Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Wegetariański piknik!


Kiedy byłam dzieckiem, nie cierpiałam grilla. Chociaż było ciepło, a dym z grilla odganiał komary to za tym sielskim obrazkiem krył się prawdziwy dramat – obowiązek kiełbasy. Kiełbasy spieczonej, kiełbasy wysmażonej, kiełbasy na patyku i kiełbasy w cebuli. Kochani rodzice w dniu grilla byli zawsze jakby mnie wyrozumiali i w myśl zasady „przecież jest grill” trzeba było spróbować chociaż jednej sztuki.

Brrr!

Piknikowanie i grillowanie polubiłam dopiero niedawno, już jako wegetarianka. Kiedy na ruszcie zamiast tradycyjnych kiełbas pojawiły się papryki, cukinie, bakłażany i pomidory nagle cała tradycja  wydała mi się dużo bliższa i bardziej zrozumiała.

W tym roku sezon grillowania udało się rozpocząć wyjątkowo wcześnie – korzystając ze sprzyjających warunków atmosferycznych pierwszy grill zapłonął już w niedzielę! Były aż trzy piknikowe koce, dwójka biegających dzieci i sporo wegetariańskich przysmaków: muffiny z ajwarem, sałatka z rzodkiewek i oliwek, sałatka z pomidorów, sos czosnkowy, sos z suszonymi pomidorami oraz… szaszłyki z tempehem!

Pamiętamy, że największą siarą jest zostawienie po sobie śmieci, a piknikowi śmieciarze nie zasługują nawet na pół szaszłyka!

wersja do druku

Wegetariański piknik!

  • Czas przygotowania: 1 godzina + noc marynowania 1M

Składniki na dowolną ilość szaszłyków:

tempeh
cukinia
papryka
czerwona cebula

Marynata na 200 gram tempehu:
4 łyżki sosu sojowego
łyżka wina ryżowego lub białego słodkiego wina
łyżka wody
mały kawałek imbiru startego na tarce, ok. 1 cm

Marynata na jedną paprykę:
sok z połowy cytryny
cztery łyżki oliwy
czarny pieprz

Przygotowanie:

Dzień wcześniej marynujemy dowolną ilość pokrojonych warzyw i tempehu. Następnie wszystko zabieramy na piknik, razem z innymi świeżymi warzywami. Rozpalamy grilla, nabijamy składniki na patyczki w takiej ilości i kolejności jak lubimy. Pilnując rusztu czekamy, aż szaszłyki będą gotowe, jemy z przypalonym chlebem.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:




  1. Ciężko uwierzyć, że to naprawdę zdjęcia "z teraz". Piękne, taki grill bardzo pobudza mój apetyt, czekam z wytęsknieniem na weekend, żeby urządzić podobną ucztę.

  2. Nie znoszę grilla właśnie przez niezbyt przyjemny zapach odymionego mięsa (wyjątkiem jest pierś z kurczaka, tę czasem mogę zjeść). W tym roku koniecznie muszę spróbować takich wegetariańskich pyszności, może one odczarują mi nieco tę tradycję? :)
    Nigdy nie jadłam tempehu. Mocno się różni w smaku od tofu?

    • Moim zdaniem, jest smaczniejszy :) Podobnie jak tofu wchłania smaki, więc doskonale się marynuje albo piecze w folii, dodatkowo ma pyszną ziarenkową fakturę – ja go uwielbiam :)

  3. aaaa, tempeh to moja miłość na równi z tofu:) a może nawet i przed:D
    A szaszłyki takie to wyglądają tak ,ze trzeba piknik urządzić i szaszłyki piec , mniam

    • święto słowa, jest dużo zdrowszy i moim zdaniem też o niebo smaczniejszy i ciekawszy :) a pikniku nie zazdrość tylko też zrób taki u siebie Zielenina! :)

  4. Już rozpoczęłaś sezon grillowy? Ależ zazdroszczę! Mnie jak na razie wieczorna pogoda odstrasza, ale myślę, że to kwestia kilku weekendów i grillowanie zacznie się pełną parą! Szaszłyki wyglądają świetnie, chociaż ja w swej milości do mięsa dodałabym chociaż kawałeczek kurczaka… 😛

  5. Też sobie zazdroszczę, jak o tym teraz pomyślę usadzona w szkolnej ławce! A to wszystko dzięki moim najlepszym na świecie koleżankom, które grilla wymyśliły, kupiły i zorganizowały wokół niego takie pyszne posiedzenie :)

  6. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: