Chili sin carne


Podczas kiedy cały świat zna chili con carne, to mniej osób słyszało o jego lepszej wersji, czyli bezmięsnym chili sin carne. Zamiast mięsa pełne jest sycącej fasoli, duszonych warzyw i rozgrzewających przypraw. To co, gotujecie ze mną amigos?

Przygotowanie dobrego wegetariańskiego chili nie jest trudne, ale trzeba pamiętać o kilku prostych zasadach. Po pierwsze musi być sycące – nie może składać się jedynie z warzyw pływających w sosie, potrzebny jest konkretny wkład. Mile widziana jest czerwona fasola, czarna fasola lub ciecierzyca, dobrze sprawdza się też tempeh i tofu. Po drugie nie możecie oszczędzać na przyprawach, chili musi być aromatyczne i pachnące, szczególnie nie żałujcie kuminu. Po trzecie nie spieszcie się z gotowaniem, im dłużej będziecie gotować cały gulasz, tym lepiej będzie smakować. A na koniec zdajcie się na swój smak i na to, co znajdziecie w lodówce – śmiało dodajcie do chili resztki warzyw, na które nie macie pomysłu w lodówce lub podmieńcie te, których nie możecie zdobyć. Na koniec tylko spróbujcie gotowego gulaszu i w razie potrzeby dodajcie więcej przypraw, sosu sojowego lub sosu pomidorowego, vamos!

Jeśli lubicie kuchnię meksykańską, spróbujcie też chili z gorzką czekoladą.

wersja do druku

Chili sin carne

  • Czas przygotowania: powyżej godziny 180M

Składniki na 8 porcji:

4 puszki czerwonej fasoli (odcedzonej i opłukanej) lub 2 szklanki suchej fasoli, namoczonej przez noc i ugotowanej do miękkości
2 puszki krojonych pomidorów
2 laski selera naciowego
2 czerwone cebule
2 czerwone papryki
2 łyżki sosu sojowego
1 nieduża marchewka
1 ½ łyżeczki mielonego kminu
1 ½ łyżeczki ostrej papryki
1 łyżeczka słodkiej papryki
1 łyżeczka wędzonej papryki
½ łyżeczki cynamonu
1 łyżka octu balsamicznego
pół łyżeczki trzcinowego cukru
pęczek kolendry
kilka ćwiartek limonki
sól i czarny pieprz
olej do smażenia

Przygotowanie:
  1. Cebulę obrać i pokroić w kostkę, resztę warzyw również pokroić w drobną kostkę. Na dnie dużego garnka rozgrzać kilka łyżek oleju, dodać pokrojone warzywa oraz wszystkie przyprawy, dokładnie wymieszać i dusić wszystko na małym ogniu przez przynajmniej 10 minut.
  2. Po upływie tego czasu dodać fasolę oraz pomidory razem z sosem sojowym, octem balsamicznym, cukrem trzcinowym, łyżeczką soli i porządną szczyptą czarnego pieprzu. Dokładnie wymieszać i dusić przez przynajmniej godzinę, jeśli gulasz będzie wydawał się za rzadki dusić go bez przykrycia, jeśli odparuje i będzie miał odpowiednią gęstość można go przykryć. Pod koniec gotowania spróbować chili i według uznania dodać więcej soli, ostrej papryki lub pieprzu.
  3. Podawać z ryżem lub pieczywem, każdą porcję skropić sokiem z limonki i posypać świeżą kolendrą.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:



  1. super przepis! ostatnio znajomi zachwalali bigos wg Twojego przepisu, a ponieważ spotykamy się znów w niedzielę, może zaserwuję im dzisiejszy rarytas? na ile porcji można liczyć z tego przepisu?

  2. Marto,wiem,ze karnawal dopiero sie zaczal i do ostatkow daleko,ale marzy mi sie juz teraz wege wersja paczkow i faworkow…podejmiesz sie tego?;D

  3. Zrobiliśmy właśnie, trochę pozmieniane, bo świeżej papryki w domu brak a katar uniemożliwia wychodzenie z domu, ale prawdziwe niebo w gębie. Dziękuję za przepis! (i wszystkie inne, które zaczynam sprawdzać i odkrywać!)
    A i dodałam startą kosteczkę gorzkiej czekolady (robiłam tak ok. 1/3 mniejszą porcję niż w przepisie) i bardzo fajnie się odnalazła, bardzo delikatnie wyczuwalna, nie dominowała, następnym razem dodam dwie :)

    • Biała fasola to średni pomysł, lepiej postaraj się zdobyć czerwoną – za to kukurydza będzie super pasować, tylko nie dodaj jej za dużo :)

    • Czy ja bym mogła poprosić o wskazówki co do granulatu sojowego? Jak się go stosuje? Namacza? Gotuje? Czy surowy wrzuca do sosu pomidorowego? Bardzo lubiłam chilli z mięsem, tak sobie myślę że taki granulat dałby mi namiastkę konsystencji mięsa w sosie 😉 od niedawna gotuję w sposób bezmięsny, dlatego wciąż się uczę :)

    • ahahahaha zabieram się za obiad właśnie, dla sprawdzenia różnych możliwości przejrzałam komentarze z pół godziny temu i tak jakoś zapadło mi twoje chilli bez carne w pamięci i nic nie byłoby w tym zabawnego, gdybym nie powiedziała sobie tego pod nosem… dopiero zrozumiałam i zaczęłam się głupkowato śmiać. hahah świetna gra słów 😀

  4. Dziś właśnie myślałam że zjadłabym coś warzywnego i rozgrzewającego, przepis jak na zamówienie :-) paru rzeczy mi brakuje więc dziś namoczę ciecierzycę , jutro dokupię brakujące rzeczy i gotuję :-)

  5. Zrobiliśmy wczoraj z myślą, że na naszą dwójkę tak duży garnek wystarczy do końca długiego łikendu – po raz pierwszy w historii naszego domu wyżarliśmy go jednak w dwa dni :) Przez cały czas podjadaliśmy, jest przepyszne!

  6. Pycha! Zrobiłam wczoraj dla siebie, męża i dzieci, wszyscy poza mną mięsolubni, a byli zachwyceni chili :) Więcej takich meksykańskich przepisów!

  7. Marto, pierwszy raz piszę komentarz u Ciebie. Chili jest MEGA. U mnie, dla uzyskania wielokolorowej mieszanki, pomieszałam białą fasolę z czerwoną, dodałam też małą puszkę kukurydzy. Do tego bezglutenowe naleśniki kukurydziano-owsiane pasowały w sam raz.

  8. A dla mnie tak sobie – co prawda chili było niekompletne – bez selera, kolendry i limonki. Dałam też mniej fasoli, ale za dużo przypraw tu dla mnie, zwłaszcza cynamon jakoś mi nie leży w tej potrawie, chociaż lubię. W moim wypadku wymaga modyfikacji, ale chyba to jest siłą tego dania – każdy je może odpowiednio zmienić… Dziękuję tak czy siak, bo znów miałam przyjemność z gotowania. Teraz zabieram się za dyniowe tagiatelle.

    • Seler, kolendra i limonka są bardzo ważne – są orzeźwiające, równoważą korzenny smak kuminu i słodki smak cynamonu. Na przyszłość jeśli pomijasz te składniki to dodaj mniej przypraw, a najlepiej postaraj się zdobyć wszystkie – naprawdę warto :)

  9. Zapowiada się pysznie! Ugotuję chyba jutro dla znajomych. Mam tylko pytanie odnośnie przypraw: czy można czymś zastąpić wędzoną paprykę (chyba jej w okolicy swojej nie dostanę) i sos sojowy (nie mogę tu znaleźć sosu bez dodatku składników pochodzenia pszenicznego, a chciałabym zrobić danie bezglutenowe…)?

    • Magdalena, wędzona papryka jest dosyć ważna w tej potrawie – postaraj się ją zamówić przez internet. Bez sosu sojowego jakoś się uda, ale warto dodać chociaż odrobinę – może bezglutenowy sos sojowy (Kikkoman takie produkuje) albo sos tamari?

  10. Ja też mam problem z wędzoną papryką ale wyczytałam, że można ją zastąpić podsmażoną słodka papryką więc chyba spróbuję. Dodam jeszcze kostkę wędzonego tofu. Świeżej kolendry też niestety nie udało mi się dostać a nie wiem czy inne zioło będzie pasowało do tego jedzonka.

  11. Zrobiłam! Zaszalałam z kuminem i cynamonem (gdyż uwieliam),a od siebie dodałam połowę świężej papryczki chili. Wyszło więc ogniste i niezwykle aromatyczne chilli sin carne 😀 Kiedyś też już robiłam coś podobnego, ale z granulatem sojowym, Twoje chili bije to poprzednie na głowię! Dziękuję za ten pyszmy przepis :)

  12. Zrobiłam- zamiast jednej puszki fasoli dałam kukurydzę i dorzuciłam jeszcze 3 swierze papryczki Chili (ostrość przełamała kukurydza). Genialne- jedne z lepszych zimowych potraw. Jak zawsze Martuś- jestes WIELKA:)
    Kasia

  13. Zrobiłam – pychota. Czy możesz podać jakich firm używasz sos sojowy i ocet balsamiczny, ja zawsze mam z tym problem?

  14. Też zrobiłam nieco modyfikowaną wersję (mniej różnych przypraw + mrożone leczo), ale całość wyszła super. Tylko ręka mi drgnęła pod czas wsypywania ostrej papryki, więc czuję się w tej chwili trochę jak smok — że w paszczy się pali :)

  15. W tym daniu panuje idealna równowaga. Nie dodałam jedynie kolendry (brak) , ale limonka i seler wystarczają moim zdaniem, żeby przełamać korzenne i ostre smaki. Cudo.

  16. No właśnie… to był kumin… to dobrze wydedukowałam :) Bo już chciałam kminek mielić :) Danie rewelka ale ja dałam łyżeczkę chili i wraz było mega!! Z tym że nie podałam limonki… i to chyba zasadniczy błąd bo myślę że ugasiła by nieco ogień :)

  17. Właśnie się gotuje, stoi sobie na maluteńkim ogniu, powolutku "dojrzewając sobie" :-) Zapach w kuchni boski :)) Wyszło pikantne ;P Tylko, jako że w mojej mieścinie nie było kuminu, kolendry (będzie zielona pietruszka) ani wędzonej papryki, zrobiłam bez tego. Jak będzie jutro smakować, napiszę później.
    Wczoraj odkryłam Twój blog :))) Dzięki!!! Będę tu częstym gościem!
    Teresa

  18. Jedno z pyszniejszych dań jakie jadłam w życiu! Już trzy razy raczyło podniebienie moje i przyjaciół. :) Wszystko według przepisu – idealnie! Dzięki wielkie omnonomnom. :)

    p.s. Marto, mogłabyś polecić sklep z przyprawami w Warszawie? Wędzoną paprykę dostałam w Kuchniach świata, ale mam problem z mielonym kuminem i kolendrą.

    • Lui, ja po kumin, wędzoną paprykę i wszystkie inne podobne przyprawy chodzę do Marksa i Spencera, bo to jedyne miejsce, gdzie są wszystkie naraz :)

  19. Mimo że fasolę jadam jedynie jako niezbyt mocno wyczuwalny dodatek, to w tym daniu smakowała super i przepadłam! To godzinne gotowanie sprawia, że fasola jest miękka i dla mnie smaczna :) Super danie – smaczne, sycące i zdrowe :)

  20. Dobry wieczór :) śledzę Twojego bloga od jakiegoś czasu, a dziś po raz pierwszy postanowiłam skrobnąć parę słów. Wegetarianką nie jestem i nigdy nie będę;) ale bardzo lubię od czasu do czasu zjeść coś bezmięsnego. Ostatnio cudem namówiłam męża (zagorzałego mięsożercę) na wegetariański tydzień, tak po prostu dla odmiany. Mnie się podoba ogromnie, a mąż trochę marudzi, ale po dzisiejszym obiedzie przestał 😉 to chilli sin carne jest absolutnie BOSKIE! Niesamowite i genialne i na pewno zagości w naszym menu na stałe :)
    Ogromnie dziękuję Ci za inspirację oraz za fantastyczny przepis :)
    Pozdrawiam ciepło,
    Anna

    • Anna, bardzo się cieszę, że wegetariański tydzień jednak przypadł Wam do gustu łącznie z mężem – mam nadzieję, że będziecie mieli ochotę czasem je powtarzać! :)

    • W tym daniu papryka jest dość ważna, ale jeśli na prawdę mąż nie może jej jeść to można ją pominąć i zamiast niej dodać kukurydzę – lepsza będzie mrożona, niż ta w puszkach :)

  21. Dzisiaj robiłam i wyszło rewelacyjnie! Świetny przepis. Zaraz zabieram się za szukanie kolejnych dobrych rzeczy i będę próbowała je odtworzyć :)
    Pozdrowienia, Agata

  22. Przyznaję rację, że przyprawy (zwłaszcza wędzona papryka!!!) to sedno sprawy. Nie ma osoby która podczas lunchu przeszłaby obojętnie obok mnie, kiedy zasuwam Martowe chili sin carne :) I nie ma kobiety na której nie zrobiłoby to wrażenia. Także nawet jeśli całe biuro na co dzień śmieje się z faceta wegana, to szczęki im opadają przy samym wąchaniu potrawy. REWELACYJNA! Pozdrowienia

  23. Kocham kumin, ale mój chłopak (początkujący, nie do końca zdecydowany wegetarianin, którego chcę zachęcić dobrym i sycącym jedzonkiem), niestety nie lubi i zawsze go wyczuje, nawet jak dodam tylko troszkę. Czym można go zastąpić, żeby uzyskać równie aromatyczne danie?

  24. Witam. Właśnie zabieram się za robienie chilli z Pani książki ale przepis różni się od tego na blogu…..w książce nie ma pomidorów i są inne ilości fasoli i papryki…zakupiłam 2 puszki fasoli,dodać 1puszke pomidorów a resztę składników wg książki czy bloga 😉 pozdrawiam książka jest cudowna, Kasia

  25. Przepis fajny – zrobiłem dziś rodzinie jako pierwszy wybór z papierowej Jadłonomii.
    W książkowym wydaniu jest chyba jednak błąd – zamiast pomidorów w składnikach podano 1/4 szklanki przecieru pomidorowego… Nie bardzo wiem jak to się miało "gotować", dlatego dolewałem kilka razy wody, żeby się nie przypaliło i nie przywierało do dna garnka… I tak wyszło dość suche.
    Ale smak bardzo spoko :)

  26. Pycha!Nie miałam kuminu więc dodałam trochę Ras-el -Hanout z tymże.Pewnie to duże odstępstwo,ale i tak nam smakowało!Robiłam z połowy porcji,więc skróciłam czas o połowę.Jestem zafascynowana Twoim blogiem Marto!Dzięki!Piesek cudowny,kocham płaskie "twarze"!

  27. Czy w książce nie ma przypadkiem jakiegoś błędu na ten przepis? Brakuje mi wśród składników pomidorów w puszce, które są w przepisie tutaj i proporcje jakby są zwichrowane (tylko 2 puszki fasoli, a tutaj 4, a reszta składników w takiej samej proporcji).
    HELP!
    Z góry dzięki za pomoc!
    Ewelina

  28. Ten przepis jest nieziemski, zrobiłam chili z polówki składników i teraz żałuję, bo dwa dni i zjadłam wszystko. Sama! 😀
    Jutro idę po składniki i teraz zrobię już cały garnek 😀

  29. Mam pytanie- czy w Twojej książce omyłkowo przy tym przepisie jest tylko 1/4 przecieru pomidorowego? W tekscie jest: dodać pomidory…a tu dwie puszki pomidorów. Dziewczyny z pracy po tym, jak pokazałam im Twoja ksiąźkę, zamówiły aż14 sztuk☺ mogą mnie pytać….a ja dziś to robię na obiad i nie wiem, ile pomidorów dać. Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź

    • Najlepiej byłoby na początku podsmażyć granulat z cebulką i wszystkimi przyprawami, które występują w przepisie – wtedy będzie naprawdę aromatyczny! :)

  30. Właśnie zrobiłam naiwnie połowę porcji. Danie nieprzyzwoicie dobre rozeszło się błyskawicznie.
    W mojej wersji z odrobiną kukurydzy i mimo ze bez wędzonej papryki i sosu sojowego smakowało niebiańsko.

  31. kUminu, nie kminu :)
    no chyba, ze chcemy bardziej patriotyczna, polska wersje.
    pytanie za 100 punktow – jak ugotowac chili sin carne bez „konkretnego wkladu” jak sama piszesz, czyli fasoli?
    co wtedy zostanie jesli nie sos pomidorowy?

    • Coraline, możesz zamiast fasoli dorzucić tam na przykład podsmażone tofu, pokruszone orzechy albo inne dodatki – prawie tak konkretne, jak tofu! :)

  32. Jestem absolutnie zakochana w tym chili! Jako jednoosobowemu (i w sumie mięsożernemu) gospodarstwu połowa porcji starcza mi na cztery obiady – chociaż przyznam, że między nimi podjadam z garnka… 😉 jak na razie to chyba moje ulubione jadłonomiowe danie, ale eksploruję dalej :)))

    • Mags, pewnie! Zapakuj je do woreczków na mrożonki i wrzuć do zamrażarki, mam zawsze dwa takie pakunki na czarną godzinę! :)

  33. Właśnie zrobiłam sobie na obiad Twoje chili sin carne, co prawda przepis z książki, ale z tego co widzę to nie różnią się jakoś mocno. Wyszło przepyszne! Co prawda dla mnie zbyt ostre, ale już dawno zauważyłam, że muszę zmniejszać ilość ostrej papryki w Twoich przepisach, bo jednak lubię troszkę łagodniejsze potrawy, no i tym razem po prostu o tym zapomniałam i sypnęłam za dużo :) Dziękuję bardzo za ten przepis, będę miała czym poczęstować moją Siostrę-wegankę. :) Przesyłam pozdrowienia z Łodzi!

  34. To jeden z moich ulubiony roślinnych przepisów. Jest genialnie prosty do zrobienia, składniki mam zawsze pod ręką i zawsze starcza na lunch do pracy następnego dnia. Jadłam to chilli w tacosach, w tortillach, z ryżem i pęczakiem Uwielbiam każdą wariację. Zazwyczaj z książkowej wersji, bez marchewki.Pozdrawiam.

  35. Czy mogłabym zastąpić czerwoną fasolę fasolą adzuki? Nie dawno ją kupiłam i koniecznie chcę ją spróbować 😊

  36. No to jest po prostu pyszne! Jestem świeżo „nabytą” wegetarianką i z ciekawością przestawiam się na nowe smaki. Chili sin carne ma świetną konsystencję, smak i aromat. Zjadłam z kaszą pęczak. Moi mięsożerni mężczyźni też i bardzo im smakowało :-))
    Dzięki za ten smakołyk :-))

  37. To mój najukochańszy jadłonomiowy przepis:) przygotowałam to chili już wielokrotnie i za każdym razem jest pyszne:)

  38. Uwielbiam to danie 😋 zresztą jak wszystkie …. Idealnie pyszne…. Ma Pani ogromny talent… Czekam na nową książkę😊 dziękuję bardzo bo jem zdrowo smacznie i schudłam 4 kg 💐

  39. Bardzo smaczna, pikantna potrawa, wszyscy zachwyceni! Zakupiąm książkę i teraz testowanie codziennie różnych potraw zapowiada się 😀 z nieciepliwością czekam na najnowszą książkę oraz warsztaty w Zielonej Górze! Pozdrwiam serdecznie

  40. Czy można pominąć seler naciowy w przepisie? Ewentualnie czy jest bardzo wyczuwalny? Mój mąż na 100% go nie zje :))) A to już i tak duży sukces, że sam pomaga w znalezieniu przepisu na chili bez mięsa!

    • Kasiu, seller w ogóle nie czuć, więc mąż nie powienien go wyczuć – ale jeśli nie chcesz ryzykować możesz seler pominąć i zamiast niego dać 1/4 łyżeczki skórki startej z cytryny :)

    • Ja użyłam słodkiej, ale można użyć też pikantnej – to danie nie jest bardzo ostre, dlatego nawet z ostrą papryką wędzoną nie powinno być zbyt pikantne :)

  41. Przepis jest doskonały. Robiłam drugi raz i po raz drugi wyszły nam 4 porcje z tego, idealnie na 2 dni dla dwóch osób, nie wiem jak tu wykarmić 8 osób 😉 będę robić jeszcze nie raz, bo zawsze byłam pewna że nie lubię czerwonej fasoli, zrobiłam ze względu na miłość męża do chilli con carne, no i pycha!

  42. Witam! Czy 2 laski selera to łodygi z dwóch sztuk selerów czy dwie pojedyńcze łodygi z jednego selera :) Przepraszam (za głupie pytanie ale nie wiem) i pozdrawiam :)

    • Wera, sos sojowy to najstarszy sos przyprawowy z Azji i w każdym kraju są jego różne rodzaje, a co najwazniejsze – różne podziały. W Chinach dzieli się go według koloru, w Azji Południowo Wschodniej według gęstości, a w Japoni dzieli się go na siedem rodzajów zgodnie ze smakiem. My znamy najlepiej japońskie sosy sojowe, a pośród nich jest sos tamari – naturalnie bezglutenowy, od zawsze. Dlatego można rozejrzeć sie nie tylko za bezglutenowymi sosami sojowymi, ale tez po prostu za różnymi rodzajami azjatyckich sosów – pośród nich jest mnóstwo robionych bez pszenicy.

  43. Ale to musi być dobre!! Od pewnego czasu eksperymentujemy z kuchnia wegetariańską. Mięso jest coraz gorszej jakości i po prostu przestaje nam smakować. Kilka przepisów wykorzystaliśmy z Twojego bloga, kilka z innych. 3/4 nam się udało i mega zasmakowało! Ten będzie kolejny :)

  44. Marta! ratunku, gotowałam to chili już kilka razy, uwielbiam je jak i mnóstwo innych Twoich potraw. Jestem Teraz poza krajem i nie mam tu selera naciowego, mogę go pominąć? Czy rozwalę smak?

  45. Ja w ramach „Con Carne”, czyli z mięsem, dodaje kawałki pulpetów Dobra Kaloria. Przy mojej sportowej diecie staram się mieć w każdym posiłku ekstra białko. Ale ogólnie, znakomity przepis i zawsze się udaje.

  46. Pingback: Chilli sin carne
  47. Smak super, tylko niestety dynia mimo dużo dłuższego gotowania pozostała twarda… ale pewnie to jakiś nietrafiony gatunek, bo jednak nie do końca teraz jest na nią sezon 😉 następnym razem spróbuje z batatem :)

  48. Chili jest zajesmaczne i super pasuje jako nadzienie do tortilli. Czy istnieje jakiś wegański odpowiednik kwaśnej śmietany? Pozdrawiam

  49. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: