poniedziałek, 2 marca 2015

Spotkanie autorskie w Krakowie

Kraków, nadjeżdżam! Już w najbliższy piątek o godzinie 18:00 w Empiku Bonarka odbędzie się spotkanie autorskie wokół mojej roślinnej książki. Śmiało wpadajcie posłuchać rozmowy o kuchni wegańskiej, zapytać o ulubione przepisy lub po prostu przybić piątkę. Do zobaczenia! 



niedziela, 1 marca 2015

Fasolka po bretońsku

W dziecięcych jadłospisach w restauracjach i na stołówkach najczęściej królują pierogi, kluski, kopytka, naleśniki i inne słodkie, mączne placki. Tymczasem kiedy ja byłam dzieckiem oddałabym wszystkie te dania za miskę pełną gorącej, gęstej fasolki po bretońsku. 

Nawet moja mama nie umie wytłumaczyć, z czego wynikała moja wielka miłość do fasolki po bretońsku. Było to jedyne danie nad którym nie kręciłam nosem, nie grymasiłam, a często nawet prosiłam o dokładkę lub znad pełnej miski wypytywałam kiedy znowu ją zrobi. Sympatia do poczciwej fasolki w pomidorowym sosie była tak ogromna, że w końcu moja rodzicielka zaczęła gotować dwa osobne garnki - jeden mięsny dla całej rodziny, a osobny dla mnie. Najlepsze w tym było to, że ten drugi zawsze był dużo większy i znacznie szybciej znikał.

wtorek, 24 lutego 2015

Różany mus z tahiny

Arabskie słodkości są kwintesencją słodyczy - cukierkowe, pełne aromatu róży, wanilii, kardamonu i cynamonu. Tak lepkie i miodowe, że zaspokajają apetyt na łakocie na cały dzień, a najlepiej smakują z mocną, czarną kawą. 

Jeśli lubicie chałwę i landrynkowe aromaty z tysiąca i jednej nocy to ten mus skradnie wasze serce. Kremowy, mocno sezamowy z perfumowanym aromatem róży i kardamonu, przypomina wszystkie baśnie o sułtanach i latających dywanach. A do tego przygotowuje się go w mgnieniu oka - wystarczy zagotować wszystkie składniki z aromatycznymi przyprawami i przelać pachnący krem do małych kokilek. Czary mary – mus z tahiny gotowy!

niedziela, 22 lutego 2015

Buraki faszerowane limonkowym ryżem

Niektórzy podróżują szlakami wielkich zabytków, pięknych krajobrazów lub najlepszych plaż; a potem przypominają sobie wakacyjne widoki przez cały rok. Ja za to potrafię miesiącami wspominać różne smaki i zapachy, które nie dają mi spokoju do czasu, gdy nie uda mi się ich odtworzyć we własnej kuchni.

Z podróży przywiozłam wiele przepisów - chociażby ten na izraelski hummus, marokańską harirę lub gruzińskie lobio. Czasem przepis musiałam wyprosić, czasem dostawałam go po dobroci spisanego na pomiętej kartce, a czasem miesiącami próbowałam sama odtworzyć go w domu. Podobnie było z faszerowanymi burakami poniżej, które przypomniały mi się kilka tygodni temu i za nic nie dawały o sobie zapomnieć. Pamiętałam dokładnie, jak spróbowałam ich na Shukh Caramel w Tel Avivie, w malutkiej kuchni Julii, która prowadziła na targu swoją własną, niewielką stołówkę. Już od pierwszego kęsa buraki rozpływały się w ustach: były niezwykle miękkie, soczyste i pełne orzeźwiającego farszu. Słodko - kwaśne, wilgotne, niezwykle aromatyczne, zupełnie takie, jak je pamiętam.

wtorek, 17 lutego 2015

Smalec fasolowy z kaszą gryczaną

Przepis na wegetariański smalec z jabłkiem i ze śliwką to jedne z najpopularniejszych przepisów na blogu. Nic dziwnego, w końcu są proste, pyszne i zaskakują nawet zatwardziałych mięsożerców. Jednak poniższy przepis bije na głowę wszystkie inne fasolowe smarowidła. 

Jabłka podsmażone z cebulą, garść przypraw, biała fasola oraz jeden szczególny składnik - ugotowana i podprażona w piekarniku kasza gryczana. Orzechowe ziarna kaszy są dodatkowo natarte odrobiną oleju oraz wędzoną papryką, dzięki czemu po upieczeniu są chrupiące i mają intensywny, dymny aromat. Wmieszane w miękką, fasolową pastę dodają smarowidłu wspaniałej chrupkości i wyrazistego wędzonego smaku, który może powodować takie pytania jak to: ale pyszne, z czego są te skwarki? 

piątek, 13 lutego 2015

Bezglutenowe brownie z ciecierzycy

Walentynki, Dzień zakochanych lub Dzień Świętego Walentego - nieważne, jak nazywacie 14 lutego i czy w ogóle obchodzicie to święto. Przecież każda okazja jest dobra, żeby upiec czekoladowe ciasto.

Przewinęło się tutaj kilka niezłych ciach, było rozpustne ciasto z kremem, było ratunkowe ciasto czekoladowe, a nawet czekoladowe tofurniki. Ale takiego ciasta jeszcze nie było - nie dość, że przygotowuje się je w pięć minut przy pomocy blendera; to jeszcze jest bezglutenowe i składa się z ... ciecierzycy, masła orzechowego oraz prażonej mąki z amarantusa. Ta pierwsza nadaje ciastu objętości oraz je skleja, to drugie dodaje mu kremowej konsystencji, a ta ostatnia sprawia, że ciasto dobrze się kroi. A jakby tego dobrego było mało, ciasto polane jest kremową polewą z odrobiną chili. Czy naprawdę każda wymówka nie jest dobra, żeby jak najszybciej biec do kuchni?

środa, 11 lutego 2015

Wegańskie prezenty na Walentynki

Kilka miesięcy temu pisałam co można kupić pod choinkę wegance lub weganinowi. A teraz w związku z nadchodzącymi Walentynkami przygotowałam kilka pomysłów na miłosne podarunki - bez plastiku, czerwonych serc i lukru. 

wtorek, 10 lutego 2015

Wegańskie pączki

Chrupiące na zewnątrz, miękkie w środku i obowiązkowe w Tłusty Czwartek. Aby zjeść dobrego pączka można ustawić się w kolejce do ulubionej cukierni lub przygotować je samodzielnie w domu - to wcale nie takie trudne, jak się wydaje!

Domowa produkcja pączków nie jest trudna, ale czasochłonna i wymagająca sporej uwagi. Najpierw trzeba porządnie wyrobić ciasto, potem poczekać aż wyrośnie, a na koniec spędzić dłuższą chwilę doglądając smażących się tłuściochów. Jednak jeśli wszystkie te kroki wykonujemy niespiesznie i dokładnie, to pączki udadzą się na medal - słodkie, chrupiące i zupełnie wegańskie. 

Wybaczcie małą ilość zdjęć, ale nie udało mi się długo uchronić pączków przed pożarciem. A wierzcie, że bardzo się starałam. 

środa, 4 lutego 2015

Bezglutenowe burgery z batatów

Kilka miesięcy temu moja koleżanka wybrała się na wywczas do Tel Avivu. Należy dodać, że to koleżanka niegotująca z braku chęci oraz większych umiejętności. Jednak kiedy na miejscu spróbowała po raz pierwszy upieczonego batata, jeszcze z lotniska zadzwoniła do mnie z pytaniem: Marta, wróciłam, możesz mi powiedzieć gdzie kupię o tej porze bataty?!

Pieczone bataty mogą uzależnić. Słodkie jak marchewka, o fakturze dyni piżmowej i niesamowitym, lekko karmelowym zapachu. Upieczone do miękkości robią się jeszcze słodsze i bardziej kremowe niż jakiekolwiek inne warzywo. Tak przygotowane nie potrzebują właściwie żadnych innych dodatków - są tak pyszne, że można zjeść je palcami prosto z blachy. Ale jeśli uda się wam powstrzymać możecie przygotować jeszcze lepsze burgery z batatów, tahiny, quinoa i prażonej mąki amarantusa. Wystarczy wszystkie składniki połączyć w dużej misce, uformować kotlety i upiec w gorącym piekarniku - tylko postarajcie się nie zjeść wszystkich od razu, dobra?

niedziela, 1 lutego 2015

Chai Chia

Pamiętacie kokosowy pudding z nasion chia, o którym pisałam kilka miesięcy temu? Można go przygotować namaczając nasiona chia w dowolnym płynie - może to być mleko kokosowe, sok z ulubionych owoców albo... rozgrzewająca masala chai. 

Chai, chia, masala: dużo dziwnych słów na początek, ale już biorę się za tłumaczenie! Masala chai lub po prostu chai tea to pochodzący z Indii napój. Tradycyjnie składa się z czarnej herbaty zaparzonej z mieszanką rozgrzewających ziół, na koniec doprawionej tłustym mlekiem i cukrem. W poniższym przepisie najpierw przygotowujemy napar inspirowany właśnie chai tea, a następnie tym naparem zalewamy nasiona chia. Dzięki tej sztuczce po wymieszaniu ze sobą tych dwóch składników otrzymamy kremowy, aksamitny pudding z nasion chia o rozgrzewającym smaku indyjskiego chai. A chociaż nazwa łamie język, to przygotowanie zajmuje nie więcej niż kwadrans.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...