Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Flaczki z boczniaków pomidorowe

Danie:

Wegańskie flaczki z boczniaków to jeden z ulubionych wpisów na blogu. Chociaż pojawił się tutaj ponad trzy lata temu to wciąż jest jednym z najczęściej odwiedzanych i drukowanych przepisów. Trudno się dziwić – w końcu ten genialnie prosty oraz pyszny przepis wymyślono kilkadziesiąt lat temu i wychowało się na nim sporo jaroszy oraz jaroszek. Dlatego postanowiłam go dla Was odświeżyć i przygotować nową wersję, podkręconą pomidorami oraz jeszcze większą ilością polskich, tradycyjnych przypraw.

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Do tego przepisu nie zainspirowały mnie ani Wasze listy, ani komentarze, ani wizyty w modnych wegańskich restauracjach, ani nawet żaden stary, interesujący przepis. Ten przepis powstał dzięki… flakom w słoiku.

Jakiś czas temu podczas zakupów w osiedlowym sklepie zauważyłam, że wszystkie słoje z gotowymi flaczkami mają dodatek pomidorów. Nie znałam takiej wersji i nie dawało mi to spokoju. Zaczęłam pytać znajomych o wersję tej zupy w ich rodzinnych domach. Odpowiedzi były różne – jedni nie pamiętali, inni nie chcieli pamiętać, jeszcze inni gwałtownie zaprzeczali dodatkowi pomidorów, a niektórzy z kolei wymieniali przecier jako obowiązkowy składnik. Cóż, to nic nie wyjaśniało. Dlatego co jakiś czas wracałam do mojego śledztwa i wertowałam stare polskie przepisy starając się policzyć, jak dużo jest wzmianek o flaczkach z pomidorami. Przeglądałam książki kulinarne, czasopisma, ba, nawet łaziłam po antykwariatach i tam szukałam nowych poszlak. Chciałam mieć też ogląd na europejską sytuację tej zupy i z zadowoleniem notowałam doniesienia o francuskich flaczkach z pomidorami i cydrem lub węgierskiej wersji z dodatkiem świeżych pomidorów. Wynik śledztwa był rozczarowujący – nie udało mi się ustalić z której części Polski pochodzi ta zupa. Jedynym wyjściem z tej sytuacji było ugotowanie własnych, pomidorowych flaczków z boczniaków.

wersja do druku

Flaczki z boczniaków pomidorowe

  • Czas przygotowania: do 45 minut 45M

Składniki na 4 - 5 porcji:

500 g boczniaków
1 pietruszka / 100 g
1 marchewka / 200 g
1/4 selera / 200 g
1 cebula
olej

3 liście laurowe
3 ziela angielskie
3 ziarna pieprzu
2 łyżeczki majeranku
1 łyżeczka imbiru
1 łyżeczka ostrej papryki
1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
1/2 łyżeczki lubczyku
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej

1 puszka krojonych pomidorów
szczypta soli

2 litry bulionu, dobrej jakości
1 – 2 łyżki sosu sojowego
sól i czarny pieprz

Przygotowanie:
  1. Boczniaki pokroić w drobne paski wzdłuż blaszek; cebulę w kostkę; a pietruszkę, marchew oraz selera zetrzeć na grubych oczkach tarki.
  2. Na dnie dużego garnka rozgrzać olej, dodać boczniaki oraz wszystkie przyprawy i podsmażać przez 3 minuty rzadko mieszając.
  3. Następnie dodać warzywa, podsmażać przez kolejne 10 minut mieszając co jakiś czas. Po upływie tego czasu dodać do garnka pomidory oraz sporą szczyptę soli, zwiększyć ogień i dusić na maksymalnym ogniu przez 5 minut.
  4. Wlać bulion, sos sojowy i gotować pod przykryciem 10 – 15 minut. Na koniec doprawić solą oraz pieprzem, podawać z pieczywem lub bez dodatków.

Porady:

  • Im lepszy będzie bulion, tym lepsze będą jarskie flaczki. Najlepszy będzie domowy ugotowany na dużej ilości bulw selerów, dobrze zrobi też dodatek suszonego grzybka.
  • Jeśli nie ma się czasu gotować domowego bulionu to dobrze użyć kupnego dobrej jakości, na przykład ekologicznego.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:



    • Ekspresowy, dobry bulion można zrobić gotując przez kilka, kilkanaście minut susz warzywny (nawet ekologiczna wersja kosztuje grosze) z dodatkiem bezsolnej przyprawy do rosołu. Można oczywiście dorzucić suszonego grzyba albo proszek grzybowy, czosnek w paście też się nada.

      • Adam, dzięki za świetny sposób! Kurczę, a nieraz potrzeba bulionu i nigdy nie chce mi się go gotować:) Zrobiłam jak radziłeś – dałam 100g suszu z warzyw i na oko przyprawy ekologicznej (może płaską łyżkę) plus grzybek. Na 2l wody jest w sam raz. „Flaczki” na tej bazie wyszły bardzo dobre.

  1. Te flaczki są wyborne, uwielbiam takie smaki. Poza tym, są szybkie i łatwe w przygotowaniu. Dziękuję za przepis!

  2. Właśnie popełniłam te flaczki. Choć poprzednie, roboczo przyjmijmy – „klasyczne”, kocham miłością absolutną, bo są bezkonkurencyjne, te są pyszną odmianą.
    Cudownie Droga Jadłonomio, że jesteś! :)

    • Kamil, ogień powinien być na tyle duży, żeby boczniaki się przyrumieniły, ale nie spaliły. W sytuacji przypalania zmniejszyć :)

  3. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: