Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Łatwe kimchi


Przeciętny Koreańczyk zjada go 22 kg rocznie, magazyn Health uznał je za jedno z najzdrowszych dań świata, historia jego wytwarzania sięga 1000 lat wstecz, a jakby tego było mało tradycja jego przygotowania została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa. Mowa oczywiście o koreańskiej kiszonej kapuście, czyli kimchi.

Kimchi to najpopularniejsze danie kuchni koreańskiej, a żeby nauczyć się porządnie je robić pojechałam aż do Korei Południowej, gdzie zjadłam i kroiłam niezliczone ilości kapusty. Dzięki swojemu wyjątkowemu smakowi oraz właściwościom zdrowotnym kimchi podbiło serca i brzuchy kucharzy na całym świecie. Kwaśne, pikantne i słone; świetnie smakuje jako przystawka, dodatek do dania głównego, a nawet składnik zup oraz gulaszy. W każdej części Korei przygotowuje się je trochę inaczej, używając innych rodzajów kapusty, różnych przypraw, a czasem także zupełnie nowych warzyw. Do tej pory nazwano i opisano ponad 300 rodzajów kimchi, a do najważniejszych z nich należy tongbaechu-kimchi z całych liści kapisty, nabak kimchi z kapusty i rzepy, oisobagi z ogórków oraz chonggak-kimchi z drobno pokrojonej rzepy. Ale i tak w każdym domu codziennie powstają nowe rodzaje kimchi, do których koreańskie mamy wkrajają ulubione warzywa i dodają te przyprawy, za którymi najbardziej przepada ich rodzina.

Tradycja samodzielnego robienia kimchi nazywa się gimjang i jest jednym z najważniejszych elementów koreańskiej kultury kulinarnej. Tuż przed rozpoczęciem zimy każde domostwo zaopatruje się w dużą ilość świeżej kapusty, rzepy i marchwii, żeby wszystkie te składniki przerobić na kimchi, które potem będzie jedzone przez całą zimę. Nawet najbardziej zabiegane studentki, biznesmeni w wielkich miastach i dyrektorzy korporacji na wysokich stanowiskach co roku biorą udział w wielkiej produkcji kimchi, które przez całą zimę zjadają na dziesiątki różnych sposobów. Zresztą trudno się temu dziwić, jeżeli wspomni się o tym, że koreańska kiszona kapusta doczekała się w stolicy swojego muzeum!

Ale do rzeczy, dlaczego warto wziąć przykład z Koreańczyków i spróbować samemu zrobić kimchi? Po pierwsze dlatego, że jest bardzo zdrowe – zawiera mnóstwo witaminy  A, B i C, a dzięki obecności dobroczynnych bakterii poprawia trawienie i zwiększa odporność. A oprócz tego, jest też istną rakietą smaku – wystarczy odrobina kimchi obok ryżu lub dodanego do ulubionego azjatyckiego bulionu, aby przeżyć istną eksplozję aromatów.

Na koniec dodam też, że samodzielne przygotowanie kimchi jest prostsze niż ukiszenie tradycyjnych polskich ogórków. Najpierw kapustę należy zostawić w osolonej wodzie, w międzyczasie przygotować pastę z przypraw i kleiku ryżowego, a potem wszystko połączyć i poczekać. Trzy, dwa, jeden… Start!

 

wersja do druku

Łatwe kimchi

  • Czas przygotowania: powyżej godziny 180M

Składniki na duży słój lub plastikowy pojemnik:

5 łyżek soli morskiej
2 – 3 litry wody

1 kg kapusty pekińskiej

Składniki na pastę kimchi:
¾ szklanki wody
2 łyżki mąki ryżowej
1 łyżka cukru

¼ cebuli
1 ząbek czosnku
3 łyżki sosu sojowego
2 łyżki papryki słodkiej
2 łyżki papryki ostrej
1 łyżeczka startego imbiru, opcjonalnie
¼ łyżeczki chili, opcjonalnie
¼ łyżeczki soli

Oraz:
¼ szklanki szczypiorku, pokrojonego w grube kawałki
½ marchewki, pocięta w cienkie paseczki

Przygotowanie:
  1. Kapustę przekroić wzdłuż na cztery części, następnie każdą ćwiartkę pokroić na małe kawałki. Tak przygotowaną kapustę przełożyć do dużej miski, zalać wodą z solą, docisnąć talerzykiem obciążonym słoikiem i odstawić na 60 minut.
  2. W międzyczasie zagotować wodę z mąką ryżową oraz cukrem i gotować przez 1 -2 minuty do czasu, aż zmieni się w gęsty, ryżowy kleik. Wtedy zdjąć z ognia i odstawić do przestudzenia.
  3. Cebulę i czosnek bardzo drobno posiekać lub rozetrzeć na pastę w blenderze. Następnie do przestudzonego kleiku dodać posiekaną cebulę, czosnek, sos sojowy, paprykę oraz sól i bardzo dokładnie wymieszać.
  4. Kiedy pasta będzie wymieszana dodać posiekany szczypior oraz marchew i jeszcze raz krótko wymieszać.
  5. Namoczoną kapustę odcedzić, bardzo dokładnie odcisnąć i przełożyć do dużej miski. Dodać pastę kimchi i przy pomocy dłoni w rękawiczkach dokładnie natrzeć kapustę pastą. Kiedy całość będzie wymieszana przełożyć do pojemnika, pojemnik zamknąć i zostawić na blacie na 2 dni, potem przełożyć do lodówki i wykorzystywać wtedy, kiedy najdzie was ochota.

Wskazówki:

  • Powyższy przepis to najprostszy, podstawowy przepis na domowe kimchi – w smaku jest łagodne, możecie też dorzucić do niego kilka pasków kalarepy, rzepy lub innych warzyw korzeniowych.
  • Tradycyjne kimchi zawiera paprykę gochuagru, w którą możecie się zaopatrzyć kiedy rozkręcicie się z robieniem domowego kimchi.
  • Nie pomijajcie przygotowania kleiku ryżowego, ponieważ dzięki niemu kimchi jest gęste i ma odpowiednio zbilansowany smak.
  • Nie próbujcie nacierać kapusty pastą kimchi bez rękawiczek, będzie piec!
  • Kiszonki przechowywane przez cały rok najlepiej jest kisić w kamionkowych naczyniach, ponieważ nie reagują z kiszonką i dodatkowo są higroskopijne, czyli wchłaniają nadmiar wilgoci i pomagają uniknąć pleśni. Tak też było kiszone kimchi w dawnych czasach, jednak obecnie w domach przez dużą częstotliwość i małe ilości przygotowywanego kimchi, koreańska kapusta jest wkładana w niedużych porcjach do małych plastikowych pojemników. Dzięki temu, że kimchi jest kiszone krótko i przechowywane w lodówce przechowywanie go w pojemniku absolutnie w niczym mu nie szkodzi. Oczywiście jeśli macie kamionkowy słoik i chcecie go użyć to śmiało, kimchi będzie jeszcze bliższe dawnym koreańskim tradycjom!

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:



  1. O rany !! <3 Gdyby nie to, że leżę już w łóżku i przymróżonymi oczami czytałam ten wpis to pobieglabym do kuchni kroić te dwie kapusty co leżą w lodówce !! Szukalam dobrego przepisu od dawna :) Dziękuję Martuś że jesteś i towarzysz dla nas takie wspaniałe rzeczy :* Dobranoc :)

    • Jejku! Akurat mam ferie i wszystkie składniki oprócz kapusty, a przygotowanie, albo jest bardzo proste albo po prostu tak prosto to opisałaś! Uwielbiam Cię 😀

  2. Już od 2 lat robię samodzielnie kimchi. To jest uzależniające! Stosuję niemalże identyczny przepis, ale dodaję jeszcze sos rybny i pokrojoną białą rzodkiew.
    Stosuję też koreańskie płatki chilli.

    Kimchi zjadam na surowo, robię z niego wegańską zupę kimchi, nadziewam nim inne warzywa, np. ogórki gruntowe gdy jest na nie sezon.
    Samo kimchi ciekawie zmienia swój smak – najpierw ok 3 dni przechowuję je w temp. pokojowej, potem pakuję do lodówki, a resztę zamrażam :)

    Róbcie kimchi, Marta dobrze prawi!!! 😉

  3. Dziękuję za świetnie opisany przepis! Czy zamiast plastikowego pojemnika można wykorzystać szklany słoik?

  4. Czy potrzebna jest tak duża ilość soli?
    Ze względów zdrowotnych musze ja minimalizować, wystarczy tyle co np. w sosie sojowym.
    Czy ta sól, podkręcania smak, czy jest niezbędna do dłuższego przechowywania kimchi?

    • Te 5 łyżek soli z początku przepisu, jest po to aby kapusta puściła wodę. Poźniej i tak odciśniesz kapustę z tej wody z solą. W efekcie końcowym będzie o wiele mniej soli.
      Ja nie lubie słonych rzeczy i prawie nic nie solę, a mimo tego nie uważam Kimchi za słoną potrawę.

    • Agaja, tak jak napisał ktoś poniżej dzięki tej soli kapusta puszcza sok i zmniejsza objętość, potem jednak wyjmujesz kapustę z osolonej wody,a gotowe kimchi nie jest słone :)

  5. Super przepis, uwielbiam wszelkie kiszonki, mam tylko jedną wątpliwość – czy to dobrze kisić w plastiku? Czy czasem plastik z kwasem nie zareaguje wydzielajac jakieś toksyny? Wiem, że w sklepach kiszonki sprzedaje się zawsze w plastiku, ale jakoś pamiętam z dzieciństwa ze kisić należy w kamionce. Stąd moje pytanie może ktoś ma wiedzę czy to na pewno bezpieczne kisić w plastiku? Będę wdzięczna za rozwianie moich wątpliwości.

    • Ciocia chemiczka twierdzi że w plastiku nie kisi się, bo gorzej wytwarza się jakiś kwas, nazwy którego nie pamiętam :) Pomijając fakt, że nie jest dobrze przechowywać pożywienia w plastiku, ponieważ wydziela mikro cząsteczki, które mogą uszkadzać tarczycę ( to z kolei info od endokrynologa )

    • Już wyjaśniam o co chodzi z tym plastikowym pojemnikiem! :)

      Kiszonki przechowywane przez cały rok, tak jak polskie kiszone ogórki najlepiej jest kisić w kamionkowych naczyniach, ponieważ są one higroskopijne, czyli wchłaniają nadmiar wilgoci i pomagają uniknąć pleśni. Tak też było kiszone kimchi w dawnych czasach, jednak obecnie w domach przez dużą częstotliwość i małe ilości przygotowywanego kimchi, koreańska kapusta jest wkładana w niedużych porcjach do małych plastikowych pojemników. Dzięki temu, że kimchi jest kiszone krótko, przechowywane w lodówce i zjadane od razu przechowywanie go w pojemniku absolutnie w niczym mu nie szkodzi. Oczywiście jeśli macie kamionkowy słoik i chcecie go użyć to śmiało, kimchi będzie jeszcze bliższe dawnym koreańskim tradycjom!

  6. Koniecznie trzeba dodać do sosu startą gruszkę. Dodaje to nieco slodyczy i delikatnosci. Szczegolnie smakuje wybornie w kimchi z rzodkwi daikon. Polecam :)

      • Wiekszosc Koreanek, ktore znam tak robi (stad pomysl na dodanie gruszki). Poza tym w swiatyniach buddyjskich uzywaja gruszek podczas kimjang, zeby dodac ciekawego smaku (i zmniejszyc ilosc przetworzonego cukru), gdyz buddysci nie moga spozywac czosnku i cebuli. Ale zgadzam sie, niech kazdy eksperymentuje, zeby uzyskac smak, ktory mu odpowiada. Mozna tez uzyc pasty z ostrych papryczek gochujang, ktora tez jest slodkawa w smaku. Pozdrawiam :)

        • Buddyści nie mogą spożywać czosnku i cebuli? Śmiechu warte. 😀 Na przyszłość radzę precyzować, o jaki dokładnie odłam buddyzmu chodzi, bo sama ta religia jako taka nie zabrania spożywania żadnych warzyw (bo to po prostu absurdalne :P). Takie generalizowanie na temat buddyzmu w 99% przypadków stanowi kompletne mijanie się z rzeczywistością. 😉

          • Aga, jasne, że to uproszczenie, przepraszam, że mogło zabrzmieć myląco – w innych wpisach pisałam już, czym jest dźinizim oraz o jedzeniu jay i nie chciałam się powtarzać :)

  7. A ja z innej beczki: Co to za noz na zdjeciu? Wyglada tak zgrabnie i porecznie. Pytam, bo mam zamiar sie zaopatrzyc w dobry noz do siekania :)

    • Daria, dokładnie tak – kapustę moczymy w wodzie z solą, odciskamy, łączymy z pastą i zostawiamy. Jak widzisz na zdjęciach kapusta po dwóch dniach zanurzenia w paście puszcza soki i jest wilgotna; ale dzięki kleikowi ryżowemu nie jest wodnista i nie ma zbyt dużo soków.

  8. kimchi robię regularnie od kilku lat, dodaję jeszcze sos rybny i ocet ryżowy oraz rzepę. Jest przepyszne, polecam wszystkim! Im więcej się je, tym bardziej wciąga. :-)

  9. Uwielbiam smakować potraw z całego świata, bardzo dziękuję za przepis! Tym bardziej, że mam w domu pekinkę, z którą nie było co zrobić. :))

  10. Chyba przesadziłam z chili, wypala usta 😉 czy mogę dołożyć jutro sama kapustę z kleikiem i reszta składników ale bez chili?

  11. Mam parę pytań :) Nie mam mąki ryżowej, czy po zmieleniu płatków ryżowych wyjdzie na to samo? I czy mogę użyć zwykłej soli kuchennej?

  12. Witam,

    Kimchi planuje zrobić już od tygodnia ale ciężko było znaleźć konkrtny przepis a tu proszę, na moim ulubionym blogu :))

    Mogę zapytać o pare drobnych informacji ?
    Mam już paprykę gochuagru, zamierzam ją dodać zamiast papryk w przepisie ale w jakich proporcjach ?
    Ile białej rzepy mogę dodać do tego przepisu ?
    Mogę przechowywać kimchi w słoikach wecka zamkniętych dociśniętych gumką ? nie będzie problemu z jakąś interakcją ?
    No i jak długo takie kimchi można przechowywać w lodówce ? Można w jakiś sposób zamknąć je jak pasteryzowane przetwory na dłużej w słoiku ?

    • Mania, w takim razie po kolei!

      Dodaj 6 – 8 łyżek papryki gochugaru, w zależności od tego, jak ostre kimchi lubisz, a białej rzepy dorzuć przynajmniej tyle samo co marchewki.Jeśli zaś chodzi o przechowywanie to śmiało zamknij kimchi w weku, ale lepiej nie zasysaj przykrywki gumką – po prostu połóż przykrywkę na słoju. Od czasu jak włożysz słój do lodówki kimchi może leżeć tam nawet 6 miesięcy, więc na pewno zdążysz je zjeść :)

      • Napisz ile papryki gochuagru dodają Koreańczycy, bo mnie nie przeraża, żadna ostrość, a chciałabym zjeść prawdziwie po koreańsku. Twoja kimchi wygląda na raczej łagodną.

          • Dziękuję za informację, którą zamierzam w najbliższym czasie wykorzystać i wypalić się:-D Kiedy zaczęłam gotować wg. Twoich przepisów, trochę żałowałam, że nie jesteś mięsożerna, bo wyobrażałam sobie jak bardzo wtedy byłabyś kreatywna, później przyszła refleksja, że może właśnie te ograniczenia wyzwalają w Tobie twórcze pokłady. Masz genialny smak, z którego korzystam pełnymi garściami 😀 (mimo moich mięsożernych ograniczeń 😉 ).

  13. Zagmatwałam się 😉 więc pierw 2 dni odstawiam gdzieś na blat lub parapet przykryte tylko wieczkiem bez gumki (ewentualnie dociśniete klamrami, bo może być zapach ciężki) a następnie w lodówce tylko z położonym wieczkiem bez gumki, niedociśniete klamrami :)

    • Mania, po kolei jeszcze raz!:)
      Na blat odkładamy kimchi przykryte wieczkiem lub pokrywką, ale bez gumki, a potem do lodówki już dowolnie.

  14. Marta, wiesz, że jesteś genialna! już od dawna marzy mi się, żeby spróbować kimchi, a dzięki Tobie zrobię je sama.. jak się okazuję, składniki są zazwyczaj pod ręką, więc nie pozostaje mi nic innego jak działać :) dziękuję i ściskam mocno :*

  15. Zrobiłam – wszytko wedle przepisu. Niestety jest jakaś kwaśnawa i piecze w język, w efekcie jest niesmaczna i mam poczucie, jakby się za mocno ukisiła(?). Co tu mogło zawieść? :(

    • Ada, kimchi zawsze jest pikantna, natomiast wersja z tego przepisu jest dość łagoda. Jakiego rodzaju chili używałaś? Jak długo dokładnie stało kimchi? W jakim miejscu w domu było i w jakim pojemniku było przechowywane?

      Zaraz znajdziemy przyczynę, nic się nie martw! :)

      • Ona jest kwaśna i piecze w usta i język (to nie takie typowe pieczenie jak przy ostrych przyprawach). Stała w kuchni, w szczelnie zamkniętym plastikowym pojemniku, równe dwa dni. Czy myślisz, że powodem może być to, że kilka razy przez ten czas ją otwierałam i podjadałam, żeby spróbować smaku i przez to miała kontakt z powietrzem? Tylko to mi przychodzi do głowy jako potencjalna przyczyna :(

  16. Czy kapusty po odlaniu wody z solą nie powinno się płukać? Ja tego nie zrobiłam, sugerując się przepisem i wyszła dość mocno słona. W czym może być problem? Może kapusta nie była dostatecznie odciśnięta…?

    • Marta, kapusty nie trzeba płukać, wystarczy ją tylko porządnie odcisnąć. Jesli kimchi jest zbyt słone spróbuj zjadać je z mnóstwem szczypiorku i sezamu, wtedy nie będzie tego tak czuć i całość świetnie się skomponuje :)

  17. Kapusta leży w lodówce od piątku, bo miała być robiona w weekend, ale czasu zabrakło. Dziś dzień wolny i zaraz się za nią zabieram. Już się nie mogę doczekać 😉

  18. Mam pytanie o tę ostrą paprykę. przyznam, że 2 łyżki mnie z deka przeraża bo nie lubię pikantnych potraw, zawsze wybieram wersje łagodne. Czy można znacznie zmniejszyć tę ilość?

    • Basia, orgyinalnie kimchi jest ostrą potrawą – czasem piekielnie ostrą, czasem szatańsko ostrą, a czasem tylko ostrą. Ta wersja jest jednak bardzo łagodna, ponieważ zamiast zwyczajowej pół szklanki ostrej papryki są tu jedynie dwie łyżki i nie radziłabym zmniejszać już tej ilości – w przeciwnym razie kimchi będzie bez smaku. Jeżeli bardzo się boisz ostrości pomiń chili, a resztę składników dodaj :)

  19. świetny przepis prosty szybki a że wszystkie skł miałam w domu pomyślałam robię i zrobiłam tyle że w ferworze walki zamiast pekinki poszatkowałam i zamarynowałam naszą kapustę i zorientowałam sie dopiero dziś gdy przyszło do robienia zupy :/ wiem wiem bez komentarza blondynka marto ratuj co teraz z tym zrobić ?

    • Blondynka, tak naprawdę myślę, że nic wielkiego się nie stało! Kimchi robi się z różnych kapust i warzyw, więc to żaden kłopot – po prostu zachowałaś się jak gospodarna, koreańska gospodyni :) Jeśli kimchi nie jest za rzadkie to wszystko jest w porządku :)

  20. Lubię, bardzo lubię :) A odkąd nauczyłam się robić to robię :) Jednakże jestem wierna wykorzystaniu płatków papryki gochugaru do swojej pasty do kimchi :)

  21. W końcu jest gotowe do jedzenia! Jest przepyszne, wielkie dzięki za przepis <3
    Właśnie robię bulion i mam zamiar zrobić zupę z kimchi, ale nie wiem czy kimchi dotrwa do tej chwili 😉

  22. chyba coś jest nie tak z moim kleikiem, nie zgęstniał w ogóle. a domyślam się że ma wyglądać jak krochmal z mąki ziemniaczanej. co teraz?! kapusta już się moczy w wodzie! czy z takim wodnistym kleikiem mogę robić dalej?

      • Dzięki za odpowiedź!. gotowałam min. 15 minut. W dalszym ciągu kleik był dość rzadki ale, ale… wyszło pyszne! dla mnie mogłoby być bardziej słodkie – fajnie by to grało z tą ostrością. Następnym razem dorzucę rodzynek jak proponowano w komentarzach. A to pewnie podam ze schabowym mężowi, hehe :)

    • Ewa, w takim razie przygotuj porcję kleiku ryżowego z przepisu z 2 łyżkami cukru, dorzuć do kimchi i poczekaj jeden dzień.

  23. Pomyliłam się niestety(szwedzki kucharz ze mnie trochę) i dałam mąkę ziemniaczaną. Zorientowałam się za późno.Wyszło mi to kimchi jakieś dziwne..Nie wiem jak to opisać? Czy z powodu tej mąki? Wyrzucić i zrobić nowe czy mogę próbować uratować? Aha, po odstaniu nie jest takie gęste – kapucha chyba puściła soki. :-/

    • Chciałam dodać po wielu dniach, że wyszło to kimchi :)Nie wyrzuciłam , tylko poczekałam. Było pyszne- tyle, że robiło się dłużej niż 2 dni.

  24. Moje kimchi po 2 dniach nie jest wcale kwaśne…może to kwestia tego,że w kuchni jest zimno i jeszcze nie ukisiło się wystarczająco? no i dałam trochę mniej ostrej papryki bo bałam się, że mój 2latek tego nie przełknie 😉

    • Meg, słuszna intuicja! Oczywiście ukiszenie zależy od temperetury w kuchni, więc poczekaj jeszcze 1 – 2 dni i kimchi powinno być gotowe :)

  25. Marto moje kimchi wyszło strasznie kwaśne. Jadłam co prawda nie wiele razy w życiu, ale nigdy nie było tak masakrycznie kwaśne …

    • Marysia, to znaczy, że za długo leżało na blacie – schowaj do lodówki i jedz, w końcu to kiszona kapusta! Jeśli jednak przeszkadza Ci kwaśność ugotuj połowę porcji kleiku z cukrem i dodaj do kapusty.

  26. Cześć. Czy zamiast mąki ryżowej mogę dać makę pszenna i ocet ryżowy. Hihih tak wyglads kombinatoryka jak chce się bardzo zrobić, a brak składników 😉

    • Marta, możesz na upartego użyć mąki pszennej, kimchi też się uda – ale ocet ryżowy sobie odpuść 😉 Kleik z mąki jest tutaj po to, żeby wchłonąć nadmiar soku z kapusty, więc wystarczy pszenna.

  27. Włąsnie zaczełam robić, przeczytałam wszystkie komentarze, ale nadal nie rozumiem jednej rzeczy, chodzi o naczynie kamionkowe – jeśli włożę do takiego naczynia to mam je włożyć do lodówki (bo chyba mi się nie zmieści)? czy może stać na zewnątrz? już się nie mogę doczekać efektu:) pozdrawiam

    • Monika, jeśli zostawisz kimchi w naczyniu w mieszkaniu, to będzie cały czas kisnąć – dlatego po krótkim kiszeniu przez 2 dni, trzeba przełożyć je do chłodniejszego miejsca. Jeśli naczynie nie mieści się w lodówce możesz wystawić kimchi za okno lub przenieść do piwnicy; a jeśli nie dysponujesz zimnym miejscem zrób kimchi w słoju, który zmieści się w lodówce.

    • Do tego przepisu używam jasnego sosu sojowego – sos sojowy ciemny pochodzi z Chin, więc z reguły jest wymagany w chińskich daniach; podczas kiedy w tych koreańskich i japońskich stosuje się japońskie sosy sojowe, które są jasne i rzadkie.

  28. Marto, pomocy! Po dwóch dniach moje kimchi pachnie jakby .. chlorem, czy to znaczy, że jest juz do wyrzucenia czy ten zapach to etap przejściowy?

    • Kaśka, jakiej soli używałaś? Zapach może wynikać z niedopowiedniego rodzaju soli – czy na pewno użyłaś soli morskiej? 😉

  29. czy wyczuwalny posmak tak jakby proszku oblepiającego kapustę jest naturalny? nigdy wcześniej nie jadłam kimchi a to zrobione przeze mnie ma właśnie taki lekki posmak. generalnie w smaku jest niezłe, choć kisiłam znacznie dłużej niż podano w przepisie, ale ten posmak proszku jest dla mnie zastanawiający

    • Monika, jeśli czujesz mocno smak mąki ryżowej, z której zrobiony był kleik to znaczy, że mąka nie była wystarczająco rozgotowana. Następnym razem dłużej gotuj kleik i spróbuj, czy mąka nie jest wyczuwalna.

  30. Moje kimchi przesiedziało 2 dni na blacie kuchennym, pózniej wylądowało w lodówce, w smaku było dobre ale po ok. 7 dniach spleśniało, dlaczego? :(

    • Inka, jeśli kimchi spleśniało to znaczy, że nie były zachowane zasady kimchi BHP – być może pojemnik, w którym się znajdowało nie był wystarczająco czysty lub do środka została włożona brudna łyżka. Następnym razem wyparz pojemnik przed włożeniem kimchi do środka i uważaj, żeby nigdy nie wkładać tam brudnej łyżki lub widelca.

    • Mąka pszenna lub żytnia się sprawdzi, ale nie sięgaj po maggi! To sztuczny, wstrętny twór, który nie doda zupełnie tego smaku, jak dodaje sos sojowy <3

  31. Mi też splesnialo,stało 2 dni na blacie i bylo ok,potem włożyłam do lodówki w szklanej misce ( w której wcześniej stało na kuchennym blacie), przykrylam talerzem,po 3 dniach w lodowce wyjęłam,odkryłam i w kilku miejscach była całkiem dorodna biała plesn,a mam wrażenie ze przestrzegalam warunków bhp,nie mam pomysłu co moglam zrobić nie tak:-(

    • Monika, zmień miskę przykrytą talerzem na plastikowy pojemnik z pokrywką – dzięki temu zmniejszysz ryzyko pleśni. W ten sposób też kiszą domowe kimchi Koreanki i wcale nie jest prawdą, że plastik jest szkodliwy podczas kiszenia kimchi – kimchi kisi się tak krótko i tak szybko zjada, że spokojnie można wsadzić je do pudełka! :)

      • Marto Ty nocny marku 😉 kimchi zrobione, dałam tylko słodką paprykę. Tersz tylko dwa dni i będziemy szamać. Oby się udało 😊

        • Witam [ponownie i zdaję relację. 😉 Pierwsze kimchi zrobiłam tylko ze słodką papryką. Wyszło nieco gorzkawe i myślę, że to wina albo złej kapusty, albo słodkiej papryki która była gorzkawa. Ale zjeść się dało. Robiłam je w słoju i bardzo opadło. Drugie podejście: postanowiłam dać łyżkę ostrej papryki i 3 słodkiej. Kupiłam inną paprykę i piękną kapustę. Ku memu zaskoczeniu po 1 dniu kimchi poszło w górę i syczało 😉 zrobiłam w mniejszych słoikach i zaczął aż ten sok wypływać haha. Mocno fermentowało, czego nie zauważyłam przy pierwszym. Ale…smak jest super! Pyszne! Chrupiące, lekko ostre, mocno czuć kiszonką. Uwielbiam! Na stałe wchodzi do naszej kuchni. Dzięki Marta za to cudo :-)

  32. Zrobiłam wszystko zgodnie z przepisem. Moje kimchi postało tydzień w lodówce i dziś wzięłam się za przgotowanie ciasta naleśnikowego,w którym miało wylądować moje kimchi. Zaglądam do słoika, a tam pleśń!!!!!!! Co mogłam zrobić źle???? To pierwszy przepis robiony z Panią Jadłonomią, który mi nie wyszedł…pomocy

    • Malaslonia, prawodopodobnie zawiodło kuchenne BHP – czy słoik był wyparzony? Czy zakrętka była również wyparzona? Czy nikt nie wkładał do słoika brudnych rąk lub sztućców, żeby spróbować kimchi?

      • Pani Jadłonomio, dziękuję pięknie za odpowiedź. Już wszystko wiem.
        ojojoj, miałam taki duży fajny słój, ale nie zauważyłam, że u góry na denku było trochę rdzy… :( pewnie to przez to. Wczoraj postawiłam nowe kimchi – tym razem w wyparzonym plastikowym pudełku – w czwartek robię zupę :) i może też naleśniki…
        Nastawiam się też na kupno gochugaru, ale u nas można to kupić tylko w kilogramowych opakowaniach, to trochę dla mnie za dużo. Spróbuję jeszcze przez internet
        pozdrawiam – wierna fanka :)

        • W plastikowym, sterylnym pudełku na pewno się uda – a jak się uda, to koniecznie kup gochugaru, sprawdzi się nie tylko w kimchi, ale też w zupie pomidorowej, chili sin carne, a nawet w sosie do gołąbków <3

    • Można użyć mąki z tapioki lub innej podobnej – nie będzie to po koreańsku, ale nie zrobi prawie żadnej różnicy :)

  33. witam,
    żona zrobiła wg przepisu i jak posmakowałem to myślałem, że mi wypali gębę… lubię ostre/bardzo ostre dania, ale albo coś źle zrobiła albo ja jestem taki miękki:) czy dla was to nie jest ostre? dwie łyżki ostrej papryki i do tego nawet opcjonalnie chilli? przecież to jest totalna masakra jakaś… poza ostrością danie jest świetne..by rozrzedzić wrzuciłem trochę kinchi do leczo:) pozdrawiam

    • Burunduk, kimchi z natury jest bardzo ostre i większość osób nad nim płacze za pierwszym razem :) Ten przepis został trzykrotnie złagodzony względem oryginału, ale można go łagodzić je jeszcze bardziej – dla niektórych wystarczy pół łyżeczki!

  34. hej, zrobiłam kimchi z tego przepisu w poniedziałek, wczoraj jeszcze nie było kwaśne wiec stoi dalej na blacie. W miedzyczasie zamowiłam gochuagru, czy moge dosypac tej papryki juz po ukiszeniu? Próbowałam, nie jest zbyt ostre, raczej taka wersja bejbi 😉

    • Ewa, pewnie, że możesz! A potem możesz dosypywać gochugaru wszędzie – do tofucznicy, do sałatek z pomidorów, do mizerii z odrobiną oleju sezamowego, do gulaszu, a nawet na kanapki <3

  35. Cześć :) zrobiłam kimchi z Twojego przepisu, zamknęłam je szczelnie w słoiki i zostawiłam na blacie na 2 dni. Dzis po otwarciu miałam wrażenie ze potrawa zrobila sie „gazowana”. Zupełnie się nie znam czy o oznacza ze się zepsuło ? Czy to przez to ze szczelnie zamknęłam słoik ? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

  36. Czy mozna zostawic 3 dni zanim wlozymy do lodowki ? Wlasnie zrobilam ale wyjezdzam… Czy lepiej nie ? W razie czego zabiore ze soba 🙂

  37. moje kimchi zakręcone w słoiku i postawione na blacie wycieka.. czy to normalne? czy powinnam przełożyć do bardziej szczelnego naczynia??

  38. Czy pojemnik w którym kisi się kimchi musi koniecznie być szczelnie zamknięty? Mam duży słój, w którym chciałam ukisić kimchi, ale nie mam do niego zakrętki. Czy jeżeli przykryję go ściereczką to będzie ok?

    • Olu, jasne, że tak. Po wstępnym kiszeniu na blacie przełóż do plastikowego pojemnika z pokrywką i trzymaj w lodówce :)

      • Dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze pytanie odnośnie smaku kimchi. Zrobiłam je już jakiś czas temu, ale stoi do tej pory w lodówce, bo… dziwnie smakuje. Tzn. spodziewałam się faktycznie konkretnego „kwachu”, bo uwielbiam wszelkie kiszonki, a moje kimchi nie jest prawie wcale kwaśne… Za to jest gorzkawe. Generalnie dziwne, niezbyt zachęcające w smaku. Może za krótko je kisiłam? Stało w temp. pokojowej 2 dni, ale w domu mam raczej chłodno. Druga sprawa – czy ta mączka ryżowa powinna być wyczuwalna? Podczas jedzenia wyczuwa się „proszek” i nie do końca mi to pasuje. Z góry dziękuję za cierpliwość i odpowiedź :).

        • Olu, zdecydowanie za krótko je kisiłaś :)

          Goryczka zapewne pochodzi od surowej kapusty i proszkowanych papryk – 2 dni to naprawdę minimalny okres czasu, daj kimchi kolejne 3 – 4 dni w cieple i dopiero potem próbuj! Jeśli zaś chodzi o mączkę to nie powinna być wyczuwalna, bo jest wcześniej gotowana na kleik. Być może była gotowana zbyt krótko lub zbyt grubo zmielona – natomiast jestem pewna, że po dokiszeniu przestaniesz ją także wyczuwać :)

  39. Moj pojemnik nie byl szczelny i nie wiem teraz czy te kimchi powinno tak smakowac, czy cos z nim nie tak hmm… Kimchi zrobilam sama po czym kazalam mezowi wsadzic do pojemnika i wzial taki, ktory niezbyt dobrze sie zamyka- o czym nie wiedzialam. Kurna, tak to jest z delegowaniem obowiazkow… :)

  40. Czy można zamiast kapusty pekińskiej zrobić Kimchi z główki naszej poczciwej zielonej kapusty? A co z czerwoną kapustą? Wyjdzie czerwone Kimchi? Bo tradycyjna kiszona czerwona wychodzi mi pyszna. :)

    • Moniko, kimchi można zrobić ze wszystkiego! Z czerwonej kapusty, z włoskiej, z jarmużu, z brukselki, z rzodkiewek a nawet z dyni! Śmiało, na pewno wyjdzie pysznie :)

  41. Świetny pomysł na użycie kapusty pekińskiej (nigdy nie wiem, co z niej zrobić, poza surówką). Czekam z niecierpliwością na przepisy różnych potraw z kimchi!

  42. Hej!
    Robiłam już kimchi kilkakrotnie, Twój przepis jest naprawdę bardzo przyjemny wykonaniu :)
    Próbowałaś może kimchi na naszej białej kapuście? Chciałabym wykorzystać tę, którą mam, ale przepisy które do tej pory znalazłam wydają mi się przekombinowane i nijak nie przypominają wykonaniem kimchi.. Będę wdzięczna za info, co o tym myślisz 😉
    Domyślam się, że będzie potrzebowała więcej soli do zmiękczenia..

  43. Ok, przeczytałam właśnie komentarz wyżej – czyli bez zmian z kapustą białą?
    😀
    Mój ctrl + f nie zadziałał odpowiednio, kiedy szukałam wątku w komentarzach 😛

  44. Nastwiłam kim chi w słoiku i zastanawiam się, czy zalewa powinna zakrywać warzywa? W przupadku ogorków kiszonych, to co wystaje nad zalewę psuje się w mig!

    • Mario, oczywiście, że zalewa powinna zakrywać warzywa! Jeśli tak nie jest to dociśnij czymś kapustę, żeby nie wystawała – zupełnie jak z naszą polską kiszoną kapustą :)

  45. Cześć, zrobiłem to kimchi ale po 2 dniach i 1 nocy jest nadal mało kwaśne. Smaczne, lekko pikantne ale mało kwasne . Czy mam jeszcze poczekać ?

  46. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: