Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Pomidorowa z kalafiorowym ryżem


O tym jak zrobić tradycyjną, przecieraną zupę pomidorową ze świeżych pomidorów pisałam już w tym przepisie inspirowanym poradami mojej ukochanej Marii Iwaszkiewicz. Dzisiaj za to mam dla Was przepis na pomidorówkę w wersji szybkiej, bez przecierania i z kalafiorowym ryżem.

Wokół przygotowywania pomidorówki jest sporo znaków zapytania. Dawne przepisy każą zupę przecierać, inne obierać pomidory, jeszcze inne zarówno obierać, jak i pozbywać się pestek. Dużo zamieszania i niejasności, dlatego poniżej przygotowałam małą ściągę z wyjaśnieniem.

  • skórki pomidorów: dawniej, kiedy nie było blenderów, radzono zupę po rozgotowaniu przetrzeć przez sito, bo poskręcane skórki przeszkadzałyby w jedzeniu. Jednak to właśnie w skórkach jest mnóstwo smaku umami i pozbywając się ich z zupy, pozbywamy się mnóstwa smaku. A blender z łatwością rozdrabnia rozgotowane skórki i nie ma po nich śladu. Czyli cały smak zostaje w zupie, a nic nam nie przeszkadza.
  • nasiona pomidorów: podobnie wiele przepisów radziło, aby pozbyć się z zupy nasion ponieważ przeszkadzałyby w jedzeniu. Do tego doszły też różne mity – a to, że nasiona są gorzkie; a to, że psują smak zupy. Jeśli ktoś ma wątpliwości, to wystarczy spróbować pomidora na kanapce, żeby upewnić się, czy na pewno nie jest gorzki. Niedość, że małe nasionka pomidorów nie są w ogóle gorzkie, to jeszcze właśnie w nich kryje się najwięcej piątego smaku. Jeśli pozbędziemy się ich z zupy, wyrzucimy to, co najlepsze. A zwyczajny blender z łatwością je zblenduje.
  • proporcja bulionu: na początku może wydawać się, że w garnku jest za mało płynów. Ale już po kilku minutach pomidory puszczą sok i zupa będzie dzięki temu w sam raz – wyraziście pomidorowa i nie za rzadka.
  • dodatek kopru: to gotujących się na zupę pomidorów zawsze wrzucam bukiecik kopru związany sznurkiem. Czasem zastępuję go tylko na szczypior i pietruszkę lub duży bukiet bazylii. Aromat świeżego kopru wspaniale rozjaśnia i ożywia słodką, pomidorową zupę. Jest lekko wyczuwalny i trudno zgadnąć skąd pochodzi, nikt nie pyta o dodatek kopru, a po prostu o to, dlaczego ta zupa jest taka dobra.
  • dodatek marchwii: popularnym zagęszczaczem pomidorowej zupy jest miąższ bułki. Ja jednak zamiast pieczywa lubię dodawać do pomidorowej zupy 1 dużą marchew na każde 2 kilogramy pomidorów. Marchew wspaniale zagęszcza zupę i w dodatku odrobinę ją dosładza.
  • kalafiorowy ryż: to po prostu starty surowy kalafior. Przyjemnie chrupie, dodaje miłego aromatu, a w upały jest naprawdę bezkonkurencyjnym dodatkiem.
wersja do druku

Pomidorowa z kalafiorowym ryżem

  • Czas przygotowania: 15 minut + 1 godzina 15M

Składniki na 4 - 5 porcji:

1 cebula
1 duża marchew / 200 g
2 – 3 łyżki oleju

2 kg pomidorów, malinowych i zwykłych
1/2 pęczka koperku
1 1/2 szklanka bulionu
1 łyżeczka soli
spora szczypta czarnego pieprzu
szczypta cynamonu
do podania: pół młodego kalafiora, koperek

Przygotowanie:
  1. Cebulę pokroić na grube półksiężyce. Marchew obrać i pokroić w plasterki. Na dnie dużego garnka rozgrzać olej, dodać pokrojone warzywa i smażyć na niedużym ogniu przez 4 – 6 minut, czyli do czasu, aż cebulka będzie złota i miękka.
  2. W tym czasie z pomidorów wykroić szypułki i pokroić je na ćwiartki. Nie ma potrzeby obierać ani wyjmować galaretkowatego wnętrza.
  3. Pokrojone pomidory wrzucić do garnka z podsmażoną cebulą i marchwią. Dodać cynamon, sól, czarny pieprz i bulion. Koperek związać sznurkiem i również dorzucić do garnka, na koniec garnek przykryć i gotować przez przynajmniej 45 minut.
  4. Po upływie tego czasu wyjąć koperek i wyrzucić. Zupę przelać do blendera i zblendować. Doprawić do smaku solą i pieprzem, podawać ze startym kalafiorem i koperkiem.

Porady:

  • Jeśli chcecie, żeby zupa była bardzo gładka to przed zblendowaniem możecie odlać większość płynu z garnka i najpierw dokładnie zblendować warzywa, a odlany płyn dolewać stopniowo.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:





  1. Przyznam, że jeszcze nigdy w życiu nie jadłam surowego kalafiora, ale dziś nie ma zmiłuj – będzie jedzony :-)
    PS – mały błąd, zamień „Jednak niedość, że małe nasionka…” na „Nie dość, że …”
    Całuski dla Ciebie za każdy przepis. Dobrze, że jesteś!

  2. Przełykam ślinkę po przeczytaniu – wypróbować muszę koniecznie dodatek kalafiora oraz ten sposób na aksamitny sposób blendowaniu zupy – aksamitne kremy z niektórych restauracji mnie powalają – super byłoby uzyskać to w warunkach domowych. Pozdrawiam!

  3. Mieszkam za granicą i nie mam tu koperku. Czy wpada Ci do głowy jakiś inny składnik/zioło, który by go zastąpił? Bez niego zupa wyszła bardzo słodka.

  4. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: