Tofu zmieniające życie


No dobra, czas wziąć się na poważnie za temat tofu. Wiele osób wciąż uważa, że nie może dobrze smakować; a jeszcze więcej ma przeczucie, że może być pyszne, ale nie wie jak to osiągnąć. Dlatego przygotowałam przepis, a właściwie technikę i poradnik, jak wykorzystując doświadczenie kuchni chińskiej i koreańskiej błyskawicznie przygotować tofu, które przekona do siebie wszystkich tofu sceptyków. Dlatego, że jest pełne intensywnego, świdrującego podniebienie smaku umami, rozkosznie słodkawe i przyjemnie chrupkie oraz mięsiste.

  • metody przekazywania smaku: najpopularniejszą europejską intuicją w kontakcie z bezsmakowym tofu jest marynata, która ma wtłoczyć smak do wnętrza sojowego serka. Tymczasem kuchnie korzystające z dorobku kuchni chińskiej, czyli w mniejszym lub większym stopniu na przykład kuchnia koreańska, birmańska czy singapurska, rozwiązują ten temat zupełnie na odwrót – zamiast wtłoczyć smak do wnętrza tofu, tofu smakiem od zewnątrz, otaczając je prostą panierką, która następnie nasącza się dowolnym sosem. Jest to pomysł o tyle dobry, że wyjątkowo szybki (tofu nie musi leżakować w marynacie), efektywniejszy (tofu ma więcej smaku) i dodający tofu nie tylko smaku, ale też widowiskowej struktury. Niektórzy porównują ją do… skórki kurczaka, bo zarówno lekko chrupie, jak i lekko się ciągnie.
  • skrobia ziemniaczana: tofu można obtoczyć w dowolnej mące, ale najlepsze są mąki z wysoką zawartością skrobi, która zastyga w przyjemną, delikatną jak śnieg, panierkę. W różnych regionach Azji używa się do tego albo mąki ze słodkich ziemniaków, albo częściej, popularnej mąki ziemniaczanej. Tej samej, która można kupić w każdym polskim sklepie (chciałoby się aż dodać, że Polak Chińczyk dwa bratanki).
  • smażenie: pierwszym etapem przygotowywania tofu w ten sposób jest usmażenie go na złoto w dużej ilości oleju. Spokojnie, tofu wcale nie będzie tłuste, bo panierka z mąki ziemniaczanej wchłania minimalną ilość oleju – z poważnych testów przeprowadzonych przeze mnie przy pomocy pożyczonej wagi jubilerskiej wynika, że dwie kostki tofu z całej patelni oleju wchłaniają około 10 – 15 g oleju. Czyli bardzo, bardzo mało, zwłaszcza, że tofu praktycznie nie zawiera tłuszczu. Jak zobaczycie w trakcie smażenia, mąka ziemniaczana rumieni się inaczej niż bułka tarta lub mąka pszenna, wolniej wysycha i nie robi się tak intensywnie złota, raczej tylko nabiera ciepłego odcienia.
  • zalewanie sosem: usmażone tofu zalewa się przygotowanym sosem, doprowadza go do wrzenia i obserwuje, jak sos pracuje na dwa etaty: jednocześnie odparowuje i gęstnieje w kontakcie ze skrobią obklejając kostki tofu. Jeśli chcecie możecie dolać do garnka więcej wody i wtedy otrzymacie tofu w sosie – jest dobre do ryżu, można o nim myśleć trochę jak o curry – albo możecie pozostać przy takiej ilości wody i otrzymacie bardziej suche, bliższe kuchni koreańskiej tofu, lepsze do lunchboxa albo spring rollsów. W poniższym przepisie jest najprostszy sos, z sosu sojowego i czegoś słodkiego, ale można kombinować z różnymi sosami na bazie papryki gochugaru, pieprzu syczuańskiego, zalewy po kimchi, świeżej kurkumy lub wina.
  • the day after: naprawdę postarajcie się nie zjeść wszystkiego naraz i zobaczcie, jak świetnie smakuje tak przygotowane tofu dzień później, prosto z lodówki. Nawet tym, którzy do tej pory lubili powtarzać żart „Tofu? TO JEST FU”.
wersja do druku

Tofu zmieniające życie

  • Czas przygotowania: 15 minut 15M

Składniki na teoretycznie 2 - 3:

2 kostki tofu naturalnego (360 g)
3 łyżki mąki ziemniaczanej

olej

3 łyżki sosu sojowego
3 łyżki syropu z agawy lub innego słodzika
1/4 – 1/3 szklanki wody
2 – 3 cm imbiru
1 – 2 ząbek czosnku
do podania: szczypiorek, czarny pieprz

Przygotowanie:
  1. Tofu pokroić w kostkę, włożyć do woreczka, wsypać mąkę ziemniaczaną i potrząsać tak długo, aż równo obtoczy się w mące. Woreczka nie wyrzucać, wytrzepać i zostawić do obtaczania tofu w mące.
  2. Na dnie największej patelni jaką macie rozgrzać dużo oleju, tyle, żeby pokrywał całe dno. Spokojnie, tofu nie będzie tłuste.
  3. Na gorący olej delikatnie wyłożyć opanierowane kostki tofu i smażyć przez 3 – 4 minuty z jednej strony, do momentu, aż panierka będzie miała ciepły odcień i będzie krucha. Wtedy obrócić i smażyć tak samo z drugiej strony.
  4. W międzyczasie przygotować talerz wyłożony papierowym ręcznikiem oraz zrobić sos. Do szklanki dodać sos sojowy, syrop z agawy i wodę. Na drobnych oczkach tarki zetrzeć imbir, powinny uzbierać się około dwie łyżeczki, oraz czosnek. Dodać do składników w szklance i porządnie wymieszać.
  5. Usmażone tofu odłożyć na chwilę na papierowy ręcznik. Do mniejszej patelni wlać sos, tofu i podgrzewać do momentu, aż sos zacznie intensywnie bulgotać. Cały czas mieszać, a kiedy tofu całe oblepi się sosem jest gotowe. Posypać szczypiorkiem i czarnym pieprzem, podawać z ryżem lub ulubionym azjatyckim makaronem. Wybitne następnego dnia w lunchboxie. Uwaga, podobno czasem znika przez noc z lodówki.

Porady:

  • Im mniej wody dodacie to sosu, tym bardziej tofu będzie chrupiące.
  • Mąkę ziemniaczaną (skrobię) można ewentulanie zastąpić mąką kukurydzianą: da bardziej chrupiący, amerykański efekt. Lub mało popularną mąką z tapioki, która daje niemal identyczny efekt. Żadna inna mąka się nie sprawdzi w tym przepisie!
  • Syrop z agawy, syrop klonowy, cukier trzcinowy, stewia, erytrol – każdy słodzik będzie dobry, byleby tofu miało odpowiednio ekscytujący, słodko–słony smak. Jeśli używacie płynnych słodzików dodajcie ich tyle co w przepisie, jeśli cukru to dajcie go trochę mniej.
  • Jeśli nie lubicie myć naczyń, a macie dużo wolnego czasu to po usmażeniu tofu poczekajcie, aż olej wystygnie – uwaga, jest bardzo gorący, zajmie to kilkanaście minut! – i go wylejcie. Potem patelnie niedbale przetrzyjcie i możecie na niej przygotować drugą część potrawy.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:







        • Skrobia ziemniaczana to nie to samo, co mąka ziemniaczana🙂 Skrobia jest śnieżnobiała, bardzo pudrowa w dotyku i niemalże skrzypi pomiędzy palcami. Mąka ziemniaczana ma ciemniejszy kolor, ecru/jasny beż i nie jest tak gładka jak skrobia 😉
          Wiele przepisów polskich używa tych terminów zamiennie podczas gdy są to dwie zupełnie inne rzeczy. Mieszkam w USA i tu na półkach stoi jedna obok drugiej.

      • Marto, nie wymądrzam się ale to nie jest to samo 🙂 Po Twoich zdjęciach wygląda to na skrobię, nie mąkę 😉https://images.app.goo.gl/7yy3E2Vh89m41iGv9

        • W Polsce i po polsku to jest to samo. Próbujesz literalnie przenosić amerykańską terminologię na polski grunt, a tak robić nie można.

          Tak, „potato starch” i „potato flour” to po angielsku dwie różne rzeczy (gdzie „potato flour” to zwyczajowa nazwa w USA na mączkę z gotowanych ziemniaków). Z kolei po polsku „mąka ziemniaczana” zawsze była potoczną/handlową nazwą na skrobię ziemniaczaną, a mąka z gotowanych ziemniaków w ogóle nie występuje u nas w sprzedaży.

          Równie dobrze mogłabyś tłumaczyć amerykanom, że nie mogą mówić „potato flour” na mąkę z gotowanych ziemniaków powołując się przy tym na polskie słowniki. Nie można tak dosłownie przeszczepiać określeń między językami.

    • Naturalne dowolne – często Polsoja, czasem tak zwane tofu z pandą, bardzo lubię tofu Taifun ale jest trochę droższe, więc rzadziej z niego korzystam. Do tego przepisu nie ma to znaczenia, o to w nim chodzi – gwiazdą jest struktura i smak panierki, tofu jest kontrapunktem – każde będzie pyszne!

    • Żaden ze składników nie zawiera cholesterolu, dlatego myślę, że mimo smażenia w głębokim tłuszczu takie tofu od czasu do czasu nie zaszkodzi. 😉

  1. Genialny przepis. Co prawda ja się dopiero do kuchni wegańskiej małymi krokami przysposabiam i tofu zrobiłam pierwszy raz w tym tygodniu i oczywiście popełniłam kilka błędów ale do brzegów 😉 czy w tym przepuście trzeba tofu w pierwszej kolejności odskoczyć ? Ja zaopatrzyła się w azjatyckim sklepie w firm tofu i nie „odcinelam” nadmiaru wody i milam problem z przyrządzaniem – czy do tego przepisu powinno się go również odsączyć – albo to jest oczywiste i ja nowicjuszka niezbyt zorientowana w temacie zadaje tak zwane silly question?? Pozdrawiam 😉

    • Paulina, świetne pytanie. Odpowiedziałabym najpierw pytaniem – co daje odsączenie tofu? Wyobraźmy sobie gąbkę, z której wycisnęliśmy wodę – wtedy jest w niej miejsce, na przyjęcie nowej wody i potencjalnie wchłonięci jakiś smaków, które mogą być w tej wodzie. Tak samo jest z tofu.

      Ma to znaczenie, kiedy tofu gotujemy, dusimy, smażymy bez panierki lub marynujemy, ale w tym przepisie nie ma specjalnej różnicy – bo o to chodzi, żeby tofu pozostało delikatnym serkiem, a zostało otoczone chrupiąca panierką. Przez to, że panierka z mąki ziemniaczanej powoli się rumieni, tofu też odpowiednio odparowuje w trakcie smażenia (to te bąble, które widzimy w patelni – to uciekająca woda).

  2. Dobra, idę w to! Mięsa nie jem trzeci rok, na blogu siedzę chyba od zawsze, a tofu boję się jak zarazy. Może przez jakiś nieudany zakup w przeszłości, sama nie wiem. Ostatnia szansa dla TO FU, idę do Lidla 😉 Ściskam wszystkich w ten ohydny poranek :)

  3. A może zamiast woreczka użyć słoika i mogłaby Pani ekologiczniejszą wersję ze słoikiem propagować? On jest bardziej wielorazowy :) Tofu pyszne.

    • Małgorzato, w przepisie napisałam, żeby woreczka używać już na zawsze do tego przepisu, więc nie wydaje mi się, że to jest to rozwiązanie nieeleganckie lub nieekologiczne – ja używam tego samego worka od grudnia 2019 roku 😉 Słoik byłby w porządku, ale sprawdzi się tylko w wypadku twardego tofu, świeże tofu z targu się rozpadnie, dodatkowo warto zwrócić uwagę, że żeby dało się to łatwo zrobić musiałby być przynajmniej 1,5 – 2 litrowy – wtedy będzie okej!

    • Tak, wtedy będzie trochę bardziej chrupiąca i świetnie! W Stanach często używa się mąki kukurydzianej jako zamiennika ziemniaczanej :)

    • Wędzone tofu (ja kupuję w Lidlu) po prostu odsączam ręcznikiem papierowym, kroję w kostkę i smażę na złoto. Samo w sobie jest dla mnie odpowiednio słone, więc nawet niczym go nie doprawiam. Takie tofu możesz potraktować jak kurczaka i np. posypać nim sałatkę lub zawinąć w tortillę z mieszanką świeżych warzyw i jakimś sosem lub ketchupem :)

  4. Smażenienie jest mega niezdrowe, a jeszcze w głębokim tłuszczu!! Poczytajcie o kwasach tłuszczowych trans, wytwarzanych podczas smażenienia.

    • Można zrobić w wersji słodko – ostrej i wtedy do tego sosu dodać po prostu 1 łyżkę gochugaru, a można pójść w stronę słono – kwaśną i dodać tylko 1 łyżkę syropu z agawy a dodatkowo 2 – 4 łyżki wody z kimchi albo 1 – 2 łyżki octu :-)

    • Misz, na końcu przepisu napisałam krótko, że najprościej i najpyszniej podać z dobrze ugotowanym, puchatym ryżem. Ale można też podać z brokułami, z kimchi, z uduszonym krótko szpinakiem, z prostą sałatka z ogórków i glonów albo z makaronem ryżowym. Można też włożyć do springrollsow i zawinąć :-)

    • Marta, bardzo się cieszę! General Tso’s (czy to tofu, czy kurczak) daje inny efekt niż ta technika – Fuchsia Dunlop i inni znawcy kuchni chińskiej pewnie by o tym opowiadali do rana 😉

      Przede wszystkim przepis generała Tso jest obtaczany w mące kukurydzianej – bo to amerykańska interpretacja kuchni chińskiej – więc daje bardziej kruchy, chrupki, trzaskający efekt, kojarzony z kurczakiem z południa USA 😉 A po drugie tam balans smaków jest słodko – kwaśno – omami, jeszcze bardziej intensywny, tutaj smak oparty jest na kontraście umami – słodkim.

  5. O qrde! Właśnie na próbę zrealizowałam ten przepis na połóweczce kostki rozmrożonego tofu. Było jakieś takie rozpadające się, więc nie za bardzo wierzyłam, że coś z tego będzie. Poza tym tofu mi rzadko smakuje, bo w środku zawsze jest takie gąbczaste i sojowe. Ale to! Wyszło rewelacyjnie. I wcale nie dałam dużo oleju. I wcale nie użyłam woreczka tylko po prostu oprószyłam tofu mąką. I nie dałam czosnku, bo próbuję diety low FODMAP. Mimo to – wyszło chrupkie i pyszne!! Dziękuję Marto „Królowo Ma”.

    • Można użyć jako alternatywy dającej podobny, ale słabszy zdecydowanie efekt. Mąką ryżowa może odpadać, będzie też tłustsza i mniej chrupiąca.

  6. Spróbuje na bank, juz w przyszły weekend, jak przyjdą goście :) Tymczasem mam dwa pytania odpowiednio mniej związane z tematem:
    1. Czy kiedyś bedzie przepis na seitan?
    2. czy planujesz dodruk „Jadłonomii po polsku” w mniejszym formacie?

    Dzięki, że piszesz tego bloga, jest to MEGA inspiracja!

  7. Prawie nigdy nie komentuję, ale tutaj muszę – TOFU W KOŃCU MI ZASMAKOWAŁO, I TO BARDZO! Jestem na diecie wegańskiej od 3 lat, a do tej pory z tofu nie było mi za bardzo po drodze. Dzięki temu przepisowi dałaś mi nową nadzieję! :) Na zewnątrz cudownie oblepione sosem, chrupiące, a w środku niczym gładziutki, topiony serek – pycha :) jeśli chodzi o sos – ja jeszcze dodaję octu winnego i srirachy, bo mi tak bardziej smakuje. Dziękuję <3 w końcu nie muszę odsączać i marynować tofu godzinę 😀

  8. Czy mąkę ziemniaczaną można zastąpić innym rodzajem mąki? Zachwycona sprzedałam przepis przyjaciółce, ale ona mieszka w Hiszpanii a tam podobno maki ziemniaczanej brak!

  9. Wygląda przepysznie. Intuicyjnie kupiłam kostkę tofu (jeszcze nigdy go nie przygotowywałam) i od razu wpadł mi ten przepis. To znak 😁

  10. Jako osoba, która należała do teamu to fu! uroczyście oświadczam, że to tofu: 1. naprawdę zmienia życie; 2. jest jedną z najlepszych rzeczy, jakie jadłam! Wow!

  11. Mi niestety wyszło totalnie miękkie i glutowate. W pierwszym etapie panierka była chrupiąca, ale po wlaniu sosu wszystko rozmiękło…

      • U mnie niestety to samo, najpierw super efekt i tofu jak z kfc, a potem takie jakies miekkie (chociaz nadal smaczne ale wiadomo – liczylam na te panierke). Niestety wiekszego ognia juz dac nie moge bo nie mam prawdziwej kuchenki tylko jakas podrabiana na prad bez ognia:( szkoda, ze nie da sie tego obejsc w inny sposob. Na szczescie jest jeszcze tofu z innych twoich przepisow:)

        • Ola, rozwiążemy to bez większego ognia, żebyś też miała takie pyszne tofu.

          W takim razie w drugi etapie weź dużą patelnię (tą samą wystudzoną i lekko umyta lub inną) wlej sos i pogotuj go 1 – 2 minut – powinien intensywnie bulgotwać i lekko się zredukować. Wtedy wrzuć tofu i krótko wymieszaj, od razu zdejmij z ognia. Powinno wyjść w porządku :)

  12. – Mamo, a czemu Ty masz mięso na talerzu?- powiedział mój syn gdy dziś na obiad jadłam te tofu.
    Mam przepis na kurczaka w miodzie który ma chyba z 15 lat i składniki sosu są identyczne jak te tutaj. Wiedziałam że wyjdzie pycha i takie było ( i na początku zaraz po zrobieniu i w nocy i na drugi dzień;))ale muszę dodać że ja lubię tofu i od początku mojego nie jedzenia mięsa je jadłam.

    • Monika, wiesz, że moja babcia też robiła takiego kurczaka w miodzie i sosie sojowym z czosnkiem? Wycięła ten przepis z jakiejś gazety i też niezmiennie mi się to tofu kojarzy z tym jej kurczakiem 😉

  13. Dzięki za ten przepis, naprawdę zmienia życie! Tofu wyszło idealne, bardzo chrupiące na zewnątrz, a w środku miękkie i puszyste. Sos zrobiłam dając odrobinę mniej wody, żeby tofu na pewno nie rozmokło. Wzbogaciłam też podstawową wersję o gochugaru i olej sezamowy. Podawałam na mixie ryżu z quiona, do tego ogórki z octem ryżowym i cukrem, podsmażona fasolka szparagowa z sezamem, świeżą startą marchewką, kimchi i cebulką dymka.

  14. Kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy nie lubią tofu. Ja je kocham! Strasznie mnie zaintrygowało to Twoje zdjęcie jakby z karmelizowanym tofu, zawsze robiłam tylko w mące ryżowej i ewentualnie z ziołami. Muszę koniecznie spróbować Twojego patentu :)

  15. Jakie pyszne! Tylko potrzeba naprawdę dużej patelni, inaczej się skleja, ale i tak mniam i da się potem porozklejac. Zjadłam z ugotowana fasolka szparagowa, brokulem i groszkiem – po ugotowaniu dodałam je po prostu na ta sama patelnie, na której było tofu. Mniam!

  16. Pycha! Zrobiłam dziś na obiad i smakowało całej mojej mięsożernej rodzince. Podałam z kapustą po koreańsku i kaszą gryczaną. Wielkie dzięki za genialny przepis!!!

  17. Użyłam dziś tego przepisu nie na tofu, a na kotletach sojowych z Sante i wyszły po prostu nieziemsko pyszne! Fajna i chyba tańsza alternatywa, kotleciki kupiłam za 3 zł, a starczy mi ich jeszcze na dwa obiady :)

  18. Nie sądziłam, że kiedykolwiek to powiem: smakowało mi tofu!!! Po raz pierwszy w życiu :) I mimo, że podczas wstępnego obsmażania je troszeczkę zbyt zarumieniłam (czytaj: przypaliłam). Na pewno będę powtarzać ten przepis.

  19. Marto, czy jako słodziwa zamiast syropu z agawy mogę użyć tureckiej melasy z winogron? Czy smak wciąż będzie podobny? Mam jeszcze syrop z daktyli, może to będzie lepsze?

    • Cokolwiek słodkiego da radę, ale faktycznie obydwa wymienione słodziki są ciężko słodkie, karmelowe. Możesz dać dowolny z nich i dać go o parę kropel mniej niż w przepisie, albo przepis zmodyfikować – nie technikę, a profil smakowy – i dodać do sosu 1 łyżeczkę octu / soku z limonki i trochę chili / srirachy / czegoś ostrego :-)

  20. Najpyszniejsze tofu jakie jadłam.Już usmażone w panierce nie potrzebuje dodatku sosu, chrupiące, zdetronizował tofu do kanapek z najnowszej Jadłonomi

  21. wyglada super! …tylko szybkie pytanie: czy tofu w tej wersji ma inna fakture, niz inne wersje tegoz? moj problem z tofu nie lezy w smaku, tylko w fakturze – gryzie mi sie ona z wytrawnymi daniami. gdyby dalo sie ja zmienic, na mniej „twarogowa”, na przyklad uzyskac cos bardziej wloknistego czy twardszego, byloby pieknie. :)

  22. Tofu wyszło pyszne, ale mam kilka uwag. Podczas wstępnego smażenia tofu obtoczonego w mace, niemiłosiernie się do siebie kleiło, dlatego chyba lepszą opcją jest pokrojenie tofu w słupki lub plastry, aby nie stykało się na patelni i smażenie tej ilości w dwóch turach. Po odłożeniu na ręcznik, strasznie do niego przywierało, więc nie mam pewności, że nie zjadłam kilku kawałków z papierem :(

    • Justyna, to się niektórym zdarza z opisów – powodem jest mała patelnia. W tej sytuacji można tofu albo kroić na większe kawałki, albo smazyć na dwa razy albo wziąć większą patelnię :)

  23. Robiłam wczoraj! Sztos!!! Mąż zachwycony!
    A ja mam pytanie co do odgrzewania tego dzisiaj? Czy mogę je wrzucić na patelnie? Nie straci swojej struktury?
    Pozdrawiam

  24. Przepyszne! Naprawdę zmienia percepcję na tofu domowej roboty 😀 Ja zmieliłam w zamykanym blenderze imbir i czosnek na drobne kawałeczki i jesczze szybciej się wtedy przygotowuje posiłek. Mega! Polecam wszystkim:))))

  25. Tofu kocham, robię je często, a teraz kocham jeszcze bardziej. Mój mięsożerny partner o dziwo też je jada, ale to, TO wyjadał mi z patelni i zniknęło w 5 min <3
    Marta uwielbiam to co robisz i bardzo szanuję – jesteś wspaniała!

  26. Po raz kolejny dziękuje za przepis. Lekko zmodyfikowałem sos i tradycyjnie zamiast szczypiorku podane było z kolendrą. Sos został zmodyfikowany poprzez: więcej imbiru, więcej czosnku, peperoncino odrobina dla podbicia smaku, odrobinę więcej sosu sojowego i mniej wody. Podane z ryżem i białym sezamem i kolendrą.

  27. Tak się zastanawiam jak zmodyfikować ten przepis żeby zrobić takie tofu w naczyniu żaroodpornym w piekarniku, próbował ktoś może? Wiem, wiem że to nie będzie to samo, ale może też będzie dobre, takie tofu w glazurce

  28. Jakie to niedobre, nie smakowało nikomu. Niestety tofu, które lubię poszło na zmarnowanie, a zapachu po przygotowaniu tego „cuda” nijak nie idzie się pozbyć z kuchni. Na samą myśl mam wstręt, niemniej jednak z innych przepisów korzystam i sobie chwalę, z tym po prostu nam nie po drodze.

  29. To tofu to bajka. Chrupiące w słodko-słonym swietnym sosie. Podałam z ryżem i brokułami ale już rodzina się domaga zrobienia jak najszybciej kolejnej porcji, więc przyrzadzę z makaronem ryżowym i warzywami będzie sztos! Składniki i metoda przygotowania nieskomplikowane a efekt … czapki z głów Marta!

  30. Tofu już zrobione, przepyszne! Będę robić drugi raz a dorwałam panko za bodajże 3 zł w Biedronce i mam pytanie czy się nada zamiast mąki ziemniaczanej w tym przepisie?

  31. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: