Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Jagodowy tofurnik


Niezły kolor, prawda? Ale spokojna głowa, nie zamierzam rozwodzić się nad barwą ciasta i zanudzać was kiepskiej jakości metaforami, zamiast tego wolę podzielić się garścią konkretnych porad. Chciałabym podobnie jak w tym wpisie wyjaśnić funkcję poszczególnych składników oraz dodatkowo podpowiedzieć jak najlepiej je wybierać i przygotowywać. Tofurniki są naprawdę proste i dlatego dobrze jest zrozumieć jaką rolę pełni każdy składnik. Wtedy można szaleć z nimi na całego, wymyślając wciąż nowe kombinacje z tego, co znajdziecie pod ręką:

  • kasza jaglana: łączy oraz lepi masę, sprawia też, że struktura ciasta nie jest gąbczasta od tofu. Ważne jest, aby blendować świeżo ugotowaną kaszę zanim wystygnie, im jest cieplejsza tym będzie łatwiej. Dodatkowo kaszę warto przed gotowaniem przynajmniej dwukrotnie sparzyć wrzątkiem, gotować ją ze szczyptą soli oraz lekko ją rozgotować.
  • sok z cytryny: niezbędny składnik ciasta i strażnik smaku – to właśnie sok z cytryny zakwasza masę, niwelując posmak tofu oraz kaszy i dodając całości serowego posmaku. Bez soku z cytryny nie da się zrobić przyzwoitego tofurnika, ale można kombinować i łączyć go z sokiem z grejpfrutów, pomarańczy, rokitnika oraz innych kwaśnych owoców.
  • świeże jagody: wiadomo, że w tym przepisie są głównym bohaterem, ale przez całe lato z powodzeniem można przepis obracać wokół różnych owoców. Równie pysznie wychodzi z malinami, morelami albo truskawkami, których można śmiało wrzucić jeszcze więcej.
  • soda oczyszczona: na pewno przy tym składniku ze zdziwienia marszczycie czoło szepcząc ale jak to, przecież do sernika nie daje się sody! I macie rację, jednak między sernikiem, a tofurnikiem jest duża różnica. Jajka w serniku naturalnie unoszą go do góry i napowietrzają, a dodatek sody w masie pełnej soku z cytryny ma dokładnie to samo zadanie – dzięki szczypcie sody masa staje się puszysta, lekka i cudownie sprężysta oraz co więcej, dzięki sodzie tofurnik nie pęka. Jak to mówi mój chłopak, to prawdziwy gamechanger. 
  • mleczko kokosowe: wysoka zawartość tłuszczu dodaje tofurnikowi odpowiedniej kremowości. Lepiej nie zastępować go innym mlekiem i wybierać takie mleczko, które ma naturalny i porządny skład. Moje ulubione to mleczko z Rossmana, Real Thai oraz Arroy D. Wcześniejsze schłodzenie nie jest niezbędne, ale pomaga oddzielić tłustą część, dzięki czemu tofurnik jest naprawdę aksamitny.
  • agar: czyli wegański zastępnik żelatyny. Dzięki szczypcie agaru łatwo można zrobić najprostszą na świecie polewę do tofurnika, w której można utopić dużo letnich owoców. Jeśli jeszcze go nie macie warto się w niego zaopatrzyć – osoby jedzące mięso też mogą z niego skorzystać, bo działa znacznie szybciej oraz mocniej niż żelatyna! 😉
  • pieczenie w kąpieli wodnej: żeby upiec boski tofurnik nie trzeba znać żadnych cukierniczych sztuczek, bo tak naprawdę wystarczy odmierzyć składniki, porządnie je zmiskować, wlać do tortownicy i poczekać. Ale o ten jeden szczegół naprawdę warto zadbać, bo zajmuje to kilka sekund, a sprawia, że tofurnik nie pęka oraz nie wysycha. I chociaż brzmi to skomplikowanie to pamiętajcie, że chodzi po prostu o wstawienie na dno piekarnika dużego naczynia lub blachy z wodą, która w trakcie pieczenia będzie parować. Prościej być nie może.
wersja do druku

Jagodowy tofurnik

  • Czas przygotowania: powyżej godziny 180M

Składniki na tortownicę o średnicy około 22 - 26 cm::

Spód:
3 łyżki wiórków’ kokosowych
3 łyżki nasion słonecznika
2 łyżki oleju kokosowego
szczypta soli

Masa tofurnikowa:
½ szklanki ugotowanej kaszy jaglanej

2 kostki tofu naturalnego / 2 x 180 g
1/3 szklanki soku z cytryny
1 szklanka jagód
½ – ¾ szklanki cukru pudru, syropu z daktyli, syropu z agawy lub innego słodzika
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli

1 puszka mleczka kokosowego, najlepiej schłodzonego przez dobę w lodówce / 400 ml
2 łyżki mąki ziemniaczanej

Polewa:
1/4 łyżeczki agaru
1 łyżka cukru pudru, syropu z daktyli, syropu z agawy lub innego słodzika
pozostałe mleczko kokosowe
oraz: garść jagód

Przygotowanie:
  1. Przygotowanie zacząć od rozgrzania piekarnika do 180 stopni oraz wyłożenia spodu tortownicy papierem do pieczenia. Następnie przygotować spód. Pestki słonecznika, wiórki oraz sól wrzucić do małego kubeczka blendera i chwilę blendować do momentu, aż zmienią się w okruchy. Wtedy dodać olej kokosowy i blendować jeszcze 30 sekund. Tak powstałą mieszankę wysypać na spód tortownicy, wygładzić i piec przez 8 – 10 minut. Odstawić do ostudzenia i przygotować masę tofurnikową.
  2. Najpierw w dużej misce przy pomocy ręcznego blendera dokładnie zblendować kaszę jaglaną. Następnie dodać pozostałe składniki za wyjątkiem kokosowego mleczka oraz mąki ziemniaczanej i ponownie, bardzo dokładnie i długo blendować do momentu aż masa będzie gładka i rzadka.
  3. Z puszki kokosowego mleczka odmierzyć 3/4 szklanki gęstej warstwy z góry puszki, resztę odstawić do zrobienia polewy. Odmierzone 3/4 szklanki dodać razem z mąką ziemniaczaną do masy i ostatni raz porządnie zblendować.
  4. Tak przygotowaną masę wylać na podpieczony spód. Na dno piekarnika wsunąć naczynie żaroodporne wypełnione wodą, wsunąć tortownicę z tofurnikiem i piec przez 15 minut.
  5. Po upływie tego czasu zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec tofurnik jeszcze 45 minut. Na koniec wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i pozostawić ciasto jeszcze 15 minut w środku. Dopiero po tym czasie wyjąć go z piekarnika i studzić przynajmniej 1 godzinę.
  6. Kiedy ciasto ostygnie przygotować polewę – pozostałe kokosowe mleczko wlać do małego rondelka, dodać agar oraz słodki syrop i bez przerwy mieszając doprowadzić do zagotowania. Wtedy zdjąć z ognia i zostawić do ostudzenia na 30 minut.
  7. Schłodzoną, lekko galaretowatą polewę wylać na wierzch ciasta, obsypać dodatkowo jagodami i włożyć do lodówki na ostatnią godzinę.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:





  1. Marta ratuj, dlaczego tofurnik wyszedł bardzo rzadki? Użyłam tortownicy 26 cm więc wiem, że miał prawo wyjść niski ale czemu tak rzadki, trzymałam się ściśle proporcji – daje słowo!, Z polewą też coś chyba zrobiłam źle bo po odczekaniu 30 minut wymieszałam ją by polać nieszczęsnego bidoka tofurnika, niestety po wymieszaniu agar oddzielił się od pozostałego mleczka, wyszły grudo-baboki więc boję się polewać tak rzadką konsystencją już i tak poturbowanego tofurnika. Można jakoś uratować tą polewę? Naiwna wstawiłam ją teraz do lodówki by podratować sytuację, a może od razu po wystygnięciu polewy powinno się ją włożyć do lodówki i tam odczekać te 30 minut ?
    Baardzo proszę o rady, bo smak samego tofurnika jest obłędny, nie poddam się tak łatwo :)
    Pozdrowienia!

    • Alicka zaraz dojdziemy do przyczyny klęski, zadam tylko kilka pytań :)
      – Czym odmierzałaś składniki?
      – W jaki sposób gotowałaś kaszę jaglaną?
      – Oraz najważniejsze, jak blendowałaś kaszę i czy po zblendowaniu było wyczuwalne chociaż jedno ziarenko kaszy? 😉

      • Bardzo Ci dziękuję za tak szybką odpowiedź! :)
        Składniki odmierzone kubkiem z Ikei, właśnie sprawdziłam na stronie i ma on 300 ml. Kasza gotowana była dokładnie wg Twojego przepisu, często dolewałam wodę bo się przypalała, finalnie po ugotowaniu była o konsystencji budyniu. Zblendowałam ją na gładki krem, nie dam sobie jednak ręki uciąć czy nie pozostawały w niej pojedyncze ziarenka :(

        • Alicka, no to mamy już powód :) Coś czuję, że mieszałaś kaszę jaglaną, skoro się przypalała. Kaszę jaglaną należy gotować następująco – kaszę dwukrotnie przelać wrzątkiem, następnie dodać do małego garnka i wlać dwa razy więcej wody oraz małą szczyptę soli. Garnek przykryć, gotować na najmniejszym ogniu przez około 8 minut NIE PODNOSZĄC POKRYWKI ANI NIE MIESZAJĄC POD ŻADNYM POZOREM. Po upływie tego czasu ogień wyłączamy, kaszę odkładamy, żeby doszła i za 15 minut można podnieść pokrywkę, kaszę wymieszać i używać. To właśnie mieszanie sprawia, że kasza się przypala, a dolewanie wody sprawa, że jest zbyt wodnista. Mam nadzieję, że następnym razem tofurnik się uda, oraz że od dzisiaj spróbujesz jaglankę gotować w ten sposób i szybko zobaczysz różnicę <3

          • Dobre przeczucie… oczywiście, że mieszałam i to wiele razy.. No i wszystko jasne :) DZIĘKI!! Następnym razem na pewno ugotuję ją wg Twoich wytycznych. Kolejny tofurnik będzie pieczony na dniach, bo ten mimo że wyszedł za rzadki to jego smak powala :) Pozdrowienia i jeszcze raz dziękuję za pomoc i rady !

    • U mnie niestety ta sama sytuacja, po ostudzeniu tofurnik nadal jest bardzo płynny w środku, pomimo że wierzch ładnie się przypiekł:(
      Jedyną zmianą było użycie tortownicy 18cm. Tofurnik piekłam dłużej niż w przepisie i nic to nie pomogło…
      Nie mam pojęcia dlaczego poszło nie tak jak powinno. Chyba jednak dam sobie spokój z pieczony mi tofurnikami, te na zimno wychodzą mi znacznie lepiej:)
      Szkoda mi tylko składników, bo chyba nie da się z tym już nic zrobic:(

  2. Zrobie, uwielbiam twoje przepisy i to ze sa proste jak drut 😉 ale maja cos w sobie, no i smakuja lepiej niz powinny ;). A to ciasto zrobie bo wyglada tak ze slina sie leje potokami.
    Serdecznie pozdrawiam G.

  3. Wiem, że to tofurnik ze świeżymi jagodami.. ale czy mogą być mrożone? Niby sezon a jednak… 😉
    Pozdrawiam :)

  4. A jak upiec tofurnik w piekarniku elektrycznym tzn. czy przy opcji dolna i górna grzałka, tylko dolna grzałka, a może termoobieg?

  5. Mam wszystkie składniki oprócz agaru moznaby jakos go zastąpić albo zrobić inna polewę ! Takiego mam smaka i chęci do pracy ze chce zaczac juz 😛

    • Polecam zrobienie gęstego kisielu jagodowego i polanie nim wierzchu – robię tak bardzo często, nawet, jak mam agar :)

      • Tofurnik w piekarniku ! jak sie cos z tego uda będzie cud 😀 podpowiedz prosze po tych 15 minutach z uchylonym piekarnikiem studzę Tofurnik na blacie czy w lodowce ? Bo po wylaniu masy kisielowej rozumiem wędruje do lodówki ? No i najważniejsze JAK ZEOBIC TEN KISIEL ? 😀 HELP ja zielona 😀

        • Kingo, już lecę na pomoc! 😉 Tofurnik studzisz na blacie, a potem może już wlecieć do lodówki. Kisiel robisz następująco – dużą garść jagód zalewasz szklanką wody i wstawiasz na gaz, obok w szklance mieszasz łyżkę mąki ziemniaczanej z kilkoma łyżkami zimnej wody. Kiedy jagody zaczną się podgrzewać wlewasz mieszankę mączną do garnka, cały czas mieszając trzepaczką i gotowe :)

  6. w smaku wyszlo bardzo dobre, ale:
    – po pierwsze nie polecam syropu z daktyli bo piekna fioletowa kolor ciasta zamienil na brazowy :( na drugi raz uzyje syropu z agawy
    – po drugie popsulam polewe, czekalam 40 min od odstawienia z ognia i byla lekko galaretkowata ale bardzo plynna, mimo to wylalam ja na ciasto i czekalam 1,5h (w lodowce) ale niezbyt zastygla i byla plynna z kawalkami zastygnietego mleka kokosowego – co moglam zrobic zle ?
    – na spod na tortownice 23cm moim zdaniem trzeba uzyc podwojna liczbe skladnikow
    pozdrawiam :)

    • Olu, przykro mi, że polewa nie była najlepsza! Jakiej firmy było mleczko kokosowe? Czym mieszałaś agar?

      • nie pamietam firmy, ale bylo to mleko eko 60% kokosa i woda, kupione za granica.. chyba nie bylo kiepskiej jakosci.. agar mieszalam w garnku metalowa lyzka, to zle ?

        • Olu, następnym razem agar ZAWSZE mieszaj trzepaczką. Możesz dodatkowo też dodać 1 łyżeczkę mąki ziemniaczanej lub ryżowej, żeby zagęścić polewę :)

  7. Przyłączam się do pytania, czym można zastąpić tofu. Nie będzie to pewnie wtedy tofurnik…ale na soję jesteśmy uczuleni mocno.

  8. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: