Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Wegańskie lody czekoladowe z batata


Dagmara, która jest największą znaną mi ekspertką od słodyczy, powiedziała mi kiedyś, że nie przepada za czekoladowymi lodami. Ale w każdej nowej lodziarni obowiązkowo ich próbuje, bo to właśnie po nich od razu umie rozpoznać, czy ma do czynienia z porządną lodziarnią. Od czasu tamtej rozmowy często wracałyśmy do tematu czekoladowych lodów w Warszawie i tego, gdzie są najlepsze. Dlatego pod wpływem tych rozmów zaczęłam sama pracować nad naprawdę dobrymi, a zaraz prostymi czekoladowymi lodami. I udało się dzięki dodatkowi słodkiego, lepkiego, pieczonego batata.

Dobre czekoladowe lody to naprawdę trudna sprawa. Powinny być intensywnie czekoladowe i intrygujące, a do tego potrzebna jest dobra czekolada w odpowiedniej ilości. Aby nie były mdłe i przytłaczające niezbędny jest spory dodatek soli, dobrze robi też szczypta chili lub odrobina wanilii. To jednak dopiero początek, bo jeśli nie dodamy odpowiedniej ilości tłustego mleka, lody będą zbyt wodniste i będą przypominać sorbet. Dlatego potrzebne będzie mleko kokosowe lub to z nerkowców. I wreszcie coś, co jest wielką zmorą wegańskich lodów, a co udało się odczarować dzięki poczciwemu batatowi – lepkość i zwartość. Znowu muszę przywołać słowa Dagmary, która zwykła mawiać, że czekoladowe lody muszą być jak czekoladowy budyń. W tradycyjnych lodach ten efekt osiąga się poprzez dodatek żółtek lub też w lodach filadelfijskich poprzez dodatek mąki kukurydzianej. Z kolei wegańskie lody najczęściej zagęszcza się bananem, ale dla mnie to nie to samo – banany nie tylko czuć, ale też dodają innej konsystencji, ciągliwej, ale nie kremowej. Dlatego po wielu próbach, testach i potknięciach zrobiłam sobie takie lody, jakie lubię najbardziej. Czekoladowe, kremowe, gęste i budyniowe.

wersja do druku

wegańskie lody czekoladowe

  • Czas przygotowania: powyżej godziny 180M

Składniki na litrowe pudełko po lodach:

200 g batata, upieczonego / 1/2 batata
1 puszka mleczka kokosowego / 400 ml
2 tabliczki czekolady gorzkiej, przynajmniej 70% / 200 g
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
1/3 łyżeczki soli

Przygotowanie:
  1. Batata wyjąć ze skórki, czekoladę połamać i wszystkie składniki dodać do małego rondelka. Podgrzewać mieszając, a kiedy cała czekolada się rozpuści zblendować przy pomocy ręcznego blendera.
  2. Przelać do plastikowego pudełka i odstawić do przestudzenia na 30 minut. Po tym czasie włożyć do zamrażarki i przez 3 godziny co 30 minut dokładnie i intensywnie mieszać trzepaczką.
  3. Po tym czasie można nakładać pierwszą porcję albo włożyć do zamrażarki i wyjadać przez najbliższy miesiąc. Na koniec można polać też rozpuszczoną czekoladą, ale to już prawdziwa rozpusta. Jeśli lody chcecie zjeść następnego dnia lub za tydzień pamiętajcie o tym, że należy wyjąć je 20 – 30 minut przed planowanym jedzeniem, bo jak wszystkie domowe lody robione bez maszynki na początku są bardzo twarde.

Porady:

  • Zamiast ręcznie mieszać lody możecie też masę wlać do maszynki do robienia lodów.
  • Batata można upiec nawet kilka dni wcześniej przy okazji pieczenia czegokolwiek innego. Pozostałą połówkę radzę obrać, wpakować do woreczka i włożyć do zamrażarki – wtedy następną porcję lodów będzie można zrobić niemal od ręki.
  • To przepis na bazowe, bardzo kremowe i czekoladowe lody. Można je dodatkowo doprawić dużą szczyptą chili, masłem orzechowym albo innymi ulubionymi dodatkami.
  • Żeby lody były bez cukru trzeba oczywiście sięgnąć po czekoladę nie słodzoną cukrem.
  • Im bardziej gorzką czekoladę wybierzecie, tym bardziej czekoladowe będą lody. Te na zdjęciu były robione z tabliczek o zawartości kakao 70% i były na pograniczu smaku czekolady mlecznej i deserowej. Dla dorosłych oraz miłośników czekolady polecam dwie tabliczki 90%, wtedy lody są ciemne i smakują bardzo wykwintnie.
  • Warto pamiętać, że domowe lody robione bez maszynki po pozostawieniu w lodówce na całą noc lub kilka dni sztywnieją na amen. Nie należy sie tym martwić. To nie dlatego, że są wegańskie, a dlatego że są robione bez maszynki do lodów. Takie lody trzeba po prostu wyjąć na blat 20 – 30 minut wcześniej i dopiero wtedy nakładać.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:






    • Pierwszy raz w zyciu robilam lody, podjelam sie przygotowania ich wg Twojego przepisu, wyszly przepyszne. Przy kazdym mieszaniu podjadalam:) bo ciezko sie powstrzymac! Lody zrobilam z mysla o swojej Corce, 2 latce juz nie moge sie doczekac az ja jutro nimi . Mistrzostwo! Dziekuje Ci za ten przepis👌

  1. REWELACJA :) ja tylko odrobinę dosłodziłam, bo domownicy wolą słodsze :) jutro zrobię z masłem orzechowym :) p.s. uwielbiam Pani przepisy :)

  2. Mistrzostwo swiata. Serio. Myslalam, ze mus czeko z aquafaba pozamiatal ale te lody. TE LODY. Moge Cie adoptowac? Zima beda genialne z czerwonym wytrawnym winem. Dzisiaj zastapily obiadokolacje :) lowe lowe lowe.

  3. Marto, a ja przychodzę z nieco innym pytaniem: czy mogłabyś dodać na bloga więcej przepisów z brokułami? Zalegały mi ostatnio w lodówce, postanowiłam poszukać inspiracji na Twojej stronie i ze zdziwieniem odkryłam, że jest tylko jeden przepis -‚na pesto, który powtarza się też w książce. Mam ochotę na więcej :) pozdrawiam!

  4. Konsystencja lodów rzeczywiście powalającą! 😄
    Jakiś pomysł na lody nieczekoladowe z zachowaniem tej idealnej konsystencji i podobnych składników?

  5. Cała ja. Zaaferowana możliwością zrobienia lodów (w lodowce było mleczko kokosowe i bataty, a czekolada to wiadomo ;)) nie doczytałam przepisu do końca. Jest godzina 1 w nocy, w ja mam w perspektywie jeszcze 4 tury mieszania lodów. Pozdrawiam wszystkich amatorów nocnego kucharzenia!:)

  6. Wyszły przepyszne, ale po zamrożeniu są jak kamień – nie jestem w stanie ich wyjąć z pudełka. Co zrobiłam nie tak?

    • Asiu, to normalne z domowymi lodami! Musisz zostawić je na blacie na pół godziny i dopiero wtedy nakładać. Jeśli chcesz, żeby lody były miękkie jak te sklepowe trzeba je robić w maszynce do lodów, które miesza zamrazającą masę przez kilka godzin.

      • Lody nawet te z maszynki też po kilku (nastu) godzinach w zamrażarce są twarde jak kamień i też trzeba je wyjmować wcześniej żeby zmiękły (mam maszynę do lodów,więc coś mogę powiedzieć 😉 ). To nie jest kwestia mieszania ręcznie czy maszynką.Sklepowe są miękkie bo mają dodatek różnych (niekoniecznie zdrowych) substancji,które powodują,że lody nie zamarzają.W domu raczej cięzko to osiągnąć.

        • O jaaaaaa!!!! Zrobiłam te lody z czystej ciekawości. Akurat piekłam batata dla mojego maluszka to upiekłam wiecej. Ale takiego efektu się nie spodziewałam. Lody mają genialną konsytencje. A jadamy nabiał i wiele lodów w życiu zrobiłam. Robiłam je w maszynie do lodów. Dzieci dostały od razu po skonczeniu , jeszcze dość miękkawe. My poczekaliśmy książkowo koło godzinki żeby porządnie się zmroziły. Każdemu serdecznie polecam spróbować.

    • Cała puszka! Jeśli chodziłoby o stałą część podkreśliłabym to na liście skłądników i w przepisie, spokojna głowa i dzięki za cierpliwość! :)

  7. Czy zamiast pieczonego batata mogę użyć gotowanego? Aktualnie nie mam dostępu do piekarnika, więc stąd moje pytanie. Pozdrawiam🙂

    • Jeśli to jest mleko kokosowe (czyli tłuste) to w porządku, jeśli to będzie napój kokosowy (taki jak napój sojowy) to odpada – jest za chude :(

    • Justa, wystarczy troche poszukac w innych przepisach:) Piekarnik rozgrzać do 220 stopni. Batata umyć, osuszyć i położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, piec przez około 45 minut do czasu, aż będzie bardzo miękki

    • Batata najlepiej piec w wysokiej temperaturze czyli 200 stopniach do momentu, aż będzie miękki, czyli jakieś 30 – 45 minut w zależności od wielkości.

  8. W punkcie nr 2 nalezy wlozyc do zamrazarki i co 30 minut mieszac czy jednak do lodowki? A do zamrazarki juz po 3 godzinach?

  9. Bardzo lubię Twoje przepisy i mam swoich niekwestionowanych faworytów, ale ten przepis zupełnie nie przypadł mi do gustu :( Zgodnie z Twoją radą dodałam 2/3 czekolady 85% i 1/3 70%. Na etapie mieszania było ok, choc dosłodziłam. Po zamrożeniu lodów, w smaku gorycz jest tak duża, że jest to raczej nieprzyjemne doznanie. Lody zdecydowanie powinny być słodsze, ale i tak byłyby chyba średnie… Niestety nie mogę polecić :( Może to kwestia gustu….

  10. Hej, melduję, że wykonałam przepis. Nie mogę tego nazwać lodami, kojarzy mi się to raczej z musem. Jest bardzo wydajne, bo wystarczy zjeść łyżkę i zamula :) Ale bardzo to dobre, świetna konsystencja jako smarowidło do wafelków.
    Jeśli ktoś robi dzień przed podaniem, to dodam, że u mnie po wyjęciu z zamrażarki dało się jeść godzinę po wyjęciu.

  11. Przepis genialny! Dla mnie tez zbyt intensywne w smaku. Po pierwszej wersji oryginalnej kombinuję z proporcjami. Na razie zwiększyłam ilość batatów – jest lepiej, nie czuć goryczki od czekolady i są zdecydowanie słodsze. Mam słabą zamrażarkę, wiec zostanie raczej w formie musu. I tak jest obłędny :)

  12. Bardzo prosty przepis, a lody super pyszne. W domu miałam różne gorzkie czekolady, 60 % kakao, niestety słodzone, ale wszystko się udało, a rodzina zadowolona z efektu. Deser bardzo sycący. Polecam bardzo <3

  13. Te lody to magia! Zrobiłam wczoraj, zjadłam dziś rano do kawy… Szok i niedowierzanie jakie to dobre :) zamrozily się na kamień ale po ok. 30 min. od wyciągnięcia z zamrażarki konsystencja okazała się idealna :) moje życie z nietolerancją laktozy stało się właśnie lepsze :) dziękuję!

  14. Jak tłuste ma być mleko kokosowe? Może być wersja light z mleczkiem 6% tłuszczu…? Czy to głupie pytanie i musi być pełnotłuste? :)

      • Dziękuję za odpowiedź! Jeszcze lodów nie zrobiłam, ale będą jednak tłuściutkie. Nigdy w życiu nie robiłam lodów, a po zastanowieniu i przeczytaniu Twoich przepisów i komentarzy, pomyślałam, że jednak kremowe lody muszą być tłuste więc i mleko… a tu jednak się pomyliłam bo zapomniałam o tłuszczu w czekoladzie! No cóż, nic nie szkodzi, na pewno będą przepyszne! Czekolada…. 😉

  15. Kupiłam mleczko w puszce bio z Rossmann, 65% kokosa, jest płynne, ale tłuste i kremowe, choć jest nazwane też napojem kokosowym. Kiedyś miałam stałe z odrobiną płynnej części, a to jest jak żadna śmietana 30% w konsystencji, czy takie się nadaje. Proszę o odpowiedź.

  16. Moja przygoda z tym przepisem była zaskakująca. Bataty upiekłam dzień wcześniej były tak kremowe i słodkie że ciężko było nie zjeść ich w takiej postaci 😁 dalej szykowanie masy jest niesamowicie proste. Schłodziłam wszystko w lodówce i już mam wyciągać wkład maszynki do lodów z zamrażalnika a tu klops! Ktoś go wyciągnął bo pewnie stwierdził że pusty pojemnik zajmuje tylko miejsce 😱 zdecydowałam że schowam go z powrotem i dokończę na następny dzień a masa poczeka w lodówce. No i… powiem wam że wszystko się mega ścieło i jest naprawdę zawartym, pysznym musem czekoladowym, który nawet daje się bez problemu nałożyć jako gałki lodów na talerzyku! 🍧🍫 Do tego stopnia że chyba odpuszczę sobie mrożenie. Myślę że masa nadałaby się idealnie jako nadzienie do tarty (na pewno wypróbuję! ) na wierzch np orzechy laskowe i urażony kokos i macie bardzo wykwintny deser. Konsystencja lodów /musu jest idealnie kremowa i aksamitna a smak wyjątkowy. Nikt nie wierzy że to z ziemniaka 😂 polecam wszystkim którzy się zastanawiają!!,

    • Niestety nie wiem :) Ale można poszukać mleka roślinnego, który Ci pasuje – w Lidlach i Biedronkach są już mleka z migdałów, ryżu, soi, owsa… Może jednak znajdziesz coś, co Ci odpowiada? :)

  17. lody są przepyszne ! pierwszy raz robiłam lody własnej produkcji, trochę obawiałam się konsystencji ale wyszła idealna ! dodałam jeszcze kawałki czekolady – wmieszałam je po pierwszych 30 minutach mrożenia, wyszły pyszne !
    Marta, czy mogę następnym razem dodać mleczko kokosowe LIGHT?
    pozdrawiam :-)

    • Małgorzato, pewnie, że możesz! :) Będą troszke mniej kremowe, ale przy tej ilości czekolady nie będzie to bardzo zauważalne :)

  18. Hej, czy czekolada, której użyłaś do lodów, była jakąś specjalną wegańską odmianą czekolady? Bo z tego co wiem, normalna czekolada zawiera mleko w proszku, czyli wysuszone mleko krowie, w takim wypadku lody nie są wegańskie. Pozdrawiam :)

  19. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również:

Wegańskie świąteczne pierniczki


Czas przygotowania: 40 minut + 20 minut pieczenia

Twarde i mocno korzenne, a po upływie tygodnia miękkie i słodkie od lukru - mowa oczywiście o niepowtarzalnych, świątecznych piernikach, które żeby zdążyły zmięknąć do świąt, musicie upiec najpóźniej we wtorek. Chociaż pierwsze wzmianki na temat pierników pojawiały się już w XV wieku, to jednak pierwszy znany nam przepis pochodzi z XVIII wieku i został opublikowany w książce pod tytułem "Compendium medicum auctum, to iest krótkie zebranie y opisanie chorób, ich różności, przyczyn, znaków, sposobów do leczenia" i brzmiał następująco: Weź miodu przaśnego ile chcesz, włóż do naczynia, wlej do niego gorzałki mocnej sporo i wody, smaż powoli szumując, aż będzie gęsty, wlej do niecki, przydaj imbieru białego, gwoździków, cynamonu, gałek, kubebów, kardamonu, hanyżu nietłuczonego, skórek cytrynowych drobno krajanych, cukru ileć się będzie zdało, wszystko z grubsza jak miód ostygnie, że jeno letni będzie, wsyp mąki żytniej, ile potrzeba, umieszaj, niech tak stoi nakryto, aż dobrze wystygnie, potym wyłóż na stół, gnieć jak najmocniej, przydając mąki ile potrzeba, potym nakładź cykaty krajanej albo skórek cytrynowych w cukrze smażonych, znowu przegnieć i zaraz formuj pierniki, wielkie według upodobania porobiwszy, możesz znowu po wierzchu tu i ówdzie wtykać cykatę krajaną, do wierzchu pozyngowawszy piwem kłaść do pieca i wyjąwszy je jak się przepieką, znowu je zyngować miodem z piwem smażonym i znowu po wsadzeniu do pieca.

ciasta i desery
Boże Narodzenie 🎄