzony w aromatycznym pasztecie z suszonymi pomidorami, pietruszką i pestkami dyni.

Przy poniższym pasztecie jest niewiele więcej pracy, niż przy dowolnej paście z pieczonych warzyw – kiedy kalafiory i młode ziemniaki siedzą w piekarniku, wystarczy ugotować kaszę jaglaną i odmierzyć pozostałe składniki. Gdy warzywa będą już miękkie, pozostaje tylko połączyć je z naszykowanymi składnikami, przełożyć do foremek i wsunąć do wciąż gorącego piekarnika. A w czasie kiedy pasztety będą się piekły, można sprzątnąć kuchnię, umyć blender i przeczytać jeden rozdział z ulubionej książki – perfekcyjna pani domu lepiej by tego nie wymyśliła.

wersja do druku

Pasztet z kalafiora

  • Czas przygotowania: 30 minut + 1 h 15 minut pieczenie 30M

Składniki na dwie małe foremki keksowe o wymiarach 20 x 11 cm:

1 nieduży, młody kalafior
4 małe, młode ziemniaki
olej
½ szklani suchej kaszy jaglanej
½ szklanki mielonych, prażonych pestek dyni
10 suszonych pomidorów
1 pęczek natki pietruszki
1 ząbek czosnku
½ łyżeczki mielonej kolendry
sól i czarny pieprz

Przygotowanie:
  1. Piekarnik rozgrzać do 220 stopni. Kalafiora podzielić na różyczki, ziemniaki pokroić na ćwiartki, następnie wszystko natrzeć olejem. Tak przygotowane warzywa ułożyć na dużej blasze wyłożonej papierem do pieczenia, wsunąć do piekarnika i piec przez około 30 minut do czasu, aż kalafior i ziemniaki będą miękkie.
  2. W międzyczasie kaszę dokładnie opłukać wrzątkiem, następnie wlać 1 szklankę wody z solą i gotować pod przykryciem na minimalnym ogniu przez 12 – 15 minut do czasu, aż kasza wchłonie wodę.
  3. Upieczone warzywa przełożyć do dużej miski wraz z ugotowaną kaszą jaglaną i całą resztą składników – możecie zostawić jedną różyczkę kalafiora do ozdoby pasztetów. Zmiksować wszystko przy pomocy ręcznego blendera na gładką masę, doprawić do smaku solą oraz pieprzem.
  4. Piekarnik schłodzić do 200 stopni. Dwie małe foremki lub jedną dużą wyłożyć papierem do pieczenia, nałożyć do każdej masę pasztetową i piec przez 35 – 45 minut do czasu, aż pasztety będą miały złotą skorupkę. Odłożyć na blat i całkowicie wystudzić, dopiero wtedy kroić i podawać do pieczywa lub surowych warzyw.
Porady:
  • Jeśli macie w domu maszynkę do mielenia śmiało zmielcie wszystkie składniki w maszynce – będą jeszcze lepiej połączone.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:


  1. Gdy robiłaś pieczonego kalafiora w którymś poście, pomyśłam włąśnie o takim pasztecie! (może i komentowałam…) ? Przepis spadł mi jak z nieba, bo niedawno zakochałam się w zupie z Twojego przepisu, więc i pasztet upiekę na wyjazd 🙂

  2. chyba najlepszy pasztet z wszystkich! z przepysznych sezonowych warzyw – ostatnio co chwilę piekę kalafior i ziemniaki <3 koniecznie muszę spróbować je w takim wydaniu 🙂

  3. Ja smażę takie placki z gotowanych ziemniaków i gotowanego kalafiora. Myślałam, że pasztet, to będzie coś w tym stylu. Fajny przepis. Ja uwielbiam suszone pomidory więc jak tylko one się pojawiają, to jestem kupiona 🙂

    • Jeśli użyjesz innej kaszy niż jaglana będziesz musiała dodatkowo dodać do pasztetu mąkę lub bułkę tartą, aby dobrze się skleił 🙂

  4. Podawaj proszę wymiary blaszek, ze zdjęcia trudno to określić, a jest to dla mnie bardzo pomocne ponieważ lubię przygotować je wcześniej.
    pozdrawiam
    Natalia

  5. Świetny wstęp – uśmiałam się prawie do łez 🙂 No więc mogłabym być taką perfekcyjną panią domu… Jest tylko jedna rzecz, która mnie od tego powstrzymuje – moja dwulatka 😛 Ale pasztet na pewno wypróbuję 🙂
    Pozdrawiam
    Anna

  6. Czy wszystkie pasztety z Pani bloga można mielić za pomocą maszynki, nie używając blendera ręcznego? Mój blender zniszczył się przy robieniu pasztetu z gruszkami…maszynka jeszcze działa ��

  7. Czy kalafior po upieczeniu ma być taki na pograniczu przy palonego? Ziemniaki upieczonego w tym samym czasie mają normalny wygląd. Jestem w kropce…

  8. Robiłam już Twój pieczeniowy i z batatami, oba niebo w gębie, ale ten jest zdecydowanie najlepszy! Prosty, niedrogi i obłędnie smaczny:)

  9. Ten przepis wypróbuję na pewno. Twój kalafior pieczony w całości zrobił na mnie ogromne wrażenie, bo jest PYSZNY! Tylko mimo, że piekę tyle czasu to on ni diabła się nie przypala 😀

  10. Czy kalafiora i ziemniaki trzeba miksować, łączyć, mieszać, gdy są jeszcze ciepłe czy można użyć zimnych składników?
    Pozdrawiam,
    Marzena

  11. Czy można w przepisach zastąpić czymś kaszę jaglaną? No po prostu nie lubie kasz, jada, tylko mannę i kuskus. Czy kasza jest bardzo wyczuwalna w smaku? (jestem wyczulona) I może można to zastąpić czymś innym? Ryżem?

  12. Pasztet wyszedł rewelacyjne, nawet z kaszą kuskus, bo przez pomyłkę ją dodałam 🙂
    PS. Komentarz chciałam dodać ot tak, a tu widzę teraz powyżej, że już ktoś poruszył temat podmianki kaszy jaglanej. Mi to się wszystko jakoś się skleiło i wyszło pyszne. Zaznaczam jednak, że kaszy kuskus dodałam przez pomyłkę, na szczęście u mnie z udanym finałem 🙂 Dziękuję za przepis.

  13. Zrobiłam i coś mi w nim nie pasuje. Wyczuwam gorzki posmak 🙁 Czy to mozliwe że kalafior zmienił smak podczas pieczenia? A może to czosnek się spalił podczas pieczenia?

  14. Próbowałam już z pestkami słonecznika, orzechami nerkowca i pekanami – wszystkie nadają się tak samo dobrze, więc śmiało łap za słonecznik i do roboty! 🙂

  15. Serdeczne dzięki za przepis na pasztet oraz na smalczyki w dwóch wersjach. Wszystkie dania przepyszne! Zrobiły furorę wśród babć, a smalczykiem ze smakiem zajadał się też tata 😀 Dzięki!

  16. Czy ziemniaki piec obrane, czy w skórce? Zwykle gotuję i smażę w skórce właśnie, bo takie lubię, ale nie mam pewności, czy akurat do pasztetu ma to sens.

  17. Wyszło mi bardzo gęste, blender się przegrzał, w końcu zmiksowałam w dzbanku… Co zrobiłam nie tak? Dodam, że masy starczyło na jedną małą foremkę, a wszystkie składniki były w ilościach z przepisu

    • Być może kalafior lub ziemniaki były niedopieczone – powinny być tak miękkie, aby z łatwością dać się rozsmarować przy pomocy widelca. Następnym razem piecz dłużej warzywa i przed blendowaniem sprawdź, czy są miękkie! 🙂

    • warzywa były bardzo miękkie, pasztet wyszedł po pieczeniu bardzo dobry, kremowy – daje się rozsmarować na chlebie bez problemu. Nie wiem tylko dlaczego tak mało… a gęsty był przy miksowaniu – dosłownie zakleił mi blender.
      Poprzedni post pisałam, kiedy pasztet jeszcze był w piekarniku 😉 dziękuję za odpowiedź!

    • Być może kalafior był mniejszy niż ten sezonowy, przez co masa wyszła gęstsza oraz zrobiło się jej mniej. Ale najważniejsze, że smakowało! 🙂

  18. Pani Marto – robiłam pasztet wtedy kiedy bez problemu mogłam iść na ogród i zerwać swojego, pięknego kalafiora – jednak teraz nie za bardzo jest taka możliwość. Dlatego pytanie czy mrożony kalafior nadał by się do zrobienia pasztetu? Tylko jak go upiec?
    POZDRAWIAM MAGDALENA

    • Magdaleno, najlepiej będzie wrzucić kalafior na chwilę do wrzącej wody, następnie błyskawicznie przelać go zimną wodą i w takiej postaci upiec 🙂

  19. Pasztet wyszedł WYBORNY! Tydzień wcześniej robiłam też smalec i z jabłkiem i ze ślwką. Obydwa fantastyczne. Gdy mój mięsożerny facet usłyszał co będę robić od razu mnie wyśmiał! ( Smalec? Wegetariański? To nie smalec, wszystko,co wegetariańskie jest niedobre! 🙂 ) A potem, gdy myślał, że nie widzę biegał do lodówki i jadł pastę łyżeczką… A przedwczoraj był ten pasztet.. Zabrałam do pracy ( koleżanki przedział wiekowy 40+), wszystkie poprosiły przepisy… a po powrocie do domu w blaszce było… nic. A chłopak powiedział: Wiesz,co? jednak dobry:)
    A więc dziękuję Ci za ten przepis, dzisiaj będę piec chyba soczewicowy ze śliwką! 😉 Buziaki

  20. Zrobiłam ten pasztet na Święta i wyszedł super, a trochę się bałam, że nie wyjdzie, bo to było ogólnie moje pierwsze podejście do robienia pasztetu. Dziękuje za przepis oraz życzę wesołych Świąt!! <3

  21. Jejku, dawno nie zrobiłam czegoś tak okropnego jak ten pasztet! 🙁 Jest mi strasznie przykro, wyjątkowo nie poszedł mi zarówno smakowo, jak i zapachowo. Całe szczęście, że nie był to mój pierwszy wegański pasztet, gdyby był, to chyba bym się zraziła i więcej żadnego nie upiekła 😛 Na szczęście wcześniej piekłam pieczarkowy z kaszą gryczaną, który jest po prostu obłędny i zniknął całkowicie w dwa dni w rodzinie, gdzie w lodówce zawsze leży zawiniątko z mięsnego podpisane „salceson czarny” ;)))

    • Ach, zapomniałam dodać, że poczęstowałam pieczarkowym chłopaka, stwierdził „no nie znam się na pasztetach, ale dobry”, po czym wytrzeszczył oczy na wieść, że bezmięsny 😀

  22. To był trzeci pasztecik, który upiekłam pod Twoim „okiem”. Mąż powiedział:”z każdym razem pasztet wychodzi Ci coraz smaczniejszy”. Po czym oczywiście pokazałam mu zródło wiedzy;) pasztetu wyszło mi ogrom, męczyłam go. Aż pod koniec zdecydowałam sie go podawać na obiad w postaci kotleta z ryżem lub ziemniakami i surówką. Aleks był w niebowziety. Osobiście mój ulubiony jest pieczeniowy. Dziękuję za świetne lekcje gotowania!

  23. Nie wyszedl mi w ogole ten pasztet 🙁 nie wiem dlaczego 🙁
    Pieklam go poltorej godziny a i tak calkiem sie rozpadal i nie trzymal. jakby nieupieczony byl.
    co zle zrobilam?

    • Dominika, czy na pewno kroiłaś pasztet dopiero po całkowitym wystudzeniu? Pasztet musi być wystudzony i schłodzony – w przeciwnym razie będzie wciąż płynny.

  24. Jeżeli docelowo pasztet jest na niedzielę, czy mogę go upiec już w środę i trzymać w lodówce?
    Muszę go przewieźć na niedzielną imprezę.

    • Oksana, lepiej zrobić dzisiaj masę, a pasztet upiec w sobotę wieczorem 🙂 Chociaż jeśli upieczesz go dzisiaj też będzie bardzo dobry i spokojnie wytrzyma, może jedynie zacząć robić się mokry od spodu.

  25. Absolutnie przepyszny!! 🙂 Dzięki za wspaniałą inspirację! Spróbuję następnym razem upiec takie placuszki z farszu.

  26. Pasztet musiałam podrasować kozieradką i znacznie dosolić, uzupełniłam olejem po pomidorach suszonych. Zasadniczo, mięsożerne osoby muszą wziąć pod uwagę, że wegańskie potrawy są bardziej ziemiste i blade w smaku. Póki co, siedzie w piekarniku i jutro będzie gotów.

  27. Marto, pisałaś kiedyś, że kanapki to Twoja miłość 🙂 Pomyślałam teraz o tym, przy okazji tego przepisu. Dwa dni temu po raz pierwszy w życiu upiekłam chleb z kalafiora. Mieszkam w Skandynawii gdzie bardzo popularna ostatnimi czasy jest pizza na spodzie z… kalafiora 🙂 Przeprowadzając „badania” w internecie natrafiłam na przepis na chlebek. Podstawowymi składnikami są zmielony na „kuskus” surowy kalafior, mąka migdałowa, płatki drożdżowe i pestki. Smak i sam efekt bardzo mnie zaskoczył 🙂 Polecam!!

    • Izabela, nic się u mnie nie zmieniło, kanapki to dalej moja największa miłość! 🙂
      Pizzę z kalafiora znam bo opanowała chyba już cały internet i cały świat od Północy do Południa – ale chlebka jeszcze nie próbowałam, z przyjemnością go upiekę, kiedy będę przetwarzać te niekończące się kalafiory! 🙂

  28. Super przepis. Pasztet zrobił furorę. Ja dałam trochę więcej czosnku niż w przepisie i to nie był dobry pomysł- bo czosnek trochę zdominował smak i aromat, a kalafior jest generalnie delikatnym warzywem. Robiąc pasztet po raz drugi trzymałam się proporcji i wyszło extra 🙂

    • Ewa, kolendra dodaje przyjemnego, świeżego, lekko ostrego smaku. Możesz zamiast niej dodać kumin, kminek lub zmielone goździki 🙂

  29. Dziś zrobiłam to cudo! Kolejny Twój przepis, którym jestem zauroczona. Pyszny pasztet. Zrobiłam do niego sos grzybowy z suszonych podgrzybków i zjadłam na ciepło. Niebo w gębie.

  30. To pierwszy przepis jaki zrobiłam z tej strony, i jako zdeklarowany mięsożerca oświadczam, że pasztet jest przepyszny!! Zostaję na dłużej i mam nadzieję, że na Dzień Matki dostanę Twoje książki. Może dzięki nim przekonam męża i syna, że warzywa i kasze da się zjeść ;-). Pozdrawiam serdecznie.

  31. Koleżanka w pracy zrobiła pasztet z tego przepisu i… przekonałam się po wielu latach, że pasztet nie musi oznaczać mięsa!

  32. zrobiony… wyszedł bardzo smaczny, zwłaszcza w towarzystwie razowca, pomidorów i natki… dziękuję za przepis, na pewno spróbuję też innych Twoich pasztetów, skoro mój pasztetowy debiut taki udany 😉

  33. nie przeczytalam wszystkich komentarzy, wiec ktos juz moze o to pytal, ale czy zastapienie kaszy jaglanej gryczana tez sie sprawdzi? jakos preferuje smak tej drugiej i wydaje mi sie, ze moze nadac przyjemny orzechowy posmak. ktos? cos? 🙂

  34. inna obserwacja – moznaby dodac kilka lyzek calej ciecierzycy do juz przemielonej masy, zeby pozniej przy krojeniu widac bylo jej wieksze kawalki – bede probowac w weekend i podziele sie rezultatem!

  35. To mój pierwszy pasztet wegański i raczej mi się nie udał 🙁 Dodałam za mało soli i zapomniałam o czosnku, więc wyszedł po prostu mdły 🙁 Mój blender też sobie średnio poradził z masą i pasztet nie wyszedł kremowy i jednorodny. Ale się nie zrażam i za kilka tygodni zrobię jeszcze raz. Przepis łatwy i szybki. Potrzeba tylko trochę uwagi, a ja się bardzo śpieszyłam 🙂

  36. Witam, kupiłam dzisiaj prawie wszystkie składniki ( zapomniałam o ziemniakach i pomidorach). Pasztet właśnie siedzi w piecu ale powiem tak – to jest po prostu za dobre, mniej więcej 1/3 została pożarta zanim trafił do foremki 😀 Więc w razie czego, jeśli komuś nie chce się piec, to może potraktować półprodukt jako pastę, najlepiej jedzoną samodzielnie, jeszcze gorącą, prosto z miski 🙂 pozdrawiam!

  37. Mam keksówki o wymiarach 30×12 cm, wyższe niż wysokość pasztetu na zdjęciu. Czy dla jednej mojej formy powinnam zmniejszyć proporcje podanych składników, czy mogę zachować te z przepisu? Z góry dziękuję za podpowiedź. 🙂

  38. Pasztet przepyszny.
    Mam pytanie, czy ten pasztet, lub pasztet z batatem, który też piekłam i również bardzo mi smakował, – czy te pasztety można mrozic?
    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź

  39. Pasztet fantastyczny, z krojeniem faktycznie lepiej poczekać do schłodzenia ? zjadłam go bez chleba tylko z buraczkami, coś pysznego!

  40. Polecam, pasztet jest rewelacyjny!! W rankingu kalafiorowych przepisów z jadlonomii jest moim faworytem 😀

  41. Wiele razy robiłam już ten pasztet i to jest szczerze mówiąc podstawa moich śniadań w sezonie kalafiorowym. Pyszności. Dziś pierwszy raz będę mrozić surową masę. Chciałabym dopytać: kiedy będę piekła, rozmrozić najpierw czy wkładać sztabę do piekarnika?

  42. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Spróbuj również:

Wszystkie ciastka na tej stronie są zupełnie wegańskie!

Jadłonomia dba o Twoje dane i wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego działania strony internetowej (cookies techniczne). Dodatkowo prosimy Cię o zgodę na używanie cookies dla personalizacji treści i doskonalenia Jadlonomii (cookies analityczne). Więcej na ten temat możesz przeczytać w Polityce prywatności i cookies.

Zgodę możesz wycofać w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki, ale wyłączenie cookies technicznych może skutkować niepoprawnym funkcjonowaniem naszej strony.