Jadłonomia @ Snapchat
snapchat: jadlonomia

Pieczony falafel


Ach ten falafel! Znają go wszyscy wegetarianie i weganie; mnóstwo osób zamawia go na mieście; wiele robi samodzielnie w domu; a mój stary przepis na falafele jest do dzisiaj jednym z najchętniej odwiedzanych na blogu. Jednak w końcu mogę podzielić się odświeżonym, podkręconym i odchudzonym przepisem na falafele – wypiekane w piekarniku i wzbogacone siekanymi daktylami.

Wiele razy dostawałam od was prośby o przepis na falafel, którego nie trzeba smażyć – bo tłuszcz pryska, bo śmierdzi w kuchni i zajmuje za dużo czasu. Dlatego przygotowałam przepis, w którym ciecierzycowe kotleciki należy upiec w piekarniku. Tak przygotowane są mniej puszyste i bardziej suche, dlatego należy przestrzegać kilka prostych zasad, aby smakowały niemal równie dobrze:

  • zostawcie blender w spokoju: podobnie jak w przypadku klasycznego falafela do zmielenia ciecierzycy potrzebna jest maszynka do mielenia. Dzięki temu falafel formuje się w mgnieniu oka, nie rozpada się i jest o niebo lepszy.
  • im mniejszy falafel, tym smaczniejszy: zapomnijcie o wielkich, okrągłych kulach z ciecierzycy i formujcie cienkie, malutkie krążki o średnicy około 4 cm. Pieczone falafele najlepiej smakują, kiedy są na jeden kęs, jeśli chcecie robić je regularnie przyda się wam ta maszynka.
  • kilka kropel oleju: posmarujcie olejem miejsca na papierze, na których położycie falafel oraz tak samo posmarujcie uformowane falafele z wierzchu. Dzięki temu będą smaczniejsze, złociste i z łatwością dadzą się podnieść z blachy. Do smarowanie używajcie pędzelka albo końcówki ręcznika papierowego, pamiętajcie jednak, żeby nie smarować całej blachy olejem – może zacząć brzydko pachnieć!
  • coś od serca: to tłuszcze przenoszą smaki, dlatego falafel pieczony, a nie smażony w oleju, może być mniej aromatyczny. Żeby tego uniknąć użyjcie dobrych przypraw, a do masy wrzućcie kilka daktyli – ich słodycz wzmocni smak pieczonych falafeli.
  • najlepsze dodatki: jeżeli będziecie przestrzegać wszystkich powyższych zasad, a potem gorące falafele podacie z sosem z tahiny, pieczonymi buraczkami z kolendrą i cytryną, pieczonymi na ostro marchewkami z oliwkami, kapustą z kuminem lub inną surówką to będą to najlepsze falafele, jakie można zjeść. Zarówno spośród tych pieczonych, jak i smażonych na najgłębszym i najtłustszym oleju.
wersja do druku

Pieczony falafel

  • Czas przygotowania: noc moczenia + 1 godzina 0M

Składniki na 40 - 45 falafeli:

400 g suchej ciecierzycy, namoczonej przez noc w zimnej wodzie
15 suszonych daktyli
1 cebula
2 ząbki czosnku
¼ pęczka natki pietruszki
¼ pęczka natki kolendry, lub więcej pietruszki

1 ¼ łyżeczki mielonego kuminu
½ łyżeczki mielonych ziaren kolendry
¼ łyżeczki mielonego kardamonu
¼ łyżeczki cynamonu
¼ łyżeczki chili
1 – 2 łyżeczki soli
olej do smażenia, najlepszy będzie rzepakowy lub z pestek winogron

Przygotowanie:
  1. Cie­cie­rzy­cę od­ce­dzić, opłu­kać i zmie­lić połowę w maszynce do mielenia, następnie zmielić daktyle, cebulę, czosnek oraz świeże zioła i zmielić resztę ciecierzycy.
  2. Do zmie­lo­nej masy dodać sól i przyprawy, a następnie wszystko dokładnie wymieszać i w razie potrzeby dodać 1 – 2 łyżki wody – masa jest dobra, kiedy ściśnięta w ręce łatwo się formuje. Przykryć szczelnie folią i odstawić do lodówki na 30 minut lub dłużej.
  3. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i delikatnie posmarować punkty olejem w miejscu, gdzie będą leżeć falafele. Z przygotowanej masy nabierać po łyżce masy i formować malutki, lekko spłaszczone krążki. Ważne jest, by dokładnie jest ścisnąć – dzięki temu nie będą się rozpadać, ja używam do tego niezastąpionej maszynki do falafeli.
  4. Uformowane falafele układać na blasze, a kiedy cała będzie pełna posmarować delikatnie każdy falafel olejem na wierzchu i piec przez 8 – 10 minut, a następnie obrócić i piec kolejne 5 – 8 minut. Podawać z tahiną i mnóstwem świeżych warzyw.

Porady:

  • Chociaż dużo przepisów mówi o tym, że falafela można zrobić w blenderze nie do końca jest to prawdą – tak przygotowany jest ciężki, glinowaty, trudno się formuje, często się rozpada i nie może się równać w smaku z tym z mielonej ciecierzycy. Maszynka do mielenia rozdrabnia ciecierzycę na równe, drobne kawałki, które z łatwością się formują dając falafelom puszystość; natomiast blender kruszy ją na nierówne kawałki. Dlatego jeśli planujecie zrobić falafel pożyczcie maszynkę do mielenia od babci i do roboty – nic się nie będzie kruszyć, a falafel wyjdzie nawet początkującym!
  • Do falafeli nie dodaje się nigdy ani mąki, ani bułki tartej, ani jajek – całą masę skleja drobna, zmielona w maszynce ciecierzyca.
  • Nieoceniona w formowaniu małych falafeli jest maszynka, która mieści się w kieszeni, kosztuje 12 złotych i sprawi, że ulepienie setki falafeli zajmuje niewiele ponad minutę. Do kupienia tutaj.
  • Użyłam małych, zwyczajnych, suszonych daktyli – jeśli korzystanie z daktyli medjool użyjcie ich o połowę mniej.
  • Masa na falafele można stać w lodówce nawet do 4 dni.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:





    • Podbijamy pytanie. Jak długo mogą stać, ewentualnie czy można je mrozić. Przepis jest na sporą ilość i raczej nie będziemy w stanie ich szybko zjeść.

      • Magda, falafele mogą stać w lodówce nawet kilka dni, ale z każdym dniem stają nieco bardziej suche. Dobrze jest je odgrzewać w piekarniku z parą – czyli postawić na dnie naczynie z wodą. Ale najlepiej jest piec je partiami – masa falafelowa może stać w lodówce nawet 4 – 5 dni, więc można trzymać ją w lodówce i za każdym razem na obiad piec świeżą, gorącą porcję :)

  1. Marzyły mi się pieczone falafele w twoim wydaniu, ponieważ nigdy ich nie smażę, zresztą tak jak innych kotlecików. Po zjedzeniu smażonych czuję się ciężka, a po pieczonych lekka jak piórko. :) Bardzo mnie intryguje ten dodatek daktyli! Przyznam szczerze, że o istnieniu takiej maszynki do falafeli nie miałam pojęcia, może uda mi się kupić w najbliższym czasie i wypróbować. 😀 Uwielbiam to, że maszynka do mielenia mięsa może się przyczynić do powstania także kotletów crueltyfree. 😀 Pozdrawiam cieplutko!

  2. Czekałam na ten przepis od dawna! Tradycyjne, smażone falafelki wg Twojego przepisu były prawdziwym przebojem mojej sylwestrowej imprezy.

  3. Mogr sie podzielic doświadczeniem,że miękki,puszysty tradycyjny falafel wyszedł mi miksowany w malakserze, dość długo to trwało ale udało sie osiągnąć konsystencję kleistą a nie kruszącą się. Mam też ochotę na eksperyment podpatrzony na my new roots tzn masa falafelowa zapiekana w gofrownicy. Czy ktoś może próbował tego patentu i może się podzielić wrażeniami?

    • Ja robiłam! Też zawsze robię w blenderze i zawsze wychodzą fajne i puszyste po smażeniu. Robię dużą porcję, więc blenduję porcjami i potem mieszam w misce. Gotowe pakuję po kilka sztuk do woreczków i trzymam w zamrażarce nawet kilka miesięcy.

      A patent z New Roots wypróbowałąm, ale to chyba zależy od gofrownicy (z lidlowej promocji), bo musiałam robić dość małe i cienkie placki żeby się ładnie upiekły. Kiedy kładłam takie duże jak u Sarah, to były chrupiące na brzegach i miękkie w środku. I zdecydowanie to nie jest opcja na duzy obiad, bo każdy falafel musi spędzić w gofrownicy 10 minut, a w piekarniku wszystkie robią się razem.

  4. hm, a w takim blenderze z ostrzem „s”, coś jak malakser, jakby krótko blendować, to nie wyjdzie na to samo…? maszynki brak, a przepis kusi…

    • Alx, jeśli masz mocny blender i wprawę to wyjdzie, jeśli blender jest kiepski i robisz to pierwszy raz to może być różnie.

    • Thermomix ma taką moc, że dla niego to pestka. Przynajmniej wszystko co ja blendowałam, a testowałam na różnych produktach to dawał radę. :)

    • Jasne, że się uda, ale Thermomix mieli jak blender – to znaczy zmieli ciecierzycę na bardzo drobne, ale nierównomierne kawałki. Falafel na pewno się uda, ale może być odrobinę inny niż ten mielony w maszynce :)

  5. To ja w kwestii mielenia..czy wyciskarka wolnoobrotowa z wymiennymi sitkami zda egzamin? Wyciskałam w niej mleko migdałowe i tak pomyślałam, że może tu też będzie przydatna??

  6. Marto ratunku co mogłam zrobić nie tak że falafele takie suche wyszły? Smakiem sie co prawda troche obroniły ale mega suche wyszły :( za długo piekłam?

    • Kasiu, pewnie zaważyło za długie pieczenie i za mało oleju, który jest izolacją falafela. Następnym razem możesz też wstawić do piekarnika miskę z wodą i piec falafele z dodatkiem pary przez pierwsze kilka minut, powodzenia!

      • Martuś jutro robię drugie podejście do tego pieczonego falafela i mam nadzieje że wyjdzie mniej suchy, zrobie wg. Twoich wskazówek, będę piekła z parą wodną 😉 a napisałaś że za mało oleju mogło spowodować że był suchy ale chyba nie dodaje oleju do tej masy czy dodaje? :)

        • Katrin, olej nie jest potrzebny do masy, tylko do porządnego posmarowania miejsca na papierze oraz falafela z wierzchu – to ważne, bo olej zabezpiecza kotlecika przed utratą wody :) Powodzenia!

  7. Przepraszam, ale mam pytanie co do przepisu na pieczone pączki. Czy jak wyrabiam ciasto w thermomiksie, to mogę całe puree z dyni i olej kokosowy wrzucić za jednym zamachem do wyrobienia, czy mam stopniowo dodawać? Z góry dzięki za odpowiedź, jutro będę robić z koleżanką :)

    • Alex, nawet jeśli wyrabiasz w Thermomiksie wrzucaj puree i olej stopniowo – jeśli będziesz się tego trzymać ciasto wyjdzie naprawdę świetnie, bo dyniowe drożdżowe wychodzi z Thermomixu absolutnie najlepsze :)

  8. Zrobilam,po raz 1wszy w zyciu i jestem zachwycona. Te daktyle daja super smak. teraz tylko maszynke sobie sprawic i hurtem 😉

    • Edylin, soda nie jest potrzebna – pieczone w piekarniku falafele z sodą mogłyby zacząć rosnąć lub jeszcze bardziej pękać.

  9. do tej pory pyszne falafelki kupowałam już gotowe w biolovers.pl ale jak znajde trochę więcej czasu to sprobuje tez sama je przyrządzić :) choć szczerze mówiąc w gotowaniu najbardziej lubię podziwiać dzieła innych 😀

  10. Marto, czy masz jakiś sprawdzony przepis na marynowaną rzepę do falafeli? Choruję na falafela z różową rzepą…

  11. Cudny post, boskie falafele! Dosc czesto robie w domu, ale musze przyznac, iz nigdy z daktylami /zazwyczaj dodaje swieza miete, czosnek i kurkume/, czyli mam lekcje do odrobienia, dzieki! Nie mam natomiast maszynki do mielenia, uzywam robota kuchennego i zeby masa byla puszysta i rownomierna dodaje po prostu odrobine wody – metoda wielokrotnie sprawdzona, ktora mnie nie zawiodla /robot musi miec duza moc!/.

    • Kiciuputek, jak najbardziej! Dotarły do mnie smutne wieści, że kolejny nakład się wyczerpał – dlatego już w marcu ruszamy z dodrukiem :)

  12. Marto, czemu zniknęłaś z blogosfery, nie ma cię na insta, na fb, na snapie 😀 zaczynamy się martwić! :(

      • Olu, wiem, aż mi głupio i sama nie wiem, kiedy ten okres się skończy. Ale to wszystko przez prace nad drugą książką – proszę o jeszcze chwilę cierpliwości i trzymacie kciuków, żeby wszystko się udało :)

    • To wszystko prawda i też mi głupio, co gorsza po tak długiej ciszy boję się teraz jak wrócić! Powodem ciszy jest intensywna, szaleńcza wręcz praca nad drugą książką – proszę o chwilkę jeszcze cierpliwości i trzymanie kciuków, bardzo się przydadzą! <3

    • Skoro powodem jest praca nad książką to nie marnuj czasu na social media tylko pracuj sobie :)) My bardzo(!) chętnie poczekamy! <3

  13. Uwielbiam falafele. Zrobiłam je pierwszy raz właśnie z Twojego przepisu nie znając ich smaku i nie posiadając maszynki. Przyznam się, że jak już je spróbowałam (kupne) to stwierdziłam, że te robione w domu są najlepsze. Robiłam je w maszynce do mielenia i jakoś nie kusi mnie żeby sprawdzić malakserem czy blenderem. Maszynki do kulek raczej nie kupię, bo bardzo mi odpowiadają falafele w postaci idealnej ręcznie wykonanej kulki, a zakup maszynki rozważę jeżeli będe chciała zrobić więcej niż dla siebie na kilka obiadów. Ja gotowe kulki mrożę, tylko przed smażeniem trzeba je rozmrozić i gotowe :) Dzięki Ci za Twoje przepisy i porady.
    Magda

  14. Kupiłam sobie ziarno soi, czy mogę z niej zrobić sojowe falafelki? Czyli wymienić soję do cieciorki 1:1? Ktoś próbował?

    • Izo, na razie jeszcze książka się piszę, więc trzymaj proszę kciuki za skończenie – a jak tylko będę pewna przybliżonej daty, na pewno dam znać :)

  15. Dzien dobry! Cudny przepis napewno zrobie! Wlasnie zrobiłam domowa tahine wiec będzie idealna jako sos😋 Napisałam na pocztę wiadomość i byłabym baaardzo wdzieczna za w kitę szybka odp❤

  16. Zmodyfikowałam trochę – falafelki po uformowaniu położyłam na płaskim talerzu, na który wylałam trochę oleju (1 mm warstwa) i poleżały chwilę z obu stron (żeby troszkę „nasiąkły” olejem) :) no i nie dodałam kardamonu, bo nie mogłam znaleźć w okolicy :/ co ew. można dodać zamiast kardamonu?

  17. Właśnie wyjechały z piekarnika, a ja mam ten sam problem, co zwykle po ugotowaniu z przepisu z Jadlonomii: jak nie zjeść wszystkiego naraz 😀 To najlepsze falafele, jakie kiedykolwiek udało mi się zrobić! Przyznam, że z malaksera/blendera (bardzo długo blendowane), ale konsystencję mają wspaniałą, są aromatyczne i ani trochę nie przypalone. Dziękuję za ten przepis i czekam cierpliwie na kolejną książkę!

  18. Też jestem ciekawa tej nowej książki. Jak na razie niedoścignionym wzorem wegańskich przepisów jest Joel Fuhrman, którego dieta cały czas ewoluuję w stronę maksymalnie zdrowej. Mam też nadzieję, że przy przepisach będą podane wartości odżywcze oraz zawartość poszczególnych witamin i mikroelementów.

  19. Podpowiedz, roszę, na jakim etapie najlepiej jest mrozić? Zmielona masa czy już po upieczeniu?
    Przepis rewelka, właśnie czegoś takiego potrzebowałam :)

  20. A to można tak spożywać ciecierzycę? To nie będzie jakaś trucizna? Taka niegotowana. Pieczona tylko 10 minut. Strączkowych nie można spożywać na surowo..

    • Nie, nie będą trujące. Będą pyszne. Nie będzie czuć surowizny, nie będzie czuć twrdych surowych ziarenek. Bedą piękne, smaczne i upieczone. Moje takie były. W razie obaw możesz piec dłużej. Ale moim za każdym razem wystarczało 15 min.
      p.s w przepisie pieką się 13-18min, nie 10

      • Edytta, Aga odpowiedziała tak, że już nic dodać nic ująć – strączki moczone i wypieczone są jak najbardziej zdrowe, jadalne i pyszne :)

  21. Zawsze wydawało mi się, że przygotowanie takiego smakołyku jest bardzo czasochłonne i przede wszystkim mega trudne. Mając to rozpisane krok po kroku chyba jednak zaryzykuję nową przygodę w kuchni :)

  22. Marto i cała reszto 😉 Donoszę, iż pieczone falafele bez problemu zrobiły się z ciecierzycy ze słoika, a do tego zmiksowane najpierw malakserem/rozdrabniaczem, a potem blenderem ręcznym/żyrafą. Wyszły prze-py-szne! Dodatek daktyli rozwalił system. Mąż – mięsożerca – oczarowany. Przyprawy robią robotę! Marto, chylę czoła! :)

  23. Praca przy falaflach to czysta przyjemność. Pożyczyłam od córki foremke od Play Doh i wycinalam placki, heh. Same w sobie smakowo po prostu feeria smakow i aromatow, ale troszke suchawe… juz myślałam, ze mi sie nie udaly. Po ułożeniu na nich piramid salaty z warzywami, niebo w gębie. Cala rodzina sie zajadala. Kolejny super przepis, dzieki Tobie zakochalam sie w weganizmie i na nowo w gotowaniu. Dziękuję :)

  24. Cześć, mam pytanie – czym najlepiej zastąpić maszynkę do mielenia? Praską do ziemniaków? mieleniem w „suchym pojemniku” (dry container) vitamixa?

    • Maszynki nie da się do końca zastąpić – ona w przeciwieństwieństwie do blendera mieli na równe, drobne kawałki. Ale jeśli już to najlepiej sprawdzi się dowolny blender – nie będzie to jednak ten sam efekt.

  25. Przepis oczywiście super :)
    Kilka moich profanacji, by falafel idealny był idealnie taki jak ja lubię:
    – używam gotowanej ciecierzycy, by kotleciki były gładkie,
    – cieciorkę mielę thermomixem (a zanim go miałam blenderem). Przy bardzo drobnym mieleniu nie ma to znaczenia.
    – dodaję trochę mleka, by lepiej się kleiły,
    – dziś upiekłam je w formie na muffiny, bo zawsze zazdrościłam Marcie zgrabnych falafelowych krążków.

    • Aniu, możesz użyć przepisu na falafel zwyczajny i go upiec, może być co najwyżej trochę suchy. Za to pod żadnym pozorem nie używaj ciecierzycy z puszki – falafel się rozpadnie!

      Jeśli nie masz pomysłu na ciecierzycę z puszki możesz po prostu natrzeć ją olejem, syropem klonowym oraz ostrą papryką i upiec – uwielbiam taką ciecierzycę i dorzucam ją do zup, sałatek albo chrupię zamiast czipsów 😉 Możesz też zrobić z niej prostą pastę do chleba z tego przepisu:
      http://www.jadlonomia.com/przepisy/pasta-z-ciecierzycy-co-nie-jest-hummusem/

    • Paulina, wersję z grochu też można upiec ale warto bardzo dokładnie posmarować falafelki olejem – mogą wyjść jeszcze bardziej suche.

  26. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Spróbuj również: