Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Grzyby Enokitake pieczone w papilocie z cytryną i miętą

Składniki:
Danie:
Dieta:

To prawda, teraz mogę szaleć. Za zakrętem mam wielki azjatycki bazar, pełen świeżych ziół, powykręcanych i do niczego niepodobnych warzyw oraz stosy świeżego tofu i tempehu. Nie rozumiem nazw większości ziół i warzyw, ale obsługa sklepu jest wyjątkowo cierpliwa i chętnie tłumaczą mi wszystko, o co pytam.

Czy to się obiera? Czy to się nadaje na zupę? Czy mogę z tego zrobić sałatkę? Lubię tam chodzić i odkrywać ciągle nowe zapachy i kształty oraz podglądać co kupują inni ludzie, jak wybierają warzywa, które tofu kupują najczęściej. A grzyby Enokitake kupują wszyscy. Chociaż obsługa ciągle dokłada nowe na półki, to co chwilę ktoś podchodzi i bierze pęczek albo od razu dwa.

Na podstawie tego przepisu.

wersja do druku

Grzyby Enokitake pieczone w papilocie z cytryną i miętą

  • Czas przygotowania: 10 minut + 8 minut pieczenia 10M

Składniki na 2 porcje:

pęczek grzybów Enokitake (dostępne w Kuchniach Świata, a nawet w Tesco)
trzy gałązki świeżej mięty
plasterek cytryny
kilka kropli oliwy
sporo białego pieprzu i soli

Przygotowanie:

Najprostsze na świecie. Grzybki najpierw delikatnie odpakować i odciąć im grzybnie, czyli korzonki. Następnie równie delikatnie je rozdzielić od siebie i przełożyć na arkusz pergaminu do pieczenia. Delikatnie skropić oliwą, szczególnie od strony kapeluszy. Posypać solą, przykryć cytryną i świeżą miętą. Piec mniej niż 10 minut w piekarniku nagrzanym do 225 stopni. Najlepsze gorące, posypane sporą ilością białego pieprzu albo z kawałkami pieczonego tofu.

 

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:


  1. ja tak ostatnio w japońskim sklepie miałam 😉 mój chłopak się skręcał ze śmiechu, a obsługa patrzyła na mnie wzrokiem "błagam, przestań zadawać pytania i WYJDŹ" 😛

  2. W moich Kuchniach Swiata niestety niedostepne, w Tesco tylko shimeji, chociaz ta sama firma ma je w ofercie jakos tych nie chca sprowadzac.
    Gdybym je tylko dorwala tez mam w planie cos z tofu.

  3. Zrobiłam z nimi makaron ryżowy. To znaczy pokrojone warzywa (sprzątanie lodówki) krótko podsmażyłam na oleju, dodałam grzybki, poddusiłam kilka minut, dodałam szczypiorek i odsączony makaron, zamieszałam, polałam sosem sojowym i… już :) Soli nie potrzeba, bo sos sojowy jest słony i makaron moczyłam w słonej wodzie. Można posypać sezamem, albo natką kolendry, albo i tym, i tym.

  4. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: