Wegański mus czekoladowy idealny ❤️


Kilka lat temu cały wegański internet zadrżał, rozsypał się i zmienił się nie do poznania. Nic już nie było takie samo, a na pewno nie wegańskie gotowanie. Możliwa stała się wegańska beza, lepsze niż kiedykolwiek wegańskie ciasta, musy, kremy i majonezy. Na pewno już wszyscy wiecie o co chodzi, chodzi oczywiście o słynną aquafabę.

Aquafaba to nic innego jak płyn pozostający po gotowaniu ciecierzycy i innych strączków – czyli woda w garnku, w puszce lub w słoiku. Dokładnie ta woda, którą zawsze odlewacie z puszki. Posiada magiczną właściwość zbliżającą ją do białka jaj, to znaczy ubijana mikserem formuje się w sztywną, gęstą pianę. Poza tym podobnie jak jajka spulchnia, skleja, łączy oraz zmienia się w emulsję. To znaczy, że umożliwia zrobienie ciast, musów, kremów, majonezów, a nawet słynnej wegańskiej bezy.

Nazwa aquafaba jest zlepkiem dwóch łacińskich słów, aqua to oczywiście woda, a faba to fasola. Odkryto ją niedawno – pierwsze wzmianki pochodzą z 2012 roku; a w tym roku zainteresowali się nią naukowcy i w marcu wykonali pierwszą, pogłębioną labolatoryjną analizę jej składu w Norweskim Instytucie Badań Żywnościowych. Badania potwierdziły, że aquafaba składa się głównie z białek i skrobii; dodatkowo ma też bardzo mało kalorii i nie zawiera cholesterolu.

Kto odkrył aquafabę? Można powiedzieć, że był to wynik wielkiego, grupowego, wegańskiego głodu. Chociaż od początku XXI wieku w sklepach na zachodzie dostępne były gotowe zastępniki jaj, a weganie oraz weganki w swoich kuchniach chętnie sięgali po mus z bananów, dyni, siemię lniane lub nasiona chia; żadna z tych substancji nie była idealna. Banany, bataty i dynie nie dają się ubić na pianę; zmielone siemię lniane pozostawia wyczuwalną strukturę; a nasiona chia żelują zbyt mocno i trwale. Dlatego coraz więcej wegan i weganek szukało nowych rozwiązań i próbowało nowych składników.

Zgodnie z osią czasu zaprezentowaną na oficjalnej stronie aquafaby pierwsze wzmianki o nowym, magicznym składniku pozwalającym robić wegańskie bezy pojawiły się na kultowym forum PPK w 2007 roku. Następnie w 2010 roku na jednym z forów kulinarnych rozpoczęto dociekania, czy da się coś zrobić z pianą z gotującej się ciecierzycy i podjęto próby ubicia jej, które jednak zakończyły się niepowodzeniem. Chwilę później, bo w 2012 roku na blogu lucyriendlyfoods pojawił się pierwszy w internecie przepis na bezjajeczną bezę, składającą się z białka sojowego i gumy ksantanowej. Ten przepis znacznie ośmielił wielu kucharzy, którzy jeszcze intensywniej zaczęli poszukiwać prostszej alternatywy wierząc w końcu, że jest to możliwe.

Pierwszy przełom nastąpił w 2012 roku, kiedy francuski tenor Joël Roessel, od dłuższego czasu poszukujący alternatywy dla białek jaj odkrył, że płyn z puszki ciecierzycy daje się ubić z cukrem na pianę, która stanowi bazę dla bezy. Z kolei jego odkrycie zainspirowało duet francuskich smakoszy do nagrania filmu, gdzie wykorzystują aquafabę do przygotowania musu czekoladowego. Jednak prawdziwy przełom miał miejsce kiedy Goose Wohl, amerykański programista, weganin i zapalony domowy kucharz, wykorzystując jedynie aquafabę oraz cukier przygotował wegańską bezę. Efekt pokazał na swoim blogu oraz na grupie What Fat Vegans Eat ropoczynając prawdziwą rewolucję. Która trwa do dzisiaj i tak naprawdę dopiero się rozkręca.

wersja do druku

Wegański mus czekoladowy idealny

  • Czas przygotowania: do 30 minut 30M

Składniki na 3 - 4 porcje:
  • 150 g gorzkiej czekolady
  • 150 ml aquafaby, czyli wody z puszki ciecierzycy
  • 1 – 2 łyżki cukru pudru, opcjonalnie
  • szczypta soli
Przygotowanie:
  1. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce. W tym pierwszym wypadku w niedużym garnku zagotować wodę, na garnku położyć metalową miseczkę w taki sposób, aby nie dotykała dnem wrzątku. Do miseczki wsypać posiekaną czekoladę i energicznie mieszać do momentu, aż czekolada się roztopi. Wtedy zdjąć z garnka i odstawić obok do wystudzenia.
  2. Wodę z ciecierzycy wlać do do miski, dodać sól i przy pomocy miksera ubijać przez 5 minut na sztywną pianę. Dodawać po łyżce cukru i dalej ubijać, a na koniec dodać przestudzoną, rozpuszczoną czekoladę i delikatnie wymieszać szpatułką.
  3. Przelać do przygotowanych pucharków lub małych filiżanek i włożyć na godzinę do lodówki. Podawać ze świeżymi owocami lub owocowym sosem.

Porady:

  • Jeśli nie lubicie używać warzyw z puszki możecie sięgnąć po gotowaną ciecierzycę sprzedawaną w słoikach. Wygląda na przykład tak i sama bardzo ją lubię.
  • Ilość użyta w tym przepisie odpowiada ilości z jednej 400 ml puszki ciecierzycy.
  • Do tego deseru sprawdzi się zarówno woda z ciecierzycy jak i z różnych rodzajów fasoli – różnica jest taka, że każda woda z ciecierzycy ubija się błyskawicznie i modelowo, ale nie każda woda z fasoli daje się ubić w ogóle.
  • Woda z gotowania strączków też się sprawdzi pod warunkiem, że po ugotowaniu zostanie zredukowana przynajmniej czterokrotnie, a następnie wystudzona. Dlatego na początek zdecydowanie polecam skorzystanie ze strączków w puszce lub w słoiku.
  • Czekolada powinna wystygnąć do momentu, aż będzie letnia, ale wciąż płynna. Jeśli będzie za ciepła mus nie będzie puszysty, bo piana opadnie. Jeśli będzie za zimna, w misce zacznie się łączyć w grudki i zbrylać.
  • Gotowy mus może stać w lodówce przez 5 dni. Dobrze smakuje z ulubionymi owocami lub konfiturą. Warto też do czekolady dodać szczyptę chili albo łyżeczkę mocnej kawy.

Spróbuj innych potraw z tymi składnikami:





    • Ania, bardzo słuszne pytanie – odpowiadam tutaj i dopisuję w poradach.

      Woda z gotowania nada się, pod warunkiem, że po ugotowaniu ciecierzycy zostanie zredukowana przynajmniej czterokrotnie, a następnie wystudzona. Dlatego na początek zdecydowanie polecam skorzystanie z ciecierzycy w puszce lub w słoiku 🙂

    • Ja też tylko jakoś nie było czasu żeby to wszystko spisać 🙂 Wkrótce napiszę też o majonezie i kilku innych, stay tuned <3

  1. Hej, wygląda to cudownie, podobnie jak wegańska beza, ale mam wątpliwości czy cokolwiek z puszki jest zdrowe… Nie jestem dietetykiem, dlatego pytam, myślisz że taka woda z puszki ma dużo szkodliwych substancji? Mus zrobię na pewno ale chyba jednak z gotowanej wody.

    • Alicja, postępuj dokładnie tak samo jak z pianą z białek jaj – jednak z mojego doświadczenia piana z Thermomixa jest trochę słabiej ubita, niż ta potraktowana zwyczajnym mikserem. Na zdjęciu mus robiony mikserem Zelmera za 59 pln 🙂

      • Nie wiem co zrobiłam źle ale nie wyszedł mi mus tylko krem … na szczęście ładnie się zsiadło i stwierdziłam, że jakby dodać mielone orzechy to nutella by była 😀

  2. oo dziękuję za przepis. nie jestem vege, tylko czasami podbieram różne przepisy [bardziej z ciekawości]. brzydzą mnie surowe jajka [dlatego nigdy robię żadnych musów], z białkiem pasteryzowanym nie chce mi się bawić – a tu widzę całkiem przystępną alternatywę. na pewno wypróbuję 🙂

    • Dziękuję za pomysł! Wypróbowałam (pycha!) i zaczęłam eksperymenty: aquafaba świetnie sprawdziła się też jako baza do zimnych sosów (nie tylko wegańskich;)

  3. wygląda pięknie, pewnie też dobrze smakuje tylko to będzie bardzo niezdrowe 🙁 strączki mają dużo antyodżywczych substancji, dlatego ważna jest obróbka, moczenie całonocne i gotowanie na niewielkim ogniu. wszystko co niezdrowe przechodzi do wody niestety.

    • Kamila, bardzo dziękuję za komentarz ale proszę nie straszyć innych osób – aquafaba jest przebadana, używana w setkach restauracji na całym świecie (zwłaszcza w tych prestiżowych i luksusowych ), a wyniki badań można obejrzeć tutaj 🙂
      http://aquafaba.com/nutrition.html

      • Chciałabym w podobnej tematyce: Jak to jest z ciężkostrawnością aquafaby? Gdy gotuje się strączki, to by były bardziej strawne (i mniej wzdymające), trzeba podczas gotowania kilkatrotnie zmieniac wodę. W takim razie czy z tej ostatniej wody cokolwiek wyjdzie? Ponadto, tak na marginesie – fakt, że w jakis nawet prestiżowych restauracjach coś serwują mnie nie przekonuje, bo nawet w takich hiper-super spokojnie da się znaleźć wiele niezdrowych składników, zaczynając tu od najprostszych np. mleko i jego pochodne, czy pszenica…

    • Droga Kamilo, może i mają składniki antyodżywcze, jednak bez wątpienia jeszcze więcej odżywczych. Ponadto obróbka termiczna (w tym przypadku gotowanie) nie prowadzi do tego, że niezdrowe substancje „zostają w wodzie”, tylko rozkładają się pod wpływem temperatury i stają się nieobecne. Ciecierzyca w puszce/słoiku jest już ugotowana.

  4. Wygląda cudnie, a smakuje zapewne jeszcze lepiej… ale mam pytanko, jak myślisz Marta – z białej czekolady tez wyjdzie? Nie mogę jeść kakao…w ciastach zastępuje karobem ale tu kminie co zrobić :p

    • Oj i to jak wyjdzie! Taka sama ilość czekolady plus ewentualnie odrobina ziaren z laski wanilii i będzie przepysznie <3

  5. Marto, mam pytanie czy ten mus nadaje się jako krem do przełożenia tortu z marchewkowego ciasta? Czy może ciasto jest zbyt ciężkie i puszysty mus opadkie?

    • Hania, ten mus nadaje się do wszystkiego – do deseru, do kremu na babeczki, do tortów i do tart. Słowem, prawdziwa magia 🙂

    • Wspaniały nie tylko, jako deser sam w sobie, ale także jako krem do przełożenia tortu i obłożenia go. W połączeniu z babką majonezową z Jadlonomii po polsku i udekorowany świeżymi truskawkami wychodzi z tego hit bomba! Robiłam już kilka razy taki tort na różne przyjęcia, imieniny w pracy itp i wszyscy są zachwyceni. Punkty bonusowe zgarniam, jak ujawniam, że ta pyszność jest w dodatku całkowicie weganska. A już zupełnie szczęki ludziom opadają, że w cieście jest weganski majonez.

  6. A ja głupio myślałam, że ta z puszki/słoika właśnie się nie nada i powinnam zacząć gotować ciecierzycę, by takie cuda tworzyć. Silly me! Czas naprawiać błędy i nie wylewać zalewy do zlewu 🙂

  7. Czy jeśli w składzie ciecierzycy w puszce znajduje się sól, to ta woda się nada? Czy lepiej poszukać takiej niesolonej?

    • Klaudia, ja wolę wodę niesoloną, bo czasem jest po prostu zbyt słona – ale mus na pewno też wyjdzie i też będzie smaczny 🙂

      • Nie znalazłam w swoim osiedlowym sklepie niesolonej ciecierzycy, ale słoność nie jest mocno wyczuwalna w gotowym musie, który jest przepyszny! Jednak moja woda była dosyć rzadka i nie osiągnęłam konsystencji piany jak na bezę (musiałam też w pewnym momencie przerwać ubijanie, bo blender zaczynał się przegrzewać – używałam „żyrafy” z końcówką do piany, bo nie posiadam miksera). Jednak mus i tak wyszedł cudny i przede wszystkim zachwyca mnie idea wykorzystania czegoś, co zazwyczaj ląduje w zlewie. 😀 Dodam jeszcze, że do swojego musu dodałam cynamonu i to zdecydowanie było dobre posunięcie! 😀 <3

  8. Marto, czy da się ogarnąć to wersji waniliowej? Mój Kochany lubi wszystko, co białe. Co wówczas? Biała czekolada, wanilia?

    • Bzdurka jakaś, ja dałam nawet mniej czekolady bo nie miałam i wyszedł tak czekoladowy, że nic innego tam nie czuć, mniam.

        • To może ja pomogę! Jakiej aquafaby użyłaś, z puszki czy z gotowanej ciecierzycy? Czym ją ubijałaś i czy piana była sztywna jak na bezę?

          • Marta, woda była z puszki (dawtona bodajże), ubijana kitchenaidem, była mniej sztywna…piany było dużo i smakowała jak shit 😉

          • To upewnij się, że na pewno było jej 150 ml i że na pewno dodałaś do niej 150 g czekolady (czyli 1,5 tabliczki). Przy zachowaniu proporcji niemożliwe, żeby mus źle smakował 🙂

          • Niestety mi wyszła słona paćka, mimo że czekolada była przestudzona i mieszkałam ją łyżką 🙁

  9. Wspaniałość i aż brak słów! Zrobiłam rano zaraz po tym jak zobaczyłam ten przepis, trochę niedowierzając. Wyszło tak wspaniałe, że zjadłam razem z mężem na raz, a teraz robię znowu dla dzieci 🙂 PYSZOTKA!

  10. Przepyszny i tak mocno czekoladowy, że to najlepszy mus jaki jadłam! Nie wierzę, dziękuje! <3 <3 <3

    P.S. Nie jestem weganką i mus czekoladowy na kremówce i z białkami jem od dziecka, więc mam porównanie 😉

  11. A gdyby tak zaszaleć i urzyć białej czekolady to byłby sztos ^^ tylko trzeba się wykosztować ma wege biała czekoladę :p a przepis super, na pewno wypróbuje

  12. Mus wyśmienity. Ja użyłam wody z białej fasoli Dawtona, super się ubiła. Nie dodałam soli bo woda już jest lekko słona. Podałam z truskawkami 🙂

  13. Marta, czy można nie dodawać cukru do ubijanej piany tylko syrop klonowy do samego musu? I czy można zamiast czekolady dać kakao i tłuszcz kakaowy i jak myślisz ile? Tak, żeby nie było cukru.

    • Karolina, po prostu pomiń cukier i podawaj mus z syropem klonowym – dodany do musu może trochę za bardzo obciążyć piankę. Chyba że dodasz go 1 – 1 1/2 łyżki, wtedy wciąż będzie puszysty 🙂

      • Hej. Czy mogłabyś pisać „1,5” zamiast „1 1/2”? Ten drugi zapis jest konfundujący, można przeoczyć jedynkę 🙁 W komentarzach pal licho, ale w przepisach lepiej stosować klarowniejszy zapis 🙂

  14. Prawdziwa magia! Chociaż mój mus wyszedł lekko kwaskowaty. To wina słabej jakości czekolady (użyłam alpen gold 65%) czy taki jest już urok tego musu?

    • To może być sprawka posmaku ciecierzycy – każda jest inna – oraz zdecydowanie słabej czekolady. Następnym razem zaopatrz się w jakąś z dużą ilością kakao i zobaczysz różnicę, możesz też użyć znowu słabszej czekolady ale doprawić solą i chili 🙂

  15. Zrobiłam, boskie. Cudowna puszystość, intensywnie czekoladowy smak. Następnym razem chyba zmieszam czekoladę gorzką z mleczną, za to nie dodam do piany cukru. Mmm-mm!

  16. Fantastyczny jest ten mus! Wchodzi na stale do repertuaru, bo ciecierzyca z puszki gości u nas często, przerabiana na hummus (przepraszam, dla mnie nie ma absolutnie żadnej różnicy między hummusem z gotowanej a puszkowanej, a kto ma czas na gotowanie?!). Tak bylo i dzis, hummus na kolację, a na deser wieczorny mus z kawałkami melona. Pytanie tylko czy ten mus powinien miec gladka strukturę? Moja jest chropowata, co prawda wszystkie mini grudki niemal od razu rozpływają się w ustach, ale zastanawiam się czy tak ma być. Już sobie wyobrażam ten deser zwieńczony kokosową bitą śmietanką <3 oj, będę eksperymentować. Super przepis! Ps. Woda po cieciorze z Lidla ubija się idealnie.

  17. Juz wiem co bede robic w weekend 😉 Oprocz słoików z warzywami, obowiazkowo mus dla corki dzieki za przepis 🙂

  18. Bardzo smaczne, ale nie do końca wyszło tak ładnie jak tobie Marto :(( całość po wymieszaniu wygladała trochę jak piegus, nie było to takie jednolite. Po paru godzinach w lodówce w musie zrobiły sie drobinki czekolady i co prawda jest to naprawdę pyszne ale nie takie jak twoje 😉 pytanie moje jest wiec takie: co źle zrobiłam? Mus tez trochę opadł podczas mieszania, starałam sie bardzo delikatnie wmieszać wiec nie wiem co mi źle poszło…

    • Kat, wszystko brzmi tak, jakby czekolada była niedokładnie rozpuszczona i rozmieszana. Do rozpuszczania używaj trzepaczki, wtedy będziesz mieć pewność, że czekolada jest aksamitna i mus będzie równie gładki 🙂

    • Chciałam się odnieść do innego komentarza, ale mnie wyrzuciło – miałam ten sam problem co jedna z czytelniczek – nie wyszedł mus ani pianka tylko mnóstwo drobnych czekoladowych grudek w pianie z aquafaby – smakuje dobrze, no ale to nie ta konsystencja 🙁 Jak długo trzeba tę czekoladę mieszać? Bo ja jak tylko się zamieniła w płynną to zestawiłam z garnka na ogniu i wystudziłam do letniej i tyle. Potem zmieszałam delikatnie łopatką i schłodziła, tak jak w przepisie. Smuteczek 🙁

  19. zrobilam i wyszedl wyborny! dalam do sprobowania wspolokatorce i sie nie polapala z czego, wiec na pewno powtorze. Chyba tylko blad popelnilam uzywajac miksera do wmieszania czekolady bo dosc mocno pianka opadla wiec musze zrobic jeszcze raz 🙂 dziekuje za przepis i pozdrawiam!

  20. Genialny smak i konsystencja,coś rewelacyjnego! Ja aby uzyskać efekt mlecznej czekolady dałam 100 g czekolady gorzkiej + 2 łyżki duże oleju koko + 4 łyżki brązowego cukru(za dużo,radzę 3 )

  21. Myślicie, że przy odrobinie samozaparcia uda się to ubić trzepaczką? Mam również blender, ale nie wiem, czy ma to sens 😀

  22. Hej, nieopatrznie po dodaniu czekolady zamiast wymieszać piankę znów ją ubiłam i wszystko opadło, czy da się to jeszcze odkręcić i ubić na nowo? Czy w takiej postaci w ogóle masa stężeje?

    • Blanka, nie ma tragedi – masa stężeje, tylko będzie mniej puszysta. Wyjdzie Ci coś w rodzaju ptasiego mleczka, równie pycha 🙂

  23. Rety, jakie to okazało się być dobre! Jeżeli chodzi o stosunek smaku do nakładu pracy to chyba najlepszy przepis na jaki trafiłem w tym roku! I ta aquafaba to jakaś magia 😀 Absolutna rewelacja, dziękuję

  24. Czytałam o wodzie z cieciorki przy okazji szału na wegańską bezę, ale jakoś mnie to wtedy nie przekonało… A ten mus rozwala system! Jest p

  25. Marto….a ja chciałabym się poskarżyć a właściwie złożyć reklamację na ten mus 🙁

    W przepisie nie było mowy o tym, że tak silnie uzależnia, a ja zrobiłam porcję z dwóch wód po cieciorce i 300g czekolady i zjadłam wszystko sama 🙁 No dobra – podzieliłam się dwiema małymi kokilkami z mężem, córką i mamą, ale reszta była moja 🙁 To jest TAK NIEBIAŃSKO PRZEPYSZNE, że nie mogę się pohamować, dlatego przez najbliższe parę miesięcy nie będę mogła go robić 😉 Ale będę tęsknić i wspominać.

  26. To zdecydowanie nie są 3-4 porcje 😉 to jest jedna przepyszna porcja!! Za dobre, żeby się dzielić 🙂 najlepszy mus czekoladowy jaki w zyciu jadlam. A weganka nie jestem więc próbowałam różnych wersji.

  27. Na stronie PETA też jest o aquafabie i info o 5 sposobach na jej wykorzystanie m.in jako czekoladowy mus. Ale też jako majonez. Próbowałaś zrobić majonez z aquafaby?

    • Nadrosia, majonez z aquafaby jest pyszny, różni się od tego na mleku sojowym puszystością i delikatnością. Tak naprawdę z aquafaby można zrobić wszystko – pyszne masełko! – i nawet nie trzeba koniecznie czytać poradników. Wystarczy poluzować wodze fantazji i użyć jej wszędzie: w suflecie, w gofrach, w omlecie, w tofurniku, w drożdżówkach, w tarcie lub w beszamelu. Sky is the limit 😉

    • Kamil, możesz przechowywać wodę, ale odlej ją z puszki – to jest przelej do plastikowego, zamykanego pojemnika i będzie w porządku 🙂

  28. Hej,
    chciałabym dzisiaj zrobić ten mus, bo wygląda obłędnie ale chciałabym zapytać czy nada się do tego cukier kokosowy zmielony na powiedzmy cukier puder kokosowy? 🙂 Albo czym zamienić sam cukier puder – napisałaś, że można pominąć, ale chciałabym wiedzieć czy sugerujesz może jakieś alternatywy! 🙂
    Buziaki!

    • Agata, możesz go zastąpić wszystkim – agawą, stewią, ksylitolem, a nawet syropem klonowym. Słowem naprawdę wszystkim! 🙂

  29. Zdradzisz jakiej czekolady uzylas do tego musu? I do czego przełożyć ten mus, bo nie mam takich małych słoiczków.

    • Aśka, używałam chyba już wszystkich czekolad – od zwyczajnych gorzkich ze sklepu pod domem, po wysublimowane czekolady od Pana Chocolate. Zawsze wychodzi dobrze, czasem jedynie podrasowuję mus dodatkiem kawy, soli morskiej lub chili. A do podania nada się każde małe naczynko, na przykład filiżanka 🙂

  30. Od wczoraj to mój deser hit. Aquafaba ze słoika ubiła się, że hej. Idealny, bo sporo wyszło, a zero wysiłku. Mocno czekoladowy. Dziś jeszcze lepszy niż wczoraj. Polecam zostawiać sobie wszelkie słoiczki z marketowych deserów – teraz mam do musów, wcześniej robiłam chałwowy. Pokombinuję z innym zdrowszym słodzikiem, może syrop kokosowy (pierwszy raz użyję) wymieszany z czekoladą da radę. I może dodam zest z pomarańczy lub wanilię.

  31. Marto! Jesteś jak zwykle genialna! Mus był przeboski! Mąż zaglądał do miski z wodą po cieciorce i uśmiechał się kpiąco pod nosem… a miseczkę wylizał i chciał jeszcze 🙂
    Dziękuję!

  32. a mi nie wyszło:(( piana sie ubiła na sztywna ale jak dodala,m czekolade, jakby się zważyła? tzn czekolada nie chciala sie do końca połączyc z pianą, włozyłam do lodówki może jeszcze cos uratuję ..:(

    • Nie wierzyłam, od razu poleciałam do sklepu po cieciorkę w puszce, wyciągnęłam zakurzony mikser z czasów minionych i… TO PRAWDA! Woda z cieciorki ubija się na pianę, która w lodówce jeszcze gęstnieje. Teraz tylko pluję sobie w brodę, jak pomyślę, ile potencjalnych musów się zmarnowało.

      • Z tego zachwytu zapomniałam napisać, że tak jak Ilonie czekolada jakby się zważyła, czyli nie do końca się rozmieszała z pianą, masa wyglądała jak melanż. Padczas jedzenia była chropowata, czuło się takie maleńkie czekoladowe „farfocle”, które od razu rozpuszczały się na języku. Ciekawa jestem, czy tak powinno być, bo i tak było pyszne. Robiłam na wodzie z Dawtony i czekoladzie Lindt 85%.

        • Tez tak mialam, ale mieszalam, mieszalam, mieszalam od dna w gore, bo czekolada przykleja się do dna I w końcu pięknie się połączyło 😉 trzeba dosyć długo mieszać 🙂

  33. Aquafaba to najgenialniejsze odkrycie pod słońcem! Mam tylko jedno pytanie – zrobilam mus i wyszedł mi taki lekko słonawy. Jak temu zaradzić?

    • Kasiu, pewnie woda z ciecierzycy była z solą – następnym razem poszukaj niesolonej, lub pomiń sól w przepisie 🙂

  34. No dobra,
    Wczoraj zrobiłam mój pierwszy w życiu „idealny hummus”, dziś na patelni juz studzi się curry, a w lodówce chłodzi mus. Niech żyje cieciorka! Dzięki Marta, że nawet fanòw golonki i mielonego porzekonujesz że wege może być tasty! 😉

  35. Ja mam pytanko dotyczace trzymania wody z cieciezycy w lodowce?zrobilam. Humous 3 dni temu i wode zachowalam w lodowce?czy moge ja jeszcze wykorzystac zeby zrobic mus?

  36. Cześć. Zrobiłam wedle przepisu. Zostawiłam na noc w lodówce, wygląda i smakuje pysznie jedynie jest jeden problem: czekolada jakby zastygła w grudkach. Je się pyszny mus i po chwili czuje się grudy czekolady 🙁 Jakieś pomysły skąd taki efekt?

    • Kejt, to klasyczny efekt niedokładnie rozmieszanej lub za chłodnej czekolady. Następnym razem nie pozwól jej tak wystygnąć i bardzo dokładnie wymieszaj mus.

      • Dziękuję za odpowiedź. Bałam się mocno mieszać żeby nie rozbić piany, ale może faktycznie za delikatnie. Serdecznie Cie pozdrawiam Marta! Z Twoim blogiem przejście na dietę wegańską okazało się przepyszną łatwizną! 🙂

  37. kochana!
    albo inni ktorzy juz to wyprobowaliscie, eksperymentowaliscie czy macie jakies inne pomysly poza czekoladowym smakiem? tzn jakie inne wariacje tego musu moznaby zastosowac? inne rodzaje deserow na bazie musu? (uwielbiam te konsystencje, jest moja ulubiona, ciekawia mnie jedynie inne pomysly tzn na inne smaki tego musu, z czym moznaby jeszcze ubic te cieciorkowa wode?)

    • Kilka pomysłów na szybko:
      – biała czekolada: z łatwością można kupić wegańską białą czekoladę, pamiętaj, aby nie rozpuszczać jej w mikrofalówce tylko w kąpieli wodnej i działaj tak samo jak z gorzką. Do tego ewentualnie trochę wanilii i mnóstwo malin lub makarui.
      – olej kokosowy i woda różana
      – olej kokosowy, mleko kokosowe i limonka
      – olej kokosowy, mleko kokosowe i matcha

      I tak dalej i tak dalej! 🙂

      • dziekuje za podpowiedzi 🙂 a cos bardziej z owocowych smakow? np pomaranczowy, dyniowy malinowy sliwkowy?
        ooo mus sliwkowy to byloby cos! tylko jak to stworzyc?

  38. Bardzo pyszne. Zadziwiające jest to, że nigdy bym nie powiedziała, że będzie to tak dobre i nie odróżnienia się od zwykłego musu czekoladowego. Napewno jeszcze nie raz zagości na moim stole.

  39. Dla mnie ten przepis to wielkie odkrycie. Tak pysznego musu jeszcze nigdy nie jadłam! Ma niesamowicie apetyczną konsystencję.
    Jedyny mankament, ale to już mój błąd, to słoność musu. Użyłam wody z dodatkiem soli i mus był trochę zbyt słony. Następnym razem się poprawię!

  40. A czy można czekoladę zamienić na kakao? dodać je w proszku czy lepiej najpierw rozrobić z wodą/mlekiem roślinnym? 🙂

      • Szkoda, że nie doczytałam wszystkich komentarzy… po ubiciu piany dodalam cukru pudru i (uwaga!)… kakao… wszystko opadlo i wróciło do poczatkowej konsystencji wody. Pomimo reanimacji wody nie dalo sie już uratować. Nastepnym razem zdecydowanie nie pominę czekolady. Zastanawiam się tylko nad musem kokosowym. Czy użycie samego oleju kokosowego i cukru wystarczy, czy trzeba by jednak też dodać mleczka kokosowego i czy zastygły w lodowce olej nie zrobiłby się grudkowaty?

        • Aha, pierwszym razem zdecydowanie zrób mus z przepisu, a dopiero potem spróbuj z wersją z oleju i kakao – potrzebna jest do tego lekka wprawa.

  41. Bajecznie dobre i super proste. Juz zjedzone, a w piekarniku pieką się ciasteczka z ciecierzycy 🙂 jedna puszka a tyle radości 🙂

  42. Ubilam piane na sztywno, pieknie ygladala i sie mienila, ale po dodaniu juz ostudzonej czekolady jakby opadla i sie troche wodnista zrobila. Gdzie popelnilam blad? 🙁
    W smaku pycha 🙂

    • Kasia, wszystko zależy od temperatury czekolady i ubicia aquafaby – następnym razem możesz dodać nieco chłodniejszą czekoladę i mocniej ubić aquafabę.

  43. Przed wylaniem do miseczek mus smakowal swietnie, natomiast po wstawieniu do lodowki skamienial i utworzyly sie w nim nieprzyjemne wielkie grudy czekolady. Smak nadal dobry ale ko systencja fatalna! Prosze o porade, chetnie zrobilabym kolejne podejscie ale boje sie ze wyjdzie to samo…

  44. co to znaczy ze woda z cieciorki po ugotowaniu zostanie zredukowana przynajmniej czterokrotnie,odlalam troche wody ubijam i ubijam i nie chce sie ubic????

    • Justyna, wyjaśnij dokładnie co zrobiłaś – wodę należy zredukować żeby zgęstniała, dopiero wtedy można ubijać.

  45. Otóż Aquafaba się nie ubija. Spróbowalem i nie wychodzi. Po 5 minutach ubijania mikserem na najwyzszych obrotach nadal zupełnie rzadziutka, jak to woda.
    Byla to woda od gotowania ciecierzycy w domu, tzn. sam gotowalem. Najpierw bylo jej za duzo, wiec zredukowalem, wystudzilem – i nic.
    Ma Pani jakąś wskazówke?

    • Ana, po dodaniu syropu piana zawsze opada – następnym razem go pomiń i po prostu gotowy mus oblej syropem 🙂

  46. Zrobiłam dla kolegi weganina. Może być, fajna konsystencja i smak, ale ten sam deser z rozpuszczonej gorzkiej czekolady i ubitej bez cukru tłustej świeżej eko śmietanki to rozkosz niebiańska.

  47. dla tych, którzy będą próbowali informacja – nie kupujcie do tego celu ciecierzycy „gotowanej na parze” firmy bonduelle (była to niestety jedyna dostępna w kilku sklepach w okolicy) – tej wody jest bardzo mało, nie wiem czy z 50 ml. ubijała się bardzo ładnie, ale niestety potrzebowałabym z 3 puszek żeby uzyskać tyle porcji, dałam za dużo czekolady w stosunku do otrzymanej piany (ponieważ ubiła się super wierzyłam ze może to jednak wystarczy) i niestety opadło i jest za słodkie. ale będę próbować jak dostanę gdzieś ciecierzycę innej firmy.

  48. Zrobiłam z 90% czekoladą z Wawelu. Wyszedł mega czekoladowy, zdecydowanie nie do zeżarcia solo, chyba, że na czekoladowym głodzie 😀
    Za to z konfiturką wiśniową – niebo. Następnym razem zrobię do tego mój ulubiony fistaszkowy „kajmak” (podgrzane masło orzechowe z odrobiną mleka roślinnego) i będę mogła umierać.

  49. Witam! Czy można zastąpić cukier ksylitolem? Albo czy można nie ubijać piany z cukrem a dodać do czekolady miód?:)

    • Aniu, można nawet cukier pominąć 🙂 Możesz dosłodzić czekoladę dowolnym słodzikiem, całość wymieszać z ubitą pianą i gotowe 🙂

      • REWELACJA! Właśnie skończyłam jeść! Robiłam pierwszy raz, troche sie bałam jak to wyjdzie czy w ogole wyjdzie i muszę powiedzieć, ze…… TO WYSZŁO OBŁĘDNE! Przyrzekam, czegoś tak cudownego, czekoladowego nie jadłam nigdy! Kiedyś jak byłam młodsza tata przygotowywał mi taki mus ale to było z jajek, śmietanki i tony cukru:( od pewnego czasu nie mogłam przestać o nim myśleć i zaczęłam szukać i szukać aż w końcu znalazłam twój przepis! Od razu gdy zobaczyłam zdjecie wiedziałam ze muszę to zrobic, bo dosłownie przypomniał mi sie smak starego musu! A tak sie składa ze w szafce miałam zalegająca gorzka czekoladę cocoa i nie miałam pomysłu na co by ja zużyć:) poleciałam po składniki i zrobiłam. Jak podałam tacie to był w szoku, zreszta ja tez! Dziękuje Ci bardzo za ten przepis, w końcu odtworzyłem swój kultowy ulubiony deser w dużo zdrowszej wersji:) wszystko robiłam według zaleceń jedynie zamiast cukru dodałam 1/2 łyżeczki miodu (nie jestem weganka) i posypałam pistacjami (strzał w 10!) buziaki kochana:)

  50. Pingback: Przepis
  51. Super alternatywa dla kobiet w ciąży, które nie chcą jeść surowych jaj! Ps. Mój mąż francuz kręcił nosem na początku, bo to nie było prawidziwe „mousse au chocolat”, ale jak spróbował to się zachwycał 🙂 Brawo Marta!!!

  52. Robiłam ten mus wielokrotnie. Za każdym razem był pyszny, ale konsystencja leży. Kiedy wlewam roztopioną czekoladę, ta opada na dno piany. Miącham i miącham, ale to nic nie daje, czekolada klei się do dna i tyle. Więc za każdym razem biorę jeszcze raz mikser z końcówką trzepaczki i miącham w ten sposób, tylko że wtedy piana strasznie opada.
    Co zrobić, by tak się nie działo?

  53. Ekstra przepis!? Mam tylko jedno pytanko. Czy zamiast cukru można użyć syropu z agawy lub klonowego?

  54. Mus pycha. Wszystko wyszło bez problemu. Chciałabym na tej samej zasadzie przygotować mus owocowy np. z malin z dodatkiem żelatyny. Jak myślisz, czy takie rozwiązanie się sprawdzi?

  55. Zrobiłam dzisiaj na próbę z wody z groszku. Pianę na czas roztapiania i studzenia czekolady wstawilam na ok.10min do lodowki, ale zaczęła się roztapiać. Ubiłam raz jeszcze do sztywnosci i użyłam tylko połowy piany. Pomimo letniej czekolady piana zdecydowanie straciła swoją objętość (tak chyba nie miało się stać?). Dokończyłam więc proces mieszania z zupełną obojętnością i włożyłam do zamrażarki „bo już nic temu musowi nie zaszkodzi”. I devolaj! ? Co prawda jedna czwarta i tak się upłynniła, i opadła na spód, ale reszta się trzyma! Muszę tylko wykombinować co zrobić żeby piana nie opadła w czasie mieszania. Jakieś sugestie?

    • Aha. woda po groszku ubija się trudniej i ma inną zawartość – musiałabyś zagęścić pianę dodatkową porcją białka z grochu lub innego budulca.

  56. Hej, piana ubiła się świetnie (puszki rolnik)
    po dodaniu powolutku ostudzonej czekolady (zaczęła krzepnąć, więc zbyt gorąca nie była) zrobiła się breja, która zachlapała mi całą kuchnie.
    Czy przepis jest kompletny?

    • Przepis jest kompletny – zaraz postaram się dojść do tego, co mogło pójść nie tak! Jak stygła czekolada, w garnku na garnku czy w garnku odłożonym na blat? Czym była mieszana z pianą? Jak długo była ubijana piana?

  57. mus – genialny, fantastyczny i nie wiem jak jeszcze skomentować 🙂 dodałam trochę aromatu pomarańczowego – po prostu pycha :):):) wszystkim polecam wypróbować ten genialnie prosty i mega smaczny przepis 🙂

  58. Ten przepis chodził za mną już od jakiegoś czasu, więc nie miałem serca wylewać aquafaby przy robieniu leczo z ciecierzycą. Dziś więc mus jest „przekąską” do nauki. 🙂

  59. Ile razy trzeba robić żeby się udało. Właśnie zrobiłam ale chyba jednak czekolada była za ciepła.
    Smutno

  60. cześć robiłam mus już dwa razy, wszystko wyszło świetnie piana ubita na maxa w wody z puszki , czekolada dodana dopiero po wystudzeniu, super puszystość ale po wyjęciu z lodówki podczas konsumpcji dziwna jest struktura, jakby w środku były takie zmrożone grudki, jakieś pomysły ? dziękuję

  61. Pingback: Żrę trawę! |
  62. Ten mus jest pyszny. Jestem zaskoczona. czuć mocną czekoladę. Genialny w swej prostocie. Dzięki za ten elaborat o aquafabie. Z ciekawością czytam o takich „odkryciach”.

  63. Marta, wygląda cudnie. Na pewno wypróbuję! Nie zaglądałam do badań, które cytujesz, ale co z kwasem fitynowym? Właśnie po to strączkowe się moczy i gotuje w nowej wodzie, aby się pozbyć szkodliwych fityn z nasion. To jak to jest?

  64. Witam. Super pomysł, ale ja mam szczegółowego pytanie. Czy ten mus może być wykorzystany jako krem do tortu – czy utrzyma sie w torcie czy raczej jest bardzo delikatny? A jeśli nie to czy znasz jakiś inny sposób na krem do tortu? Bez laktozy musi być 🙁

    • Moniko, ten mus się nada, ale to zadanie dla wprawionego cukiernika – blaty trzeba porządnie naponczować, żeby go nie wchłonęły, oraz mus przed wylaniem schłodzić 1 – 2 godziny w lodówce, żeby już lekko stężał 🙂

  65. Przepyszny! Robiłam już trzykrotnie i mam pewne spostrzeżenia, może komuś się przydadzą 🙂
    Pierwszy mus był oczywiście pycha, ale już potrzebowałam czegoś na przełamanie tej słodyczy. Nakładałam w małe szklane pojemniki po creme brulee i na wierzchu kładłam maliny. Do kolejnej próby dodałam ekspandowaną jagłę i już było lepiej, choć to jeszcze nie jest mój ideał 😉 Teraz próbowałam z żelkami w środku i też było ciekawie, ale chyba skuszę się na mieszanie jakiegoś chrupkiego dodatku (jagła jest ok, ale nie chrupie). Ewentualnie proszę o propozycję 😉 Pozdrawiam!

    • Kasia, maliny to też jeden z moich ulubionych dodatków! Spróbuj może oprócz malin dodać na wierzch pokruszone, dobrze uprażone orzechy – a jeśli upieczesz je w piekarniku, obierzesz i posiekasz to dopiero będzie pysznie! 🙂

  66. Aha, i ja dodaję pianę do czekolady, a nie czekoladę do piany, żeby jak najmniej tej słodkości się zmarnowało. To chyba nie ma znaczenia (a jeśli tak, proszę Martę o poprawienie i wytłumaczenie mojego błędu) 🙂

  67. A czy nie powinno być tak, jak w klasycznej ogólnej kuchni że dodajemy pianę do masy (a nie odwrotnie) aby nie opadła?

  68. Spieszę donieść, że aquafaba z ciecierzycy gotowanej na parze Bonduelle sprawdziła się super! Była bardzo gęsta, zupełnie jak białko jaja, ubiła się w trymiga! Jest jej bardzo mało w puszce więc trzeba wziąć to pod uwagę przy gromadzeniu składników – z dwóch puszek wyszło mniej niż 100ml.
    Sam deser mial jednak wyczuwalną pewną mącznistość, ale i tak był pyszny i super prosty w przygotowaniu – dzięki! 🙂

  69. Ok, nie wiem co zrobiłam źle… moze ktoś miał podobne doświadczenie? Aquafaba ubiła sie pieknie, czekolada stopiła sie bezproblemowo. Ale połączenie dwóch składników wyszło do du**.
    takie leiste, niejednolite cuś, niewiadomoco. wstawiłam do lodówki, zobaczymy za godzinę… Ale nie mam wielkich nadziei

    • Sekretem jest temperatura czekolady. Powinna być lekko przestudzona – nie za gorąca, ale też nie za zimna. I obowiązkowa studzona poprzez pozostawienia na rondelku, a nie postawiona na blacie – wtedy z reguły spód czekolady chłodzi się za bardzo i nie udaje się jej połączyć z pianą.

  70. znowu ja, zdecydowanie nie wyszło mi nic jadalnego. Czy jest szansa/pomys na jakiś recykling? może zblendować z jakimis owocami na koktail, żeby jednak nie wyrzucać półtorej tabliczki dobrej czekolado do kosza..?

  71. Już myślałam, że zaliczę przy tym musie spektakularną wtopę, ale wyszłam obronną ręką. Pierwsza rzecz, która mnie niepokoiła, to to że aquafaba nie chciał się ubić całkiem na sztywno, mimo ubijania przez co najmniej 5 minut. Była gęsta i puszysta, ale nie tak żeby odwrócić naczynie do góry nogami. A już najbardziej zwątpiłam dodając czekoladę szpatułką. Naprawdę tak powinno się robić? bo u mnie zaraz opadła na dno i nijak nie chciała się rozmieszać, robiły się tylko takie czekoladowe „włókna”. Wtedy stwierdziłam, że nic nie mam do stracenia i włączyłam jeszcze raz mikser, o dziwo uzyskując idealną konsystencję w kilkanaście sekund. Więc już sama nie wiem, ale grunt, że się udało 🙂

  72. Może komuś się przyda taki tip: na początku ubijałam cieciorkową wodę mikserem w szerokiej misce i po pięciu minutach NIC, rzadka woda z bąbelkami. Miałam się już poddać ale w ostatnim akcie desperacji wzięłam wysokie, wąskie naczynie (takie od miksera żyrafy) i tam piana ubiła się błyskawicznie. Polecam takie rozwiązanie w razie problemów z ubijaniem.
    Deser wyszedł bardzo czekoladowy i w ogóle nie czuć było cieciorką. Ale następnym razem jeszcze dłużej poubijam pianę po dodaniu cukru i bardziej wystudzę czekoladę bo jednak był trochę bardziej gęsty i zbity niż powinien być. Ale smak super. Dziękuję za przepis!

  73. Czy można czekoladę czymś innym zastąpić? Te wszystkie przepisy czekała wyglądają tak smakowicie, ale nie są dla osoby uczulonej na kakao 🙁

  74. O mamo jak to pysznie wygląda! <3 Jutro robię, zwłaszcza jak poczytałam jak mało kalorii ma aguafaba , a nie ukrywajmy, że nie jest to bez znaczenia 😉 Czy zamiast cukru może być syrop klonowy, ryżowy lub brązowy cukier?

  75. Czy aquafaba otrzymana z gotowania cieciorki w wodzie z dodatkiem sody (idealny hummus) będzie dobra ?

  76. Cześć! Często używam ciecierzycy i zastanawiam się, ile czasu mogę trzymać po niej wodę w lodowce? Tak wiesz, jakbym chciała za pare dni po otworzeniu puszki zrobić taki mus – da radę, czy ta woda się psuje?

  77. Witaj.Czy krem czekoladowy z Twojego przepisu nadaje się do nadzienia bułeczek drożdżowych tzw ślimaków? Czy bedzie ok nadawał do.piekarnika?Pozdrawiam

    • Natalia, zdecydowanie kremu nie można podgrzewać! Zachowuje się jak mus, więc podczas kontaktu z wyższą temperaturą po prostu opada 🙁

  78. Dzis bede robic pieczego kalafiora z ciecierzyca wiec na deser bedzie rowzniez mus:D
    Bardzo lubie w Twoich wpisach to, ze oprocz przepisu dodajesz jakies ciekawe informacje:)

  79. Jestem zachwycona! „Śmietany” wychodzi znacznie więcej objętościowo niż przy ubijaniu takiej samej ilości śmietany zwierzęcej. Moje spostrzeżenia- na pewno z ostrożności dodawalabym śmietanę do czekolady, a nie na odwrót. Nie chcę sprawdzać jak się zachowuje aquafaba, ale śmietana zwierzęca zawsze mi się warzyła kiedy dodawałam do niej czekolady.

  80. Ten przepis bardzo mnie zachęcił, próbowałam go już dwukrotnie, niestety ubita piana po dodaniu kakao i stopniej czekolady opadła mi :C Nie wiem w czym może być problem.

    • Kakao? A skąd to kakao? 😉 A tak poważnie to nie przejmuj się tym, że piana opada, ale wciąż jest puchata – na początku tak może być i trudno. Będzie mniej puszyste, ale pyszne. Pamiętaj, żeby lać czekoladę nie gorącą, mieszać powoli i jeśli naprawdę dodawałaś kakao to nie rób tego następnym razem – ono obciąża pianę za bardzo 😉

  81. Niestety, ale obawiam się, że aquafaba może być szkodliwa. Po zjedzeniu czegokolwiek z aquafabą boli mnie brzuch i mam biegunkę. Czy to mus z aquafaby czy sałatka jarzynowa z majonezem z aquafaby. Nieważne też czy woda pochodzi ze słoika czy z puszki. Myślałam, że to inna przyczyna, ale niestety czara goryczy przelała się wczoraj. Całą rodzinę bardzo bolał brzuch po sałatce jarzynowej z majonezem z aquafaby. Rozumiem, że to wynalazek rozwiązujący wiele wegańskich problemów, ale jak widać może być szkodliwy.

  82. Mi nie wyszło 🙁 piana opadła chyba czekolada za ciepła. Jaką ma mieć temperaturę? Wg mnie była oko, sprawdzałam paluchem i nie była ciepła. Zawartość kakao 64%. No i ten smak…no słonawy posmak i takie dziwne. Bita śmietana to nie jest. Pytanie czy w ogóle można uzyskać podobny smak czy tylko konsystencję? I jakiej ciecierzycy użyć najlepiej?

    • Aniu, to w ogóle nie jest bita śmietana – to ma być jak ubite białka! 🙂 Wlewaj czekoladę stopniowo, po łyżce lub dwóch i mieszaj wszystko szpatułą silikonową.

  83. Deser wygląda pysznie i zapewne taki jest 🙂 mam tylko pytanie, czy wodę z ciecierzycy można zamienić na jakiś inny (może być nie weganski) składnik? Jeśli tak to w jakiej ilości? 🙂

  84. Ciekawostka, z pośpiechu nie ostudziałam czekolady, dodałam ciepłą do piany i mus również wyszedł puszysty po schłodzeniu 🙂 aquafabę miałam ze słoika jeśli to ma znaczenie. dzieki, pychotka!

    • Czekolada się nie rozpuściła do końca! Coś mi się wydaje, że w trakcie rozpusczania nie korzystałaś z trzepaczki, a to bardzo, bardzo pomaga – następnym razem po nią sięgnij i będzie z górki 🙂

  85. Zrobiłam i muszę przyznać, że smakował mi znacznie bardziej niż wszelkie niezdrowe odpowiedniki. Idealny!

  86. Cześć! Próbuję zrobić jużdrugi raz i nie wychodzi mi gładka masa tylko dlaczegoś czekolada trochę zachyna twardnieć i później wychodzi mus z kawałkami czekolady….

  87. pycha mimo, że piana mi opadła. jaka może być przyczyna?? bo na pewno powtorzę! 😉 dodam, że czekolada była przestudzona.
    pozdr!!

  88. Czy do wykonania musu nada się płyn po fasoli białej i czerwonej? Robiłam fasolkę po meksykańsku i zostało mi dużo aquafaby 😀

  89. mi nie wyszło…. niby czekolada wystudzona ale coś poszło nie tak….za to mimo wszystko się zsiadło i wyszedł krem czekoladowy … na drugi raz jak zobaczę, że robi się wodniste dodam mielonych orzechów i będzie nutella 😀

  90. Mam pytanie, w czym lepiej ubijać? W szerszej misce czy takim wysokim plastikowym naczyniu od blendera?

  91. Nie wiem co poszło nie tak, ale po dodaniu czekolady piana opadła i nie połączyła się z rozpuszczona czekoladą. Robiłam dwa razy i za każdym razem powstawały czekoladowe grudki. Pomocy!!

    • Marti, rozpuszczając czekoladę w mikrofali wymieszaj ją dokładnie w połowie rozpuszczania i potem rozpuszczaj jeszcze chwilę 🙂

  92. Po dodaniu czekokady (dokładnie wystudzonej) wszystko opadło i zrobiło się wodniste, choć nic się nie oddzieliło, konsystencja była ładna, jednolita, powstała taka jakby gęsta czekolda do picia, w smaku pyszna. Przy okazji przekonałm się że aquafabę rzeczywiście da się ubić na sztywną pianę:) no tylko na finiszu coś nie zagrało, ale deser w sumie był pyszny 🙂

  93. Przepyszne! Ja raz robiłm z wody z czerwonej fasoli i ubiła się bardzo szybko – 5-7 minut, ale dziś miałam tylko wodę z białej fasoli i już miałam chwile grozy – nie chciało się ubijać na początku, ale potem zauważyłam ze to tylko kwestia czasu. Ubiłam baaaardzo długo (15-17 minut) i wkońcu wyszła super sztywana piana. Moja wersja tego deseru wygląda tak – na dnie słoiczka tapioka polana musem z mango a na to właśnie ten mus czekoladowy. Jak się schłodzi to mam zamiar dodać jeszcze świeże owoce – borówki i maliny. Jedna porcja takiego deseru wychodzi mi ok. 220 kcal.

  94. Białka były sztywne a czekoladę przestudziłam a mimo to podczas mieszania zbiła się w grudki i mus opadł i nie wiem co zrobiłam nie tak 🙁

  95. Hej, robiłam ten mus już kilka razy i jest przepyszny, ale robią mi się za każdym razem grudki. Co mogę zrobić, żeby ich nie było? Dzięki!
    Nie wiem, czy to pytanie już było zadawane, więc przepraszam, jeśli tak 😉

  96. Czesc! Musu jeszcze nie probowalam, ale chcialam doniesc, ze da sie samemu zrobic super aquafabe, ktora ubija sie idealnie! Wystarczy po ugotowaniu cieciorki przelac wode z gotowania do sloikow i zostawic na kilka dni w lodowce. Ja zostawilam na 4 i dzis rano ubijala sie super!

  97. Marto, Twoje przepisy są wspaniałe! Dopiero niedawno odkryłam Twoją stronę i jestem zachwycona ? kiedyś strasznie nie lubiłam gotować, ale jak zaczęłam się zagłębiać w wegetariańską kuchnię to to pokochałam ? mój chłopak nie nadąża z jedzeniem tego co gotuję ? wielkie dzięki!

    PS. Czy ktoś wie czy można mieszać aquafabę z cieciorki z aquafabą z fasoli?

  98. Ratunku! 🙁
    Chcę ten mus podać na wegańskiej kolacji dla swoich Przyjaciółek i właśnie testuję przepis. Niestety po dodaniu czekolady do ubitej aquafaby czekolada momentalnie „stwardniała”, przy mieszaniu szpatułką krem zamiast się łączyć przypominał bardziej straciatellę. Udało mi się to częściowo rozbić mikserem, ale kosztem tego, że piana opadła ;(
    Co poszło nie tak? Czekolada była przestudzona, użyłam wody z ciecierzycy w słoiku

    • Emilka, wynika z opisu, że czekolada była zbyt mocno przestudzona, a aquafaba za mało ubita. Następnym razem możesz zrobić dwie rzeczy:
      – krócej studzić czekoladę, nie odkładając garnka na blat, tylko mieszając czekoladę w garnku i zostawiając do schłodzenia na kratce kuchenki (czasem przy cienkim garnku kontakt z blatem tak chłodzi czekoladę, że ta na dnie właśnie robi się jak straciatella)
      – dłużej ubijać aquafabę, upewnić się, że przy rancie miski nie ma „wilgotnych” miejsc
      – zredukować aqaufabę: zagotować w rondelku i pozwolić odparować 1/3 płynu, potem schłodzić w lodówce i będzie się ubijać jak malowana. Więcej o tym piszę w Jadłonomii po polsku, są tam też zdjęcia, jak nie planujesz zakupić to możesz rzucić okiem w księgarni chociaż na ten rozdział i zdjęcia, to bardzo pomoże 🙂

  99. Dzień dobry, czy ten mus mogę wykorzystać do przełożenia tortu (mam na myśli wylanie go na biszkot i pozostawienie w rancie do stężenia)
    CZy jest na tyle stabilny że uniesie blat biszkoptowy?
    I czy można go zrobić na bazie białej czekolady ?

  100. Co kliknę w jakiś przepis na Twojej stronie to robię się głodna. Masz talent do zdjęć, bo wyglądają mega apetycznie.

    Zrobiłam ten mus i muszę przyznać, że to jest coś pysznego. Wielkie wow… smak, konsystencja i relatywna prostota wykonania sprawia, że będę wracać do tego pysznego przepisu! Kalorie, kaloriami… ale temu trudno się oprzeć!

  101. Wszystko ładnie pięknie ale musu dla dwojga wychodzi zdecydowanie za mało, nie mówiąc o wiekszej ilosci ludzi. Na dwie filizanki (standardowe ok 150 ml) idealnie, ale na pewno nie 4/5 porcji na które liczyliśmy 🙁 chyba że do mikro pojemniczków, a mus przepyszny nikt nie chce po trzech mlasnieciach kończyć deseru :)) następnym razem potrójna porcja minimum 🙂

  102. Mi nie wyszło ?czekolada była letnia, opadła na dno i już nie dało się wymieszać czekolady z pianą…

  103. Ten mus to jest mistrzostwo świata. Ja biorę trochę mniej czekolady i trochę dosładzam cukrem. Jest genialny – prosty, tani, szybki, smaczny. Dzięki za przepis.

  104. Myślę, że określenie „delikatnie wymieszać szpatułką” jest dość mylące.
    Za pierwszym razem mus mi nie wyszedł między innymi z tego powodu – sytuacja podobna do Pań poniżej – smaczny, ale z nieprzyjemnymi, szorstkimi grudkami zawieszonymi w całej objętości musu. Czekolada jest gęsta i opada na dno miski – jest ją wręcz ciężko zahaczyć podczas mieszania, co dopiero delikatnego. Nie bójcie się rozbić piany! Masa ma być jednolita – czekolada ma całkowicie połączyć się z pianą. Nie ma mowy o białym puchu z brązowymi smugami. Po dokładnym połączeniu objętościowo masa będzie mniej więcej o połowę mniejsza od samej ubitej aquafaby – lekko puszysta i ciemno brązowa chmurka. Następnym razem użyję trzepaczki – mam wrażenie, że będzie bardziej efektywna w łączeniu dwóch tak oddmiennych faz, a bąbelki nie ucierpią.
    Za pierwszym razem miałam również najwidoczniej za zimną czekoladę, prawdopodobnie również niedokładnie rozpuszczoną w pierwszej kolejności. Tym razem podgrzałam ją naprawdę dobrze w mikrofali i stygła podczas ubijania – gdy skończyłam, dalej była za ciepła, ale łatwo zbić jej temperaturę po prostu ją mieszając – powinna być w dalszym ciągu mocno lejąca.
    Mam nadzieję, że ktoś skorzysta z moich błędów. Powodzenia!

  105. Mi ze 3 razy nie wyszedł ten mus czekoladowy na jajkach, ale byłam twarda i w końcu opracowałam sposób. Primo, do czekolady dodawałam dodatkową łyżkę tłusczu, żeby była bardziej lejąca. Secondo, najpierw rozrzedzałam czekolade kilkoma łyżkami piany, a dopiero potem mieszałam delikatnie z wiekszą resztą. Czy w tej wersji z aquafabą jest sens dodać łyżkę roztopionego tłuszczu kokosowego?

  106. Pytanie – czy próbowałaś i czy ew. ma sens wrzucenie musu na jakiś czas do zamrażalnika zamiast do lodówki, żeby bardziej przypominało lody?

  107. Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Spróbuj również:

Wszystkie ciastka na tej stronie są zupełnie wegańskie!

Jadłonomia dba o Twoje dane i wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego działania strony internetowej (cookies techniczne). Dodatkowo prosimy Cię o zgodę na używanie cookies dla personalizacji treści i doskonalenia Jadlonomii (cookies analityczne). Więcej na ten temat możesz przeczytać w Polityce prywatności i cookies.

Zgodę możesz wycofać w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki, ale wyłączenie cookies technicznych może skutkować niepoprawnym funkcjonowaniem naszej strony.