Jak gotować na kwarantannie?


W ostatnim poście zamiast przepisem podzieliłam się z Wami przewodnikiem przygotowanym wspólnie ze specjalistką z Medycyny Stylu Życia. Jednak, chociaż to trudne dla nas wszystkich, pandemia koronawirusa wciąż trwa i jak przypominają lekarze oraz lekarki nadal nie powinniśmy wychodzić z domu, jeżeli nie jest to niezbędne. A już z całą pewnością powinniśmy unikać dużych sklepów. Dlatego po dawce teorii czas na praktykę – czyli przepis na to, jak wykorzystując jeden bazowy składnik, gotować bez przepisu.

Najbardziej uniwersalnym, a przy tym odżywczym i sycącym produktem, w jaki można się zaopatrzyć na zapas, są warzywa strączkowe. Ci, którzy mają dużo czasu, a mało zobowiązań mogą sięgnąć po suszone strączki, takie, które należy przez noc namoczyć, a potem ugotować. A ci z nas, u których współczynnik czasu i obowiązków wypada mniej korzystnie, mogą skorzystać z ciecierzycy i fasoli w puszce lub słoiku. Uspokoję za lek. Alicją Baską, że gotowane puszkowane warzywa strączkowe, są zupełnie bezpieczne i zdrowe. A kiedy już macie w ręce ciecierzycę, białą czy czerwoną fasolę możecie skorzystać z poniższego poradnika i zrobić w 10 minut pyszny, intrygujący i dobrze przyprawiany obiad. Bez przepisu i listy składników do zdobycia.

jadlonomia_tabelka_uniwersalna kopia

1. Wybierz trop – zanim ruszysz do kuchni chwilę się zastanów

Co najczęściej jesz, co lubi Twoja rodzina, na co masz ochotę lub jakie przyprawy znajdują się na półce. Odpowiedzi na te pytania pomogą w wybraniu głównego tropu, który zorganizuje smaki, aromaty i dodatki do potrawy. Wtedy łatwiej gotować bez przepisu, bo w chwili zwątpienia można odwołać się w wyobraźni do znanych połączeń smaków, sprawdzonych zestawów przypraw oraz technik. Kolendra, cynamon, kumin i suszone chili przyniosą przyjemne skojarzenie z meksykańskim chili sin carne, podsmażony czosnek z pietruszką z makaronem aglio oglio. Doświadczeni i spontaniczni mogą wybrać opcję kombinowania samemu 🤡 Dopiero, kiedy macie wybrany trop pewnym krokiem wkroczcie do kuchni.

2. Skomponuj danie – wydobądź aromat, daj spokój suszonym ziołom

  • Przywykliśmy, że przyprawienie oznacza dosypywanie różnych suszonych ziół. Tymczasem suszone oregano, tymianek czy majeranek mogą dać jedynie mglisty zapaszek, a nie zbudują smaku, na który można subtelnie nałożyć ziołowy aromat. Zamiast tego efektywniej będzie do patelni wlać spory chlust tłuszczu, na przykład oliwę z oliwek, a do tłuszczu od razu dodać przyprawy inne niż suszone zioła.
  • Mogą to być przyprawy korzenne, goździki lub cynamon, albo inne dodatki, takie jak ząbek czosnku, skórka cytryny czy też suszona papryczka chili. Wraz ze wzrostem temperatury tłuszcz będzie się smacznie aromatyzował, czyli nabierał aromatu dodatków, które w nim pływają. Ten proces trwa około 2 – 3 minut, a jeśli ogień jest bardzo mały to 5 – 6 minut.
  • W międzyczasie naszykujcie małe dodatki, czyli mielone przyprawy korzenne oraz suszone zioła. Te podsmażają się znacznie krócej i tworzą kolejną warstwę smaku. Pół łyżeczki wędzonej papryki oraz spora szczypta mielonej kolendry skojarzy się z chorizo, a cynamon, kumin i kozieradka z indyjskim curry. Wystarczy kilkanaście sekund.
  • I od razu do takiej mieszanki aromatów dorzucić odsączoną białą fasolę, czarną fasolę lub ciecierzycę. Zamieszać, doprawić do smaku sporą ilością soli i gotowe.
  • Można podawać z dowolnymi bajerami – surowe słupki marchewki, poszatkowana surowa kapusta, grzanka z dobrego chleba albo pieczony ziemniak z wczorajszego obiadu. Do tego pestki dyni, siemienia albo prażone migdały.

IMG_3186_male

IMG_3192_male

IMG_3196_male

IMG_3202_male

 

 

 

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:

  1. „ W międzyczasie naszykujcie małe dodatki, czyli mielone przyprawy korzenne oraz suszone zioła. ” – tak chyba nie miało być :-)

  2. Fantastyczny pomysl!
    Czesto bylam zakladniczka przepisow. Teraz az chce mi sie pokombinowac!!!
    Bardzo dziekuje za inspiracje :)
    I nie moge sie doczekac spokojniejszych czasow i… warsztatow…
    Dobrego dnia!

  3. Super pomysł! Mam dużo suchych strączków, na które czasem brakuje mi pomysłów, a nie zawsze chce mi się ściśle trzymać przepisów. Dzięki tej rozpisce będę próbować i eksperymentować po swojemu. Zobaczymy, co dobrego mi z tego wyjdzie.

    P.S. jedna mała poprawka – pisze się „aglio olio” 😉

  4. super, dzięki! ja czas w domu traktuję jako okazję do wykorzystania różnych rzeczy, które zalegały w spiżarni czekając na spokojniejszy czas. dziś zrobiłam smażoną yubę, w weekend będzie czarna ciecierzyca :)

  5. Mniam! Ostatnio pokochałam ciecierzycę! Ale w takim wydaniu jeszcze jej nie testowałam, jakie przyprawy polecasz do połączenia z marchewką? ;>

  6. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: